Dodaj do ulubionych

PZU odwolanie;odszkodowanie za zalanie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.07, 11:48
Jak mam ściągnąć odszkodowanie z PZU?Nie chcę kłócić się z sąsiadem,starał się
,załatwiał jak mógł.Mnie tu całą chałupę zalało,tynk sypie sie na głowę,a nie
dawno malowane wszedzie było Smutny Gdzie mogę zgłosić się z takim problemem i
czy wogole mi się należy ,może ktoś miał podobną sytuację?
-pękł wężyk doprowadzxający wodę do kranu ,ktory trzeba samemu wymieniac co 4
lata ok. sasiad wymienial 11 lat temu.
-w PZU powiedzieli ze sasiadl mogl wymienic ale nie musial (wiec jest to
zdarzenie losowe) ale jak zdarzenie losowe to tym bardziej powinni przyznać.
-my nie mamy ubezpieczenia ale ubezp. sasiada pokrywa os. 3-cie
-dzwonilam do pzu na infolinie i tam dowiedzialam sie ze powinnam
dostac,przeczytala mi caly punkt w ktorym jest to opisane (zdaje sie 6 ,punkt
2) ale powiedziala też ze kazdy moze to inaczej rozpatrzyć.

Czy moge wziasc jakis papierek np;ze spoldzielni mieszkaniowej ze oni tych
wezykow nie wymieniaja i ze to trzeba na wlasna reke wymieniac? I czy moge
powolac sie wlasnie na ten punkt o zalaniach? Jak napisac takie odwolanie?Nie
mam pojecia zielonego! a szkody sa straszne i to w calym mieszkaniu, nawet w
kiblu
Edytor zaawansowany
  • 02.05.07, 13:52
    A co Cię interesuje głupi wężyk.Zostałaś zalana i masz prawo do tzw.likwidacji
    szkody,czyli mieć to co przed zalaniem.Żadasz od sąsiada,bo to on zalał i dalej
    to jego problem.Niech targuje się z ubezpieczycielem i innymi.To nie Twój problem.
  • Gość: kinga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.07, 14:19
    no wlasnie, wszyscy mowia ze to jego problem, i ze powinnismy dostac to
    odszkodowanie. niestety sasiad jak wychodzil z pzu machnal reka i powiedzial "
    narazie" zadnego wytlumaczenia, nic co mozna by jescze zrobic.
    Jak napisac to odwolanie, co tam wpisac, na co sie powolac?
  • Gość: echo IP: *.retsat1.com.pl 02.05.07, 14:37
    Ale odwołanie do czego? Masz jakąś decyzję, czy tylko machnięcie ręką sąsiada po wyjściu z PZU?
    Mnie ostatnio zalał sąsiad - tez w miarę miły. W PZU należy zgłosić szkodę, wypełnić dodatkowo formularz, który opisuje co się zadziało i dlaczego. W ciągu 14 dni przychodzi likwidator oglądać co się zadziało, a potem max 14 dni i masz decyzję o odszkodowaniu i kaskę na koncie. Ja uważałam, że dostałam za mało, napisałam wtedy odwołanie - takie proste, własnymi słowami z czym się nie zgadzam i dlaczego - i po 10 dniach miałam dodatkowe pieniądze.
  • Gość: kinga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.07, 15:29
    Wszystko bylo tak jak opisalas.Dostalam dezyzję że nie należy nam sie
    odszkodowanie.Dziś sasiad z moim mężem byli w PZU ,pytali co i dlaczego, ale
    tylko tyle uslyszeli ze sie nie nalezy bo to nie wina sasiada.
  • Gość: Art 5 IP: *.lodz.dialog.net.pl 02.05.07, 16:25
    Przepisz, uzasadnienie dezyzji PZU o odmowie wypłaty odszkodowania.
    Przekonamy się co znowu wymyślili:))).
  • Gość: eho IP: *.retsat1.com.pl 02.05.07, 16:40
    Hmm, chyba coś w PZU zamotali, bo ja miałam identyczne zdarzenie - tzn. też pękł ten "srebrny" wężyk u sąsiada co doprowadza wode do kranu. Tyle, że i ja miałam polisę w PZu i sąsiad w PZU. Szczerze mówiąc nie wiem z czyjej polisy to poszło, czy z mojej czy sąsiada, bo w decyzji nic o tym nie ma.
    Pamiętam, że likwidator coś mówił o tym, że gdyby ten wężyk miał mniej niż 2 lata, to trzeba by dochodzić odszkodowania od producenta (gwarancja), ale na szczęście urządzenie było starsze.

