Dodaj do ulubionych

Jot-Be Nieruchomości, Bartosz Ludowicz oszukuje!!!

18.05.18, 09:29
Pan Bartosz Ludowicz, wykorzystując naszą niewiedzę w zakresie przepisów dotyczących dewelopera jak również to, że mu zaufaliśmy, doprowadził swoimi działaniami do tego, że straciliśmy ponad 20 tys złotych. Twierdząc, że jest przedstawicielem dewelopera i że z nim wszystkie sprawy należy załatwiać, w ciągu kilku dni po zakupie mieszkania, które miało być już skończone, umówił się z nami na "odbiór mieszkania". Okazało się, że mieszkanie nie było jednak ukończone, a prace w mieszkaniu trwały. Takich "odbiorów" w sumie wykonaliśmy 4, bo w trakcie wykonawca dokonywał napraw w mieszkaniu tego co spartaczył. Wszystko wyglądało więc "legalnie" do czasu, kiedy zaczęliśmy już remont i nie mogliśmy już wycofać się z inwestycji ze względów finansowych. Mimo ponad półrocznego opóźnienia nie mielibyśmy pretensji, gdyby do końca wszystko wyglądało dobrze. Niestety, z powodu 3 krotnego partactwa wykonawcy, ze względu na kończenie się zasobów finansowych, po kilkukrotnych próbach wyegzekwowaniu czegokolwiek od dewelopera i po wsparciu naszej decyzji przez Pana Ludowicza, zdecydowaliśmy się dokonać naprawy na własny koszt i wystąpić o zwrot tych kosztów do dewelopera. Pan Ludowicz nie tylko nie próbował nas odwieść od tego, ale jeszcze twierdził, że deweloper nie powinien robić z tym żadnych problemów. Jak się niestety okazało było to oszustwo z jego strony, bo deweloper (być może przy współpracy w oszustwie z Panem Ludowiczem), nagle odpowiedział, że nie mieliśmy żadnego prawa do zrobienia tego we własnym zakresie. Zrobił to dopiero po fakcie, mimo wysyłanych pism z prośbą o interwencję kilka razy wcześniej, co sugeruje współpracę w tym oszustwie. Nie żałujemy poprawy tej fuszerki (skosy na poddaszu GK), gdyż w czasie naprawy wyszły na jaw wszystkie fuszerki jakie tam zrobili w ociepleniu poddasza i jakości wykonania. Całe płyty GK trzymały się na 3 śrubkach, a ocieplenie było takie dziurawe, że wiatr hulał po sypialni. Niestety jednak kwota wydana na naprawę tego była przeznaczona na inne rzeczy, na które teraz nam brakuje. Oczywiście zamierzam zgłosić sprawę do prokuratury (oszustwo) oraz domagać się zadośćuczynienia w sądzie.
Edytor zaawansowany
  • jot-be.nieruchomosci 18.05.18, 16:58
    Szanowny Panie,
    Sposób, w jaki przedstawia Pan kwestie związane z odbiorem lokalu mieszkalnego na Osiedlu Dobrego Dnia, jest niezgody ze stanem faktycznym, skrajnie subiektywny i nosi znamiona zniesławienia.

    Pragniemy podkreślić, że problem jest nam znany i że pozostajemy z Panem w kontakcie. Wyjaśnienie zaistniałej sytuacji zostało Panu oficjalnie przekazane zarówno przez dewelopera, jak i przez Zarząd naszego biura. Przypominamy, że prawomocny odbiór lokalu nie był możliwy ze względu na przedłużający się proces uzyskiwania pozwolenia na użytkowanie. Stanowczo podkreślamy, że nieterminowe uzyskanie pozwolenia na użytkowanie budynku nastąpiło z przyczyn niezależnych od dewelopera, a wszyscy Kupujący byli o przebiegu procesu informowani.

    Podkreślamy również, że deweloper wywiązał się z obowiązku zapłacenia kar umownych, stanowiących zadośćuczynienie za szkodę wynikającą z wszelkich opóźnień. Ponadto indywidualnie otrzymał Pan konkretne propozycje ugodowe związane ze zwrotem kosztów poniesionych na samodzielne ukończenie prac w mieszkaniu. Uznajemy, że treść tych propozycji nie jest przedmiotem publicznej dyskusji.

    Rozumiemy negatywne emocje związane z wystąpieniem pewnych komplikacji w procedurze odbiorowej. Przypominamy jednak, iż umieszczanie wpisów opartych na nieprawdziwych twierdzeniach stanowi przestępstwo karne, jak również stanowi naruszenie przepisów prawa cywilnego, co powinien Pan wziąć pod uwagę decydując się na umieszczanie negatywnych opinii o firmie.
    Z poważaniem, zespół JOT-BE NIERUCHOMOŚCI
  • wszytkozajete 19.05.18, 17:04
    Nie mogę znaleźć opcji edycji, więc zgłosiłem post do usunięcia, ponieważ nierozważnie w afekcie po przeczytaniu pisma od Jot-Be użyłem określeń sugerujących jakoby JOT-BE i Pan Ludowicz byli oszustami, a o tym oczywiście dopiero zdecyduje prokurator i/lub sąd. Do czasu wyroku natomiast nie powinienem określać ich mianem oszustów mimo, że czuję się przez nich oszukany, przez co również póki co jestem stratny kilkanaście tysięcy złotych, gdyż być może prokurator i/lub sąd uzna, że jednak nie są oszustami. Przepraszam za te być może krzywdzące sugestie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.