Dodaj do ulubionych

architektura-studia

24.11.03, 15:23
mam taką małą prośbę: w przyszłości chciałabym studiować architekturę
ale ...nie wiem czy podołam trudom tych studiów , dlatego podzielcie się
jakimiś spostrzeżeniami na temat waszych doświadczeń na studiach . Co sprawia
trudności (tylko jak na spowiedz), bo może nie powinnam zawracac głowy
komisji egz....będę wdzięczna (serio)
Edytor zaawansowany
  • Gość: adrian IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.03, 22:44
    probuj !!!
    Nie zastanawiaj sie!
    Kierunek super, ale kupe roboty.
    Troszke umiec rysowac sie przydaje.

    Jesli los Ci sprzyja, idz za znakami. Jesli kieruja Cie na arch, to nie
    rezygnuj. Powodzenia.
  • Gość: bartas IP: *.deltanet.pl 27.11.03, 00:36
    Ciężka jest geometria wykreślna i mechanika budowli, zresztą każdy rok ma
    swój "ulubiony przedmiot". A tak szczerze to nie wydział budownictwa, że trzeba
    siedzieć i kuć, ale to też nie jest uniwersytet ani ASP - gdzie bywa lżej.
    Czasem żeby zaprojektować coś dobrego trzeba się ostro wysilić i wypić parę
    kaw. Jestem na 3 roku i mi się podoba, jak masz fajnych ludzi na roku to i
    pomogą, i pocieszą. Mój znajomy oblał mechanikę i ma teraz dziekanke, ale wcale
    nie myśli o rezygnacji ze studiów...- to o czymś świadczy.

    Musisz mieć jendak świadomość, że architektura to sposób na życie a nie zawód,
    będziesz krytykowała budynki i mówiła o nich z zapałem -
    większość "postronnych" osób tego nie rozumie (moja dziewczyna ma mnie już
    dość). Jest takie przysłowie "Architekci urodzili się na drzewach a inni
    (ludzie) w jaskiniach" - coś w tym jest.
    Kończąc - CO MASZ DO STRACENIA! W najlepszym wypadku zostaniesz wielką
    architektką (co zazwyczaj daje pieniążki). W najgorszym, zrezygnujesz po roku -
    przypadki beznadziejne, zazwyczaj ludzie walczą do "końca".
  • gagatka84 27.11.03, 11:43
    Jezu a już myślałam,że potraktowaliście mój post , jak czającą się konkurencję
    i zaczęłam sobie w myślach wyrzucać ,że podjęłam ten temat (głośno i na forum).
    Nie chodzę do plastyka więc myślę ,że mam marne szanse na przebrnięcie
    egzaminów. w końcu one są po to aby oddzielić ziarna od plew... Ale nikt nie
    zabroni spróbować. Dzięki dobrym ludziom za słowa otuchy.
  • Gość: wro23 IP: *.ds.uni.wroc.pl 27.11.03, 18:19
    jesli masz marzenia i umiesz je narysować
    to warto sie pchac,

    znam chłopaków z architektury
    i jedni z najbardziej odhamionych ludzi jakich
    spotkałem, spoko goście

    a ze jakies studia są łatwe lekkie i przyjemne
    włóż sobie miedzy bajki,
    ja 4 lata zmagam sie z informatyką :)

    jedyny poważny minus jaki widzę takich studiów
    to możliwe subiektywne ocenianie studentów
  • amelia18 04.10.04, 18:55
    pocieszająco pisze...
    aż nadzieja odrzyła>>>a już miałam rezygnować z marzeń.
    jestem w 2 liceum na matematyczno-fizycznym....potrzebuje jakis informacji o studiach we Wrocławiu...ewentualnie w Krakowie....nic nie wiem...boje sie wiedziec...:))
    prosze , czy ktoś mi może pomóc??
    ps.piszcie na ameleczka@wp.pl. z góry dziekuję...bedę ogromnie wdzięczna!
  • Gość: b-marta@o2.pl IP: *.magma / *.magma-net.pl 22.01.04, 07:14
    hej ja robię wlasnie dyplom. tez jestem po plastyku i tak naprawde bylo mi
    ciezko tylko z matematyka. studia sa super i jak wybor liceum uwazam za
    najgorsza porazke w zyciu to studiow nigdy bym nie zamienila na inne.
    powodzenia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    ps polecam wydzial na wroclawskiej polibudzie
  • Gość: barry IP: *.espol.com.pl 30.09.04, 11:51
    co za bzdury opowiadasz!!! plastyk nie ma nic do rzeczy!!! musisz po prostu
    zapisac sie na rusunek do odpowiedniej osoby, czyli takiej, która naprawde
    dobrze tego uczy!!!! no i włozyc w to troche pracy, i bedzie naprawde OK, nie
    zniechęcaj się!!! kierunek jest fantastyczny, powodzenia
  • Gość: Architekt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.03, 20:06
    Skończyłem studia w 1980 roku.I cały czas jestem w zawodzie.Gdyby dało się
    oddzielić abstrakcyjnie zawód od realiów to jest to super zawód. Ale w
    połączeniu z realiami PRL-u bis. O zgrozo!!! Jestem samodzielnym architektem od
    1985 r. Zaprojektowałem parę osiedli jednorodzinnych , wielorodzinnych,
    sklepów, trochę służby zdrowia ,banki, były kościoły, nawet cerkiew, a do tego
    trochę tzw śmieci od ogrodzeń począwszy na garażach skończywszy.Każdy temat
    traktuję poważnie. Gorzej jest potem , bo trzeba nakarmić rodzinę , a architekt
    jest potrzebny by dostać pozwolenie na budowę , bo w PRL-u każdy jest
    architektem, lekarzem, prawnikiem , a po pozwoleniu na budowę już nie jest
    potrzebny i kasy też nie potrzebuje. Na szczęście nie wszyscy inwestorzy są
    złodziejami i oszustami.Odrębna historia to środowisko samych architektów -
    staram się nie utrzymywać z nim kontaktów poza małymi wyjątkami- dobrze na tym
    wychodzę. Co jest jeszcze ważne - by nie wchodzić na cudze poletko, jak ktoś
    sobie uciułał jakąś przestrzeń działania czy to wróg czy przyjaciel to trzeba
    to uszanować.Ciągle pracuje u mnie ok.3 młodych adeptów zawodu- dostają
    komputer , program z licencją, temat, termin, moją pomoc i tygodniówkę ( zawsze
    w piątek). Wyszło już ode mnie paru architektów- poszli na swoje i zawsze z
    wielką przyjemnością się spotykamy.
  • monarch 22.01.04, 12:38
    Na szczęście nie wszyscy inwestorzy są
    > złodziejami i oszustami.Odrębna historia to środowisko samych architektów -
    > staram się nie utrzymywać z nim kontaktów poza małymi wyjątkami- dobrze na
    tym
    > wychodzę. Co jest jeszcze ważne - by nie wchodzić na cudze poletko, jak ktoś
    > sobie uciułał jakąś przestrzeń działania czy to wróg czy przyjaciel to trzeba
    > to uszanować.


