Dodaj do ulubionych

nieuczciwi fachowcy

08.08.09, 04:22
.... Potanowiliśmy remontować pół domu, które dostaliśmy w spadku. Długo szukaliśmy ekipy, bo remont rozpoczęliśmy w maju, więc - sezon remontowy... Facet ze sklepu w którym kupujemy wszystkie materiały remontowe polecił nam kogoś, a dokładnie swojego ojca z bratem. Skoro zostali poleceni w miejscu, w którym materiałów kupiliśmy na ponad 60 tys, płacimy za wszystko gotówką, no cóż, postanowiliśmy zaufać. No i sprawa wygląda tak, że nie śpię po nocach, chociaż jestem w 9 m-cu ciaży.
Faceci weszli do mieszkania, przez 3 tyg przyjeżdżali codziennie od 8 do 17. Pracowli we 2, postęp w robotach widzialny gołym okiem. Od początku znali nasze warunki, wiedzieli jakimi materiałami chcemy robić, a przede wszystkim, że zależy nam na czasie, bo chcemy się wprowadzić do mieszkania przed porodem. Pracowali bez żadnej umowy (mieszkamy w małej miejscowości w której wszystcy się znają). Po 2 tyg wzięli 2 tys kasy, po następnych 3 tyg - 5 tys. No i zaczęło się: nieodbieranie naszych telefonów, zero reakcji na nasze uwagi dotyczące wykonania prac (gładź położona jak fale dunaju). W końcu przestali w ogóle przyjeżdżać. Nie wykonali prac na 8 tys zł, zostaliśmy jawnie oszukani. Nie możemy znaleźć nikogo do remontu, bo wiadomo - sezon. Mamy pozapłacane zaliczki dla firmy kładącej panele, która miała wejść z nimi 13 sierpnia oraz zaliczkę dla faceta, który zrobił nam schody. Jesteśmy pogrążeni żywcem, bo nie mamy z naszymi pseudofachowcami umowy (żeby było taniej). Leżymy na łopatkach... A ja nie śpię po nochach, sytuacja jest bez wyjścia.
Edytor zaawansowany
  • bunclik 08.08.09, 21:59
    nie wiem czy was żałować czy nie
    prawdę powiedziawszy sami sobie to zgotowaliście
    a z tego co piszecie to może wymagaliście rzeczy na które się nie umawialiście
    np. gładzie nie są do prostowania ścian tylko do wygładzenia żeby było gładko
    może na początku umówiliście zakres prac np. na ścianach gładzie nie wspominając
    o prostowaniu ścian pod poziomice
    a po położeniu gładzi lataliście z poziomicą i sprawdzaliście czy ściany są
    proste a nie gładkie
    a co do zaliczek jeśli robili przez 5 tygodni od 8 do 17 to pewnie zarobili te 8
    kola co wzięli zaliczki
    nie żebym ich bronił bo tacy jak oni psuja nam firmą które się tym zajmują i
    rynek i opinie ale nigdy niema tylko jednej strony winnej (tym bardziej ze jakiś
    czas robili a nie zwinęli się po pierwszej zaliczce )
    a co do oszustwa bez obrazy na BBC leci taki program i zawsze tam zaznaczają że
    oszukasz tylko tego co chce zyskać dużo małym kosztem (okazja )
    przestroga dla innych

    bierz firmę - podpisuj umowę - płac etapami za wykonana prace

    --
    www.bunbud.witryna.info/

    www.zlikwidujzus.com/index.php
  • johana75 09.08.09, 11:07
    Moge ci tylko współczuć, szzególnie dlatego ze jestes w ciąży.
    Wiem ze to strasznie boli. Szkoda ze daliście tyle zaliczki.
    Mi remontował szwagier mieszkanie. Tzn. on ma firme i dałam mu tylko
    na pocz. 2 tys. i jak bylam tam to patrzyłam na postep prac,
    materiały kupował on , brał faktury a ja mu zwracałam ich koszt. mam
    nadzieje ze nie oszukał mnie...
    zapłaciłam mu na koniec remontu i fertig. Teraz jak cos nie gra to
    przyjeżdza na poprawki. Ostatnio miał cos poprawic w elektryce i nie
    przyjechał...no zobaczymy jak to będzie.
    pozdrawiam:)
    --
    Moin, moin....Nordsee :)
  • moskwa1970 04.11.13, 18:36
    Prawdziwa historia o wykonawcy – ku przestrodze
    :Studio Mebli Storm Krzysztof Buczko nie polecam tej firmy zbyt wygórowane stawki, bezkrytyczne podejmuja sie zlecen mimo braku doswiadczenia. Charakteryzuja sie brakiem rzetelnosci i dokladnosci, ukrywaja wlasne bledy. Nie dotrzymuja terminów rozpoczecia i zakonczenia prac, a takze nie poczuwaja sie do odpowiedzialnosci za ewentualne wady wykonanych prac
  • Gość: gość IP: *.sggw.waw.pl 09.07.14, 10:37
    a co z nieuczciwymi zleceniodawcami którzy by chcieli najlepiej za darmo przy umowie godzą sie na niską kwotę a mają kolosalne wymagania.Chcą zapłacić za syrenką a dostać mercedesa.
  • Gość: Kama IP: *.chello.pl 17.08.09, 00:35
    Podpisanie umowy z firmą i zapłacenie dużych pieniędzy wcale nie gwarantuje, że
    nie zostaniesz z ręką w nocniku. Ja miałam podpisaną umowę, pracownicy robili co
    im szef powiedział, nie uwzględniali moich uwag. Szef był przeważnie nieuchwytny
    (miał inną pracę, pojechał na urlop itp.). Efekt: Źle położona podłoga (którą
    jeszcze strasznie porysowano przy montażu szaf), nierówne ściany, szafy wnękowe
    zrobione niezgodnie z zatwierdzonym projektem. A na koniec, ponieważ pobrudzono
    wcześniej pomalowany sufit, fachowcy przynieśli mężowi farbę, żeby sobie
    domalował (łaskawcy).
    Więc jeśli masz korzystać z takiej firmy jak moja (Firma Optima z Piastowa) to
    lepiej zapłać mniej i skorzystaj z fachowców, ale poleconych i sprawdzonych
    przez Twoich znajomych.
  • Gość: mancia IP: *.adsl.inetia.pl 03.03.11, 17:31
    Pod moja nieobecnosc tylko tyle,ze wiedziano,ze corka ma pieniadze.Dziewczyne zawiezli do banku zmusili do wyplacenia pieniedzy.Wybudowano cos w rodzaju klatki a pozniej jeszcze chciano nas zastrzelic.Nikt ze mna nie zawieral umowy a teraz Inspekcja bud.chce nalozyc kare.adne zlodziejstwo co?
  • Gość: inż. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.09.11, 15:01
    A nie lepiej podpisać Umowę o Roboty Budowlane? Z zakresem, z cenami jednostkowymi, z terminami, karami umownymi itd. Nie wywiązali się, idziesz do sądu i gonisz buraków w skarpetkach. Żadnych zaliczek, płatność tylko procentowa za wykonane roboty, ale to powinien oceniać fachowiec, jeżeli się nie znasz to jest problem.
  • fachowabudowa 19.11.11, 13:33
    Zgadzam się w 100%. Załatwianie spraw na tzw. "gębę", może nas kosztować sporo nerwów, a wtedy te kilka stów oszczędności, przestaje mieć znaczenie. Trzeba spisać umowę zawierającą wszystkie elementy, które kolega wymienił powyżej. Wystarczy umowa o dzieło, wzory można znaleźć w internecie. W razie zaistnienia problemów, daje to podstawy do ubiegania się o reklamację, redukcję kosztów za wykonane prace albo zwrot pieniędzy za zniszczone materiały.
    --
    FACHOWABUDOWA.PL to blog o charakterze budowlanego kompendium wiedzy. Artykuły, porady, raporty, wywiady - wszystko napisane w jasny, przystępny sposób.

    Jeśli czeka Cię budowa domu lub remont mieszkania, zajrzyj na FB.
  • Gość: Oszukana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.09, 18:34
    Ja podpisałam tym razem umowę, żeby mieć gwarancję. Płaciłam etapami. I co z
    tego? Ocieplenie jest tak fatalnie wykonane, że nic się już nie da zrobić.
    Poprawili to ,co wytknęłam bo zauważyłam np. parapety ze spadkiem w kierunku
    muru!Pewnych rzeczy już się nie da poprawić, trzeba robić je od nowa. Ale kto ma
    za to zapłacić!Fachowcy najczęściej dają nogę po wzięciu pieniędzy. Mój
    fachowiec na dodatek obsmarował z zemsty moją firmę na tym forum w internecie.
    Całe szczęście, że moi klienci już mnie znają i wiedzą, że to pic!
  • Gość: inż. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.11, 14:36
    Ale płacąc etapami, powinnaś również robić odbiory częściowe. Dlaczego zpłaciłaś za spier... elewację? Najpierw odbierasz styropian, jest ok - to płacisz. Są usterki, robisz protokół, termin i po usunięciu kasa. Tak samo z każdą kolejną warstwą, tzn. klej, siatka, zaprawa wyrównawcza i tynk. Jeśli się nie znasz to musisz mieć swojego "inspektora nadzoru" ale średnio rozgarnięty małżonek po lekturze literatury fachowej sobie poradzi.
  • sympatic80 06.04.13, 11:32
    Ta sytuacja przydarzyła się mojemu przyjacielowi, sprawę opisał na warszawskim forum, przeczytajcie aby nie dać się oszustowi:
    www.forumwawa.pl/viewtopic.php?t=1453
  • kkk 09.04.13, 10:19
    a co was tak dziwi w 3 mieszkaniu? hahah, każdy mieszka od urodzenia w mateczniku, jednym i tym samym??
    KONIEC TEMATU
    ciekawe kto by wział urlop na 6-8 MIESIĘCY żeby pilnować magików, jasneee
    WIdze że jesteście mocni w gębie ale tylko wirtualnie\
    żegnam
  • bunclik 09.04.13, 10:50
    6-8 miesięcy to się remont kamienicy z 12 mieszkaniami robi, a nie mieszkania
    to chyba ktoś tu jest uciążliwy
    jak się magików bierze do zlecenia to się ich pilnuje
    --
    www.kinbud.witryna.info/
  • marko1971 09.04.13, 12:42
    jednak musisz przyznać babie że długo to znosiła :)
    jakaś masochistka
  • marko1971 09.04.13, 12:45
    wystarczyło zaangażować odpowiednią firmę i odpowiednio dobrze zapłacić,a nie jęczeć
    po pół roku nad rozlanym mlekiem
  • bunclik 09.04.13, 14:37
    jedno mieszkanie to pikuś ok
    ale to już trzecie


