14.10.06, 17:02
nie zapomnijcie kładąc płytki gresowe zaipregnować ich przed fugowaniem
zwłaszcza ciemniejszą fugą- o czym nie wiedział płytkarz kładący płytki w
mojej kuchni po które pojechałam 200 km bo miały być te a nie inne... :-(

kurwa! (czy tu wolno kląć??)
--
prowincjonalnie

dobrochnavzachariasz
Edytor zaawansowany
  • 14.10.06, 17:21
    Dobra! Zapamiętamy! ;-)
    A co do przekleństw- też bym chciała wiedzieć, czy wolno, bo nawet jeszcze nie
    zaczęłam budować, a wszystko się może zdarzyć...
    --
    Zenon 22.10.1998
    Witek 15.01.2001
    Emilka 26.03.2003
  • 14.10.06, 18:10
    no, nikt nie klnie tak pięknie jak budowlańcy ;-) więc moim zdaniem można ;-)
    --
    ----
    Nie nalezy pobierać odcisków palców od świni, która zna karate (by Gonzo)
  • 14.10.06, 21:47
    no to kurwa, kurwa, kurwa... po stokroć kurwa!

    Nic sobie z tą cholerną fugą nie radzi... kurwa beżowe płytki z maziajami
    brązowymi...
    --
    prowincjonalnie

    dobrochnavzachariasz
  • 14.10.06, 21:55
    nie nie nie gres polerowany ma taką właściwość że proces polerowania otwiera
    mikropory i wszystkie brudy ( fuga,tłuszcz, sok, no wszystko po prostu)
    wsiąkają w płytkę... to nie jest kwestia fugi... to kwestia właściwości fizyko-
    chemicznych płytek. Są jakieś specjalne preparaty do usuwania fugi... ale
    prawdę mówiąc wątpię w ich skuteczność :-(
    Kurde próbowałam całą płytkę pokryć tą fugą ale nie zmienia to równo koloru...
    --
    prowincjonalnie

    dobrochnavzachariasz
  • 14.10.06, 23:37
    kazałabym zwrócić za uszkodzone mienie - serio
    --
    Edzitowicz
  • 20.10.06, 18:37
    A właśnie chciałam szopa zaproponować. Ale ich jest kilka, tych preparatów
    Atlasa, może któryś zadziała?
  • 24.10.06, 21:41
    Pierwsze slysze o czyms takim, a pare lazienek juz wyplytkowalem i wyfugowalem.
    Gres jest bardzo malo nasiakliwym materialem i nie powinno cos takiego sie
    dziac. podobnie piewszy raz slysze o otwieraniu sie porow.

    Wydaje mi się, że problem moze być dwojaki: niskiej jakosci gres, lub nawet
    jakaś podróbka (sorry) lub źle dobrana fuga - też sorry.

    Czasem trzeba czytać instrukcje obsługi, a już na pewno nie można kupowac
    materiałow tanich i nie sprawdzonych.


    Pozdrawiam.
  • 25.10.06, 11:40
    w takim przypadku zalecam odrobinę lektury bo to że się z czymś nie spotkało
    nie świadczy o tymże to nie istnieje. Może lektura pomoże uniknąć tak
    przykrych "niespodzianek" jak w mojej kuchni...Uważam ze kto jak kto ale
    płytkarz powinien znać się na właściwościach materiału na którym pracuje. A jak
    jest niedouczony to choć korzystać z porad na opakowaniu, na którym jak wół
    jest napisane np: " przed użyciem fugi dokonać próby w niewidocznym miejscu" :-
    P. Pan płytkarz tłumaczył się w ten sam sposób, że się z czymś takim nie
    spotkał, ale dla mnie to żadne wytłumaczenie. Producenci gresu informują o tym
    ze należy go przed użytkowaniem ZAIMPREGNOWAC

    www.e-mieszkanie.pl/77_456.htm
    dom.gazeta.pl/Ladny-Dom/1,73936,2701902.html
    www.hgpolska.pl/php/porady.php#
    www.hgpolska.pl/php/porady.php#
    --
    prowincjonalnie

    wszystko wskazuje że jednak zachariasz
  • 25.10.06, 11:46
    wiesz jeszcze mi się tak nasuneło... może trochę zbyt impulsywnie zareagowałam
    w poprzednim poście ale nadal mam wkurw na płytkarza.

    "Wydaje mi się, że problem moze być dwojaki: niskiej jakosci gres, lub nawet
    > jakaś podróbka (sorry) lub źle dobrana fuga - też sorry. Czasem trzeba czytać
    instrukcje obsługi, a już na pewno nie można kupowac
    > materiałow tanich i nie sprawdzonych.

    " - nie chodzi o jakość gresu tylko o jego normalne właściwości ( które moim
    zdaniem płytkarz powinien znać skoro bierze za to kasę) I jestem wściekła na
    płytkarza właśnie przede wszystkim o to że nie przeczytał instrukcji.

