Dodaj do ulubionych

pęcherznica - jak to jest w praktyce?

29.05.06, 14:26
Moje dwieście krzaków posadzonych ubiegłej jesieni ma sie dobrze, z wyjątkiem
kilku, które "życzliwi" usunęli razem z kawałkiem płotu;-)
Są 3 odmiany - zielona, żółta i purpurea. Pięknie przezimowały, rosną. Tak
sobie czytam w necie i znajduję b. rozbieżne informacje nt. ich wielkości...
W jednych miejscach piszą, że dorasta do 2 m, w innych, że do 3 m... Komu
wierzyć, jak to jest w praktyce? Interesuje mnie to bo mają tworzyc zielony
(właściwie zielono-żółto-bordowy) szpaler, który odsłoni mnie od gapiów,
spodziewałam się zatem, że te 2 metry za parę lat napewno będą, ale teraz
zwątpiłam.
Napiszcie jak jest u Was.
Pozdrawiam
--
Za każdym mężczyzną, który odniósł sukces stoi kobieta, a za jego
przeciwieństwem stoją dwie kobiety.
Edytor zaawansowany
  • 29.05.06, 14:41
    2-3 metry? Chyba za sto lat. Ja mam pęcherznicę ( żółta i bordową ) od kilku
    lat i jej roczny przyrost to max. 20 cm.
    --
    gazeta.pl > forum prywatne - zwierzęta > ornitologia
    autorska galeria fotografii :
    www.cereusfoto.republika.pl
  • 29.05.06, 14:43
    cereusfoto napisała:

    > 2-3 metry? Chyba za sto lat. Ja mam pęcherznicę ( żółta i bordową ) od kilku
    > lat i jej roczny przyrost to max. 20 cm.

    Oj, to Bojana się zmartwi :-(
  • 29.05.06, 14:50
    Może nie -ale u mnie pięknie rosną i bardziej się rozkrzewiają. Żadne szkodniki
    im nie straszne. Piękne rośliny. Bardzo je lubię - są bezporoblemowe.
    --
    gazeta.pl > forum prywatne - zwierzęta > ornitologia
    autorska galeria fotografii :
    www.cereusfoto.republika.pl
  • 29.05.06, 17:39
    wczoraj widziałam pęcherznice obok zajadu i miała na pewno 2 metry,była gęsta
    obok niej rosła druga o złotych lisciach i ta byla dużo mniejsza.
  • 29.05.06, 18:12
    Pęcherznica kalinolistna może osiągać 3 m wysokości i 5 m średnicy. Starsze
    egzemplarze można przycinać po przekwitnieniu i w ten sposób temperować nieco
    ich wzrost. Istnieją również gatunki niższe (do 1.5 m), a odmiany o barwnych
    liściach też mogą się różnie zachowywać. W każdym razie można w razie czego
    trochę ciąć.
  • 29.05.06, 18:18
    pecherznice dorastaja do 3 metrow - wlasciwie wszystkie (pomijam jakies karlowe:))
    w praktyce jest tak, ze zotla i zielona sa silniejsze i rosna szybciej, a
    purpurowa - wolniej, wiec lepiej posadzic ja bardziej z przodu...
    chyba, ze wszystkie beda ciete, wtedy tych roznic nie bedzie tak widac...

    Pauli
    --
    bywam na Łysej Górze:)
  • 29.05.06, 20:04
    heart_of_ice napisała:

    > pecherznice dorastaja do 3 metrow - wlasciwie wszystkie (pomijam jakies karlowe
    > :))
    > w praktyce jest tak, ze zotla i zielona sa silniejsze i rosna szybciej, a
    > purpurowa - wolniej, wiec lepiej posadzic ja bardziej z przodu...
    > chyba, ze wszystkie beda ciete, wtedy tych roznic nie bedzie tak widac...
    >
    > Pauli

    A moje czerwone pęcherznice są ze 3 razy wieksze od żółtych, chociaż posadzone razem i jednakowej wielkości:-)

    > --
    > bywam na Łysej Górze:)


    --
    mam fryzurę na cebulę:-)
  • 29.05.06, 20:46
    Moje pecherznice rosna szybko. Czerwona miala roczne przyrosty ok. 1,5m bez
    zadnego problemu. Oczywiscie podlewane byly w czasie suszy i nawozone.
  • 30.05.06, 09:29
    Czym nawozisz swoje pęcherznice? Ja parę dni temu obkopałam część swoich i
    podsypałam Substralem w granulkach, ale pojęcia nie mam czy to dobry nawóz.
    Pozdrawiam
    --
    Za każdym mężczyzną, który odniósł sukces stoi kobieta, a za jego
    przeciwieństwem stoją dwie kobiety.
  • 30.05.06, 20:20
    Wiec tak:podlewam do utraty tchu(od wczesnej wiosny) i posypuje co 2-3 tyg.
    saletra ale tylko do konca lipca. Pozniej odpoczywaja moje pecherznice i
    przygotowuja sie do zimy. Szczegolnie czerwona jest wdzieczna za takie
    traktowanie. A, zapomniala bym, codziennie rano rozmawiam z nimi.
  • 30.05.06, 21:00
    wami41 napisała:

    > A, zapomniala bym, codziennie rano rozmawiam z nimi.

