16.02.08, 15:05
Witam
Mam ogród blisko drogi i nie czuję się w nim swobodnie, chciałabym
to zmienić.Czy posadzenie sosny (kilkanaście sztuk wzdłuż płotu) to
dobre rozwiązanie? oczywiście chciałabym je podcinać, tak aby
rosły raczej na boki, niż do góry...proszę o poradę.Z góry dziękuję.
Edytor zaawansowany
  • 16.02.08, 15:12

    sosny wcześniej czy później 'uciekną' do góry - bo to przecież
    drzewa i to dosyć szybkorosnące. Sosna sylvestris jest dosyć
    przezroczysta, więc dużo nie zasłoni, a sosna czarna to duuże
    drzewo.
    Dobrze jest je posadzić jako zabezpieczenie tzw. wyzszego poziomu
    np. 2 piętra sąsiedzkiego.

    a jakiej wysokości zabezpieczenia malwina200 potrzebuje?
    na jakiej wysokosci to przycinanie ma się odbywać?

    --
    www.nastrojowyogrod.blogspot.com/
  • 16.02.08, 15:27
    effi, bardzo dziękuję za tak szybką odpowiedź, może i masz rację z
    tymi sosnami...zależy mi,aby posadzić coś co w dosyć krótkim czasie
    odsłoni nas od drogi,od ludzi..a może poradzisz mi coś?
  • 16.02.08, 15:49
    Są też niższe odmiany sosen,ale wszystkie rosną dość szeroko i zajmą dużo
    miejsca.Może lepsze jednak były by tuje,jałowce?A może ogrodzenie opleść jakimś
    winobluszczem-tyle,że to raczej sezonowe ogrodzenie-zimą nie ma liści.
  • 16.02.08, 16:27
    zależy mi na tym również, aby nie był to zbyt duży koszt...
    dlatego myślę o tych sosnach, ale nie jestem pewna.Boję się, że
    dosyć szybko pójdą w górę i będę musiała je wycinać...a które
    odmiany sosny są niższe i rosną dość szeroko??? ogród jest dość
    duży , więc nie przeszkadzałoby gdyby zajęły więcej miejsca...
  • 16.02.08, 16:28
    miałam podobny temat na tapecie, bo musiała zasłonić się od drogi
    ale i od sąsiadów 2 piętra :)

    szukałam, szukałam, kombinowałam i ostatecznie stanęło na tym, że na
    żywopłot posadziłam zimozielone i w zależności od miejsca cisy lub
    tuje brabanty (dobre do cięcia).
    tam gdzie chciałam się odsłonic na szybko połozyłam sobie matę
    trzcinową (tańsza) lub wiklinową (droższa, ale wytrzymuje dłużej):
    nastrojowyogrod.blogspot.com/search/label/%C5%BCywop%C5%82ot
    tu akurat jeszcze mam swierk posadzony przez poprzedników na
    żywopłot, ale będę go wysadzać wkrótce.

    tam, gdzie nie dałam mat, posadziłam winobuszcz pięciolistkowy,
    który w trzecim sezonie całkowicie zasłonił płot - no ale jemu
    listki opadają na zimę - ale zimą nie biegam w pizamie po ogrodzie :)
    bp2.blogger.com/_rB-G-WeWgJI/R2vwHmU_OOI/AAAAAAAAAxQ/GxTcXD6Vy0M/s1600-h/62.jpg

    no i dzięki temy żywopłotów nie stresuję i rosną sobie w swoim
    tempie.

