Dodaj do ulubionych

Zamiokulkas zamiolistny

16.04.05, 21:45
Zamiokulca jest naprawde, bardzo latwa do pielegnacji.
Jest tylko wrazliwa na nadmiar wilgotnosci i za duzo slonca, nie powinna stac
na parapecie , na zachodnio- poludnioej stronie, bo wtedy liscie zölkna.
Najlepiej sie prezentuje w donicach cynkowych i wysokich konicznych donicach.
Najnowzszy krzyk mody-donice z lisci hiazynta wodnego-w ktörej zamiakulca sie
super prezentuje!
Edytor zaawansowany
  • bagarmosen 04.05.05, 14:55
    zachwycilam się tym kwiatem w stkhm , a tu w Polsce siedzi w doniczce jak
    zaklęty!!!!!!! rok czsu!!!!!!!!!!!!1
  • aspidistra 04.05.05, 15:09
    pokochałam go od pierwszego wejrzenia...a on padł...zła jestem!stał przy
    oknie....a mimo to zzieleniał, liście zrobiły się wydłużone...gibnęły się na
    boki...i tyle...obciełam, zmieniłam mu miejsce, wypuścił trzy nowe listki...aż
    się boję.....
  • edzia802.1 03.05.08, 13:08
    aspidistra napisała:

    > pokochałam go od pierwszego wejrzenia...a on padł...zła jestem!stał przy
    > oknie....a mimo to zzieleniał, liście zrobiły się wydłużone...gibnęły się na
    > boki...i tyle...obciełam, zmieniłam mu miejsce, wypuścił trzy nowe listki...aż
    > się boję.....
    Witam ja też mam problem tego typu że zaczoł mi zółknąć i nie wiem co mam robic aby do konca mi nie zmarniał,oczywiscie juz go przesadziłam ale to jak narazie nie pomaga poradzcie co mam robić z góry bardzo dziekuje pozdrawiam.
  • ekki 19.06.08, 19:07
    Na pewno podstawowy błąd, który robisz to podlewasz go od góry. Ten kwiatek jak
    i większość kwiatów doniczkowych nie lubi i nie wolno podlewać z góry. Należy
    wodę wlewać do podstawki. Ja robię w ten sposób że raz w tygodniu 2 lub 3 razy
    napełniam podstawkę wodą i mój kwiat mam już około 2 lat i w tym czasie nieźle
    mi urósł :)
  • anitek85 21.10.08, 15:01
    ja mam 2 sztuki, podlewam je normalnie od góry, ale bardzo rzadko... mam je już
    około 6 lat i są prześliczne; jak do tej pory nie mam z nimi żadnych problemów;
    stoją w głębi pokoju, i z dala od przeciągów
  • bogusia1717 24.01.11, 12:26
    ja obcinam pożółkłe łodygi nożem przy samej ziemi na obcięcie nasypuje troche ziemi poprostu smaruje ziemie na ścięta łodyge już teraz widzę kilka nowych łodyżek zobie zdjęcie i psześlę
  • zorba360 11.05.05, 09:46
    właśnie mam zamiokulkasa, tak to prawda, jest to"żelazna roślina" jeżeli chodzi
    o niedostatek światła, wilgoci.Natomiast okrutnie nielubi przelewania.... ja
    podlewam ją bardzo oszczędnie, pomimo iz jest to okaz dość duży- raz na miesiąc
    od 1/2 szklanki wody. W tej chwili zaczyna kwitnąć! zdarza się to niwezwykle
    rzadko! kwiat jest kształtem podobnym dla obrazkowatych.JeZeli chodzi o
    przesadzanie, to należy bardzo uważać aby nie uszkodzić kłącza, bo w najlepszym
    razie przestanie rosnąc albo zginie.
  • azalia16 20.08.05, 16:42
    Do niedawna nie byłam jeszcze doświadczoną hodowczynią tego CUDA i dlatego dwa
    zamiokulkasy zmarnowałam tzn jeden przelałam a drugi "zaziębiłam" w zimie przy
    otwieraniu okna! Teraz mam trzeciego ZZ i chucham i dmucham na niego i
    codziennie przemawiam czule i oczekuję tylko, żeby rósł i cieszył moje oczy!
