Dodaj do ulubionych

Zalety i wady kominka z płaszczem wodnym

18.04.11, 23:11
Robię teraz casting na wykonawców, w tym adaptacji i wykonania instalacji i pojawiły się dwie szkoły:
1. Tylko kominek z płaszczem wodnym! Bo ciepła woda idzie do kaloryferów, rownomierne podgrzewanie, bo powietrze nawilżone itp.
2. Żadnych kominków z płaszczem wodnym! Bo syf, brud, grzyb, drogie koszty instalacji i utrzymania.
Z G Ł U P I A Ł A M.................
HELP!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
--
"Jestem matką wszystkich ludzi, więc także i twoją, Czesiu"
Edytor zaawansowany
  • bajaderka.one 19.04.11, 14:32
    Najpierw odpowiedz sobie na pytanie czy kominek ma ci służyć okazjonalnie, czy zamierzasz w nim palić non stop.
    Jeśłi non stop to z płaszczem wodnym, jeśli okazjonalnie to mając kominek z płaszczem będziesz miała zimne kaloryfery, bo będziesz paliła tylko od czasu do czasu...
    Moim zdaniem kominek z płaszczem jest nieekonomiczny - drewno kosztuje więcej niż gaz czy węgiel, ale to moje zdanie. A że brudno - to raczej prawda.
  • yasminuml 09.12.11, 08:16
    Ja także założyłam sobie zwykły kominek, może skoki temperatury faktycznie są minusem, ale według mnie ma duży wpływ na to umiejętność palenia/ odpowiednie podkładanie drewna.
    Mam sąsiada i znajomych którzy zakupili z płaszczem wodnym i zadowoleni nie są. Dlatego tez sama założyłam zwykły.
    Moim zdaniem ogólnie, zakładając kominek i posiadając zwykłe ogrzewanie trzeba uwzględnić to, iż nie zawsze będziemy nim grzać. Jest to kosztowne marzenie, ale z perspektywy czasu sądzę, że pomimo kosztów warto je zrealizować :)
  • kanga_roo 19.04.11, 14:35
    nie odniosę się do powyższych uwag, ale powiem, że podstawowym mankamentem kominka z płaszczem wodnym jest skomplikowana instalacja. gdybym miała podchodzić do problemu ponownie, szukałabym rozwiązania maksymalnie prostego (czyli nie wymagającego skomplikowanej aparatury...oraz prądu, żeby działało). a także takiego, które nagrzeje szybko jedno, wybrane pomieszczenie. kominek z płaszczem de facto nie grzeje - bo całe ciepło rozchodzi się na grzejniki, czyli równomiernie po całym domu. to jest może i fajne, ale pytanie, czy tego oczekujemy od kominka.
    podejrzewam, że rozważałabym piec kaflowy, ewentualnie nawiew ciepłego powietrza do pomieszczenia piętro wyżej. żadnych cudów-wianków. no i bez prądu. zdecydowanie.
  • veev 22.04.11, 00:31
    kanga_roo napisała:

    > nie odniosę się do powyższych uwag, ale powiem, że podstawowym mankamentem komi
    > nka z płaszczem wodnym jest skomplikowana instalacja. gdybym miała podchodzić d
    > o problemu ponownie, szukałabym rozwiązania maksymalnie prostego (czyli nie wym
    > agającego skomplikowanej aparatury...oraz prądu, żeby działało).

    My tak mamy. Zwykły wkład kominkowy bez płaszcza wodnego i innych cudów, dopasowany mocą do ogrzewanej powierzchni. Wybraliśmy z konieczności opcję najtańszą i wyszło chyba najlepiej, bez wydziwiania z instalacjami, konfiguracjami i osprzętem.

