Dodaj do ulubionych

moja działka - drenaż od sąsiada (kłopot)

IP: *.syrion.pl 23.03.10, 19:47
Witam Wszystkich fachowców chcących pomóc. Dostałem działkę od
teścia i muszę z nią zrobić porządek> W dole działki jest bagno
totalne. Dwoje sąsiadów spuszcza wodę z drenażu na działkę z czego
jedna instalacja spływowa (również drenaż) idzie w rule pod ziemią
(ok 0,5 m) i porobione są śmieszne plastykowe studzienki (trzy
studzienki). Mam kłopot bo chciałbym ten teren równać tz nawieźć
ziemi i zrobić porządek z tym bagnem. Kłopotem są rury od sąsiadów i
studzienki. proszę mi napisać jak to ugryźć? Ta woda leci przez moją
działkę do rantu gdzie idzie woda ze wszystkich pól. Proszę o pomoc
bo chcę postawić niedaleko tego bagna dom a w tym barzole chciałbym
zrobić ładny ogród oczywiście pierw nawozić ziemi i zasypać teren.
Sąsiad starej daty nie pozwala mi mówiąc że te studzienki i te rury
drenażowe są już od dawien dawna tz za dziadków jak to sobie
tłumaczy.
Edytor zaawansowany
  • Gość: seiw83 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.10, 20:52
    wziac podklad geodezyjny i sprawdzic czy sa naniesione drenaze - tzn czy sa
    legalne- jesli nie t osie dogadywac z sasiadami- na niwelacje terenu potrzebne
    sa stosowne zeswolenia
  • 24.03.10, 08:44
    Rur nie ma na mapce. A też o niwelacji terenu narazie nie wspominam.
    Chcę działkę przygotować pod budowę domu żeby potem nie było jaj z
    wjazdem koparki. Chcę mu wysłać pismo i proszę o pomoc w napisaniu
    takiego listu> Rury spływowe z jego drenażu ze studzienkami (kible z
    deklami szt3) lecą pośrodku działki zakopane na ok 30-40 cm. Chcę
    aby to zlikwidował i mogę mu pozwolić na wykonanie drenażu ale do 2m
    od granicy mojej działki. Dla mnie te rury są bardzo uciążliwe w
    przygotowaniu działki pod budowę domu i ogrodu. Chcę to mądrze
    rozegrać z Waszą pomocą. To jest bardzo pilne a czas nagli
    Pozdrawiam pomocnych Adam
  • Gość: jagoo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.10, 08:42
    Sąsiad jest całkowicie "nowej daty". Na twoim terenie jest bagno nie
    dlatego, że sąsiedzi robia coś niewłaściwego tylko dlatego że ty (a
    raczej twój poprzednik) zaniedbał konserwację drenów - zapewne po
    prostu je zasypał. W głowie się to normalnemu człowiekowi nie
    mieści, ale faktycznie niektórzy tak robią.. Musisz zdrenowac swoją
    działke i odprowadzić z niej wodę do tego rowu zbiorczego o którym
    wspomniałeś i problem będzue rozwiązany zgodnie z prawem.
    Te kwestie reguluje ustawa Prawo wodne oraz ROZPORZĄDZENIE MINISTRA
    INFRASTRUKTURY z dnia 12 kwietnia 2002 r.
    w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadaç budynki i
    ich usytuowanie:

    § 28. 1. DziaΠka budowlana, na której sytuowane sŕ
    budynki, powinna byç wyposażona w kanalizację
    umozliwiającą odprowadzenie wód opadowych do sieci
    kanalizacji deszczowej lub ogólnospΠawnej.
  • 24.03.10, 08:59
    To w takim razie ja nie mogę nic robić nawet jeżeli tych rur nie ma
    na mapce i oni to sobie zrobili na kocią łapę? Ja nie mogę wbić
    łopaty do ziemi bo jak uszkodzę rurę która jest 30 cm w ziemi to
    będę miał kłopoty z sąsiadem? W mojej miejscowości nie ma
    kanalizacji. To nie jest miasto tylko wieś.
  • 24.03.10, 09:00
    Chciałem zaznaczyć że jakbym równał mój teren to nie spowoduje to
    spływu wody na sąsiednie działki. Moja działka prowadzi aż do
    rzeczki gdzie deszczówki z mojej miejscowości są odprowadzane. Moja
    większa część działki jest w samym dole i jest tam straszny bażoł.
    Budować chcę wyżej gdzie jest sucho ale w dole chciałbym zrobić
    ogród.
  • 24.03.10, 09:04
    Swoją drogą jagoo poczytaj temat od początku bo nie sądzę że jak
    sąsiad ułożył w ziemi rury ze swojego spływu to ja nie mogę nic
    robić. Jesteś śmieszny. Rur nie ma na mapce ani nie było żadnej
    umowy z poprzednim właścicielem na usytuowanie rur sąsiadów na
    aktualnie mojej działce.
  • Gość: horacy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.10, 11:14
    Sąsiad nie ma prawa odprowadać wody na Twoją działkę!!!! Są na to przepisy!
    Niepotrzebnie roztrząsasz temat, sąsiadowi nic do tego, że zaczynasz budowę!
    Zapytaj sąsiada, czy posiada zezwolenie na prace remontowe polegajace na
    wkopaniu rur na twojej ziemi! znajomość i ustalenia z pomiędzy Twoim dziadkiem a
    nim nie mają tu nic do rzeczy! Sąsiad jest zadowolony, bo ma chatę i drenaż...a
    teraz pojawiłaś się Ty i "zakłóciłaś" mu spokój...Miałem podobną syt. Na mojej i
    sasiednich dzialkach też były drenaże,jeszcze powojenne, siłą rzeczy wszyscy
    musieliśmy je poprzerywać, kopiąc fundamenty pod dom! Inni sąsiedzi to samo...my
    sami robimy sobie drenaż na około domu i odprowadzamy wode do rowu ( mam na
    działce,już był) A sąsiad niech robi to samo i niech Cie to nie obchodzi!
    Zapytaj czy ma odebrane te roboty przez inspektora:) Nie daj się zastraszyć! Bo
    pewnie nie podoba mu się,że "gówwniara (przepraszam) śmie się budować obok niego!
    Jeśli nie pomoże rozmowa,to wyślij do niego pismo z wezwaniem o usunięcie rur
    odwadniających pod rygorem pobierania od niego "abonamentu" za zajęcie Twojej
    ziemi, co uniemożliwia ci budowę.Skontaktuj się z inspektoratem nadzoru i poradz
    się... bo jest to samowola budowlana.Możesz też oddać sprawę do sądu,ale tpo
    długa droga.Ja bym sie nie przejmował i budował,jesli sasiad nie zaaraguje na
    Twoje prośby.
    Powtarzam; Nie można zalewać działek sąsiednich, a jeśli sasiad będzie robił
    halo,zapytaj, czy i Ty możesz wpuścić swoje rury drenażowe na jego teren:)
    Zobaczymy co wtedy powie...Powodzenia! I napisz co dlej...Pozdrawiam!
  • Gość: jagoo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.10, 11:28
    > Jesteś śmieszny


