Dodaj do ulubionych

Niezadowolona klientka Metrohouse!!!!!!

09.05.12, 15:27
Chciałabym dodać tu swoja opinie na temat pośrednika z Metrohouse. Jestem bardzo niezadowolona z ich usług. Pan, z którym podpisałam umowę nie odbiera telefonu i nie odpowiada na maile. Mieszkanie jest już wystawione od 2 miesięcy. Nie miałam od nich jeszcze żadnego klienta. Wczoraj po wielu próbach skontaktowania się z pośrednikiem, w celu obniżenia ceny mieszkania, sama postanowiłam dodać ogłoszenie. Mam już chętna osobę do oglądania mieszkania na jutro! Zastanawiam się tylko ilu chętnych straciłam przez brak sumienności i odpowiedzialności Pana z Metrohouse... Ludzie, serdecznie odradzam! Dodam jeszcze,ze jak tylko zamieściłam ogłoszenie o sprzedaży mieszkania, rozdzwonili się pośrednicy w celu podpisania ze mną umowy, w tym także Matrohouse! Nawet nie zorientowali się, ze już maja podpisaną ze mną umowę... Żenada...
Edytor zaawansowany
  • gracuszek 09.05.12, 15:32
    Nie ma co korzystać z usług pośrednika. Lepiej zrobić to samemu. :)


    --
    www.opodal.pl - ogłoszenia bezpośrednie oraz darmowa wycena nieruchomości po cenach transakcyjnych i ofertowych
  • mariusz_zet 11.11.12, 15:48
    Popieram. już dawno doradzałem, by braś sprawy w swoje ręce i dac sobie spokój z pośrednikami
  • metrohouse1 10.05.12, 09:32
    Szanowna Pani,

    Zależy nam na natychmiastowym wyjaśnieniu sprawy. Bardzo prosimy o kontakt na pr@metrohouse.pl - sprawa będzie potraktowana priorytetowo.

    Z poważaniem,
    Zespół Metrohouse & Partnerzy S.A.
  • al_gon 10.05.12, 11:56
    hahaha PR pierwsza klasa! Cały zespół będzie się zajmował priorytetowo...czyli nikt hahah
  • unoman 11.06.12, 09:26
    Rok temu podpisałem w moim mieszkaniu umowę o pośrednictwie sprzedaży tegoż lokalu, przez METROHOUSE. Zależało mi na szybkiej sprzedaży, zrobili zdjęcia i miało się ukazać na iluś portalach, itp. W ciągu tygodnia nic... Żadnych ogłoszeń, reklam itp. Nawet na ich stronie nie było. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, miałem prawo w ciągu 10 dni odstąpić od umowy podpisanej poza lokalem, tak też zrobiłem. Otrzymałem potwierdzenie zamknięcia sprawy. Ostatnio znajmy podesłał mi link na którym METROHOUSE pokazuje moje mieszkanie jako sprzedane przez siebie. CZY JEST TO JAWNE OSZUSTWO ? PONIEWAŻ ONI NIE SPRZEDALI MOJEGO LOKALU !!! Myślę, że z usług tej firmy nigdy więcej nie skorzystam. Lokal sprzedałem sam poprzez ogłoszenia na słupie.
  • dasza1234 19.08.12, 13:53
    Witam,
    zgodnie ze standardami zawodowymi nie wolno oferować do sprzedaży nieruchomości, jesli dane biuro nie ma z danym biurem ważnej umowy pośrednictwa sprzedaży.
    Radzę poprzez kancelarię prawną dochodzić odszkodowania z tego tytułu
    Pozdrawiam - właściciel biura RE/MAX Łódź
    unoman napisał:

    > Rok temu podpisałem w moim mieszkaniu umowę o pośrednictwie sprzedaży tegoż lok
    > alu, przez METROHOUSE. Zależało mi na szybkiej sprzedaży, zrobili zdjęcia i mia
    > ło się ukazać na iluś portalach, itp. W ciągu tygodnia nic... Żadnych ogłoszeń,
    > reklam itp. Nawet na ich stronie nie było. Zgodnie z obowiązującymi przepisami
    > , miałem prawo w ciągu 10 dni odstąpić od umowy podpisanej poza lokalem, tak te
    > ż zrobiłem. Otrzymałem potwierdzenie zamknięcia sprawy. Ostatnio znajmy podesła
    > ł mi link na którym METROHOUSE pokazuje moje mieszkanie jako sprzedane przez si
    > ebie. CZY JEST TO JAWNE OSZUSTWO ? PONIEWAŻ ONI NIE SPRZEDALI MOJEGO LOKALU !!!
    > Myślę, że z usług tej firmy nigdy więcej nie skorzystam. Lokal sprzedałem sam
    > poprzez ogłoszenia na słupie.
  • bezpocztyonline 10.05.12, 12:42
    No cóż, sieciówka typowa, co się dziwić?

