Dodaj do ulubionych

Darowizna mieszkania a opłaty notarialne

23.11.05, 12:40
Witam,
Dziadkowie męża chcą podarować mu mieszkanie własnościowe (wcześniej
komunalne) o powierzchni 116 mkw. Mąż nie jest właścielem żadnej
nieruchomości, lokalu, lub prawa do lokalu, znajduje się również w 1-szej
grupie podatkowej. Stąd domniemam, że podatek od darowizny obejmie tylko:
RÓŻNICĘ pomiędzy ceną rynkową 116 mkw mieszkania - 110 mkw darowizny - 2*9637
zł darowizny od obojga dziadków (nie było żadnej darowizny w ciągu ostatnich
5 lat). Czyli właściwie opowiązku podatkowego nie będzie...Czy dobrze myślę?

W związku z darowizną mam jeszzce 3 kolejne pytania:

1. Jakie opłaty notarialne są związane z umową darowizny? Jakie dokumenty
dziadkowie powinni przygotować, by sama procedura u notariusza była dla nich
jak najkrótsza i najmniej obciążająca? Czy z zawarciem umowy darowizny wiążą
się jakieś dodatkowe koszty, nie ujęte przeze mnie, lub dodatkowe obowiązki
spadające na dziadków?

2. Wątpliwość pojawia się przy realizacji warunku "zamieszkania" w darowanym
lokalu. We wcześniejszych postach przeczytałam, że wiąże się ono z
zameldowaniem w mieszkaniu. Ponieważ mąż nie może w obecnej chwili zmienić
adresu zameldowania, zadzwoniłam do Urzędu Skarbowego, w którym usłyszałam,
że dla Urzędu istotny jest nie fakt zameldowania, a faktycznego
zamieszkiwania. Wydawałoby się więc, że sprawa zameldowania nie powinna być
przeszkodą w momenceie faktycznego przez nas zamieszkiwania w darowanym
mieszkaniu, chciałabym jednak upewnić się do praktyki stosowanej przy umowach
darowizny. Może lepiej byłoby, gdybym ja, jako małżonka obdarowanego, została
zameldowana pod omawianym adresem (skoro mąż nie może)??? Czy fakt mojego
zameldowania może mieć jakieś znaczenie? Czy też w praktyce polskiej fakt nie-
zameldowania męża może być dużą przeszkodą uniemożliwiającą korzystanie z
ulgi podatkowej?

3. Darowizna męża nabyta w trakcie małżeństwa stanowi jego wyłączną własność.
Jak będzie wyglądała moja sytuacja w przypadku ewentualnego przyszłego
spadku/darownizny po moich dziadkach? Czy znajdując się w związku małżeńskim
z osobą będącą właścicielem mieszkania JA OSOBIŚCIE mogę przy ew. darowiźnie
skorzystać z ulgi podatkowej 110 mkw mieszkania, ponieważ OSOBIŚCIE
mieszkania nie posiadam? Czy też US traktuje mieszkanie męża jako "nasze"
(pomimo wyłączenia go z majątku małżeńskiego), wobec czego ulga mi
przysługiwać nie będzie?

Z góry bardzo dziękuję za odpowiedź!
Edytor zaawansowany
  • 26.11.05, 15:37
    Witaj Irish_girl,

    irish_girl napisała:

    > Dziadkowie męża chcą podarować mu mieszkanie własnościowe (wcześniej
    > komunalne) o powierzchni 116 mkw. Mąż nie jest właścielem żadnej
    > nieruchomości, lokalu, lub prawa do lokalu, znajduje się również w 1-szej
    > grupie podatkowej. Stąd domniemam, że podatek od darowizny obejmie tylko:
    > RÓŻNICĘ pomiędzy ceną rynkową 116 mkw mieszkania - 110 mkw darowizny - 2*9637
    > zł darowizny od obojga dziadków (nie było żadnej darowizny w ciągu ostatnich
    > 5 lat). Czyli właściwie opowiązku podatkowego nie będzie...Czy dobrze myślę?

