Dodaj do ulubionych

Uchyby wody (woda niezbilansowana)

19.04.16, 16:58
W naszej wspólnocie za ubiegły 2015 r. mieliśmy 98 m3 niedoborów wody, czyli około 12 % ogólnego zużycia wody. W naszej WM uchyb rozliczany jest przez Zarząd, na podstawie rocznego % zużycia wody w poszczególnych lokalach. Ja tego zużycia mam najwięcej i przydzielono mi do zwrotu 76 zł. Byłoby to normalne, ale wiem że w naszej 10 lokalowej wspólnocie zużycie w niektórych lokalach na jedną osobę w przeciągu miesiąca nie przekracza 3 m3... ! W ten sposób sponsoruję innych... Chyba to nie jest sprawiedliwe (regulaminu rozliczania wody nie posiadamy). Przy rozliczaniu na podstawie udziałów miałbym zwrot pieniędzy... !? Co z tym fantem (DŁUGIEM) zrobić ?
Edytor zaawansowany
  • koziorozka 20.04.16, 09:52
    Uchyb 12% to wg. mnie za dużo, ale nikt ci nie pomoże, dopóki nie uchwalicie, jak go rozliczać.
    U mnie dopuściliśmy 10% - powyżej kontrola, wymiana wodomierzy lokalowych.
    Uchyb rozliczamy tok jak u ciebie, proporcjonalnie do zużycia, a nie udziałami.
  • piotrderkacz 20.04.16, 14:55
    Wspólnota powinna posiadać regulamin rozliczeń mediów precyzujący sposób rozliczenia m.in. zimnej wody, właśnie na okoliczność takich sytuacji. Pozwoli to bezkonfliktowo przejść przez okres rozliczeniowy. W praktyce stosuje się dwa sposoby rozliczeń: zgodnie z wysokością udziału, albo proporcjonalnie do zużycia. Rzecz jasna, że każdy ma swoje zalety i wady, pamiętać należy, że sposób rozliczenia nie zmniejszy sumy kosztów. Zasadniczo jeśli regulaminu brakuje ja bym rozliczył proporcjonalnie do udziałów.
    Równolegle należy podejmować działania mające na celu minimalizację uchybów - artykułów w internecie można znaleźć na ten temat sporo. pozdrawiam Piotr Derkacz adminion.pl/
  • biotyt 20.04.16, 16:04
    Przecież również można obdzielić po równo, wszystkich właścicieli lokali tym DŁUGIEM ! Według zużycia - oznacza, że ten kto zużywa więcej wody w ciągu roku, to płaci WIĘCEJ ! A to jest niesprawiedliwe.
  • koziorozka 20.04.16, 19:29
    Jak uważasz, że to niesprawiedliwe, to postaraj się to zmienić. Uchwałą.
    Samo się nie zrobi.
  • pawelec47 28.04.16, 09:10
    sprawiedliwie to nie znaczy "po równo" .Koszty tzw.uchybu są częścią kosztów utrzymania nieruchomości wspólnej / sumują się na liczniku głównym/.Należy więc je rozliczać tak samo jak
    inne koszty tego typu - proporcjonalnie w/g udziałow . Tobie wydaje się to niesprawiedliwe, bo więcej płacisz niż sąsiedzi. Ale także masz większe mieszkanie więc proporcjonalnie ponosisz większe koszty.I to jest sprawiedliwe.
  • wp44 28.04.16, 09:24
    pawelec47 napisał:
    > Koszty tzw.uchybu są częścią kosztów utrzymania nieruchomości wspólnej / sumują się na liczniku głównym

    Koszty tzw. uchybu nie mają nic wspólnego z kosztami utrzymania nieruchomości wspólnej i nie sumują się na liczniku głównym, ponieważ na liczniku głównym nic się nie sumuje.

    Uchyb wynika tylko i wyłącznie z błędów urządzeń pomiarowych. Może czasem wynikać z nielegalnego poboru wody, który co do zasady należy udaremnić, albo z nieszczelności, które należy usunąć. Nie można natomiast wyeliminować błędów pomiarowych, chociaż można je minimalizować, przez np. stosowanie urządzeń o wyższej klasie pomiarowej, ale i tu, jak wszędzie, powinny być pewne granice zdrowego rozsądku.

