Dodaj do ulubionych

blaty, parapet i ściany w kuchni

17.02.04, 09:29
Są tam drewniane, malowane na biało szafki, będzie drewniany stół + krzesła z
patynowanego drewna i taki sam ażurowy regał na kwiaty. Terakota jest jasno
beżowa, taka rozbielana. Glazurę dobiorę do terakoty.

Jakie dać blaty - drewniane w kolorze stołu i krzeseł czy jakieś inne ?
Jakie ? Czy drewno będzie wystarczające trwałe i odporne na wilgoć i
uszkodzenia ? W tej na blacie jest biała glazura, ale w fugach zbiera się
brud. A może białe blaty (ale z czego) ?

Jaki dobrać do tego kolor ścian ? Kuchnia jest długa i wąska - raczej
wolałabym jasny kolor.

Pozdrawiam
Basia

P.S.
Proszę zerknijcie do mojego ostatniego wpisu w wątku "mam nieustawny salon" i
doradźcie coś - muszę dziś podjąć decyzję.
Edytor zaawansowany
  • 17.02.04, 09:49
    Blat zrobiłabym w kontrastowym kolorze do szafek, glazury i terakoty. Pomysł z
    blatem w kolorze stołu wydaje mi się dobry i będzie dobrze pasował do całości.
    Natomiast nie jestem pewna co do trwałości użyteczności drewnianego blatu.
    Wydaje mi się że jednak wymagają specjalnego traktowania i konserwacji aby
    zachowały swój atrakcyjny wygląd. Blat jednak narażony jest na kontakt z
    zabrudzeniami różnego pochodzenia, z gorącymi naczyniami itp. ...
  • 17.02.04, 10:29
    Wg mnie do takiej kuchni najlepiej pasowałby blat z granitu w kolorze ciemnej
    zieleni. W wersji tańszej zastosowałabym blat z płyty. Pasuje również blat z
    drewna w kolorze stołu i krzeseł, ale wtedy wszystko się zleje. Jako akcent
    zrobiłabym zielone kafelki na ścianie między szafkami, np. biało-zielona
    szachownica z kafelek wielkości ok. 10 cm z takim nierównym brzegiem, co to
    wyglądają na stare, ręcznie robione płytki.

    --
    izalil
  • 17.02.04, 13:52
    Moja mama robi remont w kuchni i do białych drewnianych mebli (tzn, ze sloje
    przebijaja przez bialy kolor - nie wiem jak sie to fachowo okresla) ma podłogę
    z korka oraz blat drewniany , ktory wyglada jakby mial pełno sęków. Ścicany sa
    wytapetowane w tonacji beżowo-biło-brazowej. Między szafkami tez ma byc korek.
    Do tego dodatki biale, brazowe, zlote + zielen.
    Wydaje mi sie ze korek jest niezlym rozwiazaniem.
  • 17.02.04, 15:08
    Podoba mi się pomysł z włączeniem zielonego koloru. Niestety na granit chyba
    nie mam się co porywać, jeżeli szafki zostawiam stare :(. Moja ekipa remontowa
    radzi mi, aby zrobić blaty i parapet z glazury (10x10), która będzie też na
    ścianie pod szafkami, tak aby blat ze ścianą i parapetem tworzyły jedną całość.
    Co o tym myślicie ? Wiem, że fugi są mało praktyczne, ale można je
    zabezpieczyć. Na pewno taki blat będzie trwalszy od drewna, a jak z wyglądem ?

    Pozdrawiam
    Basia
  • 17.02.04, 15:18
    Wg mnie to świetny pomysł - blat z płytek cały w zieleni, a na ścianę tak jak
    juz napisałam biało-zielona szachownica albo jakieś inne białe wstawki. Podoba
    mi się.
    Jeżeli masz dwa ciągi szafek w kuchni możesz jeden blat zrobić z płytek (np ze
    zlewozmywakiem), a drugi z drewna - na tym będziesz mogła "tłuc" kotlety.
    Fajnie tez będzie wyglądał parapet z płytek. Można też położyć płytki (w takim
    samym wzorze co między szafkami) na ścianie wokół stołu.

    --
    izalil
  • 17.02.04, 20:01
    Dopasowywałam dzisiaj zieloną glazurę do beżowej terakoty, ale nie jestem
    przekonana, trochę wygląda to jak "z innej bajki", tak jakbym terakotę miała
    zrobioną wcześniej, a potem "podrasowywała" blaty i ścianę, ale nie znalazła
    podobnych płytek. Mogłam wcześniej pomyśleć i podłogę zrobić też zieloną, ale
    nie wiedziałam wcześniej, że będę tyle zmieniać w swoim nowym mieszkaniu
    (apetyt rośnie w miarę jedzenia). Chyba jednak powinnam dobrać glazurę tak, aby
    jak najlepiej zgrywała się z terakotą. Nie będzie wtedy za mdło ? A jaki dobrac
    kolor ściany ?

