Dodaj do ulubionych

Biura nieruchomości w Łodzi

21.04.10, 14:27
Witam, jestem ciekawa czy ktoś ma doświadczenia we współpracy z biurami
łódzkimi. Sama jestem właścicielką jednego z nich i chętnie porównam swoją
opinię o innych i o sobie ......
pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • 23.04.10, 13:07
    Miałam trzykrotne doświadczenie z biurami.

    Pierwszy raz: kupowaliśmy z mężem nasze pierwsze mieszkanie. To była kawalerka w
    bloku, mieszkanie zadłużone. Biuro załatwiło za nas, wtedy laików wszelkie
    formalności. Wprawdzie nie było do końca czysto i pięknie, bo jednak pośrednik
    wprowadził nas w błąd, a nawet powiedziałabym, że oszukał, bo zapewniał, ze w
    ramach depozytu przyjmie pewną sumę od sprzedającego na pokrycie ewentualnych
    niedopłat na ogrzewanie, a potem się z tego wymigał. Było nam przykro, bo pewnie
    i tak mieszkanie byśmy kupili i spróbowali tę sprawę inaczej rozwiązać. A tak,
    choć w papierologi pomagał, niesmak pozostaje.

    Druga przygoda, to zakup kolejnego większego mieszkania. Tutaj już nie byliśmy
    laikami (wg naszego mniemania), więc wynegocjowaliśmy prowizję za tzw. adres i
    byliśmy wdzięczni, ze nam się pośrednik do transakcji nie miesza. Skorzystaliśmy
    z poleconego (taniego) notariusza i jesteśmy zadowoleni. Ale z przykrością
    dodam, że pani pośrednik z nami po raz pierwszy oglądała mieszkanie i na miejscu
    podpisywała umowę ze sprzedającymi, czyli adres był z łapanki - obdzwaniała
    pewnie gazetę i znalazła mieszkanie.

    Trzeci raz - super profesjonalizm. Sprzedawaliśmy budynek firmy. Wprawdzie do
    transakcji za pośrednictwem biura nie doszło, ale pani pośrednik naprawdę się
    napracowała. Aż byłam zdziwiona, że dzwoniła co jakiś czas, by umówić się na
    pokazywanie nieruchomości klientom.

    Ostatni raz miałam do czynienia z pseudo-biurem. Jestem na etapie poszukiwania
    działki. W ogłoszeniu nieprawdziwe informacje, choć właściciel biura (bez
    licencji, a żerujący na licencji innego pana) twierdził, ze to działka
    znajomych, był tam i widział. I przy takich biurach bez skrupułów wynajęłabym
    kolegę do podebrania adresu, albo sama podbiorę znajomym.

    Pozdrawiam,



    --
    Inteligentny wszystko zauważa. Głupi wszystko komentuje.
    Heinrich Heine
  • 26.04.10, 17:02
    Jeśli chcesz otrzymać opinie o swoim biurze, swojej pracy, wyjaw nam proszę nazwę biura. Na podstawie Twoich wpisów można wywnioskować, że starasz się robić dobrą robotę i cenisz sobie dobrą opinię. Masz szansę dowiedzieć się czy Twoi klienci odbierają Cię tak jak sobie tego byś życzyła. Kto wie może ktoś szuka kontaktu z dobrym pośrednikiem w Łodzi.

    Pozdrawiam.
  • 27.04.10, 08:50
    to nie miejsce na reklamę - chcę znać opinię o biurach -to ,że w jednym z nich
    pracuję to nie znaczy, że nie mam w tej branży znajomych. Moje biuro nie
    potrzebuje takich reklam - nie chcę być nieuczciwa.............. PYTAM WIĘC
    OGÓLNIE- CO SŁYCHAĆ W ŁODZI W TEMACIE BIUR I POŚREDNIKÓW - CZY TU SŁYCHAĆ JAKIEŚ
    ALUZJE BĄDŹ PODTEKSTY ?????
  • 27.04.10, 20:14
    Nie chodzi tu o żadne aluzje ani prowokacje. Tak po prostu też jestem ciekaw kto
    jest kto. W przyszlości też planuję pracować w tej branży i szukam informacji.
    Chciałbym pracować w dobrym biurze, gdzie ludzie chcą być zadowoleni z dobrze
    wykonanej roboty a nie tylko zdobyciem prowizji za adres.
    Ja w Łodzi znam tylko Biuro Pośrednictwa Nieruchomości WIST. Przy jego pomocy
    sprzedałem działkę i kupiłem dom w Łodzi. W tamtym czasie byłem za granicą i bez
    jego pomocy nie wiem czy bym dał radę przez to przebrnąć, zwłaszcza, że było
    dość dużo komplikacji z kupnem domu (komornik itp).

