Dodaj do ulubionych

Handel:)))

06.01.17, 15:26
A moze zamiast tylko dyskutowac zaczniemy sie wymieniac roslinami..?

Bo przeciez one jesli maja dobre warunki..., to sie roznazaja....

I co musimy z tym robic.., a szkoda wywalac na kompost:(((

To moze ja dam komus, kto pragnie... barwinek , piwonie, cisy. czosnek niedzwiedzi, śniezyce i sniezyczke... a ktos mi da cokolwiek innego równie pieknego....

I co nie jest bajerem ale jest sprawdzone i jest jakas jurna 0dmiana?
4
--
Sława!
Forum Słowiańskie
gg 1728585
Edytor zaawansowany
  • 07.01.17, 11:23
    Ja chcę maki ogrodowe pełne ...
  • 11.01.17, 15:37
    Mam nasiona czerwonych i róż0wych. Jesienią kupiłam mieszankę, mają być białe i liliowe. Mam też nasiona żółtych pełnych.

    --
    Myśli moja najlepsza!
  • 15.01.17, 11:12
    Gdzie Szanowna kocia_noga nabyła te nasiona ???
  • 15.01.17, 11:36
    Jeżeli chodzi o jednoroczny mak polny (papaver rhoeas), to PNOS Ożarów ma nasiona wielobarwnej mieszanki pojedynczych i półpełnych. Nie wiem, jak z nasionami bylinowych maków wschodnich (papaver orientale), ale można czasem kupić wyselekcjonowane sadzonki konkretnych odmian.
  • 16.01.17, 21:06
    Tu www.plant-world-seeds.com/store/view_all_seed?page=201

    --
    Myśli moja najlepsza!
  • 17.01.17, 07:15
    W Polsce może być obecnie problem z odmianami maku lekarskiego (papaver somniferum, bo podpada pod narkotyki. Inna rzecz, że mało kto ze "służb" się zna.

    Chociaż czasem może znać się "życzliwy" sąsiad... bezpieczniej jednak jest hodować inne gatunki.
  • 18.01.17, 06:59
    Wiem, że ryzykuję, ale prawie wszyscy sąsiedzi, mają czerwone i różowe pełne, więc musieliby ukarać zbiorowo. To też możliwe, obłowili by się tymi mandatami.

    --
    Myśli moja najlepsza!
  • 07.01.17, 13:57
    No, ja mam różne nadmiary, ale te do pilnego pozbycia się są w ilościach hurtowych (np. bluszcz, czy onoklea). Wysyłka nie wchodzi w grę, tylko odbiór na miejscu (Warszawa) z dużym worem lub pudłem.

    Jeżeli więc ktoś mieszka w Warszawie lub w pobliżu, albo też bywa często, to proszę o kontakt na mail gazetowy wczesną wiosną. Z podaniem numeru telefonu, żeby dogadać sprawę.

    Oczywiście są i inne drobiazgi, niekoniecznie w dużych ilościach. Mogą być atrakcyjne.
  • 07.01.17, 16:26
    horpyna4 napisała:

    > No, ja mam różne nadmiary, ale te do pilnego pozbycia się są w ilościach hurtow
    > ych (np. bluszcz, czy onoklea). Wysyłka nie wchodzi w grę, tylko odbiór na miej
    > scu (Warszawa) z dużym worem lub pudłem.
    >
    > Jeżeli więc ktoś mieszka w Warszawie lub w pobliżu, albo też bywa często, to pr
    > oszę o kontakt na mail gazetowy wczesną wiosną. Z podaniem numeru telefonu, żeb
    > y dogadać sprawę.
    >
    > Oczywiście są i inne drobiazgi, niekoniecznie w dużych ilościach. Mogą być atra
    > kcyjne.

    Bluszcz mam ale podstawowy zielony, onoklei troche rozsadzałem, wiec moze ktos inny.

    A co w mniejszych ilociach?

    --
    Sława!
    Forum Słowiańskie
    gg 1728585
  • 07.01.17, 17:28
    Oj, różne. Na przykład przebiśniegi o pełnych kwiatach. Dużo dłużej kwitną od tych klasycznych.