    Jest cudnej urody!
  • mika210-m2 13.02.07, 10:09
    czesc droga kolezanko?!jak juz ZZ zmarnowalas jednego to znasz sie na rzeczy.ja
    tez nie bylam doswiadczona w hodowli tego kwiata i otworzylam okno(a on stal na
    zimniie tylko chwile)kilka lisci na gorze łodygi mi zsechlo,zwineło sie i
    zciemnialy wiec je obcielam.czy dobrze zrobilam?czy nie zaszkodza te obciete
    liscie pozostalym zdrowym,czy sie nie zarazą i czy nie zwiedna mi.po jakim
    czasie trzeba przesadzic ZZ bo mi juz doniczke rozsadza.dzieki za rady,opd na
    moje gg jak mozesz 6225337
  • kageev 25.08.05, 18:02
    moją roślinkę mam od roku. Wszystko jest tak jak trzeba listki są ciemno
    zielone, gęste. Ale mam jeden zasadniczy problem podczas tego roku wyrusł mi
    zaledwie jeden listek i na tym koniec. Nie rozumiem pomóżcie.
  • bogusia1717 24.01.11, 12:30
    zasil go w marcu nawozem nie możę mieć za dużej doniczki lepiej żeby mu było troch ciasno
  • zorba360 25.08.05, 18:50
    tak, to piękna roślina!Mam zamiokulkasa już rok, prawdą jest , że jest bardzo
    himeryczny, lepiej dać mu mniej wody niż go przelać.JuZ go przesdadzałem,
    bardzo ostrożnie zby nie uszkodzić kłącza!.Wypuszcza rocznie ok.3 liści
    długości ok.80cm.w czerwcu wypuścił pałkę kwiatostanu, kwiat ...nic
    szczególnego..jak wszystkie obrazkowate bo do takich go zaliczamy...,obciąłem
    ponieważ w czasie kwitnienia roślina słabnie, przestaje rosnąć.Poza tym kwiat
    jest piękny urodą swoich liści.KaZdy kto zakupi ten kwiat będzie zadowolony.
  • aagaall 28.08.05, 13:07
    słyszałam, że tę roślinę można rozmnożyć z liścia, tak jak np. fiołki
    afrykańskie, czy ktoś tego próbował?????jaki wynik? ja swojego przelałam....
  • verdeschi 29.08.05, 09:23
    Wątpię, to ma jakies kłącze a fiołki zwykłe korzonki. Ja bym próbowała wstawić
    do wazonu jedną zdrową łodygę i ukorzenić go w wodzie. Prawie wszystkie kwiatki
    tak ukorzeniam.
    Mój zamiokulkas stoi przy południowym oknie, wody mu daję jak na lekarstwo i
    nawożę go osmocotem, jak wszystkie inne - jedna pastylka na pół roku. Wypuszcza
    1 liść na ok. pół roku (może ma to coś wspólnego z osmocotem:)) A przede
    wszystkim wogóle się nim nie przejmuję. Wszystkie kwiatki na które chuchałam
    zawsze padały. A teraz po prostu podlewam je raz w tygodniu i nie zwracam na
    nie uwagi. Metoda okazała się bardzo skuteczna:)))
    Pozdrawiam.
  • ppaga 06.06.06, 08:58
    ja sprobowalam tego juz. Odcielam listki tuz przy lodydze i wsadzilam do ziemi.
    Po ok 7 miesiacach pojawily sie korzenie i bulwy, ale nowych lisci (po ok juz
    roku) jeszcze nie ma :(.
  • smoan 18.04.07, 21:09
    u mnie pierwszy listek zobaczyłam po ponad roku. Mogę pocieszyć że potem rośnie
    szybciej
  • abc_81 11.09.07, 10:19
    Mój ZZ po przesadzeniu zaczął marnieć, żeby go ratować odciełam od łodyżki kilka
    listków i włożyłam do wody - siedzą tak bidulki od maja, już mają korzonki i
    chyba czas wsadzić je do ziemi. Zobacze co z tego wyjdzie, w każdym bądź razie
    korzonki sie pokazały.
