Dodaj do ulubionych

Czy wspólnota może zakazać instalowania anten

12.06.08, 16:19
Mam pytanie dotyczące tego, czy wspólnota mieszkaniowa może zakazać
umieszczania anten satelitarnych na balkonach. Mieszkam na nowym
osiedlu, zarządzanym jeszcze przez developera i otrzymalam
informację, że osiedle jest okablowane przez firme Aster.
Powiedziano mi również, że mogę mieć problemy ze zgodą na założenie
anteny satelitarnej na balkonie.
Pozdrawiam,
MAJ_77
Edytor zaawansowany
  • 12.06.08, 18:02
    Głupota. Wspólnota może ograniczyć prawo do korzystania z
    nieruchomości wspólnej / elewacji/,ale do wykorzystania balustrady w
    celu montażu anteny to wątpliwe / są wyroki w tego typu sprawach/.
    Wspólnota nie ma prawa ograniczać dostępu do mediów i do prawa
    korzystania z balkonu ,własności przynależnej do lokalu
    wyodrębnionego.
  • 13.06.08, 10:20
    Możesz się powołac na jakąś ustawę, czy prawo które o tym mówi? Nie
    chcę, że by sie okazało po zainstlowaniu anteny, że musze ja zdjąć.

  • 14.06.08, 19:39
    art. 684 KC, orzeczenia SN : III RN 153/01 z dn.03.10.2002, III CZP
    10/08 z dn.07.03.2008. Ponadto jest stanowisko Prezesa UOKiK z 2004
    r.gdzie stwierdza się, że "stosownie do art 684 KC,montaż
    indywidualnej anteny telewizyjnej na
    elewacji/balkonie,oknie,elewacji na koszt własny, należy uznać za
    ulepszenie, a brak zgody na wydawanie ulepszeń nie może być
    sprzeczny z zasadami współżycia społecznego wynikającymi z art.5
    KC.".Oczywiście wszystko musi być zgodne z obowiązującymi przepisami
    techniczno-budowlanymi i nie zagrażać bezpieczeństwu nieruchomości.
  • 25.06.08, 18:05
    tadzio.lidzia napisał:

    > art. 684 KC, orzeczenia SN : III RN 153/01 z dn.03.10.2002, III
    CZP
    > 10/08 z dn.07.03.2008. Ponadto jest stanowisko Prezesa UOKiK z
    2004
    > r.gdzie stwierdza się, że "stosownie do art 684 KC,montaż
    > indywidualnej anteny telewizyjnej na
    > elewacji/balkonie,oknie,elewacji na koszt własny, należy uznać za
    > ulepszenie, a brak zgody na wydawanie ulepszeń nie może być
    > sprzeczny z zasadami współżycia społecznego wynikającymi z art.5
    > KC.".Oczywiście wszystko musi być zgodne z obowiązującymi
    przepisami
    > techniczno-budowlanymi i nie zagrażać bezpieczeństwu nieruchomości.

    Witam, czy te przepisy odnoszą się również do montażu anteny na
    obejmie do komina wentylacyjnego na dachu budynku?
    Jestem właścicielem lokalu w budynku administrowanym przez TBS.
    Dziękuję i pozdrawiam.
  • 25.06.08, 20:55
    Trudno mi się do tego ustosunkować. Problem dotyczył balkonu.
    Wiem,że toczyła się sprawa o montaż anten na dachu budynku w
    Gliwicach i została wygrana, motywacja zbliżona "nie można
    ograniczać dostępu właścicieli i użytkowników do mediów", ale w tym
    wszystkim muszą być zachowane normy echniczno=budowlane /nie wolno
    łamać przepisów/. Co z kominem nie wiem. Może "mędrcy" tego forum
    poradzą !!
  • 28.05.09, 00:32
    Zakaz montażu anten jest łamaniem prawa polskiego i unijnego.
    Wynika to z zasady swobodnego przepływu i odbioru usług na rynku
    wewnętrznym oraz programów radiowych i telewizyjnych we Wspólnocie
    Europejskiej. Najlepiej jest to opisane na stronie >
    www.tezet60.republika.pl/23.html
  • 27.06.08, 17:38
    Ja zapytam inaczej: w jaki sposób mozna kogos zmusić do korzystania
    z usług firmy Aster? To jest próba zmonopolizowania rynku, na którym
    jest dośc duża konkurencja. Istotne jest jednak to jak jest
    skonstruowana umowa. Czy była w niej mowa o obostrzeniach
    dotyczących TVSAT? Buntuj się bo z takimi praktykami trzeba
    walczyć. Pozdrawiam
  • 27.06.08, 18:45

    magda_le_na napisała:

    > Ja zapytam inaczej: w jaki sposób mozna kogos zmusić do
    > korzystania....