    podpisuję się pod tym obiema rękami. I polecam ten kierunek nie tylko jako
    zawód ale sposób postrzegania świata.
  • Gość: Architekt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.03, 20:11
    Skończyłem studia w 1980 roku.I cały czas jestem w zawodzie.Gdyby dało się
    oddzielić abstrakcyjnie zawód od realiów to jest to super zawód. Ale w
    połączeniu z realiami PRL-u bis. O zgrozo!!! Jestem samodzielnym architektem od
    1985 r. Zaprojektowałem parę osiedli jednorodzinnych , wielorodzinnych,
    sklepów, trochę służby zdrowia ,banki, były kościoły, nawet cerkiew, a do tego
    trochę tzw śmieci od ogrodzeń począwszy na garażach skończywszy.Każdy temat
    traktuję poważnie. Gorzej jest potem , bo trzeba nakarmić rodzinę , a architekt
    jest potrzebny by dostać pozwolenie na budowę , bo w PRL-u każdy jest
    architektem, lekarzem, prawnikiem , a po pozwoleniu na budowę już nie jest
    potrzebny i kasy też nie potrzebuje. Na szczęście nie wszyscy inwestorzy są
    złodziejami i oszustami.Odrębna historia to środowisko samych architektów -
    staram się nie utrzymywać z nim kontaktów poza małymi wyjątkami- dobrze na tym
    wychodzę. Co jest jeszcze ważne - by nie wchodzić na cudze poletko, jak ktoś
    sobie uciułał jakąś przestrzeń działania czy to wróg czy przyjaciel to trzeba
    to uszanować.Ciągle pracuje u mnie ok.3 młodych adeptów zawodu- dostają
    komputer , program z licencją, temat, termin, moją pomoc i tygodniówkę ( zawsze
    w piątek). Wyszło już ode mnie paru architektów- poszli na swoje i zawsze z
    wielką przyjemnością się spotykamy. STARTUJ NA TE STUDIA- ŻYCZĘ POWODZENIA -
    NIE BĘDZIE ŁATWO - ALE CZY MUSI BYĆ ŁATWO. Napewno spotkasz wspaniałych
    profesorów, ale spotkasz też trzepniętych frustratów - samo życie.Jeśli chcesz
    coś więcej wiedzieć podaj swego emaila.
  • Gość: Agata-marzycielka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.04, 16:48
    hey!!!
    marzę wprost o zawodzie architekta napisz cos odnośnie tego jak jest, czy
    jestes zxadowolony z tego zawodu w jaki sposob pracujesz gdzie jak???!!!ok??
    bede ogromnie wdzieczna
    ps. Chociaz jestem nastolatką mmam juz troche wlasnych projektow domow(
    nieprofesjonalnych) dzieki!!! pa pa!!!
  • gagatka84 04.02.04, 23:47
    po stokroć dzięki ! nie śmię prosić o więcej :)


    b-marta czy mogę mailowo zapytać Cię o kilka konkretów (o ile masz czas i sesję
    z głowy)???
    pozdrawiam cieplutko forum arkitektury
    agatka :)
  • Gość: b-marta@o2.pl IP: *.magma / *.magma-net.pl 11.02.04, 05:35
    oczywiscie, co prawda jeszcze sesja w toku ale jezeli tylko moge w czyms pomoc
    to serdecznie zapraszam! ps. bardzo przepraszam ze tak dlugo czekalas na
    odpowiedz. pozdrawiam marta
  • conejito 07.02.04, 13:20
    Własnie kończę studia. Zdecydowanie nie polecam-przynajmniej nie te w
    Gliwicach. Głupota kierujacych wydziałem nie ma granic... Jesli chcesz cos
    wiecej wiedzieć o Gl pisz na maila
  • gagatka84 29.06.04, 00:57
    stało sie- umieram ze szczescia i z nadmiaru pifka!!!!!!111111111111
  • melaska 29.06.04, 20:47
    Gratuluję:-)

    Ech, postudiowałoby się
    --
    Forum Aranżacja Wnętrz
  • Gość: cool_ewula IP: *.ipt.aol.com 02.07.04, 15:00
    studia-rewelacyjne, swietne i ciekawe.jesli tylko masz "ciagoty" w tym kierunku-
    nie rezygnuj!ja skonczylam liceum o profilu matematyczno-fizycznym i myslalam
    ze sie nie dostane bo z rysunkiem nieciekawie ale bylam studentka architektury.
    studia skonczylam dwa lata temu i to dopiero porazka!!!!pracy w pracowni co
    chcialabym robic najbardziej nie mam do dzis....
    cool_ewula@interia.pl
  • thinkdifferent 05.07.04, 23:39
    Czy reweleacyjne? Pod wzgledem samej dziedziny na pewno tak, ale pod wzgledem
    ludzi, z ktorymi przyjdzie Ci sie zmagac na pewno nie. I bynajmniej nie mam tu
    na mysli tylko kadry nauczycielskiej. Studiuje na PK, obecnie prawie koncze i
    szczerze powiem, ze znajomosci wyniose z mojego wydzialu mniej niz przez rok
    liceum. Zewszad odczuwa sie konkurencje, jakis wyscig szczurow - to chore, bo
    zamiast wzajemnie sobie pomagac, w momencie niepowodzenia mozemy liczyc na
    usmiechy zadowolenia innych. Smutne? Wrocmy zatem do kadry. Nie chce leciec po
    nazwiskach, ale wiekszosc traktuje uczelnie jako miejsce leczenia kompleksow.
    Dodam, ze przewazajacy procent nie moze sie pochwalic wiekszymi realizacjami.
    Student dla nich to nie dorosly czlowiek, w dodatku "kompan" po fachu, ale
    gowniarz i tak nalezy go traktowac. Cisnienie maksymalne, wymagania olbrzymie
    i nie byloby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, ze wiedzy od prowadzacych
    uzyskac nie mozna. Korekty, konsultacje - sciema. Kupa ogolnikow i rozmawiania
    o ostatnio obejrzanym filmie.
    Reasumujac - uzbroj sie mocno psychicznie. Nieprzespane noce nad kolejnym
    projektem to nic, w porownaniu z tym, z jakimi ludzmi przyjdzie Ci pracowac.
    Pozdrawiam!
  • Gość: marekm IP: *.ce3.pl / *.ce3.com.pl 07.07.04, 15:30
    Hej!
    Studia na architekturze wygladają odwrotnie niż na innych kierunkach. W ciągu
    semestru sie zasuwa, a w sesji zazwyczaj są luzy (mało egzaminów). Czy to
    lepiej czy gorzej...nie wiem.
    Nie polecam wydziału warszawskiego. W Warszawie ciężko jest sie dostać, kadra
    słaba (z niewielkimi wyjatkami), a w dodatku ciężko jest znaleźć pracę po
    studiach w zawodzie, a jest to przecież największy rynek budowlany w kraju.
    Jeżeli to jest lub ma być twoja pasja to zdawaj.
    Jezeli sposób na zarabianie pieniędzy w przyszłości to znajdziesz na pewno coś
    lepszego.
    W wykonywaniu zawodu architekta potrzebna jest twarda głowa. Do walenia nią w
    ściany. Spotkasz sie z masą ludzi którzy wiedzą lepiej i maja twoje projekty
    gdzieś. Frustrujące.
    Pozdrawiam
  • Gość: Monia;) IP: 217.113.224.* 16.08.04, 20:07
    Hej! Ja rowniez mysle o studiowaniu architektury ale nie jestem pewna czy mam
    jakas szanse na dostanie sie ze wzgeldu na egzaminy wstepne, tzn. nie wiem czy
    moje prace sa dosc dobre zeby moc myslec o tym kierunku, czy przebrne przez to
    sito :P Bylabym wdzieczna za jakies informacje na temat egzaminow wstepnych. Z
    gory wielkie dzieki :):):)
  • Gość: ave IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 01:19
    to zależy w dużej mierze od miasta gdzie chcesz zdawać... wiem jak jest w
    Warszawie i Wrocławiu...
  • Gość: Monia;) IP: 217.113.224.* 17.08.04, 22:00
    Hej! Bylabym Ci bardzo wdzieczna gdybys mogl mi cos napisac na temat
    Warszawy :) Zreszta kazda informacja jest bardzo mile widziana rowniez ta o
    Wrocławiu :):) Z gory dzieki :)
  • kinky5 18.08.04, 17:50
    a ja jestem rozczarowna- skonczylam architekture w Krakowie- uczelnia KOSZMARNA (jedyny plus to
    angielski dyplom RIBA ale juz chyba tego nie maja)....zreszta krakow ma to do siebie ze jest bardzo
    zamknietym miastem- tutaj trzeba znac kogos kto zna kogos innego zeby cos zalatwic. Najlepiej maja
    dzieci "profesorskie"- i to niestety jaskrawo widac.....
    Projektowanie na studiach - to super sprawa- wydaje Ci sie ze jestes KIMS bo PROJEKTUJESZ. Zgadzam
    sie z opiniami ze jestes zajeta podczas semestru natomiast sesje sa zazwyczaj malo skomplikowane
    (oczywiscie sa przedmioty takie jak geomteria wykreslna, budownictwo i wszelakie historie -
    architektury powrzechnej, polskiej urbanistyki ale to sie da zdac).
    Sama praca- wcale nie ma z tego takich pieniedzy, a ty po prostu siedziesz i jestes przedluzeniem
    komputera. Oczywiscie to moja personalna opinia ale nikt po studiach nie da ci projektowac a zdobycie
    papierow trwa 2 lata w pracowni projektowej + rok na budowie + egzamin ktory niestety (oczywiscie
    mowie o sobie) bedzie w cudownym miescie krakowie gdzie panowie architekci nie za bardzo pala sie
    aby ktos inny zabieral im zlecenia. Wiec krotko mowic :powodzenia.
    i tyle- egzamin wstepny: u mnie to byl rysunek (chyba tak dalej jest w Krakowie) prawda jest taka ze
    trzeba sobie wziasc lekcje rysunku odrecznego- inaczej masz male szanse zeby zdac.
    oczywiscie to wszystko co napisalam jest moja osobista opinia- wiec nie bierz sobie tego do serca. Ale
    z drugiej strony inne zdanie ci sie tez przyda
    pozdrawiam