    Możliwe. Za to ja wiem co trzeba zrobić w takiej sytuacji jak twoja
    a ty pojecia o tym nie masz. Powodzenia życzę w walce z wiatrakami,
    tj chciałem powiedziec - z sąsiadami. Przy twojej postawie masz dużą
    szanse na ładnych parę lat procesowania się, płacenia kosztów
    sądowych a na koniec i tak rury drenerskie sąsiadów zostaną na
    twojej działce. A wiesz dlaczego? Dlatego, że jesli oni nie maja
    dostępu do rowu głównego, to gdzieś tą wodę odprowadzić muszą a twój
    pech, że masz działke tam gdzie masz. Sąd ustanowi służebnośc
    gruntową dla urządzeń melioracyjnych i będzie po sprawie.
    eot
  • 24.03.10, 12:43
    Jagoo Twoja nie pomoc świadczy o Tobie. Ja jestem elektrykiem i
    jestem fachowcem w tej dziedzinie. Robię instalacje znajomym w
    wolnych chwilach praktycznie za nic a Ty tutaj masz problem z
    napisaniem kilku zdań. Prosiłem o pomoc a Ty się nabijasz bo wiesz
    parę regułek czy ustaw więcej. Jeżeli nie masz zamiaru pomóc to nie
    odpisuj. Temat dotyczy tego jak mam móc postawić normalny dom z
    ogrodem. Muszę patrzeć szczęścia rodziny a nie sąsiada który mi
    wczoraj powiedział że ja sobie postawię dom w innym miejscu czy 2m
    wyżej z powodu rur których nie ma na mapce i jak napisał inny kolega
    wyżej - nie było papierów na roboty budowlane? Temu koledze dziękuję
    bo trochę naświetlił sytuację. Adam
  • Gość: ania IP: 85.192.253.* 24.03.10, 14:01
    zglos do nadzoru budowlanego ze na twoim podworku sa rury sasiada i czy ma na
    to pozwolenie .ONi sprawdza i pokieruja zebyscie sie nie zabili albo wlaczysz
    si edo jego drenazu albo jemu kaza usunac z twojego podworka i kazdy z was zrobi
    swoj to tak n amoj rozum.Wystarczy zwykly list opiem zaistniales sytuacji i
    prosba o kontrole czy ma to zgodnie z planami i pozwoleniami na drenaz jaki
    powinno si emiec .To wlasnie nadzor budowlany wydaje pozwolenie na jego
    wykonanie i wiaze sie to z planami ktore sa kosztowne ok 2Tys tak najlepiej
    zalatwisz problem ze sasiadem tylko prawnie przez odpowienie odpowiedzialne za
    tego typu pracy .Daj znac jak ci poszlo pozdrawiam
  • Gość: horacy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.10, 16:16
    Nie patrz na nic, buduj się! Dziad ma dom, więc jakoś go zbudował...i nawet
    drenaże mu nie przeszkadzały! Jak bedzie "szalał" wyślij mu pismo z rachunkiem i
    odsetkami za bezprawne zajęcie i samowolne :"wynajęcie" Twojej ziemi:) Nie zrobi
    Tobie nic a nic, niech wzywa policję...przyjadą - pokażesz akt własności ziemi,a
    jeszcze dostanie się dziadowi za bezpodstawne wzywanie Policji:) Możesz robić co
    chcesz,bo to twoja ziemia! I pamiętaj: Żadnej samowolki wzgledem swojej
    budowy,na wszytko musisz mieć zezwolenia,projekty itp...Sąsiad widzę, że z tych
    zajadłych,będzie cały czas wzywał inspektora i pisał pisma,pewnie bedzie węszył
    w Urzedzie (ma takie prawo) nawet będzie zawiadamiany z Urzedu o twoich
    poczynaniach, bo Twoja budowa jest sąsiadująza z jego domem.Więc będzie wszystko
    wiedział i próbował Ci zaszkodzić:( Znam ten typ...Nie ulegaj mu, bo będziesz z
    góry na straconej pozycji!!!
    Buduj się i nie zwracaj na niego uwagi, on nie ma żadnych papierów na ten
    drenaż,więc może Cię cmoknąć:) Wroga i tak już miałeś od początku...z chwilą
    pojawienia się.Tacy ludzie bardzo nie lubią zmian...Bo tu tyle lat widok piękny,
    a Ty nagle budujesz mu dom pod nosem..:P Ten typ tak ma! Powodzenia!
  • 24.03.10, 19:56
    Jak się nauczę dodawać zdjęcia i jak narysuję orientacyjną mapkę to
    poradzicie mi coś więcej bo to jest śliski temat.
  • Gość: niro IP: *.adsl.inetia.pl 27.03.10, 18:54
    Mozesz wojować z sąsiadami jak Pawel i Gaweł , możesz też załatwić sprawę
    normalnie po ludzku. Sasiedzi muszą mieć odwodnienie - ty zapewne też. Zatem
    należy usiasć z zainteresowanym i ustalić zmianę trasy rur , aby tobie nie
    przeszkadzały , a zarazem spełniały swoja rolę. Koszty przeróbki ponosi sąsiad i
    załatwione!
  • Gość: CV* IP: *.147.136.41.nat.umts.dynamic.eranet.pl 29.03.10, 18:45
    Nie rozumiem, jaki tu można mieć problem?? Zakładając, że nie ma ustanowionej
    ani wpisanej do KW odpowiedniej służebności, sąsiad nie ma nic do twojej
    działki. A już na pewno nie ma prawa wyrażać lub nie (skąd w ogóle taki pomysł?
    kuriozum) zgody na nawożenie przez ciebie ziemi na twoją działkę.
    Poinformuj sąsiada, że z dniem... (np. za miesiąc) rozpoczynasz zasypywanie i
    wyrównywanie działki i żeby do tego czasu usunął z twojego terenu swoje
    urządzenia, gdyż potem mogą ulec zniszczeniu.
    Jeśli będzie się chciał dogadać, np. na swój koszt zmienić przebieg rur
    drenażowych, to można oczywiście rozmawiać. Jeśli nie, to po prostu rób swoje.
    Wyrównanie terenu spychokoparką, nawiezienie ziemi, gruzu - OIMW nie wymagają
    pozwolenia budowlanego.
  • Gość: horacy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.10, 09:37
    Dokładnie! Sąsiad nie jest tu żadną stroną, a żeby dyktowac Tobie warunki, co
    możesz, a czego nie możesz na swojej działce!!! jedno jest pewne: To on nie moze
    sobie od tak puszczac rur przez Twoja działkę! Nic mu do Twoich spraw! A tobie
    do przyszłego sposobu odwodnienia działki sąsiada!Niech kombinuje, nie myśl za
    niego, bo to jego problem! ty masz swoje. To co zrobił to czysta granda! Jeszcze
    trochę a bedzie ci szambo wylewał na twoja ziemię i co wtedy powiesz?
  • Gość: Fiiifka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.10, 19:02
    Nie jestem prawnikiem ale mam podobny problem obecnie próbuje to rozgryźć i
    rozwiązać i dowiedziałam się że Prawo wodne art.29 zobowiązuje sąsiada do
    odprowadzenia wody i ścieków w taki sposób aby nie zalewać sąsiada a wiec należy
    powiedzieć mu o tego rodzaju rozwiązaniu jeśli nie poskutkuje to do burmistrza
    wójta złożyć wniosek i w drodze decyzji władza samorządowa nakaże zrobić np.
    studzienkę itp.
  • Gość: jagoo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.10, 08:19
    Właśnie prawo wodne w tym przypadku broni sąsiadów autora wątku.
    Zauważ, że oni nie wylewają swoich wód opadowych na jego teren tylko
    zgodnie z prawem odprowadzają je drenem do rowu
    melioracyjnego. Autor wątku powinien udrożnic urządzenia
    melioracyjne na swoim terenie, ewt wystąpić o pozwolenie wodno
    prawne na ich przebudowę (przesunięcie do granicy) i wtedy pozbedzie
    się problemu.
  • Gość: emigrować? IP: *.chello.pl 11.06.10, 20:59
    taaa, ot Polska właśnie - nikt nic nie wie, każdy się mądrzy, a co
    prawnik,sędzia to inne zdanie. Uff - polska rzeczywistości.
  • Gość: jagoo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.10, 19:31
    Że każdy się mądrzy to racja, natomiast zapewniam cię że żaden
    prawnik w takiej sprawie jak ta nie miałby wątpliwości która strona
    ma prawo po swojej stronie.
  • Gość: emigrować? IP: *.chello.pl 13.06.10, 13:06
    widać nie znasz rzeczywistości; zapewniam Cię, że każda ze stron może wygrać
    mając b.dobrego prawnika, a mając za sobą jeszcze sędziego, to ... - właśnie to
    jest życie i nasza, piękna polska rzeczywistość. A prawo? Można naginać w każdą
    stronę. Trza mieć tylko jeszcze co nieco. Być może po wielu, wielu latach,
    wybraniu nowych władz tu i ówdzie, coś się może zmieni w myśleniu obywateli RP.
  • 20.06.10, 11:42
    Dawno tu nie zaglądałem i widzę dużo odpowiedzi za które dziękuję.
    Oczywiście dogadałem się z sąsiadem i puści on rury spływowe ze
    swojego drenażu wzdłuż granicy działki. (może ktoś napisze jak je
    fachowo ułożyć w ziemi, jak głęboko jaki typ i średnica tych rur?)
    Jego stare rury mi nie przeszkadzają (peszel) chociaż rury zakopane
    na 15-20 cm to małe nieporozumienie jak i również 3 studzienki które
    idą po przekątnej mojej działki. Zaniedługo umieszczę tu jakieś
    zdjęcia to wypowiecie się więcej w tym temacie bo jest jeszcze dwóch
    sąsiadów z którymi mam również kłopot. Pozdrawiam
  • 06.11.10, 00:20
    Podobny problem:
  • Gość: seiw83 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.10, 20:50
    takich rzeczy nie robi sie samowolnie,napewno nie uklada sie tego jak sie chce i gdzie chce bo pozniej wychodza takie kwaitk ize sasaiad mi zalewa dzialke, wynajmijscie kogos kto sie na tym zna i zaltawi formalnie wszytko jak nalezy, i zaprojektuje, najlepiej jakbyc to odrazu zaltawil z pozwoleniem na budowe, jesl sa saczki drenarskie to bedziesz potrzebowal odpowiednich uzgodnien z odpowiednich uzedow.
  • Gość: seiw83 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.10, 20:53
    jargo art 28 ma tutaj zastosowanie ale poprzez rozwiazanie sasiad narusza duzo wiecej paragrafow prawa nie tylko budowalnego ale tez tego z Kc. dlatego to co zrobil bylo bezprawne i o to mozna miec do niego pretensje.
  • Gość: tomasz2010 IP: *.olsztyn.vectranet.pl 26.11.10, 19:30
    Witam!
    miałem podobny problem z zalewaniem dzałki przez sąsiada, opiszę krótką ścieszkę która przeszedłem:
    Otóz, posiadam działke 3000m2 na północy Polski w małej wsi turystycznej.
    między moją działką a sąsiednią prowadzi droga gminna. Sąsiad to hotel z aquaparkiem wymiślił odprowadzać swe ścieki z basenu i wody opadowe za pomocy rury średnicy 40 cm pod drogą gminą na moje i sąsiedne pole. po nie długim czasie powstało śmierdzonce chlorem bagno. Zawiadomiłem urząd gminy, po wizycie ochrony srodowiska gminnej okazało się że hotel nie miał pozwolenia na odprowadzenia wód. myslałem ze wójt się tym zajmnie, ale cóś życie pokazało coś innego! Po kilukrotnych nie udannych pismach i próśb do właściciela hotelu o przestanie zalewania terenu, wezwałem policje. policja się pojawiła i spisała protokół. upłyneło kilka mięsiecy woda nadal leciała, działka coraz bardziej śmierdziała i nikt się nie ruszał. wynająjem prawnika który zaczą wysyłać pisma do nadzoru budowlanego, ochrony środowiska, itp.
    Gazeta lokalna z tematem się zajeła, ale był to krutki artykuł nawet nie do sprawy, dzienikarz nie chciał źle o wójcie pisać który żonie dzienikarza prace załatwił.
    Okazało się że hotel nie posiadał prawawodnego, baseny nie zostały do użytku oddane i nie było kanlizacji do odprowadzenia ścieków.
    Zajeło się m.in. wojewódzka ochrona środowiska i nawet Zarząd gospodarki wodnej w warszawie, no cóś wszystkie organy przyznały mi racie i pięknie napisali że hotel nie zgodnie z prawem działa, itp. Pokuratura umorzyła dalszę śledzctwa, nie widzili przekroczenia w sprawie. Ignorowali wszystkich dowodów, nawet próbki pobrane przez sanepid, które wzkazywali wielką ilość chloru w glebie i stojącej wodzie. Po ok 3 latach urząd gminy łaskawie usuną rurę pod drogą.
    Hotel jako nagrodę dostał jeszcze dotację unijną w wysokości 8.5 milionów zł. na robudowę objektu nie posiadając prawawodnego i pozwolenia na użytu basenów oraż odprowadzenia ścieków i wód opadowych.
    Ja pozostałem z śmierdzocym bagnem i pustymi kieszeniami, wydatki na prawnika poniosłem sam.
    Mogłem złożyć sprawę do sądu ale prawnik mi powiedział, że koszty muszę na początku sam pokryć a to wyniosłoby ok 40 tys zł na biegłych i kosztów sądowych. Dałem sobie spokuj.
    Nie żale się, ale chciałem tylko pokazać jak urzędy w Polsce działają i po której stronie są.
    Ok 1800 m2 z 3000 m2 zostało zdegrodowane i zatrute. Hotel nadal odprowadza swe ścieki w grunt ale już na swoich działkach, problem w tym że pobieram wodę z własnego ujęcia a 100 metrów dalej ścieki lecą w grunt. Ochrona środowiska nie widzi w tym problem ani Polica ani Prokuratura. A Urząd Wojwódzki nadal niesprawdza komu rozdziela fundusze unijne!!!