    No , Tak. Ja zapytam jak można kogoś zmusić do płacenia "zaliczek" a
    nie "czynszu" we wspólnocie mieszkaniowej?

    Gdzie sie podział samk , estetyka nieruchomości ... obwieszonej jak
    choinka bombkami ...talerzami SAT Cyfry+?

    I na koniec : co jest nadrzędne: interes wspólnoty (ogółu
    właścicieli) czy interes jednostki -właściciela lokalu?


    ----------------------------------------------------------------

    Quod non est licitum necessitas facit licitum
  • 27.06.08, 19:11
    Co innego "zakazać dostępu do mediów ", a co innego podjąć uchwałę o
    wspólnym korzystaniu z sieci z dostępem do telewizji kablowej i
    internetu. Wszystko w rękach właścicieli i użytkowników lokali,
    jednak w tym wszystkim nikt nie może narzucić sposobu korzystania z
    odbioru mediów /a może wprowadzić obowiązek montażu głośnika typu "
    kołchoźnik" z obowiązkiem wysłuchiwania "bzdetów" naszych polityków/.
  • 27.06.08, 19:22
    Proponuję, aby większość we wspólnotach "zarządzanych" przez Ciebie zmusiła
    mniejszość (uchwałą, a jakże!) do instalacji urządzeń klimatyzacyjnych w NW,
    stworzenia w cz. wsp. i wyposażenia na koszt wspólnoty pomieszczenia z gabinetem
    odnowy, siłownią i sauną.

    Przecież liczy się interes ogółu właścicieli (ich zdrowie) :P
  • 27.06.08, 20:16

    manifa napisała:

    > Proponuję, aby większość we wspólnotach "zarządzanych" przez
    > Ciebie zmusiła
    > mniejszość (uchwałą, a jakże!) do instalacji urządzeń
    > klimatyzacyjnych w NW stworzenia w cz. wsp. i wyposażenia na koszt
    > wspólnoty pomieszczenia z gabinetem odnowy, siłownią i sauną.
    >
    > Przecież liczy się interes ogółu właścicieli (ich zdrowie) :P

    A co w tym zdrożnego jak ich na to stać, to niech sobie zrobią .

    Proponować zawsze możesz, ale nie wiem czy Oni cię posłuchają ...
    przecież mają wywalczoną „demokracje”, posiadją własny rozum, wiedzą
    co to interes wspólnoty, a co to interes własny i wiedzą czego mogą
    sie spodziewać po nawiedzonych z bują wybraźnią manifą ...ale to oni
    rządzą i decyduja , a nie TY, i niech tak zostanie ;P
    ----------------------------------------------------------------

    Quod non est licitum necessitas facit licitum
  • 27.06.08, 20:56
    >czego mogą sie spodziewać po nawiedzonych z bują wybraźnią manifą

    nawet mi się to podoba...

    bardziej niż Twoja wyobraźnia
  • 28.06.08, 07:47
    manifa napisała:

    > >czego mogą sie spodziewać po nawiedzonych z bują wybraźnią manifą
    >
    > nawet mi się to podoba...
    >
    > bardziej niż Twoja wyobraźnia


    I niech tak pozostanie .... "teoretyczne bujanie w obłokach" to też
    jakiś rodzaj wyobraźni.


    ----------------------------------------------------------------

    Quod non est licitum necessitas facit licitum
  • 27.06.08, 19:24
    Quod non est licitum necessitas facit licitum
  • 27.06.08, 20:02
    Wypaczyłaś treśc mojej wypowiedzi. Nic na siłę.Zalozenie sieci, a
    zgoda na indywidualne przyłącze to dwa odmienne tematy. Każdy ma
    prawo dostępu do mediów według własnego uznania i nie można mu tego
    ograniczać, chyba że sposób korzystania z nich jest niezgodny z
    obowiązującymi normami.Dygresja własna : nie zarządzam
    nieruchomościami.
  • 27.06.08, 20:17

    Myśle, że maifa nie pisała do ciebie , to ja byłem celem.


