26.04.18, 17:11
Dzień dobry,

W listopadzie posadziłam trzy małe krzaki bzu. Podłoże gliniaste. Na wiosnę z radością zauważyłam rozwijające się pąki a z nich liście. Nagle, kilka dni temu, dwa z trzech posadzonych bzów dramatycznie zwiędły. Przyjrzałam się liściom. Niczego na nich nie ma ale wyglądają smutno przywiędłe. Odkopałam lekko korzenie ale i tam nie widziałam niczego niepokojącego.
Czy uważacie, że być może jeszcze odbiją czy, niestety, trzeba będzie je jesienią wykopać i posadzić nowe? Co może być przyczyną nagłego przywiędnięcia?

Za odpowiedzi dziękuję - lba.
Edytor zaawansowany
  • horpyna4 27.04.18, 09:10
    Chodzi pewnie o lilaki, zwane potocznie bzami, chociaż nazwa "bez" odnosi się do zupełnie innych krzewów.

    Pierwsza rzecz, jaką należy sprawdzić, to czy nie mają za sucho. Zapotrzebowanie lilaków na wodę jest bardzo duże, zwłaszcza odmian ogrodowych, chociaż czasowe oklapnięcie zwykle nie przynosi im wielkiej szkody; zazwyczaj odżywają po pierwszym deszczu. Pierwsza rzecz, to porządnie je podlać, a jak nie pomoże, to dopiero wtedy szukać innych przyczyn.

  • enith 28.04.18, 00:33
    Czy zwiędła cała korona czy tylko jej część? Jeśli cała, to faktycznie może być kwestia niedoboru wody, zwłaszcza, jeśli ostatnio było sucho i/lub ciepło. Jeśli zwiędła tylko część, obawiałabym się werticiliozy. To paskudna, nieuleczalna w zasadzie choroba grzybowa, która objawia się najczęściej właśnie nagłym zwiędnieciem lub wręcz opadnięciem liści, najczęściej tylko na części korony.
    Spróbuj najpierw naprawdę porządnie podlać, jeśli gleba na kilka centymetrów w głąb jest sucha. Połóż wąż ogrodowy i niech woda powolutku kapie przez kilka godzin, aż gleba będzie wilgotna. Jeśli w ciągu kilku dni liście się nie podniosą, to oznacza, że nie przesuszenie jest tu problemem.
  • leila.ben.ali 28.04.18, 12:41

    Dziękuję za odpowiedzi i sugestie. Zwiędła cała korona. To półtorametrowy krzak.
    Wczoraj w nocy mocno padało więc może to je wskrzesi. Dziwne, że krzak obok tych dwóch (odległość 2m) rośnie dobrze.
  • enith 28.04.18, 15:50
    Sprawdź palcem, jak wilgotna jest gleba. Same opady atmosferyczne często nie są wystarczające i można się nieźle zdziwić, gdy po ulewnym deszczu tylko dwa centymetry w głąb gleby są wilgotne, a reszta sucha jak pieprz.
    Co do faktu, że zwiędły dwa z trzech krzewów na tej samej rabacie i rosnące w tych samych warunkach, to jednak obawiałabym się choroby grzybowej, a nie przesuszenia. Jeśli te liście się nie podniosą, zetnij mniejszą gałąź i przyjrzyj się kolorowi słojów na przekroju poprzecznych. W google image znajdziesz zdjęcia objawów werticiliozy (szare/brązowe/czarne przebarwienia na słojach). Oby to nie było to, ale jeśli jest, to w zasadzie wyłącznie usunięcie wszystkich chorych krzewów i niesadzenie na ich stanowisku roślin podatnych na tą chorobę, wchodzi w grę. Ale liczę na to, że to jednak susza.
  • horpyna4 28.04.18, 16:17
    Skoro podłoże jest gliniaste, to może być problem z wsiąkaniem wody. A jeżeli teren jest nawet lekko pochyły, to woda spłynie, zanim cokolwiek wsiąknie. Na takim gruncie wodoluby powinny być sadzone w niewielkich wgłębieniach, żeby zatrzymywać wodę zarówno opadową, jak i tę, którą się podlewa.
  • dar61 28.04.18, 17:20
    Nie ma aby {L.b.a} wrogów po sąsiedzku?
    Znam zeszłowieczną opowieść o pewnym uczelnianym botaniku, jakiemu wrogowie polityczni w czasie stanu wojennym obalili jego uprawy [nie]naukowe nieznaną metodą.
    Czynił analizy chemiczne z kolegami z Wydziału (chyba) Fizjologii, szukając specyfiku sprawczego - bez efektu.
    Sprawca tegoż opisał mi tę metodę. Użył strasznej broni - H₂O, zlewając uprawy ... ukropem.
    ?
  • mirzan 28.04.18, 22:52
    Wróg mieszka pod ziemią.
  • dagusia333 29.04.18, 20:28
    Jeżeli masz gliniastą ziemie to łatwo się zaskorupia i korzenie się 'duszą', szczególnie gdy posadzona roślina nie rozwinęła jeszcze systemu korzeniowego.Paradoksalnie od zalania i braku powietrza w glinie rośliny też więdną, a człowiek jeszcze leje wodę, bo myśli, że od suszy pogarszając sprawę.Wystarczyło pomóc roślinie wzruszając nieco glebę wokół korzeni, by lepiej napowietrzyć i podlewać niewielkimi dawkami wody.Widocznie te dwa egzemplarze miały słabszy system korzeniowy i jak słoneczko przypiekło i zostały zalane to zaczęły więdnąć.
    Swego czasu dostałam lilaka w maju z małymi listkami, nie mógł się pozbierać i zrobiłam mu wokół korony foliowy 'czepek', by woda szybko z liści nie parowała.Pomogło, zdjęłam jak się ukorzenił.Możesz też tak zrobić o ile system korzeniowy nie został zalany na dobre.Lilaki kochają wodę, ale jak są już ukorzenione.
  • mirzan 29.04.18, 22:43
    Może były z doniczek,rosnące w torfie,bryła nie została roztrzepana,i teraz usychają. Ziemia wokół może być wilgotna,
    a torf suchy.
  • leila.ben.ali 22.05.18, 18:51

    Dziękuję za dotychczasowe odpowiedzi. Mam jeszcze jedno, związane z lilakam,i pytanie.
    Krzew rosnący w pobliżu tych nieszczęsnych, usychających miał piękne białe kwiaty. Obecnie przekwitły. Słyszałam, ze powinno się je obciąć po przekwitnięciu. Jaka jest Wasza opinia?
    Jeżeli tak, to kiedy?
  • enith 22.05.18, 19:00
    Jeśli przekwitły i wyglądają nieciekawie, to zetnij teraz. Nie czekaj z tym, bo lilaki zawiązują pąki na kolejny rok już latem i jak się spóźnisz z cięciem, to zetniesz przyszłoroczne kwiatostany.
  • enith 22.05.18, 19:01
    Czy te usychające pozbierały się trochę?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.