    Wiem, że jeden przykład to tyle co nic, ale sąsiad ma megawypasioną instalację z podłogówką, grzejnikami, kominkiem, płaszczem wodnym i komputerem do zarządzania tym wszystkim i w rezultacie non stop grzeje gazem w kaloryfery, bo tak najprościej i nie musi się martwić, że jak nie napali, to będzie miał zimną wodę, albo jak mu się w zimny czerwcowy wieczór zechce dla nastroju napalić w kominku, to mu cały system zgłupieje ;)

    Weź pod uwagę też to, że im bardziej skomplikowany system, tym większe ryzyko, że coś się schrzani podczas instalacji (wykonawcy są... różni) albo eksploatacji. Naszą instalację (wkład + rura stalowa podłączona do komina + obudowa z g-k) jesteśmy w stanie od biedy naprawić sami -- a poza tym tam naprawdę nie ma się co zepsuć.

    I aspekt działania bez prądu jest nie do pogardzenia.

    Co do skuteczności i kosztów: my grzejemy praktycznie tylko kominkiem, jeśli na dworze jest powyżej zera, i wystarcza. Wychodzi jakoś 3 razy taniej niż gazem.

    v.
  • kanga_roo 22.04.11, 10:51
    a nie, to mankamenty instalacji u sąsiada nas nie dotyczą. może faktycznie ma coś skopane z instalacją. natomiast dla mnie podstawową wadą grzania zwykłym kominkiem są nagłe, niekontrolowane skoki temperatury (szybko i mocno nagrzewa, ale i szybko się wychładza) tak jest u moich rodziców w letnim domku - kiedy rozpalą w kominku, temperatura skacze z 19 do 25 stopni, po czym szybko spada - nie do wytrzymania według mnie. ale może dużo zależy od powierzchni do ogrzania.
  • olster 31.05.11, 20:13
    Nie rozumiem, skąd takie złe nastawienie do kominków z płaszczem. Może miałaś do czynienia z jakimś bublem. Generalnie to bardzo dobre rozwiązanie, ogrzewa dom i wodę użytkową, a może też estetycznie wyglądać.
    www.makroterm.pl/produkty/kominki-turbokominki
    radzę sobie poczytać o parametrach i zastosowaniu
  • ziellonka 01.06.11, 19:29
    Skoro zaczęłam się udzielać na tym forum - to może podzielę się swoimi uwagami. Mam zwykły kominek, o nowoczesnej formie. Zawsze o nim marzyłam. A tymczasem napaliłam może z pięć razy przez całą zimę. Widok ognia cudowny, ale sprzątanie po nim, wiecznie brudna szyba, zawsze pylący się popiół, sadza na górnych elementach wkładu (za każdym razem upaćkałam sobie rękawy, ale może taka niezdara jestem), drewno z paprochami i robalami itp zniechęcają mnie do palenia. Kominek kosztował 8 tys. i moglam je wydać na coś innego.
    Natomiast moja przyjaciólka zachorowała na kaflowy kominek z płaszczem wodnym. Ponieważ nie ma kotłowni - całe skomplikowane ustrojstwo musiała zmieścić w salonie. Gdy zrobiła kaflową obudowę powstał kolos. Zburzyła proporcje pokoju, wygląda to groteskowo. Pali w tym kominku okazjonalnie, tylko po to, by utwierdzić się w słuszności decyzji, która kosztowała ją ok. 30 tys. zł. Na dodatek kafle są zimne, bo wkład musiał być dobrze zaizolowany ( w przeciwnym wypadku w salonie byłby ukrop). Szyba takiego kominka brudzi się o wiele szybciej. Do urządzeń wspomagających podłączony jest prąd i przyjaciólka nigdy nie zostawia rozpalonego kominka, gdy idzie do pracy, bo boi się wyłączeń prądu. A gdy wraca włącza gaz.
  • buderus-lublin 03.06.11, 07:37
    Witam! Kominek z płaszczem wodnym to na pewno ekonomiczne rozwiązanie. Podłączenie kominka do kotła c.o. pozwala na automatyczne włączenie kotła po wygaśnięciu w kominku. Jeśli jest odpowiednio dobrany i zainstalowany to nie pa prawa dymić, brudzić itd. :) A wadą jest zapewne fakt, że nie można palić w kominku z płaszczem wodnym, gdy zabraknie prądu:(
    --
    Jakość gwarancją zadowolenia...
    Buderus Lublin
  • piwko12 09.12.11, 00:45
    Jak to nie można? a UPS? teraz to całkiem niedrogie rozwiązanie, a pompa nawet na najprostrzym pociągnie 12 h spokojnie
  • skomroch1 09.12.11, 01:11
    My odstąpiliśmy od pomysłu kominka z płaszczem. Będziemy mieć zwykły, ewentualnie z rozprowadzeniem grawitacyjnym. U nas sytuacja jest specyficzna, bo kominek ma dogrzewać ok. 70 m. kw., w tym dwupoziomowy salon, więc obudowanie go płaszczem było by bez sensu.
    Wiem, wiem, zaraz się dowiem, że dwupoziomowy salon też jest bez sensu.
    Jak się okaże, ze rzeczywiście, zrobimy strop i już. Takowa możliwość będzie jak najbardziej.
    Ale marzenia trzeba przynajmniej próbować realizować:)