    Ale logo mają za to rozpoznawalne.
  • decort 12.05.12, 21:31
    fajnie, że ktoś z metrohouse w ogóle zareagował, ale .... to jakiś koszmar. Że zła obsługa, że brak kontaktu i odzewu do klienta - wielce naganne, ale rozumiem - że niby nowy, niedoświadczony pracownik lub stary już znudzony i niedbały (zaciemniania sprawy i wymówek może być skolko ugodno) - /nie usprawiedliwiam absolutnie/, lecz, że nie wiedzą co mają w bazie?! Skandal. Bazy danych są zintegrowane, także między oddziałami biur nieruchomości i także w w sieciówkach. To świadczy o tym, że ta firma sypie się w szwach, mimo szczytnych ideałów na początku. To znaczy, że obsługa nawet na podstawowym poziomie jest do luftu.
  • qwerty8899 17.07.12, 15:23
    Sami oszuści tam pracują! Osoby na stanowiskach bez odpowiedniego wykształcenia! Żenada!
  • tomaszwanat84 14.08.12, 12:08
    Witam poszukuje osób, które zostały maiły złe doświadczenia z pośrednikami nieruchmości i proszę o kontak mailowy lub telefoniczy 502 555 852 Tomek
  • drcarlisle 14.11.12, 08:28
    W tym celu założyłam nowy temat:
    forum.gazeta.pl/forum/w,915,140418465,,Walka_z_nieuczciwymi_agentami_nieruchomosci.html?v=2
    Pozdrawiam wszystkich -
  • kkk 16.11.12, 11:10
    uuu, mam wiele do powiedzenia o tzw. 'biurze' Metrohouse! Na szczęście rozwiązałam z nimi juz umowe.
    Najgorszym padalcem jest niejaki dyrektirek z Lublina - Pieczkowski. Zero kompetencji, umiejętności wpsółpracy z ludźmi, brak nawet elementarnych zasad kultury i dobrego wychowania.
    Podpisałam umowe z nimi, pzrez pracownika (dziewczyna w sumie Bogu ducha winna) przyprowadziła mi klientke, na spotkaniu pojawił się tez ten niby 'dyrektorek', od początku zachoujący się delikatnei mówiąc dziwacznie. Miały być negocjacje co do prowizji biura - tak ustaliliśmy - ze wszystko się ;'da'!, ale nie sądziłam że odbędą się przy kupującej!
    Przebiegło to wszystko małosympatycznie, wręcz chamsko i arogancko ze str. własnie dyrektorka Pieczkowskiego... który krzyczał ze chce oszukać jego klientke (a pzreciez ja tez byłam klientką biura!), używał argumentó z d... wziętych, wszyscy po jego wystepie cyrkowym byli w szoku.
    Pracownica, z która ja podpisywalam umowe nei odzywała się, jak najszybciej chciała podpisac umowe o zawarcie transakcji. Potem wszyscy wyszli i został tylko 'derektorek;, wrzeszczał dalej ze za taką wysoką cenechce sprzedac, mam szczescie itd. w końcu opuścił prowizje i powiedział zeby orzyjsc na drugi dzień podpisac qneks do umowy z biurem. Ok...
    Jak juz podpisałam aneks sądze ze umowa miała i tak nei dojsc do skutku. Pzred samaym aktem not. zadzwonił i powiedział mi ze... kupująca się rozmysliłą z powodu tej nieprzyjemnej rozmowy! ...jasnee, czyli sam sie pzrzynał ze odstraszył kuującą. Co oczywiscie okazało się nieprawdą. CO jescze - pracownica biyra została zwolniona, nie odbierała ode mnei tel... dyr poiwedział ze jest na bardzo długim urlopie...
    kosmiczna sytuacja. Rozwiązałam po tym wszystkim umowę, a pryw.dowiedziałam sie ze wszystko okazało się nieprawdą, co do rozmyślenia się klientki....ehh
    NIGDY WIĘCEJ takich 'biur' !!!
  • jannowek 19.11.12, 14:00
    I dlatego namawiam raz jeszcze do szukania ofert bezpośrednich,których-niestety-jest niewiele.Dziwi mnie nawet,że sprzedający nie próbują sami zamieszczać swoich ofert.Przecież jest to z korzyścią dla obu stron.Cena ma w tej chwili niebagatelne znaczenie,a prowizja ok.10.000zeta-nie wiedzieć za co-jest chora.Pozdrawiam.
  • kkk 19.11.12, 20:17
    Ja zamieszczam ogłoszenia sama ;) w wielu miejscach/portalach. Biuro jako dodatkowe - bo uwierzyłam że sa ludzie którym nie chce się szukac, idą do biura, na gotowe ;)
    Sama tez znalazłam mieszkanie w necie, kupiłam bez biura.
  • 0kkk1 12.01.13, 22:33
    Skąd się biorą takie prymitywy jak autorka tego tekstu...ręce opadają. Żal mi Ciebie kobieto... cóż
  • jannowek 04.11.12, 22:25
    Witam! Czytając ogłoszenia pośrednictwa tej firmy ma się wrażenie,że nie biorą od kupującego ani grosza.Otóż to nieprawda.Mają chyba najwyższą na rynku prowizję: 3,75%.I jest to wliczone już w oferowaną cenę.Poprostu sprzedający chcąc przez nich oferować swoją nieruchomość musi się zobowiązać,że nigdzie nie będzie się ogłaszał z niższą ceną.
    Przy obecnych cenach mieszkań kasują 9 do 10 tys.zeta ,za to co można sprawdzić samemu:a wiec księgę wieczystą,dokumenty potwierdzające własność i tożsamość sprzedającego.Zaczynam szperać w ofertach bezpośrednich,bo za te 10 tys.,to mam opłaconego notariusza,podatek i pewnie jeszcze zostanie.Nic dziwnego,że pośrednicy mają za złe planowane poluzowanie dostępu do zawodu-czytaj do kasy.
  • bezpocztyonline 05.11.12, 09:57
    jannowek napisał(a):

    > Witam! Czytając ogłoszenia pośrednictwa tej firmy ma się wrażenie,że nie biorą
    > od kupującego ani grosza.Otóż to nieprawda.Mają chyba najwyższą na rynku prowiz
    > ję: 3,75%.I jest to wliczone już w oferowaną cenę.

    No i? Zaskoczony? Czyli faktycznie od kupującego nie biorą, biorą od sprzedającego, a sprzedający wlicza to w cenę.

    > Poprostu sprzedający chcąc przez nich oferować swoją nieruchomość musi się
    > zobowiązać,że nigdzie nie będzie się ogłaszał z niższą ceną.

    Bardzo rozsądnie. Jaki byłby sens oferować nieruchomość, jeśli ta sama nieruchomość jest ogłaszana jeszcze przez 5 innych biur oraz dodatkowo przez właściciela w niższej cenie?

    > Przy obecnych cenach mieszkań kasują 9 do 10 tys.zeta ,za to co można sprawdzić
    > samemu:a wiec księgę wieczystą,dokumenty potwierdzające własność i tożsamość s
    > przedającego.

    Mało kto potrafi w tym kraju czytać dokumenty ze zrozumieniem.
    Potem są płacze w mediach, że sprzedający/kupujący i notariusz oszukali i wcale nie to się chciało podpisać, co się podpisało.

    > Zaczynam szperać w ofertach bezpośrednich,bo za te 10 tys.,to mam
    > opłaconego notariusza,podatek i pewnie jeszcze zostanie.

    Optymista. 2 % ceny transakcji idzie właśnie na podatek, chyba, że kupuje Pan na rynku pierwotnym, bo wtedy w cenie płaci Pan VAT zamiast PCC.

    Co do zniesienia licencji: problem będzie polegał na tym, że wiele osób, które nie zna przepisów i nie rozumie ani treści dokumentów, ani zawieranych umów, będzie obsługiwało klientów dysponujących właśnie nieraz majątkiem swojego życia.
    I będą oni nie do odróżnienia od profesjonalistów.