    Jak możesz to rzeczywiście wpisz na forum uzasadnienie z decyzji.

  • Gość: kinga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.07, 17:08
    ok, przepisze, tylko mąż ma decyzje przy sobie, jezdzil z nia do pzu. wraca kolo
    18:30
  • 02.05.07, 17:12
    Niech sąsiad nie rżnie głupa.Woda poszła od niego i on ma sprawę załatwić.Dla
    Ciebie pzu nie jest stroną.Powiedz krótko sąsiadowi - masz załatwić sprawę,bo
    spotkamy się w sądzie.

    Odpowiedzalnym materialnie jest sąsiad.To,że ubezpieczył się,to jego sprawa.
  • Gość: kinga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.07, 18:53
    Dotyczy:szkody powstalej w pana mieszkaniu na skutek pekniecia wezyka przy
    zlewie w dn .27.03.2007 r. w mieszkaniu pana X zam. w ...
    centrum likwidacji szkod i ocenyryzyka w bialymstoku zawiadamia iz roszczenie o
    odszkodowanie za w/w szkode postanowilo oddalic.
    rozstrzygniecia wydano w oparciu o &4 pkt 4 w zw. z &6 ust.1 i ust.2 pkt1
    ogolnych warunkow ubezpieczenia mieszkan zatwierdzonych uchwala zarzadu pzu sa.
    nr UZ/205/99 z dn. 2 wrzesnia 99 r ze zmianami zatwierdzonymi uchwala zarzadu
    pzu sa. nr UZ/497/2003 z dn. 7 pazdziernik 2003.
    w siwetle przepisow o ktorych mowa wyzej na podstawie umowy
    ubezpieczenia-zakresem odpowiedzialnosci ubezpieczenia objete sa szkody powstale
    m. innymi w nastepstwie zdarzenia w zwiazku z ktorym ubezpieczony zobowiazany
    jest do naprawienia szkody osobowej badz rzeczowej wyrzadonej os. 3. umowa
    ubezpieczenia mieszkania obejmuje rowniez ubezpieczenie odpowiedzialnosci
    cywilnej ubezpieczajacego oraz osob bliskich pozostajacych z ubezpieczajacym we
    wspolnym gospodarstwie domowym jezeli w wyniku zdarzenia objetego umowa
    ubezpieczenia os. 3-cia doznala szkody osobowej lub rzeczowej.
    ubezpieczeniem odpowiedzialnosci cywilnej objete sa szkody powstale na terenie
    nieruchomosci na ktorej znajduje sie ubezpieczone mieszkanie spowodowane miedzy
    innymi w skutek uzytkowania mieszkania okreslonego w polisie, w tym za szkody
    wyrzadzone posiadaczom innych mieszkan w nastepstwie nieumyslnego pozostawienia
    otwartych kranow w urzadzeniach wodno-kanalizacyjnych lub zalania z innych przyczyn.
    w przedmiotowej szkodzie ustalono ,iz zalanie pana mieszkania nastapilo na
    skutek pekniecia wezyka doprowadzajacego wode do zlewu w mieszkaniu nalezacym
    do pana sasiada.
    w zwiazku z tym iz odpowiedzialnosc za szkody spowodowane przelaniem sie wody w
    budynku z lokalu polozonego wyzej do lokalu polozonego nizej opiera sie na
    zasadzie winy, tzn na podstawie art. 415 kodeksu cywilnego,a nie na zasadzie
    ryzyka przewidzianej w art.433 k.c. , a w postepowaniu likwidacujnym nie
    wykazano ,iz pekniecie wezyka spowodowane bylo chocby najmniejszym stopniem
    zaniedbania ktore bylo powodem wydostania sie wody z mieszkania zajmowanego
    przez pana sasiada - winy bowiem nie mozna domniemywac z powodu samego faktu
    powstania zalania (art. 415 k.c w zw.z art. 6 k.c)-postanowiono jak na wstepie.
    na podstawie art. 16 ust. 3 z dnia 22.05.2003. dzialalnosci ubezpieczeniowej
    pzu sa. zobowiazany jest poinformowac o mozliwosci dochodzenia roszczen takze
    na drodze sadowej.
  • Gość: kinga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.07, 19:10
    dodam że sasiad napisal wczesniej na kartce ze to wyniklo z jego winy, ze to on
    nie wymienil wezyka. ale nie dopisal ze widzial wczesniej ze z niego kapie.
  • Gość: Art 5 IP: *.lodz.dialog.net.pl 02.05.07, 19:42
    Zgodnie z tym co napisano w uzasadnieniu:
    "ubezpieczeniem odpowiedzialności cywilnej objęte są szkody powstałe na terenie
    nieruchomości na której znajduje się ubezpieczone mieszkanie spowodowane między
    innymi w skutek UżYTKOWANIA MIESZAKANIA określonego w polisie, w tym za szkody
    wyrządzone posiadaczom innych mieszkań w następstwie nieumyślnego pozostawienia
    otwartych kranów w urządzeniach wodno-kanalizacyjnych lub zalania z INNYCH
    PRZYCZYN".

