Dodaj do ulubionych

Jak stosować mocznik?

06.10.05, 01:05
Nie miała baba kłopotu i kupiła se mocznik w sklepie rolniczym.
Na opakowaniu producent nie raczył napisać nic oprócz tego, że służy do
nawożenia.Bardzo proszę o pomoc.Coś tam niby wiem, ale wątpliwości jest
więcej niż wiedzy.

1) Mam stare jabłonie.Dwie są podatne na parcha,którego udało mi się
ograniczyć.Jednak wiem,że powinno się teraz na jesieni zastosować mocznik na
te drzewa i na ziemię pod nimi.Nie wiem tylko kiedy(czy gdy są jeszcze
liście,czy po opadnięciu)?
Nie umiem obliczyć jak uzyskać 5% roztwór z granulatu mocznika(o ile pamiętam
mocznik jest 45%).

2)Czy celowe jest stosowanie mocznika na inne drzewa niż jabłonie?

3) Czy dobrze zrobię przesypując mocznikiem wszystko co uzbierałam w tym
sezonie na kompost?Jeśli tak to ile należy sypać żeby nie przesadzić?

Będę wdzięczna za każdą podpowiedź.
Edytor zaawansowany
  • 06.10.05, 13:53
    1) Mam stare jabłonie.Dwie są podatne na parcha,którego udało mi się
    ograniczyć.Jednak wiem,że powinno się teraz na jesieni zastosować mocznik na
    te drzewa i na ziemię pod nimi.Nie wiem tylko kiedy(czy gdy są jeszcze
    liście,czy po opadnięciu)?
    Nie umiem obliczyć jak uzyskać 5% roztwór z granulatu mocznika(o ile pamiętam
    mocznik jest 45%).
    5% roztwór to 5kg/100l wody.Chyba cię ktoś wprowadził w błąd z tym jesiennym
    stosowaniem mocznika.Ja gdy prowadziłem duże 42ha Gospodarstwo Sadownicze
    stosowałem często mocznik wiosna najwcześniej kiedy dało sie wjechac.Mocznik
    jest nawozem wolnodziałającym i stopniowo przechodzi z formy niedostępnej dla
    roślin czyli azotanowej w formę dostepną czyli amonową
    2)Czy celowe jest stosowanie mocznika na inne drzewa niż jabłonie? TAK
    3) Czy dobrze zrobię przesypując mocznikiem wszystko co uzbierałam w tym
    sezonie na kompost?Jeśli tak to ile należy sypać żeby nie przesadzić? W tym
    temacie nich się wypowie ktoś inny
  • 06.10.05, 14:13
    Kruszynko! Mocznik,to czysta forma azotu.Nie daje się teraz tego pod NIC. Na
    kompost możesz zastosować jakąś garstkę. Jeśli zakupiłaś duuuży wór,to wiosną
    możesz skromnie ,bardzo skromnie wszedzie stosować.Możesz nawet co jakiś czas
    sypnąć na kompost. Jak dajesz skoszoną trawę pod nasadzenia,to też możesz
    sypnąć,bo wszelakie odpady(kora,trociny,skoszona trawa)nieprzekompostowane,a
    wyłożone pod roślinami pobierają azot z gleby aby się hihihi rozłożyć.Zubożają
    w ten sposób roślinki,które chcemy,aby były piękne.Mocznik można też rozpuścić
    w konewce i podlać "młodzież z wiosny,ale naprawdę lepiej mniej i rzadziej niż
    raz a dużo.
    --
    Szczęście to nic innego jak dobre zdrowie i krótka pamięć.
  • 06.10.05, 22:48
    A nieprawda! Tu nie chodzi o nawożenie!
  • 06.10.05, 19:12
    tak jest jak napisano wyżej. nawozy azotowe (a mocznik to nic innego oprócz
    azotu) powodujące wzrost roślin stosuje się wyłącznie w okresie rozpoczęcia
    wegetacji,a nie kończenia, kiedy to roślina pragnie odpocząć. Roślinka, która
    dostanie azotu jesienią i to w najsilniejszym stężeniu (wśród nawozów bowiem
    ciężko o przebicie mocznika..) biedulka nie ma szans zimą.. bo zamiast pędy jej
    drewnieć sztucznie zaczną rosnąć...jesienią stosuje się nawozy
    fosforowo-potasowe..Najlepiej dzewkom pomożesz okładając ziemię wokół korony
    drzewek małą warstwą kompostu, próchnicy nigdy za wiele. Osoby udzielające
    takich "złotych rad" jak w punkcie, w którym zakupiłaś Kruszyno ten mocznik
    należałoby poddawać jakieś grzywnie..Człowiek w dobrej wierze kupuje roślinkom
    papu..a tu może zniszczyć cały sad przez błędną informację sprzedającego..
  • 06.10.05, 22:49
    To nie tak!
  • 06.10.05, 23:02
    Poczytam z uwagą... sama się uczę i nie krytykuję. Pisz jeszcze co wiesz. Może
    w minimalnych stężeniach to
    lekarstwo??
    - -
    Szczęście to nic innego jak dobre zdrowie i krótka pamięć.
  • 06.10.05, 22:48
    1) Mam stare jabłonie.Dwie są podatne na parcha,którego udało mi się
    > ograniczyć.Jednak wiem,że powinno się teraz na jesieni zastosować mocznik na
    > te drzewa i na ziemię pod nimi.Nie wiem tylko kiedy(czy gdy są jeszcze
    > liście,czy po opadnięciu)?