  • anitek85 21.10.08, 15:12
    ja już 2 raz próbuję rozmnażania z liści, pierwszy raz byłam bardzo niecierpliwa i roślinka (już 1 listek wyrósł) zmarniała... teraz już troszkę nabrałam cierpliwości: jakoś około czerwca odłamała mi się 1 łodyżka (tak właściwie to nie łodygi tylko właśnie liście są), oderwałam od niej pojedyncze listki - buło ich chyba z 15 - i wsadziłam do ziemi z ukorzeniaczem; kilka listków zmarniało, jeden został potraktowany przez kota...;/ (a szkoda, bo miał już bulwę o około 1 cm średnicy) pozostałe są ciągle zielone i przypuszczam, że mają pokaźne bulwki - listków nowych jednak jeszcze nie ma... mam nadzieję, że na wiosnę coś się pojawi...
  • yoolija 29.08.05, 09:45
    Ja tez jestem szczęśliwą posiadaczką tej ślicznej roślinki. U mnie rośnie
    dobrze od ponad roku. Wypuścił już trzy liście i teraz jeden się czai. Ja tak
    samo odkąd tak niue chucham i dmucham na moje kwiatki, to jakoś lepiej rosną. A
    od czasu do czasu lubią być podlane nawozem. Mój zamiolkulkas miał ostatnio
    zmieniane miejsce i chyba nie bardzo mu się to spodobało, ale niestety
    przeprowadzki robią swoje. Tutaj znajdziecie różne rzeczy o nim:
    dom.gazeta.pl/czterykaty/1,57585,1719840.html
  • yoolija 29.08.05, 09:47
    No właśnie zauważyłam, że to ten artykół był komentowany....Ups...wpadka
    początkującego...Tam jest też o przesadzaniu i rozmnażaniu
  • ajsewiol 24.09.05, 18:24
    Ja skromna hodowle tego kwiatka rozpoczelam od posadzenia w ziemie malej
    galazki lisciowej prosto do ziemi.W tej chwili po roku /!/ zawiazuje mu sie
    klacze i widac malenki zalazek nowego liscia.Nie wiem kiedy on urosnie,ale
    ogolnie jest to proces bardzo powolny.Mam nadzieje ze po dobrym ukorzenieniu i
    przyjeciu bedzie rosl szybciej.Zazdroszcze tym ktorzy maja juz duza roslinke i
    okazalego kwiatka, bo jest bardzo ozdobny.Kwiatek wymaga wytrwalosci i
    cierpliwosci od jego milosnika, chyba ze kupi sie duzy okaz i cieszy od razu.Ja
    lubie sama sadzic i obserwowac jak rosna moje roslinki.Zycze udanej hodowli
  • ajsewiol 24.09.05, 18:33
    Moja przygode z tym kwiatkiem rozpoczelam od wsadzenia galazki do ziemi.Teraz
    po roku zawiazalo sie klacze i czekam na nowe listki.Rozpoczynajac hodowle
    kwiatka od poczatku trzeba sie uzbroic w cierpliwosc.Mam nadzieje ze moja sie
    bedzie oplacala.Widac juz nowy zalazek liscia.Zazdroszcze tym ktorzy maja juz
    duzego kwiata,bo jest on piekny i dekoracyjny,ale ja lubie sama wyhodowywac
    swoje kwiaty.Samodzielna hodowla od podstaw tylko dla bardzo cierpliwych!
  • teresa6000 30.09.08, 21:44
    Ajsewiol....popieram hodowle kwiatow od wlasnych szczepek.Oczka sie
    swieca ,serce raduje jak obserwuje sie wzrost roslinek .Własnie
    zdobylam liscie zamiokulasa i bede uprawiac w hydroponice

    forumogrodnicze.info/viewtopic.php?t=14173&start=208
  • aniazamia 13.02.06, 09:48
    Kwiatka dostałam dwa lata temu na imieniny- spodobał mi się od razu jak go
    tylko zobaczyłam, nawet kwitł mi 2 razy ale teraz jest "chory", liście mu
    żółkną, nie wiem dlaczego, nie wiem co zrobić z pustą łodygą po opadnięciu
    liści, pomóżcie.