    Mam też sporo cieniolubów, taka skalnica cienista rozrosła mi się niesamowicie. Jest runianka japońska, ułudka wiosenna, marzanka wonna, kopytnik pospolity... aha, bardzo piękna kokoryczka o biało obrzeżonych liściach rośnie od kilku lat pod okapem jałowca chińskiego i rozrasta się jak głupia. Mam też barwinek o kwiatach ciemnoróżowych.

    I w ogóle trochę rozmaitego chłamu, jak to bywa w starych, zaniedbanych ogródkach.

    Z paproci mogę polecić mniej ekspansywne od onoklei gatunki: adiantum i paprotkę zwyczajną. Ta ostatnia nadaje się na miejsca słoneczne i suche.
  • 08.01.17, 12:13
    O, jeszcze wawrzynki wilczełyko. Obrywam owocki, jak tylko zaczynają czerwienieć, bo w ogródku bywają małe dzieci. No i co zrobić z trującymi owockami? Zakopać, a przynajmniej wrzucić pod kobierzec bluszczu...

    Wawrzynki bardzo młodo wchodzą w okres kwitnienia. Kwitną już małe siewki, bardzo wdzięcznie to wygląda.
  • 08.01.17, 12:27
    Zaczekać aż owoce ładnie dojrzeją i wywieźć je do lasu,rozsypać rozsiać. Bardzo rzadko można w lesie spotkać wawrzynki,a to piękne rośliny. Zapach wawrzynka w lesie,od dzieciństwa do tej pory
    pamiętam.
    Dzieci nie kozy, nie zjedzą ani krzewów,ani owoców. Poza tym,same dzieci do ogrodu nie wchodzą, na ogół mają rodziców.
  • 08.01.17, 17:44
    mirzan napisał:

    > Zaczekać aż owoce ładnie dojrzeją i wywieźć je do lasu,rozsypać rozsiać. Bardzo
    > rzadko można w lesie spotkać wawrzynki,a to piękne rośliny. Zapach wawrzynka w
    > lesie,od dzieciństwa do tej pory
    > pamiętam.

    Swietny pomysł:)))

    > Dzieci nie kozy, nie zjedzą ani krzewów,ani owoców. Poza tym,same dzieci do ogr
    > odu nie wchodzą, na ogół mają rodziców.

    No tak 3 latka trzeba miec pod nadzorem a 7 latkowi juz da sie wytłumaczyc
    --
    Sława!
    Forum Słowiańskie
    gg 1728585
  • 08.01.17, 17:45
    ignorant11 napisał:

    > mirzan napisał:
    >
    > > Zaczekać aż owoce ładnie dojrzeją i wywieźć je do lasu,rozsypać rozsiać.
    > Bardzo
    > > rzadko można w lesie spotkać wawrzynki,a to piękne rośliny. Zapach wawrz
    > ynka w
    > > lesie,od dzieciństwa do tej pory
    > > pamiętam.
    >
    > Swietny pomysł:)))
    >
    > > Dzieci nie kozy, nie zjedzą ani krzewów,ani owoców. Poza tym,same dzieci
    > do ogr
    > > odu nie wchodzą, na ogół mają rodziców.
    >
    > No tak 3 latka trzeba miec pod nadzorem a 7 latkowi juz da sie wytłumaczyc


    -PS:))) Prosze nie obrazac kóż, mam 2 i raczej uwazam, za całkiem niegłupie zwierzaki:)))

    Sława!
    Forum Słowiańskie
    gg 1728585
  • 09.01.17, 17:24
    Ale to żadna obraza, że koza lubi popróbować tego i owego...
  • 09.01.17, 17:37
    Lubi, a w dodatku pewne rośliny trujące może zjeść bez szkody dla własnego zdrowia. Na przykład zimowity.

    Tylko potem mleko takiej kozy jest szkodliwe dla ludzi.
  • 09.01.17, 23:32
    horpyna4 napisała:

    > Lubi, a w dodatku pewne rośliny trujące może zjeść bez szkody dla własnego zdro
    > wia. Na przykład zimowity.
    >
    > Tylko potem mleko takiej kozy jest szkodliwe dla ludzi.

