Dodaj do ulubionych

Jak wychodować fiołka afrykańskiego z liścia

05.08.05, 18:20
Czy listki też trzeba chociaż częsciowo włożyć do ziemi czy tylko łodyżki ,
czy przykryć folią czy też nie, czy włożyć je do wody i czekać aż korzenie
wypuszczą czy też włożyć do ziemi. Proszę o pomoc . Dziękuję
Edytor zaawansowany
  • 05.08.05, 21:52
    Łodyżki przy liściach do rozmnażania powinny być jak najdłuższe. Po zanurzeniu
    w ukorzeniaczu sadzi się je głęboko, po nasadę liścia. Potem trzeba podlać i
    przykryć np. folią z kilkoma dziurkami. Można też wykorzystać jako mnożarkę
    lekko podziurkowane, zwłaszcza od dołu, przeroczyste, zamykane pojemniki po
    tortach, ciastach z supermarketu. Rozmnażanie z liści najlepiej przeprowadzać
    wiosną.
  • 06.08.05, 16:06
    Ok ! Dziękuję! Mam jeszcze pytanie jak długo trwa ukorzenianie i kiedy mogę
    spodziewać się nowych listków? Listki dostałam teraz więc do wiosny nie mogę
    czekać ale zrobiłam jak pisałaś. jak często podlewac takie listki?
  • 07.08.05, 09:37
    Nie można precyzyjnie podać terminu ukorzenienia, bo to zależy i od warunków, i
    od cech osobniczych. Zwykle trwa to kilka tygodni. Jeśli chodzi o podlewanie,
    to podłoże powinno być stale wilgotne.
  • 08.08.05, 15:47
    ja najpierw umieszczam listek w wodzie. po ok. miesiącu wypuszcza pierwsze
    korzonki. Później umieszczam w ziemi ogonek, prawie do blaszki listka. Po ok. 3
    miesiącach pojawią się pierwsze listki. Uwaga! nie można zbyt wcześnie
    odcinać "starego" liścia, bo cała praca pójdzie na marne. A jeśli chodzi o
    podlewanie - nie przelewać, bo zgnije (każdy fiołek)! Lepiej jak będzie miał za
    sucho, niż za mokro. ja swoje fiołki podlewam niezbyt często, czasem dopiero,
    jak listki się przewieszą - za to kwitną cały czas!
    Pozdro ;))))
  • 08.08.05, 16:22
    Z tym starym liściem to różnie bywa...! Można np. (udowodnione ;)) ukorzenić
    listek w wodzie i tam też pozwolić mu wypuścić młode listki, a kiedy trochę
    podrosną - urwać stary liść pozostawiając ok. 1 cm łodyżki przy nowych liściach
    i młodziutką roślinkę posadzić do ziemi... No dobra, sposób mało godny
    polecenia, bo wymagający wiele cierpliwości i troski, ale w każdym razie można
    i tak się pobawić. Aha, no i stary liść można próbować ukorzenić jeszcze raz ;)
  • 08.08.05, 20:47
    No tak teraz już pozostaną moje listki w ziemi( tzn łodyżki) miałam 4 listki, 2
    z nich przykryłam dodatkowo folią z dziurkami, a 2 nie. Zobaczymy co z tego
    wyniknie. a może spróbuję z mojego kwitnącego fiołka wyrwać listka i postawić w
    wodzie. zobaczymy który będzie najlepszy sposób. dziękuję za rady!

    PS. Przepraszam za błąd oczywiście wyhodować ;)
  • 12.08.05, 13:11
    Ja nigdy nie ukorzeniałam listków fiołka afrykańskiego, ani nie wkładałam do
    wody. Po prostu odcinam liść z kawałkiem łodyżki, wkładam do ziemi i podlewam.
    I to wszystko. Po 2-3 miesiącach pojawia się kilka maleńkich listeczków. Jak
    już podrosną, to wtedy odcinam stary liść.
    W ten sposób jednego fiołka rozmnożyłam w ogromną ilość fiołków. Rozdaję je
    znajomym, bo rozrastają mi się w niesamowitym tempie. No i cały czas kwitną.
    Pozdrawiam
  • 12.08.05, 13:44
    Ja zawsze wkaładam listki do wody i po 3-4 tygodniach maja juz korzenie.
  • 22.08.05, 12:07
    No tak i jeden listek, z tych nie przykrytych folią się nie przyjął, łodyżka
    gdzieś zginęła ( może zgniła) i został leżący liść, którego niestety muszę
    wyrzucić. Siostra trzyma swoje listki w wodzie więc zobaczymy czy coś z nich
    będzie , a może pora nieodpowiednia :(
  • 26.08.05, 14:23
    A ja wsadziłam listek fiołka do ziemi kilka miesięcy temu i nic nie wypuścił!