  • 1952.r 16.02.07, 10:55
    musiałaś go zalać,zmień ziemię i obetnij łodygę.Postaw go tam gdzie zaglądasz
    rzadko i zapomnij o nim do wiosny.
  • k_anilorak 17.02.06, 11:06
    A mój padł. Chyba go przelałam. Gubił jeden liść po drugim. Zgniły bulwy - co
    do jednej. A u koleżanki rośnie jak szalony. Zakwitł jej dwa razy.

    Wczoraj pojechałam do ikei po nowego, ale nie było .... :(
  • bogusia1717 24.01.11, 12:35
    kup w kwiaciarni
  • olesia10 16.03.06, 11:02
    Ja swojego kwiatuszka dostałam 3 tygodnie temu. Miał 6-7 łodyg z pięknymi
    liśćmi i następną wypuścił na ok. 7 cm. Ta malutka za parę dni się zmarnowała,
    a wczoraj złamała się przy nasadzie największa z łodyg. Przeraziłam się. Czy
    jest jakaś przyczyna takiego stanu? Nie sądzę, żebym ją przelała.
    A w ogóle proszę Was o parę podpowiedzi: czy taką "świeżą" roślinę powinno się
    od razu przesadzić? (tak mówią w jednej kwiaciarni i zaraz po przesadzeniu każą
    zasilać), czy czekać, aż cała doniczka zarośnie i dopiero wtedy przesadzić?
    (tak mówią w innej kwiaciarni i zaklinają się, że tak być powinno). Proszę,
    jeżeli macie taką wiedzę podzielcie się nią ze mną, bo martwię się o moją
    naprawdę śliczną roślinkę. A czy może szkodzić jej dotykanie?
    Pozdrawiam - Ola
  • bogusia1717 24.01.11, 12:41
    jak widzisz że jest go za dużo w doniczce delikatnie wyciągnij go na gazete podziel bulwy delikatnie żeby zostało po kilka do doniczek na dno ja sypę styropian potem ziemie iwsadzam rozsade dosypuje ziemi podlewam
  • oskarkos 18.03.06, 12:15
    Ja swojego kupiłem jakieś dwa tygodnie temu. Po kilku dniach przesadziliśmy go
    do większej donicy. Był przelany w sklepie, ale teraz nie jest podlewany (o tym
    wiem, żeby go tak często nie podlewać). Na ten moment listki na szczycie
    rośliny trochę straciły swój ciemnozielony kolor i pojawiły się na nich małe
    żółte plamki. Może się dopiero aklimatyzuje w nowym miejscu?
  • oskarkos 22.03.06, 21:58
    Piszę ponownie - może ktoś coś pomoże albo doda otuchy! :)
    Górne listki rośliny wyraźnie pojaśniały, a nawet na niektórych pojawiły się
    żółtawe plamki (nie ciemne). Ponadto, od samych czubków kilka listków zaczęło
    ciemnieć czy też schnąć. Co się dzieje - czy to efekt niedawnego przesadzenia,
    czy coś innego???
  • magdalena2lbn 26.03.06, 14:52
    To i ja opowiem swoje kłopoty z tym kwiatuszkiem.Chorowałam na niego
    długo,chciałam mieć dużą kupe wysokich łodyg,stojących na podłodze na tle
    białej sciany.
    ZZ miał zajac miejsce chorujacego ficusa.Czekałam na rozwoj sutuacji w te albo
    te strone.Nie wiem czy to obawa ficusa przed wyrzuceniem spowodowala,ale odzyl.
    Zmuszona wiec bylam kupic malutkiego ZZ i czekac az sam kiedys dorosnie.Kupilam
    go w grudniu,postawilam tak jak lubi z dala od slonca i malo podlewalam.
    Po 2 miesiacach zaczal chorowac...dwie lodygi w bardzo krotkim czasie zaczely
    zolknac i wkrotce zlamaly sie na granicy z ziemia.Golym okiem widac bylo,ze
    zgnily.Zostalo siedem pieknych lodyzek roznej wielkosci.
    Zmartwiona napisalam maila do producenta-/Tomaszewski/.Nie odpisal.
