Dodaj do ulubionych

ziemia gliniasta i grząska - jak sobie radzić

20.03.17, 11:46
Witam
Mam ogród za domem a raczej przyszły ogród. Na razie jest to kawał ziemi w 90% pokryty grząską gliną lub mieszaniną piachu i gliny. Po deszczu w niżej położonych partiach robi się bagno. PRzed zimą rolnik przejechał mi pługiem i zaorał całość na głębokość okolo 30cm. Tak to przelezało. Niedawno przywiozlem trzy wywrotki ziemi ale jest ona niewiele lepsza - sporo gliny tyle ze przeważa piach a sama glina jest w kuleczkach a nie zbita.
Zamierzałem to rozplanować po działce (okolo 350m2), Na to dać humusa czarnoziemia (mam za płotem dzialkę rolkną leżącą 20lat odłogiem pokrytą dziką roślinnościa i tam jest takiej idealnej ziemi na głębokość 40cm. Także mogę to nawieść taczkami na moją dzialkę a tam wywieś tą moja glinę. Tylko na jaką głebokość ? Rozumiem że zaraz po nawiezieniu trzeba by to znow przekopać lub poprosić tego rolnika o ponowne zaoranie?
W innym wątku polecane są też trociny lub żwir. Mam do dyspozycji tez parę ton piachu gruboziarnitego 0-4mm ale to oczywiscie kropla w morzu potrzeb przy takiej powierzchni.
Nałożenie tylko na wierch czarnej ziemi nic nie daje. Testowałm to juz na fragmencie działki. Nawiozlem ok 10cm czarnego, po deszczu robi sie z tego ciapa i slizga sie to po glinie pod spodem...
Edytor zaawansowany
  • 20.03.17, 12:29
    Zacznij od zrobienia trawnika na całości. Trawa tak dobrze związuje glinę, że można spokojnie po niej chodzić. U mnie jest taka glina, że po deszczu można garnki lepić, a jak wyschnie, to narzędzia się gną. A we wstępnej fazie urządzania ogródka zapadłam się po deszczu jedną nogą aż po kolano.

    Po kilku skoszeniach (na krótko) możesz już spokojnie chodzić, a tam, gdzie chcesz coś posadzić (zrobić rabatę), to po prostu wytniesz miejscowo darń.

    I jeszcze jedno - dobrze jest, jak teren nieco opada, żeby woda spływała. Najwyżej powinno być przy domu, najniżej przy ogrodzeniu, przy czym ta pochyłość może być naprawdę niewielka. U mnie jest prawie niewidoczna, ale działa. A zanim właściwie uformowałam teren, miałam pośrodku wielkie jezioro, zwłaszcza po zimie. Ale po wiosennym deszczu też.

    Dalsze poprawianie struktury i składu gleby odpuść sobie, na razie. Zrobisz to później, w miejscach obsadzanych. Pod trawnik nie warto, najwyżej trawa będzie rosła wolniej i oszczędzisz na koszeniu.
  • 20.03.17, 13:23
    Nie potrzebuje tam nic wiecej oprocz trawnika i gruntu po ktorym da sie stabilnie chodzic. Nie wiem czy jak posieje na taka gline trawe to czy ona w ogole sie zazieleni gesto. Bez deszczu robi sie naprawde twardo, po deszczu bagno... chce wymieszac ta moja glebe z czarna ziemia zza miedzy ale w sumie nie wiem ile tego nawies. Przywiozlem na razie z 30 taczek i to wystarczylo na pokrycie okolo 40m2 warstwa okolo 10cm. Czy jak to przekopie i wymieszam z moja glina na glebokosc szpadla to wystarczy dla trawnika? Czy moze jednak dodac do tego jeszcze drobnego zwiru albo trocin?
    Oprocz trawnika bedzie tylko kilka krzewow ozdobnych i moze jedno, dwa drzewa ale miejscowo to juz moge nawet wymienic grunt na glebokosc 70cm.
  • 20.03.17, 21:00
    Toż przecież tłumaczę, że mam na takiej glinie trawnik, w dodatku bez żadnego uzdatniania. Wyluzuj. I kup uczciwą mieszankę trawnikową z dużą zawartością kostrzewy czerwonej, to sprawdzony gatunek trawy, bardzo odporny i nie starzejący się. Mój trawnik ma już ponad 35 lat i sprawuje się bardzo dobrze. Jest dość często koszony, a podczas suszy podlewany. I nigdy nie był nawożony.

