Dodaj do ulubionych

Audyty dla Wspólnot

02.10.13, 17:54
Czy ktoś z Państwa miał okazję współpracować z www.audyt-wspolnoty.pl (Stowarzyszeniem "Nowoczesna Wspólnota Mieszkaniowa") oferującym usługi kontroli zarządzania i audyty dla Wspólnot?
Edytor zaawansowany
  • xxxll 02.10.13, 19:58
    > Czy ktoś z Państwa miał okazję współpracować .... oferującym
    > usługi kontroli zarządzania i audyty dla Wspólnot?


    A po co komu taki audyt? Od kontroli jest właściciel lokalu ...
    chcesz kontrolować właścicielei lokali tym audytem ?


    --
    ----------------------------------------------------------------
    Zarządzanie - to sztuka bądź praktyka, rozumnego stosowania środków dla osiągnięcia wyznaczonych celów -(Henri Fayol).
    www.sn.pl/orzecznictwo/index.html wyroki sądowe - www.ebos.pl/
  • haneczka_wm 02.10.13, 22:56
    xxxll napisał:
    > A po co komu taki audyt? Od kontroli jest właściciel lokalu ...
    > chcesz kontrolować właścicielei lokali tym audytem ?

    Po co ten protest? :)
    To naprawdę nic złego, że wspólnota chce potwierdzić prawidłowość prowadzonej gospodarki finansowej w sposób wiarygodny, przez osoby z zewnątrz i kompetentne w temacie.
    Równie dobrze może powołać spośród chętnych właścicieli komisję rewizyjną, która sprawdzi dokumenty finansowe i złoży właścicielom w tym zakresie niezależny raport/sprawozdanie.
    Myślę, że to jest jak najbardziej właściwa droga dla utrzymania dobrych klimatów i relacji wśród właścicieli we WM. Zyskują pewność, o ile jest wszystko w porządku, co do jawności i prawidłowości w zakresie zarządzania.
    Niepewność czasem boli i uwiera, a wątpliwości zatruwają życie.
  • andyp69 03.10.13, 11:09
    Zdecydowanie zgadzam się z "haneczka_wm".
    Jestem w zarządzie wspólnoty, ale mamy obiekcje i zastrzerzenia dotyczące pracy naszego lokalnego administratora. Niby z pozoru wszystko gra, a jak przyjrzeć się bliżej to sfera finansowa zupełnie nie jest monitorowana. Umowy z dostawcami zawarte kilka lat temu nie drgnęły jeśli chodzi o stawki i ceny, tymczasem rynek ewoluuje. Niestety nie mamy wiedzy co do poziomu rynkowego pewnych stawek, ale też i czasu na analizowanie tych spraw. Byłoby znakomicie wyręczyć się profesjonalistami w tej dziedzinie, przy okazji skontrolować poczynania administaratora...
    Jasne, że takie zlecenie rodzi to koszty, ale kto wie czy nie będą one niższe, niż stwierdzone w kontroli ew. "nadpłaty" dla podwykonawców (?)
  • lesher 03.10.13, 11:40
    Andy - to fundamentalne pytanie.

    Co Ty robisz w tym zarządzie???
    Nadzór nad administratorem/ firmami zewnętrznymi to Twój psi obowiązek - to Ty powinieneś robić "na bieżąco" taki "audyt"!!!
    Jeżeli masz zastrzeżenia dotyczące pracy administratora, to co zrobiłeś żeby rozwiać swoje wątpliwości, tudzież znaleźć innego, bardziej kompetentnego administratora!!??

    Przecież podpisujesz chociażby sprawozdania finansowe za kolejne lata!

    W sytuacji którą opisujesz nie ma sensu płacić za zewnętrzny audyt tylko właściciele powinni się zebrać i powołać kompetentny zarząd!
  • haneczka_wm 03.10.13, 13:19
    lesher napisał:
    > Nadzór nad administratorem/ firmami zewnętrznymi to Twój psi obowiązek - to Ty
    > powinieneś robić "na bieżąco" taki "audyt"!!!

    Nadzór nie jest nigdy tym samym, w zakresie czynności, co wykonywanie samodzielnie obowiązków zleconych administratorowi, za które wspólnota płaci mu określone pieniądze.
    Przy takim "psim obowiązku" dla zarządu bez sensu byłoby zatrudnianie administratora. Po co dwa zespoły (zarządu i administratora) mają robić to samo, a praca ma się dublować?

    lesher napisał:
    > Przecież podpisujesz chociażby sprawozdania finansowe za kolejne lata!

