Dodaj do ulubionych

jakie krzewy/rośliny dla ptaków?

26.01.18, 14:18
Niedawno wprowadziliśmy się z żoną i dzieciakami do nowego domu, póki co wokół panuje krajobraz księżycowy, ale wiosna juz niedaleko i chcemy coś z tym zrobic. Nie cchemy jak sąsiedzi mieć pustyni ekologicznej przed domem gdzie tylko niskoskoszony trawnik i tuje ale chcemy ogród z prawdziwego zdarzenia, przyjazdny dla jeży ptaków i innych "szkodników" ;) Orientujecie się jakie krzewy/rośliny sadzić żeby wokół było sporo ptaków, żeby miały też co jeść zimą?

Fajnie widzieć jak taki żywopłot żyje i coś tam ćwierka wokół ;)

ps. nie mamy kota wiec nie bedzie zagrozeniem, jest pies ale przyzwyczajony i sie nie interesuje.
Edytor zaawansowany
  • mirzan 26.01.18, 15:52
    Jeśli nie masz kota,to po co masz dom? Szczury też chcesz dokarmiać?
  • enith 26.01.18, 16:47
    Najlepszym sposobem na ściągnięcie zwierzyny wszelakiej do przydomowego ogrodu jest różnorodność, czyli dokładnie odwrotność tego, co ma teraz twój sąsiad, a co nazwałeś "pustynią ekologiczną". W skrócie wygląda to tak, że sadzisz wszystko, co ci się podoba z uwględnieniem stanowiska, na którym sadzisz (gleba, nasłonecznienie itd.). Zwierzyna potrzebować będzie pokarmu (nasiona, owoce, nektar) i schronienia (np. gęsto rosnące krzewy, w którym można się ukryć) oraz wody (może być sadzawka, a może tylko większa miska z wodą, ale woda musi być). Mój ogród graniczy z pasem lasu. Mam w ogrodzie trzy piętra roślinności (drzewa, krzewy, runo, rośliny zimozielone i niezimozielone). Mam krzewy i drzewa owocujące (czarne bzy, kaliny, śnieguliczki, rodzime róże). Mam dziesiątki bylin, od wczesnowiosennych leśnych do późno kwitnących astrów i jeżówek. Warto zadbać o zrobienie ogrodu wielosezonowego, czyli w polskim klimacie takiego, gdzie coś będzie rosło i kwitło od wczesnej wiosny do późnej jesieni. Trudno mi podać ci konkretne rośliny, bo nie znam twoich warunków ogrodowych, ale polecam wyszukanie informacji/publikacji właśnie o ogrodach przyjaznych zwierzętom i ogrodach wielosezonowych.
  • horpyna4 27.01.18, 08:05
    Wydaje mi się, że wszystkie (albo prawie wszystkie) ozdobne owoce są zjadane przez ptaki. Nawet te niejadalne, albo wręcz szkodliwe dla ludzi.

    Teraz jest ciepła zima, więc aż tak to się nie rzuca w oczy, ale podczas mroźnej i śnieżnej na jarzębiny zlatują się całe chmary jemiołuszek. Berberysy, irgi, czy ogniki, też są wtedy objadane; pamiętam, jak kiedyś kwiczoły rozgrzebywały śnieg skrzydłami, żeby odsłonić więcej owocujących pędów niskiej irgi. Również owoce dereni ozdobnych są pokarmem dla ptaków. Aha, kiedyś widziałam, jak ptaki obrabiają zimą rajskie jabłuszka u sąsiada.

    Jeże wprowadzą się, jeżeli będą miały gdzie się schować. Lubią zagrzebywać się pod suchymi liśćmi; dobrze, jak taki azyl jest przy ścianie budynku, bo wtedy łatwiej im przespać nawet mroźną zimę. W dzień pokazują się rzadko, bo żerują głównie w nocy, ale ich obecność można stwierdzić po charakterystycznych odchodach. Odkąd zamieszkały u mnie jeże i sroki, przestały być plagą ślimaki. Oczywiście jeszcze są, ale w ilości do wytrzymania, więc niech sobie będą.

