Dodaj do ulubionych

Czy warto korzystać z usług pośrednika - sprzedaż

24.11.09, 13:45
Oto moje przygody ze sprzedażą mieszkania i pośrednikami...

Postanowiłem je sprzedać bezpośrednio gdyż prowizja pośredników jak za to co
faktycznie świadczą jest o kilka rzędów wysokości za duża.

Umieściłem ogłoszenia w kliku portalach ogłoszeniowym i w kilku gazetach. W
każdym zaznaczyłem, że nie życzę sobie kontaktu pośredników.

Pośrednicy zareagowali na to w dwójnasób:

Pierwsza grupa około 10 szt użyła moich zdjęć i zamieściła ogłoszenia o
sprzedaży tego mieszkania jakoby mieli je w ofercie... Na moją prośbę o ich
usunięcie zareagował... jeden... Tak więc primo... jak chcecie tego uniknąć to
koniecznie umieszczajcie na zdjęciach jako znak wodny swój email lub nr telefonu.

Druga grupa (około 20) postanowiła zadzwonić żeby sprawdzić czy aby na pewno
rozumiem co piszę i może jednak chcę skorzystać z ich usług. Oczywiście odp
była że nie, ale jeżeli rzeczywiście mają klienta dla którego szukają
mieszkania to zapraszam ich do obejrzenia lokalu. Rzecz jasna większość
twierdziła, że owszem ale najpierw chcę samodzielnie obejrzeć lokal i
oczywiście podpisać umowę. Niestety w przypadku większości (chodź nie zawsze)
na tej wizycie się kończyło co skłania mnie do podejrzeń, że po prostu kłamią.
Natomiast plus dla nich taki, że na moją prośbę aby ofertę kierowali wyłącznie
do swoich klientów a nie umieszczali ogłoszeń gdzie popadnie w zdecydowanej
większości był pozytywny odzew.

Odnośnie prowizji to moja propozycja była sztywna 2% (w tym VAT) dla
wszystkich. Zgodzili się wszyscy z wyjątkiem jednego co oznacza, że była to
propozycja hojna i można spokojnie wytargować lepiej.

Teraz na temat ich skuteczności. Pośrednicy przyprowadzili w sumie ok 20 osób.
Żadna z nich nie złożyła sensownej oferty. Część z oglądających ewidentnie
szukała czegoś innego i oglądanie tego mieszkania mieli w pakiecie, żeby nie
było, że pośrednik pokazał za mało...

Oglądających bezpośrednio było 3 osoby z czego jedna osoba kupiła.

Wnioski są takie: osoby naprawdę zainteresowane kupnem w większości szukają
mieszkania bezpośrednio. Oczywiście są wyjątki, że ktoś się boi, nie ma czasu
itp. Ale to wyjątki. Jeżeli chcecie sobie zaoszczędzić mnóstwa czasu na
pokazywanie mieszkania ludziom nie zainteresowanym to sprzedawajcie lokal
bezpośrednio.

Nie bez znaczenia jest gigantyczna prowizja. Lepiej od razu zaoferować cenę o
nią niższą i szybko sprzedać mieszkanie. Mitem jest, że niejako płaci ją
kupujący (bo jest częściowo płatna bezpośrednio przez niego a częściowo
wliczona w cenę). Wówczas cena mieszkania, jest na tyle nieatrakcyjna, że po
prostu nie ma chętnych i trzeba ją obniżyć (ergo samemu sfinansować część
prowizji).

Można oczywiście dyskutować nad zasadnością jej wysokości gdy agent
rzeczywiście wkłada pracę w skojarzenie stron. Pytanie czy powinno być aż
kilkadziesiąt tysięcy? Moim zdaniem nie... Ale niestety w wielu przypadkach
"pośrednictwo" sprowadza się do umieszczenia ogłoszeń (skopiowania) w
portalach ogłoszeniowych i czekania aż jakiś jeleń zadzwoni..