    ----------------------------------------------------------------

    Quod non est licitum necessitas facit licitum
  • 27.06.08, 20:46
    To było do xxxll, kochanie
  • 27.06.08, 20:52
    Miałam na myśli założenie sieci przez wspólnotę; "zmuszenie" mniejszości do
    ponoszenia kosztów urządzeń, z których nie będą być może korzystać, narzucenie w
    ten sposób operatora. Na to zgody być nie może.

    Co do prawa właściciela do indywidualnego przyłącza (założenie i korzystanie w
    sposób nie naruszający praw innych) - zgadzam się - powinien to prawo od
    wspólnoty "dostać"
  • 27.06.08, 20:02
    manifa napisała:

    > Quod non est licitum necessitas facit licitum

    Co na nasze znaczy:

    ...konieczność robi z czynu niedozwolonego czyn dozwolony,


    ----------------------------------------------------------------

    Quod non est licitum necessitas facit licitum
  • 27.06.08, 20:33
    > Co na nasze znaczy:
    Chyba "na Twoje" P:

    Jeżeli wyznajesz taką filozofię i pojmowanie prawa, to... szkoda słów
    (chyba, że piszesz tylko i wyłącznie o w y ż s z e j konieczności)
  • 28.06.08, 07:39
    manifa napisała:

    > > Co na nasze znaczy:
    > Chyba "na Twoje" P:
    >
    > Jeżeli wyznajesz taką filozofię i pojmowanie prawa, to... szkoda
    > słów (chyba, że piszesz tylko i wyłącznie o w y ż s z e j
    > konieczności)

    Kobieto zacznij chodzić do sądu w charakterze widza w sprawach
    wspólnotowych, a zrozumiesz moją filozofię i przesłanie.

    Teoria prawna ładnie wygląda tylko na papierze, ale nie toaletowym i
    dyskusjach akademickich np; takich jakie uprawia się na forum
    wspólnota.net.

    Między teorią prawa, a praktyką prawną stosowana przez właścicieli
    lokali jest głęboka przepaść. Dopiero w sądach wielu z nich
    jest "stawianych do pionu", co skutkuje tym, że stają
    sie "pieniaczami prawnymi" w przyszłości.
    Rozejrzyj się wokół siebie , bo może i obok ciebie "siedzi"
    jakiś „pieniacz prawny”.

    ----------------------------------------------------------------

    Quod non est licitum necessitas facit licitum
  • 28.06.08, 11:10
    >Między teorią prawa, a praktyką prawną stosowana przez właścicieli lokali jest głęboka przepaść. Dopiero w >sądach wielu z nich jest "stawianych do pionu", co skutkuje tym, że stają sie "pieniaczami prawnymi" w >przyszłości.

    Znam paru zarządców, którzy prawo maja w "wielkim poważaniu" i nic ich nie wyprostuje! Lekceważą prawa właścicieli nazywając ich "pieniaczami", nie liczą się z przepisami prawa budowlanego i in. Przykłady poparte dowodami podać mogę na priv.
  • 28.06.08, 11:30
    manifa napisała:

    > Znam paru zarządców, którzy prawo maja w "wielkim poważaniu" i nic
    > ich nie wyprostuje! Lekceważą prawa właścicieli nazywając
    > ich "pieniaczami",

    Ja też znam kilku zarządców z niskim i wysokim nr licencji.
    Praktycznie ich działania sie nie róznią od siebie.
    Czyli coś w tym musi byc na rzeczy, ale co?

    Znam też prawie setke właścicieli (tyle jest w mojej wspólnocie)
    którzy nie tylko prawo (ustawę oWL , podjęte regulaminy WM) mają
    w "poważaniu", ale godność ludzą, nie wspomnę o pomocy sąsiedzkiej .
    I co mam się z tego powodu pochlastać?