    I tu się bardzo mylisz.
    Pod sprawozdaniem podpisuje się osoba, która go sporządziła - w tym przypadku administrator, który zazwyczaj (zgodnie z zawartą z nim umową) prowadzi ewidencję pozaksięgową lub księgową wszystkich zdarzeń finansowych NW, rozlicza indywidualnie właścicieli lokali oraz wspólnotę.
    Zarząd wspólnoty popisuje się pod sprawozdaniem w aspekcie zatwierdzenia go (przyjęcia po sprawdzeniu) do przekazania właścicielom lokali.

    lesher napisał:
    > W sytuacji którą opisujesz nie ma sensu płacić za zewnętrzny audyt tylko właści
    > ciele powinni się zebrać i powołać kompetentny zarząd!

    Chyba żartujesz... :)
    Jeśli są wątpliwości to należy je wyjaśnić w sposób, który pozwoli ich się pozbyć i uzdrowi atmosferę we wspólnocie oraz wykaże rodzaj błędów i nieprawidłowości w tym sprawozdaniu w odniesieniu do konkretnych danych np. podwójnie ewidencjonowane faktury, wprowadzanie kosztów, których tak naprawdę nie było, albo dotyczą nie tej NW, albo płacenie pieniędzmi wspólnoty rachunków innej wspólnoty, wypłata pieniędzy z konta WM bez żadnego uzasadnienia i podstawy itd.
    Kompetentny zarząd nie jest od wykonywania pracy administratora, a jedynie go nadzoruje. Oznacza to, że jeśli ów administrator ma odrobinę swobody i samodzielności w wykonywaniu operacji finansowych to może (powiedzmy to oględnie) po prostu się pomylić.
  • andyp69 03.10.13, 13:24
    Brawo. Zgadzam się całkowicie!
  • haneczka_wm 03.10.13, 23:19
    andyp69 napisał(a):
    > Brawo. Zgadzam się całkowicie!

    Dygam wdzięcznie. :)
  • lesher 03.10.13, 15:57
    > Nadzór nie jest nigdy tym samym, w zakresie czynności, co wykonywanie samodziel
    > nie obowiązków zleconych administratorowi, za które wspólnota płaci mu określon
    > e pieniądze.
    > Przy takim "psim obowiązku" dla zarządu bez sensu byłoby zatrudnianie administr
    > atora. Po co dwa zespoły (zarządu i administratora) mają robić to samo, a praca
    > ma się dublować?


    Ależ oczywiście że tak. Dlatego nikt nie wymaga, aby zarząd prowadził księgowość równolegle do administratora - byłoby to bez sensu.
    Natomiast zarząd powinien kontrolować administratora - chodzi o wyrywkowe sprawdzanie poprawności księgowań, dekretacji, dokumentów źródłowych stanowiących podstawę zapisów, itd.
    Zarząd powinien być takim odpowiednikiem rady nadzorczej ze spółek kapitałowych (ciekawostka - ustawa o własności lokali z 1934 roku przewidywała istnienie we wspólnocie (a właściwie w nieruchomości wspólnej, bo wspólnota jako podmiot nie był wtedy przewidziany) komisji rewizyjnej, zajmującej się m.in badaniem sprawozdania rocznego).

    > Pod sprawozdaniem podpisuje się osoba, która go sporządziła - w tym przy
    > padku administrator, który zazwyczaj (zgodnie z zawartą z nim umową) prowadzi e
    > widencję pozaksięgową lub księgową wszystkich zdarzeń finansowych NW, rozlicza
    > indywidualnie właścicieli lokali oraz wspólnotę.
    > Zarząd wspólnoty popisuje się pod sprawozdaniem w aspekcie zatwierdzenia go[
    >
    (przyjęcia po sprawdzeniu) do przekazania właścicielom lokali.

    Nic bardziej błędnego - to zarząd podpisuje się jako organ prowadzący ewidencję pozaksięgową kosztów i sporządzający (składający) sprawozdanie finansowe, co wynika wprost z art. 30 ust. 1 pkt 2 oraz art. 29 ust. 1 uowl. To komu "podzleca" to zadanie to inna sprawa, ale za sprawozdanie zawsze odpowiada zarząd (a później ewentualnie dochodzi roszczeń od firmy zarządzającej która faktycznie prowadzi księgi/sporządza sprawozdanie).