    Zamiast np. Amber Gold udającego bank, będzie jakieś jego odpowiedniki udające pośredników.

    Co do notariusza: notariusz spisuje tylko wolę stron, o ile ona nie jest sprzeczna z prawem.
    Nie analizuje i nie ma takiego obowiązku, czy wola stron nie jest niekorzystna dla którejś ze stron. Sam tez za papierami nie biega. Czyta, co mu przyniosą. A kupujący (i sprzedający często też) nawet nie wiedzą,jakich dokumentów żądać i jakie samemu drugiej stronie okazać.

    Piękne bywa jest podejście do własnych pieniędzy czasami: "Wpłacę sprzedającemu na konto tydzień przed transakcją, bo sprzedający powiedział, że nie pójdzie do notariusza, póki pieniędzy na swoim koncie nie zobaczy".
  • jannowek 05.11.12, 12:41
    No cóż,przy każdej transakcji potrzebny jest rozsądek.Tak czy inaczej za mieszkanie za 300000zł metro... bierze ponad 10.000zeta haraczu.I jakie to ma znaczenie ,czy ta kwota jest wliczona w cenę ,czy nie.I tak płaci kupujący.Dodatkowo od tej prowizji ukrytej w cenie płacimy w skarbówce 2% podatku jako ceny nieruchomości.Metro... chce sprawiać wrażenie,że są altruistami i nic nie biorą od kupującego(patrz ogłoszenia). A tak naprawdę to pośrednik nie ponosi żadnej odpowiedzialności za ewentualne wady prawne kupowanej nieruchomości.Podkreślam ŻADNEJ.
    Przy zakupie należy sprawdzić:1.Księgę wieczystą-tam dokładnie jest opisana nieruchomość(położenie,powierzchnia,właściciel,hipoteka).Mając numer KW można to zrobić na stronie : ekw.ms.gov.pl/pdcbdkw/pdcbdkw.html - tutaj te dane są najbardziej aktualne 2.Sporządzić umowę przedwstępną(jeśli chcemy starać się o kredyt) 3.Sprawdzić zgodność danych z dowodem osobistym sprzedającego. Jeśli mamy wątpliwości udać się do Spółdzielni Mieszkaniowej najlepiej ze sprzedającym i sprawdzić. Sprzedający powinien okazać umowę kupna -sprzedaży lub postanowienie Sądu o nabyciu spadku,potwierdzenie zapłacenia podatku.WŁAŚCICIEL nie będzie wpisany do KW,jeśli nie przedstawi w sądzie kompletu dokumentów uprawniających do władania nieruchomością.Na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości nie da się też sfałszować KW i tam jest najbardziej aktualna.
    Podstawowa zasada - w przypadku wątpliwości SPRAWDZAĆ!!!!!!! A jeśli sprzedający coś kręci lub opowiada jakieś dyrdymały lub chce pieniądze in advance - znależć inne mieszkanie.
    Moim zdaniem najlepiej -i dla kupującego i sprzedającego-płacić przelewem przy okienku w banku.Można to zrobić po podpisaniu umowy u notariusza.Akt notarialny pozostaje u notariusza,my robimy przelew,wracamy do notariusza i kiedy zgodnie potwierdzimy zapłatę jest on wręczany stronom.I to właściwie tyle.Mamy 10.000 zeta w kieszeni.Pozdrawiam!
  • bezpocztyonline 05.11.12, 15:10
    jannowek napisał(a):

    > Metro... chce sprawiać wrażenie,że są altruistami i nic nie biorą od kup
    > ującego(patrz ogłoszenia).

    Nie są altruistami, bo sami muszą płacić swoje rachunki, nikt im za darmo nic dać nie chce.

    Jeśli piszą, że nie biorą nic od kupującego, to znaczy, że nie biorą od kupującego prowizji dodatkowo - za świadczoną kupującemu usługę pośrednictwa.
    Normalnie przecież cena sprzedaży jest ceną sprzedaży, jest to kwota, którą kupujący płaci sprzedającemu, a w niej zawierają się różne koszty i potrzeby sprzedającego, zapewne w tym i prowizja, którą sprzedający musi zapłacić biuru, za usługę świadczoną przez biuro jemu.
    A niezależnie od tego pobierana bywa prowizja od kupującego za usługę świadczoną kupującemu.

    Akurat widocznie Metrohouse prowizji od kupującego nie pobiera, ale wtedy od sprzedającego przecież musi. Nawet prawo nie zezwala inaczej, gdyby zdrowy rozsądek pośrednika miał zawieźć.

    > A tak naprawdę to pośrednik nie ponosi żadnej odpowiedzialności za ewentualne wady
    > prawne kupowanej nieruchomości.

    Za same wady prawne nie, ale za to, że ich nie sprawdził lub nie poinformował o nich kupującego przed sprzedażą - tak.
    Nie dość, że zawodową, to jeszcze materialną.

    Kupujący może kupić nawet samowolę zbudowaną w strefie z zakazem zabudowy, ale musi wiedzieć przed zakupem, że jest to samowola budowlana, a teren jest objęty zakazem zabudowy i niczego nie zalegalizuje, tylko będzie musiał rozebrać.

    Jeśli wiedząc to, nadal chce to kupić - jego wola, przecież nikt mu nie zabroni.

    Jeśli jednak pośrednik nie dojdzie do tej informacji, choć mógł i powinien był, względnie, jeśli tę informację ukryje przed kupującym i kupując się w takie coś nieświadomie wpakuje, to może żądać od pośrednika odszkodowania (dlatego tez pośrednicy są obowiązkowo ubezpieczeni, więc częściowo będzie to do ubezpieczyciela pośrednika), a ponadto może złożyć skargę do Komisji Odpowiedzialności Zawodowej. KOZ może nawet odebrać licencję takiemu pośrednikowi. Jeśli licencje zostaną zniesione ustawowo, to nie będzie czego takiemu pośrednikowi zawieszać czy odbierać.

    > Mając numer KW można to zrobić na stronie : ekw.ms.gov.pl/pdcbdkw/pdcbdkw.html > - tutaj te dane są najbardziej aktualne

    A widzisz - nie zawsze. Choć oczywiście powinny.

    > 2.Sporządzić umowę przedwstępną(jeśli chcemy starać się o kredyt)

    95% ludzi w Polsce nie potrafiło by sporządzić umowy przedwstępnej tak, by się nie narazić w razie czego na roszczenia z drugiej strony.

