Dodaj do ulubionych

Raty kredytu we frankach szybko rosną. Co robić?

IP: *.181.191.130.static.crowley.pl 24.10.08, 01:51
No, dobra. A co ja mam zrobić? Mam zamiar wziąć kredyt hipoteczny (CHF) w
Eurobanku (jako jeden z nielicznych daje jeszcze 100% wartości) na zakup
działki budowlanej, a w dalszej perspektywie budowę domu. Mam mieszkanie w
Warszawie, które po zakończeniu inwestycji, zamierzam sprzedać. Brać, nie
czekać na pogorszenie na rynku bankowym i nie tracić działki, czy może nie
brać, poczekać na "ocieplenie" i póki co olać działkę, liczyć na to, że może
nikt nie kupi (nie było umowy przedwstępnej? Proszę o radę...
Edytor zaawansowany
  • gregsmile 24.10.08, 07:31
    Jak rosną tylko raty to pół biedy, ale jeśli przez to wartość
    kredytu przekracza rynkową wartość nieruchomości bank może poprosić
    o dodatkowe zabezpieczenie kredytu, i tu się zrobi poważny problem.
    Czasem doubezpieczenie kredytu to za mało.
    Generalna zasada kredytobrania to spłata kredytu w walucie w jakiej
    się zarabia.
  • szczurek.polny 24.10.08, 09:23
    Rozpoczęło się Wielkie Odlemingowywanie!
  • znajomy_jennifer_lopez 24.10.08, 10:04
    Przykład?
    Mieszkanie rok temu kosztowało 400 tys zł czyli c.a. 200 000$
    Teraz kosztuje 330 tys zł czyli 110 tys $

    To przykład skrajny ale ciekawe co z tego wyniknie i czy np nieliczne ale jednak fundusze inwestycyjne z IRL czy UK "wyszły"/wychodzą z mieszkań w PL
  • sokolasty 24.10.08, 12:22
    Ciekawa matematyka. Może przelicz na ziarenka kawy albo na tony miedzi? Jeszcze
    wyjdzie, że zdrożały. Albo są za darmo.
  • pogromca_kretynow 24.10.08, 12:45
    znajomy_jennifer_lopez napisał:

    > Przykład?
    > Mieszkanie rok temu kosztowało 400 tys zł czyli c.a. 200 000$
    > Teraz kosztuje 330 tys zł czyli 110 tys $

    Nie interesuje mnie cena nieruchomosci w USD, zarabiam w PLZ.

    >
    > To przykład skrajny ale ciekawe co z tego wyniknie i czy np
    nieliczne ale jedna
    > k fundusze inwestycyjne z IRL czy UK "wyszły"/wychodzą z mieszkań
    w PL
  • Gość: Tommyniles IP: *.hsd1.il.comcast.net 24.10.08, 13:06
    Coraz bardziej interesuje mnie kupno mieszkania-zarabiam w
    $.Nie,zeby w Polsce mieszkac,ot tak,inwestycyjnie.
  • Gość: irusrk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.08, 09:34
    Ludzie!!! jak to piszesz.Jak już piszecie że mieszkania staniały to
    do cholery piszcie również że nie wszystkie!!!!Kto mi powie że
    staniały te w dobrych lokalizacjach, przy metrze, niskiej zabudowie,
    w pięknym połżeniu, a Wy ciągle że staniały i staniały!!Szukam
    właśnie mieszkania do kupna i te które wspomaniałam rorchodzą się
    jak świeże bułeczki, zanim dotrę to już go nie ma.Więc nie
    uogólniajcie bo to wkurzające!!!
  • Gość: Juzek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.08, 12:12
    Święta prawda irusrk.
    Dobre lokalizacje nigdy nie stanieją, bo są tacy co wolą
    zapłacić 10 tysięcy więcej żeby mieszkać przy metrze,
    chociaż i tak jeżdżą samochodem.
    Jak mieszkanie jest COOL, to jest warte każdej ceny.
    KTO NIE KUPI, TEN GŁÓPI.
  • Gość: yapa IP: 195.136.20.* 24.10.08, 11:16
    ... i do tego nie wierzą w słowa...
  • Gość: xyz IP: *.szczecin.mm.pl 22.12.08, 20:54
    Bo kazdy ma swoj rozum, a de facto i tak slucha instynktu, a nie
    rozsadku.
  • palestrina2005 24.10.08, 07:34
    Wykształciuchy nie wiedzą co zrobić.
    Kupili mieszkania "na górce", klitki za 400 tys., wzięli kredyty we
    frankach na 120% wartości nieruchomości a potem lemingi zagłosowały
    na Tuska bo obiecywał cuda i pensje jak w Irlandii.

    A teraz rata kredytu we franku drozeje, a wartość nieruchomości
    spada..

    Wykształciuchy nie wiedzą co robić i czekają na zapewnienie Donka
    Tuska że "jest dobrze"...

    --
    palestrina2005.blox.pl/html
    Dziś: Donaldzie, trzeba wypić piwo, którego się nawarzyło
  • wujaszek_joe 24.10.08, 07:36
    tobie najwyraźniej nawet Provident nie udzieli kredytu, więc się tu musisz
    pienić bezpłodnie
    --
    Jarosław Kaczyński: Gdybyśmy przyjęli założenia czysto moralne, tobyśmy nigdy
    niczego nie mieli
  • palestrina2005 24.10.08, 07:42
    Miałem duży wkład własny i teraz nie muszę się martwić. W jednym
    mieszkanku mieszkam, drugie wynajmuję. Kupiłem tanio jeszcze przed
    tym szalonym wzrostem cen nieruchomości.
    W zeszłym roku nie kupiłbym mieszkania "na górce" nawet jakbym miał
    na koncie 2 mln zł. Po co wyrzucac pieniądze w błoto?
    Wartość mojego kredytu to 25% obecnej wartości tych nieruchomości,
    które posiadam.
    Więc nawet nawet jak cena spadnie o 50% (a tak moga spaść ceny
    nieruchomości - nie łudźcie się) to i tak mam zabezpieczenie.
    A rata może mi wzrosnąć nawet i o 100% a i tak będe jeździł na
    zagraniczne wakacje.

    Tak to jest jak się myśli i nie jest się wykształciuchem głosującym
    na Donka...




    --
    palestrina2005.blox.pl/html
    Dziś: Donaldzie, trzeba wypić piwo, którego się nawarzyło
  • kristoff26 24.10.08, 07:54
    Typowa postawa Polaczka przedstawiona w Dniu Świra. Największą radością jaką
    można mieć w życiu jest nie swój sukces ale niepowodzenie sąsiada. Nie każdy
    jest specem od finansów, a kredyty biorą różni ludzie. Jak frank idzie w dół to
    "frankowcy" śmieją się ze "złotówkowców". Jak idzie w górę to na odwrót. Po co
    to komu ?
  • palestrina2005 24.10.08, 08:06
    Ale ja mam kredyt we frankach nie w PLN.

    Mnie też podwyżka dotknie.
    Ale rozsądnie myślałem o swoich możliwościach finansowych.
    Uzbierałem najpierw wkład własny nie brałem kredytu na 120% wartości
    nieruchomości, nie kupowałem też "na górce".

    Dzięki temu teraz nawet jak frank podskoczy do 4 zł to dalej będzie
    mnie stać jechać na wakacje i nie będę musiał jeść "chleba ze
    smalcem"...



    --
    palestrina2005.blox.pl/html
    Dziś: Donaldzie, trzeba wypić piwo, którego się nawarzyło
  • Gość: hip IP: 193.138.110.* 24.10.08, 09:39
    ale... kogo to obchodzi?
    chyba taki spec od zagregowanego popytu i podaży wie, że jednostki się nie liczą?
  • sokolasty 24.10.08, 12:24
    Nic tak nie cieszy jak cudze nieszczęście.

    "Panie Boże, spraw, żeby mu te krowy powyzdychały."

  • Gość: 4g63 IP: 213.77.0.* 24.10.08, 09:40
    no widzisz, to dobrze, inni, mimo ostrzeżeń (tu też moich) żeby nie kupowali na górce że ceny spadną, prześcigali się w kupowaniu na raty na 100lat, dla mnie oczywistym było że ta cała nagonka to jeden wielki przekręt i że banki wiedzą jak potoczą się losy franka itp, ale ludzie są ślepi..
  • plosiak 24.10.08, 13:10
    Widzisz pisuarze, ja też wziąłem kredyt przed skokiem cen, nie na 100% moich
    możliwości. I czy to daje mi prawo do obrażania wyborców najgorszej w historii
    RP partii zwanej pis ? Bo ty obrażasz ludzi mających swoje zdanie na politykę. A
    co to ma wspólnego z polityką, że CHF idzie w górę ?
  • Gość: dayrider IP: *.olsztyn.mm.pl 24.10.08, 16:49
    a ja nigdy nie jezdziłem na wakacje. Ja mam wakacje non stop. Bo wakacje to nie grajdół w Mielnie, wakacje to stan umysłu.
  • baltimora 24.10.08, 08:58
    Rynek zostałby zderegulowany, podatki obniżone, monopole i wielkie banki
    pocięte, nie byłoby spekulacji na gruntach, które wywindowały ceny mieszkań.
  • Gość: realista IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.08, 09:08
    > nie byłoby spekulacji na gruntach, które wywindowały ceny mieszkań.