    > Kompetentny zarząd nie jest od wykonywania pracy administratora, a jedynie go n
    > adzoruje. Oznacza to, że jeśli ów administrator ma odrobinę swobody i samodziel
    > ności w wykonywaniu operacji finansowych to może (powiedzmy to oględnie) po pro
    > stu się pomylić.

    Przepraszam bardzo, ale co to oznacza "nadzoruje"?
    Łyka wszystko co podrzuci zarządca niczym pelikan i podpisuje co mu tylko administrator podstawi, wierząc w pełni w zapewnienia że "wszystko jest dobrze"?
    Na czym ten nadzór ma w takim razie polegać?
  • haneczka_wm 08.10.13, 22:44
    lesher napisał:
    > Natomiast zarząd powinien kontrolować administratora - chodzi o wyrywkowe spraw
    > dzanie poprawności księgowań, dekretacji, dokumentów źródłowych stanowiących po
    > dstawę zapisów, itd.

    W takim razie, proszę przybliżyć w jaki sposób, powinno wyglądać sumienne kontrolowanie administratora, by mieć pewność, iż całe sporządzone przez niego sprawozdanie nie zawiera żadnych błędów.
    Wyrywkowe kontrole zawsze obarczone są błędem w odniesieniu do pewności za całokształt.

    lesher napisał:
    > (ciekawostka - ustawa o własności lokali z 1934 roku przewidywała istnienie we
    > wspólnocie (a właściwie w nieruchomości wspólnej, bo wspólnota jako podmiot ni
    > e był wtedy przewidziany) komisji rewizyjnej, zajmującej się m.in badaniem spra
    > wozdania rocznego).

    Aaaaa... to nie byłoby całkiem złe rozwiązanie, gdyby wynikało z istniejących uwarunkowań prawnych. Tylko, że.... taka komisja rewizyjna musiałby składać się z ludzi kompetentnych w temacie.
    W mojej wspólnocie ostatnio powoływano komisję rewizyjną na wniosek zacietrzewionej opozycji, która poddała swoje kandydatury, jako członków tejże komisji, pod głosowanie.
    Najzabawniejsze było to, że jeden z przyszłych członków niedoszłej komisji rewizyjnej przybył potem do siedziby zarządu z zapytaniem, czym się ta komisja właściwie ma zajmować.
    Natomiast na zebraniu jeden z właścicieli usiłował przekonać pozostałych, iż powołana komisja rewizyjna we wspólnocie jest niezależna od nikogo, a tak naprawdę jest ponad wszystko i wszystkich oraz, że to zarząd ma jej słuchać i składać jej sprawozdania.
    Tak naprawdę przyszła, ale ciągle niedoszła komisja rewizyjna, dysponowała i nadal dysponuje jedynie czarnym kotem, do którego należałoby dokupić jeszcze szklaną kulę, by mogła wreszcie skutecznie podjąć swoją działalność. :)

    lesher napisał:
    > Nic bardziej błędnego - to zarząd podpisuje się jako organ prowadzący ewide
    > ncję pozaksięgową kosztów i sporządzający (składający) sprawozdanie finansowe,
    > co wynika wprost z art. 30 ust. 1 pkt 2 oraz art. 29 ust. 1 uowl
    . To komu "
    > podzleca" to zadanie to inna sprawa, ale za sprawozdanie zawsze odpowiada zarzą
    > d (a później ewentualnie dochodzi roszczeń od firmy zarządzającej która faktycz
    > nie prowadzi księgi/sporządza sprawozdanie).

    Zarząd jako organ wspólnoty podpisuje się pod sprawozdaniem w zakresie jego akceptacji do przedstawienia właścicielom. To nie zarząd, jeśli zlecił tę czynność administratorowi (na podstawie zawartej z nim umowy) jest bezpośrednio odpowiedzialny za jakość sprawozdania, bo... to nie on je faktycznie sporządza.
    Odpowiedzialność za sprawozdanie ponosi osoba, które je sporządziła w ramach swoich obowiązków i pobranego za to wynagrodzenia. I ta osoba ma obowiązek się pod nim podpisać, jako osoba sporządzająca.
    Odpowiedzialność zarządu za sprawozdanie finansowe polega na dopilnowaniu by administrator wywiązał się z tego obowiązku, na podstawie zawartej z nim umowy. Odpowiedzialność zarządu wynika tutaj jedynie z obowiązku wyegzekwowania warunków umowy i obowiązku dopilnowania by wszyscy właściciele otrzymali takie sprawozdanie.
    Natomiast sprawozdanie z zarządu (nie samo sprawozdanie finansowe!) zarząd sporządza samodzielnie, na piśmie, pod nim się podpisując, a na zebraniu przedstawia je właścicielom lokali.

