Dodaj do ulubionych

Jaki wkład kominkowy polecacie?

15.07.11, 20:04
Zamówiliśmy kominek, ale wciąż nie możemy się zdecydować na wkład: czy ma być żeliwny czy szamotowy, czy jeszcze jakiś inny? Kominek ma służyć raczej funkcji rekreacyjnej, ewentualnie dogrzania pomieszczeń w chłodniejsze dni, żadnego płaszcza wodnego ani tego typu rozwiązań, będzie się w nim palić tylko raz na jakiś czas, wtedy powierzchnia do ogrzania wynosić będzie około 50 m. kw. Obudowa będzie w stylu nowoczesnym, więc myśleliśmy o takim wkładzie:

www.zimpex.pl/index.php?route=product/product&product_id=88
Szyba bezramkowa, na nóżkach, żeliwny. Martwi mnie tylko ten "sznurek" uszczelniający drzwiczki, gdzieś czytałam, że to kiepskie rozwiązanie. Ale z drugiej strony, początkowo mieliśmy wybrany szamotowy wkład Romotop taki:

www.romotop.com.pl/wklady-kominkowe/KV-661.htm

I już się też naczytałam, że ten szamot pęka przy byle stuknięciu polanem... więc sama nie wiem co myśleć, co wybrać...? Niby w szamotowych można osiągnąć wyższe temperatury i wtedy szyba tak się nie brudzi, czyści się prawie sama w takim efekcie jak pyroliza. Nie wiem czy to prawda? Czy ktoś może mi coś podpowiedzieć, pomóc?

Edytor zaawansowany
  • 04.12.11, 23:05
    Ja na Twoim miejscu zastanowiłabym się jeszcze nad kominkiem z płaszczem wodnym, to o wiele praktyczniejsze rozwiązanie. Zwłaszcza, jeżeli jest wkomponowany w system zintegrowanego ogrzewania, o którym mozesz przeczytać tu: makroterm.pl/produkty/zintegrowane-ogrzewanie
  • 05.12.11, 16:14
    Dobry wklad kominkowy kosztuje od 6 tys w górę. Celuj w firmy Northstar, Laudel, ostatecznie Hajduk. Z góry uprzedzam, że wkłady po 2 tys z Castoramy są prawie jak jednorazówki.
    --
    ''No właśnie Wy wydajecie się nie wiedzieć o czym mowa''
    by Zia 86.
  • 05.12.11, 22:09
    My akurat stawiamy kominek, tzn zdun i bardzo zachwala te castoramowe a rozmawialiśmy z kilkoma fachowcami i twierdzili tak samo. Kupilismy taki z niebieska szybą, niby samoczyszczącą (ciekawe) i zobaczymy. My też mamy rekreacyjny kominek i myslę, że taki w zupełności wystarczy. wszystko wyjdzie w praniu.
  • 06.12.11, 15:17
    Posta pisałam dawno temu, w lipcu, wkład już dawno kupiony, jeszcze inny niż podawałam linki ;) Ale nie z castoramy, firmy nie pamiętam, musiałabym zajrzeć w dokumenty.

    A za płaszcz wodny dziękuję, nie chcieliśmy sobie robić kotłowni w salonie, to ma być tylko i wyłącznie rekreacyjne palenie - i takie właśnie jest - raz na tydzień mniej więcej, jak dotąd :)
  • 06.12.11, 21:04
    Ha ha-jakbym siebie słyszała z ta kotłownią w salonie :D. Uzywam dokładnie tych samych argumentów jak ktoś mnie pyta, dlaczego nie robimy płaszcza wodnego.
  • 06.12.11, 21:53
    edziakrys napisała:

    > Ha ha-jakbym siebie słyszała z ta kotłownią w salonie :D. Uzywam dokładnie tych
    > samych argumentów jak ktoś mnie pyta, dlaczego nie robimy płaszcza wodnego.

    Edzia, bo taka jest prawda, mam znajomych, co latają wiecznie z tym drewnem do salonu i ja dziękuję :D:D
  • 04.02.13, 21:37
    edziakrys napisała:

    > Ha ha-jakbym siebie słyszała z ta kotłownią w salonie :D. Uzywam dokładnie tych
    > samych argumentów jak ktoś mnie pyta, dlaczego nie robimy płaszcza wodnego.