    W książce "Choroby drzew owocowych" M. Grabowskiego znalazłem informację o
    pryskaniu liści jabłoni 5%-roztworem mocznika PRZED ich opadnięciem.

    >Nie umiem obliczyć jak uzyskać 5% roztwór z granulatu mocznika(o ile pamiętam
    > mocznik jest 45%).

    Powiedzmy, że masz pewną ilość G 45% granulatu mocznika. Mocznik stanowi w nim
    0,45 G. Ty chcesz dodać tyle wody, by uzyskać roztwór 5 %, w którym mocznik
    stanowi 5%, zaś woda (jej ilość to szukana X) i inne dodatki z granulatu (w
    ilości 0,55 G) - 95%.

    0,45 G - stanowi 5%

    0,55 G + X - stanowi 95%

    Z proporcji (iloczyn wyrazów skrajnych równy iloczynowi wyrazów środkowych)
    mamy:

    0,45 G * 95% = (0,55 G + X) * 5%, czyli
    42.75 G * 1% = 2.75 G * 1% + 5 X * 1%
    40 G = 5 X
    X = 8 G

    Z tego wynika, że musisz dodać 8 razy tyle wody, co granulatu mocznika.

    Jak nie wierzysz, możesz sprawdzić na przykładzie (oczywiście to nie dowód w
    sensie matematycznym!).

    Bierzesz 1 kg granulatu. Mocznik to 450 g, inne dodatki - 550 g. Dolewasz 8 kg
    (litrów) wody. Masz w sumie 9 kg roztworu. Mocznik stanowi w nim 450/9000, co
    daje 0,05, czyli 5%!

    > 2)Czy celowe jest stosowanie mocznika na inne drzewa niż jabłonie?

    Tak, np drzewa pestkowe.


    > 3) Czy dobrze zrobię przesypując mocznikiem wszystko co uzbierałam w tym
    > sezonie na kompost?Jeśli tak to ile należy sypać żeby nie przesadzić?

    Nie wiem.

    Pozdrawiam

  • 07.10.05, 00:53
    Kochani,bardzo dziękuję Wam za szybką reakcję!Nawet nie wiecie jak bardzo mi
    pomogliście(w tę sobotę ostatni raz w tym sezonie jadę na kilka dni na
    działkę,więc mogę działać!).
    Tram-ktos trafił w 10! Z tymi jabłoniami chodziło mi właśnie o leczenie a nie
    nawożenie.Teraz jestem już mądra ha ha jak zrobić 5% roztwór.
    O wyniszczajacym działaniu mocznika na parch jabłoni w okresie jesiennym
    czytałam wzmiankę w październikowym "Działkowcu"(za mało).
    Z kompostem niestety już przesadziłam,oj sypnęło się sypnęło.
    Ale mam nadzieję,że ten azot pójdzie sobie precz zanim kompost będzie gotowy(za
    ok.1,5 roku).
    Pozdrawiam Was serdecznie ja,bardzo zadowolona kruszynka :_))))))))))))).
  • 07.10.05, 01:08
    5% roztwór jesienią (5kg/100l wody) stodujemy w przypadku przyspieszenia
    rozkładu liści porażonych parchem jabłoniowym.Natomiast do dolistnego
    dokarmiania nie mozna przekraczać roztworu 2%.Chciałem tez poprawić
    przejęzyczenie w moczniku jest grupa amidowa a nie azotanowa. Moj przedmówca
    zrobił troche dziwne przeliczenie.Natomiast mocznika nie wysiewaj na zimę.
  • 07.10.05, 12:53
    Ale ja nie chciałam sypać tego mmocznika na ziemię tylko zrobić oprysk drzew i
    ściółki.To chyba dobrze?
  • 21.10.16, 23:33
    To skutkuje!


