Dodaj do ulubionych

Uwaga na "fachowca" od kuchni z Mszczonowa

IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 14.09.09, 20:00
Witam, chciałam przestrzec wszystkim planujących urządzenie/remont kuchni
przed "fachowcem" z Mszczonowa, niejaki pan Zbigniew Legięć (ma stoisko na
jednym z ursynowskich bazarków)... jestem jedną z wielu jak się zdążyłam
zorientować osób oszukanych przez tego pana: bierze zaliczki i znika, jeśli
się pojawi - nie kończy rozpoczętego dzieła, umówienie się na
wykonanie/dokończenie pracy graniczy z cudem... ja od pół roku nie mogę
doczekać się dokończenia blatu, znajoma zamówiła szafę ale pan Zbigniew wraz z
zaliczką przepadł, a w trakcie grzebania w sieci znalazłam na jednym z forów
masę równie "zadowolonych" z usług tego pana ludzi. Omijajcie szerokim łukiem...
Edytor zaawansowany
  • Gość: Perro IP: *.aster.pl 08.09.10, 11:26

    Zdecydowanie odradzam korzystanie z usług tej firmy. Prowadzący ją Pan Zbigniew Legięć nie jest godnym zaufania człowiekiem.
    Przy pierwszym kontakcie jest niesamowicie miłym człowiekiem. W momencie robienia pomiarów ujmuje fachowością i humorem. Horror zaczyna się później.
    Sam zamówiłem meble do kuchni i na zamontowanie wszystkiego czekałem ponad 2 miesiące. Wykonanie oraz materiały różnią się od zamówionych. „Fachowiec” przywiózł część mebli w umówionym terminie. Resztę, elementy wykończeniowe, otrzymałem po ponad 2 miesiącach dosłownego ścigania „fachowca”, który zawsze ma milion wymówek, albo nie odbiera, albo żona informuje, że są na urlopie, albo że jest chory, albo, że jest na montażu, bo pracownik się nie zjawił (swoją drogą - przy takim szefie - nie dziwię się). Pan Legięć telefonicznie umawia się na konkretny termin i nie przyjeżdża. Straciłem kilka dni urlopu czekając na jego wizytę.
    Kiedy chciałem wyegzekwować dokończenie prac Pan Legięć stał się arogancki, raz był nawet łaskaw rzucić słuchawką, a innym razem raczył postraszyć, że jak będę z nim "tak" rozmawiał to on mi usługi na pewno nie skończy.
    Ten człowiek i jego "śmieszna" firemka to jedna wielka farsa!!!!
    Wiem, że naciągają klientów w rożnych miejscach. Jednym z nich jest bazarek przy ul. Braci Wagów w Warszawie, gdzie przyjeżdżają w weekendy. Na tym samym bazarku mają również swój sklepik.
    Proszę się trzymać z daleka od tej firmy.
    Do swojego komentarza dołączam link do tylko jednego z forów z opiniami o Panu Legięciu.
    inspiracje.leroymerlin.pl/zly-fachowiec,1,20,1347,82323.html#msg-82323
    Jeśli ktoś potrzebuje dokładniejszych informacji proszę o maila: nieuczciwy.stolarz@wp.pl
  • 15.09.10, 11:08
    A miało być tak tanio i miło ....
    Takie zachowanie powinno włączyć sygnał alarmowy, dla mnie raczej podejrzanie miły.
    Raczej miał dobrze obstukany bajer i to cała jego fachowość.
    Zresztą z dalszej treści wpisów wynika, że facet nie ma o tym pojęcia.
    Stoisko na bazarku w wekend to żadna ekspozycja, tylko zwykły pic, to żadna siedziba firmy.
    Dużo niższa cena od innych również powinna włączyć sygnał alarmowy.
    Najbardziej prawdopodobne, że dostaniecie jakąś tandetę z któregoś marketu zamiast dobrze wykonanych mebli na wymiar, albo gostek weźmie zaliczkę i szukaj wiatru w polu ....
    Za jakość i wykonanie czegokolwiek na indywidualne zamówienie zawsze trzeba zapłacić i warto zapłacić, aby uniknąć później problemów.
  • Gość: Janek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.14, 19:48
    Mnie też oszukał na 700 zł, zgłosiłem sprawę do prokuratury. Kto został oszukany proszę o kontakt telefoniczny 503167800, lub kontakt e-mail.Zapraszam do poświadczenia oszustwa.
  • 22.12.17, 13:18
    z biegiem lat chyba nikt nie dobrał się skutecznie do skóry Zbigniewowi Legięciowi, ponieważ nadal pobiera zaliczki, z których się nie rozlicza, jest koniec 2017 roku a ten człowiek nadal kantuje klientów złowionych na piękne słowa i obietnice bez pokrycia. Prawda jest jednak gorzka, jeśli już dostarczy część mebli to jest to mebel zrobiony naprędce, byle jak, na sztukę, z wadami i niedokończony, zaliczka na dalsze meble znika w niebycie wraz z p.Legięciem...
    potwierdzam i również przestrzegam, w moim przypadku będę dążył do prawnego wyegzekwowania nieoodanych pieniędzy oraz wyciągnięcia prawnych konsekwencji z art.286kk
  • 27.12.17, 19:41
    Czas skończyć z oszustwami Z.Legięcia, ode mnie reż pobrał zaliczkę, ba, nawet wziął nowy okap kuchenny i zniknąl, o wykonaniu zaliczkowanych mebli nawet noe ma mowy, a te które Z.Legięć wykonał i dostał za nie pełną zapłatę są niedokończone lub mają usterki. Jeśli ktoś został też oszukany chętnie podzielę się doświadczeniami 604 414 498 a jeśli masz dowody można połączyć siły w działaniach prawnych
  • 27.12.17, 23:36
    Ludzie, dlaczego tak się katujecie? Dlaczego nie pojedziecie po prostu do ikei i sami sobie nie zaprojektujecie i nie złożycie mebli. Wnioskuję, że skoro zamawiacie kuchnię na bazarku to raczej liczycie się z pieniędzmi. Tam przynajmniej widać co się kupuje, można dotknąć, otworzyć i przy odrobinie wyobraźni dopasować do każdego pomieszczenia i raczej nie będzie drożej niż u pana Zbysia.
    Jak można dać zaliczkę jakiemuś panu z bazarku za kuchnię nie wiadomo jaką??? Dla mnie to niedorzeczne.
    Nawet jak ktoś sam nie będzie mógł złożyć to można kogoś poprosić lub ikea przywiezie i złoży.
    Zaznaczam, że nie pracuję w ikei, mam od nich kuchnię, którą z żoną sami zaprojektowaliśmy. Jak coś się uszkodzi to sobie wymienię i nikogo nie będę musiał się prosić, a w okolicach Wrocławia mogę pomóc w montażu. Mogę podesłać zdjęcia. janusz_bic@yahoo.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.