Niniejszy post jest dla osób sprzedających mieszkanie. Jest to moja
subiektywna opinia i nie zamierzam dyskutować z pośrednikami z tego forum bo
jak można zauważyć w innych wątkach można się po nich spodziewać w większości
agresji i docinków niskich lotów.
--
DarekMe
Edytor zaawansowany
  • jeepwdyzlu 24.11.09, 14:58
    Merytoryczny i sensowny post. Dający i mnie i wielu innym
    pośrednikom do myślenia. Nie zgadzam sie do końca z wnioskami
    darekme, ale opinia celna i kulturalnie napisana. Oby więcej takich
    na naszym forum...
    jeep (pośrednik)
  • kmiarek 24.11.09, 18:06
    Kopiowanie opisów i zdjęć i wpisywanie ich w swoje oferty jest
    nagminne.
    Co do odwiedzających: na podstawie własnych doświadczeń mogę
    zasugerować powód wielu odwiedzin przez agencje. Po prostu agencje
    bardzo namawiają do obejrzenia mieszkania nawet niezbyt
    zainteresowanych klientów ("a co szkodzi zobaczyć"), bo to dla nich
    też sposób na złapanie klienta (kontakt, umowa podpisana). Człowiek
    szukający bezpośrednio zobaczy mieszkanie jeśli faktycznie jest nim
    zainteresowany. Bo nikt go nie namawia, a sam z siebie (jeśli jest
    normalny, nie fanem Big Brothera) nie będzie jechał nie wiadomo po
    co.
  • decort 24.11.09, 23:25
    hmm... właśnie dziś pracownik zwierzył mi się ze swojego ostatniego
    doświadczenia. Facet /klient/ ponad tydzień molestował go o obejrzenia
    mieszkania (były kłopoty, "wyjechany" właściciel itp). W końcu obejrzał, po
    obejrzeniu tekst do mojego pracownika: "Wie Pan, ja to mam już upatrzone
    mieszkanie i tak sobie tylko oglądam dla porównania" (sic!)
  • jeepwdyzlu 25.11.09, 10:47
    Co do odwiedzających: na podstawie własnych doświadczeń mogę
    zasugerować powód wielu odwiedzin przez agencje. Po prostu agencje
    bardzo namawiają do obejrzenia mieszkania nawet niezbyt
    zainteresowanych klientów ("a co szkodzi zobaczyć"),
    ---------
    o nie
    kmiarku mylisz się
    Klienci chcą obejrzeć ściśle określone nieruchomosci. Przeszukuja
    stronę, wybieraja SAMI 3, 4 czy 6 ofert i te SAMI kwalifikuja do
    oglądania. Makler - towarzysząc Klientom w prezentacji - zaczyna sie
    orientować na co zwracaja uwagę, jakie mieszkania się Im podobają i
    na podstawie tej wiedzy szuka ofert poza swoim biurem, ściagając je
    z zaprzyjaźnionych biur czy z MLS'u. Ale wożenie ludzi np
    zainteresowanych mieszkaniami minimum 80m2 w przedwojennych
    kamienicach do 70m2 w płycie nie tylko nie ma sensu - ale zrywa z
    potencjalnym Kupujacym nic porozumienia i wzajemne zaufanie..
    OK - dyskutujmy o wadach pracy pośredników, ale merytorycznie.
    Praktyki stosowane przez złe biura albo imbecyli nie sa miarodajen
    dla całego rynku..
    Własnie jest odwrotnie. Klienci biur nieruchomosci (większości) są
    starannie wyselekcjonowani i wożeni na oferty z kręgu ich
    zainetersowań..
    Pozdrawiam
    jeep
  • kmiarek 25.11.09, 12:53
    Jakoś się składa, że mi raczej oferują oglądanie mieszkania właśnie
    na zasadzie: "mam coś podobnego, może Pan zobaczy". Owszem, w kręgu
    zainteresowań. Ale jeśli to mieszkanie prywatne, to nie jest
    tylko "w kręgu", ale po prostu ciekawe. Nie pójdę do mieszkania na
    oglądanie, jeśli z góry wykluczam jego kupno na podstawie opisu
    oferty. Do czego jestem jednak namawiany przez pośredników.
  • ams70 03.12.09, 22:06
    Czy warto korzystać z usług biur? owszem , jeżeli znajdziecie dobre.
    Jeżeli chcecie faktycznie skorzystac z pośrednictwa to
    wyselekcjonujcie właściwe, i dajcie sprzedaż na wyłączność, tak jak
    robi sie to na całym świecie. Wtedy nie ma problemu z tym kogo
    wpuszczacie do swojego domu , bo nie jest to człowiek
    anonimowy,klientów jest może mniej , ale bardziej konkretni. Jeżeli
    znajdziecie dobre biuro , to przekonacie się , że system pracy
    pośrednika jest wtedy całkiem inny. Na dzien dzisiejszy przy umowie
    sprzedaży otwartej realia zmuszają go do ograniczania nakładów na
    poszczególna sprzedaż, co przekłada się w oczywisty sposób na
    efekty.Gdyby właściciele przestawili sie na zachodni system obrotu
    nieruchomościami, wszystko wyglądało by całkiem inaczej.Spróbujcie
    pojechac na zachód , i kupic cos prywatnie - nierealne, ale do tego
    moze kiedys dojdziemy.Niech każdy robi swoje, i to co dobrze
    umie.Jezeli spotkacie na swojej drodze pośredników , którzy nie
    zasługuja na to miano, to omińcie ich szerokim łukiem , żeby zostali
    wyeliminowani z rynku i nie psuli opini reszcie. pozdrawiam
    M.Stefański
  • julinka601 30.12.09, 14:52
    Chcę skorzystać z pośrednictwa w kupnie mieszkania.
    Nie do końca znam zasady /prawa i obowiazki obu stron/.
    1. Prowizja? do uzgodnienia? Kiedy płatna, po dokonaniu transakcji?
    2. Czy mogę zrezygnować z usług pośrednika,który mnie nie
    zadowala /np.wszystkie oferty są niesatysfakcjonujace lub
    poszukiwania sie zbytnio przeciagaja/?
    3.Czy mam prawo korzystać z usług róznych pośredników równocześnie?
    Proszę o informacje
  • decort 30.12.09, 20:20
    ad. 1) prowizja - do uzgodnienia
    ad. 1a) prowizja - płatna: do uzgodnienia
    ad. 2) tak możesz
    ad. 3) tak - masz prawo
  • julinka601 06.01.10, 18:31
    dzieki
  • rusekklusek 13.02.10, 21:04
    tiaaa
  • jego_eminencja 06.04.10, 18:55
    ile bierze makler? 5% powinien 3% max...
    srednia cena mieszkania 200-300.000 ,5% = 10.000, 15.000
  • karolajna-wwa 28.04.10, 20:00
    jestem pośrednikiem i w całej mojej karierze od żadnego klienta nie wzięłam
    nigdy 2,9% prowizji +vat- jest to kwota wyjściowa i każdy normalny człowiek ma
    prawo negocjować tę kwotę do minimum 2%- nie oszukujmy się- a vat..to vat...
  • wirtualnybroker 23.04.10, 18:08
    Wyszukujemy kontakty bezpośrednio do właścicieli warszawskich nieruchomości.
    Zadbaj o swój czas i pieniądze.Kup z nami bezpośrednio dom, mieszkanie bądź inną
    nieruchomość. Odwiedź Nas już dziś.
    Więcej informacji znajdziesz na stronie:

    www.wirtualnybroker.com.pl
  • czterybrowarki 23.04.10, 21:33
    ... 2,9% (+VAT)???
    --
    Aj hed e drim!
  • lic_po 26.04.10, 09:58
    trochę się z koleżankmi/kolegami nie zgodzę.
    wielokrotnie już się "przejechałem" na tym, że po dokładnym
    przeanalizowaniu preferencji klientów zrezygnowałem z pokazaniu im
    jakiejś nieruchomości.
    a potem okazywało się, że klient skreślający wielką płytę zmienił
    zdanie ("a bo lokalizacja mnie urzekła"),
    klientka bojąca się panicznie parterów, kupiła mieszkanie prawie w
    przyziemiu ("a bo cena była sporo niższa niż innych"),
    ktoś chciał tylko śródmieście, a kupił pod miastem ("a bo do rodziny
    będę miał bliżej"),
    ktoś chciał tylko w stanie idelanym bo za miesiąc się przeprowadza
    na stałe, a kupuje do kapitalnego remontu ("a bo jednak wolę mieć
    zrobione po swojemu") itp, itd... każdy zna takie przypadki z
    autopsji.
    i odwrotnie, kilka razy udało mi się przekonać kogoś do obejrzenia
    nieruchomości, mimo że klient "bronił się przed tym rękami i nogami"
    i dochodziło do transakcji ("nie wiedziałam że tu tak ładnie; ale
    fajne to mieszkanie; to tu są takie ładne mieszkania?; ale mili ci
    właściciele; a dlaczego to takie tanie" itp, itd)

    osobiście uważam, że należy mieć ograniczone zaufanie do klientów
    (delikatnie mówiąc) bo oni często sami nie wiedzą czego chcą (takie
    ich prawo, nie krytykuję tego, ale stwierdzam fakt).

  • guardi 08.05.10, 03:48
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • vhs11 16.12.13, 10:26
    Nie rozumiem. Zanim podpiszesz umowę u notariusza, on powie Ci, co musisz sprawdzić i jakie papiery musisz mieć, by zawrzeć umowę. Pośrednik nie jest Ci do niczego potrzebny.
    Skorzystałam swego czasu dwa razy z pośrednictwa (najlepsza agencja w moim mieście) i już nigdy więcej, chyba że na moich warunkach. Pośrednik jest trzecią osobą, która chce mieć korzyść z transakcji i w nosie ma interes klienta. Cwaniactwo i brak uczciwości - to moje zdanie. Wiem, wiem - na pewno jest mnóstwo wyjątków. Taa....
  • marquuss 16.07.13, 22:57
    Mam nieco inne zdanie na temat pośredników. Mi na przykład pośrednik pomógł znacznie, przyprowadzając mi zainteresowanych moim lokalem klientów. Z opowieści znajomych, którzy miesiącami nie mogli sprzedać swojego M-3, wiem, że jest to niełatwe zadanie szczególnie, jak chce się wytargować odpowiednią cenę. Mi bardzo pomógł mój pośrednik - Piotr Otto. Dzięki jego wieloletniemu doświadczeniu szybko przyprowadził mi około 10 klientów. Mieszkanie sprzedałem w ciągu dwóch tygodni - wszystko było załatwiane kompleksowo, z udziałem prawnika. Polecam taki sposób sprzedawania mieszkania - prowizje wcale nie są tak wysokie, jak twierdzi autor pierwszej wypowiedzi...
  • blaskoo 19.07.13, 13:40
    marquuss napisał(a):

    >Mi bardzo
    > pomógł mój pośrednik - Piotr Otto. Dzięki jego wieloletniemu doświadczeniu szy
    > bko przyprowadził mi około 10 klientów.
    Jassssne. Podaj może jeszcze do siebie numer telefonu :)
    Troche subtelności by sie przydało bo trzeba być kompletnym ignorantem, by nie załapać o co chodzi ....
  • kingnieruchomosci 07.09.13, 23:32
    polecam www.kingnieruchomosci.pl
    w szczecinie
    dla klienta zrobimy dużo i nie ukrywamy się z autoreklamą :)
  • shamb-alla 17.11.13, 21:55
    Postanowiłam również wypowiedzieć się w tym wątku.