    Jaaasne, a w jaki sposób UPR powstrzymałoby spekulację? Przecież to czystej wody
    SOCJALIZM!!! Ze strony UPR spodziewałbym się raczej jakiejś bajeczki pod tytułem
    "rynek wszystko rozwiąże, skoro brak ziemi to rynek wytworzy dodatkową ziemię".
  • nikodem_73 24.10.08, 09:51
    Nie wytworzy - po prostu ceny wzrosną do tego stopnia aż wszystko zrobi PIERDUT!

    Wolny rynek nie jest od przeciwdziałania spekulacjom. On jedynie karze ZBYT
    chciwych (jeśli wtopiłeś na spekulacji to byłeś zbyt chciwy)
  • sokolasty 24.10.08, 12:26
    "Rynek zostałby zderegulowany, podatki obniżone, monopole i wielkie banki
    pocięte, nie byłoby spekulacji na gruntach, które wywindowały ceny mieszkań. "

    Ale właśnie byl idealny wolny rynek: tyle dom był wart, ile ktoś chciał za niego
    zapłacić! I nie było żadnej zmowy, tylko kasa z UE (emigracja) + tani kredyt +
    spekulacja krajowa i zagraniczna.
  • Gość: enemy_of_the_state IP: *.hers.adsl.virgin.net 24.10.08, 10:06
    jak bylem mlodszy to sie interesowalem UPRem i z tego co pamietam to moge sie poslic na odpowiedzz, co by zrobil UPR, zeby nie bylo banki.
    a no deregulacja - nienormalnym jest, ze w Polsce, kraju stosunkowo duzym do liczby mieszkancow, gdzie gruntow jest od groma nie ma gdzie budowac. bo nie ma planow, bo w gminie firma StaszekBud buduje mieszkania i chce je drogo sprzedac, a na dodatek kat sie skalda, ze Staszek jest szwagrem soltysa, wiec ten ma czasowe trudnosci z uwolnieniem grundow i uchwaleniu planow przestrzennych, okurat dziwnym trafem plany zostana uchwalone, jak Staszekbud sprezda wszytskie mieszkania ;-)
    no i UPR pewnie powiedzialby, ze jaesli masz grunt i ni jest to jakis rezerwat przyrody to buduj sobie co chcesz, byle nie wiezowiec w srdoku lasu. i tyle proste a skuteczne, wtedy te dzialki rolnicze bylyby budowlanymi, bylyby po 30 plnow za mert albo i mniej i jesli budowa domu wahalaby sie od 2 do 3 tysiecy za metr, to nkt by nie zaplacil 8 tysiecy za metr w wiezowcu, przepraszam w apartamentowcu.
    chyba tak pamietam program UPRu, rzeczywiscie proste ale skuteczne, ale proste rozwiazania sa trudne do pojecia, dlaczego....nie moge tego pojac ;-)
    pozdrawiam
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.dialog.net.pl 24.10.08, 10:36
    cena działki w metrze mieszkania w apartamentowcu to na prawde nie znacząca
    część i jak to ktoś już zauważył spłaca się np podziemnymi garażami... Jeśli zaś
    chodzi o UPR to uprawiał przede wszystkim populistyczną politykę niby liberalną.
    Wyliczenia były śmieszne - na zasadzie - jeśli dyrektor nie dostanie 2 tys to
    każdy z pracowników dostanie po 2 tys (trochę przerysowane porównanie, ale mniej
    więcej tak wyglądały argumenty UPR-u). I o ile ja jestem zdania, że podatki to
    zło konieczne i powinny być jak najmniejsze i najprostsze - i z tym się zgadzam,
    to z wieloma pomysłami UPR-u właśnie nie, bo niestety poparte są podobnymi jak
    wyżej wyliczeniami.
  • darr.darek 24.10.08, 12:36
    Bo historie, że ktoś stracił a ktoś zarobił to są bzdury i prawdziwy rząd nie
    jest od tego, aby to nawet komentować.

    Konserwatywne podejście liberałów z UPR skupiałoby się jednak na PODSTAWACH i
    PRZYCZYNACH a nie na skutkach.

    Co jest podstawowym problemem obecnej sytuacji na Świecie i przyczyną zawirowań
    ? O tym nikt mądry z "wierchuszki" o tym nie powie, a mądrzy spoza "wierchuszki"
    i spoza telewizorni nie są słychani przez gawiedź.
    Przyczyna tkwi w zbyt dużej skłonności do oszczędzania finansowego w bogatych
    krajach, zbyt dużych inwestycjach na giełdach (co jest przede wszystkim wielką
    ruletką) i zbyt dużych lokatach bankowych !
    Ruletka zbyt dużych inwestycji na giełdach spowodowała urealnienie "ruletkowych
    żetonów" (może i dziś poniżej wartości długoterminowo oglądanej - ot, ruletka).
    Zbyt duże lokaty bankowe spowodowały skłonność do łapania niewiarygodnych
    kredytobiorców z "łapanki" reklamowej. Niewiarygodni kredytobiorcy pompowali
    ceny nieruchomości przebijając oferty sprzedaży metodą "ja dam więcej, bo to nie
    moja kasa, to tylko kredyt".

    A co robiliby konserwatywni liberałowie, gdyby rządzili państwem ?
    Zwyczajnie, tradycyjnie, konserwatywnie, propagowaliby PRAWDĘ, że jedyną
    inwestycją zwykłych ludzi jest inwestycja w dzieci i w DOBRE wychowywanie i
    tylko ta inwestycja może dać spokojne utrzymanie na starość. Dowodziliby
    prawodawstwem, że zamach na życie tego dziecka to najgorsza zbrodnia, za którą
    zbrodniarz musi odpowiedzieć swoim łbem.
    Propagowaliby, że z lokaty, wynajmu, lichwy, spekulacji żyć może tylko mały
    odsetek ludzi w społeczeństwie. Jeśli większość bogacącej się gawiedzi nie chce
    mieć wielu dzieci, a chce mieć "bezpieczeństwo finansowe" w postaci lokat i
    "inwestycji finansowych" to to jest tylko prosta droga do krachu i utraty
    ciułanych przez całe życie "inwestycji". To się teraz dzieje, tylko rządy chcą
    pieniędzmi podatników na siłę ratować banki, które znalazły złych kredytobiorców.

    Ot, tyle tylko i AŻ TYLE zrobiłby rząd konserwatywnych liberałów (rząd nierealny
    w demokracji opierającej się na rządach ignorantów wybieranych przez ignorantów).


  • Gość: reality56 IP: *.gdynia.mm.pl 01.11.08, 09:55
    Korwiniści - uprowcy, jak widzę, zmienili śpiewkę. Zaczyna się
    bredzenie o "spekulacjach", "sztucznym" windowaniu wartości
    aktywów... "zbyt dużych lokatach bankowych" :))) rynkowych
    ruletkach :)) nie dociera do biednych, wypranych mózgów, że ich
    doktryna skompromitowała się dokumentnie. Że kiedy liberalizm i
    deregulacja doprowadziły do katastrofy, okazało się, że te wszystkie
    prywatne, deregulowane i wolnorynkowe banki i korporacje wyciągają
    łapę po pomoc banków państwowych, rządów.... Proszą o pomoc państwo,
    jak w najlepszym czasie socjalizmu. Czyli kapitalizm i
    odpaństwowienie tak, ale tylko, kiedy wszystko idzie po naszej
    myśli...
    Teraz korwiniści zaczynają pieprzenie o inwestycji w dzieci,
    rodzinę, dziadków, bacie, pieska Leszka.... rzucają argumentami,
    którym nikt nie może generalnie zaprzeczyć (jedna czarna owca może
    zrujnować rodzinę, choćby otrzymała wspaniałe wychowanie - i cała
    liberalna doktryna znowu w gruzach) ale i rzecz jasna do końca
    potwierdzić, i o to mózgopiorom chodzi.
  • Gość: hehe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.08, 10:37
    Już widzę jak ultraliberalny UPR tnie na kawałki prywatne firmy jakimi są banki.
  • Gość: Gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.08, 08:02
    to myślę, że kwalifikuje się do jednej z niżej podanych definicji:
    Debilizm – termin medyczny określający wrodzony stan upośledzenia umysłowego,
    który powoduje nieprzystosowanie społeczne lekkiego stopnia*,
    Imbecylizm - termin medyczny określający niedorozwój umysłowy umiarkowanego lub
    znacznego stopnia*,
    Idiotyzm - termin medyczny oznaczający niedorozwój umysłowy znacznego stopnia *.
    *niepotrzebne skreślić

    Matoł to człowiek głupi lub bezmyślny; idiota. A stupid, silly, or thoughtless
    person; an idiot

    Hipokryta obłudnik, człowiek fałszywy, dwulicowy; faryzeusz. Hipokryzja
    obłuda, dwulicowość, nieszczerość, fałsz, udawanie.