    Warto też zadbać o pszczoły i trzmiele. Już na przedwiośniu kwitnie wiele roślin, jak choćby ranniki, przebiśniegi, czy dereń jadalny. I rzeczywiście trzeba dobierać rośliny pod kątem ich wymagań co do stanowiska, ale też zwracać uwagę na ich przydatność dla bzykających. Gatunków roślin jest tyle, że dla każdych warunków glebowo-klimatycznych da się cos znaleźć.

    No i bardzo ważne - jak najmniej chemii. Zresztą dobór roślin do warunków, jakie ma się w ogrodzie, sprawia, że rośliny rosną zdrowo i nie wymagają szkodliwych dla zwierząt oprysków.
  • dar61 28.01.18, 12:54
    Ależ to temat rzeka!
    Plan? Mały ogród przydomowy nie wyżywi skutecznie stad ptactwa, jeże nie są stacjonarne - wędrują za pokarmem na kilometry.
    Stąd warto inwazję gatunków roślin przydatnych zwierzętom rozszerzać POZA swą siedzibę i nie bać się jakichś wybrzydzań ze strony sąsiadów czy administracji różnego szczebla.
    Bo światły urzędnik odpowiedzialny za zieleń naszym nasadzeniom nie przeszkodzi, byle dotrzymać pewnych zasad - a nawet pochwali, jeśli się zdeklarujemy, że nasadzeń sami będziemy doglądać, np. podstrzygać. Nie gadajmy, nie deklarujmy - od razu doglądajmy.
    Takie podstrzygania są też zbędne, jeśli wokół krzew czy drzewo ma sporą przestrzeń. Zalecane jest zaś [dla krzewów], by wzmóc kwitnienie i owocowanie, choć nie dla każdego rodzaju rośliny.
    Zasady, jakimi przejmie się urzędnik czy sąsiad będą dotyczyły np. odległości od dróg komunikacyjnych, chodników [widoczność], PRZYSZŁEJ odległości - po rozrośnięciu docelowym - od linii teleenergetycznych, od przebiegających nawet podziemnie, od linii [rozkopy!] rur wodno-kanalizacyjnych, a na estetyce i sypaniu się liści kończąc i odległościach od płotów sąsiadów [korzenie!].
    Nie bójmy się sadzić i za naszą posesją, byle z głową.

    Plan²
    Jeśli {Przemysl85} ma na swej [i nie tylko - jw.] posesji spory teren i zacięcie eko, może pomyśleć nie tylko o zimowej stołówce dla zwierząt, ale i o innych porach i pożytkach. Jest więc spory wybór - roślin miododajnych, spadziodajnych, dających obfity [pod siebie] opad ściółki, cieniujących - aż do ofert gniazdowania włącznie, u krzewów gęstych, nawet cięciami zagęszczanych, obronnie kolczastych. Gęstwina pnączy nadrzewnych czy naściennych właśnie zimą skusi stadne wtedy ptaki, bluszcz jest ceniony wtedy przez wróble. Kos sobie zimą też znajdzie w gęstwie nocleg.
    Taka podbudowa ptasiej [i nie tylko] stołówki i siedzib latem ma zimą wsparcie.
    Stołówka owocojadów zimą to nie wszystko - są i nasionojady. Tym przyda się NIEKOSZENIE okolicznych łąk/ skwerków/ przypłoci/ okolic skarp i podsiewanie tam/ utrzymywanie tam nieużytków z dominacją traw nasionodajnych, jakie ZIMĄ będą utrzymywać w swych kłębach owocki, kłoski - choć zimą ptaki wolałyby tłustszą przekąskę, choć wróbel mazurek polemizowałby.

    A co do „sporo‟ ptaków zimą, to warto przerzedzić je latem. A dokładniej - ZROZUMIEĆ szkodliwość namnażania niektórych gatunków BEZ budowania im bazy pokarmowej.
    Cóż, tu o szpaki chodzi. Stado takich jesienią potrafi - jeszcze przed odlotem - pozbawić gatunki ptaków zimujących bazy pokarmowej, otłukując i odsypując je z drzew późną jesienią. jeden owocek zjedzony na 100 sztuk walnietych w liście na ziemię.
    Słowem - nadmiar szpaków w budkach to kłopot później. Przyczyną tego też jest leśny-przyleśny-podleśny / na miedzy / łąkowy niedobór drzew i krzewów owocodajnych i podszytów w tzw. ekotonie [pograniczu]. Nawet ulęgałki i jabłonie płonki już nam tam przeszkadzają, żeby o wiśni ptasiej nie wspomnieć.