    > Należy więc je rozliczać tak samo jak inne koszty tego typu - proporcjonalnie w/g udziałow.

    Nie ma innych kosztów tego typu, ponieważ koszty tego typu są jedyne w swoim rodzaju we wspólnocie i należy je rozliczać proporcjonalnie do zużycia wody.

    > masz większe mieszkanie więc proporcjonalnie ponosisz większe koszty. I to jest sprawiedliwe.

    Tak jest w odniesieniu do kosztów utrzymania nw., natomiast w odniesieniu do zużycia wody jest inaczej. Można mieć małe mieszkanie, a zużywać bardzo dużo wody i można mieć duże mieszkanie i zużywać bardzo mało wody.

    W przypadku rozliczania różnic wg udziałów to jest właśnie niesprawiedliwe i tu zaczyna się sponsoring jednych sąsiadów przez drugich, co tak bardzo nie podoba się autorowi.
  • pawelec47 27.06.16, 11:48
    wracam do tematu, bo zbliża się koniec I półrocza,w wielu wspólnotach okres rozliczeniowy.
    Jeżeli więc twierdzisz ,że na wodomierzu głównym nic się nie sumuje to mimo,że silisz się tutaj na występowanie w roli eksperta i recenzenta- nic nie rozumiesz.Bo przecież jest oczywiste,ze teoretycznie wskazanie wodomierza głównego jest sumą wskazań wszystkich wodomierzy cząstkowych. W praktyce między tymi wskazaniami występuje różnica czyli ten nieszczęsny uchyb. Nie wynika on wyłącznie jak twierdzisz wyłącznie z błędów wprowadzanych
    przez urządzenia pomiarowe.Jest to tylko jedna z przyczyn. Również sama metoda pomiaru często obarczona jest błędem wynikającym z niejednoczesnego odczytu wodomierzy /założenie ,ze wszystkie wodomierze są odczytane w tym samym punkcie czasu jest niemożliwe do realizacji bo na koniec roku oznacza odczyt wszystkich wodomierzy w sylwestra
    i to o północy łącznie z odczytem wodomierza głównego przez dostawcę wody.Każda godzina
    różnic w odczycie powoduje narastanie uchybu.O tym ,że koszty uchybu można doliczyć do kosztów utrzymania nieruchomości wspólnej potwierdził już wyrok SO w Świdnicy opisany w sąsiednim blizniaczym wątku /jeżeli w budynku wystąpiło zużycie wody na utrzymanie n.w./
    Zgadzam się też na rozliczanie uchybu proporcjonalnie do zużycia wody z wykorzystaniem
    wodomierzy cząstkowych jako podzielników kosztów.Jednak dostrzegam tu problem, jeżeli wspólnota liczy wiele lokali.Rozliczenie każdego trzeba wykonać oddzielnie, na piechotę co jest
    praco i czasochłonne.No i trzeba za to zapłacić. Przy niewielkiej wartości uchybu całą operację czyni to nieopłacalną lepiej więc wtedy rozliczać uchyb sumarycznie po prostu doliczając go do kosztów utrzymania nieruchomości wspólnej.
  • wp44 28.04.16, 09:10
    biotyt napisał:

    > ten kto zużywa więcej wody w ciągu roku, to płaci WIĘCEJ ! A to jest niesprawiedliwe.

    To jest sprawiedliwe. Ten, kto zużywa więcej wody, to płaci WIĘCEJ!

    Prosta sprawa: wyobraź sobie, że wg wskazań urządzeń pomiarowych Ty zużyłeś 4 m3, sąsiad nr 1 zużył 3 m3, sąsiad nr 2 zużył 2 m3. Wasze wodomierze są tego samego typu, więc - zakładając pewne uproszczenia - błąd pomiarowy będzie podobny. Niech błąd pomiarowy wynosi -2 %, czyli urządzenia zaniżają wskazanie. Zatem, w rzeczywistości Ty zużyłeś 4,08 m3, sąsiad nr 1 zużył 3,06 m3, sąsiad nr 2 zużył 2,04 m3.