    --
    www.kinbud.witryna.info/
  • marko1971 10.04.13, 11:15
    za czwartym razem zrobi tak samo :)
    kobiety lubią sprawdzone rozwiązania...

    no może trochę zmodyfikuje "modus operanti" i tym razem zatrudni też adwokata żeby
    odbić sobie straty a może nawet zarobić..
    kto wie może nawet tego co tak tu spamuje
  • algerr 09.08.09, 15:00
    Współczuję. Straszne. Bardzo się boje takich "fachowców" i zawsze staram się
    brać sprawdzonych i na umowę. Ostatnio jak kładliśmy panele, to wzięliśmy ludzi
    z Komfortu, bo tam kupiliśmy panele i mam zaufanie do ich usług.
  • Gość: mimi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.09, 16:02
    Bardzo Ci współczuję.... wiem o czym piszesz bo sam miałem do czynienia z
    "fachowcami" tego pokroju.... szkoda tylko, że nie ma na nich bata....
  • robin2510 11.08.09, 10:47
    Byłam i w zasadzie tez jestem w bardzo podobnej sytuacji jak ty. Też byłam w
    ciąży , myślałam ze przed porodem zdążę sie wprowadzić a tu córka ma już 3 tyg i
    nadal czekam na wprowadzkę. W sumie to cud ze nie urodziłam wcześniej z nerwów.
    U nas sprawa dotyczy konkretnie łazienki i wc. "Poleceni fachowcy" od znajomego
    budowlańca mięli położyć kafle w łazience i wc + biały montaż. Wcześniej, za nim
    u nas przystąpili do prac malowali i gipsowali pokoje u mojej mamy. Wszystko
    było ok, jak obiecali tak zrobili. Fakt że robili po swojej pracy , powodował ,
    ze się przedłużało ale wszystko w miarę przebiegało bez problemu, byłam dobrej
    myśli. Było ok ale do czasu. Jeden z nich (wcześniej nas uprzedził) wyjechał na
    tydzień za granicę ale drugi obiecał ze sam wszystko pokonczy. Nie mieliśmy
    umowy spisanej (i tu mój błąd bo głupi byliśmy) a płaciliśmy etapami , za
    wykonanie określonych prac. Przy końcówce , gdzie zostało "tylko " wyfugowanie
    kafli w wc, zainstalowanie półek w łazience i obrobienie ich kaflami, i kilka
    pierdół facet prosił o rozliczenie się całkowite ,niczego zlego nawet nie
    przeczuwałam, wziął kasę i nie przyszedł więcej. Dodatkowo fugi na podłodze w
    łazience nie zmył, sam powiedział ze to zrobi za 2 dni a my mu uwierzyliśmy. Po
    3 dniach tak się wżarły że trzeba było kupować specjalne środki aby fugę zmyć z
    kafli, i to na kolanach małą szczoteczka. Wkurzyliśmy się na maxa , jeden nie
    odbierał bo był za granicą a drugi nie odbierał bo kasę dostał i miał wszystko w
    d...ie.
    Jakoś wynegocjowaliśmy z tym co był za granicą , po jego powrocie,że on już to
    pokończy oczywiście bez dodatkowego płacenia. Dowiedzieliśmy się również , że
    ten co wziął od nas kasę w ogóle się z kumplem nie rozliczył i nie dał mu
    należnej części. Tak więc i my i poniekąd jego kolega zostaliśmy oszukani.
    Sama nie wiem co byśmy zrobili gdyby ten drugi nie był na tyle w porządku i się
    nie zgodził skończyć. W sumie wiem co czujesz ale nic nie potrafię ci doradzić ,
    no chyba że spakować kolesi do bagażnika i na "grzyby" w las z nimi pojechać ;-)
    "pogadać".

    --
    <"Co czyni człowieka człowiekiem???>
  • maciek_ltd 11.08.09, 19:29
    ... Owszem rowniez Ci wspolczuje ale w dzisiejszych czasach to jest
    tylko i wylacznie wasza wina:( Niezabezpieczac swoich pieniedzy to
    glupota
  • Gość: to ja IP: *.86.25.213.sta.gaja.net.pl 17.08.09, 18:57
    Też jestem w ciąży i też liczyłam na facowców i przyjęcie maluszka
    po remoncie. Coć termin mam na listopad to wiem, że to niemożliwe i
    radzę ci , choć to trudne wyluzować. Mamy duże doświadczenie z
    fachowcami, najpierw remonty w domu moich rodziców i super fachowcy
    robiący więcej szkód jak pożytków np. odrapanie nowiutkiej wanny bo
    coś tam płukali, wlanie resztki betonu do wykopanego dołu dookoła
    domu na podcinkę.... Potem nasze mieszkanie - po ich pseudo
    czyszczeniu farba odlazła w ciągu roku i tak nauczyliśmy się wielu
    prac sami. Mam to szczęście, że mój ojciec zna się na remontach, ma
    wykształcenie techniczne i wiele lat uczył się sam, kupował różne
    potrzebne urządzenia i w końcu remont stał się jego hobby. Chciałam
    ekipy żeby przyspieszyć prace, ale są bardzo drodzy. U mnie za 10 zł
    ruscy do prac porządkowych nie chcieli przyjść ( np do zrywanie i
    wyniesienia drewnianych podłóg). Obliczyłam, że swoim fachowcom
    zapłaciłaś 15 zł/ h. to niewiele. Ja teraz szukałam kogoś do gładzi.
    Sciany sami wymyliśmy i wydrapali, i nałożyli grunt. za naniesienie
    gładzi chcą 15 zł za m, czyli średnio za pokój około 750 zł to
    połowa mojej pensji, a jeszcze gładź też trzeba kupić. efekt jest
    taki,że mąż uczy się kłaść gładź pod okiem taty, a ja nawet nieźle
    szlifuję, więc poczekamy nawet do narodzin dzidziusia i olewam
    fachwców. jeśli masz gdzie mieszkać to wyluzuj, bo dzidzia jest
    najważniejsza. Pozdrawiam.
  • Gość: cogito IP: *.adsl.inetia.pl 21.09.09, 17:10
    Moje doświadczenia nie są lepsze, zatrudniłam "fachowca", którego znalazłam na
    portalu szukaj fachowcy, okazał się totalnym nierobem jeśli chodzi o prace
    fizyczne, bo jeśli chodzi już o wezwania do zapłaty i straszenie mnie sądem to
    widać że w tym temacie ma o wiele większe doświadczenie, oczywiście nie
    zapłaciłam mu całości, bo spieszył wszystko jak się patrzy i do tego nie
    dokończył dzieła a moje próby negocjacji z nim nie przynosiły skutku. Zapewne
    spotkamy się w sądzie, a ja ostrzegam przed Panem Tomaszem Dybą z
    Ursysa-pseudofachowiec.
  • alinaw1 21.09.09, 20:31
    ja remontuję mieszkanie od... końca kwietnia! Głupia łazienka zajęła
    już czwartą ekipę. Poprzedni to albo oszuści albo złodzieje albo
    pseudofachowcy. Dlugo by o tym pisać. jestem kłebkiem nerwów,
    straciłam mnóstwo kasy, zaufania do ludzi i czasu. W przeciwieństwie
    do Ciebie mam umowę, którą mogę sobie tylko pomachać. Oni wszyscy
    maja podobny pozim i podobny styl pracy: pierwsze4 dni są piękne,
    potem znikają, nie odbieraja telefonów, próbują cioś mówić o
    wypadku, śmierci (najczęściej teścia) itd. Potem okazuje się, ze to
    wszystko jedna wielka ściema. Oszuści i banda złodziei! Powinni
    gnić w więzieniu. Pierwsza ekipa oszukała nas z premedytacją
    wykorzystując moją naiwność, łaatwowierność. Kiedyś opiszę całą tę
    historię, teraz szukam porad co do oświetlenia- zostało źle
    zalozone, lecę na inne forum szukać pomocy. Wydałam już cały kredyt,
    zapozyczyłam się u rodziny, moje dzieci strasznie zawiedzione, że
    nie mieszkamy jeszcze w ludzkich warunkach, a ja mam im powiedzieć,
    że ciągle mamy pecha do ekip, ze to jmenelstow, że wciąż trafiamy na
    nierobów, ludzi bez serca nie mówiąc o rzetelności? Jestem w dołku
    strasznym, wybaczcie...
  • maciek_ltd 21.09.09, 21:36
    alinaw może ja będę ci w stanie jakoś pomóc? napisz skad jestes i w czym lezy
    problem. z chęcią pomogę
  • alinaw1 21.09.09, 22:02
    Jestem z Warszawy. Problemów jest mnóstwo. Teraz np. światło:
    robotnik (z ekipy nr 1) kupił oczka, które- jak dziś sie wczytałam z
    instrukcji - nie mogą być w łazience! 3 ledy 70 cm nad wanną- w
    instrukcji napisano, że nie moga być przy wannie! Przetrząsnęłam
    cały net i już wiem, że są specjalne oczka łazienkowe, jutro rano po
    nie pojadę. A z tych światełek nad wanną to chyba muszę zrezygnować.
    Życie moich dzieci jest ważniejsze. Ekipa nr 1 zamontowała stelaż w
    wc. Ekipa nr 3 zamontowała do niego miskę i polozyła płyty. Poczym
    wszedł mój synek i mówi: "mama, a miał być sedes podwieszany". No
    tak, jest podwieszany w konstrukcji ale... stoi na podłodze bo ekipa
    nr 1 nie "wyciagnęła " chyba rurek od stelaża, ekipa nr 3 wstawiła
    nie zastanawiając się i mam sedes jakoby podwieszany a na podłodze.
    To tylko przyklady.
  • malgos724 22.09.09, 13:50
    Proponuję bardzo utciwego fachowca.Polecam gorąco.Jak coś zacznie to
    zrobi solidnie,dokładnie i z głową.Numer podaję jakby ktoś chciał
    lub wasi znajomi remontować to prosze go polecić.781601009
  • cherry1977 27.03.15, 09:41
    nierzetelny
  • cherry1977 27.03.15, 09:44
    To on remonty robi?
  • vladip 22.09.09, 15:49
    człowiek uczy się na błędach
    trzeba zawsze brać pełne dane, spisywać umowę i w umowie zapisywać kary umowne
    za nieterminowe lub złe wykonanie robót
    a potem do sądu
    najtrudniej z tego wszystkiego jest namierzyć gościa le jak się uda to remont
    praktycznie wychodzi gratis...
    no chyba że robota jest zrobiona przyzwoicie
    --
    Nienawidzę twoich poglądów, ale oddam życie, abyś mógł je głosić. - Voltaire