  • palestrina2005 24.10.08, 08:10
    nieruchomości i brali kredyty we frankach na 120% wartości i płacili
    8 tys. - 9 tys. zł za metr mieszkania w nierewelacyjnej
    lokalizacji...

    To dopiero głupota i idiotyzm...

    Ja tak nie robiłem. Nie jestem lemingiem kupującym "na górce" i
    głosującym na Tuska...

    I grzeczniej proszę... Naucz się kulturalnego słownictwa i
    elementarnej kultury dyskusji...

    --
    palestrina2005.blox.pl/html
    Dziś: Donaldzie, trzeba wypić piwo, którego się nawarzyło
  • Gość: pogromca palestrin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.08, 12:40
    > To dopiero głupota i idiotyzm...
    >
    > Ja tak nie robiłem. Nie jestem lemingiem kupującym "na górce" i
    > głosującym na Tuska...

    no jasne, że nie jesteś lemingiem.
    jesteś pewnie szesnastoletnim pryszczatym "haterem", który lubi wrukwiać innych.
    załóż sobie profil na gronie i szukaj innych kumpli co kupowali "na dołku".
  • Gość: informatyk IP: 77.253.234.* 24.10.08, 08:16
    Ok, rozumiem, ze nie nalezy kupowac na gorce, ze fajnie miec wklad wlasny, bo mniejszy kredyt, ale jakos nie widze powiazania miedzy Donkiem a CHFami i tym bardziej stopami w Szwajcarii. Co wiecej nawet gdyby na miejscu Donka byl ktos inny, niewazne kto, to tez nie widzialbym powiazania. Zlotowka sie oslabia od kilku dni, ale ciezko jest stwierdzic czy jest to trend dlugoterminowy, czy spekulacja, wiec czego oczekujesz od Donka, ze wyjdzie i powie oredzie?
  • Gość: asd IP: *.wbs.ssh.gliwice.pl 24.10.08, 08:26
    Niech mi ktoś wytłumaczy dlaczego jak w US coś pierd..nęło to zaraz na świecie musi być kryzys? Co mnie obchodzą jakieś debile w usa co dawali kredyty na uśmiech, czy inwestowali bezmyślnie itp?
    Dlaczego niby złoty tak traci na wartości do innych walut? Co to u nas się kryzys zrobił czy co? Przecież skoro w usa im z finansami się poje..ło to powinien $ paść na pysk.
    Jedyna odpowiedź jaka mi się nasuwa to taka, że jesteśmy uważani za sługusów usa - jak tam źle to i u nas tak być musi.
  • Gość: eney_of_the_state IP: *.hers.adsl.virgin.net 24.10.08, 10:11
    no, zeby wytlumaczyc prosto w dwoch zdaniach.
    ogladnij sobiejakis film amerykanski produkcji USA ;-), zobacz jakimi jezdza samochodami, jaki sprzet maja w domu, jakie budynki. wszytsko co sie wytwarza na swiecie dobrego lub drogiego kupuja Amarykanie, w chnach tego nei kupia bo ich nie stac, wiec jesli nie kupia w ameryce to reszta swiata, gdzie sie to produkuje staje, bo nie ma zbytu na produkty.
    plus instetucja finansowe na swiecie kupowaly dlugi amerykanskich kredytowbiorcow i na nie zabezpieczenia myslac, ze to swietny interes, a okazalo sie, ze nei koniecznie i banki na calym swiecie maja problemy. to jast globalizacja.
  • Gość: Marek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.08, 10:40
    > ogladnij sobiejakis film amerykanski produkcji USA ;-), zobacz jakimi jezdza sa
    > mochodami, jaki sprzet maja w domu, jakie budynki.

    Mieszkają głównie w domach z dykty i jeżdża samochodami bardzo podatnymi na
    eksplozje. Tyle wywnioskowałem z amerykańskich filmów.
  • koljax 24.10.08, 11:51
    "palestrina2005" to kolejny nawiedzony (lub nawiedzona), ktory jest
    przekonany(a) ze nawet jak mu sie z przeproszeniem spluczka w kiblu
    popsuje to bedzie to wina Tuska. To jest nieuleczalne, trzeba to
    zignowrowac.
  • Gość: nie-plastelina IP: 195.149.64.* 24.10.08, 08:09
    palestrina2005 napisał:
    > Miałem duży wkład własny i teraz nie muszę się martwić. W jednym
    > mieszkanku mieszkam, drugie wynajmuję. Kupiłem tanio jeszcze przed
    > tym szalonym wzrostem cen nieruchomości.

    Za pis-u się tak ustawiłeś czy jeszcze za komuny ? Pewnie za pis-u oni byli
    fachowcami od uwłaszczeń na cudzym gruncie i własności. Teraz kryzys przyszedł i
    honor można sprzedać za te 300 pln diety kłamiąc w oczy Narodowi.
  • palestrina2005 24.10.08, 08:12
    Więc jak mogłem się "dorobić za PiSu"...

    Logika koleś....

    Nie jestem jakims tam bogaczem. Zwykłym gościem który pracuje, płaci
    podatki i oszczędza oraz nie kupuje terenowych Nissanów Navarra na
    kredyt żeby zaszpanować sąsiadom... Dzięki rozsądnemu gospodarowaniu
    nie muszę się teraz martwić... chociaż oczywiście w życiu różnie
    bywa i każdemu moze się noga omsknąć...

    --
    palestrina2005.blox.pl/html
    Dziś: Donaldzie, trzeba wypić piwo, którego się nawarzyło
  • Gość: wpisdu IP: 157.166.216.* 24.10.08, 10:10
    chachacha pisdzielcu, o czym ty piszesz??? wpieprzasz chleb z
    margaryną i jeździsz komunikacją miejską, a oszczędzasz chyba na
    bilet miesięczny
  • palestrina2005 24.10.08, 11:04
    Więc jak mi wygodnie jeżdżę samochodem a w sytuacjach gdy jest
    szybciej - komunikacją miejską.
    Dzięki temu oszczędzam - i czas i pieniędze.
    A poza tym myślę, oszczędzam, jeżdżę po świecie i nie kupuje
    mieszkań "na górce" dzieki czemu sen mam spokojny...

    I w przeciwieństwie do wykształciuchów nie potrzebuję szpanować
    markami RTV, AGD czy samochodów kupionych na raty... to zostawiam
    niedowartośniwanym lemingom od Tuska którzy dowartościowują się
    mając gigantyczne kredyty: 120% nieruchomoscie we frankach, TV 0% w
    Media Markt i szpanerski amochodzik też na kredyt (bo komunikacją
    miejską to "wstyd")... a w domu "chleb ze smalcem" i nerwy czy frank
    wzrośnie czy nie...

    Taka różnica miedzy człowiekiem który żyje aby czerpać z zycia
    przyjemność (ja) a wykształciuchami które żyją żeby "się pokazać" a
    teraz trzęsą portkami co bedzie- frank w górę a ich nieruchomość
    kupiona "na górce" w dół...


    --
    palestrina2005.blox.pl/html
    Dziś: Donaldzie, trzeba wypić piwo, którego się nawarzyło
  • Gość: lol IP: *.bar.warszawa.sint.pl 24.10.08, 11:39
    Faktycznie jakis dziwny atak przypuscil na ciebie. Tez nie bardzo
    rozumie co mial na mysli piszac, ze pewnie jezdzisz komunikacja
    miejska? Np. w moim przypadku szczytem idiotyzmu bylby ponad
    godzinny dojazd do pracy samochodem jak moge sobie spokojnie metrem
    w 20min dojechac. Nie bardzo pojmuje tez ludzi ktorzy jako argument
    podaja "A ty pewnie na wszystkim oszczedzasz" mysle, ze ludzie
    ktorzy maja duze pieniadze maja je bo potrafia je poprostu liczyc i
    jesli moga na czyms oszczedzic to oszczedzaja.
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.dialog.net.pl 24.10.08, 11:50
    Bo panuje takie przekonanie, że jak taki ma gruchota, to już nie jest on
    biedota... A patrz, prezes w firmie w której pracuję przyjeżdża najczęściej
    autobusem, bo ma 3 przystanki do firmy. Samochodem przyjeżdża tylko, gdy wie, że
    po pracy ma gdzieś jeszcze jechać. A tak wybiera autobus, albo idzie sobie
    spacerkiem do domu.
  • Gość: Zosia IP: *.kalisz.mm.pl 24.10.08, 14:34
    Nie przejmuj sie atakami tych dziwolagow. Bardzo rozsadnie myslisz,
    popieram.
    Wogole obawiam sie, ze wielu Polakow ma tendencje do szpanowania,
    zycia na pokaz, parcia za pedem jeleni. Gdyby tak nie bylo, nie
    mielibysmy problemu i tyle.