    I to jest ten doping ;-)
  • 31.05.06, 09:35
    Dzięki. Saletrą? Jak powiem w ogrodniczym "saletra" to będą wiedzieli o co
    chodzi?
    Pozdrawiam
    --
    Za każdym mężczyzną, który odniósł sukces stoi kobieta, a za jego
    przeciwieństwem stoją dwie kobiety.
  • 30.05.06, 09:46
    > A moje czerwone pęcherznice są ze 3 razy wieksze od żółtych, chociaż posadzone
    > razem i jednakowej wielkości:-)

    o kurcze, serio?:))))
    moze masz jakas inna odmiane:))
    albo moze maja - wbrew pozorom - lepsze miejsce?:)
    bo to az dziwne.... ale z roslinami wszystko mozliwe...

    Pauli
    --
    bywam na Łysej Górze:)
  • 30.05.06, 10:25
    No serio:-) Rosną ciurkiem w żywopłocie i wszystkie czerwone górują nad
    żółtymi.

    --
    mam fryzurę na cebulę:-)
  • 30.05.06, 17:57
    Kupiłam pęcherznice w różnych miejscach.Te które kupiłam przycięte rosną
    kiepsko, nawet bardzo kiepsko.Bez przycięcia- dobrze, niezależnie od
    koloru.Bordowe są wyższe od seledynowych. przynajmniej u mnie.Najlepsze okazały
    sie zakupione w Makro.
  • 29.05.06, 19:42
    Dziękuję za podzielenie się swoimi doświadczeniami. Czas pokaże jak to będzie w
    moim przypadku;-)
    Pozdrawiam
    --
    Za każdym mężczyzną, który odniósł sukces stoi kobieta, a za jego
    przeciwieństwem stoją dwie kobiety.
  • 30.05.06, 23:53
    Cześć Bojano! pamietasz mnie jeszcze?... moje pęcherznice mają pięc lat i około
    metra ale ostatniej zimy mocno przemarzły!
    Andrzej
  • 31.05.06, 00:13
    Ja kupiłam dwa dni temu pecherznice na nodze czerwona odmiane Diabolo i juz ja
    bardzo lubie ma nawet paki kwiatowe.KUpiłam tez derenia białego odm złoto
    zielona tez na nodze .Bede chciał je formowac na kulki.
  • 31.05.06, 09:43
    Cześć,
    Pamietam i pozdrawiam:-)
    --
    Za każdym mężczyzną, który odniósł sukces stoi kobieta, a za jego
    przeciwieństwem stoją dwie kobiety.
  • 31.05.06, 09:52
    Muszę przyznać, że bardzo lubie to forum, od samego czytania już mi sie robi
    milusio, a jakiej motywacji do pracy dostaję:-)

    Ostatniego weekendu okopałam część moich krzaczków, w pierwszej kolejności te,
    które rosną na najsuchszym podłożu. Nie ukrywam, że jestem z siebie niewymownie
    dumna, ale również zmęczona. I teraz moje pytanie - czy aby ta łąka nie
    wdzierała sie z powrotem na podkrzaczkowy teren nie wartałoby obłożyć krzaczków
    agrowłókniną? Co innego lekko przekopać co roku a co innego walczyć z masą
    trawy i innych cudów, to była prawdziwa gehenna. Co radzicie? Kora też byłaby
    niezła, ale potrzebna ilość mnie lekko przeraża, musiałabym chyba zamówić
    wywrotkę;-)
    Pozdrawiam

    --
    Za każdym mężczyzną, który odniósł sukces stoi kobieta, a za jego
    przeciwieństwem stoją dwie kobiety.
  • 17.06.06, 00:38

    Moja żółta pęcherznica właśnie ślicznie kwitnie, ale końcówki jej liści
    brązowieją (na taki bardzo mocny brązowy kolor). Co może być tego przyczyną?
    Pomiędzy żółtymi rosną bordowe i im nic się nie dzieje złego.