    I dopiero teraz można by pomyśleć o liście owoco- nasiono- osłonodajnej drzew i krzewów, dobrać je terminami owocowania, owocoopadania, bo są i te, jakim wiszą owocki i do wiosny, jakim scukrzają się one dopiero po przymrozkach, choć są takie silnie kolczaste, z czasem rosnące w kępach - szczególnie jeśli im gleba będzie sprzyjać. Taka np. tarnina koło rowiu z czasem z posadzonego patyka daje docelowo i ar zajętego gruntu po 10 latach raptem.
    Planowanie jest więc wielorakie, od gatunków, przez ich strukturę wysokości/ szerokości - po warunki glebowe i mikroklimatu.

    Plan³
    Urozmaicić można/ warto swą okolicę nawet niezielono.
    Standardy: sterty gałęzi w zakątkach [schronienie w susze, zimą], naturalnie spiętrzona kompostopodobna sterta w kątku/ podmiatanie liści w zacisze [wylęg węży latem, schronienie zimą dla pomniejszej zwierzyny hibernującej], spiętrzenia skałkopodobne ze szczelinami pod nie sięgającymi [tam zimą lokum hibernującym, w chłody wygrzewowisko gadom, jeśli kto gryzonie chce tępić naturalną* drogą]. Maksymaliści wspomną i o niezbędności ogólnodostępnych pojników [kilku*], o wodnych [z szerokim przedpolem*,] zakątkach dla składania skrzeku [ropucha też daleko łazi w tym celu, zaskroniec i kumak], różnego typu lęgowych budkach [kieszeniach z gałęzi, gęstwy ukolcowanej*]. Też i o zostawianiu w podmurówkach dziur przy ziemi, bo zwierz typu jeż czy dany ropuch wędrowny jest.
    Idealnym by też było, aby dać schronienie lęgowe owadom - są sposoby na to [tu w forum pisaliśmy i o tym] jak owady włączyć do walki ze szkodnikami swej rodziny >>> słynne wnęki-ścianki/ domki ze słomek, trzcinek i nawierceń w glince pełne >>> niekoszenie łączek i trawników, choć z kilka m². O mrowiskach nie piszę, same się podsuną. Osy separować można wieloma sposoby - [.......], jak kto ma z nimi na pieńku.

    W skrócie - warto uruchomić wyszukiwarką zwykły przegląd rodzajów-gatunków i zerknąć, kiedy kwitną, kiedy owocują, czy mają taki czy inny pokrój [wys./ szer. maks.], czy mają ciernie, jak znoszą podstrzyganie - plus estetyka, bo moda na feng-szłej nie mija, a ma ona swe przyczyny cenione nie tylko przez człowieka.
    Dziś pszczelarz umie posadzić kilka odmian lip, by ze dwa miesiące dawały pożytek pszczołom, to i lista drzew i krzewów owocodajnych do ogrodu jest spora. Byle terenu - i chęci - starczyło :/
    Gotowców gatunkowych nie ma.

    [...]

    */ Sąsiada {Mirzana} można uspokoić co do kotów, jeśli się odpowiednią mozaikę nasadzeń wprowadzi, szczególnie o wyższych piętrach - ku owocowaniu dla wyżywienia- i ku gniazdowaniu. A są i sposoby separowania go od gniazd metodami biernymi. Szczegóły w wyszukiwarce tego forum.
  • apersona 10.02.18, 21:25
    Co do sugestii przejmowania poboczy by Dar61 - oprócz krzaków i kwietnej łąki warto rozważyć mieszankę odpornych bylin i samorozsiewających się jednorocznych, urośnie coś takiego nawet na słabej ziemi, ba taką woli, i nie trzeba się martwić o leżące pod ziemią kable i rury, a wygląda bardziej ogrodowo niż łąka.
    Inspiracji szukać pod hasłem ogród preriowy, ogród żwirowy Beth Chatto, Piet Outdolf.
    Założyłam coś w tym stylu na poboczu po drogowcach (mieszanina kamieni, gruzu i gliny), kwitnie od wiosny do śniegu, a zimą pozostają interesujące badyle z nasionami i nieliczne zimozielone i zimosrebrzyste.

