Dodaj do ulubionych

biuro agencja nieruchomości Poznań

10.08.10, 13:30
Witam

mam zamiar sprzedać mieszkanie, szukam uczciwego pośrednika, czy
ktoś mógłby polecić mi biuro Nieruchomości lub przestrzec przed
jakimiś nieuczciwymi w Poznaniu?

z góry dziękuję za poradę
Edytor zaawansowany
  • 19.08.10, 13:13
    spróbuj sama sprzedać mieszkanie - nie jest to wielki kłopot (a
    koszt żaden) dać kilka ogłoszeń w necie (koniecznie z dopiskiem
    bezpośrednio). Dużo osób szuka najpierw mieszkania bezpośrednio,
    pośredników traktując jako zło konieczne. Pośrednik nie zrobi nic
    więcej niż wystawienie oferty w necie na kilku portalach.

    A późniejsze ogłądanie mieszkania i tak odbywać się będzie w Twojej
    obecności.
    Jeśli jesteś w miarę ogarnięta, to i negocjacje cenowe poprowadzisz
    sama bez szkody dla portfela (a czasami z zyskiem w porównaniu do
    negocjacji pośrednika).

    Sama sprzedaż (umowa przedwstępna i notarialna), nie jest filozofią
    obcej cywilizacji, zwłaszcza dla sprzedającego.

    pozdr i powodzenia w sprzedaży
    mko
  • 23.08.10, 22:12
    Od razu poznać dyletanta. Obecnie sprzedaż mieszkania nie jest taka prosta jak
    np. Dwa lata temu. I to nie dlatego ,że jest to czynność wysoce skomplikowana
    ale dlatego ,że jest mały popyt.
    Poszukiwania potencjalnego klienta mogą trwać nawet i 6 miesięcy .
    W tym czasie trzeba dawać wiele ogłoszeń i przeprowadzić setki rozmów często z
    klientem gawędziarzem , który dzwoni na ogłoszenie z ciekawości.


    Teraz do Kasi
    Jeżeli masz czas i cierpliwość możesz to oczywiście robić sama . W przeciwnym
    wypadku polecam współprace z pośrednikiem.
    Na poznańskim rynku większość agencji cieszy się uznaniem klientów.

    Nieskromnie mogę również zaproponować swoje usługi

    Marek Obtułowicz
  • 31.08.10, 10:42
    dyletant czy nie, liczyć umiem. Prowizja biur to łącznie 6%+vat (po
    stargowaniach przyjmę 5% wartości brutto nieruchomości - liczę bez
    pośrednika z żadnej ze stron, bo zazwyczaj jeśli jedna strona płaci
    pośrendikowi, to druga również).

    Dla mieszkania za 300.000 to daje 15.000 zł.

    Za tę cenę kupuję (jako sprzedający mieszkanie):
    (1) dawanie ogłoszeń w portalach przez pół roku (załóżmy, że
    ogłoszenie na 2 tygodnie kosztuje 10 zł w jednym portalu, a płatnych
    portali jest 5 = 600 zł za pół roku - mowa tu o cenach dla osób
    prywatnych)
    (2) "setki" rozmów z potencjalnymi kupującymi, tzn. w większości
    dzwonią biura pośrednictwa dopytując się o możliwość wystawienia
    mojego mieszkania, które można spławić jednym "nie współpracuję, do
    widzenia"
    (3) kilkanascie spotkań z kupującymi-oglądającymi
    (4) dopięcie transakcji z finalnym kupcem.

    Z mojego (kilka transakcji) doświadczenia wynika, że "pośrednik"
    (bardziej "pokazywacz") często utrudnia proces finalizacji
    sprzedaży, więc najlepiej wyłączyć go na tym etapie (chyba że
    rzeczywiście wykaże się we wcześniejszych etapach profesjonalizmem).

    Sprzedaję obecnie swoje mieszkanie w Poznaniu, i z kilku biur, z
    którymi rozmawiałem o umowach otwartych lub na wyłączność, żadne nie
    potrafiło wskazać argumentów (twardych) do podpisania umowy na
    wyłączność. Nie oferowali nic ponad "będziemy traktowali pana
    nieruchomość prirytetowo", "ogłoszenia będą we wszystkich
    portalach".
    Żadnej propozycji doradztwa co do przygotowania mieszkania do
    transakcji, żadnych propozycji remontów/odświeżeń przed sprzedażą,
    żadnych ofert przygotowania np. wizualizacji możliwych aranżacji
    mieszkania. Nic, za co wartoby płacić nawet ułamek z 15.000 zł.

    A odnosząc się do Pana opinii o tempie sprzedaży mieszkań - można
    sprzedawać 6 miesięcy, można 1 rok, można 2 tygodnie - najwięcej
    zależy od ceny. I to niezależnie od koniunktury na rynku
    nieruchomości.
  • 31.08.10, 21:00
    A ja dalej uważam , że jesteś dyletantem. Tych kilka nieruchomości to raczej
    między bajki włożyć.
    Klika lat temu do mojego biura przyszła pani w średnim wieku i spytała czy mogła
    by pracować jako agent. Spytałem ją wówczas jaka ma praktykę. Odpowiedziała ,
    że właśnie sprzedała swoje mieszkanie i poznała technikę sprzedaży od kuchni.
    Dałem jej szansę po sześciu miesiącach podała się . W tym czasie nie
    zrealizowała ani jednej transakcji.
    Nie znaczy to ,że pośredni to geniusz pokazuje jednak , że proces sprzedaży nie
    jest prosty. Wymaga sporego zaangażowania , znajomości realiów i techniki
    sprzedaży. A przede wszystkim wymaga czasu , którego osobom pracującym po
    prostu brakuje.
    Twoje wyliczenie może miało by sens gdyby :
    1. pośrednik zawsze kasował dwie strony. Jednak najczęściej jest to sprzedaż w
    sieci i każdy pośrednik kasuje swojego klienta.
    2. pośrednik sprzedawał jedno mieszkanie w miesiącu. Najczęściej sprzedaje
    jedno na kwartał.
    3. i nie posiadał , żadnych kosztów.


  • 16.10.10, 15:25
    Jest cos takiego jak blokada oferty w biurze N?
  • 20.07.11, 12:40
    Być może zainteresuje to pośredników i agentów nieruchomości w Poznaniu.