    Z kolei nie zgadzam sie z obarczaniem wina politykow. Nie wszystko
    jest wina badz zasluga rzadu.
  • pogromca_kretynow 24.10.08, 12:47
    palestrina2005 napisał:

    > Więc jak mogłem się "dorobić za PiSu"...
    >
    > Logika koleś....
    >
    > Nie jestem jakims tam bogaczem. Zwykłym gościem który pracuje,

    Ty pracujesz? A kiedy? Bo ciagle siedzisz na Forum.

  • pogromca_kretynow 24.10.08, 12:48
    palestrina2005 napisał:

    > Miałem duży wkład własny i teraz nie muszę się martwić. W jednym
    > mieszkanku mieszkam, drugie wynajmuję. Kupiłem tanio jeszcze przed
    > tym szalonym wzrostem cen nieruchomości.

    Nie fantazjuj, baranku bozy.
  • Gość: zrainiw IP: *.chello.pl 24.10.08, 21:51
    frustrat, kolejny pisowski siusiak. Kościół powinien ekskomunikowac
    braci K, ich poglądy powoduja odwracanie sie wielu mlodych ludzi od
    kościoła. Ktos powinien zrobic z tym porzadek.
  • dobiczek 24.10.08, 09:23
    uwolnia nas raz na zawsze od cudoka,kopra karpiniuka i pierwszego
    przydupasa IIIRP nowaka
  • Gość: realista IP: 212.160.172.* 24.10.08, 09:53
    Czy Wy jesteście pojeb...? Co ma do tego Tusk czy idiota Kaczor?
    Kur... jak czytam te brednie to mi się nortmalnie scyzoryk otwiera w
    kieszeni!
    Czy ten ogólnoświatowy kryzys to Tusk zapoczątkował? A może Wałęsa?
    A może papież JPII? Co za debilem trzeba być żeby takie kretyńskie
    wywody dawać :-(
    Jak pada deszcz to też Tusk winien czy Lepper? :-))))
    Żenujące wypowiedzi :-(
    A co do rat kredytu w pln to jak ktoś ma chociaż półmózgu i go
    używa :-) to łatwo sprawdzić, że kredyt we frankach jest bardzo
    korzystny i długo taki pewnie będzie bo OPROCENTOWANIE w PLN jest
    dużo wyższe niż na CHF ! I skończcie te wywody, że drożeje frank.
    Kredyt spłaca się 25 LAT ! a to na tyle długi okres czasu, że trzeba
    patrzeć na średni kurs tej waluty na wszystkie spłacone raty, a nie
    na dany krótki okres gdzie waluta stoji wysoko!
    Albo nie umiecie czytać i liczyć albo zabronili może Wam myśleć?
    Macie 5 - 10 czy 15 lat? :-)
    Najpierw poczytajcie sprawdzcie sobie w kalkulatroach kredytowych i
    potem mozecie wysnuwać wnioski.
    Mnie pozostaly 273 raty kredytu płacone co miesiąc oczywiscie.
    Obecnie zapłacę pewnie większą ratę i może za miesiąc też ale w pln
    miałbym i tak o 10-20% większą pomimo tego, że CHF jest droższy
    obecnie ! Jakbym miał kredyt na rok to bym się martwił ale nie na 25
    LAT !!!
  • lidek_syn_ubeka 24.10.08, 15:51
    powiedzial phemieh i POlecial do Chin.A tuskowyznawca POwinien
    wierzyc przeciez wierzyc bardziej phemiehowi niz saldu rachunku,z
    ktorego splaca raty kredytu.
    --
    dwa lata rzadów PiS to wzrot WIG o 87%.Rok rządow PO to spadek o
    60%.Ale żeby ten spadek odrobić,to WIG musi urosnąć o 137%
  • Gość: auwmen IP: *.acn.waw.pl 27.10.08, 22:27
    chociaz maja swoje wymarzone klitki. Aty?
  • palestrina2005 24.10.08, 07:46
    Nie przewalutowywać na PLN. Zacisnąć pasa i czekać.
    W długim okresie kurs będzie raz wyższy raz niższy. Ale
    oprocentowanie generalnie niższe niż PLN więc powinniście być w
    sumie "do przodu"...

    Powodzenia...


    --
    palestrina2005.blox.pl/html
    Dziś: Donaldzie, trzeba wypić piwo, którego się nawarzyło
  • kristoff26 24.10.08, 07:56
    A tutaj się chyba zgadzam :)
    Sam mam kredyt we frankach i przez ponad rok byłem na plusie, teraz chwilowo
    jestem na minusie, ale tego się można było spodziewać. Tak jak piszesz, zacisnąć
    pasa i przeczekać kryzys.
    Pozdrawiam
  • Gość: hans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.08, 08:03
    Wtedy kiedy płacisz ratę, więc ważny jest kurs w tym dniu, a jak widać w ciągu
    jednego miesiąca kurs może się zmienić diametralnie!
  • Gość: TS IP: 195.205.147.* 28.10.08, 08:40
    Dokładnie tak, 100% racji.
  • Gość: grrr IP: *.magma-net.pl 24.10.08, 07:59
    Ciekawe ilu jest takich co maja przejeb... jak ja?
    Wzialem kredyt 1.08 po kursie 1,9:( mam do splaty 140 000 chf.
    jednym slowem przejb...
  • xofman 24.10.08, 08:15
    Ja dostałem kredyt po kursie ok. 2pln. A mogłem mieć po 2,4 tylko w bankach sie grzebali. Mam dużo mniej do spłaty bo tylko 40tys. chf.
    Co teraz? Siedzę i studzę nerwy, nie wpadam w panikę jak wszyscy dookoła. Będzie większa rata, trudno - ryzyko kursowe. Ale i tak jestem do przodu w porównaniu z kredytem w pln. A później znów raz dołek raz górka, a bilans i tak wyjdzie na 0.
  • znajomy_jennifer_lopez 24.10.08, 09:24
    Jakto co robić? Modlić sie. A może zacznij zarabiać w CHF?
    A poważnie to nic nie robić, tak naprawde to bank ma problem a nie Ty:
    ma kolesia kt jest mu winien 350 tys zł a jako zabezpiecznie kredytu mają chate wartą 200 tys (wiem wiem, kupiłeś za 250 - ale sprobuj to za tyle teraz sprzedać). To jest problem. Ty popijaj piwko i czekaj na ratunek Wuja Sama.
  • Gość: szwindel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.08, 08:00
    zrobiono po to, aby wiele osób przewalutowało kredyty na PLN i banki nie
    musiały się użerać z frankami???
  • arkaszka1 24.10.08, 08:18
    Jak pisano na forum że 40 lat to przynajmniej 6-7 kryzysów
    gospodarczych itd, to odzywały się głosy że to zawiść, tak wygląda
    rynek przez 40 lat bardzo dużo może się zmienić. Jeśli któryś z
    optymistów wzioł kredyt na 30-40 lat z ratą 60% dochodów bo bank
    wyliczył że 300 zł miesięcznie na osobę wystarczy. Ci maja
    przeje..ane, no cóż są dorośli i wiedzieli co robią.

    --
    UWAGA!!! POSZUKUJE ZAGINIONE 3MLN BEZDOMNYCH MILIONERÓW KRYJĄCYCH
    SIĘ W KRZAKACH OBOK BIUR SPRZEDAŻY...WYSOKA NAGRODA
  • Gość: informatyk IP: 77.253.234.* 24.10.08, 08:35
    Co to znaczy zrobiono? Jakas sila wyzsza zrobila? Miedzynarodowy spisek? Rzad zrobil?
    Gdyby banki tak chetnie chcialy udzielac kredytow w zlotowkach, to by nie wymagaly wkladu wlasnego.
    Ludzie przestance panikowac z tymi CHFami. Od kilku dni jest ostry zjazd zlotowki, ale przy splacaniu kredytu parodziesiecioletniego, bardziej bym patrzyl na np. sredni roczny kurs.
  • znajomy_jennifer_lopez 24.10.08, 09:29
    Kolega powyżej jest z prlowsko-folwarcznego środowiska.
    Wiadomo kto zrobił: ONI
    Najpierw to był zły pan, potem zły I sekretarz, póżniej rząd, a teraz pewnie Żydzi.
    Z tym ostatnim jest troche prawdy o tyle że rynek rozchwiały fundusze inwestycyjne z NY czyli wiadomo, ide potrenować dżudo.
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.dialog.net.pl 24.10.08, 10:46
    Ale tylko idiota by chyba przewalutowywal w takiej sytuacji na pln-y... teraz to
    bedzie sie wlasnie przewalutowac na CHFy, na zlotowki nalezalo przewalutowywac,
    jak zlotowka byla mocna.
  • Gość: poludniowiec IP: *.acn.waw.pl 24.10.08, 08:04
    A mnie udalo sie rzutem na tasme wziac kredyt w frankach z marza 1%, a co najlepsze po miesiacu zalatwiania i czekania na decyzje bank uruchomil mi kredty wczoraj - oczywiscie po wczorajszym kursie franka. Tak wiec ryzyko kursowe w moim przypadku zadzalalo na moja korzysc, bo w okolo tydzien czasu moje mieszkannie ktore w momencie otrzymania decyzji kredytowe kosztowalo mnie 700 000 zl w momencie zakupu potanialo o ok 130 000 zl:):):)
  • znajomy_jennifer_lopez 24.10.08, 09:17
    Hm, jak to wyliczyłeś to nie wiem, zwłaszcza jak jutro frank bedzie po 2,80. Ale pisze z przekory bo myśle że wkrótce spadnie do 2,40 wiec strachu nie ma a zysk jest.
    ps. Czy zyskałeś to nie wiem - może za pół roku takie mieszkania po 700 tys beda po 500-550? A 200>130
  • Gość: poludniowiec IP: *.orkafilm.com.pl 24.10.08, 11:50
    No wiec relatywnie patrzac Jezeli kurs spadnie do 2.3 to latwo
    wyliczyc ze wlasnie kupiel je za 550 tys.
  • Gość: ukasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.08, 08:22
    mam pytanie: ile musi tak wlasciwie wynosic kurs frank,aby raty z
    PLN sie zrownaly?? bo codziennie inna prasa podaje inną wysokość...
    slyszalem juz 2.9, 3.12, 3.5... to co jest wlasciwe??
  • k.m.lipinski 24.10.08, 09:59
    Wszystko zalezy od marzy jaka bys dostal na kredyt w PLN a jaka bys
    dostal na CHF. No i oczywiscie od aktualnych notowan WIBOR i LIBOR.