    pzdr
    vladip
  • alinaw1 22.09.09, 22:46
    Z tym sądem wcale nie jest tak prosto. Musisz mieć adwokata lub
    samemu znać się doskonale na prawie budowlanym oraz mieć
    niepodważalne dowody na to, że spieprzono robotę. Dodatkowo
    konieczne jest zatrudnienie następnego fachowca, czyli rzeczoznawcy,
    który opisze błędy. Mój przypadek jest kuriozalny. Ekipa nr 1 przez
    miesiąc nie zjawiła sie w robocie (po 2 tygodniach pracy od czasu do
    czasu), a błędy i fuszerka wyszly przy ekipie nr 3. Gość z ekipy nr
    1 jest cwńszy od mafii, a przy kilku ekipach nie mam dowodu kto
    schrzanił. Jeśli ktoś robi od poczatku do końca- sprawa jest
    prostsza. Ot, np. męczyłam się z elektryką. Ekipa nr 4
    zrobila ją od początku bo kompletnie nie mogła dojść, co ekipa nr 1
    miała na myśli robiąc to i owo. Ekipa nr 1 nie była absolutnie
    dostępna pod żadnym ze znanych mi wczesniej telefonow. Jak mam teraz
    udowodnić, że musialam zaplacić ekstra za zchrzanioną robotę?
    Przecież cwaniak z ekipy nr 1 stwierdzi, ze zrobił wszystko zgodnie
    z prawem budowlanym i pewnie ci, co po nim przyszli coś nawalili.
    Albo kolejny przyklad: Facet z ekipy nr 1 (właściwie on sam był
    ekipą bo jego pomocnik po tygodniu odpadł) kupił niewlaściwe
    materiały ale faktury przecież brał na moje nazwisko i łatwo wyprze
    się tych zakupów. PO zniknięciu zapowiadał, ze przyjdzie osobiście
    wytlumaczyć kolejnej ekipie co zrobił , co wymaga dokończenia itd.
    Ja głupia uwierzyłam- facet zniknął na amen- nie odpowiada na meile,
    telefony, smsy, groźby. Pewnie po każdej robocie zmienia numer
    telefonu. Namierzyłam jego adres ale już tam nie mieszka. Jest mi
    winny kasę. Najgorsze, ze mu zaufałam. Kolejni nie byli lepsi.
  • Gość: brum IP: *.man.bydgoszcz.pl 26.09.09, 12:01
    Niech zgadnę...Jak szukałaś ekipy to zaprosiłaś kilku fachowców,przyszli różni a wybrałaś...najtańszego??
    To teraz masz babo placek.

    PS. W tym roku poprawiałem po 3 takich "miszczach" ,a w trakcie rozmowy
    okazuje się że ceny jakie zaproponowali to typowy dumping - za te stawki to w legalnej firmie budowlanej a tym bardziej wykończeniowej
    to pomocnicy pracują.No i prosty mechanizm:
    inwestor/sknerus/chytrus(dumnie zwany inteligencją)i łapiący taaką
    fuuuchę cwaniak/złodziej lub gamoń zwany przez klienta początkowo
    głupim,tępym robolem(no bo kto zdrowy na umyśle fizycznie pracuje a już za takie grosze?)
    I przeważnie efekt jak w opisie powyżej.Z tym że nie żałuję tych
    klientów:gó... płacisz-gó... dostajesz,:))
  • bunclik 26.09.09, 13:55
    tak jest jeśli chcesz mieć dobrze to szukaj firmy która ma siedzibę i zawsze
    możesz iść do tego ich biura i robić dym jak coś spaprali i się nie pokazują
    a jak bierzesz fachowców z łapanki co znasz tylko ich numer telefonu to skutki
    są jakie są
    oczywiście są wyjątki
    prędzej już pisałem nie ma takiego czegoś ze tanio i szybko tak jest tylko w
    ogłoszeniach i kończy się tylko na obietnicach jak z obiecankami przedwyborczymi
    --
    www.bunbud.witryna.info/

    www.zlikwidujzus.com/index.php
  • Gość: misia476 IP: *.net.inotel.pl 26.09.09, 22:34
    no firma / fachowiec z łapanki: www.bunbud.witryna.info/ na
    stronie brak adreus firmy czyli ( czytaj miedzy wieszami ) .


    > tak jest jeśli chcesz mieć dobrze to szukaj firmy która ma
    siedzibę i zawsze
    > możesz iść do tego ich biura i robić dym jak coś spaprali i się
    nie pokazują
    > a jak bierzesz fachowców z łapanki co znasz tylko ich numer
    telefonu to skutki
    > są jakie są
    > oczywiście są wyjątki
    > prędzej już pisałem nie ma takiego czegoś ze tanio i szybko tak
    jest tylko w
    > ogłoszeniach i kończy się tylko na obietnicach jak z obiecankami
    przedwyborczy
    > mi
  • bunclik 26.09.09, 23:14
    pamiętaj najpierw wymagaj od siebie a później od innych (piszesz anonimowo )
    po drugie to jest tylko strona informacyjna jeśli już klient umawia się ze mna
    na spotkanie dostaje wizytowke z pełnymi danymi a przy podpisywaniu umowy jest
    pieczatka z pelnym adresem itd.
    --
    www.bunbud.witryna.info/

    www.zlikwidujzus.com/index.php
  • Gość: Mąż misii4 76 IP: *.net.inotel.pl 27.09.09, 12:08
    "" pamiętaj najpierw wymagaj od siebie a później od innych (piszesz
    anonimowo ) ""
    krotkie info : zalozenie darmowego konta na gazeta.pl trwa 60
    sek, !!! czyli juz mam jakies 400 kont , ktores
    potrzebujesz ? czy piszac z konta jest to jakies
    uwierzytenienie ??? zadne w 60 sek zakladasz darmowe konto i
    w 30 sek je usuwsz , wiec nie widze zwiazku.
    konto Misi: misia476(no_spam)gazeta.pl,

    A wizytowka ( 100 szt za 30 pln) , pieczatka ( 20 pln) tez
    jestes anonimowy, wiarygodne jest sprawdzenie po NIP-e czy jestes
    aktywnym płatnikiem VAT-u, prowadzisz dzialalnosc nr ........
    zgodnie ze zgloszeniem , rodzaj dzialalnosci do zadeklarowanej itp,
    podaj na stronie czego sie obawiasz, no i adres ?
  • Gość: cromwell IP: 94.246.145.* 27.09.09, 12:51
    widze ze maz misi nie odbiega od standardu
    chyba ze
    misia jest trollem
    przez 2 l

    nosz kurde
    wszystko strybie
    ale zeby nas skoligacic?
    to sie w normalnej pale nie miesci

    pzdr.
  • Gość: misia476@gazela.p IP: *.net.inotel.pl 06.10.09, 19:59
    O widze ze wy znowy razem piszecie i bronicie jeden drugiego !!!
  • marko1971 28.09.09, 13:39
    I z tą działalnością nie masz racji.
    Prawo nie zabrania podpisania umowy o dzieło pomiędzy klientem a fachowcem,który
    firmy mieć nie musi ale za to(bardzo ważne!!)wiedzę
    i umiejętności oraz możliwości techniczne czyli sprzęt.Płaci od zrealizowanych
    umów,czyli takich że klient nie ma zastrzeżeń co do jakości,jedynie podatek
    dochodowy.Tak buduje swoje domy większość
    bogatych(i skąpych)ale wpływowych osób,(pytanie skąd to wiem?).
    Jeżeli klient ma zastrzeżenia do prac to może wynagrodzenie obniżyć
    lub nie zapłacić wcale...
    Co do wiarygodności "bunclicka" to ja nie mam zastrzeżeń-wystarczy wejść w opcję
    ilości i jakości odp. na forum i zdjęcia wykonanych
    prac.Jest coś takiego jak nieuczciwa konkurencja w tej branży co to
    potrafi i na odludzie i spreparowane zlecenia wyciągnąć więc po co
    im życie ułatwiać?
  • Gość: Adam IP: *.acn.waw.pl 29.09.09, 08:52
    znaazłem mase ostrzezeń przed nieuczciwymi wykonawcami
    włos sie jezy na głowie
    www.forumbudowlane.pl/viewforum.php?f=64
    czy to jest jakaś plaga ?
  • marko1971 29.09.09, 14:01
    Ta plaga to efekt sknerzenia inwestorów/klientów niestety.
    Ale to forum bardzo polecam,bo trochę utrudni życie paprakom a i oszusta co za
    usługę nie zapłaci opisać też można.Bo tacy też się zdarzają,niestety.
  • iwonagos 29.09.09, 22:38
    Moi drodzy. Jesteśmy już o krok od przeprowadzki. Być może moje nerwy ciążowe spowodowały, że córka urodziła się o miesiąc szybciej. Wypada założyć różowe okulary i nie zauważać tych "usterek". Ja nasze mieszkanie nazywam Alternatywy 4:
    - podrapane szyby w oknach, parapety, oczywiście każdy "miszczu" zwala na innego. Tak to jest, gdy jest kilku "miszczow".
    - zniszczone futryny. Tak, moja wina mogłam sobie kupić metalowe, obmalowałabym farba olejną i byłoby git. Zachciało się mi drewnianych...to mam za swoje
    - kafle w łazienkach.... Fachowiec powiedział, że się czepiamy.
    - dziś próbowaliśmy założyć drzwi, okazało się, że futryny źle obsadzone, drzwi się nie zamykają.

    To tylko niektóre drobnostki. Kredyt trzeba spłacać, a Alternatywy zostaną, bo kasy już brak. Przypomina mi się taki film z Tomem Hanksem, "Skarbonka" chyba....