    Pozdrawiam
  • Gość: xyz IP: 178.56.137.* 05.12.10, 09:27
    Gość portalu: tomasz2010 napisał(a):
    > Otóz, posiadam działke 3000m2 na północy Polski w małej wsi turystycznej.
    > między moją działką a sąsiednią prowadzi droga gminna. Sąsiad to hotel z aquapa
    > rkiem wymiślił odprowadzać swe ścieki z basenu i wody opadowe za pomocy rury śr
    > ednicy 40 cm pod drogą gminą na moje i sąsiedne pole. po nie długim czasie pows
    > tało śmierdzonce chlorem bagno.
    Normalnie aż dziwne, że zwyczajnie nie zabetonowałeś i nie zasypałeś ziemią tej rury, oczywiście po swojej stronie tak aby ta woda nie płynęła na twoją działkę, tylko przez tyle czasu patrzyłeś jak sąsiad robi ci bagno.

    > Okazało się że hotel nie posiadał prawawodnego, baseny nie zostały do użytku od
    > dane i nie było kanlizacji do odprowadzenia ścieków.
    > Zajeło się m.in. wojewódzka ochrona środowiska i nawet Zarząd gospodarki wodnej
    > w warszawie, no cóś wszystkie organy przyznały mi racie i pięknie napisali że
    > hotel nie zgodnie z prawem działa, itp. Pokuratura umorzyła dalszę śledzctwa, n
    > ie widzili przekroczenia w sprawie.
    Trzeba było zrobić taką samą, bądź podobną szkodę sąsiadowi i prokuratura też pewnie by umorzyła śledztwo, nie widząc przekroczenia w sprawie. :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

