Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    z jakiej firmy podłoga bambusowa?

    • Gość: marekpolk IP: 83.1.97.* 28.01.14, 16:53
      A dlaczego bambus? Jest wiele desek barwionych, gotowych, olejowanych, lakierowanych, z drewna dębowego, jesionowego.. Polecam odwiedzić strony producentów.. Dużo zdjęć, kontakt dobry, polecam deskę FLOORIA..
    • Gość: goska656 IP: *.ip.netia.com.pl 29.01.14, 11:31
      Ja kupiłam podłogę bambusową w Podłogach Świata na śląsku. Połozyliśmy podłogę ok. 5 miesięcy temu i nic się z nią nie dzieje. Jestesmy bardzo zadowoleni z wyglądu podłogi, nic sie z nia nie dzieje. producent to wild wood z tego co pamietam. szczerze moge polecic.
    • agulena1 31.01.14, 15:32
      My niedawno skończyliśmy urządzać dom i długo się zastanawialiśmy nad położeniem bambusa w salonie. Jednakże ostatecznie mamy GO! W marketach ceny są znacznie niższe niż te w salonach firmowych, jednakże są one dużo gorsze. My kupiliśmy w sprawdzonym salonie www.wild-wood.pl/oferta/podlogi-bambusowe/ i powiem szczerze, że jestem bardzo zadowolona!
    • myk-ola 04.02.14, 10:19
      lamaja napisała:

      > W Warszawie podłogi bambusowe oraz inne, z drewna krajowego i egzotycznego oferuje www.parkietstudio.pl/

      Potwierdzam :)
    • papasek 20.03.14, 11:54
      Na Bartyckiej w Warszawie są sklepy z podłogami drewnianymi. Mają i bambus, podobno ładnie pachnie. Mają też sklep internetowy.
      Parkiet Studio
    • Gość: boges IP: *.play-internet.pl 17.03.14, 08:21
      Zerknij na stronkę www.podlogibambusowe.pl i zwróć szczególna uwagę na bambus prasowany jest bardzo dobry jakościowo
    • dkorniejko 11.04.14, 15:56
      kolego podłogi bambusowe to przeżytek
      lepiej sobie zrobić wylewkę żywiczną z jakimś ciekawym wzorem
      polecam firmę [url]http://www.epox.com.pl/[url/]
      pozdrawiam!
    • Gość: Andrzej IP: *.play-internet.pl 26.06.14, 12:48
      Firma w której kupiłem podłogę bambus prasowany karbon z zamontowaniem to profesjonaliści dostarczyli,ułożyli i pouczyli jak należy postępować z podłogą drewnianą żeby utrzymać ją w dobrej kondycji.Szczerze polecam są pod adresem www.podlogibambusowe.pl
    • Gość: delefka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.14, 11:42
      Ja mam taką podłogę :) rzeczywiście położona kilka lat temu i jest <like>! O ile dobrze pamiętam, to od firmy Fast z Poznania :) Bambus jest super <3
    • hannaanna3 09.07.14, 13:11
      „Bambus jest super” – zgadzam się w 100%! Bambus na podłodze bardzo dobrze się sprawdza i jest prosty w utrzymaniu. My klika lat temu położyliśmy ten www.domino.pl/podlogi/produkty/19-Orzech-szczotkowany i on nadal wygląda tak jak gdybyśmy położyli go wczoraj.
      Naprawdę godny polecenia.
    • ladnydom1234 28.07.14, 15:54
      Bambus jest super” – zgadzam się w 100%! Bambus na podłodzie bardzo dobrze się sprawdza i jest prosty w utrzymaniu. My klika lat temu położyliśmy ten www.domino.pl/podlogi/produkty/19-Orzech-szczotkowany i on nadal wygląda tak jak gdybyśmy położyli go wczoraj.
      Naprawdę godny polecenia.
    • Gość: Wanda IP: *.adsl.inetia.pl 08.07.14, 14:35
      A musi być bambusowa? Mnie ona nie przekonuje. Nie ma wyraźnego rysunku słoja, jest taka - nijaka. Przypomina deskę do krojenia. Ja tam jestem zwolennikiem podłogi dębowej. Ma charakter, barwę, słoje. Popatrz na stronę producenta dębowej podłogi Nela One. Piękniejszych rzeczy w życiu nie widziałam. No i masz dodatkową zaletę, jak Ci się zniszczy i znudzi, to możesz taką podłogę wycyklinować i zmienić jej barwę, nie wiem, czy zrobisz to samo z podłogą bambusową, a na pewno nie dasz rady tego zrobić z kaflami czy panelami.