  • gagatka84 18.08.04, 20:37
    o boże - rok na budowie????
    czyli same studia to małe piki , reszta -dreszczowiec?
    człowiek myśli ,że to takie ciacho a tu same góry...trudny ten egzamin na
    uprawnienia? czy skala trudności odpowiada np. egzaminowi na aplikacje
    adwokacką ???
    dzięki za szczere niekoniecznie wyczerpujące odpowiedzi
    pozdrawiam wakacyjnie
    agatka
  • kinky5 19.08.04, 20:39
    gagatka84 napisała:

    > o boże - rok na budowie????
    > czyli same studia to małe piki , reszta -dreszczowiec?
    > człowiek myśli ,że to takie ciacho a tu same góry...trudny ten egzamin na
    > uprawnienia? czy skala trudności odpowiada np. egzaminowi na aplikacje
    > adwokacką ???
    > dzięki za szczere niekoniecznie wyczerpujące odpowiedzi
    > pozdrawiam wakacyjnie

    jesli chodzi o uprawnienia to sama jeszcze przez to nie przeszlam i jak na razie robic tego nie bede.
    Ale jak to okreslil moj kuzyn, ktory zdalo to kilka lat temu (on budowlaniec co prawda ale wtedy to byly
    te same egzaminy- dopiero rok temu sie zmienilo i architekci zdaja w Izbie architektow- tak to sie
    chyba nazywa) to jest jak egzamin na prawo jazdy....czyli rosyjska rulekta.
    najpierw jednak musisz prowadzic zeszycik praktyk (jak mowilam 2 lata w pracowni projektowej, rok na
    budowie). Co na budowie- nadzorujesz panow robotnikow.
    i chyba tyle co mam na ten temat do powiedzenia
  • pk21 22.10.04, 22:42
    rok można przelatać znajdziesz jakiegoś fajnego Budowlańca z uprawnieniami co
    by Ci podpisywał zeszycik i jak dobrze pójdzie nie zobaczysz budowy nawet na
    oczy Do tego jakieś lewe umowy, faktury że tam robiłaś (dowody, dowody) i ok !!!
    Praktyka projektowa to 1 rok na umowe zlecenie i 1 rok zatrudniona na podst
    umowy o prace zwłaszcza w dzisiejszych czasach Razem w/w 2 lata exam na
    uprawnienia też spoko zazwyczaj 2 razy w roku platne około 2000-3000 zł potem
    zapisujesz sie do izby płacisz co miesiac kilkadziesiat złoty haraczu do tego
    pare stówek na ZUSy kolejne na wynajęcie biura (chyba ze robisz w domu) jesli
    chcesz przeżyć musisz sprzedać miesięcznie projektów przynajmniej na 5-7 tys po
    podatkach VATach i w/w zost Ci ze 3 tys na zycie czyli spoko ja na Polsze!!!
    powodzenia ja walcze IV rok studiów Pol w Gliwicach na 3/5 etatu w firmie do
    tego umowy zlecenia i projekty ze studiów od studentów. Także jest z tego fajna
    kasa jest co robić LUBIE TO !!! Moj dzien 6:15 pobudka na 8:00 do pracowni
    14:19 pociagiem na uczelnie z Opola do Gliwic zajęcia do 20:00 powrót do domu o
    21:00 kolacja i takie tam 22:00 praca na studia lub inne zlecenia 1:00 2:00
    spać (dosypiam w pociągu 2 godz dziennie :)))) Zreszta co dizennie nie jeżdze
    na uczelnie to po 16:00 mam wolne .....szczególy mój mail pk21@interia.pl
    .........O Boże ale sie rozpisałem od matury tyle nie napisałlem)
  • Gość: Monia;) IP: 217.113.224.* 18.08.04, 21:46
    Ogromne buziaki kinky5 :) Dzieki ze troche mi przyblizylas ten temat, mysle
    wlasnie o lekcjach rysunku ale tak czy siak musze jeszcze nad tym wszystkim
    glebiej pomyslec ;) A moglabys mi napisac cos wiecej na temat tego egzaminu
    wstepnego -tzn co trzeba bylo narysowac itd :) Jeszcze raz wielka buzka,
    pozdrawiam :)
  • melaska 19.08.04, 11:45
    W czasach, kiedy ja zdawałam na architekturę (Kraków) egzaminy bardzo różniły
    się w poszczególnych miastach. W Krakowie i Wrocławiu zdawało się
    egzamin "klasyczny", czyli 3 dni i w każdym dniu inny temat, 3 godziny czasu na
    rysunek. W Krakowie: pierwszy dzień to temat z kompozycji, martwej natury (ja
    musiałam narysować okno), drugi dzień to temat z natury - pejzaż czy coś w tym
    stylu (ja rysowałam 3 gatunki drzew + kapliczkę), trzeci dzień to temat
    projektowy (ja rysowałam ołtarz polowy). We Wrocławiu zamiast pejzażu było
    studium anatomiczne. Rysunki na formatach B2
    Zdawałam też do Gliwic (rok wcześniej i nie dostałam się;) - tam egzamin był
    jak dla mnie 100 razy trudniejszy. Nie pamiętam już ile dni trwał (chyab dwa),
    ale w każdym dniu było kilka zadań po 45 minut oraz pracowało się na mniejszych
    formatach (A3). Były to zadania sprawdzające min. wiedzę historyczną (test),
    podstawy fizyki budowli, kompozycji, oraz oczywiście umiejętność rysowania (ja
    miałam temat: narysuj klasę, to było spore wyzwanie zważywszy na ilość ławek i
    krzeseł do narysowania w prawidłowej perspektywnie;). Reszty zadań nie
    pamiętam;-)
    Jeśli chodzi o Warszawę, to wiem najmniej - z tego co kojarzę egzamin
    przypomina ten w Gliwicach - krótkie zadania obejmujące wiele dziedzin pracy
    architekta. Za moich czasów trzeba było tam nawet "wysmażyć" jakiś felieton na
    temat architektury;-)

    Jeśli chodzi o Kraków, to nie wiem czy się coś zmieniło, ale prace oceniał
    prof. Zin i klika. Słusznie zatem zrobił ten, kto pobierał nauki z rysunku u
    kogoś z jego katedry;) Nie chodzi tyle o robienie sobie "pleców" (choć to też),
    ale o poznanie tajników takiej techniki rysunkowej, która podchodziła Zinowi.
    Czyli: miękki ołówek, kartka "zasmarowana" prawie na czarno, miękka kreska,
    duże kontrasty. Ciekawostka: w Gliwicach preferowana była zupełnie inna
    technika rysunku: delikatność i subtelność kreski, matematyczna precyzja w jej
    stawianiu, idealna prespektywa. W Krakowie dopuszczano błędy techniczne, o ile
    widać było "zamaszystość", "charakter" i twardą łapę do rysowania;)

    Minimalny okres, w którym trzeba pobierać nauki rysunku to rok. Bajlepiej brać
    prywatne lekcje u kogoś z asystentów wydziału (to nie jest trudne, nie trzeba
    mieć znajomości, wystarczy zadzwonić do delikwenta - zawsze są chętni do
    nabijania kabzy bez konieczności odprowadzania podatków;) Oczywiście lekcje są
    kosztowne. Jeśli jednak poważnie myśli się o studiowaniu architektury, to
    trzeba nastawić się na wysokie koszty przez cały okres trwania studiów, a w
    większości przypadków nawet i po studiach.