    Wystarczy na przykład napisać, że "nieruchomość jest wolna od praw i roszczeń osób trzecich", jeśli jest na przykład wynajmowana, a najem kończy się dopiero przed terminem umowy przyrzeczonej. Albo jeśli jest na niej wpisana służebność, która dopiero zostanie wykreślona. Albo jeśli służebność jest ustanowiona, ale w księdze wpisana nie jest. I tak dalej...

    Kupujący zaraz po tak sformułowanej umowie przedwstępnej idzie do prawnika i żąda zwrotu zadatku w podwójnej wysokości, dodatkowo jeszcze grozi sądem za świadome oszustwo.
    A przecież takie sformułowanie było we wzorze ściągniętym z netu. I sprzedający robi wielkie oczy: "o co chodzi?".

    > 3.Sprawdzić zgodność danych z dowodem osobistym sprzedającego. Jeśli mamy
    > wątpliwości udać się do Spółdzielni Mieszkaniowej najlepiej ze sprzedającym i sprawdzić.
    > Sprzedający powinien okazać umowę kupna -sprzedaży

    Nie ma czegoś takiego, jak "umowa kupna-sprzedaży". Nie w odniesieniu do nieruchomości.

    > lub postanowienie Sądu o nabyciu spadku,potwierdzenie zapłacenia podatku.WŁAŚCICIEL
    > nie będzie wpisany do KW,jeśli nie przedstawi w sądzie kompletu dokumentów
    > uprawniających do władania nieruchomością.Na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości nie
    > da się też sfałszować KW i tam jest najbardziej aktualna.

    Ale właściciel może być spadkobiercą, obdarowanym, mógł być dział spadku, mógł być podział majątku po rozwodzie, (albo i bez rozwodu, za to ustanowienie rozdzielności majątkowej) i w takim razie takie dane pojawią się w KW jedynie na wniosek właściciela.
    Nie ma wniosku = nie ma aktualnych danych w KW.

    > Moim zdaniem najlepiej -i dla kupującego i sprzedającego-płacić przelewem przy
    > okienku w banku.Można to zrobić po podpisaniu umowy u notariusza.Akt notarialny
    > pozostaje u notariusza,my robimy przelew,wracamy do notariusza i kiedy zgodnie
    > potwierdzimy zapłatę jest on wręczany stronom.I to właściwie tyle.

    Opcja inna: strony podpisują akt notarialny sprzedaży i wychodzą, niby do banku. Po drodze kupujący się gdzieś zawierusza (na przykład "muszę do toalety"), i do banku nie trafia.

    Notariusz musi zarejestrować akt notarialny tak czy siak, a wypis i tak ma obowiązek wydać stronom, w dowolnym terminie, kiedy tylko strona się zgłosi.
    Tego dnia czy następnego, czy jeszcze za na przykład dwa lata. Zawsze. I nie może wydania uzależnić od tego, czy kupujący zapłacić za nieruchomość czy nie. Jeśli zapłacił za wydanie wypisu (7,38 zł za stronę), to wydać mu musi.

    Tak, że twoje dobre rady na nieuczciwość drugiej strony niewiele pomogą.
    Kombinuj dalej.

    Powodzenia.
  • jannowek 05.11.12, 16:25
    Ha! Tego co napisałeś nie sprawdzi również żaden pośrednik.I nie chodziło mi o to,żeby się tutaj przerzucać argumentami,czy kupować samemu,czy z pośrednikiem.Skoro istnieją,to znaczy że ktoś korzysta z ich usług.

    Pozdrowienia
  • bezpocztyonline 05.11.12, 20:10
    jannowek napisał(a):

    > Ha! Tego co napisałeś nie sprawdzi również żaden pośrednik.

    Czyli czego konkretnie nie sprawdzi?

    Sprawdza wszystko, bo sprawdzić musi.
    Stan prawny sprawdza przyjmując ofertę do sprzedaży, dodatkowo weryfikuje jeszcze w trakcie oferowania, czy nadal wszystko w porządku, sprawdza jeszcze raz na etapie konkretniejszych rozmów z zainteresowanym klientem i ponownie tuż przed umową. Sprawdza na bieżąco. Dodatkowo często pomaga sprzedającemu doprowadzić dokumenty do takiego stanu, by nieruchomość się nadawała do sprzedaży (bo jak się nie będzie nadawała, to kupujący jej nie kupi, nawet gdyby chciał).

    Sprawdza też masę różnych rzeczy, o których nie wspomniałam (stan budynku według oświadczenia administracji spółdzielni/zarządcy wspólnoty, plany remontowe spółdzielni, wspólnoty mieszkaniowej, stan prawny gruntu, plan miejscowy etc.)

    Sprawdza, bo musi, bo jeśli nie sprawdzi, a coś jednak wyniknie po umowie (a czasem jeszcze przed), to w każdej chwili klient może zgłosić na niego skargę i występować z żądaniem odszkodowania. A kłopotów nikt nie lubi.
  • trudneczasypl 27.03.13, 12:21
    Obie strony mają rację: nie warto płacić 10 tysięcy za coś, co można zrobić praktycznie samemu i nie warto ryzykować dorobku życia przez niedopatrzenie formalności, czy nieznajomość prawa.

    Jest jednak jeszcze trzecie wyjście, o którym się nie mówi:
    * znajdujemy klienta
    * zgłaszamy się do lokalnego biura nieruchomości, które:
    - działa od kilkunastu lat
    - ma licencję
    - ma ubezpieczenie
    * przedstawiamy sytuację: mamy klienta - potrzebna obsługa formalna, kilka godzin roboty, daję za to 1% - gwarantuję, że wszystkie strony będą zadowolone. W praktyce można odwiedzić kilku agentów (koniecznie osobiście) i negocjować kwotę - myślę, że nie będzie problemu znalezienia chętnego, który to zrobi za 1000 zł i jesteśmy 9000 zł do przodu - miło nieprawdaż? ;)

    -------
    Sprzedałem mieszkanie!
  • al_gon 05.11.12, 19:56
    jannowek napisał(a):

    > No cóż,przy każdej transakcji potrzebny jest rozsądek.