    Zapytalam w osiedlowej kwiaciarni co robic.Pani poradzila mi wyjac z doniczki i
    sprawdzic czy bulwy nie zgnily.Bo jesli tak,to nadaje sie tylko do wyrzucenia.
    Rozdlubalam wczoraj calosc,faktycznie jedna malutka bulwa byla
    miekka,wyrzucilam ja,a pozostale-twarde,jasniutkie i zdrowo wygladajace
    wsadzilam do ziemi uniwersalnej.Dzisiaj dostalam link do tego watku i czytam,ze
    ziemia powinna byc zmieszana z torfem.
    Nie wiem,chyba dam mu spokoj i poczekamy oboje co sie bedzie dalej dzialo.
    --
    .....uderz w nożyce,a stół się odezwie.....
  • starski 27.12.06, 09:45
    Jesli lodyga brazowieje nalezy poczekac. Najpierw opadna liscie a pozniej
    zacznie zasychac ta lodyga. W pewnym momencie bedzie widac taki gnijacy ''beret
    z antenką'' ktora juz jest sucha. Nalezy przyciac tuz ponizej tego beretu. W
    nastepnym sezonie u nasady tego liscia wyrosnie nowy lisc a jesli jest jeszcze
    miejsce w ziemi pod nim zacznie sie zawiazywac nowa bulwa.

    Przy duzych roslinach zdarza sie, iż lisc płożacy sie po ziemi, z reguły
    okazały, autonomizuje się. Zaczyna sie ukorzeniac w miejscu styku z ziemią i
    wytwarzać swoją bulwę.

    Jeśli masz duża roślinę prawdopodobie masz juz wiecej niż jedna bulwę. Jeśli
    chcesz rozmnażac tą rośline to najlepszy sposóbna to - podzielic bryłę
    korzeniową. Można też probować utrzymywać roślinę w stanie podobnym do
    naturalnego poprzez stopniowe przesadzanie do wiekszych donic. Jeśli chcesz by
    twoja roślina zawsze wygladala okazale przesadzaj ja do doniczki o ''numer
    wiekszej''. ZZ jes roslina ktora najlepiej sie rozwija jesli ma cięzkie
    warunki. Im mniej wody i ograniczona ilość miejsca dla systemu korzeniowego tym
    lepiej. Jeśli przesadzisz ZZ do duzo wiekszej donicy spodziewaj sie ze zechce
    ona najpierw skolonizoawc wiekszy pojemnik i jej energia pojdzie w budowanie
    systemu korzeniowego co odbije sie marazmem ponad powierzchnia ziemi nawet i
    dwuletnim. Pozniej jednak potrafi wynagrodzic okres wyczekiwania rosnac w
    oczach w pełnym tego słowa znaczeniu.

    Uwaga jesli na twoich zółknących liściach pojawia sie regularne brazowe plamy
    obetnij ten lisc jak najblizej przy ziemi. Nie mam pojecia jak sie nazywa ta
    choroba ale konczy ona rosline dosc szybko. Przelazi na wszystkie liscie z
    ktorymi sie styka i sypie ZZ niemalze natychmiast. Jesli w pore zauwazysz i
    wytniesz ten lisc masz szanse na to ze zapobiegbiesz chorobie. W najgorszym
    przypadku wytniesz pol rosliny ale reszte uratujesz. Po takiej chorobie mozesz
    czekac nawet rok az sie odbuduje, ale daj mu szanse. To silna roslina.

    U mnie ZZ ma wyokosc 100 cm a rozklada sie na okregu o średnicy około 2,5
    metra. Do takich rozmiarów moj ZZ doszedł w 7 lat.
    --
    Albert Starski
  • ankatrip 26.04.14, 18:40
    Mam pytanie, widzę, że się znasz, może powiesz mi co zrobić kiedy łodygi leżą na ziemi? Przesadziłam roślinkę z jednej do 3 doniczek, zwykłych, w standardowym rozmiarze, miałam nadzieję, że to pomoże, kwiatek nie mieścił się już w doniczce. Czy to wymaga czasu aby łodygi "wstały" czy też potrzebuję wysokiej donicy?