    --
    www.nastrojowyogrod.blogspot.com/
    www.ewainthegarden.blogspot.com/
  • 16.02.08, 16:33
    Sosna Banksa-przeczytałam o niej w artykule o iglastych dziś w internecie w
    Ogrodzie.
  • 16.02.08, 16:55
    Może się i mylę,ale właśnie dziś wyczytałam w artykule na stronie ,o której
    pisałam,że właśnie te sosny rosną u nas na obrzeżach lasów i są to
    małe,powyginane drzewka,które nadają się np. na ogrodowe bonsai.Moja wiedza na
    ten temat wywodzi się właśnie z tego źródła.Jeżeli się mylę to przepraszam.
  • 16.02.08, 17:01
    Dopiero teraz zajrzałam na stronę,którą podała Effi-nie znam
    angielskiego,faktycznie w artykule,o którym pisałam była mowa o tym,że ta sosna
    przywędrowała do nas zza oceanu i może w naszych warunkach jest właśnie taka o
    jakiej pisano w artykule,na który się powołałam. Tę stronę prowadzą fachowcy i
    może jednak nie wprowadzają nas w błąd.
  • 17.02.08, 12:38
    Sosna Banksa słabo rośnie na jałowych piaskach. Kiedyś wiązano z nią
    wielkie nadzieje w związku z tym, że w ogóle chce żyć w takich
    warunkach, ale po latach okazało się, że wygląda cherlawo. Nie tylko
    jest niska, ale przede wszystkim rzadka, więc na osłonę raczej się
    nie nadaje.
  • 17.02.08, 12:12
    No właśnie. 20 m to mało jak na sosne:) Niżej rośnie tylko kosówka,
    ale ona do odgradzania słabo się nadaje, no i są jeszcze rózne
    odmiany szczepione, ale skoro tobie zalezy na niskiej cenie to o
    nich zapomnij - są drogie i rosną wolno. W ogóle to jest
    prawidłowość, ze jak cos szybko rośnie, to osiąga duze rozmiary, a
    jak dorasta tylko do paru metrów to rosnie powoli i tego się
    przeskoczyć nie da.
    --
    Należy ściąć każdego kto powie, że islam jest religią przemocy.
  • 16.02.08, 17:07
    ten bluszcz wygląda bardzo ładnie, więc na taki efekt trzeba czekać
    do 3 lat??? ale to i tak dosyć szybko, świetnie wygląda i ...nic nie
    prześwituje....super...
    effi, a jak dokładnie nazywa się ten bluszcz, bo na pewno nie każdy
    daje taki efekt...
  • 16.02.08, 17:16
    moze fachowcy nie wprowadzają nas w błąd, ale do końca zaufania nie
    mam... bo rośliny czytać nie umieją i nie wiedzą ile mają urosnąc, a
    co źródło to inna informacja odnośnie rozmiarów - w końcu tez nikt
    nie biega z miarka i dokładnie nie mierzy, tylko raczej 'na oko' :))

    bluszcz pięcilistkowy Engelmanii urosnie najszybciej - nawet w 2
    lata jakbyś posadziła jak najwczesniej w tym roku. engelmanii rośnie
    u mnie gdzie indziej i ma przyrosty 4 m rocznie.

    ten na płocie jest taki bezodmianowy :) nie był oznaczony dokładnie -
    jak to często bywa. rósł 2 lata a trzeciego już taki był, bo
    zdjęcie było robione w czerwcu, więc w 3 roku zasłonił mnie :))


    --
    www.nastrojowyogrod.blogspot.com/
  • 16.02.08, 19:56
    ja tez polecam bluszcza pieciolistkowego.... rosnie szybko, na
    jesien piekny kolor a i ...
    ...z czasem nawet w zimie zasloni od innych , swoja niezliczona
    iloscia cienkich galazek ( cos jak mata trzcinowa )

    LG
    --
    Złośliwość to duch krytyki, a krytyka rodzi postęp i uświadomienie -
    T.Mann
  • 16.02.08, 19:58

    hmm dokladnie WINObluszcza 5-listkowego.

    p.s. znakomicie tez sie rozmnaza. odciete galazki do doniczki w
    ogrod i tylko odczekac pewnien czas a juz mamy wlasna gotowa
    sadzonke.

    ja w ten sposob "nabylam" winobluszcze ;-)
    --
    Złośliwość to duch krytyki, a krytyka rodzi postęp i uświadomienie -
    T.Mann
  • 16.02.08, 22:56
    Effi, ale chyba masz sąsiadów za ogrodzeniem z winobluszczem? A może rozwiązałaś
    to jakoś, że nie przerasta na drugą stronę, albo często obcinasz?
  • 17.02.08, 00:20
    Szanowne Panie - na płot zachwalam Wam bardziej
    winobluszcz 3-listkowy - niższy i ciąć będzie trzeba
    mniej może. Też on niezimozielony...

    Mam i na płocie i NA BALUSTRADZIE SCHODOWEJ bluszcz
    hederę (od strony pn). Moim zdaniem cudnie ozdabia, na
    wysoki parter domu wchodząc. Szykuję go (ma ok. 20
    lat) - po dociepleniu domu - do inwazji na 1. piętro.
    Na razie ma ostre cięcia.
    O dziwo - od tej pn strony NIGDY mi nie wymarzają jego
    gałązki - co na płocie z siatki jest zimową normą. Ale
    w pół sezonu się regeneruje. Odmian jest wiele o
    różnym kształcie liści - a i odmiany aureavariegata sa
    tak pięknie złotoobrzeżone... Pomieszać je można...

