Dodaj do ulubionych

kwitną drzewa w listopadzie...

05.01.18, 14:47
A jeżeli w styczniu róże mają liście godne kwietnia i... mszyce skądś przyleciały? Co to będzie?
Róże na szczęście w skrzynkach na balkonie, więc przed mrozami na początku następnego tygodnia poświęcę się i wyniosę na tych kilka mroźnych dni na strych. I hiacynt i pozostałe cebulowe też udają, że jest kwiecień. A przecież w lutym jeszcze ma być zimno... Tak to jeszcze nie miałam nigdy. Balkon nie jest na południe. Jest po prostu nieprzyzwoicie ciepło...
Czy to znaczy, że zimy nie będzie, czy będzie do czerwca?
Edytor zaawansowany
  • 05.01.18, 18:22
    Denerwują mnie takie niezdecydowane zimy. Dla roślin to źle. Zaczynają przedwczesny wzrost, krążenie soków, puszczają pąki. A potem łup, przychodzi nagły mróz i wszystko szlag trafia.
    Długofalowe prognozy dla Polski mówią, że zima będzie łagodna. Tak było i w ubiegłym roku, ale jakoś w maju przyszedł przymrozek i zwarzył dokumentnie młode liście, pąki i rozwinięte już kwiaty.
    U mnie też łagodnie, póki co, ale w moim klimacie nie jest to jakaś nadzwyczajna aberracja. Natomiast to, co się dzieje na wschodnim wybrzeżu USA, to jakiś armagedon. Jako ogrodnik nigdy nie mogłabym mieszkać w takim miejscu.
  • 05.01.18, 19:20
    Widziałam zdjęcia satelitarne i animacje tego, co się tam wysypało z chmur - zima zła. A ja trochę tęsknię za prawdziwą zimą, ze śniegiem powyżej pasa i białymi tunelami...
  • 05.01.18, 20:47
    ...Jako ogrodnik nigdy nie mogłabym mieszkać w takim miejscu...

    Ogrodników zawodowych chyba cieszy, gdy im - po pomorze roślinnym - przybywa klientów i roboty?

    Armagedon?
    Przecież to tradycja - tam, za Golfsztromem, kopne śniegi i zamarznięta Niagara, a w zachodniej Europie cieplutko. My na razie oszczędzamy opał, zobaczymy na przedwiośniu.
    La Ninia i el Ninio zawsze się dogadają, kto kiedy.
  • 05.01.18, 21:25
    Masz rację, Darze, tam na wschodzie są przyzwyczajeni do ciężkich zim. Ale ta jest ekstraordynaryjna: nie dość, że ciężkie opady śniegu (prawie półtora metra w 24h), ciężki mróz (do -35C), to jeszcze niezwykłe zjawisko "bombogenezy", czyli potężnego spadku ciśnienia w bardzo krótkim czasie, co przyniesie huraganowe wiatry. Oj, zapamiętają tą zimę na długo, nie ma co do tego wątpliwości.
    Co do pomoru roślin, to mnie smuci. Owszem, jak coś padnie, to robi się miejsce na nowe, ale ja jestem mocno przywiązana do moich roślin i zawsze wiosną z ciężkim sercem robię obchód posiadłości w celu oceny, ile z nich wybrało się na zielone pastwiska vel kompost. Tak to jest, jak się człowiek upiera na sadzenie roślin marginalnie mrozoodpornych. No, ale ja mieszkam w strefie 7B, więc wybór mam spory. A takie Fargo? Zona 4a? Co tam w ogóle może rosnąć? Brrr....
  • 05.01.18, 20:38
    Dla roślin ważna jest tylko chwila przerwy w wegetacji, one są już gotowe do nowego sezonu, w zeszłym zebrały dość zapasów.
    Zima w sensie klimatycznym ma swe średnie temperatury dobowe, jakie na razie - przynajmniej u nas - nie obudzą roślin, Obudzą się wtedy, gdy im się wycieplą stópki. Kilka tygodni temperatury utrzymującej się powyżej 5 stp. C i tak się stanie. Ale nocą przecież spada.
    By to przewidzieć, zachwalam u stóp zagrożonych roślin na stałe wkopać rurki, w jakie można wkładać dłuuuuugie, glebowe termometry min-maks [ze skalą nad ziemią] lub nawet zwykłe - i śledzić ekstrema na głębokości co najmniej 20 cm, o głębokość dla cebulowych mniejsza, one sobie poradzą.
    Drugi patent, jaki zalecają - ściółkować grządki [ozdobne] taką zasypką niekamienną, jaka zaizoluje grunt [i korzenie] nie tyle przed przechłodzeniem, a bardziej przed przedwczesnym wygrzaniem, szczególnie na grządkach o wystawach słonecznych - na wzór malowania pni drzew, by malowanki opóźniały ruszenie w pniu soków [korzenie drzew są głębsze, ale sygnał może dać czujnik podkorowy].
    Jak komuś niewygodnie zasypywać na stałe np. izolującą korowiną, może skopiować rozwiązania znane od wieków ze szkółek - płotkowanie cieniujące glebę, osłony materiałowe w tej roli. Szkółkarze z cenzusem naukowym umieją niektórym gatunkom tak zmrozić owoce [zwane nasionami], że ich siew w określonym [w danej lokalizacji] terminie zgrywa się ze zmianą pogodny przydatnej do kiełkowania.
    Podejrzewam, że mogą tak robić z cebulami, jakie w dziwnie zgranym terminie, już kiełkujące, pojawiają się w handlu w sam raz do kupienia kuszące.
    Nie, żebym namawiał {M.a.l.ą_syrenkę} do wykopywania swych cebulowców, ale dla frezji można tym sposobem lodówkowym zmuszać je do 2-krotnego w roku kwitnienia.