    Ciekawa oferta współpracy z wysokimi prowizjami od sprzedaży!!

    Więcej szczegółów:
    donewell.pl/pl/ksiegowosc-praca/400-work
  • 12.09.17, 12:00
    Jeśli ktoś ma czas na samodzielną sprzedaż to jak najbardziej, ale nie zawsze mamy chwilę żeby pojechać do mieszkania i oprowadzać potencjalnych kupców. Właśnie dlatego często ludzie decydują się na pomoc pośrednika.
    Ja korzystałam z usług pana Marcina Wilczyńskiego z Twój Pośrednik, on pokazywał mieszkanie, a ja byłam potrzebna wyłącznie w kwestiach formalnych.
  • 16.10.10, 15:16
    Witam wszystkich mam pytanie za 100pkt jest cos takiego jak blokada oferty w biurze nieruchomości przez kupującego,przed podpisaniemu umowy przedwstępnej?
    Bardzo prosze o zwrotną informacje
    Pozdrawiam
  • 16.10.10, 17:17
    kula8452 napisał:

    > Witam wszystkich mam pytanie za 100pkt jest cos takiego jak blokada oferty w bi
    > urze nieruchomości przez kupującego,przed podpisaniemu umowy przedwstępnej?
    > Bardzo prosze o zwrotną informacje
    > Pozdrawiam

    Niektóre biura czasami coś takiego - za zgodą sprzedającego - stosują.
    Nie ma to umocowania prawnego, a jedynie sprawczą moc psychologiczną (kupujący myśli, że się zadeklarował, sprzedający myśli, że kupujący deklarował się na poważnie).
  • 17.10.10, 15:55
    Ale jak sie to ma w praktyce skoro jako ja sprzedajacy nic nie podpisałem,moge sprzedac mieszkanie ewentualnemu nowemu Klientowi przed ostateczna decyzją poprzedników?
  • 17.10.10, 17:04
    kula8452 napisał:

    > Ale jak sie to ma w praktyce skoro jako ja sprzedajacy nic nie podpisałem,moge
    > sprzedac mieszkanie ewentualnemu nowemu Klientowi przed ostateczna decyzją popr
    > zedników?

    Tak.

    Wypadałoby jedynie powiadomić o tej sprzedaży pośrednika, by mógł powiadomić swoich klientów, że rzecz jest nieaktualna.

    "Blokada oferty", "oświadczenie woli", czy jak to dane biuro nazywa, nie jest umową i nie ma żadnych prawnych skutków.

    Dlatego wiele biur tego nie stosuje - bo nie stosuje fikcji.
    Ale też wiele innych biur stosuje, z przyczyn, które podałam w poprzednim poście.

    --
    bezpocztyonline
  • 18.10.10, 10:38
    Dzięki za info jestescie wielcy na tej Gazecie:)
    Pozdrawiam...
  • 18.10.10, 11:58
    "Blokada oferty", "oświadczenie woli", czy jak to dane biuro nazywa, nie jest umową i nie ma żadnych prawnych skutków.
    ojojoj..............ma bardzo daleko idące skutki prawne.
    Pzdr
  • 18.10.10, 13:00
    monka1077 napisała:

    > "Blokada oferty", "oświadczenie woli", czy jak to dane biuro nazywa, nie jest u
    > mową i nie ma żadnych prawnych skutków.
    > ojojoj..............ma bardzo daleko idące skutki prawne.
    > Pzdr

    A jakież to, twoim zdaniem?

    Jakież to skutki prawne rodzi takie coś dla sprzedającego, który niczego nie podpisywał i z niczym się nie deklarował?

    Albo dla kupującego, który - owszem - podpisał, może nawet coś "zadatkował", ale nie wręczał tego "zadatku" sprzedającemu, tylko jakiemuś pośrednikowi, a ze strony sprzedającego żadnej deklaracji pisemnej nie otrzymał?

    Nie jest to umową, a jeśli nie ma umowy, to nie ma skutków prawnych.

    Jeśli sprzedający lub nawet jeśli kupujący się rozmyśli, to trzeba kupującemu te "zadatkowane" pieniądze oddać. I już.
  • 18.10.10, 13:09
    bezpocztyonline napisała:

    Gwoli uściślenia: oferta sprzedaży nieruchomości, to nie to samo, co oferta sprzedaży towaru ("oferta w rozumieniu Kodeksu Cywilnego").

    Inaczej oferta sprzedaży nieruchomości musiałaby być złożona w formie aktu notarialnego i oświadczenie woli kupującego również.

    Do sprzedaży zwykłych towarów wystarczy często forma pisemna (a bywa, że tylko ustna), więc ogłoszenie w formie zwykłej pisemnej (nawet w internecie), oświadczenie woli kupującego w formie pisemnej lub ustnej - i umowa jest zawarta.

    Z nieruchomościami tak to nie działa.
  • 18.10.10, 14:07
    Z tymi biurami sa niezłe cyrki,,,masakra...
  • 18.10.10, 19:22
    >
    > Gwoli uściślenia: oferta sprzedaży nieruchomości, to nie to samo, co oferta spr
    > zedaży towaru ("oferta w rozumieniu Kodeksu Cywilnego").
    nie mówimy o sprzedaży, mylisz pojęcia, ja mówię o zlożeniu oferty, ty o sprzedaży nieruchomości
    >
    > Inaczej oferta sprzedaży nieruchomości musiałaby być złożona w formie aktu nota
    > rialnego i oświadczenie woli kupującego również.

