Dodaj do ulubionych

liście jaśminowca dosłownie gniją (zdjęcia)

09.05.17, 09:18
Nie wiem co się dzieje, czy to jakiś grzyb, ale kilka dni temu zauważyliśmy, że kilka krzaków jaśminowca w żywopłocie zaczyna więdnąć, a wczoraj wyglądały jakby zgniły. Dotyczy to pojedynczych liści i nowych 2-3 centymetrowych przyrostów/pędów. Jest zimno, mokro i nie wiem nawet czy można zastosować jakieś opryski. Rzućcie proszę okiem - może i Wam przytrafiło się coś takiego? W sieci piszą coś o zarazie bakteryjnej, to nie brzmi dobrze...
Inne choroby występują zazwyczaj dopiero latem...

[url=http://i66.tinypic.com/kf5kkm.jpg]Tekst linka[/url]


--
no bo niestety nie jest zbyt ładna,
lecz za to zgrabna tez jednak nie
(jk)
Edytor zaawansowany
  • 09.05.17, 09:20
    jeszcze jedno zdjęcie:
    http://i67.tinypic.com/24yme4p.jpg

    --
    no bo niestety nie jest zbyt ładna,
    lecz za to zgrabna tez jednak nie
    (jk)
  • 09.05.17, 11:06
    Wygląda na szarą pleśń lub coś podobnego. Ja na piwoniach zwalczałam zawiesiną kaptanu w interwałach co 7-10 dni, ale nauczona doświadczeniem z poprzednich lat zaczynałam oprysk PRZED pojawieniem się pierwszych objawów choroby i też udało mi się tylko trochę przyhamować jej rozwój. Niestety obecna zimna i mokra pogoda to warunki idealne do rozwoju tej pleśni. Pryskać też możesz tylko wtedy, gdy masz okienko z zaciszną i bezdeszczową pogodą, co np. w moim klimacie jest trudne, bo pada właściwie codziennie.
  • 09.05.17, 11:11
    U nas się powoli wypogadza w sensie słońca, tylko trzeba przeczekać dzisiejszą noc z przymrozkami. Kupię coś na choroby grzybowe i będę lać na potęgę. Ten jaśminowiec (żywopłot) jest już bardzo stary, 3 lata temu go radykalnie odmłodziliśmy przycinając kilkanaście cm od ziemi. Nigdy wcześniej nie chorował. Widocznie przyszedł na niego czas...

    --
    no bo niestety nie jest zbyt ładna,
    lecz za to zgrabna tez jednak nie
    (jk)
  • 09.05.17, 11:50
    Szukaj środków konkretnie na pleśń i stosuj ściśle według ulotki. Wszystkie opadłe liście bezwzględnie usuwaj i wyrzucaj do kosza lub pal. Absolutnie nie kompostuj, bo pleśń pięknie przeżywa w takich warunkach i wraz z kompostem poroznosi ci się po ogrodzie.
  • 09.05.17, 11:56
    Ok, kupię coś specjalnie na pleśń. A te obwisłe pędy urywać/usuwać? bo nie wiem kiedy opadną, a boję się czekać, żeby się inne nie zaraziły...

    --
    no bo niestety nie jest zbyt ładna,
    lecz za to zgrabna tez jednak nie
    (jk)
  • 09.05.17, 13:14
    Ja zwykle usuwam porażone pędy piwonii, zanim zarodniki zaczną się rozsiewać, o ile zdążę. I wyrzucam do kosza.
    W tym roku po raz pierwszy od kiedy zaczęłam hodować piwonie, nie mam szarej pleśni. Mieliśmy bardzo mroźną (jak na nasz klimat) zimę i te zarodniki chyba zwyczajnie nie przezimowały. A były i takie łagodne zimy, że piwonie botaniczne ruszały w połowie stycznia i już na początku lutego były atakowane przez botrytis paeoniae czyli szarą pleśń piwonii. Dlatego od paru lat oprysk zaczynam właśnie z końcem stycznia, jeśli mamy wybitnie mokrą końcówkę zimy. Bo właśnie wtedy szara pleśń u mnie szaleje.
  • 09.05.17, 13:50
    o rany to zostawię gołe gałęzie... ale trudno - z tych pędów i liści i tak już nic nie będzie...

    p.s. widziałaś może to zdjęcie na wątku tawuły?

    --
    no bo niestety nie jest zbyt ładna,
    lecz za to zgrabna tez jednak nie
    (jk)
  • 09.05.17, 14:24
    Widziałam te zdjęcia. Nie mam pewności, co tym tawułom jest. Wygląda mi to albo na uszkodzenia od mrozu albo nieodpowiednie warunki glebowe, na co roślina reaguje abortowaniem pąków. Ale specjalistką nie jestem. Moje tawuły są całkowicie samoobsługowe. Nic z nimi nie robię, a kwitną. Próbowałeś je nawozić?
  • 10.05.17, 10:05
    Moim zdaniem został zaatakowany nie tylko ze względu na pogodę, ale też przez to odmłodzenie, o którym wspominasz.Normalnie krzewy puszczają teraz liście, nowe pędy dopiero nieco później i nie w tak dużych ilościach jak silnie odmłodzone.Ten krzew przez odmłodzenie puszcza bardzo dużo świeżych przyrostów, uwodnionych, miękkich, bardziej podatnych na szarą pleśń.Zrób opryski i powinno być dobrze.
  • 10.05.17, 12:15
    Zrobię oprysk na pewno. On po tym radykalnym cięciu rósł znakomicie przez jakieś 3 lata i nic mu nie było. Przycinaliśmy go dwa razy do roku, żeby się zagęścił i usztywnił bo normalnie wypuszczał strasznie długie pędy, które kładły się po każdym deszczu. To jest cały kilkunastometrowy żywopłot i póki co tylko kilka krzewów choruje, ale chyba dla pewności spryskam wszystkie na wszelki wypadek.

    --
    no bo niestety nie jest zbyt ładna,
    lecz za to zgrabna tez jednak nie
    (jk)
  • 10.05.17, 12:18
    Co roku na wiosnę je nawożę jak i inne krzewy w moim ogrodzie. Najpierw to był hummus, w zeszłym roku podsypałam trochę azofoski. Efekt wciąż ten sam. Jeśli to kwestia mrozu to znaczyłoby, że van Houtte'a są wrażliwsze na mróz niż Grefsheimy bo tym ostatnim nie zaszkodził nawet dzisiejszy nocny mróz i kwitną jak wściekłe, a było ok. -3 stopnie.

    --
    no bo niestety nie jest zbyt ładna,
    lecz za to zgrabna tez jednak nie
    (jk)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.