    Ja mam marze na CHF 0.85% i w tym samy czasie dawali marze na PLN
    0.75%. Przy aktualnych stawkach WIBOR i LIBOR kurs CHF musialby
    wzrosnac do 3.25 aby koszt w obydwu walutach byl taki sam. Tak dlugo
    jak CHF jest ponizej 3.25 Twoj koszt jest nizszy niz w przypadku
    kredytu w PLN.

    Krzysiek
  • Gość: dżordż IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.08, 12:59
    Nawet jak będziesz miał koszt w CHFach wyższy to nic nie rób! Żadne
    przewalutowanie bo jedynie zrealizujesz ogromną stratę, a za kilka tygodni
    ugotujesz się na dobre bo pewnie RPP stopy podniesie. Przeczekaj ten syf.
    Większy problem maję banki, nie ty. Jeżeli rząd nie zainterweniuje, to zostaną
    zarżnięte-z godziny na godzinę muszą oddawać miliony franków więcej, niż
    pożyczali, a ludzi niewypłacalnych z zabezpieczeniem kredytu poniżej jego
    wartości w lawinowym tempie wzrasta. A nikt ich nie ruszy, bo takie mamy prawo.
    Banki, to dojna krowa dla państwa na specjalnym pakiecie ochronnym więc spoko
    loko-będzie dobrze. Jeżeli złotówka w takim tempie będzie tracić jeszcze przez
    tydzień, dwa to nie widzę innego wyjścia, jak oficjalne stanowisko rządu w
    sprawie przyjęcia euro w 2011roku. Po takim myku zobaczysz co się stanie ze
    złociszem :)) Będzie dopszsz...
  • Gość: memo IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.10.08, 08:24
    To może teraz opłaca się przewalutować z PLN na franka? Co myślicie
  • Gość: Stefan IP: *.gprs.plus.pl 24.10.08, 08:40
    Tez o tym myślę, ale jeszcze nie teraz. Poczekam na 3,00, a może i
    3,50, 4,00 zł. w zależności do kiedy będzie kryzys.
  • Gość: K IP: *.ippt.gov.pl 24.10.08, 12:35
    Tylko kto Wam udzieli kredytu we frankach?
  • Gość: xxx IP: *.ncdc.pl 24.10.08, 08:58
    a jak chcesz to zrobić skoro banki nie mają już franków ? dodrukują sobie ?
  • znajomy_jennifer_lopez 24.10.08, 09:33
    Spokojnie, nauka poszła tak do przodu że nie tylko franki ale i jurki i marki i nawet grześki wyprodukuje ;-)
  • orxor 24.10.08, 08:25
    Brać w CHF póki są drogie. Uważaj na kurs po którym ci go udzielą!
    No i na %, niektóre banki podniosły znacząco marże w CHF.
  • Gość: frankowiec IP: 213.180.137.* 24.10.08, 08:47
    Co robić? Cieszyć się, że pomimo wzrostu kursu CHF, nadal jest dużo taniej niż
    gdyby dać się omamić propagandzie i wziąć kredyt w złotówkach. Frank musiałby
    jeszcze nieźle się umocnić, żebym w ogóle zaczął rozważać przewalutowanie a co
    dopiero mówić o szkodach wyrządzonych ryzykiem kursowym.
    Faktem jednak jest, że dotyczy to kredytów, które były wypłacane gdy CHF był na
    podobnym poziomie jak dzisiaj i wyższym...
  • amoniak2 24.10.08, 08:53
    kredyt.

    Jak się bierze kredyt w walucie przy silnej złotówce to chyba trzeba
    się liczyć z takim scenariuszem. Polecam archiwum kursów średnich na
    www.nbp.pl

    Niektórzy są nadal do przodu.
  • Gość: kredytobiorca CHF IP: *.eranet.pl 24.10.08, 09:03
    Nic, przez 12 miesięcy zapłacić o te 200PLN na racie więcej i
    poczekac ąz w dłuższej perspektywie kurs wróci do normy. Popatrzcie
    na kurs waluty na przestrzeni 2 dekad i się uspokujcie bo wam robią
    wodę z mózgów. I czekają na gwałtowne i nieprzemyślane ruchy bo
    wtedy GTW (banki) zarobia najwięcej.
  • druop22 24.10.08, 09:16
    skoro złotówka się tak osłabia to można kupić walutę i na tym zarabiać,
    jeszcze lepszym rozwiązaniem jest np. fundusz UniDolar obligacji (USA)
    to co stracicie na racie kredytu z nawiązką odrobicie na funduszu,
    jak trend sie odwróci z powrotem to sprzedajcie fundusz,
  • znajomy_jennifer_lopez 24.10.08, 09:07
    Gość portalu: krzysiek napisał(a):

    > No, dobra. A co ja mam zrobić? Mam zamiar wziąć kredyt hipoteczny (CHF) w
    > Eurobanku (jako jeden z nielicznych daje jeszcze 100% wartości) na zakup
    > działki budowlanej, a w dalszej perspektywie budowę domu. Mam mieszkanie w
    > Warszawie, które po zakończeniu inwestycji, zamierzam sprzedać. Brać, nie
    > czekać na pogorszenie na rynku bankowym i nie tracić działki, czy może nie
    > brać, poczekać na "ocieplenie" i póki co olać działkę, liczyć na to, że może
    > nikt nie kupi (nie było umowy przedwstępnej? Proszę o radę...


    To proste
    1. Sprzedać mieszkanie. Drożej niż teraz nie sprzedasz przez najbliższe 3-5 lat a może nigdy (za 5 lat bedzie w Wawie o 100-200 tys mieszkań wiecej). Zarobioną kasę mądrze zainwestować, ja bym zainwestował część w giełde (gdzieś koło listopada-kwietnia powinna osiągnąć dno, potem może tylko stać lub rosnąć)
    2. Wynająć sobie jakieś fajne mieszkanko na 2 lata - dont worry, ceny najmu nie wzrosną bo zaczną wynajmować "wszyscy kt "za takie grosze to nie sprzedam, wole wynająć", popyt/podaż, załatwi reszte, bo po 2-3 mcach część wymięknie, tym bardziej że ma dużą konkurencje obecnie wynajmujących
    3. Działke kupić za pół roku-rok, ale jak konkretnie tą chcesz i za tyle to bierz. Działki bedą tanieć raczej powoli, tym szybciej im wcześniej bardziej wywalone w kosmos.
    4. Budowe (tzn zakupy mat.bud.) zacząć za rok, półtora, kiedy jeszcze moce produkcyjne będa dopiero co "wygaszona" a ilośc materiałów budowlanych walających sie po składach bud. osiągnie apogeum - wtedy kupować.
    5. Dom obecnie można zbudować w 3-4 mce (bynajmniej nie "bylejak"), gorzej z planami, pozwoleniami, prądami, wod-kan itp itd - wiec mając działke jak najszybciej załatwiac papierzyska i przyłącza.
    6. And cieszyć sie nowym domkiem, aha, jeśli mieszkanko cokolwiek wieksze niż kawalerka to jeszcze cieszyć sie nowym samochodem (bo za rok półtora koszt budowy domu spadnie Ci o 20-25% (stanieją nie tylko pustaki ale i inne materiały, np stal, drewno) to zaoszczędzić łekko licząc 100 tys)
  • Gość: tomasz32 IP: 213.172.178.* 24.10.08, 09:29
    Niewolnictwo do końca życia, a przynajmniej do emerytury (głodowej).
    Wyzysk człowieka przez człowieka zaczyna wkraczać w coraz bardziej
    bezwzględne fazy.

