Dodaj do ulubionych

szukam doradcy podatkowego - PILNE!!!

12.06.06, 23:08
Witam!.
Czy ktoś może zna namiary na dobrego, młodego i nie zmanierowanego rutyną
doradcę podatkowego w Warszawie?
Dzięki za pomoc.
Edytor zaawansowany
  • Gość: pom IP: *.lodz.mm.pl 13.06.06, 09:09
    Ja się specjalizuję w podatkach ale jestem z Łodzi
  • 13.06.06, 10:08
    Gość - dzięki za odzew, ale potrzebny specjalista z Warszawy
  • Gość: gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.06, 10:44
    A o co chodzi? KOnkret. Bo nie każdy się we wszystkim z podatków
    specjalizuje.MOi znajomi akurat wszyscy jeszcze młodzi.
  • 13.06.06, 14:47
    Sprawa dotyczy wykupu mieszkania Spółdzielczego lokatorskiego na Spóldzielcze
    własnościowe przez mamę. Ale teraz po zastanowieniu i zapoznaniu sie z kilkoma
    materiałami dotyczacymi sprawy, chyba powinienem zaczynać od spraw dotyczących
    prawa spadkowego. Cała moja sprawa opisana jest na forum, str 1; tytuł- wykup
    mieszkania lokatorskiego na własnościowe. Pozwolę sobie w to miejsce wkleić
    treść. Witam i b.proszę o poradę oraz cierpliwość:
    Na początku przepraszam za zbyt obszerny tekst, ale chciałbym być dobrze
    zrozumiany.

    Sytuacja naszej Rodziny wygląda nstp.
    Aktualnie zameldowanych jest w mieszkaniu: mama i dwóch braci. Ciągłość
    meldunku i faktycznego zamieszkania od 1970 roku.
    W roku 2000 zmarł ojciec , który posiadał lokatorskie prawo do lokalu
    Spółdzielczego. Po jego śmierci udałem się do Spóldzielni (styczeń 2001), aby
    uregulować sprawy z mieszkaniem. Spółdzielnia bez żadnych oporów wystawiła
    zaświadczenie " PRZYDZIAŁ LOKALU MIESZKALNEGO LOKATORSKIEGO" na mamę, czyli
    żonę zmarłego.
    I tak było do marca roku 2006, kiedy mama złożyła wniosek o podanie warunków
    finansowych zmiany statutu lokalu i przekształcenie Spóldzielczego
    lokatorskiego prawa do lokalu na Spółdzielcze własnościowe prawo. Wniosek ten
    złożyła wraz z dołączoną wyceną rzeczoznawcy. Zresztą takie kroki podjęliśmy
    po uprzdenim "zasięgnięciu języka" w Spółdzielni od czego zacząć załatwiać
    sprawę w tym temacie. Po odczekaniu trzech tygodni, w imieniu mamy udałem się
    do Spółdzielni z pewnością , że uzyskam taką odpowiedź. I co usłyszałem, że
    musimy założyć sprawę w sądzie o stwierdzenie nabycia spadku. Spytałem się
    urzędniczki - przecież my nie posiadamy żadnego spadku. A ona na to, że chodzi
    o dziedziczenie wkładu mieszkaniowego. A w naszym przypadku, jak twierdzi
    Spółdzielnia jest to 70 procent. Mama, jako osoba posiadająca prawo do lokalu
    lokatorkiego Spółdzielczego złożyła, jako wnioskodawca w sądzie wniosek o
    stwierdzenie nabycia spadku, a nas dwóch ,jako synowie mamy wystąpić jako
    uczestnicy. Biorąc powyzsze pod uwage mam kilka pytań, na które sądzę, że
    niezawodni forumowicze udziela mi porad i odpowiedzi.
    1. Czy na rozprawie w sądzie Ja i brat musimy sie zrzec praw do spadku na
    rzecz mamy, czy jak to się nazywa - spotkałem się , że istnieje forma
    nieprzyjęcia spadku? W przeciwnym wypadku przekształcenie mieszkania na
    własnościowe nie będzie możliwe, ponieważ, jak wyczytałem w Ustawie z dnia 15
    grudnia 2000 roku o Spółdzielniach mieszkaniowych - "Na pisemne żądanie
    członka, któremu przysługuje spółdzielcze lokatorskie prawo do lokalu
    mieszkalnego, spółdzielnia jest obowiązana zawrzeć z TYM członkiem umowę o
    przekształcenie przysługującego członkowi prawa na spółdzielcze własnościowe
    prawo".
    2. Czy ze zrzeczenia (nie przyjęcie spadku) w przyszłości możemy ponieść
    jakieś inne konsekwencje.
    3. Czy STWIERDZENIE NABYCIA SPADKU jest to postanowienie sądu, w którym on
    wskazuje:
    - kto jest spadkobiercą zmarłego
    - w jakiej części dziedziczy dana osoba
    4. Czy na rozprawie musimy określić co jest przedmiotem spadku ( w tym wypadku
    dziedziczenie wkładu mieszkaniowego).
    5.Czy moje rozumowanie jest słuszne? Ja z bratem zrzekam się spadku, sąd
    wydaje postanowienie, że prawa spadkowe nabyła mama. Z postanowieniem sądu
    mama udaje się do Spóldzielni, Spóldzielnia wydaje kwity do Urzędu Skarbowego,
    który nalicza opłaty, mama je opłaca i Spółdzielnia wydaje postanowienie o
    nabyciu Spóldzielczego mieszkania własnościowego?
    6. Czy tak by to się odbyło?