    "Mały ogród przydomowy nie wyżywi skutecznie stad ptactwa, jeże nie są stacjonarne - wędrują za pokarmem na kilometry.
    Stąd warto inwazję gatunków roślin przydatnych zwierzętom rozszerzać POZA swą siedzibę i nie bać się jakichś wybrzydzań ze strony sąsiadów czy administracji różnego szczebla.
    Bo światły urzędnik odpowiedzialny za zieleń naszym nasadzeniom nie przeszkodzi, byle dotrzymać pewnych zasad - a nawet pochwali, jeśli się zdeklarujemy, że nasadzeń sami będziemy doglądać, np. podstrzygać. Nie gadajmy, nie deklarujmy - od razu doglądajmy.
    Takie podstrzygania są też zbędne, jeśli wokół krzew czy drzewo ma sporą przestrzeń. Zalecane jest zaś [dla krzewów], by wzmóc kwitnienie i owocowanie, choć nie dla każdego rodzaju rośliny.
    Zasady, jakimi przejmie się urzędnik czy sąsiad będą dotyczyły np. odległości od dróg komunikacyjnych, chodników [widoczność], PRZYSZŁEJ odległości - po rozrośnięciu docelowym - od linii teleenergetycznych, od przebiegających nawet podziemnie, od linii [rozkopy!] rur wodno-kanalizacyjnych, a na estetyce i sypaniu się liści kończąc i odległościach od płotów sąsiadów [korzenie!].
    Nie bójmy się sadzić i za naszą posesją, byle z głową."
  • apersona 11.02.18, 18:36
    Trzy ogrody w północnej Holandii bogate w różnorodną roślinność - trzeci zaprojektowany przez Pieta Oudolfa
  • wierny_nie_poddany 02.02.18, 19:35
    Pytasz o krzewy, więc rozumiem, że z czasem na pielęgnację krucho.
    Dlatego proponuję m,niej popularne, ale przepiękne i co najważniejsze od lat sprawdzone w Polsce.
    Łatwo dostaniesz w internecie. I "wyjdę" poza krzewy :-)
    KRZEWY:
    #Hortensja krzaczasta (białe/kremowe baldachy wiosną [zapach+] i 'ptasie' czerwone owoce jesienią) 2-4 m;
    #Ognik (kwiaty nieistotne; owoce jesienią żółte lub pomarańczowe), irga (owoce czerwone) - oba gatunki mają rzadkie długie kolce; jeśli młode krzewy przemarzną, przeważnie odrastają 2-3 m; irgi są również szczepione, a nawet płożące;
    tarnina - kolce, kwiaty bez znaczenia, owoce granatowe - jadalne po przemarznięciu - dobra na żywopłot (NIEZBĘDNY, jeśli chcesz ptaki, zimują w nim i chronią się przed drapieżnikami, w tym ptakami)
    # trzmielina - młoda roślina przez parę lat rozłogowa, potem "krzaczeje" i owocuje , zimozielona, ozdobne wielobarwne liście;
    z iglaków #cis - ptasie czerwone owoce, igły nie kłują i nie uczulają, ale każdy element trujący dla człowieka (dzieci?), nieprawda, że rośnie wolno
    # mało "ptasie", ale pięknie kwitną - kolkwizja lub żylistek
    Ponadto proponuję Ci drzewka:
    #głóg (to nie róża-bez wysiłku utrzymasz w 2-3 m)-moja żona zakochała się w różowym kwiecie (biały brzydszy) - czerwone "ptasie" owoce;
    # magnolia (drzewko lub krzak) - tylko 2-3 lata trzeba owinąć pień, żeby nie pękł wiosną od słońca lub mrozu).
    Jeśli możesz pnącza:
    #przywarka (kolorowe liście) lub chortensja pnąca - obie zapach - rosną wolno wrastają w podporę - nawet mur - kochają cień;
    #dławisz - szaleńczo rośnie wszędzie; do owocowania 1 krzak męski; pnącze 'zwykłe', ale ptaki szaleją
    Powodzenia!!!!
    Wszyskie ww rośliny są lubiane przez pszczoły
  • sacharynek 03.02.18, 01:48
    Ja mam na działce:
    - dzika róża
    - rokitnik jako żywopłot
    - jarzębina