    Jesienne zwalczanie parcha mocznikiem
    Opublikowano: 07 września 2010
    Odsłony: 23100
    Najgroźniejszą chorobą grzybową występującą w sadach jabłoniowych jest parch jabłoni. Występuje on corocznie w mniejszym lub większym nasileniu, a w latach sprzyjających rozwojowi - przy braku ochrony - porażeniu mogą ulec wszystkie owoce.
    Koszty ponoszone przez sadowników na zwalczanie parcha jabłoni stanowią największy udział w ogólnych nakładach ponoszonych na ochronę sadów jabłoniowych. Zależnie od podatności odmiany i przebiegu warunków atmosferycznych wykonywanych jest zwykle od 10 do 15 zabiegów w sezonie. Ochrona chemiczna odgrywa bowiem podstawową rolę w zwalczaniu tej choroby. Jednak w ostatnich latach coraz częściej pojawia się problem występowania form grzyba Venturia inaequalis – wywołującego parcha jabłoni - odpornych na bardzo ważne, z punktu widzenia ochrony, grupy fungicydów. Dlatego też w wielu sadach zwalczanie parcha może być poważnie utrudnione.
    ***
    Jednym z czynników decydujących o nasileniu choroby jest poziom źródła infekcji na początku okresu wegetacyjnego. Źródłem tej infekcji są zarodniki workowe powstające w owocnikach tworzących się na ubiegłorocznych liściach. Zredukowanie ich w znaczący sposób decyduje o efektach ochrony.
    Wysoki poziom źródła infekcji powoduje, że skutki wszelkich niedociągnięć ochrony chemicznej mogą prowadzić do znacznych strat ekonomicznych. Wszystkie działania prowadzące do obniżenia populacji patogenu, bądź jego eliminacji, przyczyniają się bezpośrednio do wzrostu efektywności ochrony chemicznej. Z drugiej strony prowadzą także do znacznego ograniczenia ilości stosowanych środków, gdyż przy mniejszej ilości patogenu stosujemy ich mniej. Wszelkie działania i stosowane metody, prowadzące do zmniejszenia potencjału infekcyjnego, powinny być więc stałym elementem ochrony przeciwko parchowi jabłoni.
    ***
    Ważną rolę w ograniczaniu choroby odgrywa jesienne opryskiwanie drzew 5% (50 kg/1000l wody) roztworem mocznika. Zabieg należy wykonać po pierwszych przymrozkach (koniec października – początek listopada), tuż przed opadnięciem liści. Ważne jest dokładne pokrycie liści roztworem mocznika, dlatego należy stosować dużą ilość cieczy. Mocznik stymuluje rozwój mikroorganizmów na liściach jabłoni, które w znaczący sposób przyczyniają się do szybszego ich rozkładu. Efektywność zabiegu w dużym stopniu zależy od terminu wykonania. Wykonany w momencie opadania liści (ale gdy jest ich jeszcze na drzewie około 95%) może spowodować na wiosnę następnego roku redukcję zarodników workowych o 70-97 % Opóźnienie terminu zabiegu skutkuje obniżeniem jego skuteczności.
    Warto zaznaczyć, że zabieg oprysku 5% mocznikiem w okresie tuż przed opadaniem z drzew liści nie naraża pędów i pąków jabłoni na przemarzanie. Jeśli nie zdążymy go wykonać możemy jeszcze w lutym, lub na początku marca, gdy warunki tylko pozwolą opryskiwać opadłe liście roztworem mocznika w stężeniu 7%. Efekty są wtedy jednak słabsze niż w przypadku zabiegu jesiennego. Niższa skuteczność zabiegu wynika między innymi z niemożliwości dotarcia mocznika do wszystkich opadłych liści, nawet gdy gleba pod drzewami jest dokładnie opryskiwana.
    ***
    Podsumowując należy stwierdzić, że stosowanie jesienią oprysku 5% roztworem mocznika jest jak najbardziej wskazane i może okazać się szczególnie istotne w tym sezonie, gdy możemy spodziewać się wysokiego potencjału infekcyjnego grzyba Venturia inaequalis. Jest to najbardziej skuteczny i łatwy do przeprowadzenia sposób ograniczenia infekcji pierwotnych grzyba Venturia inaequalis - sprawcy parcha jabłoni.
    Tomasz Pająk
    MODR
    TZD Grójec
    Przyg. A.D.

    Wklejono z <http://www.modr.mazowsze.pl/porady-dla-rolnikow/produkcja-ogrodnicza/563-jesienne-zwalczanie-parcha-mocznikiem>

  • 23.10.16, 22:14
    Oczywiście, że skutkuje. Ja tam nie mam żadnego sadu, ale małą, ozdobną jabłoneczkę przed domem, wiosną jest obsypana różowymi kwiatami, a później, aż do zimy ma czerwone jabłuszka średnicy złotówki. W ubiegłym roku myślałam, że już po niej. Najpierw opadły kwiaty, a zaraz potem liście i wyglądała, jak suchy badyl. Jesienią spróbowałam ją ratować, opryskaliśmy bardzo dokładnie roztworem mocznika, także pod drzewem. A w tym roku na wiosnę wyglądała tak:

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/gg/wb/qpz8/oeYcIzMKikapwpKbEB.jpg
  • 25.11.17, 19:03
    Chyba przesadziłem, zrobiłem roztwór 10% mocznika i popryskalem stare jabłonie czy moglem w ten sposób uszkodzić pąki i pędy?
  • 29.11.17, 10:25
    [Szybki] deszcz, nawet sztuczny, może tu pomóc.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.