Dodaj do ulubionych

2. szczepić kasztan jadalny - czy oczkować?

24.08.07, 23:25
Edytor zaawansowany
  • deerzet 24.08.07, 23:39
    Pytanie poprę opisem:
    Mam juz 17-letni kasztan. Świetnie rośnie. Na potęgę
    2. rok płono owocuje. Nie mam w okolicy zapylacza.
    Pono trzeba. Wpadłem na pomysł wbudowania konara z
    obcego osobnika na mym egzemplarzu. Rok temu nieumie-
    jętne okulizowanie mi nie wyszło. Teraz od 15 sierpnia
    czekam na przyjęcie się 3 oczek.
    Doradźcie, proszę - może lepiej zaszczepić konar na
    wiosnę?
    W mej miejscowości mój kasztan jest jedyny. Po okuli-
    zanty muszę robić wyprawy ze 20 km.
    .
    PS. Namawianie sąsiadów na podobne posadzenie kasztana
    jadalnego trochę juz trwa. Na razie bez powodzenia.
  • dakusia 15.01.08, 09:57
    a jezeli posadzi sie dwa kasztany jadalne w bliskiej odleglosci od
    siebie - to beda efektywnie owocowac tj. nie beda puste ?


    --
    Złośliwość to duch krytyki, a krytyka rodzi postęp i uświadomienie -
    T.Mann
  • deerzet 15.01.08, 13:54
    To zależy, czy trafmy na DWA KLONY tego samego
    egzemplarza.
    Powtórzę, że na cztery wiadra OWOCÓW (w łupinach) mój
    ojczulek znalazł coś ze 13 ORZESZKÓW w pełni
    rozwiniętych, niepłonych.
    Jestem pewien,że to efekt WSOBNEGO samozapylenia.
    .
    Myślę,że odległość drzew wiatropylnych do 1 kilometra
    nie stanowi przeszkody w skutecznym zapyleniu.
    .
    Podam, za {Pomologiem}, - patrzmy w odnośnik:

    że hodowcy mają dwie linie odmianowe zapylające się.
    Całe post-niemieckie Ziemie Odzyskane i Czechy mogą
    być nasycone potomkami jednych egzemplarzy linii A i B
    i trudno mi czekać kilkanaście lat na poznanie, czy
    dwa posadzone niedaleko od siebie kasztany to nie
    byłyby klony jednakowe.
    .
    Jak na razie , tylko raz jadłem MORONY z rusztu
    zwanego grillem...
    .
    Jadła {Dakusia} takowe?


  • mirzan 15.01.08, 16:24
    Mój kasztan również nie owocuje, owoce są puste.Dostałem parę dni
    temu sadzonkę kasztana z Francji, ciekawe czy przezimuje w naszym
    klimacie.
  • dakusia 15.01.08, 17:53
    bedac teraz na swieta BN w odwiedzinach u rodziny w Reichu.

    kasztany byly pyszne, wspomnienie tez. stad pomysl by we ogrodku
    miec wlasne.

    co oznacza "dwa klony" tego samego egzemplarza? jakbym kupila dwie
    sztuki kasztana jad. w szkolce to bylby to dwa klony tego samego
    egzemplarza?? jest to mozliwe so sprawdzenia?

    pozdr


    --
    Złośliwość to duch krytyki, a krytyka rodzi postęp i uświadomienie -
    T.Mann
  • deerzet 15.01.08, 19:59
    ...wegetatywni (rozmnożeni bezpłciowo - np. przez
    szczepienie na obcej podkładce) to klony.
    Można to skontrolować.
    Podczas badań i cech DNA, i - z trudem - po cechach
    zewnętrznych.
    .
    Ja mam szczęście trafiać na takich i sprzedawców,
    i szkółkarzy, co mnie zapewniali przy zakupie, że
    oczywiście otrzymuję INNE sadzonki - nie klony - jak
    akurat potrzebowałem różnych.
    Stąd mi dziś, naiwnemu, me borówki, suchodrzewy i
    aktynidie (te - okazały sie tej samej płci) nie
    plonują tak , jak miały.
    .
    Ile zachodu dla garstki moronów...
    A można dziś je kupić na każdym zieleniaku...
  • effi007 19.01.08, 13:32
    Effi była w Grecji w 2006 w miesiącu pażdzierniku, kiedy cała Grecja
    zbiera morony.
    Można je grillować, ale mozna też po prostu gotować w wodzie jak
    ziemniaki :)
    troszkę mają podobną konsystencję i są lekko słodkawe. Smaczne.
    W sumie jadłam ze 2 razy, a teoria mówi, że trzeba przynajmniej coś
    zjeść 10razy aby polubić (to chyba nie dotyczy słodyczy :)))
    Ciekawam Twoich eksperymentów.



    --
    www.nastrojowyogrod.blogspot.com/
    www.ewainthegarden.blogspot.com/
  • deerzet 03.02.18, 00:13
    ...Ciekawam Twoich eksperymentów...

    Kulinarnych czy szczepieniarnych?
  • zbigniew628 02.02.18, 17:59
    Róznie piszą o tych kasztanach jadalnych.Ja wiem,że w centrum Łodzi rośnie jedna sztuka.Ile ma lat trudno powiedzieć.Chyba byla sadzona jeszcze przed"Hitlerem" bo kto po wojnie miał takie sadzonki czy nawet nasiona.Jest to duże drzewo,bałbym się na nie wejść bo ma 3 konary/z poczatku gładkie/.Co roku ma kasztany /nawet niektóre dosyć solidne/.W pobliżu nie ma żadnych tego typu drzew bo to tylko skwer/nie park/ a więc zapylacz mu jest niepotrzebny.Właśnie robię z niego sadzonki.
  • deerzet 03.02.18, 00:28
    ...Ile ma lat trudno powiedzieć...
    Są świdry przyrostowe, gdyby co. Mój ma niestety ok. 30 cm, a dorosłe kasztany bywają opasłe.

    ...bo kto po wojnie miał takie sadzonki czy nawet (owoce)...
    Jeśli dzisiejsze kasztany w Zielonej Górze mają ponad setkę lat, jak się szacuje, nie wspominam tych w podwarszawskim Sękocinie, to i dostępność do owoców nie była rzadka (może ktoś miał siłę się wtedy tużpowojennie powstrzymać przed ich konsumpcją).

    ...bałbym się na nie wejść bo...
    Po co? Zbiór moronów - tak jak bukwi.

    ...Co roku ma kasztany /nawet niektóre dosyć solidne...
    Nasz od mniej więcej swego 6 roku je miał. Ale płone. Te solidne, z jednym owocem i 3 szt. płonych to - jak tu wpisywałem przed dekadą - nikły odsetek przy samozapyleniu [?] vel dzieworództwie.

    ...Właśnie robię z niego sadzonki....
    Jak?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.