    Jeśli mąż spełnia wszystkie warunki do ulgi to podatek będzie naliczany od 6 m2
    tego lokalu (nadwyżka powyżej 110m2) liczonej wg rynkwoej wartości oczywiście.
    Ponieważ można tutaj zastosować jeszcze kwoty wolne od podatku jakie raz na 5
    lat można przyjąć od danego darczyńcy (w I-szej grupie 9.637,-zł) to być moze
    (ale nie umiem bez wartości powiedzieć) w ogóle nie byłoby pdoatku.
    Ostatnio spotkałam się (i na to Cię uczulam) z takim stanowiskiem jednego z
    urzędów skarbowych (już kiedyś mi się to zdarzyło), że US naliczył podatek od
    wartości udziału w gruncie (pewnie wiesz, za "za lokalem" hipotecznym taki
    udział idzie i nie może być inaczej). Co prawda najczęściej tego podatku od
    wartości udzialu w gruncie się nie nalciza, bo zakłada się, iż wartość jego
    mieści się właśnie w tych kwotach wolnych darowiznych raz na 5 lat, ale
    ponieważ tutaj mąż Twój wyczerpie pewnie te kwoty na te 6 m2 lokalu - musisz
    mieć to na uwadze.

    > 1. Jakie opłaty notarialne są związane z umową darowizny?

    Będzie taksa notarialna i opłata sądowa za wpis męża do księgi (te liczy się od
    wartości, z tym, że sądowa od marca będzie stała). Będą jeszcze opłaty drobne,
    ale też mogą być istotne. Policzę Ci to wszystko tylko napisz mi (choć
    orientacyjną) rynkową wartość tego lokalu.

    >Jakie dokumenty dziadkowie powinni przygotować, by sama procedura u notariusza
    >była dla nich jak najkrótsza i najmniej obciążająca?

    Przy lokalu tzw. hipotecznym tylko odpis z księgi wieczystej, dane osobiste
    (spisane na kartce, z PESEL-ami i NIP-ami), oraz dokumenty, z których wynika,
    że Twój mąż jest wnukiem (to będzie nawet wynikać tylko z dowodów osobistych
    dziadków, dowodu męża, oraz dowodu tego rodzica męża, które jest dzieckiem
    dziadków - zatem nic więcej nie trzeba).

    >Czy z zawarciem umowy darowizny wiążą się jakieś dodatkowe koszty, nie ujęte
    >przeze mnie, lub dodatkowe obowiązki spadające na dziadków?

    O kosztach wspomniałam wyżej. Co do dziadków - może warto dla ich spokoju
    ustanowić na ich rzecz w takiej umowie nieodpłatną służebność dożywotniego
    mieszkania? Przemyślcie to sobie - w końcu dziadkowie tracą własność i może
    będą sie lepiej czuli mając takie prawo (skuteczne przed wszystkimi i wpisane
    do księgi) zastrzeżone?

    > 2. Wątpliwość pojawia się przy realizacji warunku "zamieszkania" w darowanym
    > lokalu. We wcześniejszych postach przeczytałam, że wiąże się ono z
    > zameldowaniem w mieszkaniu. Ponieważ mąż nie może w obecnej chwili zmienić
    > adresu zameldowania, zadzwoniłam do Urzędu Skarbowego, w którym usłyszałam,
    > że dla Urzędu istotny jest nie fakt zameldowania, a faktycznego
    > zamieszkiwania. Wydawałoby się więc, że sprawa zameldowania nie powinna być
    > przeszkodą w momenceie faktycznego przez nas zamieszkiwania w darowanym
    > mieszkaniu, chciałabym jednak upewnić się do praktyki stosowanej przy umowach
    > darowizny.

    Ustawa o podatku od spadków i darowizn mówi WYŁĄCZNIE o zamieszkaniu przy uldze
    z art. 16. W praktyce wygląda to niestety tak, że człowiek tam na stałe mieszka
    gdzie jest zameldowany na pobyt stały oraz, że nie może zbyć w jakikolwiek
    sposób tego lokalu przez następnych 5 lat.

    >Może lepiej byłoby, gdybym ja, jako małżonka obdarowanego, została
    > zameldowana pod omawianym adresem (skoro mąż nie może)??? Czy fakt mojego
    > zameldowania może mieć jakieś znaczenie? Czy też w praktyce polskiej fakt nie-
    > zameldowania męża może być dużą przeszkodą uniemożliwiającą korzystanie z
    > ulgi podatkowej?