  • alinaw1 30.09.09, 09:51
    Ktoś tu napisał, ze pewna miarą moga byc pieniadze. Chyba jednak
    nie. Pierwszemu fachowcowi zapłacilam aż 3500 + piec gazowy
    (uzywany) + kilka pizz, picie itp za wyburzenie 2 ścianek w łazience
    i postawienie 2 nowych. Reszta to próby zrobienia czegokolwiek-
    nieudane (np. spaprana elektryka, ktora trzeba była robić- i za nia
    zapłacić- ponownie). Fachowość i rzetelność to jedna rzecz, a zwykła
    ludzka uczciwość to druga. Mnie najbardziej boli ewidentny brak
    uczciwości. Ale to chyba nie tylko ta branża ma to wpisane w
    standard...
  • marko1971 30.09.09, 10:12
    To ja jestem (i wielu innych jak sądzę)ponad te twoje standardy.
    Biorę kasę tylko i wyłącznie po zakończonym zleceniu,nie stawiam warunku zakupu
    materiału przeze mnie-a nawet zachęcam klienta żeby
    pobiegał po mieście i poszukał tego co chce.
    I miarą są jednak pieniądze,bo często jest tak,że klient kupuje kafle
    za 70-100 pln a chce żeby fachowiec kładł za 30 pln w karo,z cięciem
    45 st,prostowanie ścian i półeczki gratis oczywiście,o transporcie
    i wnoszeniu materiałów nie wspomnę.
    Tak to już jest w tym postkomunistycznym społeczeństwie,że luksusy
    chcieli by mieć,ale częściowo gratis i w promocji.
    Krzywdą straszną jest zapłacić dobremu fachowcowi(jaki to on zdzierca),a ten
    tańszy jak źle zrobi - to reprezentant całej branży!!
  • demonii.larua 30.09.09, 10:30
    > I miarą są jednak pieniądze,bo często jest tak,że klient kupuje >kafle za
    70-100 pln a chce żeby fachowiec kładł za 30 pln w karo,z >cięciem 45
    st,prostowanie ścian i półeczki gratis oczywiście,o >transporcie i wnoszeniu
    materiałów nie wspomnę.
    > Tak to już jest w tym postkomunistycznym społeczeństwie,że luksusy
    > chcieli by mieć,ale częściowo gratis i w promocji.
    > Krzywdą straszną jest zapłacić dobremu fachowcowi(jaki to on >zdzierca),a ten
    tańszy jak źle zrobi - to reprezentant całej >branży!!
    Zgadzam się w 100%, niestety.
    --
    Jeden Ważny Dzień
  • alinaw1 30.09.09, 10:35
    hej maroko- jeśli jesteś i fachowcem i uczciwym facetem, to
    zapraszam Cię do dokończenia roboty po 4 ekipach, które też
    zapewniały, ze kasy wcześniej nie biorą (w tarkcie prac jęk i płacz,
    że pogrzeb, trudności osobiste, kradzież, choroba- dziwne, że
    wszyscy mają te same przypadki- i bardzo potrzebna gotówki, a
    przecież klient nie sknera i nie ma serca z kamienia, więc pomaga
    potrzebującemu i chcącemu mieć dobre relacje z ekipą), że mają
    doświadczenie (zdjęcia prac można ściagnąć z netu, a referencje
    kazać pisać żonie i teściowej), są świetnie zorganizowani (zawsze
    miało pracować czterech, a potem dziwnie znikali, zostawał jeden, a
    i ten po odebraniu zaliczki znikał...), że mają pomysły i wiedzę
    (tyle, że o szczelności oczek stropowych nie słyszeli, o kablu
    izolacyjnym w łazience też nie, zamontowali drzwi tak, ze nie można
    ich otworzyć). Cykliniarze (zarejestrowana firma z siedzibą)
    spóźnili się tydzień - miało kosztować 1800 zł, kosztowało 3 tys. I
    kto tu mówi o sknerstwie klienta? Błagam, nie obrażaj mnie!
  • marko1971 30.09.09, 11:48
    Ok,może te określenia o sknerstwie do Ciebie nie pasują,sorki.Ale o
    naiwności na pewno,przyznasz?W zeszłym miesiącu,dokładnie taką samą
    klientkę miałem.Została sama z dwójką dzieci i "kochana rodzina"
    chciała pomóc,po co wydawać kasę na ekipy,zresztą to też loteria.
    Wujek ze stażem pracy w branży,ale za dobrych dla niego komunistów
    zobowiązał się od kwietnia(bo na takie walające się wśród petów i resztek
    paragony natrafiłem) do końca wakacji,po pracy państwowej(spółka komunalna,:))
    wyremontować blokowe M-2,czyli
    pokój 30 m2,kuchnia 10 m2,łazienka 4m2,korytarz 3m2.
    Stan jaki zastałem na początku sierpnia,kiedy po mnie zadzwoniono:
    zakupione materiały w nieładzie pomieszane we wszystkich
    pomieszczeniach,przykryte grubą warstwą kurzu(dawno nic nie robiono?)
    w łazience częściowo przykrytej panelami pcv(na klej a jakże!)wystają zakończone
    elementy instal.wodnej z pcv klejonego i kapie woda po odkręceniu
    gł.zaworu-dobrze że mieszkanie na parterze:)
    żeby było śmieszniej to z baterii woda już nie leci,bo zapchana paprochami które
    w starych inst. jednak występują i uszkadzają baterie.Kolejna rzecz:wc "tańczy"
    i podłączone na harmonijkę,kapie
    i cuchnie.Umywalka stoi w rogu,ale ani przykręcona ,dosunąć do ściany
    się nie da bo nie chciało mu się starej pcv kanalizy obciąć etc.
    Podejście kanalizy do brodzika zapchał klejem od płytek dość skutecznie,:)))
    Dobrze,że za montaż nowej kabiny szklanej się nie zabrał-ale za to
    uszczelki pogubił,:))
    Najbardziej rozwaliło mnie stwierdzenie,że wujek na telefon od klientki
    odpowiedział,że jest bardzo zmęczony i w góry na urlop musi
    jechać.I pojechał,ale co smutne kasę za całość robót wziął z góry.
    A jej pozostało tylko tyle żeby wyremontować pokój.
    Na początku września zadzwoniła z prośbą o montaż tej kabiny i poprawki w
    łazience.Zrobiłem w weekend-bo wolne terminy to tak po kilku tygodniach
    przeważnie mam,ale cóż miałem zrobić?Przecież w misce myć się nie będzie...
    Później poprosiła o poprawki w kuchni(zlew,szafki,okap-płytki za jakiś
    czas,praktycznie skuć.)-może do świąt zrobimy korytarz.
    Całe to mieszkanko zajęło by mi powiedzmy 2 tygodnie,ale winowajca
    pojawił się i dokończył chociaż płytki w kuchni,całe 4m2,zużywając
    około 60 kg kleju do płytek.I naobiecywał,że jednak do końca sierpnia
    skończy łazienkę i korytarz.Jak się okazało znowu "coś wypadło".
    W sumie takie zlecenia są przeważnie bardziej opłacalne(w zeszłym
    tygodniu oglądałem robótkę i tamci też mieli problem z ekipą
    w mieszkaniu córki,więc rozmowy przebiegły gładko i niedługo zaczynam
    u nich najpierw to a później poprawki:))bo klient widzi gołym okiem
    różnicę w tempie i poziomie prac.Tylko trochę żal niektórych.
    Jeśli chcesz,nie ma problemu-mogę u Ciebie też poprawić.Tyle że termin
    realizacji to raczej styczeń/luty,bo najpierw muszę zrealizować podpisane umowy
    i stałych klientów.Prześlij na maila
    zdjęcia co trzeba poprawić i miasto/okolice gdzie mieszkasz.
    Czasem bywa też tak,że umówione zlecenie nie dochodzi do realizacji i
    jest przesuwane przez klienta z jakiś powodów.Wtedy najczęściej poprawiam
    "fuchy" i wykonuję drobniejsze zlecenia.Pozdrawiam.
    P.S Dziś znowu pędzę do klienta na drugą zmianę,na 14.30 jak kończy
    pracę,jeszcze nie nabrał zaufania.Normalnie zaczynam o 7 rano,:))
  • alinaw1 30.09.09, 16:37
    No tak, co innego wujkowie, tudzież mężowie i sąsiedzi- złote
    rączki, co innego fachowcy majacy zarejestrowane firmy, NIPy,
    referencje (w które juz nie wierzę). A swoją drogą zastanawia mnie,
    czy jest jakaś organizacja lub zrzeszenie pomagające poszkodowanym
    klientom? Konsument ma różne drogi by dochodzic swych praw: UOKiK,
    urzędy marszałkowskie, inspekcje handlowe itd, itp. Kupuję stary
    jogurt- mogę poskarżyć się do Sanepidu, mam nieudany urlop- do
    urzędu konsumentów, POT, WUT i innych, a na budowlańca? Ci od budowy
    bloków i duzych powierzchni są chyba gdzieś zrzeszeni ale ci
    mniejsi? Jest tyle izb rzemieślniczych (teraz np. robiłam łóżka na
    wymiar dla dzieci i pierwsze co stolarz mi powiedział, to o jakimś
    cechu, do którego należy)ale nie słyszałam o ekipach remontowych.
    moze dlatego tyle partactwa?
  • marko1971 01.10.09, 11:15
    Wujek czy sąsiad,nieważne.Podjął się - powinien wykonać dobrze,albo
    nie brać pieniędzy.
    A na partaczy jest oczywiście sposób-skierować sprawę do sądu o odszkodowanie i
    zwrot kosztów.Czasem wystarczy sama korespondencja.
    Wiem,bo kiedyś oddałem samochód do naprawy w warsztacie samochodowym,
    uczniowie robili,szef kasował.Po każdej poprawce coś nowego popsuli.
    Po 5-tej czy 6-tej naprawie było ok.Tyle,że wcześniej trzeba było nimi
    wstrząsnąć,trochę sądem,trochę informacją u stałych klientów.
    I dla Twojej informacji:ci od budowy stanów surowych co prawda mają
    firmy(bo faktury),ale najwięcej zatrudniają "na czarno" i to bardzo
    wątpliwych osobników...Jakość stanów deweloperskich jest też różna;
    przykładowo różnica poziomów na nowym bloku(Wa-wa)na 4 metrowym korytarzu
    wynosiła 20 mm,w łazience był tylko 1 kąt 90 st,prąd był co prawda wszędzie
    tyle,że podłączony fazą na zacisku pe,czyli tzw.bolcu.I to wszystko w jednym
    mieszkanku,gdzie był odbiór i generalnego wykonawcy i dewelopera(bo poszczególne
    prace wykonują różne ekipy).
    Słyszy się tu i ówdzie o planach utworzenia nowych zrzeszeń branżowych.Obawiam
    się,że klienci na tym mimo wszystko nie wyjdą najlepiej,bo wzrosną koszty po
    prostu:ceny usług oraz dodatkowych
    papierków(odbiorów technicznych).Wcale nie zlikwiduje to patologii,
    zawsze znajdą się tacy co będą chcieli zaoszczędzić i obejdą przepisy.Natomiast
    wszyscy przestrzegający prawa będą mieli dodatkowe
    koszty:wykonawcy zdobycie płatnych uprawnień,a klienci płacąc za urzędowy papierek.
    Na dzień dzisiejszy spora część prac nie wymaga uprawnień formalnych
    (a nawet jeśli to podpisujący protokół nie zawsze to wykonuje,:))i
    w zasadzie może wykonywać każdy.To klient weryfikuje pracę wykonawcy.
    Jeżeli nie zna się to powinien zapewnić sobie kogoś kto w jego imieniu sprawdzi
    wykonywanie prac w trakcie.
    Zgodnie z zasadą,jak sobie pościelesz - tak się wyśpisz,:)Pozdrawiam.
  • Gość: Mała IP: *.lublin.mm.pl 02.12.09, 23:06
    Witajcie,

    Znam tego typu problemy bo sama miałam do czynienia z urządzaniem nowego
    mieszkania i trafiłam na takich śmiesznych gości. Ale na szczęście nie
    skorzystałam z usług bo cenę zaczął nieźle podwyższać:))z niewiadomych przyczyn.