    Poniżej artykuł z pełną listą roślin
    www.zielonyogrodek.pl/rosliny-atrakcyjne-dla-ptakow
  • rikol 03.02.18, 21:53
    Ja mam w ogrodzie bambus i ptaki chętnie się w nim chowają. Niestety nie daje owoców.
  • rikol 03.02.18, 21:47
    Jarzębina, drzewa i krzewy owocowe. W ogrodzeniu dla jeża powinna być dziura co najmniej 13x13 cm, żeby jeż mógł sobie przechodzić. Do tego oczko wodne o głębokości większej niż metr (chodzi o to, że musi być odpowiednio głębokie, żeby żaby tam mogły przezimować); uwaga, oczko wodne nie może mieć stromych brzegów, żeby się jeż nie utopił. u mnie w rogu ogrodu leżą gałęzie razem z kompostem. Gałęzie i stare drewno jest pożywieniem dla owadów, a tym żywi się jeż. Mam też pień drzewa, który sobie leży i w którym bytują owady. Nie mam kompostownika, leży tam kupa zielonych odpadów - no i właśnie w tym zagrzebał się jeż. Oczywiście w takiej sytuacji pestycydy są wykluczone, a zwłaszcza te przeciw ślimakom, które jeż jada. Nie należy też zbyt często kosić, trawa nie może być za krótka.
  • katarzyna19788 03.02.18, 23:42
    Raczej zimą nic nie rośnie do jedzenia, ale na lato warto posadzić drzewka owocowe niskopienne :)
  • enith 04.02.18, 00:23
    Oj wręcz przeciwnie. Wiele owocujących krzewów i drzew aż do zimy trzyma owoce, choćby taka jarzębina. Na drzewku moich rodziców codziennie buszują ptaszyska, aż miło patrzeć.
  • horpyna4 04.02.18, 09:10
    Niektóre jeszcze dłużej, niż do zimy. Miałam kiedyś taką płożącą, zimozieloną irgę, której owoce miały jeszcze świeży wygląd, jak już było następne kwitnienie. Połączenie kwiatów i owoców wyglądało całkiem ciekawie. Irga niestety padła po wielu latach, jak ogródek ze słonecznego zrobił się półcienisty. Najwidoczniej kochała palące słońce.

    A jarzębina faktycznie jest numerem 1 w dziedzinie karmienia ptaków. Zwłaszcza w mroźne i śnieżne zimy zlatują się na nią całe chmary.

    Tak więc warto sadzić drzewka i krzewy o ozdobnych owocach, bo jest z tego podwójna korzyść - ładny wygląd ogrodu zimą i stołówka dla ptaków.
  • horpyna4 04.02.18, 09:23
    Aha, ta odmiana irgi nazywała się 'Ursynów'. Prawdopodobnie wyhodowano ją kiedyś na SGGW, chyba właśnie tam ją kupiłam. Jak ktoś ma mocno nasłonecznione miejsce, to polecam; wymagań glebowych praktycznie nie ma, tylko w cieniu marnieje.
  • lachana 09.02.18, 14:04
    zasadzcie borówkę amerykańska (moga być tez czereśnie) - ptaków bedziecie mieć mnóstwo, ale na owoce nie liczcie :)
  • lachana 09.02.18, 14:06
    proponuję borówkę amerykańska (moga być też czereśnie) - ptków bedziecie mieć mnóstwo, ale nie liczcie na owoce :)
  • x2468 09.02.18, 22:38
    Posadź czereśnie, nie opędzisz się.

    --
    Financial Times:
    Polska pod rządami braci Kaczyńskich była pośmiewiskiem Europy.
  • x2468 10.02.18, 12:22
    Obojętnie co posadzisz, ptaki niczym szczury zjedzą wszystko. U mnie zjadają czereśnie, śliwki, jabłka, winogrona, brzoskwinie, gruszki, porzeczki czerwone i czarne, jarzębiny, rokitniki, tylko irgi i pigwowców nie ruszają.Co ciekawe pożerają te owoce na długo zanim one dojrzeją. Najlepszymi specjalistami od czyszczenia drzew i krzewów są kosy i sójki. Z kolei szpaki to jest banda która kradnie na rympał. Tak że zbytnio się nie zastanawiaj, sadź to co Ci się podoba i tak jak dobrze pójdzie, owoców z własnego sadu nie posmakujesz, chyba że założysz na nie siatki i torebki.