    A przecież tak na prawdę nie o to chodzi. Odkąd kominki zaczęły się pauperyzować i zdecydowana większość inwestorów nie wyobraża sobie domu bez kominka, ceny drewna kominkowego gwałtownie pną się w górę. 10 lat temu za kubik drewna trzeba było zapłacić 35 - 40 zł. Dziś cena w hipermarketach oscyluje w granicach 220 zł - 240 zł i bez przesady można powiedzieć, że jest to najdroższy materiał opałowy w Polsce. Drożeje szybciej niż prąd, gaz i benzyna, a jego wydajność cieplna jest znacznie niższa niż energia wytwarzane przez prąd i gaz. Żeby przez ok.5 godz. podtrzymywać wysoką temperaturę w kominku, musisz zużyć ok. 1/4 kubika drewna. Więc praktycznie kosztujący 240 zł kubik drewna nie starczy nawet na 7 dni "dogrzewania", jak pierdzielą w reklamach producenci. Nie jest też rzeczą obojętną, że wkłady kominkowe bardzo krótko akumulują ciepło. Z chwilą zaprzestania podtrzymywania ognia, energia cieplna wskutek swoich właściwości fizycznych i konstrukcji wkładu wymuszającego ustawiczną wymianę powietrza, ulatuje w niebo. Wspomaganie tradycyjnego co kominkiem staje się więc metodą nie tylko nieopłacalną, ale i w wysokim stopniu finansożerną


    --
    Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
  • 01.02.13, 20:44
    joanka-r napisała:

    > Z góry uprzedzam, że wkłady po 2 tys z Castoramy są prawi
    > e jak jednorazówki.


    A co to praktycznie znaczy? Tracą moc grzewczą po kilku rozpaleniach czy jak?


    --
    Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
  • 17.04.12, 23:18
    My mamy firmy CTM 18kw model z płaszczem wodnym ,ekonomiczny ładny wkład i podłaczony do kaloryferów grzeje nam ponad 150metrów,naprawdę super sprawa mozna palić 4 dni bez wygaszania i na pewno super ekonomia.Polecam
  • 01.02.13, 20:47
    goplaneczka napisała:

    napisłam maila, co oni by na moim miejscu wybrali i dostałam odpowiedz z kilkoma modelami do wyboru


    He, he, pewnie własnej produkcji albo od swojego hurtownika.

    --
    Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
  • 01.02.13, 21:17
    Widzę, żeście Dziewczyny tak jak i ja szczawiki kominkowe. Więc radzę kupić rzecz przy każdym kominku nieodzowną. Ile by nie kosztowała: CZUJKĘ TLENKU WĘGLA.
    We czwartek, po kilkugodzinnym paleniu, gdy w kominku było już daleko więcej żaru niż ognia, pełgały tylko trzy niskie płomyki, a wiatr na polu przeokrutny, zamknęłam wszystkie doloty powietrza, w tym z pola i otworzyłam szeroko drzwi wkładu. Otwarte zostały tylko dwie boczne dolne kratki, które są z natury otwarte i kratka wentylacyjna 20cm. pod sufitem. Myślę sobie - salon się lepiej nagrzeje. Po może 3 minutach czujka tlenku podłączona do monitoringu ochrony domu zaczęła przeraźliwie piszczeć a alarm w ogrodzie wyć. Ja najpierw siedziałam osłupiała nie wiedząc co się dzieje, a potem zamknęłam wkład i wybiegłam do ogrodu. I ta czujka uratowała mi życie. Tlenek węgla zabija po 5-ciu minutach. Znajomi w żarze kominkowym, przy otwartych drzwiach wkładu. pieką kiełbaski, nic im się nie dzieje, wszyscy żyją. Na razie. Czujki tlenku nie mają, ale podobno głupcy mają szczęście :).
    --
    Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
  • 05.02.13, 11:48
    Jak dobrze jeszzce trochę pożyć. Pięknie jet na świecie. B.Klimkiewicz.
  • 19.07.14, 00:22
    leda16 napisała:

    > Widzę, żeście Dziewczyny tak jak i ja szczawiki kominkowe. Więc radzę kupić rze
    > cz przy każdym kominku nieodzowną. Ile by nie kosztowała: CZUJKĘ TLENKU WĘGLA.
    > We czwartek, po kilkugodzinnym paleniu, gdy w kominku było już daleko więcej ża
    > ru niż ognia, pełgały tylko trzy niskie płomyki, a wiatr na polu przeokrutny, z
    > amknęłam wszystkie doloty powietrza, w tym z pola i otworzyłam szeroko drzwi wk
    > ładu. Otwarte zostały tylko dwie boczne dolne kratki, które są z natury otwarte
    > i kratka wentylacyjna 20cm. pod sufitem. Myślę sobie - salon się lepiej nagrz
    > eje. Po może 3 minutach czujka tlenku podłączona do monitoringu ochrony domu za
    > częła przeraźliwie piszczeć a alarm w ogrodzie wyć. Ja najpierw siedziałam osłu
    > piała nie wiedząc co się dzieje, a potem zamknęłam wkład i wybiegłam do ogrodu.
    > I ta czujka uratowała mi życie. Tlenek węgla zabija po 5-ciu minutach. Znajomi
    > w żarze kominkowym, przy otwartych drzwiach wkładu. pieką kiełbaski, nic im si
    > ę nie dzieje, wszyscy żyją. Na razie. Czujki tlenku nie mają, ale podobno głupc
    > y mają szczęście :).

    No miałaś szczęście to fakt - pozostaje mieć nadzieję, że znajomi nie zrobią nigdy tego co ty :P Swoją drogą to ciekawe, że do salonu nie dociera u ciebie świeże powietrze - normalnie mikrowentylacja w oknach i sprawna wentylacja w pomieszczeniu powinny zapobiec tworzeniu się tlenku węgla. Ach te nowe domy szczelne jak termos :P
  • 17.03.13, 21:43
    Jeśli to do mnie było, to chciałam tylko zaznaczyć, że kominek mamy już od 1,5 roku i palimy w nim tylko "rekreacyjnie", tak jak było zakładane. Cieszę się, że nie zrobiliśmy żadnego płaszcza wodnego ani nic w tym stylu, wystarczająco kurzy się i brudzi w kotłowni, za drugą kotłownię w salonie to ja dziękuję ;);)
  • 28.04.13, 21:39
    A ja się nie do końca zgodzę można mieć w salonie piękny widok na ogień a kotłownię w kotłowni, wymaga to jedynie dobrego pomysłu, ja znalazłem taki - nietypowy wkład
  • 20.08.13, 22:00
    Zgadzam się z tą wypowiedzią, kominek z jednej strony daje ciepło, a z drugiej, może jestem sentymentalny, ale efekt wizualny palącego się drewna w kominku jest super. Szczególnie ma to swoją uważam subtelną wymowę estetyczną w okresie Świąt Bożego Narodzenia. A co do samych wkładów kominkowych, to jest ich teraz taka dostępność na rynku, że nie wierze, iż każdy, kto chce nie znajdzie czegoś odpowiedniego dla siebie
  • 04.04.13, 16:21
    basiuchna nie każdy chce używać kominka do grzania domu. U nas palimy tylko rekreacyjnie i nam z tym dobrze.
    --
    ''No właśnie Wy wydajecie się nie wiedzieć o czym mowa''
    by Zia 86.
  • 21.11.13, 10:27
    dokladnie, nie zawsze kominy służą do ogrzewania. Teraz coraz częściej mają po prostu zrobić odpowiednią atmosferę i również dobrze wyglądać
  • 25.12.13, 01:44
    Bardzo dobre wkłady kominkowe ma Piazzetta. Jest to włoska marka obecna na rynku od ponad 50 lat. My w salonie mamy zamontowany wkład tej marki i muszę przyznać, że jest naprawdę świetny. Zero awarii, zero problemów. Bardzo ładnie się prezentuje i jest bardzo funkcjonalny. Już od samego początku było widać, że jest naprawdę dobrze wykonany.
  • 01.04.14, 20:46
    Piazzetta piazettcie nierówna , ale jeśli już kupować szeroki wkład kominkowy w cenie nie powodującej zawału to oczywiście dobry jest model kominka Piazzetta MA 265 SL . MA prawie 150 centymetrów szerokości , jest na co popatrzeć jak się już w nim napali. Co ważne jasna okładzina w środku nie ciemnieje nawet po długim paleniu. po prostu fajnie wszystko się dopala.
  • 20.05.16, 17:52
    A na czym to polega że on uodparnia się na szok termiczny? Dzięki szybie ceramicznej? Przecież szyby ceramiczne w dzisiejszych czasach mają absolutnie wszystkie wkłady kominkowe.
  • 15.09.16, 00:52
    Zaleta wkładu żeliwnego to przede wszystkim jego cena. Koszt wykonania żeliwnych odlewów i złożenia ich w całość jest na pewno dużo niższa, niż pospawania stalowego korpusu. Odpowiedniej jakości żeliwo jest też materiałem bardzo odpornym na ciągłą pracę w wysokich temperaturach. Do podstawowych mankamentów natomiast należy jego nieszczelność. Niedokładność żeliwnych elementów sprawia, że ich łączenie musi zostać wypełnione masą uszczelniającą, która po pewnym czasie (pod wpływem pracy termicznej żeliwnych elementów) kruszy się i wypada. Teoretycznie taki wkład kominokwy powinien być co roku na nowo uszczelniany co w praktyce jest niewykonalne. Palenie w nieszczelnym wkładzie kominkowym oznacza jego mniejszą efektywność (brak kontroli nad ilością powietrza dostającego się do paleniska) a przede wszystkim ryzyko zatrucia spalinami. Innym mankamentem tego typu wkładów słaba odporność żeliwa na szok termiczny. Jeżeli do rozgrzanego wkładu żeliwnego wrzucimy pokryte lodem polano, to najprawdopodobniej spowoduje to pęknięcie ścianki wkładu i konieczność jego wymiany.