    lesher napisał:
    > Przepraszam bardzo, ale co to oznacza "nadzoruje"?
    > Łyka wszystko co podrzuci zarządca niczym pelikan i podpisuje co mu tylko admin
    > istrator podstawi, wierząc w pełni w zapewnienia że "wszystko jest dobrze"?
    > Na czym ten nadzór ma w takim razie polegać?

    Nadzór polega na doglądaniu prawidłowości wykonywanych czynności, zgodnie z zawartą umową z administratorem, ale nie na powielaniu jego pracy.
    Zarząd nie musi i nigdy nie powinien łykać wszystkiego, co administrator podsuwa mu pod nos, ale... wszystko jest kwestią wzajemnego zaufania - zależnie od tego, z kim się współpracuje.
    Prawda jest jednak taka, że warto monitorować wszystkie wydatki oraz przychody by zestawić je z tymi w sprawozdaniu. A mając dane z kont bankowych, zobowiązania i należności można już spokojnie sprawdzić prawidłowość wyliczeń.
    Każdemu zarządowi trudno będzie sprawdzić cokolwiek, jeśli nie będzie na bieżąco pracował z administratorem, a przede wszystkim, jeśli pozostawi mu zbyt dużo swobody w działaniu.
  • lesher 12.10.13, 09:56
    > W takim razie, proszę przybliżyć w jaki sposób, powinno wyglądać sumienn
    > e kontrolowanie administratora, by mieć pewność, iż całe sporządzone przez nieg
    > o sprawozdanie nie zawiera żadnych błędów.
    Nigdy nie będzie miało się PEWNOŚCI. Nawet audytorzy badający sprawozdania finansowe spółek giełdowych dokonują kontroli metodą wyrywkową (10% dokumentów źródłowych, w przypadku dużych podmiotów jeszcze mniej).
    Najważniejsze jest sprawdzenie zasad księgowania (dekretowania operacji), obrotów i sald kont, oraz "bilansowania się" zapisów księgowych z gotówką na koncie.
    Wspólnota ma jednak prostą księgowość (czy tam ewidencję pozaksięgową kosztów), więc nawet ktoś kto ma mgliste pojęcie o rachunkowości powinien sobie poradzić.

    > Zarząd jako organ wspólnoty podpisuje się pod sprawozdaniem w zakresie jego akc
    > eptacji do przedstawienia właścicielom.
    Nie Haneczko. Zarząd podpisuje się jako sporządzający sprawozdanie finansowe, i to zarząd w pierwszej kolejności za nie odpowiada (nawet jeżeli błędy popełniła księgowa). Owszem - może (a nawet powinien) później dochodzić roszczeń od księgowej, ale "na pierwszy ogień" idzie on sam.
    Księgowa, administrator, firma sprzątająca - to wszystko tylko "podwykonawcy".

    > wszystko jest kwestią wzajemnego zaufania - zależnie od te
    > go, z kim się współpracuje.
    W prowadzeniu cudzych spraw (a członek zarządu prowadzi de facto sprawy wszystkich właścicieli we wspólnocie związane z należącą do nich nieruchomością wspólną) obowiązuje zasada ograniczonego zaufania.
    Większość przekrętów (akurat nie piszę teraz o wspólnotach) wynika właśnie z nadmiernego zaufania i braku kontroli - ile było takich przypadków (nawet w banku!!!) kiedy księgowa uzyskawszy pełne zaufanie właściciela firmy wyprowadzała kasę.