    • nytvist 02.08.14, 17:27
      My myślimy o takiej podłodze. Widzieliśmy u rodziny i fajnie się prezentuje. Gdzie w wawie można by poszukać oferty z taką podłogą? Żeby było w czym wybierać.
    • segoude 18.08.14, 18:29
      O, nie tak trudno znaleźć kogoś w stolicy. Ze swojej strony mogę wskazać parkiet studio - 100% fachowców, dobrze zorganizowanych, no i ze sporym wyborem podłóg.
    • kate312 11.09.14, 13:42
      Nytvist, wiem, że firma domino ma w swojej ofercie podłogi bambusowe. Zobacz na ich stronie www.domino.pl/podlogi/produkty/lista/bambus
      może znajdziesz coś dla siebie :)
    • kruszka3 29.09.14, 20:39
      Albinex oferuje spory wybór podłóg z desek egzotycznych, widziałam tam też bambusowe :)
    • ewa_kopecc 03.08.15, 21:58
      Ciekawą alternatywą ukierunkowaną w stronę mieszkań, gdzie podłoga jest narażona na uszkodzenia mechaniczne jakoś ponadstandardowo jest chociażby mozaika przemysłowa.
      www.facebook.com/decoroom.eu
    • rjachow 06.11.15, 11:56
      No podłogi bambusowe wyglądają przepięknie moim zdaniem. My mamy niestety bardzo złe doświadczenia ze współpracą z Globalwood :( Kupiliśmy podłogę Karbon Szczotkowany do salonu. Gdy widzieliśmy wzornik w salonie VOX'a w Łodzi przy Wróblewskiego to wszystko było idealnie. W VOX'ie wszyscy mili i kompetentni.. Za podłogę trzeba było oczywiście zapłacić z góry (co już wydało mi się podejrzane, w porównaniu do innych materiałów naturalnych, np. marmuru, trawertynu czy granitu) Gdy montażyści przyjechali na miejsce i zaczęli kłaść podłogę okazało się, że są problemy z fazami między deskami. Na prośbę VOX'a Globalwood łaskawie wymienił trzy paczki. Wtedy zmartwiłem się trochę i przejrzałem całą podłogę deska po desce i się załamałem. Ponad 30% materiału była tragiczna, ze względu na zbyt mocne szczotkowanie. Nie mówię tutaj o kolorze materiału, który może się oczywiście różnić, ale o obróbce (szczotkowanie to nadanie materiałowi naturalnej struktury). Niektóre deski były przejechane na całej długości z kilkumilimetrowymi rowami :/ Masakra. Na wzorniku może około 20% powierzchni desek było wyżłobione, co wyglądało perfekcyjnie. Natomiast ta jedna trzecia desek, które my dostaliśmy to były żłobione w 90% i wyglądały jak deski wyrwane ze starej stodoły :( Nawet z tych paczek, które przyszły po reklamacji VOX'a prawie połowa była bardzo przeszczotkowana.. W związku z powyższym poprosiliśmy o wymianę tych desek, które były ewidentnie źle obrobione, na co Globalwood po dwóch tygodniach odpowiedział, że cytuję:"..stwierdzono, iż produkt nie posiada wad." oraz "jest to naturalna cecha desek bambusowych szczotkowanych". Jednym zdaniem nabierają klientów na przepiękne wzorniki, biorą kasę i wysyłają odrzuty. Dziwne jeszcze było to, że VOX w żaden sposób nie mógł wpłynąć na Globalwood, któremu powinno zależeć na utrzymaniu klienta. Zdecydowanie odradzamy firmę Globalwood, która naszym zdaniem nie liczy się z klientem. Dodatkowo nie polecamy podłóg szczotkowanych, bo istnieje duże ryzyko, że w innych firmach też kręcą takie wałki. Pozdrawiamy
    • chceszkoppa 03.06.16, 14:12
      Ostrzegam przed firmą Kopp i wyjaśniam dlaczego!