    Ja akurat jestem zadowolona z usług mojego pośrednika (a korzystałam ze szczecińskiego biura Legra). Myślę, że to kwestia tego, na jaką agencję się trafi. Jestem przekonana, że bez pomocy agenta, nie znalazłabym tak atrakcyjnego mieszkania w przystępnej dla mnie cenie, bo się na tym nie znam. Uważam, że wypowiedzi w tej kwestii na pewno będą różne - tak, jak różne są nasze doświadczenia z pośrednikami. To normalne. Ktoś, kto zamówi sobie meble u stolarza i po ich odbiorze stwierdzi, że jednak niezbyt mu się one podobają, będzie odradzać innym zamawianie mebli na wymiar, a kierować ich bardziej ku zakupowi mebli w sklepie. Będzie pisał, że dokonując zakupu np. w jakimś centrum meblowym, możemy wybrać konkretnie to, co trafia w nasze gusta, że widzimy dokładnie, co kupujemy, itp., itd., etc., zaś zamawiając u stolarza, nigdy nie będziemy pewni ostatecznego efektu. Jak świat stary, tak właśnie to wszystko wygląda. Być może co niektórzy zawiedli się na pośrednikach, bo nie tak wyobrażali sobie ich pracę. Być może nie udało im się znaleźć w ten sposób spełniającego ich oczekiwania mieszkania albo np. przepłacili za nie. Ja jednak do tych osób nie należę. I każdemu z moich znajomych doradzać będę na pewno skorzystanie z usług biura nieruchomości, co ważne - sprawdzonego. Bo wtedy nie będziemy zmuszeni narzekać. Jak w przypadku każdego innego produktu czy usługi, tak i tu istotne jest, by dobrze wybrać. I to jest cała filozofia.
  • jeepwdyzlu 19.11.13, 09:34
    aha
    spadać i omijać legrę
    kryptoreklama.....
    jeep
    --
    YCDSOYA
  • shamb-alla 27.01.14, 10:25
    Oczywiście, nie można niczego polecić, napisać o konkretnej firmie, bo od razu kryptoreklama? Mylisz się i to bardzo. Ale to już Twoja prywatna sprawa, co o tym myślisz.
  • vhs11 16.12.13, 10:28
    jak można nie kupić atrakcyjnego dla siebie mieszkania w atrakcyjnej dla siebie cenie bo się na tym nie zna??? pośrednik wie lepiej, co jest dla nas atrakcyjne i jaka cena nam odpowiada??? co za bzdury.
  • shamb-alla 27.01.14, 10:28
    No akurat nie miałam doświadczenia za bardzo w tej dziedzinie, ale nie przystałam przecież na pierwszą lepszą propozycję! Biuro najzwyczajniej w świecie pomogło mi dokonać wyboru, pokierowało, wyselekcjonowało oferty i raczej o to mi chodziło. Wyobraź sobie, że są ludzie, którzy niezbyt dobrze czują się na tym polu, gdyby tak nie było, biura nieruchomości nie musiałaby istnieć, ot co.
  • grzesiek2006d 31.07.13, 16:28
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • prakseda2 17.09.13, 20:54
    Na miejscu tych właścicieli domów, którzy oddają swoje sprawy w ręce posredników, mocno bym się zastanowiła, czy aby na pewno oni działają na ich korzyść i czy robią wszystko, by sprzedać ich nieruchomość. Może liczą, że zamieszczą w necie kilka zdjęć, opis z błędami ortograficznymi i nieruchomość sama się sprzeda?
    Poszukuję domu lub działki od kilku miesięcy i chciałabym powiedzieć, że np. widziałam dziesiątki miejsc, działek i żadna mi się nie spodobała/za drogo/zła jakość itd itd. Chciałabym, żeby ktoś mi powiedział: nie kupiłaś, bo jesteś zbyt wybredna. Chciałabym, ale nie mogę, bo DOPROSIĆ się o jakiekolwiek zaprezentowanie oferty, doprosić się o podstawową wiedzę (stan prawny, stan techniczny, media) to jest po prostu jakaś katorga. Nie odpisują na maile, nie oddzwaniają, formularze kontaktowe na gratce albo nie działają, albo są olewane. Dwa biura mają moje dane i preferencje co do domu czy działki (metraż, dzielnica) od lipca, do dzisiaj nikt od nich nie zadzwonił. Nie mają ofert? czy nie chce im się? O co tu do cholery chodzi? Spodobał mi się jeden dom, zadzwoniłam do pośrednika, który nie mógł w ogóle skojarzyć, o jaki dom chodzi. Po kilku chwilach zastanowienia, wreszcie przypomniał sobie, o jakim domu mowa, ale nie pamiętał nic więcej o nim. Umówiłam się z nim, że skontaktuje się on z właścicielami i umówimy się na prezentację. Mija tydzień - zero odzewu. Ogłoszenie o domu wisi od kwietnia, teraz się nie dziwię, dlaczego. Gdybym miała więcej danych, sama podjechałabym i sama rozmawiała z właścicielami. Olałabym tego pośrednika, skoro nie chce zarobić w uczciwy sposób prowizji. Tymczasem ta oferta jest po prostu zablokowana - zero możliwości, by chociaż obejrzeć dom. Oczywiście oferta nadal jest aktualna, dom nie jest sprzedany. Żal właścicieli po prostu. I żal mi siebie. Jestem w takiej desperacji, że chyba w interesujących mnie dzielnicach będę wkładała do skrzynek pocztowych wydrukowane ulotki z moim numerem telefonu, że kupię dom w tej okolicy. A może ja coś źle robię? Poradźcie coś. Mieszkam w Poznaniu..........