    > Mogłem złożyć sprawę do sądu ale prawnik mi powiedział, że koszty muszę na pocz
    > ątku sam pokryć a to wyniosłoby ok 40 tys zł na biegłych i kosztów sądowych. D
    > ałem sobie spokuj.
    Miałeś beznadziejnego prawnika. Współczuję.
  • 12.04.11, 16:46
    Witam. Moge podesłać zdjęcia na maila w jaki sposób sąsiad zalewa mi działkę bo nie potrafię tych zdjęć tu dodawać ( pisać na xolay@o2.pl) . Proszę mi napisać bo mam kolejny problem. Równam tą działkę naworząc setki ton ziemi. Sąsiad ma problem że jak nawiozę ziemię to jego woda tz deszczówka itd nie będzie miała gdzie spływać. Spływać by gdzie miała gdyby pociągnął rury swoją działką jednak on widzi problem bo chce aby woda schodziła jak dotychczas tz przez moją działkę. Proszę mi napisać czy mogę nadsypywać teren na swojej działce tak żeby jemu woda stała na jego działce/z jego działki? Oczywiście poprzez nadsypanie terenu woda z mojej ziemi ścieknie sobie już moją działką do rowu meliroacyjnego jednak już jego wody ugrzęzną na jego działce. Proszę mi napisać jakie mam prawa do nadsypywania terenu w takim przypadku.
  • Gość: jagoo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.11, 09:51
    Jeżeli twoja działka jest niżej położona niż działki sąsiednie, to wolno ci nadsypać tyle żeby poziomy się wyrównały. Nie wolno ci nadsypać swojej działki ponad poziom gruntów sąsiednich.
  • 13.04.11, 14:34
    A co zrobić z tym że sąsiad zalewa działkę deszczówką z dachów. Moja działka jest niżej i wiadomą rzeczą jest że ta woda i tak zawsze pójdzie do mnie. Na obecnej działce jest okropne bagno i niewiem jak to ugryźć. Proszę o odpowiedź.
  • 15.04.11, 20:57
    Dodam jeszcze że na działce którą zalewa mi sąsiad ma stanąć w niedalekiej przyszłości dom. Rury z deszczówki z budyków: dom i gospodarczy są pociągnięte do granicy i tam jest wylot deszczówki na moją działkę. Czy to jest prawnie możliwe ażeby mój dom był w przyszłości zalewany przez sąsiada? Oczywiście ma on również doprowadzenie do rowu meliracyjnego tylko musiałby kupić ok 100 metrów rury. Lepiej jest zalewać mnie czyli sąsiada.
  • Gość: d IP: *.26.170-89.rev.gaoland.net 21.04.11, 10:14
    ja w twoim przypadku napisalabym do nadzoru budowlanego o sprawdzenie prawidlowego odprowadzenia wod opadowych jak i drenazu I to nadzor budowlany poinformuje twojego sasiada o prawie jakie go obowiazuje .Jak sasiad nie ma drenazu zrobionego z planami budowlanymi to bedzie musial je wyciagnac z twojej dzialki.
  • Gość: Bobi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.11, 07:57
    kokolino! Ty nie szukasz u nas porady (watek z przed roku...) ty chcesz załatwić to po rycersku,czyli bez konfliktu z sąsiadem...Jakkolwiek i cokolwiek byś nie zrobił, ktoś zawsze będzie "poszkodowany".W tym przypadku jesteś to TY... Sąsiad ewidentnie ma Cię "pod ogonem",dba TYLKO o swój interes,a nie o stosunki dobrosąsiedzkie o które tak mocno zabiegasz...W tym przypadku nie da rady zjeść ciastka i mieć ciastko :)
    Ile jeszcze trzeba powtarzać,że bez konfliktu się nie obejdzie,gościu wylewa swoją wodę na TWÓJ TEREN,!!! Czy będziesz tak samo tolerancyjny w przypadku wylewania szamba na twoją ziemię?! Usuń sam te jego siec drenaży,albo zrób pętlę i zalewaj sąsiada jego własną wodą:P
    To czysty absurd,abyś był w tak wielkiej niemocy i nie mógł się pozbyć "dzikiego lokatora z sikawką" ja nie widzę problemu...
    mam nadzieję,że wzywałeś już gościa listownie do usunięcia owego urządzenia? Domyślam się,że ustnie....Sam widzisz sąsiad jest bezczelny i rozżalony jakbyś mu zabawką zabierał...
    Do dzieła...Poinformuj Go że w dniu np.05,05,2011 masz zamiar przeprowadzać wykopy,czy nawożenie ziemi na działce,jeśli do tego momentu jego urządzenia nie znikną z twojej działki,,uznasz,że możesz dokonać zniszczeń jego drenaży...A ja z chęcią bym się spotkał z tym PANEM w sadzie,ciekawe czym wytłumaczy zalewanie cudzej działki...
    Drogo kokolino Twoja dyplomacja na nic się przyda, w niektórych przypadka trzeba szukać w sobie (niestety) chama
  • Gość: Mareks IP: *.uz.zgora.pl 19.07.11, 11:41
    Odpowiadając na twoje zapytanie:
    Sąsiedzi nie mają prawa instalować jakichkolwiek sieci lub urządzeń na nie swoim gruncie.
    Sąsiad prowadząc rurę odprowadzającą wodę ze swojej posesji nie ma prawa prowadzić jej przez twoją działkę chyba że uzyska takową zgodę od ciebie lub od poprzedniego właściciela działki.
    Robiąc porządki zwróć się do sąsiada aby usunął rury lub zmienił ich drogę tak aby nie ingerowały w twoją własność.
  • 21.07.11, 18:21
    Witam.
    Ja mam jeszcze lepiej. Sąsiad porobił w podstawie swojego płotu odpływy, wybetonował podwórko i całą deszczówkę leje na moją działkę....To dopiero jest granda! Dodam, że jego posesja jest ponad 2 metry wyżej od mojej. No i co teraz robić? Czy walic pomiędzy oczy od razu, czy iść do urzędu (cha, cha...)? A moż ktoś wie jak najlepiej zaczopować te odpływy żeby ich nie powybijał??? Pozdrawiam.
  • Gość: ala IP: 193.46.186.* 28.07.11, 10:34
    Mój sąsiad zrobił to samo. W podstawie swojego płotu zabetonował kawałki rur, które odprowadzają wodę deszczową na moją działkę, która znajduje się poniżej granicy. A zobaczyłam to dopiero jak zawezwał mnie pisemnie do usunięcia krzaczka, który miał mu zasłaniać słońce!! I co mam teraz z tym zrobić? Również zastanawiam się jak skutecznie te rury zaczopować od mojej strony. Rozmowa z sąsiadem nie wchodzi w grę, bo nie zniżę się do jego poziomu. Szkoda mojego zdrowia, nerwów na toczenie z nim sporu bo wg. niego "tak ma być i już, a w czym te rury przeszkadzają".
  • Gość: robin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.11, 12:32
    Wystarczy dobra zaprawa z super utwardzaczem :) Rozrobić i wcale się nie kryć z betonowaniem owych rur !!!! Jesteś na swojej działce i po swojej stronie,masz prawo uszczelnić i naprawić,konserwować płot i podmurówkę,aby "ci szczury nie przechodziły" :P Niech spróbuje wezwać policje....powiedz,że wezwiesz nadzór budowlany ...Tak mu powiedz.Powiedz też sąsiadowi,że tak samo traktujesz w domu - przeciekające rury w łazience :) Uszczelniasz je:P
    Jak to nie pomoże...Pójdź do domu weź pełen kosz ze śmieciami i wywal mu na podwórko i powiedz "Tak ma być i już"
    Kolejnym wrednym sposobem jest poświecenie kilkuset litrów własnej wody...Podłączyć wąż ogrodowy do kraniku na dworze...wetknąć w rurę sąsiada i wylewając mu wodę na posesję :) Na pytanie co to jest??? Odpowiedzieć, że "Zgubił pan coś i oddaje pana zgubę....:).
    Na bezczelność nie ma rady..trzeba tak samo...Niestety,czasem musimy zniżyć się di jego poziomu...
  • Gość: ala IP: 89.167.38.* 28.07.11, 17:47
    robin masz rację, chyba trzeba walczyć jego bronią. Sam zaczął czepiając się 1,5 m krzewu, który dla świętego spokoju przycięłam (niszcząc go, bo wyglądu to on już nie ma). Wybiorę zaprawę z utwardzaczem, którą będę miałam przy okazji remontu.
  • Gość: kasia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.11, 00:43
    Jakich Wy macie biedni sąsiadów. Po pierwsze Prawo budowlane mówi że takich odwodnień na działki sąsiada robić nie wolno i jeśli sami nie dajemy rady przekonać sąsiadów - inspektor z nadzoru budowlanego może go prawnie zmusić do likwidacji drenaży oraz szkód. O ile sąsiad ma pozwolenie na wypiętrzenie terenu to powinien odprowadzić wodę do ROWU! Jeśli chodzi o drenaże idące przez wasze działki - rozumiem że to sączki melioracyjne - powinny być naniesione na mapy w Wojewódzkim Zakładzie Melioracji i Urządzeń Wodnych - jeśli nie są naniesione - są dzikie, zrobione przez sąsiada bez pozwolenia wodnoprawnego, na swojej działce masz prawo je zlikwidować - w granicy działki (nie poza nią) zabetonować żeby woda dalej nie naciekała. Więc zarządać od sąsiada okazania pozwolenia wodnoprawnego - które zezwala na odprowadzanie wody na sąsiednią działkę - takiego pozwolenia nikt nie wyda, ponieważ prawo wodne mówi iż nie można naruszać praw osób trzecich - czyli sąsiadów. Sprawdzić w odpowiednim wam WZMiUW czy macie na działkach sączki - drenaże. Występuje się o uzgodnienie melioracji i wszystko wrysują (sączki z działki sąsiadów też). Poprzerywane sączki mogą narobić szkody - nie czyszone też. Jak nadal masz bagno zrób odwodnienie - zgodne z prawem tj. specjalista robi operat wodnoprawny z sączkami i studzienkami - uzyskujesz pozwolenie wodnoprawne i drenujesz działkę. Trochę to trwa ale warto. Prawda taka że prawo prawem a życie życiem i urzędnicy - urzędnikami. Siedzę w tych pozwoleniach to wiem jaka jest paranoja i bałagan w urzędach - w 65 roku połowę sączków ludzie pokradli a zakłady melioracji i tak mają je w ewidencji. Może doradzę.
  • Gość: wojtas IP: 95.108.82.* 05.11.11, 19:42
    Dzięki za fachowe wytłumaczenie. Na wiosnę będę działał, bo teraz już zamknąłem chatkę na zimę.
    pozdrawiam.
    wojtas
  • Gość: bhg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.11, 10:16
    Widzę, ze dobrze znasz temat więc może mogłabyś mi coś doradzić?