    Przecieram oczy ze zdziwienia, że można pisać jedno, a robić drugie.
    Myślę, że to tylko w Białymstoku pracują tacy idioci.

    Kodeks cywilny wyraźnie stanowi w art. 433:
    Za szkodę wyrządzoną wyrzuceniem, wylaniem lub spadnięciem jakiegokolwiek
    przedmiotu z pomieszczenia jest odpowiedzialny ten, kto POMIESZCZENIE ZAJMUJE,
    chyba że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy
    poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą zajmujący pomieszczenie nie ponosi
    odpowiedzialności i której działaniu nie mógł zapobiec.

    Ponieważ szkoda nie nastąpiła na skutek siły wyższej, a tym bardziej z Pani winy
    - sąsiad odpowiedzialny jest za tę szkodę!

    Art. 822. Przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej zakład
    ubezpieczeń zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za
    SZKODY WYRZADZONE osobom trzecim, względem których odpowiedzialność za szkodę
    ponosi ubezpieczający albo osoba, na której rzecz została zawarta umowa
    ubezpieczenia.

    Co ważne w art. 807.§ 1 czytamy:"postanowienia ogólnych warunków ubezpieczenia
    lub postanowienia umowy ubezpieczenia SPRZECZNE z przepisami niniejszego tytułu
    są NIEWAZNE, chyba że dalsze przepisy przewidują wyjątki". (w tym przypadku
    wyjątków nie ma)

    PZU jeżeli uważa, że do szkody przyczynił się producent "wężyków" może dochodzić
    od niego roszczenia regresowego (ale z chwilą wypłaty odszkodowania!).
    (Art. 828.§ 1. Jeżeli nie umówiono się inaczej, z dniem zapłaty odszkodowania
    przez zakład ubezpieczeń roszczenie ubezpieczającego przeciwko osobie trzeciej
    odpowiedzialnej za szkodę przechodzi z mocy prawa na zakład ubezpieczeń do
    wysokości zapłaconego odszkodowania[...]).

    Nie ma żadnych podstaw do odmowy wypłaty odszkodowania!

    Prosże napisać odwołanie.
    To na razie najtańsza droga!
    W razie czego proszę wracać na forum jak bumerang:)))
    Powodzenia

  • 02.05.07, 19:55
    Ale poszkodowany nie jest stroną.To praktycznie spychotechnika.
  • Gość: Art 5 IP: *.lodz.dialog.net.pl 02.05.07, 20:19
    Ale może bezpośrednio występować do ubezpieczyciela sprawcy.

    W tym wypadku, to trudno, aby poszkodowany (Pani Kinga) odwoływał się do
    sąsiada:))).
  • 03.05.07, 02:45
    To sąsiad zalał i on ma wyrównać szkodę.
  • Gość: Art 5 IP: *.lodz.dialog.net.pl 03.05.07, 11:03
    Tak powinno być.
    Sąsiad z godziwym odszkodowaniem z PZU i kwiatami, w ciągu kodeksowych 30-tu
    dni, powinien zjawić się u Pani Kingi i przeprosić ją za wyrządzoną szkodę.
    Realia są nieco inne i póki co nie ma co bić piany.
    Jesteśmy niby w EU, ale standardy w tej firmie nadal nawiązują do czasów komuny.