    Ja wiedziałam że gres należy zaimpregnować... ale nie zdążyłam uczulić na to
    płytkarza. Jak wychodziłam to umawiałam się z nim że położy te płytki a
    zafugować przyjdzie w poniedziałek... ale się pospieszył i dupa.



    --
    prowincjonalnie

    wszystko wskazuje że jednak zachariasz
  • 26.10.06, 00:28
    Az sprawdzilem sugestie producenta.
    I tak firma Sichenia nic nie wspomina o impregnowaniu - bo i po co.
    Znalazlem takie cos
    dziennik.dziennikbudowy.pl/Ekspres.nsf/0/F0E12F253EF7922EC1256C2100303D92?OpenDocument&Start=1&Count=1000&ExpandView&View=n&Cat=np
    Nie widac zadnych zalet impregonawia.

    I jeszcze to
    forum.muratordom.pl/viewtopic.php?t=82915&view=next&sid=5f82de015f5d7848ee84c368773b2a90
    Zdaje mi sie, ze nie zostaly one wyczyszczone wodpowiednim momencie - zapoźno.

    Napisz lepiej jakiej produkcji masz te plytki.
  • 27.10.06, 14:52
    "Generalnie gres, ze względu na minimalną nasiąkliwość, nie powinien wymagać
    dodatkowego zabezpieczenia preparatem impregnującym.
    Praktyka pokazuje jednak, że ze względu na szorstką i porowatą powierzchnie (w
    przypadku gresów polerowanych związane to jest ze zjawiskiem otwarcia mikro
    porów w procesie szlifowania i polerowania powierzchni), często występują
    trudne do usunięcia zabrudzenia przy fugowaniu. Aby uniknąć problemów zalecamy
    przeprowadzenie próby poprzez nałożenie fugi na fragment płytki i sprawdzenie
    stopnia usuwalności zabrudzeń.
    W przypadku penetracji materiału w głąb płytki i problemów z usunięciem fugi
    zaleca się zachowanie szczególnej ostrożności przy fugowaniu. Dodatkowym
    zabezpieczeniem jest wtedy zastosowanie impregnacji."

    Dla mnie konieczność impregnacji, bąDŹ sprawdzenia chociażby czy fuga nie plami
    płytek wynka z podanego artykułu bezspornie.

    Skoro producent płytek zaleca je impregnować a producent fugi zaleca dokonać
    fugi a płytkarz się tych zaleceń nie stosuje bo nigdy wcześniej się z czymś
    takim nie spotkał to to jest dupa a nie płytkarz. Tyle w temacie.

    --
    prowincjonalnie

    wszystko wskazuje że jednak zachariasz
  • 29.10.06, 14:07
    no to ja juz nic nie rozumiem. Mam gres satynowany, niepolerowany, wiec chyba
    rownie nasiakliwy jak nie bardziej. Fakt, byl problem z doczyszczeniem z
    cementu, wosku od drewna, calego syfu dbowlanego, ale zeby od fugi?! Faktem
    jest, ze jak wyschnie, to doczysciec graniczy z cudem, bo zasycha na amen...
    Sprobuj produktow AKEMI- ja swoj gres wlasnie tym doczyscilam.
    --
    moja strona: www.mast.ms
  • 29.10.06, 15:00
    anhes ja mam gres w łazience i fugi firmy jakiejśtam, ale z tych lepszych i nic
    takiego mi się nie stało???? Co ty za gres masz? Fachowiec nic nie impregnował
  • 29.10.06, 15:01
    może mój płytkarz po prostu od razu wycierał fugi, czy wszelkie zabrudzenia?
  • 29.10.06, 15:02
    "Zdaje mi sie, ze nie zostaly one wyczyszczone wodpowiednim momencie - zapoźno."

    Mi też się tak zdaje.
  • 30.10.06, 16:45
    Spróbuj potraktować ten gres preparatem BOTACT R72 firmy Botament. Jest dość
    trudny do zdobycia, ale rewelacyjny. To czyścik do płytek, klinkieru i innych
    nieglazurowanych powierzchni. Ja miałam problem z klinkierem, był zachlapany
    resztkami zapraw rożnych. Nic nie pomagało, a Atlas tylko pogorszył sprawę.
    Botact jest swietny, wszystko zeszło. On "rozpuszcza" wszystko, co trzeba.
    Zapamiętaj nr R72, bo tych numerków jest pełno.
  • 11.10.17, 16:41
    Cześć jeśli chodzi o gres to ciężka sprawa gres nawet szkliwiony jest niestety jak gąbka, bardzo dobre do czyszczenia gresu są środki profesjonalne Szwajcarskiego producenta PRAMOL możesz je kupić w CleanMed
    Jednym z takich porządnych środków do gresu jest CERAPUR, bardzo dobrze sprawdza się też na kamieniach naturalnych granit marmur czy lastriko
    polecam



    --
    wojciech_1708

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.