Dodaj do ulubionych

Czereśnia, kiedy opryski???

17.04.09, 16:24
Witam. Co roku opryskujemy naszą czereśnię i nic:( Za każdym razem owoce są
robaczywe niesamowicie. W sklepie ogrodniczym dostajemy sprzeczne informacje.
Kiedy pryskać. Zanim rozwiną się pąki, później kiedy???
Poradźcie coś bo owoców cała masa( wielka czereśnia) a nie ma odważnego do
zjedzenia:(
--
Dzieciaki 2002
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=21428
Edytor zaawansowany
  • 17.04.09, 20:16
    Ja walczę z robakami od paru lat i niestety nie mogę pochwalić się sukcesami. W
    tym roku spróbuję połączyć parę sposobów,o których czytałam w necie. Pod drzewem
    rozłożę gęstą siatkę, aby muchy nie wyleciały z ziemi i nie usiadły na owocu.
    Powieszę pomarańczowe pułapki na te muszki. Na
    piorin.gov.pl/sygn/start.php podaję informację dla wybranych województw o
    tym czy już należy pryskać czy jeszcze nie.
  • 19.04.09, 15:08
    Lepy żółte nie służą do zwalczania owadów a do podjęcia decyzji o
    opryskach. Liczba graniczna podjęcia/ zaniechania oprysków to, zdaje
    się, 3 szt. much nasionnicy na lepie o standardowej powierzchni.

    U mnie spadła ilość zalarwienia owoców po wycięciu przez sąsiadów
    okolicznych czereśni.
    Owoców zalarwienie zniechęcało sąsiadów nawet do zbierania opadłych
    czereśni - napędzając i pomnażając pojaw szkodnika...

    Zabiegi ochronne należałoby powtarzać i u SĄSIADÓW.
    Albo wytruć sprawców.[Sasiadów?]
  • 17.04.09, 20:30
    Po pierwsze należy dowiedzieć się co to za słoniki [owady] są
    sprawcami robaczywienia czereśni, poczytać o nich a potem pilnować
    żółtych pułapek lepowych lub w ostateczności kwitnienia akacji.
  • 19.04.09, 15:09
    Szukanie w wyszukiwarce zastępnikiem zwalczania nasionnicy?
    Ciekawe...
    ;-)
  • 19.04.09, 15:20
    Lepy - wskaźnikiem terminu oprysku [chyba 7 dni po przylepieniu się
    min. 3 much nasionnicy na WSKAŹNIKOWYCH lepach - vide instrukcja
    środka zwalczania].
    Wtedy w owocach są już wimplementowane mini-larwy, oprysk owocu je
    umartwia.
    Wkładka mięsna więc jest zawsze.
    Przyzwyczajajmy się.

    Jakoś nam krewniaków stawonogich - homarów, langust czy raków -
    mięsko smakuje. A nasionnica - błee?

    Zawodowi chemizatorzy, zwani sadownikami, tylko po WIELOKROTNYM
    opryskiwaniu czereśniowego i wiśniowego sadu mają efekt nadającego
    się do sprzedaży owocu.
    Czy to owoc do spożycia, polemizowałbym...

    [najsmaczniejsze małokwaśne odmiany WIŚNI też nasionnica uwielbia].

    ***

    Panie Czechow, jak smakował trzem siostrom owoc wiśniowy, z wkładką?

    Czytelnik czechowowy
  • 20.04.09, 09:26
    Miejmy nadzieję, że dopiero lektura "Wiśniowego sadu" przyczyni się
    ustalenia właściwego terminu zwalczaniu nasionnicy trześniówki? ;-)
  • 19.04.09, 17:44
    kwestia jest też wielkości drzewa te które owocuja w czerwcu raczej
    nie posiadają robaków póxniejsze odmiany raczej mają już robaki,
    jeśli drzewo jest duże to cięko takim plecakowym opryskiwaczem
    zwalczyc to jest problem dla sadowników którzy mają odpowiedni
    sprzet i wykonują opryski prawie codziennie a nie jednorazowo
  • 20.04.09, 09:37
    robbbo napisał:
    > kwestia jest też wielkości drzewa...

    Poruszyłeś bardzo ważną sprawę. W przypadku większych drzew
    owocowych ogrodnik amator przeważnie nie dysponuje opryskiwaczem,
    który by pozwalał na skuteczne pokrycie cieczą roboczą całego
    drzewa. W tej sytuacji rozsądniejsza wydaje się rezygnacja z uprawy
    na działkach i ogródkach gatunków wymagających ochrony.
  • 20.04.09, 09:43
    Kupujesz w Tesco,Obi, pistolet do malowania.Przywiązujesz go do bambusowej
    tyczki i dajesz do przodu aż miło.Lekkie.Sama mgła.Dobre ciśnienie. Małe zużycie
    środka.
    --
    Przyjemność jest nie tylko wtedy ,gdy Ci basior mordę liże !!!
  • 21.04.09, 14:55
    Małe zużycie środka - duże zużycie lekarstw.
    Na alergie, etc.

    ---

    Mam plecakowy, niemłody. A zestaw jego lanc [mam] można skręcać i
    przedłużać w nieskończoność - a właściwie wraz z umięśnianiem ręki
    wajchę targającą.
    Wraz z nienawistnymi spojrzeniami sąsiada zza płota, pszczelarza,
    nasz zapał [nie - innych sąsiadów] do chemizacji sadu spadał - a
    sąsiad pasiekę zmuszon był wyemigrować na suburbium.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.