    --
    zzyciamatkirzezbiarki.blogspot.com/
  • danfron.pl 12.10.15, 13:28
    Witaj,
    Ja odnośnie dwupoziomowego salonu. Jesteś zadowolony z tego rozwiązania? Jakie są wymiary salonu? Też planuję wysoki salon ze skośnym dachem wychodzącym z wys 2,5m do 5m.
  • jkl13 09.12.11, 10:22
    My użytkujemy kominek z płaszczem wodnym już od 3 lat i jesteśmy bardzo zadowoleni. Dom ogrzewamy praktycznie tylko kominkiem, choć cały system mamy podłączony do pieca c.o. i centralnego sterownika. Gaz włączamy tylko przy dłuższych wyjazdach. Wychodzi dużo taniej niż ogrzewanie gazem, ale trzeba mieć suche drewno (mokrego spala się duzo więcej). Nam zależało na ogrzewaniu całego domu (200m2), a nie tylko jednego pomieszczenia, więc u nas ten układ sprawdza się doskonale.

    Minusy są, owszem - np. szyba jest przeważnie zabrudzona, czarna i ognia nie widać (taka jest po prostu budowa większości kominków z płaszczem) i gdybym o tym wiedziała na początku, być może zdecydowałabym się na umiejscowienie kominka w kotłowni, a nie w salonie. Po prostu on nie spełnia funkcji estetycznej, typu "siądę sobie i popatrzę na ogień", a czysto praktyczną i ekonomiczną "dwoma koszami drewna ogrzeję cały dom".

    Dlatego teraz wydaje mi się, że najlepszym wyjściem byłyby dwa kominki - z płaszczem wodnym umiejscowiony w kotłowni (do użytku praktycznego, bez konieczności obudowywania go i zasłaniania rurek) oraz otwarty w salonie, do okazjonalnego dogrzewania w chłodne lato czy tego mitycznego "patrzenia na ogień" (z tanią, np. ceglaną obudową, bez żadnych wkładów itp.).
  • skomroch1 09.12.11, 13:25
    To do kotłowni nie lepiej piec na drewno? Czy inny opał stały? ma na pewno lepsze parametry, jeśli chodzi o spalanie niż kominek.
    U nas nie ma gazu i będziemy tak mieć-kominek , ale jednak z wkładem, i piec na paliwo stałe w kotłowni.
    Marzy mi się wkład z dużą, podnoszona szybą, żeby , kiedy ja otworzyć, wyglądał jak klasyczny, ale żeby np. przy wyjściu z domu zamknąć i nie bać się strzelających iskier.
    Dom drewniany , więc zrozumiałe;)