    Wyznaczyłem sobie pewne granice i ustaliłem pewien standard. Jak sie
    w nim mieszczą (obie grupy) to wogóle nie reaguję. Szkoda nerwów.
  • 28.06.08, 11:39
    > Wyznaczyłem sobie pewne granice i ustaliłem pewien standard.
    I dobrze, nie wszyscy się dadzą uświadomić!
    Znam też takich właścicieli ;(!

    Mój post był do xxxll, który właścicieli traktuje przedmiotowo (bo on wielkim
    zarządcą jest i zna prawo!)
  • 28.06.08, 07:35
    mysle, że w tym przypadku interes ogółu właścicieli i interes
    jednostki można bardzo łatwo pogodzić. jest taki paradygmat w
    stylach negocjacji "wygrany-wygrany". Wszystko zalezy od graczy. W
    budynkach wielomieszkaniowych najwazniejsze są kompromisy, bo
    przeciez ci ludzie musza ze soba życ:
  • 28.06.08, 07:42
    magda_le_na napisała:

    > mysle, że w tym przypadku interes ogółu właścicieli i interes
    > jednostki można bardzo łatwo pogodzić. jest taki paradygmat w
    > stylach negocjacji "wygrany-wygrany". Wszystko zalezy od graczy. W
    > budynkach wielomieszkaniowych najwazniejsze są kompromisy, bo
    > przeciez ci ludzie musza ze soba życ:

    Piękna teoria i piękne przesłanie ... rozmarzyłem się...
    jednak na jawie nie jest tak różowo.


    ----------------------------------------------------------------

    Quod non est licitum necessitas facit licitum
  • 28.06.08, 07:52
    jak powiedzialam, wszystko zalezy od graczy. kazdy lubi wygrywac.
    więc jezeli chcesz wygrac i czuc sie z tym dobrze to musisz dac
    wygrywac tez innym. Tak jest we WM i w zyciu.
  • 28.06.08, 08:02
    magda_le_na napisała:

    > jak powiedzialam, wszystko zalezy od graczy. kazdy lubi wygrywac.
    > więc jezeli chcesz wygrac i czuc sie z tym dobrze to musisz dac
    > wygrywac tez innym. Tak jest we WM i w zyciu.


    Piękna teoria i piękne przesłanie ... rozmarzyłem się...
    jednak na jawie nie jest tak różowo, a życie jest brutalne i to
    bardzo ...
    oooo! moje plecy! jak mnie bolą.

    ----------------------------------------------------------------

    Quod non est licitum necessitas facit licitum
  • 28.06.08, 08:19
    Nie należy mylić prawdy z opinią większości. XXXLL Oprócz tego co
    jest możliwe jest jeszcze to co jest konieczne. Pozdrawiam
  • 28.05.09, 08:42
    W mojej wspólnocie problem anten uregulowano następująco:
    1. przyjęto regulamin porządku domowego, który mówi że anteny można
    montować na barierkach balkonów,
    2. Z uwagi na to, że budynek w większości jest wynajmowany i co za
    tym idzie był dziurawiony przez anteny zmieniających się najemców,
    podjęto uchwałę, iż za użytkowanie nieruchomości wspólnej jaką jest
    elewacja budynku pod antenę itp. pobierana jest miesięczna opłata
    100 zł.
    3. W regulaminie porządku domowego zabroniono też wchodzenia na dach
    (i tym samym nie ma anten na kominach).
    Może to i ogranicza wolność jednostki ale:
    1. chodzenie po dachu (np. pokrytym papą) może spowodować jego
    uszkodzenia,
    2. samowolne przewiercanie elewacji oprócz niewątpliwego oszpecenia
    budynku może powodować awarie instalacji (u nas sąsiad montujący
    sobie indywidualną klimatyzację przewiercił pion CO)
    Uregulowania wewnątrzwspólnotowe powinny odzwierciedlać potrzeby i
    specyfikę danego budynku, więc inaczej będzie wyglądała kwestia
    anten w budynku gdzie latami mieszkają Ci sami Właściciele, a
    inaczej gdy będzie duża rotacja najemców. Najpelszym rozwiązaniem
    jest przy ewentualnym remoncie elewacji zamontowanie uchwytów na
    anteny jeśli nie ma możliwości wykorzystania barierek.
  • 30.05.09, 20:19
    Operatorzy typu Aster maja parcie na sprzedaz swoich usług i
    wykorzystują wszystkie sposoby aby pozbyc sie konkurencji.
    I tym taki zakaz jest podszyty ,
    jesli zarząd próbuje go przeforsować :(
  • 31.05.09, 09:26
    maj_77 napisała:

    > Mam pytanie dotyczące tego, czy wspólnota mieszkaniowa może zakazać
    > umieszczania anten satelitarnych na balkonach.
    > MAJ_77


    Oczywiście, że może ...ale cóż z tego jak tego nigdy nie można wyegzekwować. Wspólnota nie dysponuje "policją osiedlą" czy "strażą osiedlową" :>


  • 03.06.09, 15:16
    owner_wn napisał:
    Posty: 3820
    Piwa: 230/126

    Wysłany: 2009-05-28,

    reason8 napisał/a:
    > A znam przypadki, gdzie wspólnota uchwaliła zakaz palenia tytoniu
    > na balkonach przez właścicieli lokali, i nijak sie to ma do
    > Kodeksu Wykroczeń oraz innych ustaw. To samo tyczy sie to np.
    > zakazu wywieszania anten satelitarnych na niektórych starówkach.

    Sprawa anten była już na forum omawiana, np. tutaj: www.wspolnota.net.pl/viewtopic.php?p=30432#30432.

    Odsyłam też do artykułu:
    Cytat:
    prawo do własnej anteny w UE przez prawo unijne jest gwarantowane ale w przypadku problemów np. gdy Wspólnota Mieszkaniowa czy SM przegłosuje uchwałę o zakazie montażu anten to należy ją jeżeli ma się w tym interes zaskarżyć do Sądu Okręgowego z głównym zarzutem, że jest niezgodna z prawem polskim w tym unijnym (...) w ciągu 6 tygodni od podjęcia.

    www.tezet60.republika.pl/23.html
    źródło:
    www.wspolnota.net.pl/viewtopic.php?p=38854&sid=652bbe59cb82d5f85d1df38c1917c619#38854
  • 03.06.09, 23:17
    Łamanie prawa przez róznorakie spółdzielnie czy wspólnoty jest
    nagminne i zapewne z tego powodu panuje niezły bałagan, który w
    wielu wypadkach przy słabym w Polsce sądownictwie nie da się
    rozwiązać. W ten sposób podmioty które nie powinny nigdy stanowić
    prawa (oprócz Sejmu RP) je stanowią, w swoim wąskim zakresie. Ale
    że przykład jest zaraźliwy to już prawie w całej Polsce wszelkiej
    maści spółdzielnie czy wspólnoty ustanawiają np. uchwały zakazu
    montażu indywidualnych anten i mamy w ten sposób prawo "powszechnie
    obowiązujące" w całej Polsce, pomimo, że Sejm RP takiego prawa nie
    ustanowił.
    Również był już pewien wyrok przeciwko spółdzielni w sprawie anten
    na dachu budynku w Polsce a dotyczący anteny krótkofalowca. Swego
    czasu był skrót tego orzeczenie na stronie

    www.forum.krotkofalarskie.pl
  • 04.06.09, 05:34

    magnus555 napisał:

    > Łamanie prawa przez róznorakie spółdzielnie czy wspólnoty jest
    > nagminne

    Nie można wrzucać do jednego worka spółdzielni mieszkaniowych i wspólnot
    mieszkaniowych. To są dwa rożne światy. Świat prawa spółdzielczego i
    prawa własnościowego. Dlatego od 1995 roku obowiązują w Polsce trzy
    rodzaje
    zarządzania nieruchomościami: komunalne, spółdzielcze i
    własnościowe.


    A tak na marginesie, z twojej wypowiedzi płynie przesłanie, że tęsknisz do
    prawa z centralizowanego jak w PRL-u. Taki sposób zarządzania już
    przerabialiśmy ...


    ----------------------------------------------------------------
    Zarządzanie - to sztuka bądź praktyka, rozumnego stosowania środków dla
    osiągnięcia wyznaczonych celów -(Henri Fayol).
    www.sn.pl/orzecznictwo/index.html wyroki sądowe - www.ebos.pl/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.