    Póki co dla naszych rozważań osoba Twoja nie ma żadne znaczenia, skoro to mąż
    Twój ma przyjąć darowiznę i skorzystać z ulgi. Nie umiem powiedzieć co US w tym
    konkretnym przypadku zrobi przy braku zameldowania - z praktyki wiem, że
    zameldowanie jest dowodem zamieszkania (co dla mnie też bez sensu - zgódź się
    tutaj ze mną).

    > 3. Darowizna męża nabyta w trakcie małżeństwa stanowi jego wyłączną własność.

    Tak, wchodzi do osobistego majątku męża, chyba, że darczyńcy (dziadkowie)
    inaczej postanowią.

    > Jak będzie wyglądała moja sytuacja w przypadku ewentualnego przyszłego
    > spadku/darownizny po moich dziadkach? Czy znajdując się w związku małżeńskim
    > z osobą będącą właścicielem mieszkania JA OSOBIŚCIE mogę przy ew. darowiźnie
    > skorzystać z ulgi podatkowej 110 mkw mieszkania, ponieważ OSOBIŚCIE
    > mieszkania nie posiadam? Czy też US traktuje mieszkanie męża jako "nasze"
    > (pomimo wyłączenia go z majątku małżeńskiego), wobec czego ulga mi
    > przysługiwać nie będzie?

    Nie, jeśli to omawiane mieszkanie jest w majątku osobistym Twego męża (a tak
    jest w przypadku darowizny, chyba, że darczyńcy postanowią inaczej), to w żaden
    sposób nie można uznać, że jest Wasze wspólne - nie ma takiej możliwości.
    Jeśli Ty nie masz mieszkania to oczywiście masz prawo do ulgi w przypadku
    nabycia w spadku bądź darowiźnie mieszkania od swoich dziadków (o ile spełniac
    będziesz te wszystkie warunki z art. 16 ustawy oczywiście).

    Wierząc, że w miarę jasne to dla Ciebie - pozdrawiam serdecznie (i napisz tę
    wartość).
    B.
  • 27.11.05, 16:45
    Bardzo dziękuję za odpowiedź!

    Oczywiście zgadzam się że fakt zameldowania jako dowodu zamieszkania jest bez
    sensu ;-)

    Ponieważ mieszkanie znajduje się w starej kamienicy, to można ostrożnie
    oszacować jego wartość na ok 313 000 zł. Założyłam 2700 zł/mkw, ale jeszcze w
    poniedziałek się upewnię w jakimś biurze nieruchomości i ew. skoryguję wartość,
    chociaż nie sądzę, by mogło być dużo więcej (lub mniej).

    Nieodpłatna służebność dożywotniego zamieszkania jest na pewno bardzo dobrym
    pomysłem, tylko ... co to jest i jak to się robi?
    ;-)
    Żartuję, ale będę wdzięczna za wyjaśnienie ;-)


    Jeszcze raz bardzo dziękuję za pomoc i pozdrawiam serdecznie!
  • 05.12.05, 20:20
    Witaj,

    irish_girl napisała:

    > Ponieważ mieszkanie znajduje się w starej kamienicy, to można ostrożnie
    > oszacować jego wartość na ok 313 000 zł. Założyłam 2700 zł/mkw, ale jeszcze w
    > poniedziałek się upewnię w jakimś biurze nieruchomości i ew. skoryguję
    >wartość, chociaż nie sądzę, by mogło być dużo więcej (lub mniej).

    Gdyby założyć, że to taka wartość to opłaty wynoszą:
    - taksa notarialna: 2.275,-zł + VAT 22% tj. 500,50,-zł;
    - wniosek do sadu i czynności z nim związane: 200,-z ł + VAT 22% tj. 44,-zł
    - opłata sądowa za wpis wnuka do księgi jako właściciela: dziś 3.450,-zł
    (uwaga: tu od marca 2006 zmiana i będzie 200,-zł);
    - podatek od darowizny: nie będzie bo ta nadwyżka (6 m2 tj. ich wartość) mieści
    się w kwotach wolnych (tych danych raz na 5 lat), ale pamiętaj o tym, co Ci
    napisałam w poprzednim poście o udziale w gruncie i o przypadku, z kórym się
    ostatnio spotkałam;
    -wypisy: ok. 180,-zł.
    Wszystko wnoszone u notariusza przy zawieraniu umowy.