    I tym optymistycznym akcentem kończę:-D

    Pozdrawiam
    --
    Forum Aranżacja Wnętrz
  • kinky5 19.08.04, 20:31
    hej
    Kolezanke Melaske popieram w stu procentach
    pierwszy dzien to kompozycja z natury- ustwili mi stozek, chyba walec i szescian + krzeslo i trzeba
    bylo to w wyobrazni sobie ustwiec i narysowac.
    W drugi dzien- ach oczywiscie kapliczka drewniana+ otoczenie
    w trzeci dzien mialam zaprojektowac pomnik wydzialu architektury.
    Musicie sobie zdac sprawe ze polowa ludzi ktora idzie na te egzaminy- NIE UMIE RYSOWAC- wydaje im
    sie ze maja talent i dlatego zdaja ale tak naprawde to ciezka praca- 2, 3 rysunki w tygodniu + 4
    godziny w szkole rysunku- tudziez u asystenta. I tak przez 1 lub 2 lata. Ale inaczej sie zdac nie da.
    Teraz w Krakowie podejrzewam ze Zin juz nie ocenia bo jest za stary.
    Ja lekcje rysunku mialam w szkole rysunku- a nie u asystenta bo z asystentami to moze byc slisko- w
    Krakowie jest silna podzial na "rekiny i plotki" wydzialowe. I trzeba wiedziec kto jest rekinem- a tego
    nie jestem w stanie powiedziec bo nie wiem (moze jedno nazwisko- prof od historii architektury
    polskiej czyli dawniej: katedra Zina). Oczywiscie profesorowie i niektorzy asystenci znaja tematy- i
    nawet jesli wam ich nie powiedza to was do nich odpowiednio przygotuja.
    pytanie do Melaski- kiedy skonczylas???
    pozdrawiam serdecznie
  • Gość: Monia;) IP: 217.113.224.* 19.08.04, 21:09
    Hej wszystkim! Naprawde wielka buzka za wszystkie informacje, naprawde bardzo
    byly mi potrzebne :):) Mam jeszcze jedno pytanko: teraz jestem w drugiej klasie
    liceum, tzn. od wrzesnia ;] i chcialabym wiedziec ile tak mniej wiecej kosztuja
    takie lekcje rysunku. Zdaje sobie sprawe ze napewno sporo ale chcialabym
    wiedziec chociaz przyblizona sume ;-)Najgorsze jest to ze naprawde nie wiem czy
    jestem dosc dobra zeby sie w to wszystko pchac :(
    Pozdrowka gorace
  • gagatka84 19.08.04, 11:48
    Monia
    ja zdawałam w tym roku w Szczecinie: 1 dzień rysunek postaci(4 godziny- 3
    pozycje :)- było fajnie - model dwa razy zemdlał ; 2 dzień projekt
    makiety,wykonanie jej i rysunek (należy przynieść ze sobą materiały :nożyczki,
    linijki cyrkle,klej ;)
    ale pewnie szczecin to małe piffko
    zajrzyj na strony politechniki: warszawskiej , gdańskiej - tam są testy , po
    których zdaniu dopiero łapiesz się na rysowanie;
  • kinky5 19.08.04, 20:46
    zapomnialam dodac- ze przeciez wcale w Polsce nie musicie studiowac!
    Np. w Niemczech gdzie szkolnictwo wyzsze jest za darmo.
    Dobre uczelnie to Berlin- najwiekszy wydzial architektury i Weimar (BAUHAUS)
    oczywiscie problemem sa pieniadze- akademik w weimarze to miesiecznie koszt okolo 120 euro (dwa
    lata temu przynajmniej) i jezyk - musicie zdac egzamin z jezyka ale macie na to 2 lata- zapomnialam
    jak to sie nazywa. Ale macie pozwolenie na prace (legalnie),fajne perspektywy i jezyk obcy.
    na temat Weimaru - jesli ktos zainteresowany moge napisac wiecej, bylam na stypendium.
  • Gość: Monia;) IP: 217.113.224.* 22.08.04, 21:54
    Sluchajcie ile moga kosztowac takie lekcje rysunku u jednego z profesor
    krakowskich?? :(
  • kinky5 23.08.04, 17:56
    nie mam pojecia...dawno temu zdawalam ten egzamin......
  • gagatka84 24.08.04, 10:05
    Kinky!
    nie wiem , kto mi to mówił...może po porostu przeczytałam to na forum ale ponoć
    w Niemczech studiowanie architektury to głównie inżynierka. Po studiach są mega
    fachowcami (coś jak nasi budowlańcy). Jeśli to plotka , dementuj proszę!
    I koniecznie opisz swoje stypendium (tzn. pobyt), bo teraz też można ubiegać
    się o erazmusa i wyjechać gdziekolwiek(niekoniecznie do Niemiec) .Czy było Ci
    trudniej i jak to wygląda?
    pozdra3wiam :)
  • kinky5 13.09.04, 20:56
    hej Gagatka!
    Wyslalam Ci emaila na Twoj adres gazetowy. Sprawdz poczte!
  • gagatka84 17.09.04, 19:40
    na pewno teraz nie masz wcale czasu ,tymbardziej pięknie dziękuje za liścik!
    i życzę..STOPY WODY POD KILEM!!!!!:)
  • kinky5 17.09.04, 22:12
    Gagatka!
    jak tylko masz pytania- a ja znam odpowiedz to WAL smialo!
    pozdrawiam
  • Gość: Baśka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.04, 19:28
    W tym roku zdawałam na Politechnikę w Krakowie, nie udało się. Jeśli nie
    chodzisz na kursy organizowane przez uczelnię, to się nie dostaniesz nawet
    jeśli jesteś świetna z rysunku (przynajmniej w Krak.). Tam nie liczy się talent
    ale to czy masz skończony kurs albo... możesz dać w łapę. Kraków to mafia, bez
    protekcji i kasy trudno się dostać. Moja koleżanka brała lekcję u tych samych
    ludzi którzy oceniają kandydatów (rysowała znacznie gorzej niż ja) i oczywiście
    się dostała. Jeśli chcesz się dostać na studia w uczciwy sposób zdawaj
    wszeńdzie tylko nie do Krakowa (chyba, że masz sporą kasę na kursy)
  • gagatka84 17.09.04, 19:37
    no wiesz, Kraków, Wawka mają renome. ale mam to gdzieś . Dostałam się w
    Szczecinie - pewnie ,że z konieczności. Ale dyplom jest ten sam. Rzut beretem
    mam do Berlina. spróbuje załapać sie na jakieś stupendium. Może w Niemczech ,
    może w Holandii. Nie mam znajomości ani rodzinnych koligacji. Ale chce to robić
    i będę :)
    głowa do góry!
  • kinky5 17.09.04, 22:10
    Hej Basia!W 100% Cie popieram Krakow to MAFIA, rodziny, znajomi i kasa......Wiec pomysl o tym ze
    moze i dobrze ze nie bedziesz sie musiala z tym meczyc- tak jak ja...ja NIENAWIDZE tej szkoly, kadry
    profesorskiej+ dzieciakow profesorskich+napuszonych studencikow ktorym sie wydaje ze sa
    architektami.....skonczylam w zeszlym roku i do tej pory mam kaca moralnego............
    Ale Ty sie nie poddawaj- zdawaj gdzies indziej- architektura krakowska NIE JEST DOBRYM WYDZIALEM.
    Jedyna dobra rzecz jaka mieli a stracili to RIBA.
    GLOWA DO GORY
  • Gość: defink IP: *.kki.krakow.pl 19.09.04, 17:02
    mafia-fakt
    klany rodzinne-tez prawda
    Skończyłem i jestem zadowolony z tego, ale z tego,że tam studiowałem też jestem
    zadowolony:)
    Jeśli chcesz zdawać gdziekolwiek musisz trafić na kogoś kto nauczy Cię rysować
    a nie tylko weźmie kasę i będzie mówił,że jestes świetna. Jedyna szkoła jaką
    znam, która uczy i wypuszcza ludzi którzy dostają się bez problemu(jeśli
    pracują oczywiscie)w całej Polsce i nie tylko to Studio Rysunku na ulicy
    Koletek w Krakowie. Jeśli naprawdę jestes zainteresowana to podaję numer tel.
    601 818 615
    pozdro;)
  • Gość: o krakowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.04, 17:54
    uhh, nie przesadzalbym. RIBE poki co wydzial jeszcze posiada (jako jedyna
    uczelnia w polsce). ze bez kursu trudno sie dostac (ok, nie da sie) - wiadomo
    od dawna. na medycyne i prawo tez ludzie biora korepetycje. ale wcale nie musi
    to byc kurs na PK, choc ten zapewne ma zalety, ktorych inne nie posiadaja (moze
    nie naucza cie rysowac, ale...).
    a ze wydzial nie jest dobry? to sa studia, trzeba sie samemu starac. ze przez 5
    lat studiow nie padlo z ust jakiegokolwiek wykladowcy slowo "portfolio"? ze
    przez 5 lat studiow nie padlo z ust jakiegokolwiek wykladowcy slowo "konkurs"?
    ze w konkursach studenckich (vide konkursy architektury-muratora) wygrywaja
    ludzie z warszawy i gliwic? to DETALE:)
  • Gość: Łysy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.04, 17:55
    w poprzenim poscie temat mial byc "o krakowie", nie autor...
  • Gość: Baśka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.04, 17:55
    Wielkie dzięki defink za numer telefonu. Pozdrawiam Baśka
  • mika12 20.09.04, 14:27
    Witam,
    W zupełności nie zgadzam sie z koleżanką.Obecnie jestem studentką 5 roku na
    Wydzaiale Architektury Politechniki Krakowskiej, a dostałam się bez żadnych
    kursów i znajomości. Po prostu poszłam na egzamin i się udało. Podobnie było w
    Warszawie i Gliwicach. Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkim zdajacym
    powodzenia...
  • Gość: Bania IP: *.udn.pl 23.09.04, 17:13
    Czytam wasze posty i coraz bardziej napalam sie na architekture! :) TYLKO..
    nigdy nie mialem nic wspolnego z rysunkiem.. poprostu lubie rysować.. i tyle!
    nie wiem czy mi to wychodzi czy nie, czy nadaje sie na ten kierunek? Interesuje
    mnie projektowanie:) Jestem w klasie matematyczno fizycznej.. no! ale trzeba
    bedzie sie chyba zapisac na jakies zajecia z tego rysunku! tylko gdzie? gdzie
    proponujecie? na jakies kursy przygotowawcze przy Politechnikach? czy do kogos
    prywatnie.. i ile takie cos bedzie mnie kosztowalo... tak, tego tez jestem
    baaardzo ciekawy! ;) zdaze sie przygotowac? jesli mam maturke w maju? (bede
    ciezko pracowal) :D Boję się Egzaminów... strasznie jest?
    Pozdrowienia dla wsyskich:) od Bańki :D
  • Gość: Graża IP: *.ciechanow.sdi.tpnet.pl 28.09.04, 17:30
    Jestem w podobnej sytuacji, uczę się w liceum na profilu matematyczno
    informatycznym, ale niczym nie różnimy się od fizyczngo(no może poza nazwą).
    JEst już koniec września a ja jeszcze nie wiem co będe zdawać w maju na
    maturze, co będę robić po liceum. Myślaam o architekturze wnętrz, ale z
    historią jestem na bakier, więc odpada, ale bardzo bym chciala studiować
    architekturę, tyle że nie wiem gdzie!!I czy mam jakieś realne szanse dostania
    się na jakąś uczelnię na wydzial architekury?? Ludzie jeśi możecie pomóżcie!!
    NAjlepiej jeśli byly by to studia w Wawie, jeśi możecie mi coś powiedzieć o
    jakiś lierunkach w Wawie poza ASP, to będe wdzięczna. Myślaam też o
    informatyce, ale nie wiem czy bede w stanie temu sprostać, a może jakaś grafika
    komouterowa??Jest coś takiego??
  • Gość: Graża IP: *.ciechanow.sdi.tpnet.pl 28.09.04, 17:33
    To jeszce raz ja, jeśli możecie piszcie na maila graza23@interia.pl
  • malgosia_100 29.09.04, 09:21
    skonczyłam wydział architektury Politechniki Krakowskiej w 1999r. Za mioch
    czasow wszystko to , o czym piszecie (znajomości, lapówki...) nie było jeszcze
    tak jaskrawe. To przerażajace!
    Chodziłam wprawdzie na lekcje rysunku, ale dostalam sie bez znajomosci - a
    widze ze teraz to pewnie nie możliwe.Za pierwszym razem mi sie nie udało, więc
    cały rok rysowalam i udalo się. ale to było już...11 lat temu - ale ten czas
    szybko leci.