    Mam nadzieję, Ty że nie nie wstydzisz się ani nie boisz wyjawić gdzie pracujesz.
    Ok możesz dać info na priva jeśli to jest problem.

    Pozdrawiam
    PM
  • 21.06.10, 18:57
    Ja nie mam dobrej opini o biurach obrotu nieruchomosciami. Często
    nie ma sprecyzowanych warunków wspólpracy, tylko pytanie ile macie
    pieniędzy (na ile możemy Was wydoić bo nie wiem,czy chce mi sie
    ruszać z miejsca) albo oceniają klienta po wyglądzie,na ile go stać.
    Dają ludziom umowy, których nie są w stanie dotrzymać, po to by
    wziąść większą zaliczkę pieniążną a później trzeba się ich prosić by
    coś zrobili. Radzko kiedy tych umów dotrzymują, w większości
    przypadków przedtawiają pózniej dużo gorsze warunki i zupełnie inne
    nieruchomości o niższym standardzie i wyżej cenie. Najgorsze są
    zamiany, bo wtedy nic nie jest jawne i czyste, a nieuczciwi agenci
    mają pełne pole co popisu. Trzeba uważać jak i komu podpisuje się
    upoważnienia, bo słyszałam o przypadku gdzie biuro wyprowadziło
    ludzi w zupelnie inne miejsce niż chcieli.
    Ogólnie trzeba uważać.
  • 15.10.10, 14:02
    Tak właściciwie rzecz biorąc to licencja do zamian nie jest potrzebna - nie ma zadnych uwarunkowań prawnych w czynnościach pośrednictwa. A jak ktoś daje pełnomocnictwa notarialne obcej sobie osobie - to ja mu gratuluję głupoty...
  • 13.12.10, 18:37
    No to w takim razie gratulujesz głupoty wszystkim osobom korzystającym z usług biur nieruchomości. Bo klient udając się do takiego biura oczywiście ma jak najlepsze intencje, traktuje panią z biura jako uczciwą osobę, nie podejrzewa nawet, że może zostać oszukany.Panią oczywiście poznał przy transakcji.Bo wiekszość z nas nie ma w rodzinie i wśród przyjaciół agenta nieruchomości. Ale ty zapewne znasz wszystkich swoich klientów skoro piszesz takie dziwne riposty. Wypełnia stosowne dokumenty, spisuje odpowiednie umowy i daje pośrednikowi upoważnienie na wykonanie czynności wymienionych umowie. Bo w końcu za coś pośrednik bierze te bajońskie prowizje.Podobno za kojarzenie kontrahentów i załatwianie formalności urzędowych. Niestety nieuczciwe osoby w Łodzi coraz częsciej zakładają biura nieruchomości, naciągają klientów na duże pieniądze i zawijają się z dnia na dzień. Stało się to niestety powoli sposobem na życie...
  • 21.10.10, 21:23
    Zapraszam do dodania się licencjonowane agencje z Łodzi:
    www.agencjenieruchomosci24.pl/lodzkie/lodz,m,63/



