Dodaj do ulubionych

duża wspólnota mieszkaniowa

15.05.17, 18:11
Od dawna nie zgadzam się z pochopnym wydawaniem (trwonieniem) naszych wspólnych pieniędzy, matactwami, tym bardziej, że posiadam wysokie udziały. W kamienicy są tylko 2 mieszkania o powierzchni ponad 100 m2, pozostałe 45-55 m2. Członkowie zarządu zajmują najmniejsze mieszkania, ale najwięcej mają roszczeń do wszystkiego.
Kapitalny remont kamienicy ukończono w 2006 r = kredyt spłacono w 2011r (przeprowadzono m.in.: remont dachu, kominy, termomodernizacja, czujniki p/poż, oświetlenie, monitoring, domofony, malowanie klatek schodowych, modernizacja podwórza itp).
Nasz zarząd "dba" o wydawanie pieniędzy np.: 1). wymiana centralki domofonów na "z koloro- wym wyświetlaczem", 2). wymiana kamer na "z wysoką rozdzielczością" oraz widzącą w nocy
(lampy ogrodowe i monitoring "przy okazji", ochrania prywatne sklepy, okna i auta, członków zarządu). Na monitoring, domofony wydano ponad 40.000zł 3). malowanie klatek schodowych po 5-latach za 16.000 zł. 4). wymiana płytek ceramicznych w bramach po 5-latach za 6.700 zł. 5). wykonanie prac w podwórzu = podkłady kolejowe(10-szt), pocięte, wkopane na "sztorc"(?) (także, przycinano, przesadzono wieloletnie berberysy, tuje, w upale 30 stopni - oczywiście rośliny nie przeżyły), a uchwałę do "zagłosowania", dostaliśmy po fakcie dokonanym !!!
W 2012 r "usunięto usterki po przeglądzie gazowym" w mieszkaniu członka zarządu= 1.740, zł z pieniędzy wspólnoty!!! Na najbliższym zebraniu, cytując przepisy, domagałam się, aby ten właściciel zapłacił za usługę wykonaną w jego lokalu = zostałam zakrzyczana, twierdząc, że zarząd zna inne przepisy (a na mnie "napuszczono" bandytów!!! : plucie, wyzwiska, napad, strzelanie, grożenie, rzucanie jajami, malowanie odchodami, odpiłowano skobel od zamknięcia piwnicy, a w końcu zabrano ! mi piwnicę = mam się wyprowadzić !!!).
W styczniu 2017 r, z powodu WYCIEKU GAZU w wielu !! miejscach, odcięto gaz w kamienicy.
Przed zebraniem wspólnotowym, napisałam do zarządcy pismo, z prośbą o przygotowanie dokumentów z 2012 (dot. usunięcia usterek w mieszkaniu ówczesnego członka zarządu), przeczytanie mojego pisma, odpowiedź na zebraniu i wpisanie do protokołu. Domagałam się, aby przed bieżącym obciążeniem za usługi gazowe w mieszkaniach, wpierw! zarządca obciążył
i dopilnował zapłaty członka zarządu z 2012r... " Dla transparentności, proszę o dostarczenie kserokopii zapłaty wszystkim właścicielom. Jeśli to nie zostanie wykonane, będę żądała zewnętrznej kontroli - przepisy muszą być dla wszystkich jednakowe."
Przez 3 m-ce, nie otrzymałam odpowiedzi na moje pismo. Dnia 8.05.2017 wysłałam powtórne pismo - monit, na "załatwienie spraw ujętych w moim piśmie i odpowiedź, czekam do 15.05.2017r." - Kopie obu pism, przesłałam do wiadomości Miasta = właściciela 5mieszkań. Dzisiaj jest 15.05.br, godz 17.00=...... BRAK ODPOWIEDZI !!!!
Spodziewałam się, że Zarządca do spółki z Członkami Zarządu "oleją mnie"...... (za to uaktywnił się sąsiad-bandyta).
Myślę, że podobnie zachowają się, gdy będę wnosiła o zwołanie zebrania.
Wielokrotnie ja i drudzy sąsiedzi z dużymi udziałami, słyszeliśmy od członków zarządu, aby "nie dyskutować, tylko płacić ", " możecie się wyprowadzić ", " i tak was przegłosujemy"
Faktem jest, że zawsze zostaniemy przegłosowani przez koło wzajemnej adoracji (jesteśmy tylko starymi emerytami, którzy mają obowiązek !!! płacenia, ale żadnych praw).
Członkom zarządu zależy tylko na własnych korzyściach, a w tym utwierdza ich Zarządca
= razem czują się bezkarni........ KONIECZNA BYŁABY KONTROLA ZEWNĘTRZNA .
Dowiadywałam się, że koszt audytu 1-roku, to wartość 3.000 zł +VAT. Musiałabym to zapłacić osobiście, a mimo uchwyconych nieprawidłowości (a od 2011r. jest ich naprawdę sporo!!!) , nie mają narzędzi by ściągnąć tę kwotę od wspólnoty.
Od Zarządcy otrzymałam fakturę treści: "wymiana instalacji gazowej-materiały i robocizna .... ilość 1,000 ....cena jedn. 1.068,24....do zapłaty CZYNSZ -kwota .....1.068,24 podpis księgowej....... termin zapłaty 18.04.2017."
Nie zapłaciłam, bo czekam wciąż na odpowiedź.
Pomóżcie !!!
Edytor zaawansowany
  • 15.05.17, 22:46
    Na wstępie dobra rady aby zapoznała sie Pani uważnie z ustawą o własności lokali, ponieważ Pani zarzuty wynikają z niewiedzy lub złego zrozumienia zasad działania wspólnoty mieszkaniowej.