    Powodzenia!

    a jeśli chodzi o egzamin na uprawnienia - to nie jest wcale taki banalny -
    bylam.
  • Gość: filia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 18:12
    ja w tym roku też zdaje mature i ciągle zastanawiam sie nie tyle nad tym, na
    jakiej uczelni chce studiować, a nad tym jaki kierunek wybrać jako "awaryjny".
    ASP ma na wydziale architektury wnętrz 25 miejsc i mimo że studia tam są moim
    marzeniem, mają wszelkie szanse takowym pozostać. Chodze na kurs przygotowawczy
    do Proheartu [rysunek + historia architektury]. O ASP słyszy sie różne rzeczy,
    i niestety przeważają opinie "bardzo trudno sie dostać" etc ;P i jest to prawda
    bo z roku na rok odsiew jest coraz większy. poza tym wystarczy że Twój
    tata/mama/brat skończyli ASP i rozmowa wygląda zupełnie inaczej :/ egzaminy nie
    są jakoś powalająco trudne, ale wymagają duuuuuuuuuuużo pracy, jeśli chodzi o
    rysunek. I mimo że mam ZERO znajomośći, a kurs zaczęłam w tym roku, mam zamiar
    próbować [tam i ewentualnie na wzornictwo]
    Co do Politechniki to wydaje mi się że 75 miejsc [czyli ok. 20 osób na miejsce]
    też nie nastawia optymistycznie :P Ale architektura na PW cieszy się raczej
    dobrą opinią. Egzamin to rysunek z wyobraźni, rysunek z wyobraźni z elementami
    geometrii i matematyki [można używać dowolnej techniki], następnie test
    zdolności logicznego myślenia, wyobraźni przestrzennej i wszechstronności
    zainteresowań [ ;PPP] oraz zdolności komponowania przestrzeni.
    Jest jeszcze SGGW i Architektura Krajobrazu, jednak egzamin z biologii [ponoć
    nie bardzo trudny] troche mnie odstrasza :P Poza tym SGGW nie jest znowuż jakąś
    fenomenalną uczelnią i opinie są dość mocno podzielone, różne rzeczy sie
    słyszy. Najczęściej "bezrobocie" ;P
    Ze szkół prywatnych architekturę i urbanistykę oraz architekturę wnętrz oferuje
    w danej chwili tylko Wyższa szkoła ekologii i zarządzania, z przyjęciem nie ma
    żadnych problemów, egzamin z rysunku kończy wszystko :] No i oczywiście wpłata
    750 zł miesięcznie za studia dzienne. Ale nie wydaje mi sie żeby szkoła
    prywatna była dobrym rozwiązaniem.