    P.S
    Od jakiej kwoty Urząd Skarbowy nalicza podatek dla mamy. Czy od kwoty ,którą
    wyliczy Spółdzielnia do faktycznego zapłacenia, czy też od kwoty, którą
    wyliczył rzeczoznawca? A przy okazji może ktoś się orientuje - czy kwota
    wyliczona przez rzeczoznawcę to to samo co kwota wolnorynkowa zakupu mieszkania?
    Dzięki za odpowiedzi na nurtujące mnie kwestie.
    Pozdrowionka




    • Wykup mieszkania lokatorskiego na własnościowe - darfest 06.06.06, 00:39

    Jeżeli mógłbyś poświęcić trochę cennego czasu na moje wypociny i jakoś mnie
    ukierunkować, czy dobrze rozumuję, byłbym wdzięczny. Dlatego sądzę, że
    należałoby zacząć od DORADCY PRAWA SPADKOWEGO, ponieważ czuję, że coś naplątałem
    i może to nas wpędzić w niezłe kłopoty.
  • 13.06.06, 14:55
    Pierwsza sprawa.
    Jest nieprzekraczalny termin 6 miesięcy na nieprzyjęcie spadku - od terminu
    otwarcia,czyli od śmierci spadkodawcy.A więc na dzień dzisiejszy temat nie
    istnieje.Spadkobranie dotyczy wszelkiej własności.
  • 13.06.06, 15:13
    Dzieki ponowne, ale Ja nie za bardzo rozumiem co napisałeś. Czy mógłbyś to
    opisać w sposób zrozumiały dla osoby , która nie zna się na prawie lub może
    znasz adres dobrego Specjalisty w Warszawie od PRAWA SPADKOWEGO.Może, jak bym
    się udał osobi ście to bym coś zrozumiał co mam dalej robić. Bo Ja rozumuję w
    ten sposób, że mama nie mogłaby żadnemu z synów i wnuczkom przepisać mieszkania
    po wykupie. Jestem zaplątany w myślach. Co robić!!!
  • 13.06.06, 15:27
    Moim zdaniem,Twoja mama jest głównym lokatorem /lub jak to inaczej nazwać w
    wypadku spółdzielni - nie jestem orłem we wszystkim/ i ma prawo wykupić
    mieszkanie.Problem jest w rozliczeniu masy spadkowej,której elementem jest wkład
    miaszkaniowy,a on podlega /o ile wiem/ dziedziczeniu na ogólnych zasadach.Po
    wykupie,biorąc pod uwagę możliwe zastrzeżenia terminowe - np przy wykupie od
    gminy jest okres karencji,właściciel ma pełną swobodę decydowania o swoim
    majątku.Spółdzielnia musi rozliczyć wkład mieszkaniowy i sprawa spadkowa /chyba/
    musi się zakończyć.Dlatego wykup chyba możliwy po uprawomocnieniu postępowania
    spadkowego.Pisz ew.na priv,może dam radę składniej to wyjaśnić.
  • 13.06.06, 15:40
    Przepraszam, że tak marudzę, ale co znaczy pisz na priv. Jestem pierwszy raz na
    forum i idzie mi to bardzo nieskładnie.
  • Gość: Karpiu IP: *.acn.waw.pl 09.08.17, 13:27
    Polecam doradca podatkowy z Warszawa Krystiana Pawłowicza. zna się na podatkach jak nikt inny!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.