    Polecam za to kogoś z kogo jestem zadowolona

    tel. 504-581-642 Konrad Własny transport, Trójmiasto i okolice.
    (malowanie, kafelkowanie, cekolowanie, tynki weneckie, sufity podwieszane,
    budowa kominków, układanie paneli podłogowych, zabudowy z płyt kartonowo-gipsowych.

    Polecam

    Mogę wysłać fotki
    Pozdrawiam
  • Gość: monterco IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.09, 16:42
    kto z Was miał na budowie Kierownika budowy z prawdziwego zdarzenia
    i płacił mu za dopilnowanie jakości robót.fachowcy są rózni jedni
    zasługują na to miano a inni nie -w swietle prawa jedyna
    odpowiedzialną osoba na budowie jest kierownik budowy z
    uprawnieniami - nie stac Was na taki luksus -a chcielibyście mieć
    proste płytki w łazience śliczne gładzie , szczelne instalacje
    itd .Za roboty budowlane może wziąc się każdy ,szewc krawiec i inny
    fachowiec nie koniecznie z branży budowlanej a za jakość tych prac
    odpowiada kierownik budowy -na ogół macie tylko figuranta do
    wypełnienia dziennika budowy
    Kto z was ma wykonana instalację wewnętrzną zgodnie z projekten -
    mało kto szkoda było kasy na przeprojektowanie lub naniesienie
    poprawek

    póżniej się dziwicie że coś nie działa i macie pretensje do osoby
    wykonującej te prace u Was , a oni robili jak umieli - kierownika
    budowy nie było bo było szkoda kasy wykonawca też był
    najtańszy.często firma budowlana wznosząca ściany twierdzi że ma
    fachowców do wszystkiego a to na ogół nie jest prawdą nie można byś
    specjalistą od betonów gładzi ,wylewek ,glazury gazu ,kotłówni
    automatyki i elektryki i jeszcze czasem od pomp ciepła i kominów nie
    da się ?
    Zanim napiszecie coś o fachowcach zastanówcie się gdzie został
    popełniony błąd w procesie budowlanym przez Was samych
    pozdr monterco
  • cromwell1 03.12.09, 17:55

    piszesz jak krawiec
    znasz sie jedynie na instalacji co
    wiec sie nie wypowiadaj
    od kiedy to kierownik budowy odpowiada za instalacje?
    nie znasz sie na glowicach termostatycznych
    nie znasz na organizacji budowy
    najwyzsza pora udac sie na szkolenie

    pzdr.
  • Gość: monterco IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.09, 19:28
    odsyłam CIĘ do definicji słowa ''forum''-miejsce wymiany poglądów i
    wcale nie jedynie słusznych czyli Twoich.
    w pierwszym akapicie piszesz-'' piszesz jak krawiec''może masz rację
    ale w drugim-'' znasz sie jedynie na instalacji co''
    zdecyduj się chyba że masz taką skleroze iż po napisaniu try
    wyrazowego zdania zapominasz w nastepnym zdaniu co napisałeś w
    poprzednim?
    piszesz dalej-wiec sie nie wypowiadaj- tu mam pytanie czy tylko
    Twoje lepsze lub gorsze objawienia o których piszesz nadaja się do
    publikacji ,coś Ty -właściciel tego forum lub jego cenzor aby
    zezwalać komuś na wypowiedz lub jej zabraniac .nie znam CIĘ piszesz
    co chcesz raz madrzej a raz całkiem głupio ja Ci nie daję dyspozycji
    i pozwoleia na pisanie , Twoja sprawa ja mogę to czytać lub nie -to
    jest forum-osyłam na poczatek postu.
    Krew cię zalewa ze złości czy co -lecz się polecam geriatrę na
    sklerozę i psychiatrę na resztę dolegliwości.


  • Gość: monterco IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.09, 19:47
    > od kiedy to kierownik budowy odpowiada za instalacje?
    otuż polecam ci prawo budowlane i poczytaj o zakresie obowiazków
    kierownika budowy
    poproś w nadzorze budowlanym o zestawienie dokumentów potrzebnych do
    odbioru budynku i będziesz chłopku roztropku wiedział wszystko i to
    za co odpowiada kierownik budowy i gdze jest wymagany jego podpis
    jakby to było za trudne dla Ciebie to przejdz się z jakimkolwiek
    Inwestorem do urzędu przy odbiorze budynku to się dowiesz
    wszystkiego -sprawdzisz empirycznie nie wysyłam CIĘ NA ZADNE
    SZKOLENIE BO ty JESTEŚ ALFA I OMEGA BUDOWNICTWA NA TYM FORUM ,PAN I
    WŁADCA POGLADÓW JEDYNIE SŁUSZNYCH

    PISZESZ
    > nie znasz sie na glowicach termostatycznych
    > nie znasz na organizacji budowy
    > najwyzsza pora udac sie na szkolenie

    SKĄD WIESZ NA CZYM SIE ZNAM? w pierwszym akapicie piszesz że znam
    sie na instalacjach -teraz doprowadziłes mnie do depresji bo juz nie
    wiem na czym się znam.
    chętnie skorzystam ze szkolenia tylko wskaz kierunek każde cos daje.
    gdybyś jednak zechciał mi osobiście jakieś zorganizowaz to raczej
    nie skorzystam
    na koniec jedno muszę Ci przyznac iż jak na zakompleksionego
    forumowicza często Twoje wypowiedzi sa dore i trafne
    pozdr monter co
  • Gość: bulgot IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.09, 17:40
    no!
  • Gość: Marcin Mazurek IP: *.dynamic.chello.pl 20.09.12, 01:31
    zz Odradzam zatrudnienie budowlańca Marcina Mazurka ok. 30lat z Lublina , obecnie ukrywającego się w Dublinie. To niesolidny pracownik, pracuje na czarno, bez faktur, pobiera wyłącznie zaliczki i i nie kończy prac.
  • Gość: inż. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.11, 14:48
    Alina, Prawo Budowlane nie ma z tym nic wspólnego. Za to Warunki Techniczne i Polskie Normy już tak ;-) Warto też powołać się na Aprobatę Techniczną lub Kartę Wyrobu Budowlanego którą można sobie ściągnąć z netu. I jeśli masz jak wół, że np. dopuszczalne przez producenta odchyłki od płaszczyzny izolacji termicznej wyn. +/- 5mm a "fachowcy" zrobili 1cm - to masz powód do skierowania roszczenia.
  • Gość: mazanny@wp.pl IP: *.mgsp.pl 07.02.10, 20:51
    Witam, i dodam parę słów o fachowcach i tak jak Pani ofiarach. Nie
    jestem po szkole budowlanej a jednak od kilku lat remontuję
    mieszkania. Nie chcę stać po czyjejkolwiek stronie bo nie znam umowy
    dotyczącej wykończenia Pani mieszkania. Otóż powracając do tematu: w
    styczniu tego roku zaproponowano mi wykończenie mieszkania z
    polecenia przez kogoś. Młode osoby, wiek 30 lat-+. Przyznam że
    świetnie rozpoczęliśmy rozmowy i szybko przystąpiłem do prac. Po
    wstawieniu drzwi i gładziach zaproponowałem im aby tak zmienili
    sobie pracownika. Otóż wyjaśniam. Stare budownictwo z lat 50-60tych
    w Warszawie na Saskiej kępie. Nigdzie niema pionów, poziomów. I się
    zaczęło po 2 tyg. Zrobieniu całej elektryki, hydrauliki, zeskrobaniu
    ponad 100 metrów ze ścian farby olejnej na niej kilka innych warstw
    emulsji i uzupełnienie kilkunastu metrów odpadniętego tynku.
    Właściciele zaczęli się mnie pytać . dlaczego drzwi są tak krzywo
    osadzone!!!!!!!!!!!!!!moja odpowiedz-że są osadzone w pionie i w
    poziomie, to wina krzywych drzwi nie ościeżnicy(między górną a dolną
    częścią była różnica 1 cm. Gładzie: ich słowa, że ściany nie są
    proste. Moja odpowiedz że uzgodniliśmy że mają być gładzie a nie
    prostowanie ścian.. Wcześniej zaproponowałem że przy tych starych
    tynkach które na sam podmuch się kruszą, że warto choćby zrobić same
    tynki pod malowanie jak nie mają pieniędzy. Więc warto uzgodnić co
    takiego majstrem jest zadaniem!!!!!!!!!!!!! Jak się to skończyło ??
    odstąpiłem po 4 tyg. mieszkanie drugiej ekipie którą wybrali
    właściciele za cenę +100%. A swoją drogą? Przyjechałem jak zrobili i
    specjalnie zabrałem poziomicę . Efekt!!!! Troszkę lepiej zrobili
    pozostałe pokoje.
    Morał z mego opowiadania? pozostawiam Wam
  • falcon01 03.06.10, 19:10
    Przeczytałem prawie wszystkie posty, nie wiem czy się śmiac czy
    zapłakać nad ludzką głupota:
    1. Podpisanie umowy i faktura VAT - to podstawa do jakiejkolwiek
    gwarancji za wykonane usługi.
    2. Odpowiednia organizacja pracy, remont/wykończenie podzielone na
    etapy.
    3. Wypłata należności za każdy ukończony etap prac, tylko po
    osobistym odbiorze inwestora/klienta.
    Tego się trzymam i ten sposób wykonania remontu/wykończenia polecam
    swoim klientom, nigdy nie zdarzyło się aby klient był nie zadowolony
    lub ja nie wypłacony.
    Pozdrawiam
    www.falcon.info.pl
  • jar.os 03.06.10, 22:28
    czytałem to forum i nabieram przekonania że nie brak niedorobionych inwestorów
    którzy zaczynając remont bądż modernizację jakiegoś lokum nie spisują zakresu
    projektu a potem w trakcie roboty mówią zrób pan to i tamto a potem tych
    przeróbek jest tyle że gubi się i wykonawca i inwestor a to niesie ze sobą
    koszty a co do uczciwości fachowców to sam wiem jak bywa robię tylko u ludzi
    którzy zgłaszają się z polecenia i to ja staram się zrobić wywiad o inwestorze a
    nie on mnie i jakoś od kilku lat ludzie u których robię nawet nie chcą słyszeć o
    pisaniu umów im starcza nazwisko które jest gwarancją wykonanej roboty a na to
    pracuje sie latami i jeżeli ktoś bierze majstra za pół ceny to i robotę ma
    zrobioną połowicznie ale zapłacił zaliczkami całośc zanim się obejrzał bo byłna
    tyle głupi
  • Gość: gośc IP: *.internetia.net.pl 24.08.11, 13:16
    Równiez zostalismy naciagnieci na pieniądze i oszukani.Pan Mirosłw Pawlik z Kątów wrocławskich (branza Ogólnobudowlane)to naciągacz i partacz .nie polecam tego pseudo fachowca który okazał sie nadomiar złego niewykwalifikowanym budowlancem bez szkoły kierunkowej.
  • Gość: kalatea IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.11, 21:32
    A ja ostrzegam przed Sławomirem Matyską z miejscowości Nowe Zadybie wykonującym dachy.
    Partacz nie mający pojęcia o tym co robi !!!!!!
    Nie zna pojęcia słowa termin !!!! pracę przeciągał w nieskończoność.
    Po prostu partacz nie mający za grosz uczciwości !!!!
  • Gość: jan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.11, 10:27
    ja przestrzegam przed firma Somnus z katowice ul.Kornasa