    Na mojej działce jest rów - melioracyjny lub przydrożny, trudno powiedzieć. W każdym razie rów jest niedrożny, zarośnięty i prawie go nie widać. Rów jest na mapach. Chcę go udrożnić i ogólnie uporządkować (wyciąć samosiejki, posprzątać śmieci wrzucane przez tubylców itp). Czy muszę mieć na to pozwolenie wodno prawne i czy jeśli o takowe wystąpię to przypadkiem nie zażądają ode mnie jeszcze operatu sporządzonego przez fachowca? Rzecz w tym, ze taki operat sporo kosztuje, a ja przecież i tak ponoszę koszty udrożnienia rowu z którego korzysta cała okolica, nie wspominając już o tym, ze rów zabiera mi ładny kawałek działki...
    Mogłabyś coś napisać na temat kosztów wydania takiego pozwolenia (jeśli jest konieczne) i ewentualnie co grozi mi, jeśli rów naprawię bez pozwolenia...
    Trochę idiotyczna sytuacja moim zdaniem - robię coś w interesie gminy na własny koszt, a gmina jeszcze mi dowala kosztów i biurokracji...?
  • Gość: katka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.11, 17:08
    Rów rozumiem leży na terenie Twojej działki. O urządzenia melioracyjne na własnym terenie dba właściciel lub właściciele działki. Fakt że wszyscy korzystają z rowu nie zwalnia Cię z obowiązku utrzymania rowu w dobrym stanie. Niesprawiedliwe ale tak niestety jest. Na udrożnienie i konserwację wrysowanego w mapy melioracyjne rowu nie potrzebujesz żadnego pozwolenia. Gorzej bo prawo wodne mówi, że jest to wręcz obowiązek właściciela działki na której znajdują się urządzenia. Nie musisz mieć na to żadnych operatów ani pozwoleń wodnoprawnych. Pozwolenie wodnoprawne jest wtedy kiedy masz urządzenia melioracyjne przenieść w inne miejsca lub je zlikwidować. Jeśli chcesz upewnić się i być pewny na sto procent idż lub zadzwoń do właściwego sobie Wojewódzkiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych i po prostu zapytaj. W każdej Gminie są tzw. Spółki Wodne - one w zależności od rozporządzeń w gminie czasami przejmują część odpowiedzialności za stan rowów. Dowiedz się w Gminie jak to u Was jest. Co śmieszne - operat wodnoprawny możesz zrobić sam. Nie jest potrzebny żaden specjalista - musisz się trzymać tylko wytycznych z ustawy o pozwoleniach wodnoprawnych ale de facto nie jest to aż takie proste jakby się wydawało. Płacisz wtedy za wniosek - 217 zł. Ale Tobie na konserwację nie jest to potrzebne:)
  • Gość: monia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.11, 23:49
    Mam taki rów na swojej działce...Moim obowiązkiem jest go oczyszczać,udrażniać:) Mało tego...jak kupiłam działkę od razu "upomniała" się o niego Spółka Wodna :) Zatem - sprzątam,udrażniam,dbam iiiii płacę całe 24,00zł rocznie :P Oczywiście za to,że posiadam tak wspaniałe urządzenie jak rów melioracyjny na WŁASNEJ działce:)
    Ostatnio dowiedziałam się,że jest on obiektem zazdrości sąsiadów (nowych) którzy jak wybierali działkę dla siebie nie brali tej pod uwagę...Zatem mięli wobec nas niecne zamiary przeciągnąć sobie dreny wzdłuż nasze działki...jako że rów przecina moją działkę (dużo mniej niż w połowie) a pod drogą gminną jest przecisk..mogą mnie pocałować w...:) O czym uprzejmie poinformowałam sąsiada plotkarza (przydał się) bo na razie jest spokój .pewnie uprzejmie przekazał zainteresowanemu:)
  • Gość: katka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.11, 13:27
    No widzisz jaką masz luksusową działkę:) Fajna sprawa ta melioracja nie ;) Może nie będzie Ci działki zalewała woda opadowa o ile inni sąsiedzi o rowy dbają. Jest czego zazdrościć. Swoją drogą jak ma się działkę to ma się więcej roboty niż ci z bloków. Na szczęście nowi sąsiedzi mogą się pocałować:)
  • 08.12.11, 02:59
    Dzięki za wszystkie odpowiedzi. Pozostał mi jeden kłopot. Mój sąsiad odprowadza deszczówkę z budynku mieszkalnego i gospodarczego na ziemię swojej działki. Jego działka jest wyżej od mojej a więc wszystkie te wody lecą do mnie na działeczkę. Nie widziałbym w tym problemu gdyby sąsiad odprowadził te wody po swoim terenie. Dostęp do rowu melioracyjnego ma ale jest to odległość 100 metrów. Czy sąsiad ma obowiązek zakupu rur 100m i puszczenie deszczówki w tych rurach które mógłby wkopać w swój teren czy też nie musi tego robić? .. i dalej może spuszczać deszczówkę która chcąc nie chcąc i tak ląduje u mnie na działce?
  • Gość: Katka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.11, 09:38
    Jak już mówiłam. Wszelkie drenaże, studzienki i inne instalacje odprowadzające wodę muszą być wprowadzone na mapy w Wojewódzkim Zarządzie Melioracji i Urządzeń Wodnych. Trzeba się tam udać i poprosić o uzgodnienie melioracji. Tam wrysują instniejące LEGALNE dreny. Jeśli ich tam nie będzie trzeba sąsiadowi dokument przedstawić i swoje racje po raz kolejny. Jeśli się będzie burzył - zapamiętaj. To Twoja działka i jeśli istnieją na niej nielegalne dreny i studzienki to TY jesteś odpowiedzialny za samowolę budowlaną. To kosztuje. Po prostu je zlikwiduj i basta. Koniec dyskusji. Nikt nie ma prawa na Twojej działce robić niczego bez zgody. Chyba że poprzedni właściciel napisał u notariusza zgodę na takie dreny. Musi być na to papier. Nie bądź miłym sąsiadem tylko niech ci pokażą dokumenty które pozwalają im na budowanie czegokolwiek na Twojej działce. Dreny nie powinny się znajdować tak płytko. Ok 90 cm to znośna głębokość. Rada - najpierw uzgodnienie melioracji. Pamiętaj że dreny melioracyjne to zupełnie co innego niż rurki zbudowane bez ładu i składu. Jeśli masz meliorację na działce to i tak dokonaj odkrywki i sprawdź gdzie się znajdują. Jeśli masz tą meliorację będziesz musiał zrobić konserwację i czyszczenie studzienek i może problem zniknie. I wyrównaj poziom ziemi do poziomu działek sąsiadów - ale nie powyżej. To możesz bez niczego zrobić. I jeszcze raz mówię. Na swojej działce można robić dreny ale sąsiad pod żadnym pozorem nie może i nie dostałby zgody z urzędu na odprowadzanie wody na cudzą działkę. Zapytaj czy na to co mają na swoich działkach jest pozwolenie bo jeśli nie to znaczy że dopuścili się samowoli budowlanej i zwyczajnie i taktownie ich postrasz że zgłosisz ich do Nadzoru Budowlanego. Może to być trudne ale jedyne rozwiązanie. Powodzenia.
  • 09.12.11, 19:15
    NO dzięki Katka z tym akurat to ja już nie mam problemu tylko że sąsiad jest zdania żebym te dreny sobie usunął bo nie widzi problemu tylko że jak ja usunę dreny to on tą deszczówkę będzie spuszczał na swoją ziemię tj nie do studzienki i nie do tych rur drenażowych a ta woda lecąc po jego działce i tak wyląduje u mnie. Czy sąsiad musi zagospodarować deszczówkę na swojej działce czy może ją wylewać u siebie na ziemię. Deszczówka jeżeli pójdzie na ziemię to i tak znajdzie się u mnie. Więc koło się zamyka. Proszę o odpowiedź.
  • Gość: katka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.11, 14:33
    Jeżeli wyrównasz poziom ziemi na swojej działce to raczej nic nie spłynie. Wszelka instalacja wewnątrz ziemi aby nie zalewać Ciebie musi być zabetonowana. Po prostu kiedy usuniesz rury na swojej działce w granicy działki betonujesz rurę która mogłaby spuszczać do Ciebie w dalszym ciągu wodę. Deszczówka powinna spływać do rowów przygrożnych przy działkach. Można rowy pogłębić wyrównać poziomy, naprawić przepusty i może bedzie spływać rowami a nie na inne działki. A sąsiad powinien zrobić odpływy tak aby innym nie szkodzić. Nie może zalewać Ci działki. I tyle.
  • 12.12.11, 08:18
    Katka Tobie łatwo się mówi bo różnica poziomu pomiędzy działkami jest od 1,5 do 3 metrów (1,5m budynek gospodarczy a 3m mieszkalny) Jego działka idzie po upadzie do roga a w tym rogu cwaniak ma właśnie najniżej i jeżeli ja nadsypię tz wyrównam to w tym rogu chcąc nie chcąc będzie robiło się jeziorko z którego nadmiar i tak będzie wylewał do mnie. Pytam po raz kolejny czy może zagospodarować deszczówkę w taki sposób jak napisałem? Czy musi zrobić odpływy z dachów po swojej działce. Żeby było ciekawiej to druga sprawa że chciałbym kopać w przyszłości staw a on ma na tym kawałku, tz upadowym rogu zwierzęta (kury, kaczki, psa itp) jak przychodzi deszcz to woda tam leci i wszystkie te odchody mu podmywa na moją działkę. Co ty na to? Jeżeli podasz maila to wyślę zdjęcia. Pozdrawiam
  • Gość: Katka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.11, 09:45
    No matko! Mnie się mówi łatwo ale cóż ja innego mogę Ci doradzić. Sąsiad musi zagospodarować deszczówkę tak aby Twoja działka nie pomosiła szkody. Musi zrobić odpływy z dachów po swojej działce i nie w kierunku Twojej działki. Rób właśnie regularnie zdjęcia w razie gdybyś musiał udowodnić że sąsiad Ci szkodzi. Jeśli zaś chodzi o odchody zwierząt to już sprawa chyba dla Sanepidu, bo do diaska trzeba je sprzątać a nie czekać aż deszcz do sąsiada wymyje. Pamiętaj że jeżeli zdecydujesz się na kopanie stawu musisz mieć pozwolenie na budowę z warunkami wodno-prawnymi z Ochrony Środowiska. Współczuję Ci. Pamiętaj że za wyrządzone szkody na Twojej własności możesz ubiegać się o odszkodowanie od sąsiada. Ja wiem że łatwo mówić ale jak nic nie zrobisz to nic nie zyskasz. Powodzenia.
  • 12.12.11, 13:58
    poproszę o jakieś podstawy prawne z tą deszczówką :)
  • 12.12.11, 14:00
    i jeszcze jedno. Gdzie zgłosić zalewanie działki deszczówką przez sąsiada?
  • Gość: ejk IP: *.cdma.centertel.pl 02.03.12, 13:45
    Pamiętaj że za wyrządzone
    > szkody na Twojej własności możesz ubiegać się o odszkodowanie od sąsiada.