    Zrób trawnik, a potem pod inne nasadzenia możesz uzdatniać miejscowo. I sprawdzaj przed nabyciem konkretnego drzewa, czy jest to gatunek znoszący glebę mało przepuszczalną. Jest takich dużo; nawiasem mówiąc, najlepiej rozejrzeć się po najbliższej okolicy i zobaczyć, co rośnie dziko. Wtedy człowiek coś wie.
  • 20.03.17, 17:11
    O glinie pisalismy juz na kliku watkach i jak widac jest temat rzeka i niewysychajaca....

    Wiecej masz w starych watkach.

    Piaku trzeba dac ca 10m razy 350 daje 35kubików czyli ca 100t.
    Koszt ca 3- 5tys zł.

    Mozna dac trociny, kore, lzejsza a z tartaku tansza, mozna tez liscie. Wymieszac wyrównac posiac roliny melioracyjne np bobik po jego przekopaniu trawy z koniczyna głównie biała ale z dodatkiem czerwonej, bo melioruje


    --
    Sława!
    Forum Słowiańskie
    gg 1728585
  • 20.03.17, 17:29
    Tak jak pisałem - ziemie czarną mam za płotem, praktycznie 10 arów po 40cm, niżej jest piach lub glina. Także mogę sobie to powoli zwozić taczkami. Koparka tam nie wjedzie bo za duzo drzew i krzewów. Tak zakladałem że minimum 50-70ton czyli jakieś 700 taczek. Dziennie moge zrobić 30 taczek wiec miesiąc zejdzie :) Potem wezme rolnika z pługiem. Czyli te 10cm starczy po całosci ?
  • 20.03.17, 22:58
    Widziałam kiedyś patent na gliniane bagno po deszczu. Wijący się "strumyk" z różnego grysu, kamienia, kamyków, gdzieniegdzie równy z terenem (tam, gdzie były dróżki), a miejscami jak łożysko potoku, obsadzony adekwatnymi roślinami i wypuszczony gdzieś tam, gdzie nie wiem...i mostek też był.
    Przyznam, że nabrałam się i sprawdziłam, czy tam woda płynie ;-)
    Reszta przekopana, wymieszana i rośliny dobrane jednak do wilgotnego podłoża.
  • 22.03.17, 10:11
    To raczej niemożliwe, że na działce obok jest inna ziemia.Może zbyt głębokie zaoranie spowodowało wyciągnięcie na wierzch gliny, a warstwa próchnicza poszła pod spód.Ja bym zaprosiła rolnika i jeszcze raz odwróciła i wierzch zmieszała z piachem dla rozluźnienia.Zwożenie ziemi z innej działki nie da gwarancji powodzenia, a ogrom pracy w to włożysz i przy okazji zdewastujesz inną działkę.Podobna sytuacja była u teściów.Posiali na taka glinę uniwersalną Biopon, dość gęsto, szybko zadarniła i 3 rok dzieciaki tam harcują.
  • 22.03.17, 13:25
    ...To raczej niemożliwe...
    Kilka dni temu pewien półniewidomy rozmówca opowiedział mi, jak postradał oko na glinie, bo się na niej w ogródku swym pośliznął był i rąbnął okiem w jakiś płotek.
    Wszędzie tam mój rozmówca wokół ma piaski, laski i karaski, a na szczycie wzgórka, gdzie ogródek, jest nawieziona glina, warstwą dodaną. Dodaną jeszcze pono za czasów niemieckich, na co świadków-autochtonów nie ma, ale glina jest.
    W czasie szpitalnej rozmowy z tym niewidomym wstrzymałem się od tradycyjnego mego zdania, że zazdraszczam glin.
    A! I jeszcze dodał ten glinowy ogrodnik, że 12 lat temu 4 palce mu lewej dłoni odcięła piła tarczowa. Ale mu te braki doszyto. A miał krzepę w tej dłoni taką, gdy się ze mną żegnał, że mu przyrzekłem, iże wspomnę o nim, jego dłoni - i glinie - innym ogrodnikom.

    ***
    Uczą tutejsi ogrodowi glinowcy, że zmieszanie gliny rodzimej z piaskiem lubo iłem bez pokrycia terenu roślinnością trwałą marnowaniem kruszywa jest.

    Pono sadzenie roślin docelowo wysokopiennych na płytkiej glebie urodzajnej z podkładem płyty gliniastej w głębi gruntu marnowaniem tych roślin nieuchronnym jest, kiej wrastać próbują w glinę. Co sprawdzili moi znajomkowie, a jeden z nich w pewnej instytucji państwowej, nieczułej wtedy na marnowanie funduszy wspólnych.