    Ufff :]

    jeśli jest ktoś kto zechciałby sie podzielić ze mną informacją co KONKRETNIE
    rysował na egzaminie na PW czy ASP lub jak ocenane są prace, co sie podoba itd,
    to będę bardzo, bardzo wdzięczna :D
  • martyska1 07.10.04, 22:45
    witaj,
    po pierwsze zastanów się co ci jest bliższe.
    po drugie o co Ci chodzi w życiu
    a po trzecie pieniądze możesz mieć po każdym kierunku.
    ja studiowałam na asp, ale oczywiście nie odradzam politechniki ani sggw.
    jesli myślisz o płatnej szkole - to wg mnie powinnaś rozważać tylko szkoły
    państwowe (np. pw).

    w pracy jakiejkolwiek jest istotna oczywiście technika (politechnika), a na asp
    coś więcej myślę jest ważniejsze - indywidualność, autentyczność, ciekawość
    autora do...
  • Gość: dzio IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.04, 11:12
    gadasz bzdury, basiu droga. ja chodziłam na kurs do hanki gąsienicy na czarnowiejską, architektów w rodzinie nie mam, a dostałam się bez problemu na dzienne. jasne, są ludzie, którzy egzamin mają kupiony i mogliby oddać czyste kartki, a i tak by się dostali, ale zapewniam Cię, że to jest góra 10 osób na rok. oblanie egzaminu pomimo dobrych rysunków to nie kwestia sprzedajnej komisji, tylko loterii, jaką jest ocena egzaminu. na jedną pracę poświęca się przeciętnie jakieś 30 sekund, a to oznacza, że jeżeli rysunek nie przyciąga wzroku, nie jest ciekawy na pierwszy rzut oka, to nie bardzo ma szanse, choć po dokładniejszych oględzinach przeszedłby z piątką...
  • Gość: lulu IP: *.76.classcom.pl 22.08.05, 19:08
    nie przesadzajmy:)przekrety sa ale...
    dostalam sie do krakowa w tym roku bez protekcji- rysowalam w miare dobrze...
    nie najlepiej nei najgorzej:) na kurs chodzilam ale na Koletek-dostalo sie duzo
    osob czyba cos 70% uczy tam profesor ktory byl wykladowca PK ale juz skonczyl
    kariere(ze wzgledu na wiek:)) reszta to osoby nie majace nic wspolnego z
    politechnika(wydaje mi sie ze sie nie lubia z PK-za te rozne machlojki) czasem
    zdarzaja sie "wypadki przy pracy"-nie dosaly sie 2 swietnie rysujace osoby
    wlasciwie nei wiadomo dlaczego, prawdopodobnei na 1 roku spotkam tez osoby slabo
    rysujace- bo na pewno ktos dal w lape:(
    ale zasada jest jedna trzeba duuuzo rysowac i byc jak najlepszym mozna:):):) bo
    calego wydzialu z lapowek sie po prostu skompletowac nei da...
  • Gość: Kana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.04, 21:24
    Hej. Tego roku będę mieć maturke i jestem prawie zdecydowana żeby zdawać na
    architekture tylko, że nie wiem gdzie i czy lepiej iść na studia na
    architekture wnętrz czy architekture i urbanistyke, i czy opłaca się studiować,
    czy jest po tym jakaś przyszłość ?
  • Gość: betka IP: *.ps.pl / *.tuniv.szczecin.pl 12.10.04, 15:21
    studia są super. Rozwijające jak mało które, tylko roboty jest co nie miara.
    Nieprzespane noce i hektolitry kawy to chleb powszedni ale saysfakcja jaką masz
    kiedy udaje Ci się stworzyć coś naprawdę Twojego rekompensuje wszystko. Nie
    zastanawiaj się więc. Ćwicz rysunek i patrz co piszczy w sztuce a wszystko
    będzie ok. Trzymam kciuki hej
  • Gość: Łysy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 15:42
    ciekaw jestem betko, na jakim etapie zycia sie znajdujesz (kiedy konczylas?),
    ze wypowiadasz sie w tak hurraoptymistycznym tonie:-) nie zebym sam narzekal,
    ale nieczesto sie slyszy taki entuzjazm.

    pozdrawiam,
  • Gość: gagatka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 02:03
    łysy,
    zostaw nam troche złudzeń i radości życia studenckiego ;)

  • Gość: majkel IP: *.logik.slask.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.04, 18:02
    witam,
    Macie moze jakies szersze wiadomosci na temat nowopowstalej w Katowicach
    prywatnej Wyzszej Szkoly Technicznej ? Ksztalci ona miedzy innymi na kierunku
    Architektura i Urbanistyka. Rektorem jest chyba byly profesor z Wydzialu
    Architertury z Gliwic.
    Skonczylem budownictwo ale chodzi mi po glowie architektura, a ta szkola jest
    pod reka...
    www.wst.com.pl
  • Gość: karol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 16:06
    Jestem teraz w 2 klasie liceum i też chodzi mi po głowie studiowanie architektury. W związku z tym mam kilka pytan :
    1.Ile mogą kosztować lekcje rysunku w krakowie ?
    2.Jeżeli do tej pory nie uczyłem sie rysowac to czy rok nauki wystarczy ?
    3.Byłbym wdzięczny za jakies linki do takich rysunków jakie powstaja na egzaminach .
    Z góry dzięki za wszytkie odpowiedzi.
  • Gość: Łysy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 23:26
    7 lat temu za raz w tygodniu, przez 4 godziny w krakowie, w najlepszej szkole
    rysunku placilem 600zl miesiecznie. ile teraz kosztuja, nie wiem. jesli ciezko
    (naprawde ciezko) pracujesz i nie masz antytalentu to rok powinien wystarczyc.
    powodzenia.
  • Gość: lulu IP: *.76.classcom.pl 22.08.05, 19:27
    polecam kurs na koletku-chodzilam tam przez rok i zdalam za pierwszym razem:)
    430zeta za miesiac-4 godziny w tygodniu do tego plener zimowy 7 dni po 4
    godziny nauki(chyba 600 zł) i intensywny plener(8 h dziennie)(calosc 1300)-2 tyg
    przed egzaminem
    kurs niby drobi ale na prawde warto- chodzilam niby wczesneij na kurs do
    profesorow z ASP (chyba 600 zł na 3 miesiace)ale to zupelnei nic mi nie dalo...
    inny sposob rysowania...inne upodobania prowadzacych... (ktorzy swoja droga
    zadko robili korekty) na Koletku swieknei uczy sie konstrukcji,
    perspektywy-czego panowie z Asp nei tlumaczyli, o dziwo lepsza rysunki pod
    wzgledem plastycznym tez robilam na Koletku:)
    trzeba pracowac intensywnei caly rok- na plenerze mozna swietnie podszlifowac
    projekty, poprawic kreske wyrobic wytrzymalosc ale to juz tylko szlifowanie
    najlepiej rysujace osoby chodzily jednak 2 lata albo rok ale zaczynaly plenerem
    na poczatku wakacji- to na prawde duzo daje:)
    zycze wytrwalosci:)
  • oblivioon 18.05.05, 18:24
    Ja też chciałabym studiować architekturę, na Politechnice Poznańskiej. Czy ktoś
    mógłby mi przesłać jakieś rysunki, ćwiczenia z egzaminów wstępnych lub
    podobnych, bo kompletnie nie mam pojęcia o jaki rysunekchodzi.

    Byłabym bardzo wdzięczna. :)


  • Gość: architekt22 IP: *.acn.waw.pl 20.05.05, 12:36
    www.perspektywa.pl

    ale rozpocznijcie karolku i obl.. nowy watek, bo w ten juz nikt nie zaglada.;))
  • Gość: klej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.05, 14:44
    ja nie dostalam sie w tym roku na architekture. nie mam kasy, znajomosci,
    koligacji rodzinnych, ale myślałam, że potrafie rysować. co gorsze<!> nadal tak
    myśle.
    wątpie zebym probowala za rok, bo jesli zaczne inne studia od pazdziernika to
    nie wiem jak bedzie z czasem, pieniedzmi na lekcje rysunku, ktorych do tej pory
    nie brałam.
    od momentu kiedy wiem, ze nie bede robic tego czego chce, zycie stało się
    płaskie, a ja czuje sie stara.
    widze architektura jest zarezerwowana dla nielicznych. ja na do nich nie
    naleze.

    pozdro
    :>
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.05, 23:54
    nie przejmuj się ja właśnie skończyłem architekture i też myslę że świat jest
    wstrętny a ja sie nienadaję teraz już wiem że 5 lat balowania to o conajmniej
    4,5 za dużo ale co tam sezon na kartofle w irlandii już wkrótce !!!!
  • Gość: aga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.05, 21:17
    "wątpie zebym probowala za rok, bo jesli zaczne inne studia od pazdziernika to
    nie wiem jak bedzie z czasem, pieniedzmi na lekcje rysunku, ktorych do tej pory
    nie brałam"