      Na zakup podłóg w firmie Kopp wydałem łącznie 57 526 złotych. Zakup ten dotyczył dwóch transakcji. Do pierwszej za kwotę 31 328 złotych, która miała miejsce w 2013 roku nie miałem żadnych zastrzeżeń. W 2015 roku ze względu na wcześniejsze pozytywne doświadczenie zdecydowałem się skorzystać ponownie z usług firmy Kopp. Decyzję taką podjąłem będąc świadomym, że kupuję produkt droższy w porównaniu do innych ofert zebranych na rynku spośród tzw. markowych producentów podłóg wielowarstwowych. Za wyższą cenę chciałem jednak kupić gwarancję wysokiej jakości zarówno montażu, jak i samego produktu. Tym razem na zakup podłogi do nowego mieszkania przeznaczyłem 26 198 zł
      Przed uruchomieniem zamówienia firma Kopp wysłała do mnie montażystę. Jak się później okazało była to firma zewnętrzna, z której usług korzysta Kopp. Pracownik tej firmy dokonał pomiaru, na podstawie którego przygotowana została finalna oferta, którą zaakceptowałem. Wpłaciłem zaliczkę i zamówienie zostało uruchomione. Ustaliłem z firmą Kopp datę montażu podłogi. Do wykańczanego przeze mnie mieszkania musiałem się wprowadzić przed końcem 2015 roku. Montaż miał się rozpocząć 30 listopada 2015 roku i miał trwać nie dłużej niż 5 dni. Pod ten montaż miałem ustawione kolejne etapy, które miały kontynuować wykańczanie mojego mieszkania: montaż mebli, drzwi wewnętrznych, jak i całą przeprowadzkę. Montażysta firmy Kopp poinformował mnie, abym bezpośrednio skontaktował się z obsługą klienta firmy i przekazał w jego imieniu prośbę o dostawę desek i kleju i całej chemii dzień przed wejściem ekipy na montaż podłogi. Tak też zrobiłem.
      W ustalonym dniu odebrałem telefon z firmy transportowej Raben. Kierowca poinformował mnie, że właśnie jedzie do mnie z paletą desek. Przekazałem mu informację, że ktoś u mnie w mieszkaniu będzie czekał i będą mogli wnieść do mieszkania zawartość palety (deski, grunt oraz klej). Kierowca z Rabena poinformował mnie, że on nie jest od wnoszenia. On mi przywiezie paletę i zostawi ją przed budynkiem. Poinformowałem więc osobę z obsługi klienta firmy Kopp, że ja zapłaciłem za zakup podłogi wraz z usługą montażu, a w ramach niej jest również dostawa produktu do lokalu, w którym będą układane deski. Osoba z Koppa zadzwoniła więc do montażysty, że ma przyjechać i wnieść sobie te deski do mieszkania. Montażysta natomiast zadzwonił do mnie z informację, że nie przyjedzie, bo jest na innej robocie wiele kilometrów poza Warszawą i nie może zostawić tamtej pracy. Chwilę później przyjechała dostawa z Rabena. Kierowca rozładował towar, spisał ze mną protokół uszkodzenia palety, gdyż część desek została zmiażdżona.
      Montażysta firmy Kopp miał doliczyć do pomiaru 7 procent zapasu, tak więc byłem przekonany, że desek wystarczy pomimo tego uszkodzenia. Niestety desek nie mogłem zostawić przed budynkiem aż do następnego dnia, dlatego też musiałem sam przetransportować na 3 piętro 800 kilogramów desek. Zajęło mi to prawie 5 godzin, gdyż musiałem wszystkie deski wynieść na własnych rękach. Tego dnia musiałem sobie zrobić dzień wolny od pracy.
      Zgodnie z umową 30 listopada miały się rozpocząć prace w moim mieszkaniu. Wyszlifowane i zagruntowane zostały wylewki. Umówiłem się z ekipą układającą podłogi, że przyjadę do mieszkania następnego dnia około godziny 11:00. Wówczas będę miał ułożone kilka pasków desek, tak abym mógł zaakceptować wzór podłogi. Wskazałem miejsca najbardziej widoczne, tak aby w nich pojawiły się najładniejsze deski. Uprzedziłem ich również, że w transporcie Rabena nie było kleju i żeby sobie go jutro przywieźli.