  • alejaja202 20.09.13, 16:14
    Poszukaj pośrednika, najlepiej poleconego przez kogoś, podpisz umowę na pośrednictwo w nabyciu nieruchomości ustalając wynagrodzenie za te czynności , określ swoje wymagania i pośrednik będzie pracował.
    Jeśli wybrałaś opcję, sama sobie znajdę; to oferty są w wielu biurach, zakamuflowane aby ktoś sam nie dotarł do właściciela. Płaci tylko sprzedający więc trzeba przed nim wykazać, że przyprowadziło się kupującego. W sieciówkach rotacja pracowników duża więc nowy niewiele wie co jest w ofercie. I tyle w temacie.
  • prakseda2 20.09.13, 22:34
    Dziękuję za Twoją odpowiedź, ale wiesz - gdyby tak było, jak mówisz - dawno miałabym już kupiony dom. Dobre sobie - podpiszę umowę z pośrednikiem, że będzie mi szukał, a potem on za przedstawienie mi dziesiątek ofert, które od początku nie spełniały moich warunków (np. nie ta dzielnica, rodzaj domu czy wolnostojący czy bliźniak) zażyczy sobie kasy, bo przecież "pracował". Ja chętnie zapłacę pośrednikowi, nie ma problemu (nawiasem mówiąc tylko w niektórych biurach prowizję płaci jedynie sprzedający, w większości kupujący przy pokazaniu oferty podpisuje umowę, że płaci przy ewentualnym kupnie), tylko niech on mi cokolwiek porządnie zaprezentuje. Jeśli babka z biura pyta: jakie dzielnice panią interesują i czego mamy szukać, mówię: dzielnica ta i ta, a także może być i ta, ta, ta, poza tym: dom wolnostojący, działka powyżej 500m2, po czym ona na maila wysyła mi 20 ofert, z których żadna nie spełnia tych warunków - to o czym my mamy mówić? Ma nadzieję, że się namyślę i zmienię swoje oczekiwania, nie takie znowu wygórowane (według mnie)? Nie każę jej szukać domu z określonym ogrodzeniem, kolorem elewacji czy wzorem płytek w łazience. Ale jeśli bliźniak czy budowa szeregowa odpada, po grzyba mi wysyła propozycję takich ofert - żeby potem powiedzieć: no przecież dostała pani dziesiątki ofert i kaprysi?
    Wczoraj oglądałam dwa domy. Pani pośredniczka "zapomniała" wspomnieć przed oględzinami pierwszego, że dom sąsiaduje z fabryczką materiałów budowlanych z jednej strony i firmą transportową - rzędy półciężarówek stojących na placu, (strata jej i mojego czasu, a mówilam, że szukam domu do życia, a nie na działalność usługowo-gospodarczą. Natomiast przy drugim domu nie potrafiła mi odpowiedzieć na pytania: w którym roku był zbudowany dom, jaka jest sytuacja prawna tego domu, ilu ma właścicieli, czy jest pozwolenie na budowę garażu dziwnie pobudowanego na środku działki. W piwnicy wilgoć czuje się zaraz przy wejściu, a ściany, które są zaraz pod linią ziemi są mokre, powybrzuszane, tynk odpada grubymi płatami przy dotknięciu. Słowa pani: "W każdej piwnicy tak jest". Serio?
    Pośrednik to zawód zaufania. Rozumiem, że ona chce doprowadzić do transakcji, ale czy obie strony nie powinny być zadowolone po jej zakończeniu? Wczoraj pojawiło się światełko w tunelu. Jeden z pośredników (pan starszej daty) pokazał mi działkę, nie ukrywając żadnej z wad (tory kolejowe w odległości 90m), co oczywiście nie doprowadziło do kupna tej działki, ale sprawiło, że zaufałam mu. I chętnie mu zapłacę nie tylko prowizję, ale i premię za znalezienie mi odpowiedniego miejsca do życia. Reszcie nieudaczników podziękuję, może trafią się jacyś jelenie gotowi do zapłacenia słonej prowizji ZA NIC. Bo NICZYM jest ich taka robota i cwaniactwo. Ja bym tak nie potrafiła cwaniaczyć i naciągać ludzi, robić z nich idiotów. Chyba spać bym nie mogła wiedząc, że np. ukryłam istotną wadę czy informację o budynku, a ktoś za to zapłacił oszczędnościami swojego życia i kredytem na 30 lat i jeszcze za to zgarnęłam kasę.
    Przy okazji - wierzę, że są uczciwi, kompetentni pośrednicy z pasją. Szkoda tylko, że jest ich tak mało.
  • zibi670 20.01.14, 18:52
    heh ja bym powiedział tak: oferta tego pośrednika w necie znalazła się ot tak sobie..,ktoś inny wystawil a ten sobie wszystko skopiował i wkleił na swoją stronę -dlatego nic nie wie na temat oferty ,którą sam wystawił... norma ..niestety
  • brian_tracy 02.10.13, 19:33
    Szanowny Panie,