    Zwłaszcza młodzi wyborcy ChytrTuska - płacą i płaczą, harując
    dzieńw dzień po 10-12 godzin - po to by oddać haracz bankowi w
    zamian za możliwość mieskzania w mieszkanku 45 m2 w bloku na 8
    piętrze i pożywić się promocjami z Tesco.
  • znajomy_jennifer_lopez 24.10.08, 09:40
    Szczerze mówiąc to nie ma sie z czego cieszyć (jakiś triumfalizm przeziera z postu tomasza32).
    Pisałem o tym już z 1,5 roku temu, wysokie kredyty, przejsciowo napedza gospodarkę (wzmocnią jej wzrost) dzieki dopływowi kasy na rynek (zakup mieszkan, pralek, wyposażenia itp) ale pózniej "dobiją" rynek.
    Gdy raty wzrosną, jak teraz, rata "wyssa" cała nadwyżke ludków, nie będą mieli na restauracje, kino, fryzjera, dentyste. Co zrobią?
    Będą siedziec w domu, padnie fryzjer restauracja.
    Fryzjer nie bedzie miał na lody, czekolade, samochód. Co zrobi? Nie kupi.
    To są naczynia połaczone, tak wyglada ostatnia (najszybsza) faza wzrostku gospodarczego, i potem recesji. Im wyżej lecisz tym bardziej potem sobie morde obijesz.
    A rozszałała ekspansja kredytowa w ostatnich latach, teraz tym mocniej docisnie gospodarkę. Aż do nastepnego wzrostu w cyklu kon.
  • Gość: 112233 IP: 90.156.118.* 24.10.08, 10:18
    @ znajomy...
    Tak wlasnie jest jak piszesz. Przez pare lat trwala orgia kredytowa. Deweloperzy i sprzedajacy nieruchomosci pobiegli na zakupy. Napedzili wzrost. Na rynku pojawily sie miliardy zl! To wszystko sfinansowali szwajcarzy, teraz wystawiaja rachunek. Przez najblizsze 30 lat , oddamy z odsetkami caly ten wzrost. To byly wlasnie te "mocne" fundamenty naszej gospodarki, ich moc teraz widzimy. Jedynym pocieszeniem jest to, ze caly zachodni swiat tak zyl, to dla tych,ktorzy lubia byc wieszani w towarzystwie. :)
  • Gość: Marek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.08, 10:58
    > Zwłaszcza młodzi wyborcy ChytrTuska - płacą i płaczą, harując
    > dzieńw dzień po 10-12 godzin - po to by oddać haracz bankowi w
    > zamian za możliwość mieskzania w mieszkanku 45 m2 w bloku na 8
    > piętrze i pożywić się promocjami z Tesco.

    Bo widzisz, nie każdy chciałby tak jak wyborcy Kaczkodana mieszkać z mamusią do
    50 roku życia. Niektórzy młodzi chcieliby jednak założyć rodzinę i się
    usamodzielnić.
  • Gość: yazid IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.08, 11:09
    i wiesz co?:) wolę po 10-12 godzin i zarabiać niż uadawać że pracuję
    i okradać państwo tak jak Tobie podobne lenie:). Wolę promocje w
    tesco niż kolejki za komuny i wolę swoje 50 m kw - bo MOJE niż
    narzekać że MNIE SIĘ NALEŻY TYLKO RZĄD jest zły bo nie daje zarobić.
    Tobie podobne lenie właśnie dołują gospodarkę bo zamiast pracować
    cieszysz się z tego że ktoś się "wkopał" w ciężką pracę. Życie to
    nie tylko wygodnictwo leniuchu, to także cięższe chwile, z tą
    różnicą że ja się odbiję a Ty będziesz wiecznie narzekał na Tusków i
    innych:))). Weż się do roboty bo Tusk nie mówił że Ci da, tylko
    żebyś się wziął do roboty. Trzeba być niezłym kretynem żeby wiązać
    franka z rządem RP, jakimkolwiek zresztą:)))
  • lava71 24.10.08, 12:07
    Toje będzie po spłacie kredytu. Teraz właścicielem jest bank, a jak nie wierzysz
    to przestań płacić raty ...
  • Gość: yazid IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.08, 13:03
    dlaczego? moje pewne dochody miesięczne to 6-8 tyś + coś tam umęczę
    na giełdzie(na spadkach tez idzie ugrać), bez problemu mi wystarcza
    ale tylko dzięki temu że pracuję 10-12 h, czasem dłużej i nie chcę
    NIC a NIC ani od państwa ani od Tuska. Kredyt mam z PLN i bez
    problemu dam radę. I nie narzekam że jest tak czy inaczej a najwyżej
    więcej popracuję. Ot wszystko.
  • Gość: yazid IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.08, 13:08
    a najbardziej mnie bawią osły króre cieszą się z nieszczęścia lub
    przynajmniej problemu innych. Ot, polskość:))) w pełnej krasie...ja
    nie kupiłem-czyli nie zrobiłem nic- ale się cieszę ze inni mają
    teraz więcej do spłaty-= takie debile netowe mają niską samoocenę i
    realizują się tylko poprzez problemy innych:))). Roszczeniowy
    sosunek do państwa to też domena nieszczęśników któzy z zawiści będa
    się cieszyć jak sąsiadowi chałupę zabioą bo ryzykował:)))...i co?
    dzięi temu sąsiad nie będzie miał więcej:)))...typowe ćwoki.
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.dialog.net.pl 24.10.08, 13:11
    Czego sie denerwujesz. Nikt sie nie cieszy. Ale też nikt nie zamierza się
    litować, cóż słona lekcja na przyszłość i tyle. Zanim weźmiesz kredyt najpierw
    policz czy go bezproblemowo spłacisz.
  • Gość: yazid IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.08, 14:12
    nie denerwuję się:) tak Ci się tylko wydaje.
  • Gość: auwmen IP: *.acn.waw.pl 27.10.08, 22:45
    yazid - dzieki ze mnie wyreczyles bo to samo chcialam napisac
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.dialog.net.pl 24.10.08, 13:08
    6-8 tys pracując 10-12 godzin dziennie, to bardzo cienko - kieski zawód zatem
    masz, albo dajesz sie wykorzystywać. A pracując ponad miarę szybko sie wypalisz
    i pójdziesz na rentę i będziesz żyl na nasz koszt - pracujących normalnie. Przy
    okazji co to jest "tyś"?
  • Gość: yazid IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.08, 14:20
    Nie ośmieszaj się. 300-350 zł to akurat bardzo dobra dniówka, a przy
    okazji lubię to co robię. To Tobie się wydaje że 10-12 godzin to
    ponad miarę. Czyżby kolejny leń? Ciekawe ile Ty zarobisz i jaki to
    masz ciekawy zawód :))).
    To tys czy tyś? Bo ja napisałem "tys", Ty zaś "tyś" po cóż więc
    pytasz jak wiesz co znaczy?
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.dialog.net.pl 24.10.08, 14:44
    Chyba z przemęczenia nie widzisz co piszesz. Ty pracujesz, by pracować, ja
    pracuje, by mieć na przyjemności, ale na przyjemności potrzebny tez jest czas.
    Niezależnie co sie robi, czy rzeczy, które lubisz, czy nie, praca po 10-12
    godzin dziennie to chore i akceptowalne w wyjątkowych sytuacjach.
  • Gość: yazid IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.08, 15:22
    no:) to pracuj sobie dalej na przyjemności a los albo tatuś da Ci na
    resztę:)))
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.dialog.net.pl 24.10.08, 15:29
    Tatuś mi nie da, los tez nie, a w 8 godzin zarabiam niegorzej niż Ty...
  • Gość: yazid IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.08, 15:38
    W takim razie gratuluję:), życzę Ci zawsze więcej i czasu i
    pieniędzy i zdrowia:))). I ani trochę Ci nie zazdroszczę. Najwyżej
    będę dążył ku temu, żeby mieć lepiej. Ale życzył Ci nie będę nigdy
    potknięcia.
  • Gość: lol IP: *.bar.warszawa.sint.pl 24.10.08, 15:09
    Mialem ostatnio okazje uczestniczyc w dosc duzym projekcie
    prowadzonym w Szwecji, jako ze byla to malo miejscowosc i wszedzie
    bylo daleko sporo ludzi chcac w czwartek pojechac juz do domu
    starala sie pracowac po 12 godz dziennie. Pracowali tak mniej wiecej
    2-3 tygodnie po czym Szwedzi kategorycznie ukrocili takie metody
    pracy, poniewaz stwierdzili ze w srode wydajnosc pracownika jest
    praktycznie zerowa. Prawda jest i to jest przykre, ze w Polsce nie
    bardzo sie da tak jak w Szwecji pracowac 8godz dziennie i spokojnie
    sobie zyc u nas niestety trzeba sie narobic 2 razy tyle :(.

