Dodaj do ulubionych

Pozbyliście się skutecznie opuchlaków?

09.08.17, 06:29
czym to paskudztwo zwalczyć? Metoda biologiczna nie wchodzi w grę bo nie stać mnie na nicienie za 150 zł, mospilanem pryskałam dwa razy wieczorem ale podziurawionych liści i tak jest coraz więcej:(
Edytor zaawansowany
  • 09.08.17, 14:44
    No, mi pomogły nicienie właśnie, choć też uważam, że ich ceny są z kosmosu. A do tego łatwo się naciąć, bo niektóre firmy nie przykładają wagi do prawidłowego ich przechowywania i przesyłki (ekspresowa i "na lodzie") i dostajesz nicienie zdechłe, które nie przyniosą żadnego pożytku.
    Poza ręcznym zbieraniem tych choler o zmroku i z latarką w ręku (czego ja nie praktykuję ze względu na obecne w ogrodzie dzikie zwierzęta oraz ilość krzewów, które musiałabym obskoczyć), w grę wchodzi też stosowanie barier mechanicznych. Pnie owija się papierową taśmą, a tą smaruje lepiszczem, do którego przylepiają się dorosłe osobniki, które próbują wspiąć się na poziom liści. Ważne jest, by stosując tę metodę, nie dopuścić do istnienia dróg obejścia pułapki, jak na przykład zwieszające się do poziomu gleby gałęzie czy pobliski płot, bo skubańce wykorzystają każdą możliwość dostania się do liści.
    www.ces.ncsu.edu/depts/ent/notes/O&T/shrubs/note66/weevilguide.pdf
    Tu artykuł po angielsku, jak stosować takie pułapki.
    U mnie opuchlaki pojawiły się wraz z przyniesieniem do domu nowego różanecznika o nazwie "Everred". To chyba najbardziej uszkadzana przez te insekty odmiana rododendrona, jaką mam. Do tego stopnia, że tej jesieni pozbędę się go, bo ileż można. Niestety zanim się połapałam, co jest grane, opuchlaki zadomowiły się na mojej (dużej, muszę przyznać) kolekcji różaneczników botanicznych, kameliach i paru innych krzewach. Tej jesieni będę aplikować nicienie po raz kolejny, dla pewności.
  • 06.09.17, 11:23
    Ze strony ogrodowisko.pl

    Zważywszy jednak na dość kosztowną stronę tych metod (nicienie) , może warto zwrócić się o pomoc do natury i zarówno profilaktycznie, jak i w momencie zauważenia zniszczeń w naszym ogrodzie, wykorzystać wrotycz, której napar, wywar i gnojówka, pomaga nam w ochronie. Takim płynem podlewamy i opryskujemy zaatakowane rośliny.

    Korzystałam z tego przepisu:

    Wyciąg z wrotyczu - 300 g świeżego lub 30 g suszu ziela na 10 litrów wody. Zalewamy zimną wodą na 12-24 godzin. Wykorzystujemy tego samego dnia w proporcjach 1:2.

    Wywar - 500 g. świeżego lub 75 g suszu ziela na 10 litrów wody. Zalewamy i zostawiamy na 12-24 godzin. Gotujemy około 20-30 minut pod przykryciem. Wykorzystujemy w proporcjach 1:5. Możemy używać przez tydzień, w zamkniętych pojemnikach do 3-4 miesięcy.

    Napar - proporcje jak dla wyciągu, zalewamy wrzątkiem i pozostawiamy pod przykryciem na 20-30 minut. Używamy w proporcjach 1:2. Zarówno wyciąg, wywar jak i napar przed rozcieńczaniem z wodą - odcedzamy.

    Zdrowy, obficie kwitnący różanecznik to marzenie każdego ogrodnika (na zdj. odmiana 'Cosmopolitan'), fot. Danuta Młoźniak Dla osób nie mających dostępu do świeżych roślin, polecany jest środek ekologiczny Ema 5 z wrotyczem, o takim samym zastosowaniu i efekcie.

    Walka chemiczna

    Inna metoda niszczenia i ograniczania opuchlaków polega na opryskach i doglebowym stosowaniu środków chemicznych. Z dostępnych na rynku wymienię m.in. Pyrinex Extra 480 EC, Dursban 480 EC, Pyrifos Gold 480 EC, Owadofos Extra 480 EC, Jetban 480 EC, Golden Pyrifos 480 EC, Calypso, Apacz, Fastac 100 E.

    Z racji tego, że chrząszcze wyruszają na żerowiska późnym wieczorem, zalecane są opryski wieczorne. Doglebowe dawkowanie środków powinno odbywać się w dobrze nawilżoną ziemię.

    --
    pomóż nakarmić głodne dzieci... www.pajacyk.pl
  • 06.09.17, 11:59
    Mospilanem doglebowo
  • 06.09.17, 15:39
    Warto wiedzieć, że Mospilan to środek z grupy neonikotynoidów, które już od dawna podejrzewa się o zasadniczy negatywny wpływ na pszczoły. Byłabym bardzo ostrożna z hojną aplikacją tego środka tak dolistnie, jak i doglebowo. Nie wiem, na jakiej roślinie zwalczasz opuchlaki, ale jeśli stosujesz neonikotynoid, przez kilka sezonów usuwaj kwiaty, żeby zapylacze się tam nie pchały. I nigdy nie pryskaj roślin aktualnie kwitnących, bo wtedy ekspozycja zapylaczy na truciznę jest najwyższa.
  • 08.09.17, 10:45
    U mnie skutecznie ekologicznie działają niestety tylko krety, nie pozbywam się ich z ogrodu, trudno, wolę kretowiska niż opuchlaki.

    --
    Może się zainspirujesz? pisanekwiatami.wordpress.com/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.