Dodaj do ulubionych

Odrosty korzeniowe

02.04.08, 19:56
No i znowu mi się trafiło drzewko z odrostami, grusza, a nie mam zamiaru
wycinać co chwila dziczek. Czy jest jakiś sposób żeby nie rosły, czy pozostaje
tylko szpadel?
Edytor zaawansowany
  • 02.04.08, 20:03
    Niestety, nie pomogę :(
    Też mam taki problem, ale dotyczy bzu, dlatego podpięłam się do Twojego wątku.
    Myślę, że nie obrazisz się :)

    Dobrzy ludzie, radźcie, co i jak :)
  • 02.04.08, 20:23
    No jakoś to przeżyję ;)
  • 02.04.08, 20:29
    33qq napisał:

    > No jakoś to przeżyję ;)

    :]]]]]]]]]]
  • 02.04.08, 20:42
    To może i ja się przypnę.Widziałam bzy-bukiety na jednym grubszym
    pniu bez odrostów, ale jak się to robi - nie wiem.
  • 02.04.08, 20:44
    kocia_noga napisała:

    > To może i ja się przypnę.

    Jeszcze Ty na przyczepkę? Nooo dobra :))
  • 02.04.08, 21:04
    To czy bez [lilak] daje odrosty korzeniowe zależy tylko i wyłącznie od gatunku
    bzu. Co do drzew owocowych, to pewnie zależy od podkładki.
  • 02.04.08, 21:09
    marbor1 napisała:

    > To czy bez [lilak] daje odrosty korzeniowe zależy tylko i wyłącznie od gatunku
    > bzu.

    Z tego wynika, że ja właśnie mam "powsinogę". Ale tak go przechytrzyć?
  • 02.04.08, 21:11
  • 07.04.08, 12:51
    kocia_noga napisała:

    > To może i ja się przypnę.Widziałam bzy-bukiety na jednym grubszym
    > pniu bez odrostów, ale jak się to robi - nie wiem.

    Wydaje mi się że takie drzewkowate, nie krzewiaste są po prostu szczepione. Ale
    głowy nie dam.
    --
    Lobby bardziej i
    mniej biuściastych
    Małe kobietki i kobietki z Krakowa
  • 07.04.08, 18:17
    Jeżeli bzy (lilaki) mają nie dawać odrostów, to można je szczepić na
    ligustrze.
  • 03.04.08, 00:06
    Kapnięcie na przycięty dziki odrost KROPLĄ preparatu herbicydowego
    systemicznego - np. typu randap [Roundup] - powstrzymuje MIEJSCOWO
    taki odrost.
    Przećwiczone na śliwie, piennych agrestach i róży wybijającej ze
    swej podkładki.

    Takie drzewko nie może byc mini, bo taką 1-r. czy 2-letnią sadzonkę
    CAŁĄ może skosić taka chemia.