    Takze mysle sobie, ze wszystko zalezy jaka masz prace, w niektorych
    zawodach nie da sie pracowac 10-12 godz dziennie.
  • Gość: yazid IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.08, 15:32
    Owszem. Masz rację. Efektywność pracy nie zależy od ilości godzin
    spędzonych w pracy. Rzeczywiście wydajność maleje wraz z nadmiarem
    obowiązków, nadmiarem czasu spędzanego w pracy bez uzasadnienia na
    zasadzie odbębnić i do domu. Niestety zawsze jest to wina złego
    doboru ludzi i błędów kadry zarządzajęcej zasobami ludzkimi. W
    Polsce traktuje się pracownika jako zło konieczne lub też
    najmniejszą wartość wymierną w firmie, a jest dokładnie na odwrót.
    I tyle. Szwedzi czy inni już dawno zauważyli że wypoczęty i chętny
    do pracy znaczy dużo więcej niż markotny i znudzony całym dniem w
    pracy.
    Mnie osobiście nikt w pracy na siłę nie trzyma, mogę wyjść
    wcześniej, ale wtedy będę miał mniejm, więc rachunek jest prosty.
    Mam ochotę i możliwośći więc pracuję bo pieniądze mi są potrzebne do
    życia. Tylko tyle i aż tyle. I nie czuję się zmęczony:))).
  • Gość: Kaczus (Tomek) IP: *.dialog.net.pl 24.10.08, 15:36
    Widzisz, są w Polsce miejsca, gdzie jest tak jak w Szwecji - ja mam zakaz
    zostawania po godzinach, chyba że sytuacja jest nadzwyczajna - ale taka zdarzyła
    sie przez ostatnie 2 lata raz...
  • Gość: yazid IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.08, 15:41
    No gratuluję dobrej pracy:) ale mnie też nikt na siłę nie trzyma:),
    sam chcę :))).
    Oczywiście ze są :), coraz więcej będzie. Tyle że jak zmienimy
    całkowicie sposób zarządzania zasobami ludzkimi i przestaniemy w
    skali kraju traktować pracownika jako zło konieczne.
  • Gość: Rob IP: *.acn.waw.pl 24.10.08, 23:35
    Stary ale Ci współczuje takiej tyrki. Zaraz Ci padnie serducho , sexu na pewno
    nie ma po 50-60h pracy w tygodniu. Dziewczyna/żona i dzieci jeśli je masz Ciebie
    nie poznają (jesteś dla nich tylko portfelem). Cudowne życie nie ma co....
    Albo drugi scenariusz samotny singiel co poza pracą nie ma życia wiec co robi -
    pracuje bo to jest jedyne co zna....
  • Gość: auwmen IP: *.acn.waw.pl 27.10.08, 22:40
    ja pierdzielę, tak jest, bravo!!
  • Gość: Gość IP: 193.19.72.* 24.10.08, 14:15
    Co Ty chrzanisz??? Ja mam prawie 300 tyś kredytu, rate na dzień
    dzisiejszy 1770 zł, zarabiam 4500 bez zadnego wypruwania żył,
    zostaje na życie 2700, to malo?
  • Gość: lol IP: *.bar.warszawa.sint.pl 24.10.08, 15:15
    To zalezy czy duzo masz oszczednosci.
  • Gość: Autor IP: 194.42.116.* 24.10.08, 09:36
    PŁACIĆ. Jak się wzięło kredyt na 50 lat to trzeba teraz bulić.
  • Gość: itii IP: *.kredytbank.pl 24.10.08, 09:50
    Spokojnie, spokojnie. Kto ma CHF, zarobił w stosunku do złotówki
    min. kilka tysięcy rocznie. To jest premia, która się w tej chwili
    lekko "zużywa".
    Polecam sięgnąć pamięcią np. kredyt na 400.ooo w PLN i w CHF.
    Różnice do ok. 1000 zł.
    przeczekać.
    analitycy i banki lubią doradzać zmiany, bo na tym zarabiają.
  • Gość: bb IP: 86.47.47.* 24.10.08, 10:14
    do roboty w kredytbanku
  • Gość: dorota_s1 IP: 212.38.200.* 24.10.08, 10:46
    Jak będzie kiedy (prawdopodobnie to przecież nastąpi) przejdziemy na
    euro? Kredyty we frankach pozostaną we frankach, a spłata w euro
    będzie przecież korzystna, bo euro nie spada tylko złotówka.
    Zadłużenie w banku też nie będzie przeliczane z franka na złotówkę a
    potem na euro, tylko z franka na euro, więc korzystniej. A w ciągu
    30 lat będzie jeszcze tyle huśtawek, że wszystko się jeszcze okaże.
  • Gość: PP IP: *.chello.pl 24.10.08, 11:11
    Zgadzam sie. Zobac na Slowacje, od 2009 wchodzi do strefy Euro i jej kurs teraqz
    nie spada tak jak zlotowka czy forint.

    Szkoda, ze Polska tez sie nie spieszyla do Euro, dopiero teraz sie bierze w tym
    kierunku.
  • Gość: ojek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.08, 10:04
    Jak to co zrobić? Przecież to jest banalnie proste! Pojechać do pracy w
    Szwajcarii i zarabiać we frankach.
  • Gość: twardziel IP: 157.166.216.* 24.10.08, 10:08
    wieszanie na żyrandolach, super, frajerstwo co nabrało kredytów
    teraz sra po nóżkach, a ja poczekam jak wasze mieszkanka będa
    licytować od 1zł :)))))
  • Gość: bat_oczir IP: *.nl 24.10.08, 10:35
    twardziel? eee..tam....zmien nick na "bydle"
  • telimena30 24.10.08, 14:47
    facet ma rację, będą skakać, koleżanka z pracy już od 2 tygodni
    pieprzy tylko o kursach, i co ona biedna ma zrobić, dałam jej dwie
    opcje utop się albo dziwką zostań...i tyle ( i tak jest, prezio ją
    posuwa regularnie)
  • Gość: Yans IP: *.maxnet.net.pl 26.10.08, 22:56
    Telimena - jedna z najbardziej mięsnych wypowiedzi pod tym
    artykułem - masz kobieto jaja!
  • lidek_syn_ubeka 24.10.08, 10:20
    caly ten kryzys to wymysl pisowskiej propagandy.Przeciez nasz drogi
    przywodca powiedzial,ze kryzysu nie ma i polecial sobie na wycieczke
    do Chin.Chyba mu wierzycie?
    --
    dwa lata rzadów PiS to wzrot WIG o 87%.Rok rządow PO to spadek o
    60%.Ale żeby ten spadek odrobić,to WIG musi urosnąć o 137%
  • druop22 24.10.08, 10:41
    ludzie zawsze da sie zarabiać, jak złotówka pada na ryj to nic prostszego jak
    zająć pozycję przeciwną tzn.taką która powoduje że wasz worek z kasą rośnie gdy
    złoty pada :-)
    o forexie i kontraktach terminowych nie piszę bo to za trudne mkoże być, ale
    najprostsza sprawa z którą kazdy sobie poradzi to np. kupując walutę obcą w
    kantorze
    dla trochę bystrzejszych fundusze dolarowe obligacji,
  • Gość: fero IP: *.77.classcom.pl 24.10.08, 10:44
    Prawie sami panikarze. Kryzys kiedyś się skończyć musi. To wszystko
    nie jest takie proste jak wam się wydaje. Same podstwy kryzysu są
    jasne i znane ( KREDYTY W USA), natomiast jest mnustwo innych
    czynników które wpływają na kryzys. Jest spora grupa bogaczy, którzy
    zarabiają krocie na tym kryzysie ( czytaj spekulantów).No bo jak
    sobie wytłumaczyć że w czwartek dolar kosztuje 3.40 a w następny
    czwartek 3.98. w czasie gdy z gospodarką nic się złego nie dzieje.
    Myślę, że dobrze zrobił NBP nie rzucając na rynek gotówki. Spekulaci
    w niedługim czasie zrozumieją, że nie będą jej mogli wchłonąć w dwa
    dni za free. Bo tak by się stało była by to kasa wywalona w błoto.
    Sytuacja samam się niebawem wyjaśni. Spekulanci sprawdzają różnymi
    posunięciami jak reagują poszczególne kraje na pewne trendy. Na
    Polsce testują spadek złotego. Jeśli ich zarobek okaże się mierny to
    odpuszczą i niebawem wszystko wróci do względnej normy. A poza tym
    kredyt na mieszkaniae brałem we CHF kiedy kurs był po 2,75 i w
    niektórych okresach dochodził do 3,00 zł i udało się go spłacić bez
    problemów.
  • druop22 24.10.08, 10:53
    jest dokładnie tak jak piszesz,
    rynek walutowy to taki sam rynek kazdy inny, akcji, kawy czy niklu,
    jest panika i awersja do wault krajów naszego regionu ale to wiecznie trwać nie
    będzie
  • Gość: MI$ IP: *.acn.waw.pl 28.10.08, 11:06
    Ja tam nie dostrzegam kryzysu...

    mojpoglad.blogspot.com
  • Gość: klt IP: 195.136.20.* 24.10.08, 11:22
    Kredyt ja biorę, bo lepiej wziąć kredyt w CHF po kursie 2,55 niż po
    kursie 2,05 jak to było kilka tygodni temu...
  • lava71 24.10.08, 11:57
    oczywiście, że nie spadną ... tak jak mówią wykresy będą tylko drożeć ... 100%
    rocznie ... itd itp;)
  • tonyw 24.10.08, 11:28
    Drogi Panie kupowanie czegokolwiek w nieruchomosciach obecnie jest
    wielkim bledem. Kupowanie czegokolwiek na RATY w obecnym rynku
    upadajacych walut jest proszeniem o osobista katstrofe. Niech pan
    usiadzie na tych pieniadzach i byc moze za pare miesiecy bedzie Pan
    mogl cos kupic za GOTOWKE. Wtedy juz spewnoscia nie bedzie 100%
    pozyczek ale tez domy beda spewnoscia tanie.
  • Gość: wit__ IP: *.unimasz.pl 24.10.08, 11:40
    ...pozostało tylko płacić.
  • Gość: Macho IP: 82.177.197.* 24.10.08, 11:41
    Najlepsze wyjście.
  • Gość: orlando IP: *.nl 24.10.08, 11:43
    na poczatku - jestem glupi :) bo wzialem kredyt i kupilem mieszkanie
    na gorce (tak ze moze darujmy sobie reszte komentarzy n/t stanu
    mojego umyslu).