    Jak sformułujesz zapis, że pan x sprzeda Ci mieszkanie? Chodzi o umowę cywilno - prawna. Ciekawy jestem tego rozsądku.
  • anna151066 12.11.12, 11:08
    Proszę Pani.... ja mam u nich swoją ofertę od 2 lat !!!! ofertę zaprezentowali przez ten czas 26 osobom a nieruchomość pokazali jednej osobie...
    Tylko co miesiąc przysyłają mi pseudo-raporty . Szkoda gadać
  • metrohouse1 13.11.12, 13:37
    Szanowni Państwo,

    Nawiązując do powyższej dyskusji pragniemy zwrócić uwagę na fakt, że w Metrohouse od 2008 r. wynagrodzenie pośrednika pokrywa tylko strona sprzedająca. Nie możemy zgodzić się z opinią, że kupujący płaci prowizję, bo jest ona wliczona w cenę nieruchomości. Naszym doradcom zależy, by cena wystawiona w Metrohouse był konkurencyjna na rynku, więc ew. jej zawyżanie byłoby w prostej linii skazaniem się na brak konkurencyjności. To przecież nie ma nic wspólnego z logicznym postrzeganiem rynku.

    Gdyby jednak okazało się, że wystawiona przez nas cena była wyższa od innej ceny tej samej oferty znalezionej w Internecie postaramy się, więcej - gwarantujemy, że kupicie Państwo nieruchomość po najniższej cenie wystawionej na rynku. Może się zdarzyć, że agent nie uzyskał jeszcze informacji od Klienta o obniżce ceny, bądź system nie zaktualizował jej jeszcze na portalach.

    Jeśli chodzi o czas sprzedaży - no cóż.. Średnia w Warszawie to prawie 140 dni, a niektóre oferty znajdują nabywcę dopiero po kilkunastu miesiącach. W obecnej sytuacji należy uzbroić się w cierpliwość. Niezależnie od tego czy sprzedajemy bezpośrednio, czy przy wsparciu agencji.

    Pozdrawiamy
    Zespół Metrohouse
  • luki201 29.01.13, 18:52
    Przecież to jakieś bzdury. Wystarczy porównać ceny tego samego mieszkania i w Metrohouse - w większości przypadków jest wyższa. Jak jest taka sama to później problem pojawia się przy negocjacjach, gdzie właściciel nie może zejść z ceny bo agencja ma dużą prowizję, którą i tak płaci zawsze kupujący...
  • pengua 03.04.13, 12:11
    Zgadzam się z anna151066.
    Miałam podpisaną umowę na wyłączność z Metrohouse przed pół roku. I było to samo. Mieszkanie pokazali dwóm osobom, reszta to pseudoraporty co miesiąc. Jedyne co robiła pani pośrednik to przekonywanie mnie, ze jeśli bardziej zejde z ceny (chociaz i tak jest niska) to się kupujący znajdzie. Tyle to i ja potrafię.
    Zaufanie straciłam kiedy pośrednik do mnie zadzwoniła, mówiąc, ze ma klientke z innego miasta, która OCZEKUJE obniżki ceny chociaz jeszcze mieszkania nie widziała!!!
    Poczułam SIĘ OSZUKANA PRZEZ METROHOUSE, ponieważ podpisując umowę na wyłączność, wierzyłam, że pośrednik będzie reprezentował tylko mnie jako sprzedającego. A najwyraźniej, reprezentował również kupującego.
  • 4ja2012 13.12.12, 18:15
    Szczerze nie polecam tego pośrednika. Uważam sie za osobę pokrzywdzoną i oszukaną przez Metrohaue. Brak kontaktu telefonicznego z przedstawicielami, zapchane skrzynki telefoniczne - to motto pośrednika sprzedaży nieruchomości. Porzez tak doskonały kontakt nie doszło do transakcji zarówno kupna przeze mnie nieruchomości jak i sprzedaży oferowanej przez mnie nieruchomości. Sraciłam zadatek i prawdę mówiąc nawet nie wiem od kogo powinnam oczekiwać zwrotu. Przedstawiciele obecnie jedyne co mogą to - jak usłyszałam doradzić kontakt z prawnikiem i dochodzenie zwrotu zadatku na drodze sądowej. zastanówcie się przed zawarciem umowy czy na pewno tego właśnie chcecie.
  • kkk 11.01.13, 12:51
    noo, ciekawe kto jeszcze, niezła lektura, bardzo żałuje że nie pczeczytałam tego wcześniej!! :/
    Ja tez nie miałam kontaktu z pracownikiem biura, który podpisał ze mna umowę, nie miałam sie nawet do kogo zwrócić bo dzwoniąc pod tel. 'mojej' agentki odbierał ktoś inny a ona nie pracowała... .
    Czyłam się wiec oszukana, nikt mnie nie reprezentował, nie bronił moich interesów, wręcz przeciwnie (!) interesujące jest to że to własnie ode mnie - czyli od sprzedającego pobieraja haracz czyli prowizję - a traktuja jak... :/:/:/
    szkoda gadać, szkoda nerów, nigdy więcej!
  • 0kkk1 12.01.13, 22:47
    To prze takimi niezrównoważonymi osobami trzeba uciekać jak najdalej...
  • kkk 13.01.13, 08:04
    cyt. To prze takimi niezrównoważonymi osobami trzeba uciekać jak najdalej...
    ------TAK, dlatego OSTRZEGAMY przed takimi nieuczciwymi pośrednikami tu na form :) po to jest, żeby ludzie wiedzieli wczesniej, zanim podpisza umowę z takim biurem
  • el.a77 22.01.13, 17:35
    www.bankier.pl/wiadomosc/Metrohouse-i-Bracia-Strzelczyk-na-celowniku-UOKiK-2735192.html
  • el.a77 02.02.13, 21:44
    metro to dno i wodorosty , mam bardzo przykre doświadczenia mąż ma do mnie pretensje dlaczego dałam się im nabrać
    www.bankier.pl/wiadomosc/Metrohouse-i-Bracia-Strzelczyk-na-celowniku-UOKiK-2735192.html
  • jrkag 05.03.13, 11:48
    Witam.
    Biuru Metrohause mogę zarzucić następujące rzeczy:

    Publikowanie ofert nieruchomości w sieci oraz klientom bez umowy pośrednictwa
    Próby wymuszenia danych osobowych nieruchomości od innych agencji .
    Podszywanie się za fikcyjne osoby ( nawet za policjanta)
    Publikowanie danych osobowych klientów osobą trzecim
    Oglądanie z klientami bez umowy.
    Prowizja jednostronna lecz podwójna = prowizja od sprzedającego i kupującego.