    Zaczal ukladac plytki i zniknal,echo,chlopa nie ma,nie odbiera telefonow.Kontakt zupelnie sie urwal.Podane sa dwa numery,ale w drugim odzywa sie zona i ona nic nie wie,nie wierze,ze ze soba sie nie kontaktuja skoro sa podane dwa numery.jestem teraz z palcem w tylku i mam totalny syf w domu
  • Gość: urząd skarbowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.11, 20:02
    Chcieliście oszukać Państwo zatrudniając na lewo "zenków" a tu się okazało że "zenki" są cwańsze ROTFL

    Ps. Tylko skończony idiota płaci przed zakończeniem prac i oceną jej wykonania...
  • Gość: jan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.11, 09:44
    niektorzy az tacy idioci nie sa,ale polozenie plytek ,ktore sa po prostu zniszczone to skandal
    ja nie zaplacilem zadnych zaliczek ,co nie znaczy ,ze teraz nie place za nowe plytki,bo wszystko trzeba bylo zrywac
    z drugiej strony sprawa i tak wyladuje w sadzie,bo byla umowa
  • robertkucharski 09.11.11, 19:32
    :-)
  • madame_mage 12.09.11, 13:58
    dlaczego placicie zaliczki osobom, ktore pracuja u was na czarno??? w ogole, dla mnie, jesli taki robotnik zada zaliczki bez umowy to jakby z gory zakladal, ze wlasnie cos spartaczy i klient nie bedzie chcial pozniej zaplacic. Wniosek z tego prosty - podziekowac takiemu fachowcowi. Moge tylko wspolczuc jak reszta. Sama przechodze przez remont i wiem jak to jest. Do tego wyzsza cena i umowa tez wcale nie daja gwarancji dobrze wykonanej pracy. U nas akurat, ten ktory pracowal najtaniej robil najlepiej, niestety juz nie mieszka w mojej okolicy i musialam sie zdac na innych, czego zaluje. Na szczescie wieksze prace: kafelki, sciany, podlogi sa dobrze zrobione, ale szczegoly to porazka, wszystko musze sama poprawiac.
  • piekielna-diablica 04.10.11, 18:02
    a wiesz że coś w tym jest? ja dziś mojemu chciałam zapłacić za dodatkową robotę to powiedział ze on jeszcze pieniądze ma i spokojnie poczeka - na co zrobiłam oczy jak pięciozłotówki i wielkiego karpia
  • Gość: aga IP: *.internetia.net.pl 30.09.11, 09:03
    Mam również "doświadczenie" z nieuczciwym papudrokiem bo kogoś takiego nie można określić fachowcem. Położył nierówno kafelki na dwóch ścianeczkach malutkiego wc i zażądał 500 zł zaliczki, gdyż podobno "nowobogaccy" nie płacą pieniędzy i już się nie pojawił. Z uwagi na to, iż mieszkam sama a ekipy remontowej szukałam od kilku miesięcy....wypłaciłam kasę i czekałam....
    Po kilku dniach zadzwoniłam i poprosiłam żeby Pan Robert P. się rozliczył z kasy i zabrał swoje narzędzia gdyż wezmę inną firmę, która zrobi porządnie i fachowo.
    Straszył mnie policją, że przywłaszczyłam sobie jego mienie...wydzwaniał po 22.00, nawet dzielnicowy był u mnie...w końcu postanowiłam wydać Mu narzędzia i poprosiłam o zwrot kasy.
    Pan Robert P. z Miejskiej Górki niestety UCIEKŁ JAK SZCZUR KANAŁAMI ...zabrał narzędzia i uciekał żebym Mu nie zabrała tych pieniędzy których i tak niestety nie miał....
  • marjola_1 30.09.11, 13:13
    Z reguły tak się właśnie kończy :) Na ekipy remontowe trzeba uważać i stale nadzorować poszczególne kroki. Najlepiej wyszukać kogoś z grona znajomych. Remont to nie tylko kasa, to także głęboka próba emocjonalna.