  • yo_soy_rubia 22.05.06, 12:27
    bardzo prosze o pomoc - czy wiecie Panstwo, jak odroznic zamie od zamiokulkasa?
    niedawno kupilam i nie wiem, który z tych kwiatuszkow...

    Rubia ukwiecona
  • ppaga 06.06.06, 09:12
    www.f-lohmueller.de/botanic/Gymnospermae/Cycadaceae/Cycadac02.htm
    Liscie zamii wyrastaja z widocznej na powierzni ziemi bulwy, podobnej do
    cebuli. Galezie Zamii sa takiej samej grubosci na calej dlugosci, natomiast
    zamioculkas ma galezie u podstawy wyraznie grubsze.
  • stary9091 18.06.06, 20:45
    nie jest prawdziwa informacja, ze to jedyny gatunek z araceae mogacy byc
    rozmnazany z sadzonek lisciowych
  • gingerosek 19.06.06, 15:25
    Witam! Moje ZZ kupilam jakos w lutym. Wszystko było bardzo dobrze z nim, stal w
    cieniu, podlewany sporadycznie. W kwietniu zaczęły się pierwsze problemy. Otoż
    puścił dwie nowe łodygi, które w ekspresowym czasie zaczęły rosnąć (w dwa
    miesiące 40 cm!!!). Problem polega na tym, że jedna z nich zgniła niestety.
    Sprawdzałam bulwę - wszystko ok. Druga gałązka nadal świetnie wygląda, ale
    mniejsze obok niej padają powoli :( Najpierw liście nabrały żółtego koloru,
    teraz odpadły. O przelewaniu nie ma mowy, bo właśnie wróciłam po tygodniowej
    nieobecności. Co mam z nim robić? Boję się, że go stracę! A najgorsze jest to,
    że dwie małe gałązki sroją na moim oknie (dużo słońca), są każdego dnia
    podlewane i nic się im nie dzieje!
  • ap77 10.09.06, 14:39
    Hej!
    Dzis nabylam to cudo (promocja za 29 zl za dosc duza roslinke) i terz tak go
    ogladam i wiedze na lodygach ciemne plamy? czy on tak ma ? Czy leciec i
    reklamowac :)
    --
    www.myphotosign.com
  • anetasb 18.09.06, 14:02
    Brązowe plamy na łodygach świadczą o przelaniu kwiata. Ja swój okaz przelałam,
    co objawiało się właśnie tymi plamami, a później żółknięciem i odpadaniem liści.
    Ale wbrew wcześniejszym opiniom takiego kwiata można uratować!! Wychodząc z
    założenia, że zawsze go zdążę wyrzucić podjęłam próbę jego reanimacji. Po
    wyciągnieniu kwiata z doniczki okazało się, że bólwy są całkiem zgniłe.
    Oczyściłam ze zgnilizny te bulwy - zostały praktycznie górne części bulw ( ok.
    1cm)z paroma jeszcze liśćmi. Te resztki włożyłam z powrotem do doniczki. A teraz
    po 3 miesiącach mam 3 nowe liście! No i podlewam raz na dwa tygodnie i to niedużo.
  • k_anilorak 18.09.06, 15:22
    A ja po przelaniu pierwszego ZZ - pisałam o tym w lutym, jakieś 3-2 miesiące
    temu kupiłam nowego. Był malutki, przesadziłam od razu do innej doniczki z
    dziurka na dnie. Wypuscił od tego czasu chyba 5 nowych liści- teraz widać
    kolejny. Stoi na parapecie ma jasno, ale nie ma bezpośredniego słońca. Podlewam
    raz na dwa tygodnie. Ale boję się przelania i tego,że bulwy zgniją więc
    wstawiam doniczką do miski z wodą i zostawiam na noc. Kwiat wypije tyle ile
    potrzebuje. Jak na razie metoda się sprawdza :)

    p.s. A kwiat koleżanki stał kilka miesięcy i nic. Dopiero teraz ruszył i
    wypuściła mały mizerny listek.