    --
    lista agencji nieruchomości
  • 14.02.11, 11:28
    witam,
    w ubiegłym roku kupiliśmy mieszkanie za pośrednictwem biura nieruchomości VEGA, które mieści się na ul. Sląskiej. Byliśmy bardzo zadowoleni z obsługi, pan Bartek, który zajmował się nami, był bardzo miły, zawsze osiągalny i pe łen zaangażowania. Wszystko poszło sprawnie. Wystrój biura (wtedy, nie wiem, jak wygląda teraz) na początku nas trochę odstraszył, bo wyglądało trochę jak w graciarni, ale jak się okazało, nie miało to zwiazku z jakością usługi - Polecam w każdym razie
  • 17.01.12, 12:02
    Witam,akurat z tą Agencją nie miałam do czynienia ale inne biuro mnie oszukało i przed którym ostrzegam wszystkich.A jest to biuro obrotu nieruchomościami OSCAR-DOM.Szefowa p.Małgorzata K.jest wielką oszustką razem ze swoimi pupilami czyli p.Ewą M. oraz p.Jackiem J. Obiecują cuda wianki,a w rezultacie ludzi wystawiają na ulicę bądź do totalnej rudery.Dla mnie szukała "szefowa"mieszkania do zamiany od sierpnia 2010 roku do tamtego roku do 23 listopada aż w końcu zostałam bezdomna z siostrą i z chorą matką.A teraz zwyczajnie mnie unika nie odbiera telefonów,umawia się na spotkanie żeby przyjść a jawnie wychodzi wcześniej a pracownicą mówi że jej nie ma dziś w biurze dla nas bo dla innych których jeszcze nie oszukała to jest.Tak jak miała miejsce sytuacja z 19 grudnia 2011 r. , gdzie była ze mną umówiona na 14.00 po czym dzwoni jej pracownica mówiąc że ja przyszłam na co p.Małgorzata K. przekazuje jej że ma mi powiedzieć że jej dziś nie będzie w biurze,a po chwili wchodzi jakaś lala i pyta za ile będzie szefowa i uzyskuje odpowiedz że szefowa będzie 15.30 - 16.00. To dla jednych jej nie ma a dla drugich jest???!!! Jak już oszukuje to niech ustali ze swoimi pupilami jedną wersje albo niech ich nauczy kłamać jak to ona robi!!!Najlepiej oszukać ludzi wyprowadzić na ulice,zgarnąć kasę i się bawić!!!Omijajcie to biuro wielkim łukiem nie korzystajcie z ich usług w ogóle.Ja również proszę o kontakt osoby oszukane przez OSCAR-DOM bo wiem że jest nas dużo.Czekając wiele razy na "szefową" to słyszałam rozmowy wkurzonych osób które przychodzili bo byli jak i ja umówieni ale jej nie było.Bo ona jak kogoś oszuka to od razu nie ma dla tej osoby czasu.Jeśli ktoś oszukany przez OSCAR-DOM czyta to , to bardzo proszę o kontakt.
  • 17.01.12, 13:09
    loczki2 napisała:

    > Witam,akurat z tą Agencją nie miałam do czynienia ale inne biuro mnie oszukało
    > i przed którym ostrzegam wszystkich.A jest to biuro obrotu nieruchomościami OSC
    > AR-DOM.Szefowa p.Małgorzata K.jest wielką oszustką razem ze swoimi pupilami czy
    > li p.Ewą M. oraz p.Jackiem J.

    > Obiecują cuda wianki,a w rezultacie ludzi wystawiają na ulicę bądź do totalnej rudery.

    Jak to "wystawiają"?

    > Dla mnie szukała "szefowa"mieszkania do zamiany od sierpnia 2010 roku do tamtego
    > roku do 23 listopada aż w końcu zostałam bezdomna z siostrą i z chorą matką.

    A co się stało z tym mieszkaniem, które miało być przedmiotem zamiany?

    > A teraz zwyczajnie mnie unika nie odbiera telefonów,umawia się na spotkanie żeby przyjść > a jawnie wychodzi wcześniej a pracownicą mówi że jej nie ma dziś w biurze dla nas bo dla > innych których jeszcze nie oszukała to jest.Tak jak miała miejsce sytuacja z 19 grudnia
    > 2011 r. , gdzie była ze mną umówiona na 14.00 po czym dzwoni jej pracownica mówiąc że > ja przyszłam na co p.Małgorzata K. przekazuje jej że ma mi powiedzieć że jej dziś nie
    > będzie w biurze, a po chwili wchodzi jakaś lala i pyta za ile będzie szefowa i uzyskuje
    > odpowiedz że szefowa będzie 15.30 - 16.00. To dla jednych jej nie ma a
    > dla drugich jest???!!!

    A nie prościej zadzwonić do niej i zapytać, zamiast pytać nas na forum? Skąd my mamy wiedzieć? Była to jednorazowa sytuacja?

    > Najlepiej oszukać ludzi wyprowadzić na ulice,zgarnąć kasę i się bawić!!!

    Po pierwsze: trudno jest się zajmować zamianami.