    > Do sprzedaży zwykłych towarów wystarczy często forma pisemna (a bywa, że tylko
    > ustna), więc ogłoszenie w formie zwykłej pisemnej (nawet w internecie), oświad
    > czenie woli kupującego w formie pisemnej lub ustnej - i umowa jest zawarta.
    do sprzedaży tak, ale mówimy o zlożeniu oferty, oświadczeniu o chęci nabycia, czy jak kto woli to nazywać
    > Z nieruchomościami tak to nie działa.
  • 18.10.10, 19:20
    >
    > A jakież to, twoim zdaniem?
    >
    > Jakież to skutki prawne rodzi takie coś dla sprzedającego, który niczego nie po
    > dpisywał i z niczym się nie deklarował?
    Dla sprzedającego nie, ale ten który złożył oświadczenie woli zakupu jest tym zobligowany.
    > Albo dla kupującego, który - owszem - podpisał, może nawet coś "zadatkował", al
    > e nie wręczał tego "zadatku" sprzedającemu, tylko jakiemuś pośrednikowi, a ze s
    > trony sprzedającego żadnej deklaracji pisemnej nie otrzymał?
    jw. zadatek nie ma nic do rzeczy, bez zadatku też można złozyć oświadczenie woli nabycia i odpowiadać za nie dotrzymanie owego na zasadach ogólnych
    > Nie jest to umową, a jeśli nie ma umowy, to nie ma skutków prawnych.
    a co to umowa?
    > Jeśli sprzedający lub nawet jeśli kupujący się rozmyśli, to trzeba kupującemu t
    > e "zadatkowane" pieniądze oddać. I już.
    zadatek nie ma tu nic do rzeczy, powtażam się wiem, jesli kupujący złożył ofertę kupującemu, a zrobił to podpisując oświadczenie woli nabycia, to sprzedający może chcieć odszkodowania bo liczyl na zawarcie umowy.
  • 18.10.10, 19:42
    Jeszcze raz bo jakoś tak odpowiadałam cytując i wyszłedł galimatjas.
    Oświaczenie woli nabycia, podpisane przez kupującego jest dla niego wiążące gdyby chciał się wycofać, dlaczego?
    -sprzedający liczył na zawarcie umowy
    -odmówił innym oferentom
    -może domagać się odszkodowania na zasadach ogólnych
    Oczywiście że w takim wypadku sprzedający nie jest zobligowany niczym ale kupujacy jak najbardziej tak.
    Ja stosują druki w których na dole jest napisane akceptuje powyższe warunki......i podpis sprzedającego
    Wszelkiego rodzaju blokady, oświadczenia woli zakupu itp są ważne, to nie są nic nie warte świstki.
  • 19.10.10, 12:00
    A może ktoś orintuje sie jak to wypada statystycznie ze kupujacy jednak odmyśli sie przed podpisaniem umowy przedwstępnej,jestem własnie w podobnej sytuacji i nie wiem jak sie na to wszystko zaopatrzec,generalnie nie widze problemu dlaczego umowa przedwstępna miała by byc podpisana od ręki najpóźniej dzien u Notariusza jeżeli kupujący jest zdecydowany,dajcie prosze wskazówki byc moze z włąsne doświadczenie bede zobowiązany
    Pozdrawiam..
  • 20.10.10, 13:28
    kula8452 napisał:

    > A może ktoś orintuje sie jak to wypada statystycznie ze kupujacy jednak odmyśli
    > sie przed podpisaniem umowy przedwstępnej,

    Statystycznie rzadko.

    > generalnie nie widze problemu dlaczego umowa przedwstępna miała by byc podpisana od > ręki najpóźniej dzien u Notariusza jeżeli kupujący jest zdecydowany

    Papierologia.
    Uzyskanie świeżych aktualnych dokumentów (dotyczących nieruchomości) często trwa tygodniami.

    Czasem brak też akurat współmałżonka (na wyjeździe, na urlopie itp.), co - jeśli kupuje się na/ jeśli sprzedaje się* współwłasność małżeńską, a brak notarialnego pełnomocnictwa do zakupu/sprzedaży* - uniemożliwia przystąpienie do umowy.

    ___________
    * niepotrzebne skreślić.
  • 19.10.10, 15:52
    Ja stosują druki w których na dole jest napisane akceptuje powyższe warunki......i podpis sprzedającego
    Wszelkiego rodzaju blokady, oświadczenia woli zakupu itp są ważne, to nie są nic nie warte świstki.
    --------------------------------
    są ważne bo Ty je stosujesz?

    Generalnie - przed polskim sądem nie obroni się nic, co nie jest umową przedwstępną, podpisaną przez obie strony....
    Można na chwile coś zarezerwować, czekać aż ktoś wróci zza granicy, sprawdzać w międzyczasie kwity, ale nie ukrywajmy - to działania magiczne... Klientów obowiązują ustalenia dwustronne... Reszta - to nieusankcjonowana działalność biur... Warta tyle co demokracja w Korei Północnej....
    ciał
    były jeep
  • 20.10.10, 11:58
    No to się mylisz.
    A swoją drogą, co to umowa przedwstępna według Ciebie?
  • 20.10.10, 12:40
    A swoją drogą, co to umowa przedwstępna według Ciebie?
    -------
    poparz w kodeksie
    na pewno nie są przedwstępną jednostronne oświadczenia woli...
    eot
    jeep
  • 20.10.10, 13:23
    monka1077 napisała:


    > Ja stosują druki w których na dole jest napisane akceptuje powyższe warunki....
    > ..i podpis sprzedającego

    To czemu - jeśli masz równocześnie obie strony w biurze - nie zawrzeć po prostu umowy przedwstępnej?

    To miałoby chociaż jakiś sens (zadatek, ewentualne odszkodowanie).
  • 20.10.10, 21:19
    >
    > To czemu - jeśli masz równocześnie obie strony w biurze - nie zawrzeć po prostu
    > umowy przedwstępnej?
    >
    > To miałoby chociaż jakiś sens (zadatek, ewentualne odszkodowanie).
    A chociazby dla tego że umowy przedwstępne zawiera się (przynajmniej u mnie) u notariusza,nie jestem prawnikiem i umów przedwstępnych nie piszę bo nie jestem do tego uprawniona, ot co,
    Swoją drogą który z Panów jest prawnikem?
    Tak ochoczo pośrednicy piszą umowy przedwstępne,nie zdając sobie sprawy że umowy pisane są na czas wojny a nie pokoju, i jak trafi sie im prawnik to tak dostaną po gaciach że się nogami nakryją.
    Ale przyjęcie oświadczenia woli jak najbardziej kupujący może u mnie podpisać a ja przekazuję to właścicielowi który owe przyjmuje lub nie, kwitując to podpisem i gwarantuję że w świetle prawa jest to wiążące dla obu stron i nie potrzebny mi tu żaden zadatek.
    Pozdrawiam
  • 20.10.10, 23:44
    monka1077 napisała:

    > Tak ochoczo pośrednicy piszą umowy przedwstępne,nie zdając sobie sprawy że umow
    > y pisane są na czas wojny a nie pokoju, i jak trafi sie im prawnik to tak dosta
    > ną po gaciach że się nogami nakryją.