    Jeśli nie brałaś lekcji rysunku, to się nie dziw, że nie zdałaś. Od razu mówię,
    że wystarczy Ci pół rok lekcji u jakiegoś ważnego profesora z wydziału. On się
    o Ciebie zatroszczy;-)

    Pzdr
  • Gość: elizabeth IP: 80.51.227.* 07.08.05, 15:03
    Czy nie wiecie czegoś o lekcjach rysunku w Łodzi. Najlepiej prowadzonych przez
    jakiegoś wykładowcę z Politechniki Łodzkiej. Studiował ktoś z was architektórę w
    Łodzi albo we Wrocławiu? Jak tam jest?
  • Gość: duże_maleństwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 14:23
    ja w tym roku dostałam się na Architekturę!!!! do Warszawy!! wieczorowo co
    prawda, ale i tak mój zachwyt nie zna granic..:)i w związku zmieniłam swoje
    poglądy...do tej pory myślałam, że to studia z miejscami już obstawionymi...ale
    teraz wiem, że tak nie jest. Dostało się jeszcze całe mnóstwo znajomych z kursu
    - zarówno na dzienne jak i na wieczorowe...uwierzcie, to jest możliwe
  • Gość: aga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.05, 21:26
    "ja w tym roku dostałam się na Architekturę!!!! do Warszawy!! wieczorowo co
    prawda, ale i tak mój zachwyt nie zna granic..:)"

    Nie wiem z czego tu się cieszyć:-/
    Ja na Twoim miejscu kasę, którą wydasz na studia (pewnie co najmniej 10 tys za
    rok) odkładałabym na koncie, a sama poszłabym do szkółki typu technik
    architekt. Po 5 latach będziesz mieć min. 50 tys., jako takie rozeznanie na
    czym polega kompozycja, 2 lata pracy na czarno za pół darmo dla klientów i
    możesz zakładac firmę zajmującą się projektowaniem wnętrz.
    No chyba że masz już zapewniony etat w firmie architektonicznej u taty;-)
  • Gość: architektura PŁ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.05, 18:08
    witam! ja w tym roku niestety nie dostałem się na architekture :( chodziłem
    rok na rysunek (właśnie na PŁ) i z tego co teraz wiem rok to za mało! bedę się
    staral za rok i właśnie chciałem się spytać tych z Łodzi co mi radzą jesli
    chodzi o kolejne zajęcia z rysunku (bo wiekszość oststnich postów dotyczyło
    wyłącznie krakowa). A moje wrażenia z examinu: cały rok zajęć słyszałem ze
    examin to jeden rysunek 3,5 h gdzie na maxa trzeba zaprezentować umiejetności
    przedstawiania przestrzeni to więc rysowało się obiekty na bazie figór geometr.,
    rysunki ulic z wysokości przechodnia, różne faktury powierzchni budynków,
    elementy "wypełnienie" itd itp... w końcu ide na examinek a tam nie jeden
    rysunek tylko dwa!! "schronisko w górach" (jeszcze spoko) + miasto z
    murami(czyli średniwoeicze albo coś w okolicach) z lotu ptaka (z tej perspektywy
    narysowałem może 2 rys w życiu), z zadania które dosytaliśmy wynikało ze mamy
    łącznie 6h a tuż po 5-ciu usłyszeliśmy "no to kończymy", żadnej przerwy- tyłek
    przyrastał mi do małego stołeczka, papier do kitu (o dziwo strasznie śliski, bo
    np jak dostawaliśmy papier na zajęciach to był świetny - odpowiednio szorstki o
    odpowiedniej gramaturze)! starałem się jak mogłem -wysmarowałem gotycki ratusz i
    kościół z dwiema wierzami- ale cóż...nie udało się
    bardzo chetnie nawiążę kontakt z studentem albo z kimś kto już skończył
    architekture PŁ - jeśli chodzi o kontakt to mam maila "twoj_idol" na interii
    (interia.pl - specjalnie tak napisałem bo podanie maila na dowolnym forum grozi
    spamem).
    Paweł
  • Gość: Elizabeth IP: 80.51.227.* 10.08.05, 19:54
    A do kogo chodziłeś na rysunek w Łodzi? Na zajecia organizowane przez uczelnie
    czy prywatnie do kogoś? Ile cię to kosztowało? Od września chce się gdzieś
    zapisać na rysunek w Łodzi tylko jeszcze nie wiem gdzie najlepiej.
  • Gość: dobra rada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 23:30
    jesli chodzi o lodz dam wam jedna rade, ja osobiscie zrezygnowlam z uczenia sie
    rysunku w naszym cudonym miescie i co tydzien jezdzilam na rysunek do
    warszawy... why?
    po pierwsze placilam za zajecia i bilet tam i z powrotem tyle samo co za
    prywatna lekcje u architekta w lodzi,ile kosztuje taka lekcja? ok 100zl

    po drugie kurs byl zajebisty, rysunku ucza swietnie, jak ktos nie wierzy to
    zaprszam na strone www.labirynt.pl,takie prace jak sa w galerii pod koniec
    kursu robili prawie wszyscy nawet najwieksze beztalencia,serio.
    ale nie da sie ukryc ze ostanie tygodnie przed egzaminem dzien w dzien mielsimy
    zajecia i okres miedzy matura a egz ja spedzilam wylacznie na rysowaniu...
    a takie prace jak ta z egzamniu w lodzi czyli format 50x70 nie robilismy w 3
    godz tylko w 1,5(bo tyle czasu jest na taki rysunek na egz w warszawie)

    efekt:dostlam sie wszedzie gdzie chcialam i we wrzesniu zaczynam studia na PL,
    dzienne oczywiscie... a no i mialam na egzaminie maks punktow za rysunek :))
  • Gość: kasiulka IP: 80.51.227.* 26.08.05, 12:30
    Niedawno zapisałam się na rysunek do Łodzi i wcale nie do architekta tylko do
    wykładowcy ;-). Nawet jeśli nie powie co będzie na egzaminie to zawsze cię może
    odpowiednio nakierować.
  • Gość: kasiulka IP: 80.51.227.* 26.08.05, 12:46
    Wejdź na www.studiorysunku.pl a potem do galerii. Wydaje mi się że te rysunki sa
    duzo lepsze niż te z www.labirynt.pl
  • Gość: magda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.05, 23:52
    ja w pazdzierniku zaczynam architekture krajobrazu, bo stchorzylam i nie
    zdawalam na architekture. teraz, kiedy przeczytalam wasze posty strasznie
    zaluje.
    myslicie, ze moglabym przeniesc sie z architektury krajobrazu na
    architekture?? egzaminy na te kierunki, z tego co wiem, wygladaja podobnie,
    wiec moze bede mogla sie przeniesc.
  • Gość: majkel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.05, 21:33
    Egzamin egzaminem, moze i jest podobny ale studia nie maja ze soba az tyle
    wspolnego. Mozecie mi mowic co chcecie ale architekt powinien pamietac ze jest
    inzynierem. Mowie to ze swojej perspektywy. Jestem od 3 latek inzynierem
    budownictwa a od pazdziernika wybieram sie na architekture (dla przyjemnosci i
    nie tylko ;)) Pracujac przez te 3 lata glownie w wykonawstwie wlos sie czasem
    jezy czego mozna sie doszukac w projektach architektonicznych. Moze to
    efekt "odbywania" praktyki na papierowej budowie :| Dlatego pamietaj ze bedac
    architektem nie mozesz poprzestac na formie, kolorze itp. ale musisz sie choc
    troche zainteresowac konstrukcja, technologia, fizyka budowli, mechanika.
    A jak daleko do tego z architektury krajobrazu, nie wiem. Ale wg mnie to 2
    rozne rzeczy.
  • Gość: klej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.05, 22:58
    moim zdaniem egzamin na architekture i urbanistyke, a architekture krajobrazu
    rozni sie i to znacznie. chciaz nie wiem gdzie zdawalaś, jednak osobiscie
    wątpię zebyś mogla się przepisać. ale wiesz z krajobrazem nie ma takiej motki
    co z budynkiem i mniejsza odpowiedzialnosc. ;]
    pozdrówki
  • Gość: klej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.05, 22:58
    a moj wczesniejszy post był skierowany do magdy ;p
  • wseiz 24.08.05, 14:52
    Zapraszam do WSEiZ gdzie prowadzone są 3 kierunki Architektoniczne:
    - Architektura i Urbanistyka
    - Architektura Krajobrazu
    - Architektura Wnętrz

