Dodaj do ulubionych

ogródek przy mieszkaniu na hali garażowej

22.06.18, 14:02
Witam,
mam mieszkanie na parterze z ogródkiem. Pod całym osiedlem jest hala garażowa. W ogródku o wymiarach dł. 7 m a szer. 7 m jest tylko trawa. Marnej jakości trawa bo ziemi bardzo mało. Wzdłuż ogrodzenia chciałabym posadzić krzewy, drzewka cos co by trochę zasłoniło chodnik i miałabym ładniejszy widok z okna. Wprost do ziemi trochę mam obaw czy nie przebije to dachu garażu podziemnego co ewentualnie wiązałoby się z dużymi kosztami napraw. Wymyśliłam więc coś takiego i proszę o radę. Usunę darń z trawą o wymiarach 7 m na 60 cm. Mam donice produkcyjne o wymiarach średnica 42 cm a wys. 30 cm i częściowo wkopię te donice do ziemi, przykryję agrowłókniną i zrębkami kory. W te donice posadzę jakieś krzewy typu tuje. Czy to ma sens z tymi donicami?
Edytor zaawansowany
  • horpyna4 22.06.18, 14:19
    Skoro lubisz tuje... moim zdaniem będzie nieciekawie, ale można tak zrobić.

    Ja posadziłabym raczej płytko korzeniące się krzewy i byliny, nie będzie tak nudno. Na ogrodzenie można puścić jakieś pnącza.

    Jaką grubość ma warstwa ziemi i jak nasłonecznione jest to stanowisko?
  • ann999 22.06.18, 14:34
    Dziękuję za odpowiedź. Nie musza być tuje. Może zacznę od tego, że ogrodzenie jest wysokie na 110 cm. Myślałam o pnączach ale musiałabym stawiać jakieś pergole, kratki bo 110 cm to trochę mało dla pnączy, tak mi się wydaje. Jeśli chodzi o grubość warstwy ziemi, to tu jest zagłostka. Developer mówił o 30 cm, sąsiad obok posadził tuje wprost do gruntu bo twierdzi że akurat u niego kończą się garaże i jest głębiej natomiast świerki administrator kazał mu kategorycznie przenieść do donic. Ja mam jednak pewne obawy co do sadzenia wprost do gruntu. Jeśli chodzi o nasłonecznienie to strona południowa, aczkolwiek na pas ziemi, który chcę przeznaczyć na żywopłot jest po południu cień sąsiedniego bloku.
  • m.a.l.a_syrenka 22.06.18, 18:14
    Efekt na szybko daje słonecznik z nasion, topinambur ( slonecznik bulwiasty, szczególnie taki z jasnymi w środku bulwami- do 3 metrów), rudbekia naga pomponowa - tam gdzie sucho i dużo światła nie trzeba jej podpierać (2 metry), ale w zimie goło (no i trzeba pilnować bylin, żeby nie wlazły na trawnik - kosić).
    Bez podlewania na takiej płyciźnie (30 cm to jak głębokość średniej skrzynki balkonowej) będzie źle rosło cokolwiek, lanie dużych ilości wody nie poprawi sytuacji - bo płytko, trzeba wyskoczyć z wężem rano i wieczorem, albo zainwestować w nawadnianie kroplowe - oszczędność czasu, a efekt lepszy. Wtedy można pokusić się nawet o takie wymagające rośliny jak średnie magnolie (płytki, szeroki system korzeniowy), podsadzone bluszczem i trzmieliną fortunei - te lubią się wspinać po sąsiadach, można im pomóc, więc po pewnym czasie będzie zasłona zimozielona.
    W zimie na słońcu i przy płytkiej glebie też wysycha wszystko, co żyje. Wiadro wody raz w tygodniu przy braku obfitego śniegu może być zbawienne.
  • horpyna4 22.06.18, 18:48
    Bez przesady, istnieją niewysokie pnącza, a poza tym niektóre mogą rozrastać się poziomo po ogrodzeniu.

    W miejscu nasłonecznionym, na płytkiej glebie, należy sadzić rośliny rosnące w naturze na nasłonecznionych skałach. Znoszą suszę nawet wtedy, jak mają niewiele gleby pod sobą.

    Nie należy sadzić roślin rosnących w naturze na piachu, bo one mają długie korzenie.
  • dar61 24.06.18, 17:45
    Warto by się też dopytać o zewnętrzną powłokę tej hali, jej uwarstwienie, pochylenie ku odwonieniu.
    Pachnie zakazami uprawy krzewów i drzew.

    Pomysł o wkopanych skrzynio-donicach, nawet rozmiaru mega, jest niezłym ominięciem ewent. zakazów.
    Mnie jak zwykle wypada zachwalać wieloletnie pnącza, a szczególnie tworzący z czasem ścianę bluszcz - ten mógłby pohulać tam nawet horyzontalnie.
    Jeśli tzw. wystawa [stron świata] sprzyjałaby, można i skalniaki darniotwórcze, i parawany cieniodajne.
    Plus nawadnianie podziemne punktowe i liniowe przy eksterytorialnym tym spłachetku.