    Odradzam sadzić przy granicy wysokopienne drzewa -
    szczególnie te sosny - toć to szybkorosnące i
    ROZCZAPIERZAJĄCE się g-ki światłożądne
    Są inne g-ki wolniej rosnące (świerki srebrne) czy b.
    kolumnowo rosnące - cyprysiki, tuje, bioty. Zachwalam
    mimo wszystko krzewy - nawet nie do strzyżenia - zmora
    potem i niewolnictwo tylko z tego...
  • 17.02.08, 12:56
    Zimozielony bluszcz pospolity (hedera helix) nie wymarza w Polsce,
    chociaż mogą mu zmarznąć liście na powierzchni w ostrą, bezśnieżną
    zimę, zwłaszcza na stanowisku słonecznym (od północy, czy pod
    drzewami to się raczej nie zdarza). Ale pod spodem żyje i szybko się
    regeneruje, wypuszczając młode listki. Kto nie wierzy, a mieszka w
    okolicach Krakowa, niech obejrzy sobie stare, o grubych pniach,
    egzemplarze bluszczczu w Dolinie Mnikowskiej (ścieżką dydaktyczną
    trzeba dojść do pionowej ściany skalnej).
    Odmiany o barwnych, czy kędzierzawych listkach, są mniej odporne od
    gatunku.
    Najbardziej jest ponoć wytrzymała odmiana bałtycka.
  • 17.02.08, 14:52
    bardzo dziękuję wszystkim za wypowiedzi.
    pomysł z tym winobluszczem pięciolistkowym bardzo mi się spodobał i
    prawdopodobnie go posadzę.mam w związku z tym jeszcze pytania:czy
    jeśli teraz kupię nasiona to czy będę mogła wysadzić sadzonki na
    wiosnę? i jak daleko od siebie i od płotu je sadzić?
    proszę was o odpowiedź, a szczególnie Ciebie effi....
    Pozdrawiam
  • 17.02.08, 15:28
    A po co nasiona? Przejdź się tam, gdzie widać na ogrodzeniach i przy
    domach winobluszcz pięciolistkowy, czyli "dzikie wino". Jest tak
    popularne, że trudno nie trafić na nie. Poproś o trochę patyków, bo
    i tak trzeba to przeważnie przycinać. Będą mieli mniej do wynoszenia
    na śmietnik.
  • 17.02.08, 15:38
    Sadzonki winobluszcza też nie są drogie a masz wtedy pewność,że dość szybko
    zaczną rosnąć.Ponadto tak jak radzi Horpyna4 patyczki,z których możesz sama
    wyhodować a poza tym tam gdzie rosną w okolicy jest na pewno sporo samosiejek-na
    swojej działce co i raz znajduję młode rośliny-ptaki pomagają je rozsiewać-może
    ktoś,kto to ma mógłby się podzielić.Ja już swoje wyrywam,bo aż tylu nie
    potrzebuję.Spróbuj w ten sposób zdobyć.Zwykle nie ma problemu,ludzie chętnie
    dzielą się nadwyżkami.
  • 17.02.08, 16:17
    najszybciej bedzie w marcu kupic sadzonki w ogrodniczym - szybko się
    przyjmą i juz w tym roku duzo przyrosną - jak rozumiem na czasie
    zależy :)
    najtaniej i umiarkowanie szybko bedzie wziąć radzone już patyki od
    sąsiadów i sie ukorzenią. sadzić co metr dla szybkiego efektu -
    póżniej gdy będzie ich za dużo możesz przesadzić część w inne
    miejsce.
    z nasion chyba bedzie najdłużej.

    pytanie o sąsiadów - za winobluszczem mam ulicę. w ubiegłym sezonie
    przycinałam go 2 razy od strony ogrodu, bo nie chciałam aby wchodził
    na cisy - od strony ulicy niech sobie rośnie, tam mam mały ugorek do
    zagospodarowania jeszcze.

    Jak mi cisy urosną winobluszcz przeniosę - ot takie zabawy ogrodnika
    szybkodystansowego :)


    --
    www.nastrojowyogrod.blogspot.com/
  • 17.02.08, 16:18
    aha, rzeczywiście banksy które widziałam nie wzbudzały mojej
    sympatii, bo cherlawe :)

  • 13.04.08, 17:04
    a dlacvzego akurat sosny?! z nimi tylko kłopot. posadż swierki
    serbskie - ładny pokrój, odporne na choroby, suszę,szybko
    przyrastają.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.