    Bo wtedy musi obu stronom pasować dokładnie to, co jest oferowane przez tę drugą stronę. Łatwiej jest sprzedawać i kupować, natomiast jest wtedy taki minus, że więcej pieniędzy idzie wtedy jako podatek od czynności cywilno-prawnych: zawsze od kupującego. Całe 2% ceny sprzedaży. Przy zamianie tylko płaci się od różnicy w wartości.

    Po drugie: w jaki sposób utraciła Pani mieszkanie, które miało być przedmiotem zamiany?
    Bo przecież nie pośrednik je zajął. Było zadłużone? Komornik je zajął?

    Po trzecie: co to znaczy "wziąć kasę"? Podpisywała Pani zapewne umowę pośrednictwa? Najpewniej zapłata miała być po zrealizowaniu usługi, czyli po znalezieniu chętnego na zamianę, tak? Czy nawet po samej zamianie? Czyli biuro od Pani żadnej kasy tak naprawdę nie wzięło, skoro do zamiany nie doszło?

    A może doszło do zamiany, tylko że teraz Pani standard nowego mieszkania nie odpowiada?
    Jeśli tak, to dlaczego zatem odpowiadał Pani wcześniej?
    Może zamiana (z dopłatą) była konieczna, by spłacić długi?
    No jeśli tak, to różnica w standardzie (i lokalizacji) mieszkań mogła się przełożyć na różnicę ich wartości i umożliwić przez to spłatę długów.

