Dodaj do ulubionych

zimowanie pelargonii

17.09.09, 15:04
co prawda do zimy jeszcze troche ale chciałam się dowiedziec w jaki sposób
zimujecie pelargonie. Kiedy najlepiej je schowac (jeżeli jest taka
potrzeba)intuicja mi podpowiada ze trzeba je ściąć i schować w chłodne miejsce
ale widne czy ciemne? czy je wtedy podlewać? no i kiedy je ponownie wystawić
wiosną? czy jest szansa ze znowu zakwitną tak obficie w przyszłym roku?
Edytor zaawansowany
  • 18.09.09, 11:09
    Nie będę się specjalnie wymądrzać, ale z doświadczeń znajomych wynika, że nie
    warto się bawić w zimowanie, chyba że się ma chłodną szklarnię, a i tak nie są w
    następnym roku takie ładne. Chłodno i jasno powinny ponoć mieć, generalnie, i
    skromniutkie podlewanie, ot tak, żeby ziemia nie skamieniała.

    A wystawić, jak to pelargonie, po zimnej Zośce.
    --
    Kania jest jak ja, tego się nie zapomina
  • 18.09.09, 14:41
    i tesciowa i tata zawsze zimuja pelargonie. tata, na schodach na strych,
    tesciowa w nieogrzewanym ganku. wiec nie maja bardzo zimno ale dosc chlodno i
    swiatlo tylko dzienne. i mniej podlewaja.
    tylko ze nie wystawiaja co roku tych kwiatkow a rozsadzaja na wiosne i wsadzaja
    do skrzynek mlode roslinki. i co roku super kwitna. a ja w tym roku mam pierwsze
    swoje (od tesciowej) i kwitna jak szalone. i zamierzam czesc wyniesc na zime do
    piwnicy. a takie co mam kradzione w lecie z roznych parkow po kilka listkow jak
    nie beda przeszkadzaly sasiadom wyladuja na klatce schodowej - na razie sa takie
    male ze mysle ze zbyt duze do wiosny nie urosna.
  • 18.09.09, 19:03
    Kiedyś pelargonie zimowałam, ale ze względu na brak miejsca dałam sobie na
    spokój. Obcinałam je, podlewałam bardzo umiarkowanie, na wiosnę, z tego, co
    świeże urosło, robiłam zupełnie nowe sadzonki. Kwitły ładnie, ale zabawy z tym
    co niemiara.
  • 19.09.09, 16:54
    Biblia, czyli "Rok na działce", powiada zaprawdę tak:

    Pelargonie [...] przenieść do pomieszczenia zabezpieczonego od mrozu. Ziemia nie
    powinna być zbyt żyzna, aby nie powodować intensywnego wzrostu w okresie zimy.
    Rośliny czyści się z zaschniętych liści i kwiatostanów. Pomieszczenie do
    przechowywania roślin matecznych pelargonii powinno być widne, gdyż pelargonie
    nie zapadają w wyraźny stan spoczynku. Optymalna temperatura wynosi 6-8 st. C. W
    takich warunkach wzrost jest silnie zahamowany i młode pędy nie wybiegają przy
    niedostatku światła.
    --
    Kania jest jak ja, tego się nie zapomina
  • 20.09.09, 11:08
    Tegoroczne rośliny jeśli przetrzymuję, to tylko dla nowych sadzonek.
    Jest z tym trochę zachodu ale jaka radość, że ma się swoje
    własnoręcznie wyhodowane kwiaty. Znowu spróbuję.
  • 21.09.09, 21:03
    Ja się w to nie bawię od pewnego czasu.Czytałam gdzieś, że nowe odmiany
    rozmnażane są jakąś metodą in vitro i tak ,zaprogramowane' genetycznie, że
    ładnie kwitną tylko w pierwszym sezonie, w następnym nawet jak uda się
    przezimować o wiele słabiej i atakują je choroby.Wkurzają mnie cherlawe kwiaty,
    więc wolę mieć mniej, a co roku nowe.Kiedyś nawet pokusiłam się o zrobienie
    sadzonek, pięknie się ukorzeniły, ale już w grudniu zaczęły żółknąć i wylądowały
    w śmietniku.To nie są te odmiany, które hodowały nasze babcie i mamy i z roku na
    rok robiły sadzonki.
  • 22.09.09, 10:47
    a ja sie pobawie bo mam stare odmianysmile tesciowa je od dobrych 10lat rozmnaza i
    te ktore od niej dostalam kwitna jak szalone
  • 11.09.10, 19:55
    coż w tym jest... moje pięknie kwitnące kupione u ogrodnika na wiosnę przentowały się imponująco tylkjo do przekwitnięcia pierwszych kwiatów; każde następne były coraz matniejsze. W tej chwili jest to obraz nędzy i rozpaczy. Nawet jednego sezonu nie prztrwały, pomimo dbania, nawożenia, usuwania przekwitłych kwiatostanów itp.
    --
    -----

    www.youtube.com/watch?v=ukeRe0cyyv8
  • 22.11.10, 07:40
    toć aż to do pelargonii niepodobne! może za dużo wody i nawozu? bo one raczej z tych sukulentowatych...
    --
    www.nastrojowyogrod.com.pl/
  • 11.09.10, 11:28
    Odświeżam temat bo znowu jesień. Jeśli kogoś interesują szczegóły to zapraszam tutaj.
  • 11.09.10, 17:39
    Co zrobić z nowymi szczepkami już teraz? mam ich ogromne ilości, bo właśnie po tym jak ustała fala upałów , pelargonie zaczęły je wypuszczać jak szalone. Oberwałam około 30. Wstawiłam do słoików z wodą . Czy wypuszczą korzonki?
    --
    w646.wrzuta.pl/film/8tKCMMbu1ye/impreza_pod_palacem_prezydenckim

    Objaw przedawkowania Radia Maryja.
  • 12.09.10, 10:58
    ja ukorzeniałam od razu w doniczkach z ziemią, wydaje mi się, że w wodzie sadzonki zgniją, można zastosować też specjalne preparaty ukorzeniaczy, które pobudzają i przyspieszają ukorzenienie się sadzonek
  • 14.02.11, 16:29
    zobacz na mój blogger tam mam opisane 5 skutecznych metod na zimowanie ukochanych pelargonii
    misiu-wszystkooogrodnictwie .blogspot.com
  • 15.02.11, 13:09
    zobacz na mój blogger tam mam opisane 5 skutecznych metod na zimowanie ukochanych pelargonii Tekst linka
  • 16.02.11, 16:07
    ja mam już pełne donice nowych sadzonek, zaczynają pierwszy raz kwitnąc, więc obrywam pąki, aby przetrzymać ich do wiosny.
    --
    www.youtube.com/watch?v=n4dteFAGn6c&feature=related

    Apel wojskowysmile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.