      Przyjechałem do mieszkania następnego dnia około godziny 11:00. Panowie porozcinali paczki z deskami i dokonali podziału ładnych i brzydkich desek. Ułożyli również bez kleju 4 paski podłogi. Przywitali mnie jednak zapytaniem, kto zamawiał klej, bo go nie mają. Ręce mi opadły, bo rozmawiałem o tym z nimi dzień wcześniej. Rozpoczęło się więc poszukiwanie kleju. Po 2 godzinach telefonów panowie dostali informację, że klej znalazł się w ich magazynie. Magazyn był jednak godzinę drogi w jedną stronę. Przekalkulowali więc szybko, że pewnie by wrócili na godzinę 15:00, a o tej porze już się nie opłaca zaczynać roboty. Zdenerwowany zabrałem się za wybieranie desek na najbardziej reprezentacyjną część podłogi. Jakość tych desek mnie jednak dobiła. Miałem problem z doborem desek na powierzchnie odpowiadającą 20% powierzchni mieszkania. Przed wyjściem poprosiłem ich, żeby nadgonili pracę następnego dnia, bo deski muszą być położone do końca tygodnia, bo na początku kolejnego tygodnia miał się rozpocząć montaż mebli. Aby nadrobić pracę następnego dnia panowie przyjechali około godziny 10:30 i skończyli pracę już około 15:00. Tak się zastanawiałem, czy pracują może na pół etatu, ale ugryzłem się w język i tego nie komentowałem. Już wtedy wątpiłem, że termin montażu zostanie dotrzymany przez Koppa. W kolejnym dniu praca szła sprawnie, ale pojawił się inny problem. Panowie oznajmili mi, że praktycznie nie mają w czym wybierać, bo jakość tych desek jest niska. Zaczęliśmy więc wyznaczać pola, gdzie będą montowane szafy wnękowe, gdzie staną łóżka, komody, itd. W przypadku części desek nie było wiadomo, z której strony jest sklejka, a z której właściwa powierzchnia drewna. Nadmienię, że zamówiłem deskę warstwową Dąb Irvin, klasa Rustik. Niestety może 10% podłogi zbliżyło się do wzornika z 2 salonów, w których porównywałem te podłogi. Już drugiego dnia montażu zabrałem kilka desek, aby porównać je z próbnikiem Koppa w salonie na ulicy Puławskiej w Warszawie. Różnica na niekorzyść moich desek była bardzo widoczna. Nie miałem jednak wyjścia. Musiałem się wyprowadzić w określonym czasie z wynajmowanego mieszkania, które od 1 stycznia 2016 było już wynajęte innej rodzinie. Nie było więc mowy o zmianie terminu przeprowadzki. Chciałem również z całą rodziną spędzić Święta Bożego Narodzenia w nowym mieszkaniu, a później przywitać Nowy Rok w uporządkowanym mieszkaniu. Zgodziłem się więc na kontynuowanie montażu, pomimo tego, że z podłogi nie byłem zadowolony i tu użyłem bardzo delikatnych słów. W piątek, czyli w ustalonym wcześniej dniu zakończenia prac montażyści poinformowali mnie, że nie uda im się tego skończyć i przyjdą do pracy w sobotę. W poniedziałek miały u mnie pojawić się kolejne ekipy, ale podłoga miała być już skończona. Przyjeżdżam w sobotę na odbiór pracy, a tu nikogo nie ma. Montażyści nie przyszli do pracy. Miałem telefon do właściciela tej firmy parkieciarskiej wynajętej przez Koppa. Próbowałem się do niego dodzwonić, ale człowiek ten nie odbierał ode mnie telefonu. Po 2 godzinach oddzwonił. Pytam go dlaczego nie przyszli do pracy skoro się z nimi umawiałem na sobotę, a nikogo nie ma. Pan ten poinformowałam mnie, że chłopaki przecież nie pracują w soboty. Już nerwy mi puściły, bo się z nimi umawiałem, a wyszło jakbym rozmawiał z kimś innym. Tego dnia musiałem wykonać kilka telefonów, aby przełożyć terminy dla stolarzy i ekipy od drzwi wewnętrznych.
      Montażyści powrócili do pracy w poniedziałek. Około godziny 13:00 odebrałem telefon z informacją, że zabraknie desek do ostatniego pokoju. Łącznie około 6 m2. Kilka metrów podłóg leżało w tzw. rezerwie, ale deski te nie nadawały się nawet pod szafy wnękowe. Ostatecznie deski te zabrane zostały przez jednego z montażystów i trafiły do kotłowni.
      Zacząłem się zastanawiać, gdzie się podziała ta siedmioprocentowa rezerwa, skoro parkieciarze poinformowali mnie, że odpadów było bardzo mało. Trzeba było więc przeliczyć metry. Okazało się, że montażysta, który dokonywał pomiaru desek pomylił się w obliczeniach o około 7 m2. Przez brak rezerwy parkieciarze układali deski, jak leci, bo nie było w czym wybierać, a na koniec i tak się okazało, że w jednym pokoju zabrakło 6 m2. Niestety okazało się, że brakujące deski trzeba dopiero wyprodukować. Zanim jednak wyciągnąłem z Koppa tę informację to musiałem wykonać kilka telefonów i napisać kilka ostrych mail, bo nikt specjalnie się nie przeją
    • olawitkowska3 14.05.18, 09:48
      Witam ja polecam świetne rozwiązanie na podłogę deski wpc . Mi montowała firma dryten.pl i jestem bardzo zadowolona

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka
    Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.