    Mieszkanie za 600 tys, ok 7 tys za metr (wykonczonego, rynek wtorny).
    Wplata wlasna 200 tys.
    Kredyt na 400 tys w CHF na 15 lat, rata malejaca.
    Zarobki laczne moje i zony - ok. 18 tys/miesiac, mogloby by byc
    nawet 20 tys.
    Posiadam ponadtwo poprzednie mieszkanie 52 m2, warte obecnie ok. 300-
    340 tys PLN.

    I co robic w obecnej sytuacji? Sprzedawac stare mieszkanie i splacic
    czesc kredytu? Sprzedac, kupic walute i gdzies ulokowac? Puscic
    stare mieszkanie w wynajem? Wystapic do banku o wydluzenie czasu
    splaty do powiedzmy 25 lat?

    Czy moze po prostu nic nie robic i czekac? Wiem, wiem...cos strace
    na pewno, z tym sie juz pogodzilem, chodzi mi raczej o to, zeby te
    straty zminimalizowac.
  • k.m.lipinski 24.10.08, 11:56
    Ja doradzam czekac. Wzrost miesiecznej raty bardzo Cie nie dotknie.
    W ciagu roku wszystko powinno sie uspokoic. Mieszkanie wynajmij i na
    nim zarabiaj.

    Chcesz sprzedac mieszkanie gdy ceny mieszkan spadaja??? I do tego
    splacic kredyt gdy CHF rosnie??? Zastanow sie powaznie!!!

    Mozesz kupowac walute jak masz pewnisc, ze dalej bedzie rosla. A co
    gdy przestanie rosnac? Dzis wypowiadal sie jakis analityk z banku,
    ze nie ma pojecia czy EUR za tydzien bedzie po 3.80 czy po 4.20. Nie
    dzialaj pochopnie. Na razie czekaj.

    Pamietaj, ze kredyt masz na 15 lat, a chcesz podejmowac wazne
    decyzje po kilku tygodniach zawirowan na rynku.

    Krzysiek
  • Gość: orlando IP: *.nl 24.10.08, 12:46
    > Chcesz sprzedac mieszkanie gdy ceny mieszkan spadaja??? I do tego
    > splacic kredyt gdy CHF rosnie??? Zastanow sie powaznie!!!

    na zdrowy rozum masz racje, tylko co w sytuacji jesli frank
    podjedzie do
    gory tak, ze kwota do splacenia przewyzszy wartosc mieszkania i bank
    zarzada dodatkowego zabezpieczenia?
  • k.m.lipinski 24.10.08, 13:31
    Twoje assety to 2 mieszkania za PLN 900k. Zalozmy, ze sa warte
    dzisiaj tylko PLN 800k.

    Kredyt wziales na PLN 400k w CHF na poczatku roku. Nie wiem po jakim
    kursie brales, ale na poczatku roku CHF byl po mniej wiecej po 2.2,
    wiec zakladam, ze masz kredyt na okolo CHF 180k. Zalozmy, ze wartosc
    Twoich mieszkan jeszcze spadnie o PLN 100k do PLN 700k. Wtedy
    wartosc kredytu przekroczy wartosc mieszkania przy kursie 3.88.
    Gdyby zalozyc, ze wartosc Twoich mieszkan jest nadal PLN 800k to
    masz spokoj do kursu 4.44.

    Obydwa przypadki sa malo realne. No, ale to co sie ostatnio dzieje
    na rynkach swiatowych tez bylo malo realne.

    Tak czy inaczej, moja rada - przeczekac.
  • bat_oczir 24.10.08, 13:37
    k.m.lipinski napisał:

    > Twoje assety to 2 mieszkania za PLN 900k.

    nie, zabezpieczeniem jest tylko mieszkanie kupione.

    > Zalozmy, ze sa warte
    > dzisiaj tylko PLN 800k.
    >
    > Kredyt wziales na PLN 400k w CHF na poczatku roku.

    nie. niestety w lipcu.

    Tak wiec w miare bezpieczny jestem najwyzej przy jednym mieszkaniu
    gdzies do kursu 3,0.
  • k.m.lipinski 24.10.08, 14:32
    No to najwyzej bedziesz musial czesciowo obciazyc hipoteke drugiego
    mieszkania ... albo sprzedac drugie mieszkanie :(
  • Gość: orlando IP: *.nl 24.10.08, 15:16
    ano wlasnie...wiec dlatego sie zastanawiam nad ta sprzedaza juz
    teraz, bo to pozwoliloby uniknac tego ryzyka (najprawdopodbniej...).

    Z drugiej strony...nie wiem, ale wydaje mi sie, ze jednak na
    pierwszy celownik banku w takiej sytuacji powinni isc ci, ktorzy
    brali kredyt na 100% wartosci lokalu i na 100% swoich zdolnosci
    kredytowych, dobrze mysle?
  • Gość: MBA_NYC IP: *.ymcaret.org 24.10.08, 16:43
    W czystym ekonomicznym rozrachunku jesli masz mieszkanie ktorego
    cena przekracza kredyt winny to powinas oglosic bankructwo. Nie wiem
    jakie sa tego prawne konsekwencje w Polsce wiec to moze byc roznie.
    W stanach taka sytucja nazywa sie ze masz: "Under water mortgage",
    robiac prosta kalkulacje; zobaczysz ze o wiele bardziej ci sie
    oplaca mieszkanie bankowi zpowrotem oddac i kupic takie same (np.:
    na zone) za 200tys zl mniej.
  • Gość: Mariusz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.08, 17:10
    Jezu
    ludzie powdziwiam Was za ogwagę. Co będzie gdy jedno z Was straci
    prace?
    Ja boje się kredytów, a te zawirowania i kryzysy utwierdzają mnie w
    moich obawach.
    Niedlugo ludzie zaczną sobie strzelać w lep.
  • Gość: mike IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.08, 01:29
    Po pierwsze nie panikuj :) Po pierwsze starajcie sie wydawać mniej - jak macie
    takie zarobki na pewno przyzwyczailiscie sie do wygody , róznych mniej lub
    bardziej umilajacych życie towarów i usług, bez których tak naprawde mozecie sie
    obejść ;)
    2. Zrób bilans i określ możliwie dokładnie ile miesiecznie mozecie zaoszczędzic
    3. Na sprzedaż drugiego mieszkania jest troche późno , sugerowałbym raczej
    wynajem i posiadanie go na naprawde awaryjne sytuacje, sprzedac zawsze mozna.
    4. jak masz oszczędności plus to co uda Ci sie zaoszczędzic z bierzących
    wydatków lokuj na giełdzie , nie wszystko naraz ( bo nikt przy zdrowych zmyslach
    nie powie Ci od danego dnia koniec bessy, ale patrząc na historię giełdy na
    świecie szanse że w perspektywie 3-5 lat dobrze na tym nie wyjdziesz są
    minimalne )

    w skrócie to tyle ;) Powodzenia
  • bat_oczir 25.10.08, 11:57
    dzięki za zyczliwość. Brzmi sensownie to co mówisz.
  • kostiak 15.06.18, 21:54
    Masz kredyt we frankach? Znasz kogoś kto takowy posiada?💸💸💰💰 Zachęcam do szybkiego kontaktu na priv, bo już tylko paredni zostało tj. 25 czerwca 2018 r. pomoc w uzyskaniu pieniędzy na preferencyjnych warunkach tzn. z bardzo niską opłatą wstępną. Bardzo ważne❗❗ Istnieje duża możliwość odzyskania części odsetek. Wiele umów bankowych miało klauzule abuzywne (niedozwolone), co stanowi podstawę dochodzenia roszczeń. PILNE!!! Zwłaszcza kredyty brane w 2007 i 2008 roku, żeby przerwać bieg przedawnienia❗ Zainteresowanych proszę o kontakt w wiadomości prywatnej. Lub zadzwoń, pomogę i odpowiem na pytania jak będę tylko mógł 515 487 032

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.