    --
    Financial Times:
    Polska pod rządami braci Kaczyńskich była pośmiewiskiem Europy.
  • horpyna4 10.02.18, 17:19
    Właśnie dlatego warto sadzić drzewa i krzewy o ozdobnych owocach, a nie jadanych przez człowieka - wtedy coś z tych jadalnych zostanie dla właściciela. Poza tym większość ozdobnych żywi ptaki zimą, kiedy w ogóle trudno jest o pokarm. U mnie jadalnych owoców jest mało, zimą nic, więc kwiczoły objadały irgę z dużym entuzjazmem.
  • diana2018 10.02.18, 15:01
    Postaw w ogrodzie domek lęgowy, u mnie w takim domku cudnie śpiewają ....szpaki :) OBECNIE POSTAWIONY domek jest przyjazny i chętnie w nim lęgną się ptaszki.Zrobiony przez stolarza na zamówienie taki "dopieszczony".Wcześniej miałam kupiony w Castoramie ,ale nie wiem dlaczego żadne ptaki za nic nie chciały w nim zamieszkać chociaż stał w tym samym miejscu ;)
  • antropoid 11.02.18, 15:10
    Brawo. W czasach, kiedy duże liściaste drzewa są usuwane z polskiego krajobrazu - bo naród dostał jakiegoś dendrofobicznej szajby (liście trzeba grabić...) i zastępowane smutnymi, łysymi "polami golfowymi", przydekorowanymi kurduplowatymi iglakami, taka postawa zasługuje na uznanie.
  • horpyna4 11.02.18, 16:12
    Nie chcą opadających liści, bo trzeba grabić, a świrują odnośnie okrywania roślin na zimę. Potem sporo z tych roślin jest zaparzonych, albo właśnie podmarzniętych, bo ruszyły za wcześnie. A przy tak lekkich zimach, jakie są od wielu lat, wystarczyłoby przyrzucić trochę suchych liści, jak to w naturze bywa.
  • antropoid 12.02.18, 12:52
    W Polsce zawsze kierunek odwrotny, niż w cywilizowanym świecie. Durny narodek zamiast korzystać z nauk, które pobrali inni, woli najpierw powielać ich wcześniejsze błędy - i w ten sposób zawsze o dwa tempa do tyłu.

    Po co drzewa - skoro na jesień "śmiecą"?... Nieważne, że produkują tlen, tak potrzebny w czasach palenia w piecach czym się da. Lepiej je wyciąć i mieć spokój ze sprzątaniem liści, a potem latać do kościoła - modlić się o zdrowie i normalność w pogodzie...
  • biebrzanska 12.02.18, 22:12
    Dla jeży dużo bardzo gęstych krzaków, tworzących kępy. Ogrodzenie bez podmurówki, najlepiej płotek ze szczebelkami i szczelinami między nimi szerokości ok. 10 cm. Żadnych drutów! jeżeli musicie, to na wysokości min. 10 cm, żeby jeż 'na wstecznym' nie zahaczył kolcami o druty i się nie zaklinował. Na zimę zostawiajcie gdzieś w kątach sterty zgrabionych liści, przykrytych jakimiś kijkami (żeby nie rozwiał wiatr) - jeże bardzo chętnie w czymś takim zimują. No i oczywiście nie wolno stosować żadnej chemii, nawet słynnych 'niebieskich kulek' na ślimaki. Stałe oczko wodne jest dobre, ale nie niezbędne - wystarczą niskie plastikowe nakrętki np. od kawy napełnione wodą i porozstawiane w różnych miejscach (oczywiście stale uzupełniane). Ptaki też chętnie się w nich kąpią. Jeże odwdzięczą się Wam za to wyjedzeniem wszelkich pędraków, nornic, ślimaków, przepędzeniem kretów itp. oraz fukaniem i mlaskaniem po nocach. Wiem z doświadczenia, bo w moim ogródku buszują latem i hibernują zimą.
    A może chcecie od razu postawić domki dla jeży do hibernacji zimowej? Dobrze o tym pomyśleć już na etapie projektowania ogródka. Ja mam takie dwa. Wszelkie informacje czerpałam ze strony:

    www.naszejeze.org/abc.html

    O domku jest tutaj:
    www.naszejeze.org/zdjecia/307pliki/201502050730031107646.pdf

    Kopalnia wiedzy o jeżach.
    Pozdrawiam :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.