    --
    zzyciamatkirzezbiarki.blogspot.com/
  • e-go 14.12.11, 11:14
    ja mam kominek z płaszczem wodnym - palimy od dwóch lat
    i mam czystą szybę, ciepłe kaloryfery w całym domu, podłączoną podłogówkę
    nasze ognisko domowe w centrum salonu - nie żadna kotłownia:/
    ci co tak mówią, prawdopodobnie nie zauważyli by, ze mój kominek jest z PW...

    nie wiem skąd te opinie o kominkach z płaszczem wodnym - wszyscy krytykują bez względu na to czy mieli z nim do czynienia czy nie mieli

    jak przy wszystkich rowiązaniach nalezy pamiętać o kilku sprawach:
    1. po pierwsze primo - dobry wkład kominkowy - gwarancja czystej szyby (+ suche drewno)
    2. po drugie primo :) - instalacja z zabezpieczeniami typu pojemnik wzbiorczy, ups, jakieś pompy czy automatyczny sterownik
    3. po trzecie - piec dostosowany do naszej instalacji (który np. wyłącza się, jak kominek dogrzewa wodę w kaloryferach) albo grzeje nam dom, kiedy nie mamy ochoty palić w kominku
    4. po czwarte - zaangażowany mąż, brat, tato czy fachowiec, którzy nam to wszystko ustawią zgodnie z potrzebami i będą nad tą całą elektoniką panować

    Dlaczego nikt nie pisze o niedogodnosciach kominków "zwykłych", bez żadnych dodatkowych instalacji wspomagających?
    że jak się pali w salonie, to robi nam się 35 st. Celcjusza?, ze z kratek po jednym sezonie mamy na ścianach czarne smugi? że w pokojach z kratkami jest ciepło, a te oddalone od kominka trzeba zawsze dogrzewać innymi sposobami? że jak jest słaby wkład, to i tak jest czarna szyba? i można się poparzyć otwierając kominek (bo rączka jest rozpalona do czerwoności?)

    każde rozwiązanie ma plusy i minusy
    pozdrawiam
  • all 18.07.14, 23:41
    1. drewno ma to do siebie, że się szybko spala, więc szybko jest gorąco i szybko znowu zimno - trzeba często uzupełniać drewno.
    2. Zabrudzenie szyby - to chyba kwestia jakości drewna i trochę może szyby (może są takie co się słabiej brudzą :P )

    Moim zdaniem, nijak powyższe zjawiska nie mają związku z faktem czy kominek jest z płaszczem lub nie. Wadą kominka z płaszczem jest dodatkowa instalacja, współpraca z piecem głównym, zaletą dodatkowe ciepło w postaci ciepłej wody, które w zwykłym kominku poszłoby w komin.
    P.S.
    Zwykły kominek też może być ekonomiczny - zanim ciepło poleci w komin, można je odpowiednio rozprowadzić po pokojach za pomocą nagrzanego powietrza.
  • roza8700 31.08.14, 17:06
    mamy u nas kominek z płaszczem wodnym i się jak najbardziej sprawdza, zamówiliśmy z Piecbudu, podpięty mamy do ciśnieniowego systemu CO i wszystko gra, wszystko montował nam znajomy instalator, kolega mojego męża. taki kominek to bardzo fajna sprawa, można sporo zaoszczędzić na ogrzewaniu.
  • neilos 02.11.14, 10:50
    Mój staż w użytkowaniu kominka z płaszczem wodnym jest chyba najdłuższy, bo już 13 sezon.
    Zalety:
    - bardzo niski koszt ogrzania 200 m domu.
    -przyjemny nastrój w pokoju dziennym.
    Wady:
    -trochę bałaganu przy wybieraniu popiołu, przeglądzie rocznym kominka,
    - konieczność bycia w domu ii dokładania do kominka ok raz na godzinę (suche drewno).
    Niezbędne ::
    - ups (jak dla komputerów) na wypadek wyłączenia prądu,
    - kmin z wkładem kwasoodpornym lub komin z kształtek ceramicznych.