    Tych wad pozbawione są wkłady stalowo-szamotowe. Prawidłowo zespawany korpus takiego wkładu stanowi szczelną komorę. Bez względu na to jak długo będziemy go użytkować nie pojawią się żadne nieszczelności. Szamotowe wyłożenie paleniska doskonale chroni je przed wysokoą temperaturą oraz dodatkowo akumuluje ciepło. Dzięki szamotowi temperatura wewnątrz paleniska jest wyższa, niż we wkładach żeliwnych, co ułatwia dopalanie spalin (zwiększa ilość odzyskanego ciepła) i utrzymanie szyby wkładu w czystości. Technologia stalowego korpusu umożliwia znacznie więcej możliwości konstrukcyjnych. Dzięki tenu standardem w tych wkładach jest kurtyna powietrzna, doprowadzenie zewnętrznego powietrza czy system dopalania spalin. Kolejnym udogodnieniem istotnym przy użytkowaniu jest obniżenie dna paleniska względem dolnej krawędzi drzwiczek wkładu. Dzięki temu płonące polana czy popiół nie wypadają nam z paleniska przy otwieraniu drzwiczek. Estetyka wyglądu zabudowanego wkładu stalowo-szamotowego jest dużo większa, niż wkładu żeliwnego. Delikatna stalowa ramka zasłania znacznie mniej szyby, niż masywna żeliwna rama. Dostępne są również bezramkowe modele wkładów stalowo-szamotowych.

    Pewnym mankamentem może być konieczność wymiany szamotów po kilku sezonach grzewczych. Wielkogabarytowe kształtki szamotowe stosowane przez większość producentów nie są zbyt odporne na silniejsze uderzenia. Dobrym rozwiązaniem jest zakup wkładu wyłożonego małymi elementami szamotowymi - ich odporność mechaniczna jest znacznie większa a dodatkowo nadadzą naszemu kominkowi wygląd bardziej zbliżony do murowanego z cegły szamotowej tradycyjnego paleniska.

    Mi polecono wkład stalowo-szamotowy i to był strzał w 10. Firma Kominki Styl www.kominkistyl.pl u której zamawiałem, doradziła mi, pomogła wybrać wkład, zamontowała go i zabudowała. Po prostu super.
  • 09.02.17, 10:30
    My mamy coś takiego: www.fire-pro.pl/jotul-i-530-fl.html Taki najprostrzy, nie chcieliśmy żadnych dodatkowych rozwiązań, jak np. płaszcz wodny, ponieważ nam przede wszystkim zależało na aranżacji wnętrza - nie spełnia u nas żadnej fukncji grzewczej.
  • 29.09.17, 16:45
    u nas jest kom ienk z płaszczem wodnym , jednak na taki się zdecydowalismy. to o wiele praktyczniejsze rozwiązanie. Wybraliśmy kominek marki Piecbud, solidne mają kominki i kotły www.piecbud.net.pl/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.