    Bardzo mało informacji Pani podaje, za to dużo obelg.
    Poza tym ze strony biura wynika, że to pani Ewa jest tam licencjonowanym pośrednikiem.
    Jakoś na inny numer licencji tam nie trafiłam.
    Druga sprawa, że nie mam czasu na wnikliwe śledztwa.
  • 23.07.17, 12:18
    Ja w dalszym ciągu potwierdzam to ,że OSCAR-DOM i Małgorzata Kobus to jedno wielkie oszustwo!!!oni kompletnie nie mają pojęcia ani jeśli chodzi o zamianę ani o kupno i sprzedaż.dla kobus liczy się tylko kasa by sprzedać czyjeś mieszkanie i mieć za co się bawić . w jaki sposób utraciłam mieszkanie?a w taki ,że do mojego mieszkania kobusowa wprowadziła osobę , tej osoby mieszkanie sprzedała za 30 tys (mieszkanie administracyjne sprzedała za 30 tys) , a dla mnie załatwiła mieszkanie na krótki czas bo jak tylko już znajdzie dla mnie mieszkanie to zaraz się wprowadzę ,tylko ,że jak pierwszy raz weszłam do jej biura to powiedziała ,że oni mają tyle mieszkań ,że każda transakcja dochodzi szybko do finiszu.moje mieszkanie nie było zadłużone nie zajął je komornik.za moje mieszkanie 45m również wzięła kasę 60 tys a moje mieszkanie również było administracyjne nie było wykupione . do mojego mieszkania ciągle ktoś przychodził oglądał mieszkanie a ja oni jednego mieszkania nie byłam zobaczyć a gdy co chwilę pytałam co z mieszkaniem dla mnie bo do mnie ciągle ktoś przychodzi to za każdym razem słyszałam ,że ona szuka gdy jej powiedziałam,że mówiła iż mają bardzo dużo mieszkań to mi odpowiadała ,że mają trochę ale ona szuka.zamiana była dlatego robiona bo chciałam z 3 pietra zamienić mieszkanie na parter bądz pierwsze piętro ze względu na stan zdrowia Mamy.tak tylko ta ewa ma licencje pośrednika ale tylko kobusowa i jej prawa ręka jacek j. wszystkim się zajmują.przez prawie rok czasu byłam tam dzień w dzień i widziałam jakie tam przekręty robią.często rozmawiałam z innymi osobami poszkodowanymi które od wielu miesięcy i nawet ponad roku przychodzą po swoje pieniądze a gdy tylko wchodzą do biura to od razu paniusia ewa albo inna pracownica mówią ,że szefowej nie będzie.byłam świadkiem gdy starsze małżeństwo chciało zamienić mieszkanie a ta już wysłała osobę która chciała kupić mieszkanie ich a im kazała się wprowadzić na jakiś czas do dzieci .gdy powiedziałam ,żeby nie zgadzali się bo chcą ich wykiwać to kobitka poszła i powiedziała że rezygnuje to powiedzieli jej ,że za zerwanie umowy musi zapłacić 6 tys .a gdy kobitka powiedziała ,że wychodzi stąd i idzie od razu na policje to paniusia ewa powiedziała żeby nie szła na policję a ona już niszczy umowę i nie będzie nic płacić.inny przykład?proszę - stoję przed biurem bo sporo ludzi było więc czekałam na swoją kolej na dworze,wychodzi małżeństwo z biura ,wychodzą z bramy na ulicę i nagle słychać krzyk,wystraszyłam się ,że może coś kobitce się stało i potrzebuje pomocy ruszyłam na ulicę a kobitka dostała szału bo mieli dwa mieszkania jedno na retkini 2 pokoje drugie na widzewie 3 pokoje i chcieli tylko żeby je zamienić na jedno w grę wchodził nawet domek i co się okazało ?że nie mają żadnego bo oba kobusowa już sprzedała dla nich od razu nie ma czasu a mieszkanie im szuka( a żadne nie było własnościowe) . i ludzie mieli dwa mieszkania i w jednej chwili zostają bezdomni nie mają nic .a w ramach czekania na mieszkanie jak im znajdzie to zaproponowała im zamieszkanie w komórce ,tak dobrze napisałam w komórce gdy mi ten pan powiedział jakie mieszkanie im zaproponowano to o mało nie przewróciłam się - zwykła pakamera bez mediów jedynie światło było
    do najbliższej studzienki ponad kilometr .a gdzie załatwiać mieli sprawy fizjologiczne?gdzie mieli się myć ?tak postępuje uczciwe biuro?nie ,tak postępuje biuro w którym nie pracują uczciwi ludzie tylko oszuści.uczciwego człowieka stać na ciągłe wyjazdy na kilka dni a to w góry a to nad morze ? sam ten jacek do mnie pewnego dnia gdy spytał w jakiej sprawie przyszłam powiedział że szefowa jest na urlopie nad morzem będzie za tydzień , oczywiście nie uwierzyłam mu i poprosiłam znajomą o to by zadzwoniła do kobusowej i poprosiła o spotkanie bo chce sprzedać mieszkanie i usłyszała w tel że kobusowa właśnie wypoczywa nad morzem przez tydz ale zaprasza do biura to ktoś z nią podpisze umowę i przedstawi oferty .takich przykładów mogłabym podawać jeszcze mnóstwo. i moje zdanie nie zmienię OSCAR-DOM I KOBUS MAŁGORZATA TO NAJWIĘKSZE OSZUŚCI , OMIJAJCIE TO BIURO SZEROKIM ŁUKIEM.
  • 19.07.12, 14:17
    Ja mogę napisać co myślę o działalności biura Madera.
    Dla mnie to banda krętaczy i oszustów. Nie wiem jak działają inne biura, bo są to instytucje które omijam szerokim łukiem, ale w tym przypadku fikcyjne telefony i inne \"podpuchy\" to norma - byle tylko zmusić do podpisania z nimi umowy. Mało tego, jak już zdemaskowałem \"potencjalnego klienta\", który oczywiście był człowiekiem z biura do końca ściemniał i nie przyznawał się kim jest, mimo iż jego nr widniał na większości ogłoszeń tego biura. Omijajcie z daleka tych krętaczy.
  • 03.08.12, 22:36
    zgadzam się
    madera dzwoni do mnie
    wystawiałam w necie bezpośrednio mieszkanie
    ze niby zna osiedle i ma ma kleintow i takie tam
    prosi by mogla wystawic w necie
    pozwalam
    a potem kropka w kropkę moje M wystawione w tych samym portalach co ja wystawiłam bezpośrednio
    moje foty
    ale cena niższa niz moja (?)
    zadnego innego kontaktu
  • 30.08.12, 20:13
    proponuję zgłosic sprawę do KOZ-y (Komisja Odpowiedzialności Zawodowej )
    Takie procedery notorycznie mają miejsce nie tylko w tym biurze, czasem mam wrazenie, ze niektorzy wlasciciele biur nie maja pojecia na czym powinien polegac zawod posrednika.
    Kilkukrotnie szukałam nieruchomości. Trafiałam na biura, w których siedziały naburmuszone osoby ubrane w klapki, koszulki na ramiączka i krótkie spodenki (poszanowanie kienta żadne!). Najczęściej nie miały pojęcia o ofertach, które mi proponowały (segregator z ofertami mieszkań wydrukowanymi z gratki i wszystkie informacje na temat nieruchomości pani przeczytała z "oferty") Na pytanie czy widziała tą nieruchomość padła odpowiedź wymijająco kręcąca na zasadzie : ja sie tym nie zajmuje, ja zajmuje sie mieszkaniami a kolezanki od domow dzisiaj nie ma. Wymusiłam od pani zapisanie moich preferencji i skontaktowanie sie ze mna jakby a noz cos znalazly (to bylo ze 3 lata tamu, do dzis brak kontaktu...nieruchomosc juz dawno kupilam). Kolejne biuro jedno z najwiekszych w Łodzi i kolejna porazka. Pani zalezalo jedynie na podpisaniu ze mna umowy. Po podpisaniu umowy (notabene tak sformulowanej ze kazdy prawnik by mnie obronil przed zaplaceniem czegokolwiek) pani dała mi kilka adresow i numerow telefonow, zebym sobie obdzownila. Obdzwonilam- wiekszosc byla nieaktualna od kilku miesiecy a nawet lat!!! Od nastepnego dnia odbieralam po kilka telefonow dziennie z ofertami, ktore absolutnie nie spelnialy moich oczekiwan- nie ta dzialnica, nie ten metraz, nie ta cena, az w koncu poprosilam grzecznie pania zeby wykasowala moj numer telefonu.MASAKRA!!!
    To jesli chodzi o male biura. O tych wielkich, sieciowych nie wspomne przez grzecznosc, gdyz mialam kiedys watpliwa przyjemnosc w nich pracowac.
  • 01.08.14, 17:33
    Szczerze wątpię w wiadomość carolla27.
    Od ładnych kilku miesięcy szukam mieszkania... Mam kontakt z pośrednikami maści wszelakiej i szczerze jestem już znudzona nastawieniem tych biur, w tym HOME BROKERa na jedynie podpisanie umowy. Wydzwaniają do mnie tylko z centrali i nagabują na spotkanie w biurze.
    Jestem w ciąży i średnio dobrze się czuję, wolałabym najpierw ustalić telefonicznie co w ogóle mogą mi zaproponować, bo do tej pory jeszcze się nie zdarzyło, żeby jakikolwiek pośrednik tudzież pseudoposrednik przedstawił mi ofertę choćby w połowie spełniającą kryteria o których rozmawialiśmy.
  • 04.08.14, 15:33
    Emailica:
    Zapraszamy na spotkania do oddziału, ponieważ dbając o obsługę Klienta chcemy w ten sposób uniknąć wszelkich nieporozumień, jakie mogą wynikać z rozmowy telefonicznej. Wolimy poznać osobiście Klienta, zrobić rozeznanie w tym czego oczekuje, przedstawić mu odpowiednie oferty oraz warunki współpracy. Dodatkowo nasi przedstawiciele mogą w ten sposób lepiej poznać gust i wymagania zainteresowanego oraz odpowiedzieć na jego wszelkie pytania.