    Teraz trochę uwag odnośnie instalacji.
    Gdy do zakładałam miałam wybór ogrzewanie elektryczne lub olejowe, gazu sieciowego nie było, z butli nie wchodziło w w grę, bo chciałam mieć piec w podpiwniczeniu (1/2 kondygnacji). Instalacje węglowe były wtedy zabronione, potem ten zapis zdjęto. Wszyscy sąsiedzi palą węglem co wiąże się z jego przywozem i magazynowaniem (ekogroszek w workach jest wygodny ale drogi), czyli syfem na działce i w piwnicy.
    Wtedy, w 2000 r . koszt instalacji olejowej wynosił ok. 50 tys. złotych, piec elektryczny 1,5 tys. złotych.
    Teraz mamy już sieć gazową, ale nie chcę mieć gazu w domu.
    Mam bardzo energooszczędny dom, więc nawet ogrzewanie prądem w jedną z siarczystych zim kosztowało mnie ok, 5,5 tysiąca ( 10 lat grzania elektrycznego = kostzowi budowy instalacji na olej).
    Wybór padł na kominek z płaszczem wodnym. Grzeje podłogówkę i kaloryfery w sypialniach.
    W salonie jest tylko kominek, w podpiwniczeniu (pod częścią domu) są zlokalizowane pompy, wymiennik z układu kominkowego na układ co) oraz zawory do uzupełniania wody i spuszczania wody z kominka.
    Na poddaszu zbiornik wyrównawczy (powinien być z nierdzewki).
    Takie rozwiązanie sprawiło, że do co wpięłam tez piec elektryczny oraz, funkcjonujące 2 lata, solary.
    Solary grzeją c.w.u. oraz wspomagają ogrzewanie. Mogę powiedzieć, że ogrzewają skutecznie cały okres jesienny i wczesnowiosenny, a tem. w domu stabilizuje się na +22 stopnie Celsjusza.

    W przyszłym roku będę przebudowywać system kominkowy, wykonam obudowę z szamotu (dodatkowy odzysk ciepła) i zmienię wygląd obudowy oraz sam kominek, oczywiście z płaszczem wodnym.
    Jak wyjeżdżam grzeją solary lub piec elektryczny, jak jestem w domu kominek (zwykle od godz.16 do 22), zwykle co drugi dzień.