    No to ja mam pytanko.
    W jaki sposób zdobyć dokładne dane kogoś, kto zniszczył moją własność, bezprawnie użytkując ją. Chcę człowiekowi wysłać wezwanie do zaprzestania naruszania mojej własności i doprowadzenie jej do stanu sprzed zniszczenia, a jeśli nie zareaguje na wezwanie to wytoczyć proces w sądzie. Znam tylko nazwisko i miejscowość w której mieszka, numery ewidencyjne jego działek. Nie wiem jaki ten człowiek ma numer domu, bo dom ma nieoznakowany, jakie ma imię, no i czy to on jest właścicielem tych działek czy jego żona, bądź dorosła córka, bo to też ma duże znaczenie. W jaki sposób zdobyć dokładne dane?
    Wezwanie muszę wysłać listem poleconym, do sadu też muszę wnieść pozew przeciwko konkretnej osobie.
    Może ktoś podpowie jak się za to zabrać, bo dogadać się po ludzku z człowiekiem nie idzie, robi z nas idiotów, więc pozostaje jedynie droga prawna.
  • Gość: katka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.12, 15:35
    Myślę, że tych informacji udzielą Ci w Urzędzie Gminy a jeśli nie to na Policji. Zresztą o imię
    itp zapytaj sąsiadów.
  • Gość: wjaz IP: *.adsl.inetia.pl 22.04.12, 22:39
    Ja na pewno bym spróbował sprawdzić w Rejestrze Gruntów.
    Nie sądzę, żebyś dostał adres właściciela, ale imię i nazwisko raczej tak.

