Dodaj do ulubionych

cięcie wiśni

18.07.09, 15:15
owoce sa zebrane i liście na potęgę opadajęą. Chcemy przyciąć dosyć mocno
starą wiśnię - a w zasadzie jej grube konary. Czy bez szkody dla drzewa można
to wykonać o tej porze roku, czy też muszę czekać do zimy?
Edytor zaawansowany
  • 18.07.09, 15:39
    Teraz. Wiśnie się tnie po owocowaniu.
    --
    Chłop jest tyle wart, do ilu ukończonych miast przylega
  • 19.07.09, 11:27
    liście opadają bo na pewno wiśnia jest zaatakowana przez przez jakiegoś grzyba,
    wiśnie atakowane są przez grzyba wywołującego drobną plamistość liści,
    dziurkowatość liści, co prowadzi do przedwczesnego opadania liści;

    atakowane są również przez wirusa - żółtaczkę wiśni, co też powoduje zasychanie
    i opadanie liści już na początku lata

    choroby grzybowe są do wyleczenia,natomiast wirusowe raczej nie, drzewo jest
    wtedy do usunięcia

    ważne więc jest rozpoznanie choroby i najlepiej o tym poczytać :)
    w przypadku grzyba stosuje się opryski topsinem, score, miedzianem, naprzemiennie

    wiśnie owszem tnie się po zbiorach, ale jeśli jest chora, to cięcie jej nie
    pomoże tylko dobije jeśli się nie przeprowadzi go prawidłowo, konieczne jest
    dezynfekowanie narzędzi( denaturat), zabezpieczanie ran "antygrzybem" i spalenie
    wszystkich ściętych gałęzi;
    trzeba bardzo uważać, żeby sekatorem nie zakazić innego drzewa, stąd
    dezynfekcja jest konieczna



    ---
    ogrodziolowy.republika.pl
    dagmargallery.republika.pl
  • 19.07.09, 16:32
    Maść ogrodniczą i sztuczną korę już kupiłam. Bardzo zaniepokoiła mnie
    informacja nt. możliwości przeniesienia choroby grzybowej lub wirusowej przez
    narzędzia. Obawiam się, że już zakaziłam inne drzewa lub krzewy, ponieważ
    zupełnie nie dezynfekowałam sekatora, nie wspominając o pile! :-((((

    Przy okazji w sklepie ogrodniczym dowiedziałam się, że radykalne cięcie wiśni
    może spowodować pękanie konarów lub pnia.
  • 19.07.09, 16:59
    jeśli te Twoje wiśnie są faktycznie chore ( raczej tak) to i tak późną jesienią
    trzeba będzie opryskać profilaktycznie wszystko miedzianem, glebę pod drzewami
    też, najpierw oczywiście wygrabić co się da i spalić

    cięcie dużych konarów zawsze niesie ryzyko :(

    ---
    ogrodziolowy.republika.pl
    dagmargallery.republika.pl
  • 19.07.09, 23:40
    Ciekawe, co tak Wam przysiesza owocobranie?
    Nasz łutówka dopiero w pąsy owoc ubiera, kwasotę traci.
    Pod siatką, oczywiście.

    Nie radzę smarować ran po cięciach tą "maścią ogrodniczą".
    Ten woskopochodny preparat służy właściwie tylko do ochrony miejsc
    szczepień przed wysychaniem.
    Kiedyś, w zamierzchłej, przedfunabenowej epoce, też smarowałem nim
    rany po cięciach nieszczepieniowych i - żałowałem. Paćkało się toto,
    zwijało w rulonik w upały, podmakało, nieskuteczne - szczególnie na
    dużopowierzchniowe cięcia.

    Pastę [maść] z omastą przeciwgrzybową, o konsystencji emulsyjnej
    farby do malowania ścian [np. typu "funaben"] polecam.
    Dosadna ta nazwa na nią "Sztuczna Kora", ale prawdziwa...
  • 20.07.09, 09:51
    W tym roku wszystko dostaje chorób grzybowych, trzeba przeczekać.
    --
    Grupa G8. Kraje rozwinięte. Trzeci Świat. IV RP.
  • 20.07.09, 13:37
    przeczekać do zimy?



  • 20.07.09, 14:31
    Do następnego roku, może będzie suchszy...
    --
    BBCode grrr
  • 20.07.09, 14:04
    Drobne cięcia [jeśli to dotyczy odmian chętnych do "łysienia" i
    wybiegania gałązek typu łutówka} nie zaszkodzą. Typu skrócenia
    wyskakujących ku górze pędów z wierzchołków.
    Cięcia coroczne u wiśni, zdejmujące im nadwyżkę gęstwy cienkich
    gałązek, obniżające im wierzchołki można i teraz uczynić -
    zasmarowywując co większe cięcia pastą funabenopodobną z dodatkami
    fungicydów.
    Ja radzę sobie z tym mocując włosiem ku dołowi pędzelek do sekatora
    na wysięgniku i smarując funabenem te cięcia odgórnie :-)

    W tym mokrym i skłonnym do grzyboz lecie odradzałbym cięcia
    rekonstruujące koronę wiśniom. Te dające duże przekroje rzazów.
    Te łatwiej [wizualizacja] czynić w stanie bezlistnym. Mniej błędów
    popełniamy.
    My czynimy je na odmianach niełutówkowych w 2. połowie zimy,
    oczywiście silnie cięcia funabenując...
    A łutówke tnę co 2. 3 lata silnie, corocznie eliminuję podsychające
    jej gałązki.
    Odwdzięcza wdzięcznie się...
  • 20.07.09, 18:10
    Dobrze, czekam do drugiej połowy zimy- piłę zleję denaturatem, a niech jej
    będzie na zdrowie;-))))

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.