    Podsumowując, system grzewczy należy dostosować do posiadanych sieci, wielkości i izolacyjności przegród, możliwości/braku możliwości obsługi i dochodów obecnych, ale i przyszłych..
  • darok55 15.11.16, 01:02
    Witam wszystkich forumowiczów. Opiszę w miarę krótko swoją sytuację. Mieszkamy w domu o pow. 260 m2. Ogrzewamy pow. około 180 m2. Czasem włączam ogrzewanie pralni t.j 20 m2 wtedy grzejemy 200 m2. Dom jest z lat osiemdziesiątych, a więc termoizolacja nie jest jego najmocniejszą stroną, oczywiście okna są powymieniane. Grzejemy dom dwoma kominkami oraz kotłem gazowym z otwartą komorą spalania. Jeden kominek ogrzewa jedynie powietrze, które po rozprowadzeniu specjalnymi kanałami ogrzewa jeden pokój, łazienkę na dole oraz trzy pokoje na górze. To ogrzewanie stosujemy przy temperaturach zewnętrznych powyżej zera. Część domu przy tym ogrzewaniu jest zimna. Drugi kominek jest z płaszczem wodnym. To rozwiązanie uważam za bardzo dobre oraz super ekonomiczne. Nadmieniam, że całe to ogrzewanie stosujemy od około 10 lat. Kominek z płaszczem wodnym jest podłączony wymiennikiem do instalacji c.o. i posiada własną pompę oraz rurę do naczynia wzbiorczego, w ten sposób, że nie można zagotować w nim wody. Moc kominka podana w.g. producenta to 24 KW. Chyba tak jest bo w zupełności wystarcza do ogrzewania całego domu. Nie mam żadnej automatyki, szyba oczywiście zakopci się z czasem, ale to jest po około 4-5 dniach ciągłego palenia. W sumie to raz na tydzień wystarczy przetrzeć szybę. Sporym za to problemem jest donoszenie drewna, bo w siarczyste mrozy kominek potrafi spalić około 80 kg drewna dziennie. Palenie w nim jest dość proste, bo ładuje się go do pełna i zamyka po rozpaleniu dopływ powietrza, oczywiście szyber też, aby ciepło ze spalania ogrzewało rury płomieniowe. Im większą temperaturę chcę osiągnąć, tym więcej dopuszczam powietrza do komory spalania. W moim przypadku wyliczyłem sobie, że na sezon zimowy będę potrzebował około 24 m3 drewna, co stanowi koszt około 5000,00 zł. Rzeczywistość jednak okazała się inna i w rezultacie potrzebuję około 10 - 15m3 drewna na sezon, co stanowi koszt około 2000,00 - 3000,00 zł. Podkreślam na sezon grzewczy !!! Natomiast przy ogrzewaniu gazem jest swoista tragedia, gdyż w moim przypadku ilość zużytego na dzień gazu wynosiła 30 m3 co przy cenach z roku 2015 miesięczny koszt ogrzewania wyniósł około 1800,00 zł. Oczywiście czasem korzystam ze wspólnego ogrzewania i gazem i kominkiem a czasem samym gazem. Były zimy w których nie używałem gazu, wtedy dostawca podniósł mi cenę dostawy jaką płaci się przy dostawie do samych kuchenek (cena chora jeśli chodzi o ogrzewanie). W sumie okazało się, że nie opłaca się zupełnie nie używać gazu, bo i tak zapłacę za jego dostawę, tyle, że znacznie drożej. Ale wrócę do kominka z płaszczem wodnym. Przy pełnym załadunku kominka, czas przez jaki pali się drewno wynosi mniej więcej 4 - 7 godz. Ponieważ mam w większości stare żeliwne grzejniki, temperatura w domu jest dość stabilna i waha się w granicach 19 do 23 stopni. Wadą palenia w kominku, o ile pali się nim stale jest rzeczywiście czyszczenie kominka oraz dokładanie drewna, za to niewątpliwą zaletą jest śliczny żywy ogień jaki widać przez szybę. W pokoju, którym palę kominkiem z płaczem wodnym mam zakręcony grzejnik żeliwny, bo ciepło od szyby i ogrzane powietrze z rury spalinowej wystarcza na ogrzanie t.j 40 m2. W przypadku ogrzewania gazem, muszę otworzyć ten grzejnik. W moim układzie grzewczym jest tak, że jeśli pracuje kocioł gazowy, to równolegle mogę grzać kominkiem, wtedy zadana na kotle temperatura utrzymuje stabilną temperaturę w domu. Jeśli mocniej grzeje kominkiem to kocioł gazowy nie włącza się, w przypadku gdzie kominek słabo podaje ciepło, kocioł przejmuje dogrzewanie. Dla mnie jest to idealne rozwiązanie, bo np w przypadku świąt, wigilii ślicznie i ciepełko wyglądają płomienie z kominka a ja nie muszę się martwić, że jak wygaśnie w kominku to będzie zimno. Ze wszech miar polecam kominki z płaszczem wodnym. O ile sobie przypominam mój wkład nazywał się ZUZIA, nie wiem czy istnieje jeszcze jego producent, ale ze wszech miar polecam.
  • evenue 15.05.18, 16:02
    Jeżeli decydujesz się na kominek z płaszczem wodnym warto zastanowić się nad instalacją bufora ciepła, co pozwoli na działanie kominka pełną mocą . Wejdź na o stronę. masz wszystko rozpisane www.noel.pl/bufor-ciepla-do-kominka-126.html

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.