    Pozdrawiam
  • 12.12.11, 14:31
    dodam jeszcze że sąsiad jest zdania że nie mogę zmieniać kierunku odpływu wody a więc nadsypywać i go zatapiać Co ty na to? Gdzie mam z tym uderzyć?
  • Gość: Katka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.11, 16:38
    Sorki ale podstawy prawnej nie za bardzo mam czas szukać. Sprawdź w necie PRAWO WODNE. Masz tu linka do tego: muratordom.pl/prawo/formalnosci-budowlane/prawo-wodne,132_6653.html Jeśli sąsiad jest taki cwaniak i nie chce nic zrobić i nic zmienić idź prosto do Nadzoru Budowlanego w Twoim mieście i powiedz jaka jest sytuacja że sąsiad prawdopodobnie nie zgłosiłi nie ma pozwolenia na takie a nie inne odprowadzanie wody deszczowej. Wody deszczowe powinny być dołączone do kanalizacji deszczowej o ile gmina taką posiada. Tam powiedzą Ci jak masz dalej postąpić i jeśli nie u nich to gdzie masz taką skargę zgłosić. Masz prawo się bronić. I tyle. I zrób coś z tymi odchodami zwierząt które spływają bo salmonella was zabije a ziemia nasiąka smrodem na lata - tu zdaje się tylko sanepid.
  • Gość: radek IP: *.adsl.inetia.pl 11.04.12, 20:46
    witam. mam rowniez problem z sasiadem. wykopalem pod droga drenaz i przpuscilem wode z tej drogi (bo caly czas stala na drodze) na swoja dzialke. ponizej sasiad ma dzialke i twierdzi ze go bede zalewal. drenaze sa na mojej dzialce. czy moge drenaz konczyc na swojej dzialce i czy woda jesli wyplywa u mnie na dzialce to sasiad ma cos do gadania??? prosze o odpowiedz!!!
  • Gość: katka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.12, 23:02
    Radku żeby zrobić drenaż jakikolwiek powinieneś mieć na to zezwolenie i operat wodnoprawny. Po to on jest że ty będziesz czysty względem prawa i sąsiada. Jeśli okaże się że zrobiony przez Ciebie drenaż rzeczywiście zaleje mu działkę będzie miał prawo zgłosić sprawę do odpowiednich organów i będziesz musiał się liczyć z kłopotami. Tak jak mówiłam - nie szkodzić sąsiadom - pomyśl co Ty zrobiłbyś na jego miejscu. Faktycznie działki położone poniżej twojej mogą być w gorszej sytuacji. Rób na swojej działce co chcesz ale jeśli w konsekwencji zalejesz sąsiada to on będzie miał z tobą kłopot. Wody opadowe z drogi należałoby odprowadzić do rowów melioracyjnych (jednak wiemy jaka jest szara rzeczywistość).
  • Gość: Damian IP: *.sanetja.pl 11.04.12, 23:43
    Witam serdecznie. Dziś kopałem pod fundamenty i trafiłem na stary drenaż (kiedyś było tu pole). Kamionkowa rura o średnicy 10 cm. Co z tym zrobić? Przerwać i zabetonować w granicach działki?
  • Gość: katka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.12, 09:10
    W zasadzie trzeba by tak zrobić. Zlikwiduj cały drenaż znajdujący się w obrębie domu (jeśli nadal działa i nie jest nigdzie zerwany może sprawić kłopoty z wilgocią i ciekami wodnymi - kiepsko dla snu - a na końcówkach zabetonuj.
  • Gość: Urlich IP: *.tktelekom.pl 06.09.12, 17:24
    sama likwidacja to trochę mało, woda gdzieś wypłynie.
  • Gość: Urlich IP: *.tktelekom.pl 06.09.12, 17:23
    Miałem podobnie.
    Doradzono mi zrobienie drenażu opaskowego budynku i wpięcie w niego tej starej rury, tak żeby zbierająca się woda wpływała do opaski a z niej z powrotem wypływała do tej samej rury.
    Część, która pozostała pod budynkiem została zabetonowana.
    Na wypadek gdyby okazało się, że stara rura jest niedrożna zrobiłem dodatkowo drenaż opaskowy całej działki podobnie połączony z tą starą rurą ceramiczną, do którego nowym sączkiem wpiąłem drenaż fundamentu. Woda z drenażu i deszczówka zbiera się w zbiorniku w rogu działki. Zewnętrzny drenaż jest podpięty do rury na działce niżej, tam łączy się z jego drenażem i dalej do rowu.
  • Gość: vvv IP: *.ists.pl 06.09.12, 20:01
    masz darmową wodę do podlewania trawnika :)
  • Gość: PM IP: *.c152.petrotel.pl 23.08.13, 12:09
    1. Masz Prawo Wodne które mówi iż nie wolno doprowadzać wód opadowych i roztopowych na nie swoją posesję (zgłoś do Ochrony środowiska i/lub Straży Miejskiej/Gminnej)
    2. Na wykonanie drenażu opaskowego itp zgodnie z Prawem Wodnym - gdy zmieniamy stosunki wodne potrzebne jest Pozwolenie Wodnoprawne - spytaj sąsiada czy je posiada
    3. Drenaż nie służący polepszeniu zdolności produkcyjnej gleby (czyli nie drenaż rolniczy) jest urządzeniem budowlanym na które należy uzyskać pozwolenie na budowę lub dokonać zgłoszenia - do Architektury - obecnie sprawdzam co jest wymagane
    4. Twoja działka - Twoja własność. Bez Twojej zgody nikt nie może nic zrobić na Twoim terenie. Wykonanie sieci (woda, gaz, kanalizacja itd) która przechodzi przez Toją posesję wymaga PISEMNEJ ZGODY właściciela posesji, ponadto możesz zażądać opłaty za umieszczenie w/w urządzeń na Twoim terenie.
    5. Jeśli istniał tam drenaż stary to Wydział Melioracji powinien mieć o nim informację - powiedzą co należy z tym zrobić (skrócić, przebudować itd).
    Gość robi to z tego co wyczytałem bezprawnie.
    Wycięcie rur może nie wiele dać - chyna że je zaślepisz na stałe.