    Ku mojemu zdziwieniu ten listek urósł! Stał się większy i jego ładyżka znacznie
    się wydłużyła. A młodych lisci najwidoczniej nie zamierza wypuścić, stoi tak
    chyba z 5 miesięcy. Co może byc tego przyczyną?
  • 26.08.05, 22:30
    moze masz zbyt glęgoką doniczkę?

    --
    Odpowiedzieć, nim się wysłucha,
    uchodzi za głupotę i hańbę. (Prz. 18,13)
  • 07.09.05, 19:52
    Może to zabrzmi paradoksalnie, ale kwitnieniu nie sprzyja zbytnie dopieszczanie
    rośliny. Rozmnażanie jest zawsze kosztowne energetycznie i póki roślina ma się
    dobrze, to niespieszno jej do wytwarzania kwiatów. Kwitnienie może być
    indukowane przez jakąś sytuację stresową, a taką niewątpliwie jest
    przesuszenie. Swoim fiołkom daję zimą odpoczynek - stawiam w dość ciemnym
    miejscu, mało podlewam (prawie przesuszam). Wiosną wystawiam w pobliże okna i
    wtedy w ciągu kilku tygodni zawiązują mnóstwo pąków kwiatowych.
    Trzeba też pamiętać, że fiołki nawozimy bardzo oszczędnie połową dawki
    zalecanej innym roślinom. Im więcej azotu, tym bardziej promowany będzie zrost
    części zielonej. Kwitnieniu sprzyja obecność fosforu i potasu. Normalnie
    stosuję odżywkę dla orchidei Pokonu, ale właśnie kupiłam eksperymentalnie tzw.
    Bloosom booster, który ma mniej azotu a więcej fosforu i potasu w porównaniu z
    odżywkami dostępnymi w sklepach. Ciekawa jestem czy będą istotne różnice.
    --
    Pozdrawiamy
    Beata i Michaś ur. 7 czer 2004
  • 07.09.05, 20:21
    Dziękuję za odpowiedź. Moje fiołki nie są już tak młode i podlewam je dość
    rzadko, ale może jednak za często? Nie stoją na parapecie, ale też i nie w
    ciemnym miejscu. Mają mnóstwo drobnych listków, słyszałam, że dobrze jest te
    drobne listki usunąć, żeby reszta mogla być większa, czy to prawda?
    --
    Pozdrawiam
    Asia 8
    █ █ HAND mEIGHT █ █
    Olga ♥ ma dziś...
  • 10.09.05, 12:30
    Może warto odnowić roślinkę. Stare zazwyczaj słabo kwitną. Doświadczeni hodowcy
    fiołków twierdzą, że roślina nie powinna mieć więcej niż 4 okółki liści. Jeżli
    jest więcej to te dodatkowe powinno się usuwać. Z czasem prowadzi to do tego,
    że roślina ma tzw. long neck czyli długą bezlistną łodygę pod liśćmi. Taka
    roślina nadaje się już właśnie tylko do odmłodzenia - czyli albo nowa z liścia,
    albo odciąć starą i ukorzenić na nowo tak jak na tych obrazkach
    www.rachelsreflections.com/another_long_neck.htm .
    No i poza tym warto dbać, żeby w doniczce rosła tylko jedna roślina, czyli
    usuwać wszelkie młode przyrosty. To też wpływa na obfitość kwitnienia.
    A ponawozić na pewno warto. I koniecznie na kilka tygodni przestaw w pobliże
    okna. Jak już zawiąże pąki, to można zabrać je na miejsce.
    --
    Pozdrawiamy
    Beata i Michaś ur. 7 czer 2004
  • 12.09.05, 19:42
    No tak, jak sie dokładniej przyjrzałam moim fiołkom to da się zauważyć tą łodygę
    pod liśćmi i nowe "odnóża". Zabiorę się za odmłodzenie roślinek.
    Dziękuję za cenne wskazówki i link :)

    --
    Pozdrawiam
    Asia 8
    █ █ HAND mEIGHT █ █
    Olga ♥ ma dziś...