    W tym zawodzie, jak i w innych działa tysiące osób i wkładanie wszystkich do jednego ,,worka" jest nie na miejscu. Osobiście nie zajmuję się mieszkaniami, bo jestem Pośrednikiem wyspecjalizowanym w nieruchomościach komercyjnych tj. lokale biurowe i użytkowe. Swoją pracę wykonuję na określonym ( wysokim ) poziomie i nie życzę Sobie, aby mnie obrażano. Jaki Pan zawód wykonuje? Jest Pan lekarzem? Jakby Pan zareagował jak bym napisał, że wszyscy lekarze to ,,konowały''? Niskich lotów Szanowny Panie to jest Pana tekst. Po za tym obraża Pan klientów, którzy na stałe współpracują z pośrednikami nieruchomości od wielu lat. Gdyby nie byli zadowoleni ze współpracy to nie zgłaszali by kolejnych nieruchomości do Pośrednika. Na pewno ma Pan rację, że nie wszyscy są kompetentni i swój zawód wykonują należycie, ale tak jest w każdej branży. Przykro mi, że do tej pory nie miał Pan doczynienia z profesjonalnymi pośrednikami. To, że Pan jest nie zadowolony z kilku pośredników to nie znaczy, że ma Pan obrażać całą branżę. Miał Pan szczęście, że udało się Panu sprzedać mieszkanie i chwała Panu za to. Pisanie, że usługa pośrednika jest droga jest niezrozumiała. Ci ludzie pracowali na Pana rzecz za darmo. Z tego co Pan pisze przyprowadzali kupujących, a że nikt z nich nie podjął decyzji zakupu? No, cóż.... Pan też pracuje w swoim zawodzie za darmo, wynagradzany Pan jest tylko za rezultat? Jeśli oczekiwał Pan od Pośrednika, żeby nie pokazywał klientowi innych ofert z okolicy; to należało podpisać umowę na wyłączność. Jeśłi oczekiwał Pan lepszej kampanii marketingowej to należało zaproponować zaliczkę/ryczałt na marketing. Jeśli płatność jest za rezultat to ryzyko nie zarobienia nawet złotówki przez pośrednika jest duże, więc prowizja 2% to nie dużo zwłaszcza, że sam Pan tyle zaproponował a teraz Pan pisze, że to wysoka kwota. Mógł bym napisać swoje przygody z właścicielami nieruchomości i klientami, którzy są nieuczciwi i jak się zachowują tj. nie przychodzą na spotkania, nie odbierają telefonów, nie informują pośrednika, że oferta jest nieaktualna.... Mógł bym tak długo wymieniać, ale w przeciwieństwie do Pana nie będę pisał,że wszyscy klienci są tacy i tacy...
  • jeepwdyzlu 02.10.13, 20:22
    to forum, a nie sejm
    więc i Twój jezyk, i oburzenie i argumenty
    są nie na miejscu
    żeby nie powiedzieć, że się kompromitujesz...
    jeep
    --
    YCDSOYA
  • j666 09.10.13, 19:07
    How to hire the perfect real estate agent.
    Top 10 Reasons To Hire A Real Estate Agent.
  • fertighaus 22.11.13, 10:19
    Taka zartobliwa riposta:

    Top 10 reasons WHY YOU SHOULD NOT HIRE a real estate agent (nie dotyczy oczywiście wszystkich, ale wielu...):

    1.Musisz dorzucić od 3%-6% do ceny prowizji dla agenta.
    2. Agent walczy o jak najwyższsą cenę (procent od prowizji)
    3. Nic nie wie albo co gorsza ukrywa wady nieruchomości (aby tylko sprzedać)
    4. Większość 'puszczanych agentów w teren' nie posiada żadnej wiedzy na temat bo np. wcześniej srzedawali np. noże ....
    5. Część agentów wysyła na wabika kolegę, że niby ma klienta po to aby podpisać umowę...
    6. Dokumenty sprawdza ostatecznie notariusz i on ponosi odpowiedzialność za transakcję
    7. Często agent reprezentuje obie strony transakcji
    8. Często wprowadza 'w maliny' mówiąc, że tak tak tu może się Pan budować..a w urzędzie czeka niespodzianka (brak MPZP i odmowna DWZ)
    9. Ma wybiórczą wiedzę na temat oferty
    10. Po transakcji nie odbiera telefonow.

    Można dodać jeszcze inne powody....
    j666 napisał:

    > How to hire the perfect real estate agent.
    > Top 10 Reasons To Hire A Real Estate Agent.
  • jeepwdyzlu 22.11.13, 10:22
    za wyjątkiem pozycji 8 - wydumanej
    i pozycji 2 - agent walczy o TRANSAKCJĘ, nie o cenę
    lepiej mieć 3% od 100 tys niż nic od 110

    ale poza tym - prawda
    :-)
    Pozdrawiam
    jeep
    --
    YCDSOYA
  • jeepwdyzlu 22.11.13, 10:23
    dodam, że notariusze nie robią nic dla bezpieczenstwa transakcji
    nawet się nie fatygują do ksiąg
    to klasa próżniacza
    jeep
    --
    YCDSOYA
  • andrzejadamski1 26.11.13, 09:20
    Jako pośrednik powiem - warto. Nie biorę mniej niż 10 % prowizji a i tak mam klientów zadowolonych.
  • j666 08.01.14, 20:55
    Pytanie filozoficzne w rodzaju:
    Lepiej kupić coca-colę w sklepie za 2,50 zł i wpić z gwinta, czy pójść do knajpy na te colę (7 zł ze szklanki)?
    Lepiej zrobić kawę w domu, czy iść do kawiarni?
    Jeść z zakładowym bufecie, w stołówce, czy gotować samemu?
    Najgłupiej wyglądają ci, którzy znają jedną jedyną odpowiedź na wszelkie pytania.
  • shamb-alla 27.01.14, 10:29
    Zgadzam się w stu procentach. W tym stwierdzeniu ujęty został sens wszystkiego.
  • zibi670 20.01.14, 18:06
    Jeżeli ktoś nie ma czasu na robienie zdjęć i dodanie ogłoszenia w sieci to zapewne pójdzie do agencji ,która zrobi to za niego -jednakże słono za tą usługę zapłaci :)
    Jeżeli natomiast drogi klient może poświęcić 10min na dodanie ogłoszenia oraz wgranie zdjęć to niech raczej zrobi to sam -taniej i bez nerwów w sądzie :) Agencją nie zrobi więcej !
  • decort 31.01.14, 20:44
    agencje zrobią oczywiście więcej, choćby z tej przyczyny, że posiadają bogatą bazę poszukujących nieruchomości, nie mających wystarczającej il. czasu (i umiejętności, i narzędzi - bo to też trzeba umieć i to mieć) na poszukiwanie i selekcjonowanie informacji. W moim biurze gros transakcji odbywa się z udziałem sprzedających, którzy nie chcieli korzystać z usług biur. I płacą prowizję. O reszcie nie chce mi się pisać. A poza tym, oczywiście nie warto korzystać z usług pośrednika. Najlepiej zrobić fotki (głównie elementów wyposażenia, np. kanap, telewizorów, rogów ścian, im w gorszym oświetleniu tym lepiej itd) i zamieścić je w przypadkowej kolejności na portalach, często z kwiecistym opisem zawierającym w dodatku mnóstwo błędów ortograficznych. To tyle, mógłbym długo, ale po co? Nieprzekonanych nie przekonam, a reszta swoje wie.
  • wloczykij1979 11.02.14, 20:46
    Agencje bardzo spamują internet i jednym z głównych mechanizmów to jest blokada dostępu do ofert bezpośrednich. Tu się zmienia na plus. Mozna to imnąć bazująć tylko na portalach ofert bezpośrednich gumt tablicy lub agreagatach z całego netu jak voopla.pl Generalnie jestem ciekaw cvo się stanie gdy każdy będzie mógł dotrzeć do właściciela i zniknie cały agencyjny spam.
  • decort 12.02.14, 21:39
    nigdy nie zniknie, ponieważ nie dla wszystkich pośrednik to wróg.
  • lic_po 13.02.14, 08:31
    najbardziej ze wszystkich to spamują właściciele takich słabiutkich stronek jak ta vupla.
    Tu w co drugim wątku jest zamieszczany taki jak twój spam.

    Takie portaliki powstają codziennie i za jakiś czas umierają śmiercią naturalną jak już właścicielom znudzi się dokładania do interesu, czy może prędzej jak znudzi im się już ślęczenie godzinami przy kompie i namawianie ludzi na wpisywanie do nich ofert. Te biznesy po prostu nie wypalają. Przed tobą próbowało już setki i dupa blada z tego wyszła.
    Nie ma żadnego poważnego i rozpoznawalnego portalu tylko z ogłoszeniami bezpośrednimi, a wszyscy właściciele takich jak twój biznesików, prędzej czy później zaczynają błagać agencje o umieszczanie u nich ogłoszeń, nawet za darmo, abyśmy tylko dodawali.

    od takich jak ty dostałem już dziesiątki maili z błaganiem o zamieszczanie ofert.