    Wynika z tego wprost, że Ty zużyłeś najwięcej i WIĘCEJ powinieneś dopłacić (za dodatkowe 0,08 m3), natomiast sąsiedzi zużyli mniej i powinni dopłacić MNIEJ (odpowiednio za dodatkowe 0,06 i 0,04 m3).

    Przestań proszę opowiadać dyrdymały o sponsorowaniu sąsiadów i niesprawiedliwości. A w ogóle, to dlaczego utworzyłeś dwa równoległe wątki w tym samym temacie?
  • biotyt 28.04.16, 15:55
    Oczywiście, dla ciebie są to dyrdymały, ale dla mnie nie. Jeżeli w mieszkaniach sąsiadów - rok co rok - wychodzi zużycie na łepka (w ciągu miesiąca) 1,50 m3 a w moim mieszkaniu zużywa się na łepka 6,00 m3, to nie jest to normalne... Co do wątków to przepraszam !
  • wp44 29.04.16, 00:54
    Może i "dyrdymały" to nie jest zbyt eleganckie słowo, ale za to oddające sedno sprawy. Jeśli ktoś zużywa więcej wody i dopłaca więcej z tytułu uchybów spowodowanych błędami pomiaru, to nie należy tego nazywać niesprawiedliwością, a tym bardziej sponsorowaniem sąsiadów.

    Sądzę, że u Ciebie problemem nie jest samo dopłacanie, lecz jakieś nieprawidłowości, które niewątpliwie występują, skoro są tak duże różnice. To po prostu wymaga dokładnego sprawdzenia, a dyskusje na forum nic tu nie wniosą do sprawy.

    Aha, skoro już jesteśmy przy dobieraniu słów, to jak już musisz tak pisać, to najlepiej "łebka", a nie "łepka".
  • reni_78 14.08.16, 16:13
    Przepraszam, że ja tak między wódkę a zakąskę między biotytem a wp44...

    mogę wyjaśnić różnicę między 1,5 a 6 m3
    szybki prysznic, żeby się umyć - leżakowanie w wannie
    woda w kubku do mycia zębów - słuchanie szumu wody przy myciu zębów
    pranie przy pełnym wsadzie - codziennie pranie tego co się z siebie ściągnęło
    pranie pościeli/firanek raz na miesiąc - pranie pościeli/firanek co tydzień
    przypalone garnki się moczą - przypalone garnki skrobie się pod bieżącą wodą
    mycie naczyń w 'salaterce' - mycie naczyń pod bieżącą wodą
    spłukiwanie toalety połową zbiornika - spłukiwanie każdego śmiecia pełnym zbiornikiem
    i tak codziennie...
    zbierze się i większa różnica

    --
    oddzielajmy ludzi od problemów
  • lisia312 21.08.16, 20:41
    Pod warunkiem, że uchyb związany jest TYLKO z błędem pomiaru ( 12%? chyba niemożliwe)
    Jeżeli związany jest z np. kradzieżą, to czemu ktoś, kto zużywa więcej wody ( płaci większe rachunki) ma sponsorować bardziej niż inni złodzieja?
    Wg mnie najbezpieczniej byłoby rozliczać uchyb do np. 8%-10% zużyciem, powyżej udziałami?
  • biotyt 29.04.16, 12:09
    Jeżeli chodzi o dobieranie słów to językoznawcy wspaniałomyślnie zezwalają na podwójną pisownię łebek albo ? rzadziej ? łepek. Znasz takie porzekadło: "kocioł garnkowi przygania a sam smoli "... :-)
  • wp44 29.04.16, 21:55
    rozumiem, że ten łepek, to ty (sponsor) i twój sąsiad (sponsorowany)?
  • biotyt 30.04.16, 06:12
    Nic nie rozumiesz. Mój sąsiad to nie "łepek", tylko... "uchyb" :-)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.