    Umowę przedwstępną owszem zawiera się u notariusza - również u mnie.

    W wyjątkowych wypadkach jednak - jeśli strony koniecznie chcą formy zwykłej pisemnej (np. brak zadatku, kredyt na 100% wartości nieruchomości - wtedy nawet lepiej, jeśli jest to forma zwykła pisemna) - to w końcu mogą też sobie napisać same strony - i do tego nie muszą być prawnikami.
    Ode mnie jako od pośrednika jednak oczekują pomocy w tym zakresie. I trudno stronom odmówić tej pomocy.

    > Ale przyjęcie oświadczenia woli jak najbardziej kupujący może u mnie podpisać a
    > ja przekazuję to właścicielowi
    który owe przyjmuje lub nie, kwitując to podpis
    > em i gwarantuję że w świetle prawa jest to wiążące dla obu stron i nie potrzebn
    > y mi tu żaden zadatek
    .

    To ciekawe: czyli twoim zdaniem jednostronne oświadczenie woli kupującego jest bardziej wiążące niż umowa przedwstępna, nawet jeśli nie zostało ono zaakceptowane przez sprzedającego.

    I taki dokument (twoim zdaniem bardziej wiążący, niż umowa przedwstępna) możesz bezpiecznie sporządzać, choć nie jesteś prawnikiem, ale gdybyś go nazwała umową przedwstępną i pozwoliła podpisać obu stronom równocześnie, nie miałabyś dość kompetencji, by go sporządzić, choć stałby się on przez to mniej wiążący.
    Ciekawa interpretacja.
  • 21.10.10, 11:14
    > To ciekawe: czyli twoim zdaniem jednostronne oświadczenie woli kupującego jest
    > bardziej wiążące niż umowa przedwstępna, nawet jeśli nie zostało ono zaakcepto
    > wane przez sprzedającego.

    hmm, ciekawe, zawsze tak kręcisz? prosze o cytat gdzie napisalam że oświadczenie woli nabycia jest bardziej wiążące od umowy przedwstepnej? czekam......

    > I taki dokument (twoim zdaniem bardziej wiążący, niż umowa przedwstępna) możesz
    > bezpiecznie sporządzać, choć nie jesteś prawnikiem, ale gdybyś go nazwała umow
    > ą przedwstępną i pozwoliła podpisać obu stronom równocześnie, nie miałabyś dość
    > kompetencji, by go sporządzić, choć stałby się on przez to mniej wiążący.
    > Ciekawa interpretacja.

    I znowu pokręciłes moje słowa dlatego nie chce mi się nawet odpisywać.
  • 21.10.10, 12:00
    która zawsze wie lepiej..
    szkoda
    Twoje procedury i Twoje zwyczaje - może nawet i działają
    Ale jeśli któraś ze stron zechce się wycofać - kwity które ludziom dajesz do podpisania - są za słabe..
    Jasne - nie odpowiadasz za strony, ale klientów można z sobą związać mocniej lub słabiej. Ty to robisz źle. Tylko przedwstępna i zadatek są odpowiednimi narzędziami, bez względu co sobie wmyślisz i wyczytasz. Czemu? Bo tak interpretują spory sądy.. Śledź orzecznictwo i nie sil się na złośliwości (te wytyki dotyczące przedwstępnej w zwykłej formie były bez sensu 0 jasne że trzeba umowy podpisywać u notariusza). I polub ZADATEK. I ucz się, trzeba to robić całe życie. Między innymi dlatego, że się przestałem rozwijać - odszedłem niedawno z zawodu pośrednika...
    Nieco pokory życzę
    były jeep
  • 21.10.10, 13:00



    monka1077 napisała:


    > prosze o cytat gdzie napisalam że oświadczenie woli nabycia jest bardziej wiążące od
    > umowy przedwstepnej? czekam......

    monka1077 napisała:

    > A chociazby dla tego że umowy przedwstępne zawiera się (przynajmniej u mnie) u
    > notariusza,nie jestem prawnikiem i umów przedwstępnych nie piszę bo nie jestem
    > do tego uprawniona, ot co,
    > Swoją drogą który z Panów jest prawnikem?
    > Tak ochoczo pośrednicy piszą umowy przedwstępne,nie zdając sobie sprawy że umow
    > y pisane są na czas wojny a nie pokoju, i jak trafi sie im prawnik to tak dosta
    > ną po gaciach że się nogami nakryją
    .
    > Ale przyjęcie oświadczenia woli jak najbardziej kupujący może u mnie podpisać a
    > ja przekazuję to właścicielowi który owe przyjmuje lub nie, kwitując to podpis
    > em i gwarantuję że w świetle prawa jest to wiążące dla obu stron i nie potrzebn
    > y mi tu żaden zadatek.


    Czyli w przypadku umowy przedwstępnej w chwili "wojny" pomiędzy stronami pośrednik "tak dostanie po gaciach, że się nogami nakryje", ale w przypadku jednostronnego "oświadczenia woli" ten sam pośrednik może w chwili "wojny" pomiędzy stronami spokojnie gwarantować, że w świetle prawa takie oświadczenie jest wiążące dla obu stron "i nie potrzebny mi tu żaden zadatek".

    Twoja własne słowa.
  • 21.10.10, 17:23
    Panowie, ta dyskusja nie ma sensu
    -nie mam czasu siedzieć tu całymi dniami i odpowiadać Wam obojgu bo nic innego nie robię jak prostuję to co powiedziałam bo Wy to przekręciliście.
    Jeep, nie obrazisz mnie swoimi wywodami, za malutki jesteś :)
  • 21.10.10, 18:07
    Jeep, nie obrazisz mnie swoimi wywodami, za malutki jesteś
    -----------
    nie miałem takiego zamiaru
    gratuluję dobrego samopoczucia i też Ci życzę wszystkiego dobrego
    jeep
  • 29.10.10, 20:36
    Dobra to kolejne pytanie czy np kupujacy moze pobrac odpis KW danego lokum ze sądu czy cos stoii na przeszkodzie,krótka mówiąć raz juz osobiscie zorganizowałem odpis KW ale uwierzcie mi nie chce mi sie po raz kolejny brac wolnego z pracy a nastepnie biegac po sadzie po Odpis,czy to jest w intencji pośrednika czy kupujacego,,,czy jak to wyglada?
  • 30.10.10, 13:41
    kula8452 napisał:

    > Dobra to kolejne pytanie czy np kupujacy moze pobrac odpis KW danego lokum ze s
    > ądu

    Każdy może. Kupujący też.

