Dodaj do ulubionych

pierwszy pokos trawy - czym?

04.02.18, 23:22
Posadzilam trawe. Ladnie wyrosla choc zdzbla sa jeszcze cieniutkie. Polewam trzy razy dziennie, tak jak przykazano. [ U mnie jest b. sucho a dotatkowo rekordowe cieplo jak na te pore roku].

Zbliza sie pora pierwszego koszenia. I tu mam pytanie do praktykow: czym?

Czy klasyczna kosiarka czy tym ustrojstwem z krecacymi sie zylkami? Ja nie bede kosic tylko ogrodnicy, ktorym zalezy, zeby bylo latwiej dla nich, a juz niekoniecznie - dobrze.
To ogrodnicy tylko z nazwy. Nie znaja sie na roslinach. Tylko sprzataja ogrod.

Prosze o rady. Zalezy mi na tej trawie. W czerwcu ma byc uroczystosc w moim ogrodzie i ma byc ladnie.:)
Edytor zaawansowany
  • donmarek 05.02.18, 07:38
    Kosiarką. Taką na kółkach. To "ustrojstwo" z żyłkami, to jakaś podkaszarka, do cięcia w niedostępnych miejscach i bardzo malutkich powierzchni. I raczej nie do podkaszania w czasie pierwszego pokosu. Do tego nóż/noże kosiarki muszą być ostre. Nawet bardzo ostre do pierwszego koszenia. No i trawa około 10 cm wzrostu ;-).

    --
    Nie religia/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
    I stworzył człowiek boga. Na obraz i podobieństwo swoje.
    Więc sam sobie jestem bogiem. Mój bóg to Ja!
  • horpyna4 05.02.18, 08:17
    Zgadza się. Kosiarką na kółkach z ostrym nożem. Ostry nóż, żeby nie wyrywać słabo jeszcze ukorzenionej trawy, a na kółkach, żeby utrzymać stałą pożądaną wysokość. Niektórzy "fachowcy" kochają kosy spalinowe, ale one tną na takiej wysokości, jak się je trzyma - podobnie do podkaszarki żyłkowej, tylko nożem, a nie żyłką. Nie ryzykowałabym, bo tu w grę wchodzi czynnik ludzki w postaci niechlujstwa, czy choćby zwykłego zmęczenia.
  • pinkink3 05.02.18, 21:41
    Dziekuje, Horpyno.
    Dzieki za uprzedzenie co do tych kos spalinowych. Wydaje mi sie, ze 'moi' geniusze tez ich uzywaja.
    Troche sie boje kolami zagniesc trawe bo zdzbla sa naprawde jeszcze b. delikatne i cienkie, choc wysokosc odpowiednia juz maja.
    Nawet psy zganiam, bo kiedy taki jeden z drugim przecwaluje po swiezej trawce to zostaja dziury.
    No i trawka jest nierowna - gdzieniegdzie gestsza, gdzieniegdzie rzadsza. Nie wiem, czy to sie wyrowna czy trzeba dosiac.
    Najgorsze, ze tego deszczu wciaz nie ma. Bedzie kolejna susza.:(
  • pinkink3 05.02.18, 08:28
    Dzieki, Donmarek. Tak tez podejrzewalam ale wolalam sie upewnic zanim zaczna mnie przekonywac, ze zylka lepsza.
    Oni tego uzywaja caly czas. Bo lekkie i wygodne. Wyniszczyli mi w ten sposob wiele roslin.

    Drugie swinstwo to dmuchawy.
    Sa coraz silniejsze i ich podmuch rowniez zabija rosliny ale tego juz zdaje sie nie da sie im wyperswadowac. Wszelkie grabiace narzedzia poszly w zapomnienie, bo zabieraja czas i wymagaja wiecej pracy i energii niz przeleciec sie z ryczaca i smierdzaca dmuchawa i zagonic opadle liscie (plus powyrywane rosliny) gdzies w kat lub pod krzak.
    Eh, zla jestem ale teraz sie nie zatrudni nikogo, kto pracuje 'po staremu'. Wiec musze sie godzic na to, co jest.
    Wszyscy uzywaja podobnych narzedzi. Grabki, miotly itp. maja tylko zatkniete na sztorc na swoich autach ale tylko jako ozdoba;)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.