    Będziemy się musieli przyzwyczajać i do takich Ogrodów Semiramidy - pod warunkiem dochowania przez wykonawców i projektantów elementarza podłoża dla tzw. dachów zielonych, o czym w 1. zdaniu...
  • dar61 24.06.18, 18:05
    ...ku odwonieniu...
    Może i ku, ale i ku o odwoDnieniu.
  • enith 22.06.18, 17:10
    Niezależnie od wyboru roślin warto wiedzieć, że stałe nasadzenia w pojemnikach będą wymagały ekstra pielęgnacji. Gleba szybciej przesycha, więc podlewa się więcej. Na wystawie południowej pojemniki będą się mocno nagrzewać. Nie każda roślina to lubi. No i zimą, chyba, że ma się wyjątkowo odporne na mróz rośliny, pojemniki trzeba będzie ogacać. Chyba, że w całości lub prawie w całości wkopiesz je do ziemi. Wtedy odejdzie problem z nagrzewaniem i przemarzaniem donic, ale z drugiej strony musisz mieć pewność, że nie pozatykały się dziury odpływowe, inaczej rośliny się potopią. No i warto wiedzieć, że agresywniejsze rośliny mogą korzeniami pouciekać przez te dziury i zacząć korzenić się w glebie.
    Może wkleisz zdjęcie tej rabaty?
  • ann999 25.06.18, 11:34
    Bardzo dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Napisałam do developera o podanie dokładnej wysokości warstwy ziemi na hali garażowej. Rabata jest dopiero w mojej głowie tak więc zdjęć nie prześlę ;-)
  • dar61 28.06.18, 09:20
    ...Napisałam do developera o podanie dokładnej wysokości warstwy ziemi na hali...

    Imeilowo jest dość trudno przesłać łopatę czy rydel, dość przydatne w każdym ogródku.
    Ale długi pręt, czasem ruropodobna sonda, mogłaby łatwo odpowiedzieć na postawione jw. pytanie.

    Wykop sondujący jest o tyle lepszy (nawet powtarzany losowo lub lepiej nielosowo), że dałby odpowiedź, co takiego porzucili budowlańcy w okolicy swojej inwestycji. Resztki wapienno-gipsowo-cementowe sprzyjałyby nasadzeniom kalcyfilów na przykład. Różne resztki - to-j-to i siamto - biodrewnopochodne sprzyjałyby pojawom Mycetes pospołu z Mycetozoa w przyszłości, o czym ciekawie donosi najnowszy nr Przekroju z popiołów powstałego, a i pozostałościami z przeszłości się karmiącego.
    U nas na przykład można było w wykopach [...]

    Miej łopatę, miej...
  • yagur 03.07.18, 21:10
    Witaj, ja też mam podobnie; ok 120 m kwadratowych. Od pięciu lat żyje mój ogród na garażach i ma się znakomicie. Na początek wzięłam szpadel i sprawdziłam głębokość gruntu - u mnie ok. 60 cm. Rośnie wszystko, co posadziłam od bylin poprzez krzewy, pnącza po drzewa ( świerk srebrny, judaszowiec, ambrowiec, brzoza, wierzba). Problemem są jednak upalne dni, trzeba podlewać...jak wszędzie. Najtrudniej ma trawnik, wystawa południowa i trawa w słońcu się przypala.
    Powodzenia Ci życzę, z pewnością się uda!
  • ann999 05.07.18, 09:37
    Dzięki wielkie! Skorzystałam z rady podpowiedzianej mi w jednej z powyższych odpowiedzi i po sprawdzeniu długim prętem wysokości warstwy ziemi, nie jest tak tragicznie. Owszem są miejsca gdzie tej gleby jest mało - im bliżej mieszkania i tarasu tym mniej. Jednakże przy ogrodzeniu jest to już 60-70 cm! Tak więc można poszaleć. Apetyt rośnie w miarę jedzenia...
  • dar61 06.07.18, 16:28
    Oby wszystkie nasadzenia {Yagurowe} odpowiednio dzieliły się wodą i pokarmem.
    Może jednak w przyszłości być różnie, szczególnie gdy tego i drugiego będzie brakowało.

    Piszę to w okresie żałoby po chyba 10-letnim krzewie, jaki rósł do tegorocznej suszy dość dobrze na gruncie nad korzeniami cisa i kasztana jadalnego.
    Latoś w czas suszy podlewanie go niewiele dawało, zapewne wrosły mu w kapcie intruzje drzew i wypijały każdą kroplę.
    Wydał jednak owocki, spełnił swe powołanie i odszedł był [chlip...].
    Człek - i kobieta - uczy się na błędach.

    Nie sadziłbym drzew, nawet szczepionych na karłowe, w takich warunkach, a szczególnie tych gatunków świerka, jakie znane są z tarczowych wręcz, szerokich i płytkich form swych korzeni.
    Sięgnąłbym do zestawu gatunków rezerwowanych dla tzw. dachów zielonych lub...
    Lub nadsypałbym gruntu, nawet w malownicze kopce a groble
  • dar61 06.07.18, 16:43
    Zapomniałem o ważniejszym:
    Znam pewną lokalizację szkółki leśnej, pod którą w gruncie podsypano wręcz wagony gliniastego podłoża, by zapobiec tam suszy glebowej.
    Po kilku ładnych latach posadzone tam w szpalery krzewy - niezbędne w rozległych szkółkach. Krzewy dorosły z czasem do owej płytopodobnej wkładki z gliny i - i uschły! Uschły masowo. Bo pono nie wrosły.
    Nie mogły przerosnąć korzeniami w głąb, a chciały. Może też i jakieś choróbska im w tym pomogły.

    Na tych pseudotarasach niektóre krzewy sobie poradzą, bo rozrosną się wszerz korzeniami, tak jak na granicach posesji czyni to np. zawsze żywotnik.
    Sąsiedzi za płotem nie wiedzą, dlaczego im tak trawnik żłopie wodę przy skraju żywopłotu od sąsiada - i podsycha jakoś tak pasem przygranicznym.
    Nie wiedzą, póki tam pod spodem tych korzeni się nie dokopią i nie wczytają w kodeksy, nie dojdą z sąsiady do fazy kłótni o gałęzie, może i do fazy porozumienia.

    Nie przegęszczajmy ciasnoty, bo czasami pion odgryzie się poziomowi - lub wręcz przeciwnie.

    ***
    No, wreszcie goal [...]

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.