    > czy cos stoii na przeszkodzie

    Jeśli cokolwiek to ewentualnie tylko wola kupującego.

    >,krótka mówiąć raz juz osobiscie zorganizowałem odpis KW ale uwierzcie mi nie chce mi sie > po raz kolejny brac wolnego z pracy a nastepnie biegac po sadzie po Odpis,czy to jest w
    > intencji pośrednika czy kupujacego,,,czy jak to wyglada?

    Jeżeli korzysta Pan z usług pośrednika przy tej transakcji, to jak najbardziej pośrednik powinien zadbać, by świeży odpis z KW był.

    Na wszelki wypadek warto jednak wcześniej do pośrednika przedzwonić i upewnić się, że o to zadba we własnym zakresie.

    Jeśli nie korzysta Pan z usług pośrednika przy tej transakcji (sprzedaje Pan swojemu bezpośredniemu klientowi), to może Pan zaproponować kupującemu, by zechciał sam pobrać KW (trzeba mu tylko podać numer Pańskiej KW).

    Może się zgodzi - przy okazji będzie miał wrażenie, że oto sam może sprawdzić stan prawny i nikt przed nim nic nie ukrywa.

    Jeśli pośrednika nie ma, a kupujący też nie ma czasu (lub ochoty), to trzeba jednak samemu swój czas poświęcić - w końcu niecodziennie się nieruchomości sprzedaje (chyba?).

    --
    bezpocztyonline
  • 31.10.10, 13:00
    Masz rację ,że należy od początku działać z sensem.
    Blokada oferty w mojej ocenie jest potrzeba z punktu interesu pośrednika.
    Dlaczego ? Ponieważ nie każda osoba deklarująca wolę zakupu szanuje swoje własne słowo ( złożenie oferty )
    Prosty przykład
    Umówiłem klientów na umowę przedwstępną u notariusza. W dniu umowy w kancelarii zjawiam się ja oraz sprzedający. Kupujący w rozmowie telefonicznej w tonie zresztą bardzo niegrzecznym informuje , że jednak zrezygnował z zakupu.
    Historia ta zdarzyła się 10 lat temu. Od tamtego czasu zawsze pobieram wadium ( blokadę )
    Po pierwsze dla tego by by nie mieć problemu ze sprzedającym oraz nie narażać notariusza i siebie na wykonywanie darmowej pracy.

    Oprócz blokady przyjmuję oczywiście oświadczenie woli. Jednak ten dokument bardziej stanowi potwierdzenie ustaleń niż zabezpieczenie transakcji. Ewentualny proces o odszkodowanie z tytułu nie dotrzymania oferty byłby kilkuletni a wynik byłby uzależnimy od faktu , który mecenas grywa ze Sędzią w brydża, golfa czy też tenisa.

    Zgadzam się z Tobą ,że umowa przedwstępna powinna być w formie aktu. I mam tu raczej na uwadze gwarancje z niej wypływające ( umowa notarialna jest mocniej umocowana ) niż obawa ,że prawnik puści mnie z gołym tyłkiem.

    Bardzo często toczę spory z Jeppem powiem otwarcie ,że mnie irytuje ale powiedzenie ,że jest dla Cibie za malutki trąci tak troszkę prowincją.

    Marek Obtułowicz
    pośrednik licencja zawodowa 2006
  • 31.10.10, 22:53
    Ok, przesadziłam z tym "za mały" przepraszam, zirytował mnie, a ja się dałam zirytować, ot co.
    Ale brak tu jakiej kolwiek dyskusji, oni uważają że maja rację, koniec krokpka,tacy nieomylni,najmądrzejsi,młodzi gniewieni jak to ich nazywamy, a to nie do konca tak koledzy, lata praktyki i kopania w tyłek Was nauczą że każde słowo jest na wagę złota...... jeśli traficie na wariata to się przekonacie.
  • 02.11.10, 11:13
    raz - się nie gniewamy
    dwa - nie tacy młodzi, wręcz przeciwnie - po latach pracy (i nieskromnie sukcesów) właśnie odszedłem z zawodu
    trzy - dyskusja i spór mogą być twórcze
    Ty czy zegmarek macie swoje zdanie, ja mam inne..
    I je prezentuję.. Czy mam rację? Uważam że tak, ale nie upieram się. Każdy ma własny rozum, wiedzę, sposób działania.
    Wydawało mi się, że po to to forum, żeby wymieniać poglądy a nie lizać się po fiutach...
    jeep
  • 08.11.10, 23:20
    Amen
  • 07.12.10, 11:27
    Garbacik nieruchomości biuro nieruchomości Garbacik poznań Małgorzata Przybyła Jacek Garbacik złodzieje podstępenie doprowadzają do umowy bez notariusza przedstawiają działki zadłużone z zameldowanymi na stałe lokatorami wykorzystują każda nie wiedzę swojego klienta Zjazd 2 / 5 60-653 Poznań Biuro nieruchomości Garbacik oszuści złodzieje
  • 13.03.12, 15:07
    Miałem zamiar kupić notarialnie przez tą firmę (Garbacik) mieszkanie w kamienicy bez księgi wieczystej (podobno w trakcie załatwiania), ale się rozmyśliłem, bo nie jestem pewien, czy nie ma w tym jakiejś pułapki. Czy kupowanie bez KW jest bezpieczne? Kto się na tym zna - proszę o wypowiedz.
  • 13.03.12, 16:12
    bubo45 napisał:

    > Miałem zamiar kupić notarialnie przez tą firmę (Garbacik) mieszkanie w kamienic
    > y bez księgi wieczystej (podobno w trakcie załatwiania), ale się rozmyśliłem, b
    > o nie jestem pewien, czy nie ma w tym jakiejś pułapki. Czy kupowanie bez KW jes
    > t bezpieczne? Kto się na tym zna - proszę o wypowiedz.