  • 03.05.07, 12:44
    Niestety czasami trzeba sąsiada przydusić,a nie odrabiać za niego pańszczyzny.
    Sąsiad ma OC,i to jemu to ma ułatwić sytuację.Można podejżewać,że wykupił
    tanie,z ograniczonym zakresem odpowiedzialności ubezpieczyciela i dlatego
    problemy.Pzu jest firmą,która ma ofertę tanich,ale "małych" ubezpieczeń.
  • Gość: Art 5 IP: *.lodz.dialog.net.pl 03.05.07, 21:42
    Czy dochodziłeś kiedyś jako poszkodowany, odszkodowania w ramach ubezpieczenia
    OC?
    Np. wypadek samochodowy?
    Chyba nie.
    Najważniejsze w całej sprawie jest oświadczenie sprawcy, w którym uznaje swoją
    winę (choć znam przypadki, że pomimo złożenia takiego oświadczenia
    ubezpieczyciel próbuje wpływać w toku późniejszego postępowania na zmianę
    oświadczenia, albo wykazać, że składający je nie był świadomy swojej winy
    (działał pod wpływem błędu)).
    W tym przypadku takie oświadczenie zostało złożone i trudno będzie je PZU
    obalić.
    Nie wymagaj od tego świata zbyt wiele!
    Sąsiad, będąc ubezpieczonym, może najzwyczajniej wypiąć się na sąsiadkę, nawet
    gdyby ta dochodziła roszczeń na drodze sądowej.
    Jako ubezpieczony, z pozwem uda się do PZU i to będzie cały jego udział w
    kompensowaniu szkody (nie liczę udziału w sprawie sądowej).
    Bądź realistą.
    Nie ma co powodować dodatkowych zadrażnień sąsiedzkich, w sytuacji gdy
    PZU "pali głupa", a sąsiad i tak jest w porządku, bo pofatygował się do PZU,
    złożył oświadczenie winy, udzielał wyjaśnień, udostępnił mieszkanie do oględzin
    itd.
  • 03.05.07, 21:48
    A czy wiesz co to jest zakres odpowiedzialności ubezpieczyciela?

    Podam Ci najprostrzy przykład.
    Wspólnota ubezpieczyła się od OC w pzu na 25 tys.Ktoś poślizgnął się na terenie
    wspólnoty,Szkoda 250 tys,potwierdzona wyrokiem sądowym i co dalej.Poszkodowany
    idzie do pzu,które wypłaca 25 tys.Poszkodowany pyta - a gdzie pozostałe 225
    tys?A pzu - wypłaciliśmy maksimum,bo polisa była na 25,idź do wspólnoty.
  • Gość: Art 5 IP: *.lodz.dialog.net.pl 03.05.07, 21:54
    Widzę, że zebrało ci się na filozofowanie.
    Aurea praxis, sterilis theoria.
    Ciao
  • 03.05.07, 21:58
    A może trochę konkretniej,o ile znasz choć trochę temat.
  • Gość: Art 5 IP: *.lodz.dialog.net.pl 03.05.07, 22:16
    Art. 822. §4. Uprawniony do odszkodowania w związku ze zdarzeniem objętym
    umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej może dochodzić
    roszczenia bezpośrednio od zakładu ubezpieczeń.
  • 03.05.07, 22:19
    Do wysokości odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń.
  • Gość: Art 5 IP: *.lodz.dialog.net.pl 03.05.07, 22:25
    Skończymy to, bo naprawdę szkoda czasu.

    W tym przypadku nie chodzi o sumę ubezpieczenia w ramach OC, a odpowiedzialność
    CO DO ZASADY!!!
  • 03.05.07, 22:32
    Jeżeli taka odpowiedzialność jest zapisana w polisie.Nie ma przepisu,że
    ubezpieczyciel zawsze płaci.Płaci wtedy i tyle do czego jest zobowiązany i
    odmawia,jeżeli z polisy nie wynika obowiązek wypłaty.