  • 14.10.05, 14:22
    mam pytanko jeszcze jedno: otóż mam fiołka który składa się z 2 roślinek,
    powoduje to że liście się wykręcają i niezbyt to ładnie wygląda. Co z tym
    zrobić czy złamać tą część która łączy te rośliny. Wydaje mi się ,ze to własnie
    z tej "lonmgneck" wyrosły dwa, jednakże są to młode rośliny, kwitnące, wygląda
    to jak "syjamskie bliźniaki" fiołki. Co z tym zrobić. czy jak je rozdzielę to
    będą rosły czy zginą?
  • 14.10.05, 17:37
    Powinnaś je rozdzielić. Przy hodowli z listka często zdaża się, że wyrasta
    kilka sadzonek. Kilka dni temu rozsadzałam właśnie takie maluchy i z jednego
    listka wyrosły 2 a z drugiego 4 młode fiołki. Delikatnie je rozerwij, tak żeby
    każda sadzonka miała swój system korzeniowy. Ewentualnie "rankę" możesz posypać
    węglem aktywowanym, który zadziała antyseptycznie.
    A ja za dwa tygodnie postaram się pochwalić zdjęciem fiołka po nawożeniu
    blossom booster (w tej chwili nie mam aparatu). Kwiaty są naprawdę ogromne -
    niektóre osiągnęły 5 cm średnicy, są ładnie wybarwione. Poza tym zaczynają mi
    kwitnąć sadzonki zaledwie kilku miesięczne.
    --
    Pozdrawiamy
    Beata i Michaś ur. 7 czer 2004
  • 15.10.05, 15:18
    Dzięki wielkie. Mam jeszcze pytanko czy ta odżywka przyczyniłaby się do
    szybszego ukorzenienia listków. Moje listki mają 3 miesiące i jeszcze nie
    wypuszczają młodych sadzonek i trochę się niecierpliwie. Czekam oczywiście na
    zdjęcie Twoich kwiatów.Ja mam hopla na punkcie fiołków od niedawna więc dzięki
    za wszelkie wskazówki, mam nadzieję ,ze moje niedługo też będą tak piękne ,że
    będę mogła się nimi pochwalić.
    Pozdrawiam
  • 16.10.05, 09:58
    Nie, ukorzenianie można wspomagać preparatami zawierającymi hormony roślinne
    (tzw. ukorzeniaczami), ale ich zastosowanie jeszcze bardziej opóźnia
    wytwarzanie części nadziemnej, bo roślina w pierwszej fazie wzrostu inwestuje
    wszystko w rozwój korzeni.
    Jeżeli listki są nadal jędrne, nie sflaczały, to po prostu musisz uzbroić się w
    cierpliwość.
    Nawóz z dużą zawartością potasu i fosforu stymuluje kwitnienie, przyspiesza
    rozwój pąków i podnosi wybarwienie kwiatów.
    --
    Pozdrawiamy
    Beata i Michaś ur. 7 czer 2004
  • 16.10.05, 11:17
    W takim razie będę cierpliwa , bo listki sa jędrne. Dzięki raz jeszcze.
  • 17.10.05, 21:47
    miłościa do fiołków zarazila mnie babcia, nie miala ukorzeniaczy a hodowala je
    bez końca. jeżeli z listkow do tej pory przez kilka miesięcy nic nie wyroslo to
    znaczy że zbyt głęboko są wsadzone, muszą mieć więcej czasu na wypuszczenie
    świerzych roślinek. No i z mojego doświadczenia wynika że najlepsze miejsce do
    kwitnienia to parapet, nie mam ciemnych mieszkań ale naprawde piekne są tylko
    na parapetach - tylko nie w ostrym slońcu. Czasami długo nie mają ochoty
    zakwitnąć, robią sobie przerwę i jak mnie ta przerwa znudzi to im obiecuje że
    je wywale jak się do kwitnienia nie zabiorą - pomaga:)
  • 22.10.05, 22:01
    To znowu ja mam pytanie i prośbę o radę. Otóż kupiłam pięknego fiołka różowo
    białego, przesadziłam do innej doniczki i od czasu jak przekwitły te pierwsze
    kwiaty, następne kwiaty które pąki rozkwitły już u mnie są koloru białego z
    minimalnym kolorem różowym. Czy to wina przesadzania, złej ziemi czy czegoś
    innego ? Może brak nawozu???
  • 23.10.05, 09:05
    Fosfor i potas podnoszą wybarwienie kwiatów. U mnie to wygląda podobnie tj.
    pierwsze kwiatki są bardzo intensywne kolorystycznie (ale z czasem blakną) a
    kolejne są już od początku wyblakłe. Po zastosowaniu nawozu o którym pisałam
    nie obserwuję tego efektu, a fiołek kwitnie już przynajmniej od miesiąca. Nawet
    najstarsze kwiaty zachowały żywy kolor. Tak więc jakiś nawóz z małą ilością
    azotu i dużą fosforu i potasu byłby jak najbardziej wskazany.