  • hazetta 09.02.07, 00:04
    mój miluszek jest zawsze podlewany do podstawki. metoda skutkuje, bo o ile
    wykanczam wszsytkie kwiatki, tak ZZ stoje i się pyszni tymi wspaniałymi liścmi :)
    pozdrawiam
    Haz
  • maro47 21.09.06, 15:20
    dzięki za info zpoważaniem
  • maro47 21.09.06, 15:22
    bardzo mi się ta roślina spodobała więc ją kupiłem i jestem zadowolony.
  • zuzanna80754 18.11.06, 15:07
    Wczoraj dostałam kolejnego ZZ od męża! Jest mojego wzrostu - 160 cm i
    przepiękny! Dla wszystkich miłośników tego cuda - podlewajcie jak najrzadziej,
    ja podlewam raz na miesiąc i odrobinką wody! Inaczej zgnije! Mój ogromny ZZ to
    niemal drzewo!
  • maria.zabiuk 22.11.06, 12:45
    Jesli chodzi o przesadzanie, to nie proponuje zbyt czestego. Zamiokulkas lubi
    ciasne doniczki. Zbyt duza donica powoduje rozkladanie, opadanie pedow.
  • aleksandra.meder 26.12.06, 15:25
    prawda jest ze sa bardzo modne- tylko w ciagu jednych imienin moja mama dostała
    takich 5 roslin;)
    --
    ola
  • rumburok 26.12.06, 18:56
    ale gdzie go mozna kupic i za ile (w Warszawie)?
    Dzieki z gory za odpowiedz!!! :-)
  • jeriomina 27.12.06, 18:34
    dostałam w prezencie - stoi na oknie północnozachodnim - dobrze?
    mam małe doświadczenie w hodowaniu kwiatków;-(
    prawie wcale nie podlewam;-)
    --
    "Every man for himself" - Stanisław Wyspiański
  • kamrena 03.01.07, 09:21
    Witam... jestem laikiem jeśli chodzi o pielęgnację kwiatów i dopiero powoli się
    uczę. Dostałam ostatnio dwa zamiokulkasy, z których jednego, mimo, że był
    październik musiałam przesadzić, bo praktycznie rozsadzał doniczkę.
    Zaryzykowałam i szczęśliwie wszystko było oki, chociaż obawiałam się, że za
    bardzo go przelałam po przesadzeniu. No i dzisiaj rano przy podlaniu
    zauważyłam drobniutkie, białe robaczki... powiedzcie mi, że nie muszę tego
    kwiata wywalać, że jest sposób na odratowanie! Zastanawiam się, czy może od tej
    nadmiernej wilgoci czegoś nie wyhodowałam. Kwiat wydaje się zdrowy, jest duży,
    piekny... pomocy!
    --
    Filip ur. 12.02.2005r.
  • kafa51 04.01.07, 17:09
    czy te robaczki białe skaczą? Jeżeli tak to są to skoczogonki - wtedy trzeba
    dodać trochę wapnia lub kup preparat w ogrodniczym
  • kamrena 04.01.07, 18:43
    dzięki wielkie za odpowiedź... zaraz będę zmieniać ziemię i wsadzam pałeczki...
    wszystko za radą koleżanki ogrodniczki:-)
    --
    Filip ur. 12.02.2005r.
  • judka11 29.01.07, 22:07
    Mam już chyba z piątego zamiokulcasa. Wszystkie na początku były ładne ale po
    jakimś czasie łodygi zaczęły im się marszczyć, podlewałam raz w tygodniu ale
    niewiele. Teraz znowu dzieje się to samo, wyjęłam kwiata z doniczki i bulwa też
    jest pomarszczona. Jaka może być tego przyczyna?