    Rada, by kopać, sondować/ nawiercać i sprawdzać glebę, kierować się szatą okoliczną zieloną, upewniać się co do wymagań roślinnych nasadzeń i siewów - jest słuszną i prawą. I - za przeproszeniem - sprawiedliwą.
  • 25.03.17, 08:50
    Na mojej dziaalce przed budowa domu robione byly badania geologiczne i na pewno do glebokosci 1.5m jest glina i mieszanina gliny z piaskiem. Potwierdzalo to kopanie fundamentow itp. Na dzialce obok nie wiem co jest glebiej ale na wierzchu, najczesciej ponad 40cm jest idealny czarnoziem jaki mozna kupic na skladach za grube pieniadze. To wynik tego ze jest tam bujna roslinnosc lisciasta ktora od kilkunastu albo kilkudziesieciu lat zrzuca liscie i pewnje to fajnie gnije i robi sie taka fajna ziemia. Na dzialce obok po opadach szybciutko robi sie sucho, u mnie nawetwet w upaly kaluże potrafia stac tydzien i wiecej.
    Takze podsumowujac musze nawies troche ziemi lub piachu ze zwirkiem, zaorac, wyrownac, posiac bobik lub cos podobnego po calosci, po kilku miesiacach znow zaorac. Po ilu? A po tym posiac juz docelowa trawe z koniczyna tak?
    Ziemi nawiosl byl po 10cm na calosci, moze po 15 jesli starczy czasu i sil.
  • 25.03.17, 10:20
    Toż przecie tłumaczę, że kałuże stoją we wgłębieniach. Uformuj lekki spad całego terenu w kierunku ogrodzenia i będzie po problemie. Naprawdę wiem, co piszę, bo ja już to przerabiałam. I nie musisz już żadnej ziemi, czy piachu, nawozić.

    Co do tego, czy trawa ma być z koniczyną, to zdania są różne. Ja wolę trawę bez koniczyny, ale nie będę się upierać. Co kto lubi.
  • 26.03.17, 20:31
    Rośliny są ważniejsze niż humus. Zaraz po nawiezieniu nowej lepszej ziemi jest bardziej grząsko niż na pobudowlanej działce porośniętej zielskiem.
  • 11.04.17, 19:47
    Ja u siebie namierzyłem miejsce gdzie jest najniżej i zrobiłem sobie przez działkę odwodnienie. Można też wykopać sobie oczko wodne zbierające wodę - albo studnię. Warto też posadzi drzewa które słyną z tego że potrafią dużo wody wypić (klon, wiąz, wiele innych) ...
  • 11.04.17, 20:08
    Przerabiałem to u siebie. Glina taka, że w lato kilofem nie dało się tego kruszyć.

    Sprawa jest prosta.

    Primo - glina jest BARDZO DOBRĄ glebą na działkę, pod trawnik. Nie wierz nikomu, kto pisze inaczej. Bardzo dobre podłoże, trzyma wilgoć!

    Secundo - na glinę nie nawozi się nigdy żadnej ziemi, humusu, czarnoziemu - bzdura. Takie działanie jest bezcelowe!

    Tertio - rozwiązanie jest bardzo proste. Robisz tak. Najpierw pozbywasz się tego co obecnie rośnie. Nie wiem jakie metody stosujesz, wg uznania, ale swoją drogą Roundup działa. Następnie przywozisz piasek. Ja przywiozłem wiślany. Nie wiem do jakiego piaski masz dostęp, ale chodzi o zwykły piasek a nie żadna ziemia czy coś. Musi bardzo dobrze przepuszczać wodę. Pytanie ile przywieźć piasku, hmmm, tak 5-15 cm w zależności od tego na ile ta glina jest glina ;) Następnie bierzesz rolnika i orzesz całość na głęboko - uwaga piasek trzeba rozprowadzić równomiernie, co wcale nie jest takie proste ;) Potem wszystko wyrównujesz, czyli brona i następnie pewnie jakąś dobrą glebogryzarką. Na koniec siejesz trawę. I tyle. Masz idealnie podłoże na którym będzie rosła taka trawa, że nie nadążysz kosić.

    Powodzenia!
  • 12.04.17, 15:41
    Od 30 lat uprawiam przydomowy ogródek, w którym początkowo była tylko żółta glina i wkopany w nią gruz - pewnie z dość dawnej budowy domu i garażu.
    Co roku kupuję kilka worków ziemi, kompostowanego obornika i suchego torfu. I co najważniejsze – robię kompost z odpadków kuchennych i suchych jesiennych liści, zbieranych do worków i przez cały sezon dosypywanych do kompostownika. Wszystko to mieszam i wkopuję w grządki.
    Wprawdzie ziemia w ogródku bez deszczu i podlewania szybko wysycha i pęka, ale jest bardzo żyzna. Porzeczki, poziomki i rozmaite warzywa rosną doskonale, a kwiaty pięknie kwitną.
    Żadnych chemikaliów!!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.