    --
    Pozdrawiamy
    Beata i Michaś ur. 7 czer 2004
  • 23.10.05, 12:47
    No więc jednak nawóz. Kwiaty które mam w jednym kolorze (fiolet, róż, bordo) są
    intensywne natomiast te które sa biało różowe póżniej jest przewaga białego :( .
    a możesz napisać jak stosujesz ten nawóz bo czytałam o nim że stosuje się go
    dolistnie czyli chyba pryska się nim liście , tak? a czy to nie powoduje plam,
    bo jak wiadomo listki fiołka nie przepadają za wodą.
  • 23.10.05, 14:34
    Nie, nawożę normalnie doglebowo. Spryskuję liście po to by usunąć gromadzący
    się kurz. A nawóz mam bardzo specyficzny. Kupiłam go w Orchidsklepiku, ale
    pojedynczej rzeczy nie warto zamawiać, bo koszty przesyłki są wysokie. Spróbuj
    jakiś do roślin kwitnących.
    --
    Pozdrawiamy
    Beata i Michaś ur. 7 czer 2004
  • 23.10.05, 14:43
    Myślę, że niezły powinien być nawóz dla orchidei Pokonu (5% azotu, 6% fosforu,
    7% potasu). Ten z Orchidsklepiku to już typowy do "pędzenia" roślin: 10% azotu,
    30% fosforu, 20%potasu. Ot taki eksperyment :)
    --
    Pozdrawiamy
    Beata i Michaś ur. 7 czer 2004
  • 23.10.05, 20:16
    Dzięki za radę bo aż mi smutno jak straciły kolor. Mam nadzieję że po nawozie
    odzyskają. Przepraszam za tyle pytań ale jestem początkująca :)
  • 13.11.05, 15:59
    Kupiłam nawóz ale do kwiatów kwitnących POKONU a nie dla orchidei :( Nie
    doczytałam i zapamietałam tylko nazwę . Moje fiołki na razie przestały kwitnąc
    i już się niepokoję :( przesuszałam je, nawoziłam a teraz obraziłam i nic ...
    chyba muszę zdobyc blossom booster, bo same listki mi sie nie podobają. Bea975
    a jak tam Twoje fiołki, ja czekam z niecierpliwością na zdjęcia .
  • 14.11.05, 13:47
    A może daj im chwilę wytchnienia, zima w końcu idzie, może i fiołkom chce się
    spać ;) Same liście też są piękne - no, przynajmniej niektóre podziwiać można z
    dużą przyjemnością, a jak spomiędzy nich nieoczekiwanie wyrosną pąki to dopiero
    będzie frajda! Z życzeniami cierpliwości od też-nie-za-bardzo-cierpliwej! ;)
  • 14.11.05, 14:37
    No tak niech odpoczną ;) Póki co nie dokupuję nowych, choć zaglądam do każdej
    kwiaciarni i chociaż popatrzę na takie jakich nie mam ;) Bo już myslałam,ze nie
    mam ręki do kwiatów :( Poczekamy, zobaczymy ! dzięki za wsparcie duchowe :))
  • 26.02.06, 20:14
    Odświeżam wątek, bo mnie zainteresował sposób odmłodzenia przez odcięcie z
    łodygi młodych roślinek. Czy powinnam koniec uciętej roślinki zanurzyć w
    ukorzeniaczu i wsadzić do ziemi, czy zrezygnować z ukorzeniacza? Kto praktykował
    taki sposób. Tak wygląda łodyżka i młode roślinki na niej:
    img509.imageshack.us/img509/8739/fio322ek22bq.jpg
    Czy ktoś mógłby mi doradzić w tej sprawie?
    A poza tym, ktoś tutaj miał się pochwalić fotkami kwitnących fiołków, które
    dokarmiane są jakimś nawozem przyśpieszającym kwitnienie. Też chętnie
    popodziwiam kwiatki.
  • 15.03.06, 19:39
    Ja wsadziłam pojedyncze listki do bezpośrednio do ziemi(bez ukorzeniacza);moja
    mama zawsze w taki sposób rozmnaża fiołki.Już straciłam nadzieję, bo przez
    ponad 3 miesiące nic się nie działo, aż to przedwczoraj jeden listek wypuścił
    maluchy, a dzisiaj następny!!!Wymaga to cierpliwości, ale mam nadzieję, że
    wyrośnie ładny kwiatuszek.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.