    ???

    Na czym polega to "w trakcie załatwiania"?

    To spółdzielcze mieszkanie?
    Chyba nie, bo wtedy by nie było w kamienicy.
    A może to udział w nieruchomości (w kamienicy) ze wskazaniem (na mieszkanie, np. przerobione ze strychu)?

    Skoro KW jest w trakcie załatwiania, to niech sprzedadzą, jak już załatwią.
    Zakładanie kW i wpisywanie już nie trwa latami, jak niegdyś.
    Miesiąc - dwa, góra trzy.
  • 13.03.12, 20:14
    To jest kamienica wpisana do rejestru zabytków. Podobno załatwia się KW dla całej kamienicy, która nie ma jednego właściciela, a to podobno musi trwać. Podobno. Są tylko właściciele mieszkań (a pewnie także użytkownicy komunalni). Jeden z właścicieli sprzedaje swoje mieszkanie, a ja nie wiem, czy skoro nie ma KW i właściciela domu, to czy taka transakcja jest legalna i czy nie zostanę na lodzie po dokonaniu zakupu, np. odnajdzie się właściciel, spadkobierca itp. Czy ktoś ma doświadczenie w takich sprawach i może konkretnie doradzić, co zrobić, żeby sprawdzić stan faktyczny.
  • 13.03.12, 20:38
    bubo45 napisał:

    > Są tylko właściciele mieszkań

    Mają swoje KW? Czy tak samo czekają?
    Jak długo to już trwa?
  • 31.01.12, 09:39
    www.ober-haus.pl/kontakt/lokalizacje-biur/ tu masz namiary na uczciwą agencję nieruchomości. Mi pomogli sprzedać mieszkanie i chwalę ich obsługę. Teraz się zastanawiam nad kupnem działki i mam zamiar to u nich załatwić.
  • 16.11.16, 13:23
    Jeśli chodzi o dobre biuro nieruchomości, to z czystym sercem mogę polecić Premium For Rent - www.premiumforrent.pl/. Mam duże mieszkanie i chciałem je wynająć. Zleciłem znalezienie odpowiedniego najemcy tej firmie i efekty bardzo mnie zadowolił.
  • 06.07.13, 16:32
    Witam, ja stanowczo odradzam współpracę z pośrednikiem firmy "Arena" panią Dorotą Bierską. Jest to osoba zupełnie nienadająca się do tego zawodu. Nieprofesjonalna, wprowadzająca niepotrzebny stres, nieokazująca szacunku klientom. Sprawiała wrażenie osoby pazernej na pieniądze, nieliczącej się z drugą osobą i niedbającą o przyjazną atmosferę przy współpracy. A wiadomo, przy takich transakcjach jak kupno mieszkania gdzie ludzie najczęściej stykają się pierwszy raz i dotyczy to dużych pieniędzy branych najczęściej na kredyt, jest bardzo ważne aby odbywało się to w dogodnych warunkach a pośrednik mógł wesprzeć wiedzą i wsparciem.
  • 17.02.15, 19:35
    Poznan 5 Aleja BEZNADZIEJA
  • 17.02.15, 19:49
    Poznan 5 Aleja matactwo i krętactwo. Płacisz słono , prowizja najwyższa w wielkopolsce ale opłata za znaczek skarbowy 17zl doliczona. Pracownicy zero pojecia, specjalizują się w naciąganiu klienta. Brak zainteresowania sprawą , totalna olewka nik nic nie wie. Najwazniejsze się nie narobić a dobrze zarobić. TO Prezentują panie z 5Aleji
  • 17.02.15, 22:39
    sprzedawałam kawalerke(27m) do remontu w Poznaniu za pośrednictwem biura 5ALEJA. To była droga przez mękę. Sprzedawałam 4 mieszkanie w swoim zyciu ale pierwsze z agencją. Mimo że bardzo się ich wystrzegałam. Moja zawodowa praca jest troche związana z mieszkaniówka, wiec tym bardziej sie męczyłam jak widziałam te panie z agencj 5 Aleja bładzące we mgle. Było mnóstwo błędów , brak wiedzy i doswiadczenia. Duzo kłamstwa i matactwa. Musiałam na to patrzec i wiedziałam ze za ta robote trzeba bedzie zapłacić. Błędy były juz przy umowie wstepnej i tak sie ciągło do końca. Pani z agencji w sprawach nieruchomości cienka ale w oszustwie bystra. Takich włsnie tu potrzeba. Kupującemu ustaliła 3,7 %, mi jako zbywającemu 2000zl, Więc 5Aleja zarabia na nas 7500zl. Pani z agencji5aleja minie kieruje do urzedu miasta po papier bo ja musze zapłacić opłatę skarbowa i do poznania mam 200km o czym wie bo ma moje dane w umowie przedstępnej. Problem z tym ze ni e potrafi odczytac to co sama napisała. Do tranzakcji ma dojść pod koniec lutego mimo ze, w umowie jest do 17go--- tez tego nie potrafi odczytać. Nie wspomnę ze pesele były zle wpisane ale nie wymagajmy od tej pani zawiele( tu chodzi tylko o sprzedaz mieszkania).Szefowa agencji 5Aleja w podpisania aktu not. dzwoni do mnie , ze mam zapłacić 30zł za odpis z księgi wieczystej, widziałam ze męczy ją to bardzo. tak ja to zakreciło że zjadła swój ogon z chyrtości. Dlatego ze moje mieszkanie było bez księgi wiecz. o czym mówiłam dziesiątki razy i dostarczyłam papier ze spółczelni. Sprawa prawna tego mieszkania wcale ja nie interesowała a to było najwazniejsze bo za to dostała 5500. i to była winna ludziom kupujacym. Agencja nie wiedziała co jest przedmiotem sprzedazy czy z księgą czy bez czy z lokatorem czy nie . Dlatego taka agencja jak 5Aleja , która nastawia sie tylko na zysk nigdy nie bedzie godna polecenia. Dlatego ze kupujący jest ty najwazniejszy , on czesto kładzie dorobek swojego zycia i czeba zadbac zeby on po tej tranzakcji spał spokojnie. Tu jest zupełnie odwrotnie , pani z agencji5 Aleja głowiła sie jak jeszcze 30 zl wydobyć odemnie LUDZIE OMIJAJCIE TA AGENCJE Z DZLEKA. Następna sprawa Ktora pominęla , to nie podała w akcie ze kupujący zapłacił nam 5000zl w umowie przedstepnej. TYlko dlatego ze ona nie pilnowała i zabespieczala interesu kupujacego a jemu sie nalezało bo on zapłacił za to grubą kasę. Jezeli agencja dba tylko o swoje litery NIGDY NIE BEDZIE DOBRA ADEACJA. Tu niestety liczy sie klijent , chociaz ja nawet miałabym stracic, Przykre to było i nie samowicie meczące. Miedzy bajki mozna włozyc powiedzenie ze, biuro za ciebie coś zrobi. Biuro mnie tak wymęczyło. Bez niego ta sprzedaz byłaby poezja. Mało ze, nie pomogło prosiłam Boga zeby nie zaszkodziło bo juz ku temu dązyło. Po raz pierwszy widziałam jak sie oszukuje ludzi . 2000zl w błoto to biuto zamiast nieruchomośći mogłoby sprzedawac ziemniaki. Nie byłam w urzedz miasta po papier o zameldowaniu to dostałam od pani spec . od spraw nieruchomości 5 Aleja sms ze jestem jej winna 17zl. Omijajcie ta agencje-----5Aleja Aleja wielkopolska67/1 Poznan
  • 17.02.15, 22:55
    sprzedawałam kawalerke(27m) do remontu w Poznaniu za pośrednictwem biura 5ALEJA. To była droga przez mękę. Sprzedawałam 4 mieszkanie w swoim zyciu ale pierwsze z agencją. Mimo że bardzo się ich wystrzegałam. Moja zawodowa praca jest troche związana z mieszkaniówka, wiec tym bardziej sie męczyłam jak widziałam te panie z agencj 5 Aleja bładzące we mgle. Było mnóstwo błędów , brak wiedzy i doswiadczenia. Duzo kłamstwa i matactwa. Musiałam na to patrzec i wiedziałam ze za ta robote trzeba bedzie zapłacić. Błędy były juz przy umowie wstepnej i tak sie ciągło do końca. Pani z agencji w sprawach nieruchomości cienka ale w oszustwie bystra. Takich włsnie tu potrzeba. Kupującemu ustaliła 3,7 %, mi jako zbywającemu 2000zl, Więc 5Aleja zarabia na nas 7500zl. Pani z agencji5aleja minie kieruje do urzedu miasta po papier bo ja musze zapłacić opłatę skarbowa i do poznania mam 200km o czym wie bo ma moje dane w umowie przedstępnej. Problem z tym ze ni e potrafi odczytac to co sama napisała. Do tranzakcji ma dojść pod koniec lutego mimo ze, w umowie jest do 17go--- tez tego nie potrafi odczytać. Nie wspomnę ze pesele były zle wpisane ale nie wymagajmy od tej pani zawiele( tu chodzi tylko o sprzedaz mieszkania).Szefowa agencji 5Aleja w podpisania aktu not. dzwoni do mnie , ze mam zapłacić 30zł za odpis z księgi wieczystej, widziałam ze męczy ją to bardzo. tak ja to zakreciło że zjadła swój ogon z chyrtości. Dlatego ze moje mieszkanie było bez księgi wiecz. o czym mówiłam dziesiątki razy i dostarczyłam papier ze spółczelni. Sprawa prawna tego mieszkania wcale ja nie interesowała a to było najwazniejsze bo za to dostała 5500. i to była winna ludziom kupujacym. Agencja nie wiedziała co jest przedmiotem sprzedazy czy z księgą czy bez czy z lokatorem czy nie . Dlatego taka agencja jak 5Aleja , która nastawia sie tylko na zysk nigdy nie bedzie godna polecenia. Dlatego ze kupujący jest ty najwazniejszy , on czesto kładzie dorobek swojego zycia i trzeba zadbac zeby on po tej tranzakcji spał spokojnie. Tu jest zupełnie odwrotnie , pani z agencji5 Aleja głowiła sie jak jeszcze 30 zl wydobyć odemnie LUDZIE OMIJAJCIE TA AGENCJE Z DZLEKA. Następna sprawa Ktora pominęla , to nie podała w akcie ze kupujący zapłacił nam 5000zl w umowie przedstepnej. TYlko dlatego ze ona nie pilnowała i zabespieczala interesu kupujacego a jemu sie nalezało bo on zapłacił za to grubą kasę. Jezeli agencja dba tylko o swoje litery NIGDY NIE BEDZIE DOBRA ADEACJA. Tu niestety liczy sie klijent , chociaz ja nawet miałabym stracic, Przykre to było i nie samowicie meczące. Miedzy bajki mozna włozyc powiedzenie ze, biuro za ciebie coś zrobi. Biuro mnie tak wymęczyło. Bez niego ta sprzedaz byłaby poezja. Mało ze, nie pomogło prosiłam Boga zeby nie zaszkodziło bo juz ku temu dązyło. Po raz pierwszy widziałam jak sie oszukuje ludzi . 2000zl w błoto to biuto zamiast nieruchomośći mogłoby sprzedawac ziemniaki. Nie byłam w urzedz miasta po papier o zameldowaniu to dostałam od pani spec . od spraw nieruchomości 5 Aleja sms ze jestem jej winna 17zl. Omijajcie ta agencje-----5Aleja Aleja wielkopolska67/1 Poznan
  • 26.03.15, 11:22
    Nie wiem jak to w tym biurze do końca wygląda, ale jakbym ja miala takiego klienta to bym się przeżegnala i od razu za drzwi wyrzuciła.
  • 26.03.15, 10:55
    Witam,
    nie zgodzę się z tą opinią. Sprzedawałam i kupowałam nieruchomość przez Biuro 5 Aleja w Poznaniu i jestem bardzo zadowolona. Cała transakcja kupna jak i sprzedaży została przeprowadzona profesjonalnie i wszystkie dokumenty były sprawdzone. Zanim wybrałam biuro sprawdziłam kilka firm i jeżeli chodzi o prowizję to ta agencja nie jest wcale najdroższa. Wydaje mi się, że frustrację wylewa ten, kto liczył na więcej a zderzył się z realiami rynku w Poznaniu.
    JA OSOBIŚCIE TO BIURO WSZYSTKIM POLECAM!!!
  • 26.03.15, 11:16
    Człowieku, dlaczego spamujesz forum?! To jest strona dla poważnych ludzi, z klasą. Każdy ma prawo do własnej opinii, ale to co Ty tutaj robisz jest psychiczne.
    Ile można czytać tych Twoich gó...arskich zaśmiecających tablicę, wylewnych i okrutnie nieinteligentnych komentarzy? Nie spodobała się współpraca? Okej! Ale skończ już, bo przeszkadzasz ludziom, którzy rzeczywiście chcą się tutaj czegoś dowiedzieć.