    Jeśli nie chcesz, aby nasi konsultanci kontaktowali się z Tobą telefonicznie, prosimy o kontakt na adres e-reklamacje@homebroker.pl
  • 04.08.14, 19:53
    Proszę się nie ośmieszać. Miałam już kontakt z państwa firmą. Wielokrotnie prosiłam o kontakt z pośrednikiem, bo z uwagi na ciążę niespecjalnie jestem dyspozycyjna, ale szukam intensywnie mieszkania. Wydzwania do mnie tylko jakaś niespecjalnie słuchająca tego co mówię Pani, która zaprasza mnie na spotkanie. Ustaliłam z nią po kilku dniach rozmów, bo codziennie ta sama gadka i nawijanie makaronu na uszy - że ktoś do mnie zadzwoni, w ramach tego czasu, który poświęcono by w trakcie spotkania - zwłaszcza, że miałam pytania dot. konkretnych ogłoszeń. Upłynął już ponad tydzień od tych ustaleń, cisza.
    Tak Wam zależy na Kliencie i kontakcie z nim.
    Żenada.
  • 05.08.14, 19:56
    Szukałam mieszkania M-4 przez pośredników:
    1. Umówiłam się na osiedlu. Pośrednik na kolanie spisał umowę pośrednictwa, następnie poszliśmy oglądać mieszkanie. Było to zupełnie inne mieszkanie niż to, na które się umawialiśmy, dużo mniejsze i w okropnej lokalizacji. Stracony czas. Pośrednik udawał głupiego.
    2. Umówiłam się na oglądanie M-4 z panią pośrednik z następnego biura. W trakcie rozmowy z właścicielami mieszkania wyszło, że mieszkanie będzie wolne dopiero wtedy jak właściciele znajdą większe, na które zresztą muszą dostać kredyt. Pani pośrednik zaczęła mnie namawiać żebym podpisała z nimi od razu akt notarialny zakupu, a oni będą korzystać z mojej uprzejmości i mieszkać w tym mieszkaniu (!!!). Bandytyzm na prostej drodze. Miałam wrażenie, że pani pośrednik była umówiona z właścicielką mieszkania. Ponieważ poddałam w wątpliwość uczciwość takiego rozwiązania, właścicielka obraziła się na mnie śmiertelnie. I bardzo dobrze.
    3. Bardzo dużą firmę, która ogłasza się, że prowizję płaci tylko sprzedający prosiłam o oferty coś ponad tydzień. Agent objawił się po wielu dniach kiedy już kupiłam mieszkanie bez pośredników.
    4. Umówiłam się na oglądanie mieszkania z duża firmą pośredniczącą. Na miejscu co prawda okazało się że hipoteka mieszkania jest zajęta, co wcześniej przemilczano, właścicielka mimo moich nacisków nie podawała ostatecznej ceny mieszkania, nie potrafiła się zdecydować, miła rozmowa ale bez większego sensu, pani pośrednik absolutnie bierna, do niczego nie dochodzi, bo jak można kupić coś, co nie wiadomo ile kosztuje.