    POzdrawiam
    Basia
  • 17.02.04, 20:49
    Średnio potrafię sobie wyobrazić Twoje płytki podłogowe tzn. ich kolor, więc z
    tym zielonym to wcale może nie byc łatwo. Z pewnością trudno będzie znaleźć
    właściwy odcień od razu. Najlepiej byłoby kupić płytki na ścianę z tej samej
    serii co podłogowe. Szkoda że masz tak mało czasu. Ale mimo wszystko nie rób
    nic na siłę i nie kupuj na zasadzie - nic nie mogę znaleźć, nic mi się nie
    podoba to kupię pierwsze lepsze. To jest najgorsze rozwiązanie. Do beżowej
    podłogi najprościej kupić beżową glazurę. Ściany pod kolor płytek.

    Basiu zajrzyj na tę stronę, może coś Ci wpadnie do głowy:

    www.fabrykawnetrz.com.pl/o1.html
    --
    izalil
  • 18.02.04, 09:24
    izalil napisała:

    > Średnio potrafię sobie wyobrazić Twoje płytki podłogowe tzn. ich kolor, więc
    z
    > tym zielonym to wcale może nie byc łatwo. Z pewnością trudno będzie znaleźć
    > właściwy odcień od razu. Najlepiej byłoby kupić płytki na ścianę z tej samej
    > serii co podłogowe. Szkoda że masz tak mało czasu. Ale mimo wszystko nie rób
    > nic na siłę i nie kupuj na zasadzie - nic nie mogę znaleźć, nic mi się nie
    > podoba to kupię pierwsze lepsze. To jest najgorsze rozwiązanie. Do beżowej
    > podłogi najprościej kupić beżową glazurę. Ściany pod kolor płytek.
    >
    > Basiu zajrzyj na tę stronę, może coś Ci wpadnie do głowy:
    >
    > www.fabrykawnetrz.com.pl/o1.html

    Dzięki Izalil, najgorsze jest to, że ja muszę wybrać płytki DZISIAJ (no
    najpóźniej jutro), jakbym wcześniej wiedziała, że będę robić też glazurę i
    blaty w kuchni, to oczywiście kupiłabym komplet, a tak już jest za późno -
    terakota kupiona. Tylko gdzie ja będę tłukła kotlety :))) jak wszystkie blaty
    będą z glazury, a stół niezbyt mocny, bo przytwierdzony do ściany. Mieszanie
    blatów raczej nie pasuje - mam jeden ciąg szafek (kuchnia jest kiszkowata -
    niestety).

    Pozdrawiam
    Basia
  • 17.02.04, 22:24
    miałam takie "cudo" (żeby uniknąć brudnych fug położone były "na styk") - w
    szparach (mimo wszystko takie będą) zbierał się brud (bardzo dobrze czyściło
    się to dentystycznymi narzędziami, ew. "zużytą" elektryczną szczotką do zębów),
    raz - chyba w amoku jakimś - tłukłam na nim schabowe (efekt łatwy do
    przewidzenia - 2-3 kafle do wymiany)

    poza tym - same zalety
  • 18.02.04, 09:37
    aankaa napisała:

    > miałam takie "cudo" (żeby uniknąć brudnych fug położone były "na styk") - w
    > szparach (mimo wszystko takie będą) zbierał się brud (bardzo dobrze czyściło
    > się to dentystycznymi narzędziami, ew. "zużytą" elektryczną szczotką do
    zębów),
    >
    > raz - chyba w amoku jakimś - tłukłam na nim schabowe (efekt łatwy do
    > przewidzenia - 2-3 kafle do wymiany)
    >
    > poza tym - same zalety

    Trochę mnie zmartwiłaś - nie będziemy jeść tłuczonych kotletów :))). Ja
    niestety muszę podjąć decyzję JUŻ (robimy ten remont trochę na wariata, ale za
    to szybko, fajną mam ekipę :)). Rozwiązanie płytkowe wydaje mi się
    najłatwiejsze, nie brzydkie i w przystępnej cenie.

    Pozdrawiam
    Basia

  • 18.02.04, 12:24
    Kotleciki mozesz tluc zawsze na taboreciku (oczywiscie nie wiotkim i
    delikatnym, ale w miare masywnym), lub na konstrukcji (patent mojej
    przyjaciołki w wynajmowanym mieszkaniu) - podłoga - koc - scierka - deska, a
    wlasciwie potezna decha z IKEI
    smacznego :))
  • 18.02.04, 11:58
    No cóż... Jedyne co mogę Ci doradzić, to spróbuj dobrać płytki na ścianę do
    płytek podłogowych. Dobrze byłoby, aby były do siebie jak najbardziej podobne.
    Jeśli chodzi o blat, to zrób z płyty (z tego co zrozumiałam, nie chcesz
    inwestować w drogie materiały typu kamień, corian). Najlepszy byłby jaśniejszy
    od płytek, beżowy, ale prawie biały. Taki sam jak ściany. Drugie wyjście to
    blat z płyty w kolorze stołu i regału - tyle że trudniej będzie Ci znaleźć
    odpowiedni kolor...

    Pozdrawiam
  • 18.02.04, 12:24
    Basiu,a co myslisz o niebieskim(blekitnym)?
    bez, biel, drewno i blekitno -bezowe, ewentualnie blekitno-kremowe (ostatecznie
    jeszcze moze brazowe) plytki? Widzialam takie plytki villeroya, dwa rodzaje:
    jedne 10x10, dugie nieco wieksze, nie byly bardzo drogie - 3gat, co w przypadku
    tych plytek oznaczalo nierownomierne zabarwienie, co akurat jest bardzo fajne.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.