    Nie pozdrawiam
  • 25.07.13, 16:18
    Witam. Ja mogę polecić. www.bnnieruchomosci.pl/ Kiedyś pomagali na przy zakupie mieszkania. Nie było kłopotów wiec polecam:)
  • 29.07.13, 12:16
    Ja polecam Castle na Mostowej. Sprzedawałam u nich swoje mieszkaniekilka tygodni temu, wszystko poszło szybko, sprawnie i bez żadnych kruczków. P. Marzena szybko znalazła kupca i załatwiła wszystkie formalności. POLECAM :-)
  • 08.07.14, 15:29
    Pewnie ,że każdy ma jakieś doświadczenia .Ja jestem ze Szczecina i chciałem kupić mieszkanie dla syna w Poznaniu .Najpierw zacząłem od sieciówek no bo w Szczecinie ,łatwiej ,no i 0 procent prowizji.
    Jak przyszło co do czego ,to już nie było kolorowo,zaczęły się schody,mieszkania,które miały być to już nie były a te co były to juz miały prowizję.Dobra ,pózniej po znajomości ktoś mi polecił takie biuro 1 osobowe,(notabene fajna babka) ale biura nie ma ,jak jakieś rozmowy to w knajpie i ja płaciłem .No i ofertę brała głównie z innych biur.I tak trafiłem na ofertę z biura Castle.
    I chyba najbardziej optymalna sprawa to własnie takie średnie biura,jest oferta,jest siedziba,jest doświadczenie.Nawet mają swojego notariusza ,dyspozycyjnego i faktycznie w dobrej cenie.Za mieszknie 240 000 zapłaciłem 6000 tys.notariuszowi.
  • 01.10.13, 15:44
    Też sprzedawałam mieszkanie z pomocą pośrednika. Odpowiedniego znalazłam w biurze nieruchomości Castle. Ich siedziba jest na Mostowej. Współpraca udana. Mieszkanie sprzedane szybko, a ja zaoszczędziłam czas i całe te formalności. Także polecam.
  • 09.10.13, 11:06
    Ja polecam SIM Property Group to grupa z zachodnim podejściem do klienta, wiec sama przyjemność z nimi współpracować :) Mają też filię w Poznaniu.
  • 29.12.13, 09:41
    Serdecznie zapraszam do kontaktu - DoradcaRN.pl od 1999 - rzetelna firma - dobry pośrednik nieruchomości Poznań.
  • 17.02.14, 12:32
    Tak się składa, że kiedyś również sprzedawałam dom i trafiłam na agencję nieruchomości w Poznaniu - Imperial. Opinie o tym biurze były pozytywne, dlatego postanowiłam skorzystać z ich usług i nie żałuje. Bardzo uprzejma obsługa, dom sprzedany, a cena korzystna.
  • 09.03.15, 17:35
    Opinie opiniami,ważne jest ,żeby się przejść do biura-do siedziby firmy,sprawdzić czy wogóle firma istnieje,czy ma stronę www.Jaka ma ofertę.Nieruchomości Castle z Poznania -ostatnio współpracowałem.Przyzwoite wrażenie.chociaż są firmy ,które są bardzo nowoczesne jak Nieruchomości Dragowski z Warszawy.Istotne co kto lubi czy stronę responsywną,czy ludzkie podejście?
  • 20.08.14, 21:11
    ja miałam na początku złe przejście z jedną firmą martin, bo w ogóle nie miałam z nimi kontaktu. a potem z polecenia oddałam mieszkanie pani Marioli Piekarczyk, to biuro nieruchomości Rej, i ogólnie byłam bardzo zadowolona, stosunkowo szybko udało się sprzedać a pani bardzo zaangażowana. jej nr 795 595 155
  • 24.05.15, 01:13
    Ja w Poznaniu mam regularnie doświadczenie z pośrednikami ale nie przy sprzedaży nieruchomości tylko przy wynajmie. Z tych wszystkich z usług których korzystałem mógłbym polecić może jedno biuro - Imperial Nieruchomości - korzystam z ich pośrednictwa przy wynajmie swoich mieszkań. Mają całkiem sporą bazę dużych korporacji z którymi współpracują i dla pracowników/menagerów tych korporacji głównie szukają mieszkań do najmu. Jedyną wadą tego biura jest to, że oni zajmują się głównie półką premium i dlatego nie jest to na pewno najtańsze biuro w Poznaniu :) ale za to zawsze wszystko jest załatwione profesjonalnie od A do Z i z najemców których przyprowadzili do tej pory też jestem zadowolona.
  • 19.02.16, 10:24
    W Poznaniu biur jest mnooostwo. Zanim sie zdecydujesz poczytaj opinie, zeby nie trafic na nieuczciwego. Ja co prawda mieszkam w Poznaniu, ale poszukalam poza Poznaniem. (Rogozno wlkp). Uwierz - w mniejszym miescie jest prosciej wyeliminowac nieuczciwych biur niz w duzym miescie. Ja wybralam firmę fwk.com.pl/ i mogę ją polecic z calego serca.
  • 09.08.17, 12:21
    Ja dwukrotnie korzystałem z usług pana Marcina Wilczyńskiego i mogę go szczerze polecić. Jest bardzo sumienny i słowny, każdą nieruchomością zajmuje się kompleksowo. Przy kolejnej transakcji na pewno też skorzystam z jego usług.
  • 28.08.17, 10:00
    Moje mieszkanie sprzedawał pan Wilczyński www.twoj-posrednik.pl/ . Wszystko przebiegło bardzo sprawnie i bez żadnego problemu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.