    Summa: jeśli w 3./4. RP na Zachodzie nam nic nie kwitnie, jeśli w okolicy zimowego bieguna ciepła nie ma masowego kwitnienia sadów, to alarmu wiosennego chyba i też nie ma.
    Warto przyjrzeć się np. pąkom najwcześniej kwitnących nam krzewów, czy rozsuwają tam łuski.
    Nasze cebulowce, nawet przebiśniegi [przesadzałem je w 3. dekadzie XII, czyniąc roszady ścieżek] mają, owszem, długie kły, ale w normie, cebulice też, ale tulipany nie za bardzo.

    Wawrzek_Z_Wilczym z 3 szt tydzień-dwa temu już ma kwiecia z kilkanaście, ale on o tej porze zwykle nam wyczynia brewerie. Jego kolega, nieco młodszy, choć okazalszy, obok o 2 metry rosnący, karnie czeka.
    Nasz najszybszy z wiosennych krzewów - suchodrzew z Kamczatki - nie rozsuwa pąków, może też z powodu, żem mu nieco korzeni te 2 tygodnie temu nazad podharatał, wkopując rozsącz z rynny, drenarski.
    Zima więc w normie, niepokoić się będziem, kiej zakwitną sady i zmrozi je zamróz.
    Łońskiego roku przemarzły na południu Europy, spodziewam się powtórki.

    Białe niedźwiedzie narodziły się z brunatnych, teraz wymrą w roztopy podbiegunowe. Za 100 tys lat, jak u nas znów lądolody stopnieją, z brunatnej masy wyjdzie znów biel.
    Ale z diugoniami, Szan. {m.Syrenko}, jest nadal krucho - manaty o tym donoszą...
  • 05.01.18, 23:27
    A więc wypadałoby, że to zbyt mała bryła ziemi w skrzynce nie utrzymała chłodnego snu dla krzaków. Co ciekawe, w tych pojemnikach rośliny nie przemarzają - izolacja od mrozu jest całkiem dobra. Reszta roślin w okolicy jest zdezorientowana tylko przy południowych ścianach i pod okapem niektórych iglaków.
    Na koniec wprowadziłeś mnie w zadumę nad marnymi perspektywami dla syren wszelkiego kalibru...róbmy jednak swoje, cóż innego potrafimy...
  • 05.01.18, 22:39
    m.a.l.a_syrenka napisała:

    > A jeżeli w styczniu róże mają liście godne kwietnia i... mszyce skądś przylecia
    > ły? Co to będzie?
    > Róże na szczęście w skrzynkach na balkonie, więc przed mrozami na początku nast
    > ępnego tygodnia poświęcę się i wyniosę na tych kilka mroźnych dni na strych. I
    > hiacynt i pozostałe cebulowe też udają, że jest kwiecień. A przecież w lutym je
    > szcze ma być zimno... Tak to jeszcze nie miałam nigdy. Balkon nie jest na połud
    > nie. Jest po prostu nieprzyzwoicie ciepło...
    > Czy to znaczy, że zimy nie będzie, czy będzie do czerwca?

    To tak jest. Mroźna zima za wodą, to w Europie łagodna i na odwrót.
    A el ninio nie ma az takiego zasięgu, bo półkula S.

    To oczywiście wina.. Trumpa, bo Kaczyński ani Orban raczej nie mają takiego zasiegu:)))

    I tylko Trump słusznie wypowiedział szwindel klimatyczny i już się zaczeło ale zamiast tropików na Grenlandii arktyka na Florydzie...

    Co jeszcze bardziej dowodzi, że ocieplenie to ściema.


    --
    Sława!
    Forum Słowiańskie
    gg 1728585
  • 06.01.18, 09:04
    Też się obawiam ubiegłorocznej powtórki z ubiegłego roku. Narcyze, tulipany i hiacynty u mnie zaczynają wychodzić z ziemi. U sąsiada jakieś kwiaty - niestety, nie pamiętam co tam rośnie - już dobre 10 cm nad ziemią. Moja jeżyna - tegoroczne listki mają już około 2 cm.

    --
    Nie religia/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
    I stworzył człowiek boga. Na obraz i podobieństwo swoje.
    Więc sam sobie jestem bogiem. Mój bóg to Ja!
  • 06.01.18, 11:05
    Okrywaj co się da, bo w tym tygodniu będzie pogrom, a potem znowu wiosna ze dwa tygodnie - aż do odwołania

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.