    Wielkim minusem obcowania z pośrednikami jest to, że spisuje się z nimi umowy pośrednictwa, podając swoje dane wrażliwe, niektóre firmy domagają się także kserokopii dowodu osobistego.
    Najlepiej jest kupić bez pośredników. Da się. U mnie zakup trwał niecały miesiąc ze spisaniem notarialnie umowy wstępnej i aktu notarialnego. Korzystałam z portalu adresowo.pl.
    Korzystałam także z bezpłatnych porad biura notarialnego (jak się nie dać oszukać), w którym podpisywaliśmy oba dokumenty.
  • 05.08.14, 22:30
    Jeśli się kupuje mieszkanie w ramach spółdzielni należy koniecznie sprawdzić jej kondycję finansową, aby się nie narazić na takie kłopoty jakie mają obecnie lokatorzy Sp-ni Śródmieście.
  • 05.08.14, 22:48
    kol.3 - koniecznie podaj nazwy pośredników do opisanych punktów.

    Dzięki za wskazówki.
    Co do adresowo - mam wrażenie, że jednak oferta jest tam uboga, a namiary na tego poleconego notariusza chętnie przyjmę.
    Co do sprawdzania spółdzielni i jej kondycji - wiesz w jaki sposób można to zrobić? O śródmieściu słyszałam w wiadomościach łódzkich. Masakra.
  • 06.08.14, 06:58
    Chętnie ale na maila.
    Kondycję spóldzielni sprawdzałam przez google oraz poprzez znajomych. Jest to jakiś tam sposób. Wyświetlały się np. artykuły prasowe z których wynikało np., że osiedla w pewnej spóldzielni się odłączyły chciały stworzyć osobną spoldzienię, prezes jęczał w prasie że obie spóldzielnie nie będą miały płynnosci finansowej i upadną, wyczytałam zwierzenia mlodego lokatora, ze w niedawno wybudowanym bloku w innej sp-ni zawalił się sufit w jego mieszkaniu (!) itd.
  • 06.08.14, 07:00
    Ja akurat kupiłam z adresowa. Ale korzystałam również z portali otodom, gdzie jest osobna oferta sprzedaży bezpośredniej, domiporta, tablica, gratka.
  • 06.08.14, 08:00
    kol.3 - pytałam o pośredników z którymi współpraca Ci się nie podobała :)

    Co do adresowo i oto dom... ja wiem.. nawet na gratce można zaznaczyć tylko oferty sprzedaży bezpośredniej, ale tych ogłoszeń jest jak na lekarstwo. Skąd Ci pośrednicy łapią swoje oferty?
  • 06.08.14, 08:12
    Podaj adres mailowy.
  • 06.08.14, 08:54
    Proponuję kontakt/wiadomości przez forum.
    Nie pozostawiam swojego adresu mailowego na forach, w ogóle sieci.
    A wskazanie pośredników myślę lepiej podać na forum, żeby ludzie wiedzieli z kim mają do czynienia.