    --
    Relaks w wannie?
  • Gość: ciastus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.11, 14:09
    Nadzor, nadzor i jescze raz nadzor, panskie oko konia tuczy, Vertrauen ist gut, Kontrolle ist besser... najlepiej wsiasc na barki wykonawcy, i tak jest zgiety wiec co za roznica
  • Gość: Kasia IP: *.dynamic.chello.pl 29.08.12, 15:40
    Ja również miałam podobną przygodę z firmą Michał Bonisławski Prosbud z Warszawy. Pan malował mi mieszkanie i zrobił taką fuszerkę aż strach. Obiecał zwrot pieniędzy i uciekł. Przestrzegam przed tym pseudo fachowcem. Oszukuje i partaczy każdą robotę.
  • Gość: JG IP: 93.159.26.* 16.10.12, 10:28
    Potwierdzam. Również zostałam oszukana przez tego pseudo fachowca. Firma Prosbud Michał Bonisławski, to partacze bez jakichkolwiek umiejętności oraz odpowiednich narzędzi. Tak zrobili mi hydraulikę, że zalało mi i moich sąsiadów mieszkanie. Obsługa reklamacji - żadna; pan Bonisławski nie odbiera telefonów i zmienia numery. Przestrzegam!
  • targimeblowe 09.11.11, 18:15
    też miałem z pseudofachowcem przy szpachlowaniu i szlifowaniu ścian, cała ściana w nieckach!!
    --
    forum Warszawa
    szkolenia
    ślub
  • altonia 10.11.11, 20:42
    Niestety to przeważnie klienci nie chcąc płacić realnej kwoty za usługi budowlane spychają wykonawców w szarą strefę a nawet czarną dziurę. Byle tylko nie płacić VAT, bo przecież za to można sobie położyć marmur zamiast tańszych płytek. Te wszystkie obśmiewane tu "Zenki" żyją z dnia na dzień, bez ubezpieczenia i bez szans na przyzwoite życie. Czyż można im się dziwić, ze nie podnoszą kwalifikacji i zaczynają olewać? Każda akcja powoduje reakcję.
  • Gość: fix IP: *.retsat1.com.pl 13.11.11, 21:55
    Może się państwo zdziwią ale to najczęściej klient reaguje alergicznie na umowę , bojąc się pewnych zobowiązań . Nawet gwarancji nikt nie chce , jako wykonawca udzielam gwarancji z wykonanej pracy , ale wyłącznie razem z fakturą VAT a kto dopłaci 8% VAT . Coś za coś
    W tym roku tylko jeden klient sam od siebie zgodził się na fakturę a mamy koniec roku .
    Tak naprawdę to winna jest nasza pazerność . W obecnej chwili na rynku pełno jest nie odpowiedzialnych wykonawców większość z nich nie nadaje się do prowadzenia samodzielnych prac , nie chcą pracować w firmach bo tam czują reżim szefa na karku a z klientem zawsze sobie jakoś poradzą . Bazują na niskich stawkach , łapiąc więcej klientów niż są w stanie obsłużyć i z stąd bierze się większość problemów państwa i moich .
    Nie można kupić mercedesa w cenie opla
  • hydr.aulik 15.07.15, 22:14
    niektórzy budują domy nie płacąc nikomu,powiecie są sądy życzę powodzenia sprawy ciągną się w nieskończoność i większość może nie dożyć do chwili otrzymania jakichkolwiek pieniędzy,
  • Gość: majki majk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.11, 14:55
    Słuchajcie, to pewnie nie jest info dla każdego uzytkownika gazety, bo mowa raczej o slązakach... chodzi o to że Vattenfall skombinował sobie nową akcję... Rzecz się nazywa spis energetyczny - chodzi tam mnnie więcej o to, że trzeba sie do nich zapisać a w zamian m.in. dostajesz dostęp do infolini gdzie vattenfall załatwia Ci fachowca w razie jakiejs usterki w domu etc. Uważam, że to niezły motyw na reklamę, co? Ciekawe jacy to fachowcy!?!?!?!
  • Gość: Lila Black IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.11, 16:41
    Widziałam to na facebooku
  • Gość: fachowiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.11, 10:15
    Nic mi na ten temat nie wiadomo - mnie nie zatrudnili na ten przyklad!!! :PPP
  • Gość: gość IP: *.dynamic.chello.pl 09.12.11, 10:48
    ja tam chciałam fakturę i umowę, ale "fachowiec" był polecony, nie miał zarejestrowanej działalności ze względu na komunalne mieszkanie i zasiłki (przynajmniej tak mówił), chore dzieci więc poszłam mu na ręke. Teraz mieszkanie wygląda, jak wygląda, o zwrocie zaliczki mogę pomarzyć i jestem wściekła na siebie okropnie. Tak się zraziłam ,że teraz niestety będę pracodawcą tyranem :)
  • Gość: majki majk IP: *.play-internet.pl 11.12.11, 11:10
    No to może ten Vattenfal będzie miał jakiś OK tych majstrów :)
  • Gość: Mati IP: *.play-internet.pl 11.12.11, 11:27
    Ja zapytam tak - ile to kosztuje? A potem możemy pogadać czy jest ok, czy nie :p
  • Gość: majki majk IP: *.play-internet.pl 11.12.11, 11:29
    No gdybys odwiedził strone www.spisenergetyczny.pl to wiedziałbyś, że kosztuje to tyle ile kosztuje fachowiec. Trik polega na tym, że firma daje Ci tylko możliwość zamówienia dla ciebie takiego fachowca (dobrego czy złego - to się okaże). O!
  • Gość: mati IP: *.play-internet.pl 11.12.11, 11:42
    Sie sprawdzi!!! :))) Dzieki za podanie www :)
  • Gość: Kumak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.11, 09:32
    Napisali, ze nic nie kosztuje.
  • bluemka78 09.12.11, 14:25
    Ale co znaczy wzieli kase, poszli i wyciegneli Wam z konta? No sorry, kto placi przed wykonaniem roboty? Budujemy dom, owszem nie placimy za calosc tylko etapami, tak jak bylo uzgodnione przed rozpoczeciem prac, ale nigdy awansem przed wykonaniem roboty. Jak jest jakis etap zakonczony, odpowiednia osoba (w tym wypadku architekt) sprawdza czy jest ok i wtedy mozna zaplacic.
    --
    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/3i49tv73e8lr4zvs.png[/img][/url]
  • mm-magicled.com 02.09.12, 17:33
    No cóż, to "okazja czyni złodzieja" a nie na odwrót. Zasada jest prosta, jeśli mamy zamiar zainwestować sporo pieniędzy w "coś" na czym się nie znamy, czasem lepiej dopłacić nieco drożej i pełną odpowiedzialność przerzucić na firmę która to skutecznie poprowadzi od początku do końca zwłaszcza że te w pełni profesjonalne firmy dają prawne zabezpieczenia dla swoich klientów .
  • jusstyna.27 04.09.12, 21:15
    Ja właśnie remontuje kupione mieszkanie i tez się boję fachowców, boję się że rozgrzebią mieszkanie i pójdą, tak kiedyś urządzili moją babcię - miesiąc miała "budowę" w mieszkaniu.
  • Gość: Gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.12, 22:06
    OK nie uczciwi,nie rzetelni mnusto można wymieniać takie rzeczy,ale jedna podstawowa sprawa to taka,że nie opisuje pani z jakiej miejscowości oni byli zero jakich kol wiek danych a najlepiej powiedzieć nie śpię po nocach.Błąd pani zrobiła taki że wiedząc,że nie wykonali jakieś tam pracy na kwotę x to po co pani dawała,? A gdyby zrobili by wszystko a na końec by oni nie dostali by kasy? Wie pani zawsze leży wina po obu stronach nie zwala się tylko na jedną stronę. Pozdrawiam
  • mm-magicled.com 13.10.12, 21:27
    Można by snuć godzinami co kto i kiedy by zrobił lub nie i w jakiej kolejności - każdy jest inny i postąpi inaczej (wedle własnego sumienia i uznania) .
    Podstawową kwestią obu stron jest sporządzenie wartościowej umowy w wyszczególnionym zakresem prac terminem ich wykonania kwotą (całościową lub na transze) i czasem sposobem jej wykonania ( dotyczy dużych lub wysublimowanych projektów) .Kolejnym często popełnianym błędem jest dokładanie zakresu prac (bo coś wyskoczyło coś się przypomniało) NA LITOŚĆ BOSKĄ. ANEKTUJCIE TE ZMIANY BO TYLKO TO DA WAM PRAWO DO ROSZCZEŃ A NIE DZIAŁANIE NA GĘBĘ!!! Jeśli z jakiś powodów dana firma wykonawcza będzie się od tego bronić to już macie wyraźny sygnał o ich nierzetelność. Szanujcie swoje pieniądze, zdrowie, czas, to prosta i skuteczna recepta na satysfakcję z inwestycji.
  • 44marcin 07.01.13, 12:38
    Nikt nie chce włóczyć się po sądach z nieuczciwym wykonawcą.Są to lata walki często bezskutecznej.Zgadzam się z poprzednikiem,że każdy powinien dbać o swoje dobra materialne ,odpowiednio je zabezpieczyć.Przystępując do budowy swojego kąta myślimy o konsekwencjach jakie niesie tak duże przedsięwzięcie.Dlatego zadbajmy o to aby nie dać się oszukać niekompetentnym wykonawcom i pomyślmy o bezpiecznej umowie.Zawarcie takiej umowy jest podstawą przy inwestycji.Skopiowana umowa z internetu niestety nie da gwarancji na pomyślną budowę.Od tworzenia umów są prawnicy,którzy wiedzą co należy uwzględnić i jakie warunki powinna zawierać umowa.
    umowa-bud.pl
  • Gość: zmora IP: *.adsl.inetia.pl 15.10.12, 10:40
    To polska sku...olandia, nie przejmuj się to samo przechodziłem ze swoją rodziną. Dziecko najważniejsze, nie denerwuj się , to tylko remont szkoda zdrowia. Zdrowie luz a reszta pójdzie głdako. Nie nakręcaj się.
  • zaprojektujemy 03.02.13, 21:34
    Niestety takich przypadków jest na rynku wiele, to pokłosie wybierania wykonawców niesprawdzonych, najtańszych, praca bez umowy bez okreslonych kar, gwarancji, czasu wykonania prac, czy płatności z góry za całość prac.
    --
    Prawdziwe piękno kryje się we wnętrzu, Decoroom pomoże Ci je odkryć
    www.decoroom.eu
  • Gość: monter co IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.13, 08:22
    30 stycznia klient zgłasza awarię ogrzewania -umawiam się na usunięcie awarii wyceniam pracę na 1000 z materiałemł umawiam się że usuwamy awarię w jeden dzień .Płatne po naprawie
    Klient akceptuje warunki !! umowa ustna bo to w sumie dla mnie drobna sprawa .
    Awaria usunięta ! - rozliczenie -Klient daje czterysta złotych bo w tym momencie podobno więcej nie ma !! Umawia się ze mną że dopłaci jutro w firmie .jutro trwa już dwa tygodnie !!
    nauczka następnym razem płatne z góry inaczej nich marznie !!( koszt materiałów do naprawy 750 zł) pozdr. dla Inwestorów monter co
  • Gość: ewa IP: *.torun.mm.pl 06.02.13, 15:22
    szczerze współczuję
    Ja wyceniam swoje remonty na remontomacie, dzieki czemu ostatnio fachowiec zszedł mi z ceny. chodziło o pomalowanie 100 m2. na remontomacie wyszło mi za to o 2 stówy mniej:P
  • Gość: monter co IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.13, 15:56
    ok jeśli jednak uzgodnisz cenę i pozostałe warunki to mam nadzieję że po robocie płacisz
    pozd monter co
  • bunclik 06.02.13, 23:25
    monter co

    a mógł ci jeszcze powiedzieć jak skończyłeś ze z jakiej racji ty chcesz tyle pieniedzy za jeden dzień pracy i ze on ci za to zapłaci 100 zł bo on nawet tyle nie ma dniówki a uczył się tle lat i teraz jest magistrem to z jakiej racji zwykły budowlaniec ma zarabiać więcej

    zdążały się takie i podobne przypadki

    --
    www.kinbud.witryna.info/
  • Gość: Mariusz. firma IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.02.13, 15:54
    Jestem ZŁY płace podatki opłacam zus mam ludzi na umowach o prace . więc klient stwierdza że nie skorzysta bo mieciu robi na czarno za 50 zł dniówki . Więc śmieciowy kliencie kto tu jest większym H...EM ... ja czy ty i kto tu ma brak szacunku do drugiego człowieka
    Ale już nie dlugo ZUS PRZEKTOCZYŁ 1040 ZŁ więc żucam to wszystko zmieniam num i zaczne brać zaliczki i hodu jak mieciu ... złoty interes
  • Gość: monter co IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.13, 19:21
    mógł -jednemu powiedziałem że za usługę nic nie płaci bo to był drobiazg ale przejechałem do niego w ramach jednego miasta w jedną stronę 30 km i należy się za to 70 zł ,a On daje mi bilet autobusowy i mówi że dojazdu nie zamawiał !!!!
    pozdr monter co
  • Gość: Sebek gładź IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.02.13, 23:35
    Jeden klient za wykonaną usługe nie zapłacił gładź z materiałem , 1000 zł drogą nie chodzi robota dobrze zrobiona ,więc moim zdaniem kasa sie należy jak było uzgodnione . telefonow nieodbiera na maile nie odpowiada nachodzic niema co zabarykadował się to co . Dzwonimy z anonimu , zapłac bo pożałujesz , kontra wal sie frajeże . 2 tygodnie i sam zadzwonił ze znalazł kase ,
    klej w zamkach do drzwi drogi interes jak na tak drogie zamki w domu razy 2 , pianka w rurze od nowego auta daje do myślenia , jak gość stwierdził ze nie odpusze a gnojom sie nie odpuszcza . Nawet gdyby nie oddał ale satysfakcja z tego że stratny tak jak ja wystarczyłaby
    Drogi kliencie!!! pamiętaj że za dobrze wykonaną prace należy zapłacic a nawet jeszcze nagrodzić za to że miało się to szczęście trafić na dobrych fachowców , bo można trafić na takich jak my . ocz co innego jak ktoś spartaczy robote ...
  • mm-magicled.com 12.02.13, 11:36
    Moje działania są bardziej artystyczne niż klasyczne działania remontowo- budowlane, niemniej jednak jestem w tym samym sektorze i dobrze wiem jak "tu " jest z rozliczeniami. Sam zostałem niedawno oszukany tzn. nie zapłacono mi za dobrze wykonaną pracę, ale to tylko i wyłącznie mój błąd bo wtedy nie podpierałem się dokumentacją- tak więc na własne życzenie ukręciłem sobie bat. Nie rozumiem tylko po co wykonawcy tu się żalą że zostali oszukani. Oj rzeczywiście biedactwa... "gość" wspominasz że jesteś lepszy od Pana kmiecia... a po czym to wnosisz bo ja nie widzę różnicy i Ty i on działacie na gębę. "e Panie to co umowa zlecenie tzn: to my się umówimy i jakoś nam zleci" . Oj budowlańcy....
  • Gość: monter co IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.13, 19:34
    co do umów -mogą być zawierane ustnie i na piśmie , jak wsiądziesz do taksówki i podasz gdzie chcesz jechań a Taksówkarz powie ok to już jest umowa .
    niektórzy nie rozumieją co się do nich mówi a czytanie tekstu ze zrozumieniem też sprawia im trudność myślą przy tym że skoro widzą cię cały dzień umorusanego od pracy to jesteś jakiś żul którym można pomiatać. Bo jak On Inwestor pracuje to należy mu się wynagrodzenie , a jak on ci daje pracę to uważa że w tym momencie już powinieneś być usatysfakcjonowany bo możesz powiedzieć że masz pracę a wynagrodzenie jest tylko dodatkiem do wielkiego daru jakim cię obdażył czyli pracy i czasem uważa wynagrodzenie niekoniecznym dodatkiem
    myślę że nikt z wykonawców się nie żali - widziały gały co brały- tylko z powyższych tekstów Inwestorów wynika że wykonawcy to sami bandyci , złodzieje i niroby któży tylko czychają jakby im spieprzyć dorobek ich życia i okraść do reszty.
    pozdr monter co
  • adwokat2013 12.02.13, 19:57
    O porządną firmę jest coraz trudniej. Po prostu coraz więcej amatorów bierze się za budownictwo, kafelki, tapetowanie itd. Dzieje się tak, ponieważ jest problem na rynku pracy. "Otwarcie" kolejnych zawodów (jak taksówkarz) może spowodować pogłębienie tego procesu. Wsiądziemy do taxi, gdzie kierowca nie będzie znał miasta i powiezie nas w siną dal.