    1/. decyzje o wydatkowaniu pieniędzy wspólnoty podejmuje ogół właścicieli lokali, Zarząd je tylko wykonuje.

    2/. jeżeli zarząd nie wypełnia swoich obowiązków może w każdej chwili zostać odwołany decyzją większości właścicieli lokali.

    3/. decyzje zwykłego zarządu Zarząd podejmuje samodzielnie ale już np zmiana przeznaczenia wydatkowanych pieniędzy przekracza zwykły zarząd.

    4/. instalacja gazowa w budynku stanowi jedną nierozdzielną całość i należy do wszystkich właścicieli lokali (należy do nieruchomości wspólnej). Jedynie gazomierz stanowi tzw. mienie powierzone Zakładu Gazowniczego.
    Wszelkie naprawy instalacji gazowej znajdującej się w budynku, czyli zarówno w części wspólnej jak i w lokalu wykonuje wspólnota na koszt wspólnoty. Każda ingerencja w instalację gazową wymaga pozwolenia na budowę.
    Właściciel lokalu naprawia na swój koszt tylko końcowe urządzenie gazowe (kuchenkę, bojler) oraz elastyczny wąż doprowadzający (jeżeli jest).
    Dlatego Pani żądania aby to właściciel lokalu sam naprawił instalację gazową w swoim lokalu są nieuzasadnione. Nie wolno mu tego robić.
    Podobnie jest np. z instalacją centralnego ogrzewania (ale z elektryczną już jest inaczej).

    5/.Nie ma organu kontrolującego wspólnoty mieszkaniowe. Funkcję kontrolną sprawują właściciele lokali. Gmina jest jednym z właścicieli i ma takie same prawa i obowiązki jak każdy inny właściciel.
    Wiedziała by Pani o tym gdyby choć raz przeczytała Pani podstawowy akt prawny regulujący zasady działania wspólnoty mieszkaniowej. Ustawę (lex specialis) o własności lokali.

    6/. Wszystkie wymienione inwestycje powinny być zatwierdzone uchwałą ogółu właścicieli i nie widzę wśród nich działań niegospodarnych. Jeżeli jednak Pani tak uważa, to jako jedyny organ kontrolny pozostaje Prokurator.

    7/. Aby zwołać zebranie wspólnoty potrzeba wniosku podpisanego przez właścicieli posiadających min. 10% udziałów (ustawa). Sama nie może Pani zwoływać zebrań.

    Ostatnia rada: proszę zapłacić i wtedy dochodzić ewentualnych roszczeń. Inaczej naraża się Pani na odsetki i sprawy sądowe o zapłatę.
  • 18.05.17, 12:53
    A kto zatrudnił Zarządcę ? Przecież ta osoba w waszej wspólnocie może być tylko Administratorem, zatrudnionym przez Zarząd.
  • 29.08.17, 21:19
    najłatwiej zapłacić a potem latami włóczyć się po sądach. Naszą wspólnotą zarządza firma per modum, która jest bardzo elastyczna w tego typu sprawach. To znaczy nie odpuszcza, ale potrafią zrozumieć pojedynczego członka wspólnoty.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.