  • 06.08.14, 12:09
    Zawsze jestem bardzo ostrożna w wystawianiu złych opinii firmom, bo łatwo kogoś skrzywdzić, tym bardziej, że w moim przypadku mogłam mieć pecha i akurat natknąć się na niekompetentnych pośredników. Nawet w dobrej firmie może się zdarzyć jeden zły pracownik.
  • 06.08.14, 16:33
    Więc moim zdaniem wystarczy to zaznaczyć. Ludzie mają przecież świadomość, ze na opinii jednej osoby nie należy się opierać, ale warto wiedzieć, że ta JEDNA osoba z danym biurem miała właśnie problem i jakiego rodzaju.
    Z moich doświadczeń wynika, że w większości przypadków biura i ich pracownicy (a podpisałam umowy z kilkonastooma, a z jeszcze większą miałam wątpliwą przyjemność się kontaktować w sprawie konkretnych nieruchomości) są najzwyczajniej w świecie nastawieni na swój zysk, nie słuchają klientów, i często gęsto w swoich umowach zawierają zapisy niezgodne z przepisami obowiązującego prawa, albo nie zawierają informacji, które tymi samymi przepisami są wymagane, konstruują je jednostroonnie korzystnie dla siebie, bo już o takich kwiatkach jak próby wyłudzenia, zakamuflowane w stosownych paragrafach, czy sprzedania jednej nieruchomości (bo takie rzeczy też się zdarzają i trzeba wiedzieć jak je sprawdzać, żeby nie dać się oszukać) nie wspomnę.
    Ja ostatnio miałam przypadek w którym Pani chciała podpisać ze mną umowę dot. jedynie skojarzenia stron (gwłacąć tym samym zapisy 181 stawy dot. obrotu nieruchomości przez pośredników), podając wygasłą (5 lat!) polisę ubezpieczeniową, a z czasem okazało się, że korzystała z numeru licencji, który... straciła, powołując się na deregulację dot pośredników - obowiązującą od 01.2014, w myśl której nie ma obowiązku posiadania licencji aby nazywać się pośrednikiem - pytanie więc, po co posługuje się numerem licencji? To mają prawo robić tylko Ci którzy licencję swoją podtrzymują i figurują w Centralnym Rejestrze Pośredników w Obrocie Nieruchomościami.

    Bardzo trzeba uważać, tylko trzeba wiedzieć na co.
    I dalej jestem zdania, że warto pisać o przypadkach niezadowolenia ze współpracy z konkretnymi biurami, by inni ludzie byli czujni. Poza tym nie podaje się nazwisk tylko nazwy biur. Te też różnią się między sobą jakością świadczonych usług i bez pojedynczych opinii, trudno zorientować się ile było niezadowolonych osób. Każda kropla ważna. Bo z takich może uzbierać się całe wiadro...
  • 18.08.14, 14:50
    Więc albo ja mam pecha, albo to poniżej to jakaś reklama, bo mnie HOME BROKER olał totalnie.
    Przy pierwszych kontaktach 1,5 roku temu oferty były totalnie nietrafione - nie słuchano absolutnie tego w jakiej lokalizacji szukam mieszkania, pokazywano mi też takie na które nie było mnie zwyczajnie stać. A prowizja 0% okazywała się ukrytą... jak? Zwyczajnie, sprzedający przy tym pośredniku nie chciał zejść poniżej pewnej kwoty. W gruncie rzeczy prowizję dla pośrednika w całości i tak pokrywałby kupujący.
  • 13.02.17, 15:24
    Polecam Pana Sławka pośrednika z licencją i wykupionym OC , kontakt sbacko@wp.pl Pozdrawiam
  • 03.10.17, 15:17
    Polecam Biuro Nieruchomości Space, po ludzku podchodzą do klientów, nie pobierają zawrotnych prowizji, a obsłużona zostałam kompleksowo.
    www.space.nieruchomosci.pl/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.