Dodaj do ulubionych

Administrator dziala razem z zarządem-nieprawidlow

14.06.18, 15:54
Dzień dobry, proszę o pomoc 
Jestem członkiem wspólnoty mieszkaniowej (35 lokali). Zarząd składa się z przewodniczącej i 2 osób (jedna w roli sekretarki, druga Pani bardzo wiekowa i schorowana). Parę lat temu zmieniono administratora. Okazał się on znajomym przewodniczącej (może nawet rodziną). Można znaleźć w necie, że mąż Pani przewodniczącej i Administrator mają firmy zarejestrowane na ten sam adres (na pieczątce admin. nie ma adresu). Obaj Panowie prowadzą działalność w stylu : Instalacja grzewcza, urządzenia. Chyba tak nie powinno być...? Nie chodziłam na zebrania, zawsze coś miałam a to w pracy, a to u dzieci. Przewodnicząca chodziła zbierać podpisy w trybie indywidualnego zbierania podpisów. Najpierw podpisywałam, ale w zeszłym roku chciałam dokładnie przeczytać co podpisuję, Pani się zdenerwowała, twierdziła, że nie może zostawić, że przyniesie później itp. Od tamtej pory w ogóle do nas nie przychodzi... jak do reszty bardziej dociekliwych lokatorów.
W tym roku napisałam maila (mail wspólnoty-odpisuje zarządca...) o dosłanie skanów dokumentów z zebrania. Dostałam (po upomnieniu się) rozliczenie mojego lokalu, zeszłego roku i ogólne plany na ten rok. Poprosiłam znowu o podjęte uchwały z podpisami właścicieli. Cisza... po miesiącu przypomnienie.... po jakimś czasie informacja, że nie ma uchwał i dostanę je po indywidualnym zbieraniu na ten i ten dzień. Ok czekam, do mnie oraz innych "wyjętych spod prawa" lokatorów nikt nie przychodzi.... termin minął 2 tyg temu i dalej nic...,

Ale u sąsiadki była awaria i przyszedł Administrator. Od słowa do słowa dowiedziała się, że będzie przebudowa i powiększenie windy kosztem zsypu, od dachu do poziomu drzwi wejściowych (po co w tak małym bloku taka winda, bezsensowne zadłużanie lokali) i sprzedaż pod lokal pomieszczenia pralni. I to w tym roku!!! Na jakiej podstawie, za czyją zgodą, kto się zgadzał na kredyt, gdzie to ujęte w planach??? Administrator powiedział sąsiadce, że zawsze ktoś krzyczy, ale nie takie rzeczy robił, tyle ile potrzeba podpisów to ma i zrobi co zaplanowali. To dlaczego mi tego nie przesłał, skoro ma uchwały...?!!! I jak to on zrobi..., przecież to wspólnota decyduje...

Znam paragrafy, wiem ,że to wykracza poza uprawnienia itp. Ale Ci ludzie z nikim się nie liczą, traktują nasz budynek jak własny folwark, a ja podejrzewam jakieś szwindle. A niestety w tym małym budynku (1 klatka, 5 lokali na piętrze) są albo starzy , bardzo starzy lokatorzy, albo nowi, ale większość jest wynajmowana i co chwilę mieszka kto inny. Nie ma z kim rozmawiać, jak się zebrać do walki...

I moje pytanie co można zrobić z tą kliką (wiem, że w ostateczności prokuratura (jak to zgłosić?), na większe koszty mnie nie stać, ile takie sprawy kosztują?) 
Czy nad wspólnotami, czy administratorami jest jakiś nadzór, gdzie można by zgłosić prośbę o kontrolę..? 
Będę wdzięczna za każdą sugestię. Pozdrawiam Dorota
Edytor zaawansowany
  • majkowa 14.06.18, 16:58
    Trochę matematyki,
    sądzę że, mieszkania mają zbliżoną powierzchnię, więc Pani udziały w nieruchomości wspólnej wynoszą 100 : 35 = 2,8 czyli ok. 3%.
    Z tego wynika, że aby przegłosować jakąkolwiek uchwałę potrzebuje Pani 51 : 3 = 17 właścicieli lokali po swojej stronie.
    Czy jest to realne?

    Aby zgłosić nieprawidłowości do Prokuratury lub Nadzoru Budowlanego, trzeba mieć dowody przekrętów.
    Nie ma żadnej instytucji kontrolującej Wspólnoty Mieszkaniowe.
    Ustawodawca pozostawił te uprawnienia wyłącznie właścicielom lokali.
    Pozdrawiam
  • ona_06 14.06.18, 18:40
    Wystarczy nawet 15 właścicieli, bo na kazdym piętrze jest kawalerka. Obecnie nie wiadomo kto jest wlascicielem i w ogole kto tu mieszka. Straszna rotacja
  • ona_06 14.06.18, 18:59
    Dlatego żerują na ludziach.... Nie ma podjętych żadnych uchwał. Mialam dostać je po podpisaniu przez lokatorów i nie mam. Do mnie w ogole nie przychodzą. Ludzie nie wiedza co sie dzieje. Cześci to nie interesuje...wynajmują, a część starszych jest zaślepiona i zmanipulowana... Przecież nie moze tak być. Teraz w malym 6 p budynku chcą zrobić nową windę, nowy szyb poszerzony (zmiana konstrukcji budynku), trzeba wziąść kredyt obciażajac miezzkania.... A nie ma ustaw..Pan admin stwierdził, że nie potrzebuje po wszystkich chodzić, bo ma tyle ile potrzeba podpisów, ale pokazac się nie kwapi. Poza tym na taką inwestycję chyba trzeba wszystkich poinformować!!!! Czy to nie przekręt? Poza tym ta winda w tak małym budynku jest zbedna, mamy zwykłą windę..jak inni. Odcięcie starych, w większosci samotnych juz ludzi to odcięcie ich od świata, od sklepu. Teraz sami drepczą po zakupy, na ławeczkę, a co zrobia bez windy..? Jakim prawem?
    To nie moze tak być...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.