    > Prawda jest jednak taka, że warto monitorować wszystkie wydatki oraz przychody
    > by zestawić je z tymi w sprawozdaniu. A mając dane z kont bankowych, zobowiązan
    > ia i należności można już spokojnie sprawdzić prawidłowość wyliczeń.
    > Każdemu zarządowi trudno będzie sprawdzić cokolwiek, jeśli nie będzie na bieżą
    > co pracował z administratorem, a przede wszystkim, jeśli pozostawi mu zbyt dużo
    > swobody w działaniu.
    I tu pełna zgodność.
    Powiedziałby może, że nie tyle pozostawianie zbyt dużo swobody, ile kontrola jego działania, zainteresowanie nimi (i efektami tego działania) i rozumienie "co się dzieje".
    Zawsze powtarzam, że zarząd powinien być tak zorientowany w sprawach wspólnoty, że gdyby administrator z dnia na dzień bez ostrzeżenia zniknął, to zarząd powinien być w stanie płynnie przejąć jego obowiązki i samodzielnie je wykonywać - może gorzej niż administrator, ale jednak.
  • xxxll 03.10.13, 19:19
    haneczka_wm napisała:

    > > Przecież podpisujesz chociażby sprawozdania finansowe za kolejne lata!
    >
    > I tu się bardzo mylisz.
    > Pod sprawozdaniem podpisuje się osoba, która go sporządziła - w tym przy
    > padku administrator, który zazwyczaj (zgodnie z zawartą z nim umową) prowadzi e
    > widencję pozaksięgową lub księgową wszystkich zdarzeń finansowych NW, rozlicza
    > indywidualnie właścicieli lokali oraz wspólnotę.


    Nic podobnego , sprawozdanie finansowe podpisuje Zarząd wspólnoty bo to on składa sprawozdanie z działalności zarządu NW, a nie administrator, który jest pracownikiem wspólnoty , Ten pogląd potwierdziły Sądy w licznych orzeczeniach



    Nie podpisane sprawozdanie przez Zarząd jest tylko projektem, a nie dokumentem WM .




    --
    ----------------------------------------------------------------
    Zarządzanie - to sztuka bądź praktyka, rozumnego stosowania środków dla osiągnięcia wyznaczonych celów -(Henri Fayol).
    www.sn.pl/orzecznictwo/index.html wyroki sądowe - www.ebos.pl/
  • andyp69 03.10.13, 13:22
    Widzę, że kolega lesher wie więcej i jest najmądrzejszy.
    Szkoda, że nie interesują mnie tego typu uwagi bo nie po to zamieściłem ten wątek.
    Proponuję na przyszłość - nauczyć się czytać, a tzw fundamentalne pytania zatrzymać dla siebie bo nikt tu o nie nie prosi.

  • mire_k56 03.10.13, 15:05
    A ja widzę ,że kolega lesher jest o wiele mądrzejszy od Haneczki i andyp69.
    Zarząd właścicielski ,który wyręcza się w swoich zadaniach innymi i to za pieniądze WM jest nic nie wart. A kto skontroluje tego Audytora? Nadaudytor? Jestem ciekaw ile we WM Haneczki kosztuje ta przyjemność? I jak jest wybierany? W referendum?
  • lesher 03.10.13, 15:59
    Nie - zamieścił Pan ten spam po to żeby naciągać ludzi i ściągać dodatkową kasę za to co normalny zarząd powinien sam robić (albo podać się do dymisji, jeżeli uważa że nie jest dostatecznie kompetentny w tym zakresie).

    > Proponuję na przyszłość - nauczyć się czytać, a tzw fundamentalne pytania zatrz
    > ymać dla siebie bo nikt tu o nie nie prosi.

    No tak, nie ma nic gorszego niż wprowadzać dysonans poznawczy :-)
  • xxxll 03.10.13, 19:24
    andyp69 napisał(a):

    > Widzę, że kolega lesher wie więcej i jest najmądrzejszy.

    Bo jest ... przynajmniej od ciebie

    Masz jeden problem, czytasz to co ci odpowiada jest populistyczne ...
    Ręce ciebie swędzą wydać ot tak 5000 zł tylko po to aby mieć 20 kartek bełkotu ////


    --
    ----------------------------------------------------------------
    Zarządzanie - to sztuka bądź praktyka, rozumnego stosowania środków dla osiągnięcia wyznaczonych celów -(Henri Fayol).
    www.sn.pl/orzecznictwo/index.html wyroki sądowe - www.ebos.pl/
  • xxxll 03.10.13, 19:10
    haneczka_wm napisała:

    > Po co ten protest? :)

    Bo nadgorliwośc jest gorsza od faszyzmu zwłaszcza we wspólnocie


    > To naprawdę nic złego, że wspólnota chce potwierdzić prawidłowość prowadzonej
    > gospodarki finansowej w sposób wiarygodny, przez osoby z zewnątrz i kompetentne
    > w temacie.