    www.wseiz.pl/index.php?menu=0&div=2
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.05, 08:31
    he he, a co z uprawnieniami
  • Gość: zainteresowana IP: *.ime.pwr.wroc.pl 26.08.05, 11:14
    Dlaczego nie można po tej szkole zdobyć uprawnień.
    To kim się jest po tej szkole. Rozumiem, że inż architektem, który może zdobyć
    uprawnienia pracując w pracowni. A może się mylę. B. proszę o informację.
    A czy są po WSEiZ studia magisterskie ?
  • Gość: majkel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.05, 11:40
    Majac inz arch mozna zdobyc uprawnienia ale w ograniczonym zakresie. Mowimy o
    Polsce oczywiscie. Zawsze mozna wyjechac do jakiegos normalnego kraju w ktorym
    4 lata nauki zupelnie wystarcza. A w naszym idiotycznym kraiku mozna z kolei
    dorobic sobie mgr'a albo dawac projekty do podbicia.
    A w ogole to zakres uprawnien ograniczonych na 100% sie zmieni, poniewaz
    wiekszosc uczelni i to wcele nie prywatnych ale takze tych znanych wielkich
    slynnych politechnik weszlo lub wejdzie w tryb nauki dwustopniowy - tzn.
    najpierw inz a dla zainteresowanych mgr.
  • Gość: Efka IP: *.75.54.106.debica54.ptc.pl 27.08.05, 13:53
    hm.. a ja jestem teraz w 3 klasie o profilu mat-info-fiz, chcialam isc na architekture i urbanistyke na PK, ale teraz.. 1.nie wiem czy warto 2. nie wiem czy mam wystarczajaco zdolnosci i SILY PSYCHICZNEJ zeby tam studiowac.. zapisalam sie teraz na lekcje rysunku do absolwentki tego kierunku, ale skoro bez znajomosci lub lekcji u wykladowcy nie mam szans... sama juz nie wiem co robic.. moze zrezygnowac z marzen i isc na cos "przyziemniejszego"? np budownictwo? please, doradzcie..
  • Gość: architekt22 IP: *.acn.waw.pl 27.08.05, 14:18
    nie rezygnuj, zdawaj do skutku jesli to jest twoim powolaniem..
  • Gość: Efka IP: *.75.54.106.debica54.ptc.pl 27.08.05, 14:46
    heh, ale co jesli te proby beda tylko strata czasu? marze o architekturze juz pare lat, ale jestem juz bliska rezygnacji:| teraz, w maturalnej klasie.. i niewiem, czy nie prosciej (i lepiej) isc na budownictwo?? albo na gospodarke przestrzenna na AE? heh,nic juz nie wiem:/ kusi mnie ta architektura i to bardzo..ale to ryzyko..
  • Gość: majkel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.05, 21:04
    Hmmmm..........
    Prosciej isc na budownictwo? Isc moze tak, ale przejsc - watpie. Jestem po
    budownictwie na Polit. Slaskiej i uwierz mi stawiam te studia jako jedne z
    trudniejszych. Dostalem tak w d... ze szkoda gadac.
  • Gość: Efka IP: *.75.54.106.debica54.ptc.pl 28.08.05, 22:49
    mam qzyna na 3 roq, jest tam jeden z najlepszych.. juz zaoferowal mi pomoc;) ale skoro on taki dobry tam jest, tez bym jakos dala rady.. ale podobno to nie dla kobiet:| maja potem przerypane z praca..:/
  • Gość: monika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 10:32
    Jasne, że próbuj. Szczególnie na PK. A po studiach wróć do swojej Dębicy i
    napewno nie będziesz żałować.
    Moje rozterki lat temu dwadzieścia kilka były podobne. Ale trochę samozaparcia,
    szczęścia i poszło. I nie żałuje powrotu na prowincje, nie zabijam sie za
    robotą - sama przychodzi. Choć z dziewczyn które ze mną studiowały niewiele
    pracuje w zawodzie, a już niezmiernie rzadko samodzielnie. Ale zawsze sa
    wnętrza, do których uprawnien nie trzeba. I dzieci po drodze można urodzić
    itd...
    Łza się w oku kreci, jak człowiek po latach zajrzy na wydział, na któryn
    szorował korytarze pięć lat i żal, że czas tak szybko leci
  • oczamczire 31.08.05, 21:23
    obecnie staram sie skonczyc studia na pw, wprowadzono studia dwustopniowe i
    nowy egzamin. raz go oblalem, potem zdalem i dostalem inzyniera potem znowu
    oblalem i we wrzesniu zdaje po raz czwarty, tym razem (ten sam egzamin) by byc
    na magisterskich, brzmi dziwnie ale po 4 latach na tym wydziale zdazylem sie
    przyzwyczaic do roznych nowinek.(moze za rok zamiast magistra beda dawac tytul
    zbrojarz-betoniarz) Wolnego czasu nie marnowalem, troche projektowalem troche
    balowalem tak ze - bez obrazy. Co do studiowania - te studia same sie studiuja,
    poza ,,oddaniem''kiedy trzeba cos oddac. Studiowac lepiej w domu i w czytelni
    niz na wydziale,jest to przykre bo zawod ten jest dyscyplina wyjatkowo
    zespolowa. Po studiach zal, deprecha, operacja, rozwod, prostata i gentos.
    Jak kazda dzialalnosc artystyczna, projektowanie jak i niemoznosc projektowania
    budzi frustracje. Ale studiowac warto , ogolnie poziom edukacji estetycznej w
    spoleczenstwie jest zastraszajaco niski, wiec ciesze sie, ze z tego co dostepne
    potrafie wybrac kulturalna donice czy parapet. pozdrowienia
  • Gość: Kresl IP: *.play-internet.pl 19.03.18, 17:53
    Wpadaj na www.kresl.pl gdzie publikowany jest kurs rysunku online za darmo :) w 25 lekcjach, przygotowanie do egzaminów. Podstawy rysunku i uczenia się rysowania krok po kroku.
  • Gość: Tomasz IP: *.toya.net.pl 11.04.18, 21:28
    Matematyka, fizyka, a na egzaminie rysunek odręczny (chodź później już prawie nie istotny w praktycznym wykonywaniu zawodu). Ja przede wszystkim polecam uczyć się równolegle programów do tworzenia projektów.
    W żadnej szkole nie nauczą ich Pani w stopniu zawodowym.
    Programy takie jak:
    - Archicad (dokumentacja, modele 3d i wizualizacja)
    - Autocad (dokumentacja)
    - 3ds max (wszechstronne tworzenie modeli i fotorealistyczne wizualizacje)
    - Vray (fotorealistyczne wizualizacje)
    -Sketchup (średnio modelowanie i podstawowe wizualizacje)
    - Photoshop (plansze, postprodukcja wizualizacji)
    - Revit (dokumentacja oraz wizualizacja)
    Zapewnią dużo większe szanse w znalezieniu pracy. Już w pierwszych latach studiów (w wyżej wymienionym oprogramowaniu nawet za granica kraju).

    Link do pobrania darmowych wersji studenckich (na dole tej strony są linki):
    Linki do darmowych wersji studenckich i testowych programów dla Architektów i Architektów Wnętrz.

    Po drugie, należny pamiętać, aby nie kierować się chęcią zysku, lecz pasją.
    Dzięki niej i oczywiście uporowi na pewno spełni Pani marzenia o byciu Architektem!
    Trzymam kciuki za wszystkich przyszłych Architektów. Nie dajcie sobie zabrać marzeń!

    "Dwa najważniejsze dni Twojego życia to ten, w którym się urodziłeś oraz ten, w którym dowiedziałeś się, po co."– Mark Twain

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.