    No własnie mleka nie mam to sie nie zatrułem a kozki dostałem jako 3 miesieczne w czerwcu, wiec jestem ignorantem kozim i...
    --
    Sława!
    Forum Słowiańskie
    gg 1728585
  • 08.01.17, 17:43
    horpyna4 napisała:

    > Oj, różne. Na przykład przebiśniegi o pełnych kwiatach. Dużo dłużej kwitną od t
    > ych klasycznych.
    >
    > Mam też sporo cieniolubów, taka skalnica cienista rozrosła mi się niesamowicie.
    > Jest runianka japońska, ułudka wiosenna, marzanka wonna, kopytnik pospolity...
    > aha, bardzo piękna kokoryczka o biało obrzeżonych liściach rośnie od kilku lat
    > pod okapem jałowca chińskiego i rozrasta się jak głupia. Mam też barwinek o kw
    > iatach ciemnoróżowych.
    >
    > I w ogóle trochę rozmaitego chłamu, jak to bywa w starych, zaniedbanych ogródka
    > ch.
    >
    > Z paproci mogę polecić mniej ekspansywne od onoklei gatunki: adiantum i paprotk
    > ę zwyczajną. Ta ostatnia nadaje się na miejsca słoneczne i suche.

    To sliczności masz:)))

    A co na zbyciu tej wiosny?
    --
    Sława!
    Forum Słowiańskie
    gg 1728585
  • 08.01.17, 20:31
    Trudno powiedzieć, najlepiej zjawić się osobiście i coś wypatrzeć. Sporo roślin zmarniało, a nawet wykończyło się u mnie w ciągu kilku ostatnich lat; były to słońcoluby, a rozrósł się nad nimi cypryśnik błotny i zacienił. Natomiast cienioluby rosnące od strony północnej trzymają się i te raczej będą, bo przecież nie wymarzną. Zahartowane są.

    Od kilku lat noszę się z zamiarem uporządkowania tego bałaganu, ale najpierw powinnam pozbyć się nadmiarów. Nie lubię wyrzucać roślin, usiłuję obdarowywać bliższych i dalszych sąsiadów, ale niewielu z nich jest entuzjastami ogródkowymi. Nie potrafią docenić tego, że spółdzielnia mieszkaniowa przydzieliła mieszkańcom parterów przyległe kawałki ziemi. Było to zresztą zgodne z projektem całego osiedla, architekt zadbał w ten sposób o jego urozmaicenie.

    Tak więc nie jestem posiadaczką ziemską, w przeciwieństwie do większości forumowych ogrodowiczów. Ja tylko zrobiłam za swoimi oknami park. Preferuję minimalizm w zakresie pielęgnacji, ogródek ma być wypoczynkowy i półdziki, a nie katorżniczy.
  • 08.01.17, 21:44
    horpyna4 napisała:

    > Trudno powiedzieć, najlepiej zjawić się osobiście i coś wypatrzeć. Sporo roślin
    > zmarniało, a nawet wykończyło się u mnie w ciągu kilku ostatnich lat; były to
    > słońcoluby, a rozrósł się nad nimi cypryśnik błotny i zacienił. Natomiast cieni
    > oluby rosnące od strony północnej trzymają się i te raczej będą, bo przecież ni
    > e wymarzną. Zahartowane są.
    >

    Jestem spod Ślęży, wiec do Wawy daleeeko:(((

    > Od kilku lat noszę się z zamiarem uporządkowania tego bałaganu, ale najpierw po
    > winnam pozbyć się nadmiarów. Nie lubię wyrzucać roślin, usiłuję obdarowywać bli
    > ższych i dalszych sąsiadów, ale niewielu z nich jest entuzjastami ogródkowymi.
    > Nie potrafią docenić tego, że spółdzielnia mieszkaniowa przydzieliła mieszkańco
    > m parterów przyległe kawałki ziemi. Było to zresztą zgodne z projektem całego o
    > siedla, architekt zadbał w ten sposób o jego urozmaicenie.
    >
    > Tak więc nie jestem posiadaczką ziemską, w przeciwieństwie do większości forumo
    > wych ogrodowiczów. Ja tylko zrobiłam za swoimi oknami park. Preferuję minimaliz
    > m w zakresie pielęgnacji, ogródek ma być wypoczynkowy i półdziki, a nie katorżn
    > iczy.

    To ostatnie bardzo mi sie podoba.

    A jak duzy Twój Cyprysnik?

    Mojemu zdarza sie szyszkowac.