    i ciebie spamerze też to czeka... no chyba, że satysfakcjonują cie zarobki rzędu 200-300zł/miesięcznie bo właśnie tyle maksymalnie będziesz zarabiał na tej swojej vupli, a i to tylko pod warunkiem że poświęcisz kilka godzin dziennie na rozsyłanie spamu i namawianiu na zamieszczenie ogłoszenia.
  • jeepwdyzlu 13.02.14, 10:52
    brawo lic_po
    celnie ale sprawiedliwie!
    --
    YCDSOYA
  • 4kowal777 26.04.14, 23:27
    ja generalnie nie miałem problemów z pośrednikiem. wiadomo, jak się decydujesz na taką formę współpracy/sprzedaży mieszkania, to chyba liczysz się z tym, że taka firma bierze prowizję, no sorry innego wyjścia nie ma. luz, gdy trafisz na spoko firmę, która rzeczywiście chce ci pomóc, a nie zedrzeć skórę (ja miałem okazję z nimi współpracować www.milenium.nieruchomosci.pl/artykul,10). Niestety też mam kilka kwiatków, nie chce robić negatywnych reklam, ale jeden facet z innej agencji chciał ode mnie prowizję juz po rozmowue,,,no sorry
  • jeepwdyzlu 26.05.14, 00:39
    ten wasz żałosny marketing TYLKO ludzi do was zniechęci
    SPIER.DALAĆ!!
    jeep
    --
    YCDSOYA
  • kornys 27.05.14, 00:43
    Faktycznie można sobie krwi naprzód. Dlatego warto zawsze przed skorzystaniem z usług sprawdzić z kim się ma do czynienia. Nieraz zdarzało mi się spotkać z pełnym charyzmy człowiekiem zdolnym sprzedawać Beduinom na pustyni wysokojakościowy żwir, a potem po sprawdzeniu nazwiska/firmy w internecie okazywało się, że gość zostawia za sobą legiony niezadowolonych klientów.

    Zasadniczo najlepiej korzystać z biur i najpierw udać się do siedziby. W ten sposób wyłuskałem perełkę w postaci bydgoskiego biura Olimp. Faktycznie szybko i fachowo pomogli mi sprzedać mieszkanie przy minimalnym wysiłku i stresie po mojej stronie. Firma młoda, więc akurat wtedy nie było jeszcze zbyt wielu opinii. Pozostała tylko metoda empiryczna i opłaciło się. W zasadzie jeśli wiemy o co pytać, za czym się rozglądać, to wykrycie oszusta i cwaniaczka nie powinno stanowić większego problemu w trakcie bezpośredniej rozmowy.
  • werakos 19.06.14, 13:07
    Mieszkania sprzedawałam 2 razy - za pierwszym trafiłam na pośrednika, który faktycznie przyprowadzał klientów, którzy mieli "w pakiecie" obejrzeć kilka mieszkań i ostatecznie nikt nie zdecydował się na zakup i byłam zmuszona bezpośrednio znaleźć klienta. Za drugim razem mimo wszystko ponownie skorzystałam z usług pośrednika, ale tym razem z zadowalającym skutkiem. Przy 3 wizycie dostałam satysfakcjonującą mnie ofertę kupna i mieszkanie sprzedałam po satysfakcjonującej mnie cenie, więc kwestia jest taka, żeby trafić na skutecznego pośrednika. Za drugim razem korzystałam z usług p. Marcina Wilczyńskiego z Poznania, którego szczerze polecam wszystkim.
  • jariva123 09.12.16, 10:31
    Pośrednik zawsze musi zarobić a dodatkowo zna pewne mechanizm związane ze sprzedażą, jednak mimo wszystko uważam, że poprzez pośrednika szybciej znajdziemy wymarzone mieszkanie czy dom. Jednak więcej informacji polecam przeczytać na stronie rapsa.pl
  • bartekszroman 14.02.18, 11:34


    Ze swojego doświadczenia powiem, że jak najbardziej warto. Miałem spory problem ze sprzedażą mieszkania, nieruchomość stała pusta, a ja traciłem pieniądze. Całe szczęście szybko się o pamiętałem i poszedłem do biura nieruchomości ABC dom w Krakowie. Agent bardzo sprawnie i profesjonalnie zająć się sprawą i mieszkanie w krótkim czasie udało się sprzedać. Rozumiem że czasami mam takie podejście, że przecież sami też damy radę, ale są takie momenty, że warto zaufać profesjonalistom.
  • aniteka7 05.07.18, 22:56
    W moim przypadku akurat warto było bo bez tego nie wiem ile jeszcze mieszkanie stałoby na sprzedaż. A dzięki temu że od znajomych dostałam namiar na naprawdę skutecznego pośrednika Eugeniusza Jaworskiego to moje mieszkanko w Warszawie udało się szybciutko sprzedać dosłownie w parę miesięcy i po dobrej cenie. Dlatego cenię sobie współpracę z biurami nieruchomości. Kontakt zostawię w razie czego do pana Jaworskiego tel. 603 195 624 , jak coś dzwońcie i pytajcie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.