    Kompetentne ... :):):)
    a niby w oparciu o jakie zasady ma sprawdzać pozaksięgową ewidencje kosztów zarządu nieruchomością wspólną, zaliczek uiszczanych na pokrycie tych kosztów, a także rozliczeń z innych tytułów na rzecz nieruchomości wspólnej.?

    > Równie dobrze może powołać spośród chętnych właścicieli komisję rewizyjną,

    A co ten pozaustawowy podmiot ma do szukania we wspólnocie ? ,
    ja jako właściciel lokalu mogę mieć odmienne zdanie niż ten twór, który składać się będzie najprawdopodobniej z osób przeciwnych temu składowi Zarządu który będzie kontrolowany....

    To jest niezdolne z art. 27 UoWL .

    > Myślę, że to jest jak najbardziej właściwa droga dla utrzymania dobrych
    > klimatów i relacji wśród właścicieli we WM.


    Dobrze, że tylko myślisz ... to dopiero będzie zarzewiem niesnasek , pomówień , bo wyobraźnia zaczyna działać na oszołomów ...

    > Zyskują pewność, o ile jest wszystko w porządku,
    > co do jawności i prawidłowości w zakresie zarządzania.
    > Niepewność czasem boli i uwiera, a wątpliwości zatruwają życie.


    I znowu te uwarunkowania ... do tego służy sprawozdawczość , którą każdy właściciel ma obowiązek sprawdzić samoistnie ...

    Mieszanie w życiu wspólnot jak rak przenosi się ze spółdzielczości mieszkaniowej, zrycia urzędniczego , bo im większy zamęt tym , tym mniej przejrzysta jest działalność wspólnoty



    --
    ----------------------------------------------------------------
    Zarządzanie - to sztuka bądź praktyka, rozumnego stosowania środków dla osiągnięcia wyznaczonych celów -(Henri Fayol).
    www.sn.pl/orzecznictwo/index.html wyroki sądowe - www.ebos.pl/
  • wspolnotawarszawa 03.10.13, 21:03
    Popieram taki audyt wspólnoty jeśli ma prowadzić do korzyści finansowych właścicieli. Zapoznałem się z treścią strony www.audyt-wspolnoty.pl i ktoś całkiem sensownie tam pisze. Nie jest to bełkot znany z wielu stron o wspólnotach. Konkret i tyle!

    Wolicie wpisać do planu gospodarczego na dany rok kwotę "jak za zboże": 140 tys. zł - np. za oświetlenia korytarzy, czy wolicie zapłacić 2 tys. zł za audyt który wykaże iż remont oświetlenia powinien kosztować 45 tys. zł???

    Nie każdy administrator jest uczciwy, i nie każdy zarząd wspólnoty ma czas na pilnowanie "takich pierdół". Bo w praktyce zarząd działa społecznie i podpisuje każdy papier, nawet durne rekomendacje dla zarządcy. ....
    i potem w sieci widzimy: tę samą treść rekomendacji dla zarządcy - od kilu wspólnot (zarządów). Żenada.

  • xxxll 04.10.13, 17:18
    wspolnotawarszawa napisał(a):

    > Popieram taki audyt wspólnoty jeśli ma prowadzić
    > do korzyści finansowych właścicieli.


    a tak konkretnie jakie to korzyści ja profesjonalista budowlany mam mieć .
    tak tylko może napisać urzędas mający zielone pojecie o robotach budowlanych

    > Wolicie wpisać do planu gospodarczego na dany rok kwotę "jak za zboże":
    > 140 tys. zł - np. za oświetlenia korytarzy, czy wolicie zapłacić 2 tys. zł za audyt
    > który wykaże iż remont oświetlenia powinien kosztować 45 tys. zł???


    na czym to opierasz? na audycie ?, a o kosztorysie inwestorskim ty słyszałeś , bo takie się wykonuje w prawidłowo działających wspólnotach , gdy planowa robota przekracza 10.000 zł.

    > Nie każdy administrator jest uczciwy, i nie każdy zarząd wspólnoty ma czas
    > na pilnowanie
    "takich pierdół". Bo w praktyce zarząd działa społecznie i podpisuje
    > każdy papier, nawet durne rekomendacje dla zarządcy. ....


    To takich figurantów nie trzyma się na stołkach ...:)
    To każdy właściciel lokalu wie ...