    Teraz z mojego punktu widzenia. Biuro nieruchomości sprzedając nieruchomość bierze na siebie odpowiedzialność prawną. Wszelkie wady ukryte nieruchomości pośrednik bierze na siebie, dlatego też jest ubezpieczony. Agencja ma obowiązek sprawdzenia wszystkich dokumentów. Jeśli klient został oszukany lub kupił nieruchomość z wadą prawną ( korzystając z biura ) ma prawo rościć od biura odszkodowanie. Jest na rynku wiele kiepskich biur, ale są też biura które naprawdę dbają o swoją rangę. Niestety nie każdemu w życiu da się dogodzić.

    Pozdrawiam
  • metrohouse1 15.03.13, 11:33
    Dzień dobry,

    W nawiązaniu do poprzedniej wypowiedzi należy dodać, że żadna oferta, która nie posiada podpisanej umowy pośrednictwa nie zostanie aktywowana w systemie Metrohouse. Wobec czego nie jest możliwe, aby pojawiała się na portalach nieruchomościowych w ramach eksportów z puli Metrohouse. W naszej działalności umowa to podstawa.

    Informacje o rzekomym "podszywaniu się za fikcyjne osoby", "próby wymuszenia danych osobowych", "publikowanie danych osobowych" to poważne zarzuty. Prosimy o kontakt w tej sprawie, tym bardziej, że na forach jesteśmy anonimowi i możemy pisać niemal bezkarnie wszystko. Z naszego doświadczenia wynika, że próba wyjaśnienia opisywanych nieprawidłowości nie jest kontynuowana przez osoby opisujące takie zdarzenia... Może tym razem się uda. Nam najbardziej zależy na wyjaśnieniu tego typu zarzutów. Prosimy o kontakt na reklamacje@metrohouse.pl

    Miłego dnia,

    Zespół Metrohouse
  • piotrek070809 29.03.13, 22:27
    Witam niestety musze podzielic sie przykrymi doswiadczeniami
    .Moja babcia sprzedaje mieszkanie i podpisala z nimi umowe mimo ze ustalilem przez telefon ze prowizja ma byc 6% + vat bo maja klienta ktory mial juz jutro kupic to jak sie pozniej okazalo wpisane w umowie jest 9% i babcia to podpisala.Klienta nie ma i powiedzieli ze musimy obnizyc 40 tysiecy to klient sie znajdzie. Najgorsze jest to ze babcia bedzie musiala zaplacic 9% + vat bo nie zauwazyla ze umowa jest do gory nogami jak jej pokazywali wysokosc tej marzy gadalem z ich agentem to powiedzial ze juz po ptakach bo trzeba czytac co sie podpisuje. Nie wiem jak mam teraz postapic zeby babcia nie musiala az tyle placic. Dzwonilem do nich to powiedzieli ze tej umowy nie mozna rozwiazac
  • jannowek 31.03.13, 12:52
    Każdą umowę można wypowiedzieć -rozwiązać i to ze skutkiem natychmiastowym.Zwłaszcza ,że wprowadzili starszą osobę w błąd.Mało tego-to jest zwykłe oszustwo.Proszę się zorientować i po prostu umowę wypowiedzieć.Pozdrawiam jn
  • jerkwi 03.04.13, 13:08
    Umowa została podpisana na wyłączność czy też tz. otwarta?


    Ogólnie Agencje powinny działać na umowach otwartych, gdyż umowa na wyłączność ogranicza sprzedającego do jednej agencji.

    Umowę da się rozwiązać z wypowiedzeniem 30 dniowym. I sprzedający nie powinien za nic płacić przy rozwiązaniu takiej umowy.

    Są agencje które uczciwie działają na rynku i dbają o klientów.

    Agencja może zaproponowała obniżenie ceny by dostosować ją do ceny rynkowej.
    Nieruchomość wystawiana jest przez agencje, ale to cenę z jaką będzie wystawiona ustala sprzedający, agencja powinna tylko zasugerować, że cena po prostu jest za wysoka na dzisiejszy rynek.

    Proszę dokładnie przeczytać umowę. Powinno w niej być zawarte co wiąże się z wymówieniem umowy
  • marzenakol38 06.04.13, 23:46
    Mam jak najgorsze zdanie o nich. Kupowałam mieszkanie i zostałam nabita w butelkę.
    Znalazłam w internecie ogłoszenie mieszkania które mi pasowało i napisali ze prowizja 0%.
    Pojechałam do ich siedziby i się okazało że muszę podpisać jakąś umowę!
    Skoro nie ma prowizji to po co umowa?? A no po to ze to mieszkanie okazało się już sprzedane bo bylo mnostwo chętnych ale pan zaproponowal mi inne podobne. I co ? Owszem ono bylo aktualne ale juz niestety nie objete promocją i musialam zaplacic niemala prowizję wpisana w umowie .
    Nie wiem jak nazwac takie podejście do klienta.To zwykle naciągactwo i drobne cwaniactwo , widocznie nie umieja uczciwie zarobić.
  • pengua 08.04.13, 23:04
    Odnioslam podobne wrazenie co marzenakol, chociaz jestem sprzedajacym a nie kupujacym, ze agencji Metrohouse zalezy tylko na tym, zeby nieruchmosc sprzedac, ale ktora to juz bez znaczenia. Zawarlam umowe na wylacznosc z Metrohouse i czulam jakby moja oferta byla im potrzebna tylko po to, zeby robic tlo innym ofertom. I jak dzwoni potencjlny zainteresowany, to mowia, ze maja inne lepsze oferty. Mam skale porownawcza. Na razie powiesilam tylko baner (za grosze) czego pomimo moich prosb Metrohouse nie byl laskaw zrobic, i codziennje ludzie dzwonia. Mam chociaz satysfakcje, ze jest odzew. A z Metrohouse 2 osoby przez pol roku!!!! Bede ta agencje ODRADZAC wszystkim!
  • el.a77 26.03.13, 00:08
    To ze biorą podwójne prowizje to wie każdy ich klient ale ,że podszywają sie pod policjanta to trudno uwierzyć ! przecież to karalne! Naprawdę nie wiem już kiedy się za nich ktoś weźmie , może zawiązać jakiś komitet poszkodowanych klientów?? Czy te wszystkie negatywne opinie o metrohouse są niewystarczające???
  • jerkwi 03.04.13, 13:01
    prawo.rp.pl/artykul/966132.html
  • dorota044 17.05.13, 11:44
    Agenci metrohouse sa nieprofesjonali, wiecznie sie spozniaja i niemaja pojecia na temat pokazywanej nieruchomosci. Chcialam kupic mieszkanie i jak juz wszystko bylo ustalone i milam dostac umowe przedwstepna to zazadali ode mnie 3 tys depozytu, rzekomo osoba sprzedajaca poprosila o 3 tys bezwzrotnego depozytu, skontaktowalam sie z ta osoba i jak sie okazalo sprzedajacy o niczym nie wiedzial. Metrohous to banda naciagaczy i oszustow, ktos powinien zabrac sie za to biuro!! Ja nie dalam sie naciagnac i zerwalam rozmowy
  • metrohouse1 17.05.13, 12:06
    Szanowna Pani,
    Doradcy Metrohouse nie pobierają depozytów. Być może chodzi tu o zadatek przekazywany stronie sprzedającej przy umowie przedwstępnej?
    Prosimy o kontakt z nami w celu wyjaśnienia sprawy: reklamacje@metrohouse.pl