    > Nieodpłatna służebność dożywotniego zamieszkania jest na pewno bardzo dobrym
    > pomysłem, tylko ... co to jest i jak to się robi?
    > ;-)
    > Żartuję, ale będę wdzięczna za wyjaśnienie ;-)

    To jest inaczej mówiąc zagwarantowanie dziadkom prawa zamieszkania w tym
    lokalu, dożywotnio i nieodpłatnie. Taką służebność można ograniczyć do jednego
    pokoju czy dwóch - strony muszą się tu zastanowić. Nie może być to jednak
    służebność wyłącznego zamieszkania w całym lokalu bo wnuk korzysta z ulgi z
    art. 16 i musi w tym lokalu mieszkać. Taką służebność wpisuje się do Działu III
    księgi wieczystej i bez względu na to, kto jest właścicielem - chroni prawa
    dziadków. Za wpis służebności pobiera się opłatę sądową - od marca 200,-zł, a
    teraz jej wysokość jest uzależniona od wartości tego co dziadkowie mają
    zajmować plus wieku młodszego z uprawnionych (ale nie jest to tak wysoka opłata
    jak za wpis prawa własności).

    I jeszcze Twoje pytanie z następnego postu:
    darowizna przenosi własność na wnuka w momencie zawarcia umowy, przy
    testamencie - w chwili jego sporządzania (każdy z dziadków swój musi
    sporządzić - to ważne!) nic się nie dzieje. Póki dziadkowie żyją mogą dowolnie
    zmieniać testament, odwoływać, rozporządzać składnikami swego majątku - istotny
    będzie testament ostatni i oczywiście stan majątku na dzień śmierci (a nie na
    dziś). Załóżmy jednak dla objaśnień, że dziadkowie sporządzą testamenty na
    rzecz wnuka i niczego nie zrobią z mieszkaniem (czyli będzie do śmierci ich
    własnością).
    Po śmierci dziadków wnuk będzie musiał wnieść do sądu o stwierdzenie nabycia
    przez niego spadku z mocy testamentu. Oczywiście (żeby było jasne) z mocy
    testamentu odziedziczy cały spadek, nie tylko to mieszkania, odziedziczy
    wszystko co dziadkowie będą mieli w chwili śmierci (ewentualne długi też).
    Póki co taka sprawa w sądzie nie jest kosztowna: znaczek opłaty sądowej za 50,-
    zł naklejony na wniosek.
    Dalej sprawa podatku od spadku wg tej samej ustawy i tych samych zasad jak dla
    darowizny (w poprzednim poście), bo ustawa jest jedna: o podatku od spadków i
    darowizn (oczywiście nie mogę założyć w 100%, że nic się nie zmieni typu
    warunki do ulgi itp - rozumiesz mnie?).
    W przypadku testamentu - niektóre osoby z najbliższego kręgu dziadków (np. ich
    wszystkie dzieci) będą miały prawo do zachowku (prawo - nie obowiązek), czyli
    do rozliczenia finansowego z tym wnukiem, podobnie zresztą w przypadku
    darowizny: darowizna ulega zaliczeniu na poczet masy spadkowej.

    Wierząc, że jasne to dla Ciebie pozdrowienia wysyłam i dziękuję za dziękuję. B.
  • 06.12.05, 15:20
    Fantastyczna i wyczerpująca odpowiedź ;-)
    Jeszcze raz dziękuję!
  • 02.12.05, 20:57
    Dobry wieczór,
    Nieśmiało się przypominam ;-)
    Przy okazji mam kolejne pytanie: w jakim stopniu uzmienią się opłaty notarialne
    za dokonanie darowizny po marcu 2006 r.?

    Jak wyglądalaby sprawa opłat w przypadku nie dokonania darowizny na wnuka w
    chwili obecnej, a zapisania tego mieszkania w testamencie?
  • 27.12.05, 13:49
    no wlasnie- tez mi sie wudaje, ze opcja- testamentowego zapisu jest
    korzystniejsza. Mam przy tej opcji watpliwosc co do terminu zameldowania sie
    wnuka w mieszkaniu dziadkow- czy ma on jakiekolwiek znaczenie dla skorzystania
    z ulgi w podatku?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.