  • ewa1982105 17.03.18, 23:14
    czy uratowała Pani kwiaty którego łodygi się marszczyly? zna Pani przyczynę? Ja dziś zauważyłam to w moim i jestem załamana :-(
  • nicola705 06.02.07, 16:55
    swoja roslinke zobaczylam dzisiaj w supermarkecie i od razu mi sie
    spodobala.bylam pelna dobrych checi aby tym razem zadbac w koncu o kwiatka(w
    moim pokoju nie ma zadnego, nie umiem o nie dbac....)i wyszukalam w necie
    informacje jak go pielegnowac.i jestem zachwycona.jest dla mnie idealny: ja go
    na pewno nie przeleje ,moj pokoj nie jest sloneczny i pewnie po jakims czasie
    moja troskliwosc ograniczy sie do usmiechu na jego widok. martwie sie tylko tym
    nawozeniem i przesadzaniem.mam nadzieje ze jakos sobie poradzimy:)i zastanawiam
    sie czy mozna delikatnie woda przemyc jego liscie?jest chyba troszke brudny od
    ziemi.i na wierzchu ma grys w sumie chyba ziemi jest bardzo malo.czy to dla
    niego dobrze? podobna lubi skaliste podloza....dawno nic nie zajelo tyle mojej
    uwagi:)
  • hazetta 09.02.07, 00:08
    ja swojego umyłam pod prysznicem, więc śmiało. obecnie prezentuje się pięknie.
    podlewamy raz na tydzien [można rzadziej -ta roślina jest cudowna :D], do
    podstawki. o nawożeniu nic nie wiem, zapewne wystarczy przy każdym podlewaniu
    latem dodać trochę nawozu do wody. nawożeniem zajmuje się moja rodzicielka.
  • mariol15 10.02.07, 21:39
    Proszę o pomoc..!!!Mam tą cdowną roślinkę od nie dawna..jest śliczna..ale coś
    niedobrego zaczęło się z nią dziać.Łodyga pożółkła..i niektóre pojedyńcze
    listki..nie wiem co mam robić i co jest przyczyną takiego stanu..??Błagam o
    pomoc..!!Nie chcę jej stracić.
  • oceanic1 12.02.07, 09:04
    A ja myję pod prysznicem, przesadzałem w połowie grudnia na dworzu w nową
    ziemię , obrywam żółknące liście mobilizując do wzrostu a od 4 ni pojawił się
    piękny kwiat .Dziwny ale bardzo ładny.Kwitnie w zimie,ale co to za zima.
    Darek
  • dezet 24.03.07, 17:53
    No tak, chwalisz się kwiatem, ale może załączyłbyś fotkę ?
  • inga_iga 27.03.07, 11:41
    Witam
    Co może byc przyczyna,że w ciagu roku Zamiokulkas nie wypusciła żadnego listka i
    na dodatek za bardzo "idzie do góry" kosztem listków które są coraz bardziej
    mizerne.
  • bogusia1717 24.01.11, 14:54
    Obiecałam. Oto fotografia.
    http://www.republika.pl/foto/DSCI0013min
    http://www.republika.pl/foto/DSCI0012min
  • bogusia1717 24.01.11, 14:58
    Oto fotografie. Kwiatek ma 4 dni.
    http://www.republika.pl/archivarius/foto/DSCI0013min.jpg http://www.republika.pl/archivarius/foto/DSCI0012min.jpg
  • 1952.r 16.02.07, 11:08
    Postaw ją tam gdzie rzadko zaglądasz,oby miała widno!!!! i zapomnij o niej do
    wisny ja tak zrobiłam i rośnie nadal,podlewam teraz 1raz w m-cu w zimę,od
    wisny1raz na 2 tyg.
  • walusie3 23.02.07, 20:26
    moj Zamiokulkas zakwitł
  • rumburok 17.03.07, 19:24
    Moj tez, ale prawie go nie podlewam i stoi daleko od okna! :-) wiec chyba mu
    dobrze :-)
  • salma75 16.04.07, 12:05
    Witam.
    No to mam mojego pięknego Zamiokulkasa :D
    Prezent urodzinowy :)
    Pytanie bardzo istotne dla mnie - czy jest to kwiat trujący dla zwierząt???
    Mam trzy koty, czy w związku z tym muszę ustawiać ZZ gdzieś w bardzo
    niedostępnym miejscu, żeby przypadkiem któreś moje futro go nie skubnęło??
    Nie jedzą kwatów namiętnie, ale wiadomo - dmuchać na zimne....;)

    --
    "Ludzie zapomnieli o tej prawdzie. Lecz tobie nie wolno zapomnieć. Stajesz sie
    odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś."

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.