    Pozdrawiamy,
    Zespół CRM
  • jannowek 17.05.13, 21:58
    Już pisałem wcześniej i dalej podtrzymuję o nich swoją złą opinię.Podpisałem umowę,ale ponieważ nic się nie działo,sam znalazłem kupca.Oczywiście zaraz wypowiedziałem umowę i poprosiłem o usunięcie ogłoszenia z ich bazy.Minął już ponad miesiąc,mieszkanie sprzedane,a ogłoszenie dalej"wisi" na ich stronie.Pewnie coraz mniej klientów wchodzi z nimi w interesy,więc pozostawiają nieaktualne ogłoszenia.I w dodatku za taką prowizję - 3,75%.W dodatku kupującym wciskają,że nie biorą od nich prowizji.To ciekawe,gdzie jest ukryta?Oczywiście w cenie,o którą sprzedający podwyższa ofertę.KUPUJCIE BEZ POŚREDNIKÓW!!!!!Kupa kasy zostanie Wam w kieszeni i satysfakcja,że nie nabili Was w butelkę "fachowcy" z tego czegoś zwanego Metrohouse.Pozdrawiam.
  • jannowek 30.07.13, 13:59
    Witam! Koniec lipca,już 3 miesiące jak sprzedałem mieszkanie BEZ pomocy Metroszajs,a oni dalej nie usunęli mojej oferty ze swojej bazy,mimo że rozwiązałem z nimi umowę zaraz po sprzedaży.Brak słów
  • ontas1977 09.06.13, 13:43
    Witam Wszystkich
    ja korzystałem ostatnio z Agenta nieruchomości W Metrohouse w Krakowie i jestem Bardzo zadowolony.
    Podam jego dane może sie komuś przyda
    Daniel Świątek tel. 883377561
  • krzysiekdobrytata 08.08.13, 00:06
    Widze ze negatywne opinie o metrohouse nie sa przypadkowe , ja takze mam bardzo niemile doswiadczenia , stanowczo odradzam ,sa inni tansi, uczciwszwsi i lepsi
  • kadan_1 16.10.13, 13:12
    Ja również od kilku dni próbuję bezskutecznie uzyskać informacje od Metrohouse. Kilkakrotnie rozmawiałam przez telefon, mówiłam jakie lokale mnie interesują a pani przez telefon potwierdzała, że za chwilkę prześle mi e mail z ofertami. Mail nadal nie przyszedł.Już nawet nie będę podejmować prób dotarcia do tej kobiety, gdyż mija się to z celem. Żenada. Zostałam przez Metrohouse olana. Stracili klienta komercyjnego.
  • patrycjuszka.m 28.01.15, 22:33
    kurcze, a dziś czytałam na gowork-u że klienci są bardzo zadowoleni. Widać rozbieżne informacje.
  • krzysia111333 28.11.15, 22:56
    Zgadzam sie z jak najbardziej negatywna opinia o Metro House we Wroclawiu przy ul Swobodnej . Zenada .
    Bedac klientem probuje sie skontaktowac z agentami od dluzszego czasu - nie odbieraja telefonu ani maili !Stracilismy duzo czasu a czas to pieniadz - ktos moze to przetlumaczy kierownikowi ! My nie mamy czasu na taka amatorszczyzne i balagan jaki panuje w Metro House .
    Biuro bylo zamkniete bez jakiejkolwiek informacji przez wiele dni ; czy juz otworzyli ? Bo wyglada ,ze nie zaplacili rachunku za lokal i ich wyrzucili . Klienci - odradzamy tych ludzi !
  • gosia25800 12.01.16, 20:06
    Witam ja też mam umowę z metrohouse gdy zadzwoniłam aby zmienić trochę ogłoszenie bo na naszej budowie wystawionej na sprzedaż trochę się zmieniło pan zajmujący się moim ogłoszeniem powiedział mi że on nie musi uaktualniać mojego ogłoszenia tylko że to mój obowiązek go o tym powiadomić a tak wogule to mają moje ogłoszenie od kilku lat a ja nigdy nikogo nie widziałam z tej firmy nie licząc chwili podpisania umowy.Porażka
  • witoland 12.08.16, 11:26
    Metrohouse to firma która zatrudnia bardzo nieodpowiedzialnych agentów. Nie interesuje ich klient ani pracodawca. Z takim agentem spotkałem się w Metrohouse Pabianice. Po znalezieniu interesującej mnie oferty umówiłem się z agentką na prezentację. Po podpisaniu umowy z Metrohouse Pabianice , obejrzeniu domu i ustaleniu warunków kupna, agentka poinformowała nas, że dom oglądał jeszcze jeden pan, który chce jeszcze raz go obejrzeć (w nieokreślonej przyszłości ). Byliśmy bardzo zainteresowani kupnem i chcieliśmy natychmiast podpisać umowę wstępną. Powiedzieliśmy to właścicielce, która mając podpisaną na wyłączność umowę z biurem poprosiła nas o kontakt z agentką. Natychmiast do niej zadzwoniliśmy (ok 30 minut po prezentacji). Miała oddzwonić następnego dnia rano (była podobno na prezentacji). Niestety następnego dnia już nie odbierała od mnie telefonów a gdy zadzwoniła do niej żona (połączenie zostało odebrane - nieznany numer) i jeszcze raz potwierdziła chęć natychmiastowego kupna, zmieszana agentka obiecała przekazać to właścicielowi. Od tej pory dalszy kontakt z agentem stał się niemożliwy. Wieczorem (ok 20 ) tego samego dnia dostałem sms, że właściciel wycofał dom z biura. Dzisiaj ogłoszenie jest nadal na stronie biura. Odniosłem wrażenie, że agentowi nie zależy ani na renomie zatrudniającej go firmy ani na kliencie ( sprzedającym jak i kupującym). Mamy swoją hipotezę co do postępowania agentki. Domyślcie się sami. Tylka szkoda naszego straconego czasu. Wystarczyło odebranie telefonu i uczciwe poinformowanie nas, że właściciel (a może agent ? ) ma inne plany.
  • panskie.oko 18.12.16, 16:05