  • bunclik 12.02.13, 20:18
    monter co masz całkowitą racje
    --
    www.kinbud.witryna.info/
  • zaprojektujemy 12.02.13, 21:15
    Powiem Ci na przykładzie naszej firmy. Selekcjonowaliśmy naszych wykonawców wnikliwie i nie jest łatwo o solidnych, szybkich, uczciwych wykonawców, ale to nie znaczy , że nie ma ich wcale. Pracuje dla nas w tej chwili dla nas kilkanaście ekip i kluczem jest dobra selekcja i nadzór nad pracami, który robią dla DecoRoom nasi koordynatorzy prac wykończeniowych.
    --
    Prawdziwe piękno kryje się we wnętrzu, Decoroom pomoże Ci je odkryć
    www.decoroom.eu
  • Gość: Bob budowniczy IP: *.piekary.net 05.04.13, 20:51
    Zgadzam się w 100%.

    Polecam: inspiracjewnetrz.blogspot.com/
  • bunclik 06.04.13, 00:31
    współczuje bardzo co tu powiedzieć z polecenia majstry ale jak ktoś prędzej napisał jak możesz dopuścić by od rana pili piwo itd.
    powiem tak
    cały styczeń siedziałem i czekałem na hasło no i 3 lutego hasło padło pojechałem do Niemiec do pracy w sumie 5 ludzi do podgonienia budowy
    dziś mam już ludzi 18 i zdominowaliśmy dwie duże budowy u naszego zleceniodawcy reszta ekip wypadła z gry jak inwestor zobaczył co się wyrabia w pracy w sensie pozytywnym nie ma picia alkoholu ani w pracy ani nawet na kwaterze jeśli ktoś chce wypić to ma szanse jak pojedzie na urlop co 1,5 miesiąca wtedy może robić co chce w czasie wyjazdu zero picia nawet piwa i kropka wszyscy znają ta zasadę i się na nią godzili i nie ma taryfy ulgowej .
    pracują u mnie wszyscy praktycznie ludzie co już u mnie robili w dobrych czasach a ze jest co robić to ich pościągałem do siebie wiem co potrafią i oni wiedza co się po mnie spodziewać i wszyscy zadowoleni
    kasa jest na czas i to nas wszystkich motywuje a i perspektywy na dłuższy czas są obiecujące
    brzmi to jak przechwałki ale co mi tam jestem zadowolony i trochę mogę się pochwalić
    oby tak się układało jak najdłużej a na pewno nie będę narzekał
    no i u nas w kraju stosowałem podobne zasady w pracy zero alkoholu i zero palenia ,w pomieszczeniach remontowanych czy innych

    --
    www.kinbud.witryna.info/
  • leda16 24.02.13, 12:39
    Gość portalu: monter co napisał(a):
    > niektórzy nie rozumieją co się do nich mówi a czytanie tekstu ze zrozumieniem t
    > eż sprawia im trudność myślą przy tym że skoro widzą cię cały dzień umorusanego
    > od pracy to jesteś jakiś żul którym można pomiatać.


    To, że inwestor nie rozumie, za co Ci płaci, to przecież Twój problem. Masz tak wyjaśnić, żeby zrozumiał, że swoich ciężko zarobionych pieniędzy nie wyrzucił w błoto a Ty go nie oszukałeś. U mnie była zamontowana rura gazowa, zgodnie z projektem, a jakże. Przy wykopie pod drenaż opaskowy "monter" hydraulik, który z braku roboty w swojej branży wziął się do kopania rowów, rurę urwał, przysypał ziemią i potem mi wmawiał, że projektant popełnił błąd a on "się zna" i tak ma być. Na szczęście miałam generalnego wykonawcę, który beknął za oszusta - inny jego pracownik musiał odkopywać rów na głębokość 2 m. i poprawiać to, co ten spieprzył w tej samej cenie. Generalnie jak firma przychodzi na budowę i widzi inwestora babę ,zakłada, że taka to głupia, na niczym się nie zna i można ją traktować jak ten baca, który goląc owieczki, opowiadał im bajeczki. W ten sposób usiłowano np. za metr kabla elektrycznego prowadzonego pod ziemią wydoić mnie na 50 zł, pod hasłem; "my pani dajemy najlepszy, żelowy" dopóki nie zaczęłam warczeć, że kabel nie ma być "najlepszy" tylko taki, jak w projekcie, bo mi go nadzór nie odbierze, a taki kosztuje w hurtowni 14.50 brutto. A że kabla miało być 80 m. więc nieźle by się obłowili.


    Bo jak On Inwestor pracuje
    > to należy mu się wynagrodzenie ,


    Inwestorowi też ktoś daje pracę, a jeśli za świadczenie tej pracy stać go na budowę domu, to znaczy, że - wbrew oczekiwaniom wykonawców - głupcem nie jest a na budownictwie znać się nie musi. Tylko że wówczas staje się łatwym łupem dla wszelkiej maści oszustów.


    a jak on ci daje pracę to uważa że w tym mome
    > ncie już powinieneś być usatysfakcjonowany bo możesz powiedzieć że masz pracę
    > a wynagrodzenie jest tylko dodatkiem do wielkiego daru jakim cię obdażył


    Co prawda, to prawda. Inwestor daje Ci pracę a nie okazję do oszukiwania go na cenach materiałów i robocizny. Następny przekręt tzw."fachowcy" robią przy tynkowaniu, gładzi i ocieplaniu domu, nie odliczając otworów okiennych. Gdyby z góry o tym poinformowali inwestora, to albo by się zgodził im "dać pracę" na takich warunkach, albo pogonił. Tymczasem moja koleżanka dowiedziała się, że chcą parę tysięcy więcej za otwory okienne, których przecież nie oklejali styropianem i nie tynkowali, dopiero po zakończeniu prac, a krewcy "fachowcy" już brali siekiery gotowi niszczyć kosztującą kilkadziesiąt tysięcy elewację, jeśli nie zapłaci. Zapłaciła, podziękowała. Do dzisiaj Urząd Skarbowy ciąga ich po sądach. I dobrze ;)



    z powyż
    > szych tekstów Inwestorów wynika że wykonawcy to sami bandyci , złodzieje i niro
    > by któży tylko czychają jakby im spieprzyć dorobek ich życia i okraść do reszty


    Ze swoich doświadczeń mogę powiedzieć, że większość. W połowie robót remontowych trafiłam na super uczciwego człowieka i odtąd remont stał się dla mnie prawdziwą przyjemnością. Wszystko "na gębę" bez faktur, ale zanim zleciłam jakąś pracę, 3-4 firmy o ceny pytałam.
    Teraz robię wykończeniówkę. I już oszust, potentat w branży kominkowej, skasował mnie na 12 tys. Kominek kopci, śmierdzi, wydziela CO i nie grzeje. Portal wchłania sadze jak gąbka. Ponoć chińskie badziewie tak ma. Miałam umowę, faktury, a jakże, a sprawa pewnie znajdzie epilog w sądzie. Ale już wiem, że w tej branży pewne wady są nie do udowodnienia a producenci chronią swoich hurtowników a nie inwestora.W związku z tym gwarancją na wkład kominkowy inwestor z reguły może sobie tyłek podetrzeć.Teraz prowadzę rozmowy na temat parkietu. I już słyszę jak panowie "fachowcy" strzelają cenami z sufitu, manipulują vatem, chytrze pytają jak odróżnię parkiet I klasy od II klasy.No a lakier - "oczywiście, my dajemy najlepszy..."



    --
    Bóg zadba o moje miejsce na parkingu.
  • zaprojektujemy 13.02.13, 12:19
    Na dobrych fachowców, uczciwych i znających się na robocie zawsze będzie zapotrzebowanie, pewne standardy muszą obowiązywać, bo klient jest co raz bardziej wymagający i bardzo dobrze, wydaje pieniądze, oczekuje jakości.
    --
    Prawdziwe piękno kryje się we wnętrzu, Decoroom pomoże Ci je odkryć
    www.decoroom.eu
  • elektryk-krakow 09.03.13, 18:10
    I jak się to wszystko skończyło?
  • student854 13.02.13, 12:45
    W każdej branży można się naciąć, dlatego najlepiej porządnie przetrzepać internet zanim zacznie się z kimś współpracę.
    --
    Projekty opakowań

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.