    Pozdrawiam i powodzenia
  • Gość: ???? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 29.10.13, 15:49
    fascynujące jest to że ktoś chce zbudować dom i urządzić całą posesję - czyli wyda ogromne pieniądze (jednocześnie pisząc że sprawa jest pilna), a szkoda mu 100 zł na poradę prawną u adwokata.
    Ale z drugiej strony tacy ludzie są potrzebni bo napiszą, posłuchają pseudo fachowców a później przychodzą z poważną sprawą za grubą kasę, zamiast wydać 100 zł kilka miesięcy (lat) wcześniej.
  • 07.02.14, 21:57
    szkoda że nie podałeś namiaru na adwokata
  • Gość: Przemysław Malinow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.14, 17:23
    Witam.

    Czy te rury i studnie są na Pańskiej działce??
    I. Jeśli tak to proszę zażądać opłaty za umieszczenie / korzystanie na Pańskim terenie tych elementów odwodnienia - może odstraszyć sąsiada, ale nie koniecznie. (obecnie nawet firmy typu wodociągi, Energa, TPSA itd. muszą płacić prywatnym właścicielom za umieszczenie na ich gruncie swoich urządzeń i sieci (plus notarialny wpis o służebności przesyłu))
    II . Ustawa z dnia 18 lipca 2001 r. - Prawo Wodne art. 29 (Dz.U. 2001 nr 115 poz. 1229):
    1. Właściciel gruntu, o ile przepisy ustawy nie stanowią inaczej, nie może:
    1) zmieniać stanu wody na gruncie, a zwłaszcza kierunku odpływu znajdującej
    się na jego gruncie wody opadowej, ani kierunku odpływu ze źródeł - ze
    szkodą dla gruntów sąsiednich,
    2) odprowadzać wód oraz ścieków na grunty sąsiednie.
    Może pan to zgłosić do Straży miejskiej / gminnej, policki, wydziału ochrony środowiska w Pana miejscowości.
    Jeżeli faktycznie jest na Pana działce bagno, radzę zrobić badania geotechniczne przynajmniej pod posadowieniem domu - zobaczyć na jakiej głębokości znajduje się woda gruntowa i czy nie trzeba będzie zrobić najpierw drenażu opaskowego z odwodnieniem, aby woda nie "wchodziła" do budynku (piwnice) lub aby fundament nie był w wodzie.

    Myślę iż choć trochę pomogłem.

    Pozdrawiam

    Przemysław Malinowski
    przemekm71@gmail.com

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.