    --
    Sława!
    Forum Słowiańskie
    gg 1728585
  • 09.01.17, 08:17
    Cypryśnik duży i bardzo szeroki. Ucierpiał strasznie od śnieżycy w końcówce października 2012 (o ile dobrze pamiętam), bo nie opadły mu wtedy jeszcze igły i mokre czapy śniegu połamały sporo konarów. Tak więc jest teraz nieco pokraczny, a u góry zwisa mu wielki strzęp drewna z korą, którego nie jestem w stanie usunąć (dałoby się z drabiny strażackiej). Na szczęście widoczne jest to tylko w okresie bezigielnym.

    Cypryśnik ma bardzo kruche drewno, więc śnieżyce mu nie szkodzą, jak nie mają na czym tworzyć się czapy. Mój ma w dodatku bardzo długie gałęzie, więc po tamtej klęsce skróciłam nieco te najdłuższe (najniższe, więc mogłam sięgnąć). Aha, szyszkuje już od dawna. Nie pamiętam, ile ma lat, ale na pewno ponad 30.

    Podobno w naszym klimacie nasiona cypryśników nie dojrzewają, ale czasem bywa wczesna wiosna i późna jesień, przez co sezon wegetacyjny bardzo się wydłuża. Raz już tak było, że szyszki sprawiały wrażenie dojrzałych, bo same się rozpadały. Ale myślę, że wykiełkowałoby to tylko wtedy, jakby powpadało w jakieś bagienko, albo oczko wodne.

    Gdybyś kiedyś przypadkiem wybierał się do Warszawy, to daj znać. Może akurat będę i da się coś z ciekawych bylin podskubać.
  • 09.01.17, 11:31
    Wawa to jednak znacznie ostrzejszy klimat niz serce Sląska. Ja mam CB ok 30 lat i obok znacznie młodsza Metsekwoje., która mocno go przerosła.
    Piersnice tak na oko to MC ok 40cm CB ok 25cm, Rsona zdrowo wysokosci CB ok 7-8m a MC ca 15m.
    Pojawiaja sie szyszeczki ale raczej płonne, bo pojedyncze drzewa.

    Zdrarzały sie małe sniegołomy na Cb a MC zrzuciła igły w susze 2015, ale gdy interwencyjnie wlałem po razy po tonie wody udało sie ja uratowac.
    NB susza była taka, ze bardzo wiele świerków wygineło, u mnie dwa kłujace i takie po 30cm piersnicy...


    --
    Sława!
    Forum Słowiańskie
    gg 1728585
  • 09.01.17, 12:57
    Metasekwoja podobno łatwo rozmnaża się z sadzonek, cypryśnik tylko z nasion. Próbowałeś sadzonkować metasekwoję? Bo takie malutkie byłyby niezłymi drzewkami na wymianę, chyba że w Twojej okolicy jest już bardzo rozpowszechniona.

    A z moich obserwacji wynika, że cypryśnik jest idealnym drzewem na kapryśne polskie przedwiośnia, bo rusza bardzo późno i nie grozi mu przemarznięcie jak drzewom, którym wcześnie ruszyły soki. Pamiętam, że jakieś 30 lat temu, kiedy w lutym powymarzały jabłonie (!) w podgrójeckich sadach i wiele innych niby dostosowanych do naszego klimatu drzew i krzewów, mojemu młodemu cypryśnikowi nic się nie stało.
  • 09.01.17, 10:21
    Zapisz się do Dolnośląskiego Towarzystwa Miłośników Lilii, wszelkiego zielska będziesz miał pod dostatkiem,prawie na miejscu.Bo, jak sama nazwa wskazuje,Towarzystwo zajmuje się wszystkim,a liliami najmniej.
    Kontaktu poszukaj na fb
  • 12.01.17, 21:21
    mirzan napisał:

    > Zapisz się do Dolnośląskiego Towarzystwa Miłośników Lilii, wszelkiego zielska b
    > ędziesz miał pod dostatkiem,prawie na miejscu.Bo, jak sama nazwa wskazuje,Towar
    > zystwo zajmuje się wszystkim,a liliami najmniej.
    > Kontaktu poszukaj na fb

    Znalazłem ich strone
    www.lilienaszehobby.pl/
    --
    Sława!
    Forum Słowiańskie
    gg 1728585

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.