    Krzeczki są młode, posadzone jesienią. Trochę juz poczytałam na forum o
    cięciu/nie cięciu pęcherznic. Chciałabym, żeby sobie rosły swobodnie, ale na
    razie mają po kilka gałązek, więc chyba trzeba je przycinać, by się
    rozkrzewiły, prawda? I kiedy to robić, teraz - po kwitnieniu, czy na wiosnę?

    Pozdrawiam
  • 17.06.06, 21:00
    Mam ten sam problem z zolta pecherznica posadzona ubieglej jesieni. Listki
    brazowieja ale u kilku egzemplarzy pecherznic w cieniu i polcieniu liscie sa
    ok. Wyglada,ze ostre slonce jest przyczyna zniszczenia.Mam tez czerwna i nie
    zauwazylam zadnych zbrazowien.Widac nie jestem sama z tym problemem.
  • 17.06.06, 21:05
    Pisałam już o tym w innym wątku - pęcherznica uwielbia rosnąć w cieniu.
  • 17.06.06, 23:33
    Dziękuję za radę. Czy cień lubi tylko pęcherznica żółta, czy bordowa też (tej
    nic się złego na słońcu - na razie - nie dzieje)?

    A jeśli je przesadzę w cień - co radzicie posadzić na ich miejscu w słonecznym
    miejscu (podobnie szybko rosnące)?
  • 18.06.06, 07:22
    Cień??? One w ogóle nie znoszą cienia! W cieniu żółta zzielenieje Ci w ciągu
    jednego sezonu.Prawdopodobnie to samo stanie się z purpurową. Żeby osiągnąć 3
    m. pęcherzyca potrzebuje 6-7 lat. Nawozić ją można w ciągu 2 pierwszych lat po
    posadzeniu kompostem, ale znakomicie radzi sobie i bez tego. Przycinać dopiero
    po ok.4 latach. Twoja nie dlatego usycha, że rośnie w słońcu, tylko dlatego, że
    choruje albo coś ją podgryza.
  • 18.06.06, 09:04
    Leda, odmiany barwne potrzebują słońca, ale tylko trochę. Kilkanaście godzin
    parzącego słońca ciurkiem, to dla nich zdecydowanie za duża dawka. Zwłaszcza
    dla wiosennych, młodych listków, łatwo ulegających poparzeniu.
    Pęcherznice dobrze znoszą suszę, dlatego można je sadzić w pobliżu większych
    drzew. Oczywiście nie pod samymi drzewami, ale tak, żeby przez część dnia miały
    przynajmniej trochę półcienia.
  • 18.06.06, 10:12
    Mam dwie żółte. Jedna w pełnym słońcu uzyskała już 3 m. Druga, posadzona w
    zachodniej części ogrodu w pobliżu orzecha, wszystkie gałęzie nadmiernie
    powyciągała w stronę słońca, poziomo, zamiast do góry.
  • 18.06.06, 10:36
    No, akurat orzech jest dość nietowarzyski.
  • 19.06.06, 19:15
    U mnie tak jak u m.arcy czerwone rosną jak szalone, do tej pory je trochę
    cięłam (to ich trzeci sezon), żeby rozkrzewić i w zeszłym roku osiągnęly 2
    metry, a w tym zapowiada się, że będą jeszcze wyższe. Za to żółte, i w słońcu i
    w cieniu rosną marnie(:
    Przy okazji, mam pytanie: gdzie kupić zielone (Wawa i okolice)? Wszędzie są
    czerwone i żółte, a w jednym sklepie wręcz mi wmawiano, że zielonych nie ma.
  • 23.06.06, 16:14
    Witam, nikt nie wspomniał o odległości w jakiej sadzić najlepiej pęcherznicę,
    jeśli ma być na żywopłot.
    Czy może co pół metra w dwóch rzedach?
    Odpiszcie prosze.
    Pzdr

  • 23.06.06, 16:31
    Kajusia, pęcherznice silnie rosną wszerz. Jeżeli chcesz żywopłot nieformowany,
    bo wtedy utworzy się piękny wał o półkolistym przekroju obsypany kwiatami, to
    sadź w jednym rzędzie i nie gęściej, niż co 1 metr, a nawet półtora. Może trochę
    dłużej poczekasz, aż się zrobi jednolity i nieprzezroczysty, ale bez przesady.
    No i będzie nie tak drogo. Ale to jest akurat moje zdanie, bo ja uważam, że
    pęcherznica nadaje się najlepiej na żywopłoty nieformowane. Na pewno zaraz ktoś
    wyjaśni, jak sadzić w przypadku żywopłotów przeznaczonych do strzyżenia.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.