    Dodam, że ta moja śliwa jest na oko ze 30-letnia, wiele razy do
    gruntu ją b. sąsiad scinał i odrastała. Silna bestia...
    Taraz ja ją (odrosty jej) ścigam - w dziwnych miejscach wyskakujące
    w odl. do 5 metrów od drzewa.
    A jej owoce - pyyycha!
  • 03.04.08, 08:29
    Do 33qq:
    niestety - taki właśnie urok drzew owocowych :) z tymi odrostami nie
    sposób sobie poradzić na dobre - raz a porządnie... pozostaje
    systematyczne usuwanie (wycinanie), ewentualnie ograniczenie rozwoju
    chemiczne, ale może kilka uwag i sugestii:
    na małych powierzchniach (np. ogrody działkowe) - tam gdzie mamy
    kilka drzewek sugeruje jedynie usuwanie mechaniczne (naprawdę nie
    jest to aż taki problem) - tylko nie tak jak to robisz szpadlem, a
    przy pomocy sekatora... dlaczego? z dwóch powodów - przy użyciu
    szpadla powstaje rana o nierównej powierzchni (szarpana), co pobudza
    nasze drzewo do regeneracji takiego odrostu; po drugie stosując
    szpadel zostaje powyżej powierzchni zawsze jakiś kawałek odrostu.
    Jeśli powierzchnia cięcia będzie gładka i przy ziemi (a najlepiej
    minimalnie poniżej powierzchni) odrost oczywiście też zregeneruje -
    ale po zdecydowanie dłuższym czasie i wolniej. Usuwanie - a
    dokładnie ograniczanie wegetacji przy zastosowaniu środków
    chemicznych (herbicydów) polecane jest jedynie w sadach towarowych
    (po prostu z konieczności - wyobraź sobie sadownika biegającego po
    kilkuhektarowym sadzie z sekatorem od drzewa do drzewa). Stosuje się
    w tym celu herbicydy kontaktowe, które ograniczają jedynie wzrost i
    rozwój odrostów (najczęściej podczas zabiegu na chwasty).
    Skuteczność zależy od zastosowanej dawki - ale tu jest wyraźna
    granica, po przekroczeniu której można wyrządzić więcej szkód naszym
    drzewom niż będzie pożytku z takiego zabiegu. Odradzam natomiast
    ABSOLUTNIE herbicydy systemiczne (np. glifosadowe jak Roundup),
    ponieważ ich działanie polega na wnikaniu do rośliny i
    przemieszczaniu się wraz z sokami - przed zastosowaniem takich
    herbicydów do zwalczania chwastów zaleca się wcześniej właśnie
    wyciąć odrosty korzeniowe. Owszem, tzw. kropelka zastosowana
    miejscowo na odrosty 30-letniej śliwy pewnie i nie powali po minucie
    drzewa z korzeniami :), ale mimo to wpływa negatywnie na jego
    fizjologię i rozwój...
    Pozdrawiam serdecznie
  • 03.04.08, 09:57
    Do {Pomologa}
    A myśli {Pomolog}, że nie próbowałem niesystemicznych herbicydów?
    Efektem było 10 odrostów.
    Teraz mam 1 do 2 rocznie z tej śliwy , a z tych agrestów - nic.
    I agresty i śliwy owocują perfekt - właśnie 'kropelka' dała efekt.
  • 03.04.08, 11:15
    Domyślam się, że najpierw pewnie były próby z "lżejszymi"
    środkami :) ...ale w związku z tym, mam pytanie: jakie to były
    herbicydy (te niesystemiczne), w jakich dawkach i w jakim terminie?
    Odnośnie Roundup'u - stosowanie tego rodzaju środków w ogrodach
    naprawdę wymaga rozwagi... skoro {dar61} poleca go amatorom mógłby
    nam dokładniej sprzecyzować to określenie "kropelka"? W jaki sposób
    środek był nanoszony na odrosty?
    Pozdrawiam serdecznie
  • 03.04.08, 13:23
    No rzeczywiście nie dopowiedziałem, że zaczęło się od zastosowywania
    tegoż środka w leśnictwie polskim - tradycyjnego pola poligonowych
    doświadczeń przez firmę MONSANTO.

    Nazw innych herbicydów tam ongi próbowanych już nie pomnę - ten
    randap ostał się w zapasach niezużytych.
    Początkowo go stosowałem w roztworach, potem wkurzony na
    nieskuteczność sam zastosowałem wersję nierozcieńczoną - kroplując
    na rany świeżo przecięte.
    Pracy doktorskiej z tych doświadczeń nie opublikuję - co będę kabzę
    nabijał monsantowskim GMO-wcom.. . :)))

    Po latach zauważyłem, że producent sam zaczął zalecać kroplowanie
    tego nierozcieńczonego preparatu...
  • 07.04.08, 11:23
    W zadnym wypadku!!! Ja w ten sposob omal nie zamordowalam mojego bzu. Mam pelny
    , bialy. I obok mialam krzaczor zwyklego takiego. Wycielam ten zwykly ,
    wysmarowalam pienki randoupem i patrzylam jak moj bialy ginie w oczach.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.