    I nie ma o co się targować.
  • Gość: Art 5 IP: *.lodz.dialog.net.pl 03.05.07, 22:40
    W tym wypadku nie ma szans!
    Takie szkody, to standard w oc mieszkania.
    PS
    Ustawa o działalności ubezpieczeniowej
    Art. 12. 3. Ogólne warunki ubezpieczenia oraz umowa ubezpieczenia powinny być
    formułowane jednoznacznie i w sposób zrozumiały.
    4. Postanowienia sformułowane niejednoznacznie interpretuje się na korzyść
    ubezpieczającego,ubezpieczonego, uposażonego lub uprawnionego z umowy
    ubezpieczenia.
  • 03.05.07, 22:56
    Zobaczymy,oby.
  • Gość: kinga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.07, 20:12
    ART 5 z nieba mi spadłeś!!!!!!!!!!
    Tylko teraz jak napisać to odwołanie?
    Możesz coś poradzić?
    Teraz już wszyscy wiemy i Pan Sąsiad i my że jednak nam się należy, z reszta od
    poczatku wiedziałam bo nawet Pan rzeczoznawca po protokole powiedzial ze do 2
    tyg czekamy na decyzje a pozniej 2 tyg na wyplacenie odszkodowania.( do czego
    nie doszło)
    Dziękuję Wam bardzo.
  • Gość: Art 5 IP: *.lodz.dialog.net.pl 02.05.07, 20:36
    Wszystko zależy od zasobności portfela.
    Nie sztuka napisać odwołanie.
    Liczy się waga argumentów!
    Jeżeli nie może sobie Pani pozowlić na fachową "windykację" odszkodowania należy
    po prostu napisać, że nie zgadza się Pani z wydaną przez ....(dane na pieczęci
    np. Inspektorat PZU w Koziej Wólce)decyzją odmawiająca wypłaty odszkodowania i
    wnosi Pani o jej uchylenie i o ponowne rozpatrzenie sprawy.
    Może Pani przytoczyć przepisy Kodeksu cywilnego, o których napisałem!
    PS
    Sądem nie ma co ich straszyć, bo oni zupełnie nie dbają o koszty (dalej rządzi w
    PZU beton).
  • Gość: kinga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.07, 19:49
    sasiad ma ubezpieczenie kompleksowe,czyli chyba wszystko.
  • 03.05.07, 20:03
    Przepraszam,ale to niewiele znaczy,istotny jest zakres odpowiedzialności.

    Moim zdaniem to jednak sąsiad powinien za tym chodzić.Policz swoje straty i
    sąsiad musi je wyrównać.Niestety to jego obowiązek.Wiem,że to może spowodować
    nieporozumienia,ale trzeba być asertywnym i nie pracować za darmo.
  • Gość: kinga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.07, 20:10
    Wiem że to jego sprawa, ale on ani be ani me. ma ok 35 moze wiecej i trzeba mu
    powiedziec co ma robic. stwierdzil ze jest mu przykro z tego powodu ze nie
    dostalismy odszk. i ze nas zalal. w oddziale PZU siedzial i podnosil reke do
    gory jak cos chcial powiedziec, z reszta malo co mowil, wysluchal tylko co maja
    do powiedzenia, reszta zajal sie mąż -czyli dopytywaniem. ale co on moze, to nie
    jego ubezpieczenie, a tamten siedzial i przygladal sie.
  • 03.05.07, 20:31
    Rozumiem,ale wyobraźcie sobie,że pzu nie zapłaci ani grosza i wtedy co.Może się
    okazać,że sąsiad będzie miał pretensję,że źle walczyliście,że przez Was musi z
    własnej kieszeni płacić.
  • Gość: kinga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.07, 20:53
    wedlug mnie sasiad sobie mysli ze jak z pzu nam nie wyplacili to trudno, i on
    raczej nie ma zamiaru z wlasnej kieszeni nam wyplacic za szkody.jak bysmy poszli
    z tym do sadu to i tak przejmie to pzu bo ma ubezpieczenie.
  • 03.05.07, 21:02
    Może piszę niewyraźnie,ale zobowiązanym jest sąsiad do wysokości strat
    poniesionych przez Was i sąd tak najprawdopodobniej stwierdzi.
  • Gość: Art 5 IP: *.lodz.dialog.net.pl 03.05.07, 21:22
    Czy w decyzji jest klauzula o możliwości odwołania do Oddziału Okregowego za
    pośrednictwem Inspektoratu, czy stwierdzenie, że jest ona ostateczna, a
    dalszych roszczeń może pani dochodzić na drodze sądowej?
  • Gość: kinga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.07, 21:29
    na koncu jest tylko tyle :
    "na podstawie art.16 ust.3 ustawy z dnia 22.05.2003r. dzialalnosci
    ubezpieczeniowej PZU sa. zobowiazany jest poinformowac o mozliwosci dochodzenia
    roszczen takze na drodze sadowej."
    wszystko przepisalam wyzej. nic wiecej nie ma na tej kartce .
  • 03.05.07, 21:36
    No bo nie jest tak,że zawsze ubezpieczyciel w pełni wyrównuje straty.Płaci tylko
    w zakresie odpowiedzialności opisanym polisą zawartego ubezpieczenia.
  • Gość: Art 5 IP: *.lodz.dialog.net.pl 03.05.07, 21:47
    Odwołanie proszę złożyć, aby wykazać w postępowaniu sądowym dobrą Pani wolę.
    Jeżeli w decyzji rzeczywiście brak jest takiej klauzuli, powinna Pani napisać,
    że w przypadku nie uwzględnienia odwołania zmuszona będzie dochodzić roszczeń
    na drodze sądowej.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.