    Nie polecam. Sprzedaje mieszkanie właśnie. Metrohouse jako jedyna agencja ani myśli zejść ze swojej kosmicznej prowizji ( 3,57 % brutto - wychodzi ponad 20 tyś ). Niesamowite. Jak stwierdziłem ze taki procent to jednak przesada Pani z MH stwierdziła nie ze ma problemu - doliczymy do ceny mieszkania i wystawimy za więcej. Zwróćcie uwagę ze zawsze te same mieszkania oferowane przez MH mają wyższe ceny niż mieszkania oferowane przez inne agencje ( w przypadku kiedy mieszkanie jest oferowane w formule otwartej bez umowy na wylączność). Z każdą inna dało się negocjować % od sprzedaży, ale nie z nimi.
    Podobno jest to związane z skomplikowanym systemem rozliczeń między agentami ( jak jeden ma klienta to musi odpalić działkę temu kto opiekuje się mieszkaniem). Ogólnie kosmos. Nie dajcie się nabrać na hasła "klient nie płaci prowizji" bo on ją de facto zapłaci w cenie (często zawyżonej).
    W sprawie mieszkania które sprzedaje co jakiś czas mam telefony z MH. Zawsze dzwoni inna osoba. I zawsze mają klienta - trzeba tylko podpisać umowę.
  • zosiagut 23.05.17, 13:36
    Trzeba czasami mieć pośrednika, inaczej mieszkanie które Ci sie podoba nie odkupisz od właściciela. Ja akurat trafiłam na dobrego agenta nierumochości, ale wyobrażam sobie, że można się spotkać z brakiem profesjonalizmu. A kwestia kupna mieszkania jest jedną z wazniejszych w życiu.. Jak coś to podrzucam link do agencji z której ja korzystałam: www.rema.nieruchomosci.pl/
  • mirelka2290 16.08.17, 09:26
    Tak to czasami jest z pośrednikami i agencjami, jak się na ślepo do kogoś idzie. Trzeba się rozejrzeć za odpowiednią agencją, poczytać opinie, popytać znajomych. Ja tak właśnie zrobiłam i dlatego wybierając www.certus.net.pl/ miałam pewność, że mnie nie oszukają, ani w żaden sposób nie będą chcieli wykiwać. Wszystko trzeba dokładnie sprawdzać w dzisiejszych czasach.
  • mona12m 22.08.17, 10:07
    Potwierdzam!!!
    Pośrednik pieniążki wziął od obydwu stron a kłamał wcześnie że tylko jedna strona płaci. Zresztą jego postawa to wielka porażka. Prosiłam mailowo o telefon do szefa ale nawet mi nie odpisał. Stanowczo nie polecam!!!
  • aleksandra_skaka 08.11.17, 00:15
    Mam równie bardzo złe doświadczenia z metrohouse w Ciechanowie. Pani pośrednik, jak podkreśla - dyrektor - bardzo niemiła i nieprofesjonalna. Podpiliśmy umowę z jej pracownikiem ale 14- tego dnia zdecydowaliśmy się ją rozwiązać bo nie podobały nam się działania biura. (miał być baner , ogłoszenia byle jakie, pomyśleliśmy ze szkoda pieniędzy).Pani dyrektor okropnie niemiłym tonem przeciągała i utrudniała rozwiązanie umowy. Zamknęła biuro przed czasem, bo chciałam rozwiązać umowe osobiście, pocałowałam klamkę a uprzedziłam ze przyjadę zasłaniając się, że to wolny zawód gdy zaproponowałam ze dojadę byle tylko podpisać rozwiązanie umowy bez konsekwencji czyli zmieścić się w czternastodniowym okresie wypowiedzenia, stwierdziła ze już jest jednak po pracy. Zawód pośrednika nieruchomości narzuca tej Pani inne działania o których chyba nie jest do końca świadoma. Nie próbowała mnie przekonać do podtrzymania współpracy (dobry pośrednik namówił by mnie na dalszą współpracę) a raczej była obrażona ze śmiem dzwonić , arogancko rozmawiała ze mną, niemalże obrażając mnie, ze chce kogoś oszukać, Dzisiaj dostałam fakturę na 105 za niby koszt wystawienia ogłoszeń. Tymczasem podpisując umowę inna Pani poinformowała nas ze mam dwa tygodnie na odstąpienie od umowy, bez konsekwencji. Mało profesjonalna , niemiła i nieuczciwa- tak bym podsumowała . żenada byle stówkę ugrać nie rozumiem ?. NIE PO LE CAM ! chetnie podpiszę umowę z innym biurem tym razem uczciwym i skutecznym
  • carolinadziuga_1991 16.03.18, 09:14
    Wiedza zespołu polega tylko na tym by oszukać sprzedającego i kupującego. Brak doświadczenia w obrocie nieruchomościami, dokumentami i obsługą klienta. Podstawowe błędy można znaleźć już w umowie przedwstępnej gdzie nawet adres mieszkania jest źle napisany jak i metraż mieszkania umieszczona na stronie internetowej odbiega stanowi faktycznemu. Od razu poproś o wykaz ze spółdzielni (ja o prawidłowym metrażu dowiedziałam się po 3 miesiącach) bo będą za wszelką cenę się wybielić. Wszystkie aneksy do umowy przeczytaj 10000 razy bo również byk na byku. Nawet podczas zdawania mieszkania nikt nie umie poprawnie odczytać stanów licznika itp. Na koniec dowiesz się, że to wina własnego wyboru banku i w mailach będą grozić Ci windykacją hahaha jeśli nie zapłacić im prowizji.

    Podsumowanie: jeśli chcesz kupić mieszkanie i chcesz uniknąć nerwów, straty czasu i pieniędzy za PARTACZENIE SZUKAJ MIESZKANIA w innym pośrednictwie albo w ogóle bez niego.
  • klientkametrohouse 07.05.18, 11:10
    Poszukuję osób, które zostały wprowadzone w błąd, poniosły stratę w związku ze współpracą z Metrohouse.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.