    --
    ----------------------------------------------------------------
    Zarządzanie - to sztuka bądź praktyka, rozumnego stosowania środków dla osiągnięcia wyznaczonych celów -(Henri Fayol).
    www.sn.pl/orzecznictwo/index.html wyroki sądowe - www.ebos.pl/
  • andyp69 04.10.13, 19:48
    xxxll napisał:

    > wspolnotawarszawa napisał(a):
    >
    > > Popieram taki audyt wspólnoty jeśli ma prowadzić
    > > do korzyści finansowych właścicieli.

    >
    > a tak konkretnie jakie to korzyści ja profesjonalista budowlany mam mieć .
    > tak tylko może napisać urzędas mający zielone pojecie o robotach budowlanych

    Ty - NIC! Jeśli jesteś budowlańcem, a nie właścicielem to rób swoje w cenie rynkowej i nie oczekuj dodatkowych korzyści...
    >
    > > Wolicie wpisać do planu gospodarczego na dany rok kwotę "jak za zboże"
    > :
    > > 140 tys. zł - np. za oświetlenia korytarzy, czy wolicie zapłacić 2 tys. z
    > ł za audyt
    > > który wykaże iż remont oświetlenia powinien kosztować 45 tys. zł???

    >
    > na czym to opierasz? na audycie ?, a o kosztorysie inwestorskim ty słys
    > załeś , bo takie się wykonuje w prawidłowo działających wspólnotach , gdy plano
    > wa robota przekracza 10.000 zł.

    Najprawdopodobnie kolega nie rozumie o czym mowa :).
    >
    > > Nie każdy administrator jest uczciwy, i nie każdy zarząd wspólnoty
    > ma czas
    > > na pilnowanie
    "takich pierdół". Bo w praktyce zarząd działa społeczni
    > e i podpisuje
    > > każdy papier, nawet durne rekomendacje dla zarządcy. ....

    >
    > To takich figurantów nie trzyma się na stołkach ...:)
    > To każdy właściciel lokalu wie ...

    Ojoj!!!! A jak te stołki są opłacane? - to też każdy wie, a Pan już w szczególności!

    To mam pytanie - skoro każdy "wiesza psy" na Zarządach, mądraluje się co ONI powinni i
    czego się od NICH oczekuje, to niech najpierw się zastanowi - ile ze swojej kieszeni im zapłacił skoro ma takie wymagania! Niech też przyzna dlaczego to SAM nie jest na tyle MĄDRY i nie haruje społecznie dla swojej wspólnoty tylko woli wyręczać się innymi i jeszcze czepiać?
  • xxxll 12.10.13, 20:31
    andyp69 napisał(a):

    > Najprawdopodobnie kolega nie rozumie o czym mowa :).

    Ależ wiem , bo sam jestem od 15 lat członkiem wspólnoty i członkiem Zarzadu , społecznym ...

    Tacy jak ja, są na wymarciu że za friko - społecznie chce ciągnąc ten kierat ... jeszcze trochę, a nikt nie będzie chciał tego robić za friko ( choć będzie robił tyle samo co ja, a może nawet mniej ) ... wejdzie młode pokolenie dla którego liczy się TYLKO KASA, a odpowiedzialności nie istnieje ... przecież każdemu wolno się pomylić , ma prawo na czymś się nie znać, ale stanowczo podejmuje decyzje ... :) taka jest prawda życiowa ...

    > czego się od NICH oczekuje, to niech najpierw się zastanowi - ile ze swojej
    > kieszeni im zapłacił skoro ma takie wymagania! Niech też przyzna dlaczego
    > to SAM nie jest na tyle MĄDRY i nie haruje społecznie dla swojej wspólnoty

    > tylko woli wyręczać się innymi i jeszcze czepiać?


    Dobre pytanie , ale nie do mnie ... ja też "haruję" społecznie...


    --
    ----------------------------------------------------------------
    Zarządzanie - to sztuka bądź praktyka, rozumnego stosowania środków dla osiągnięcia wyznaczonych celów -(Henri Fayol).
    www.sn.pl/orzecznictwo/index.html wyroki sądowe - www.ebos.pl/
  • martinsobczak90 16.07.18, 14:24
    Z rozliczeniami poradziłem sobie w taki sposób, że je zleciłem na zewnątrz, dokładnie marka  CRWM  ma taką ofertę w Krakowie, że prowadzi księgowość dla wspólnot. Mają doświadczenie w tej kwestii, robią audyty nie tylko od strony finansowej ale też technicznej budynków wspólnotowych nie od dziś.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.