Dodaj do ulubionych

Do Bebiaczka - Pilnie !!!!! bo jestem kropce :((

IP: 213.77.19.* 25.11.03, 14:14
Sorki za zbytnią (?) poufałość :)
Po przeczytaniu kilkunastu wątków stwierdzam, że jest szansa że mi pomożesz
Beato jeśli zainteresujesz się oczywiście tym wątkiem.
Właśnie miałem kupić mieszkanie na rynku wtórnym. Po podpisaniu umowy
przedwstępnej okazalo się, że mieszkanie jest "czyste" z Księgą Wieczystą
nieobciążoną natomiast obciążona jest ułamkowa część gruntu przynależna do
mieszkania. Developer zaciągnął kredyt w wysokości 650000 i przez ponad 1,5
roku nie spłacił tegoż kredytu, pomimo licznych monitow ze strony Wspólnoty.
Należy dodać, że developer wydaje się być dobrze ustawiony finansowo i nie
zanosi się na upadłość, czy coś w tym stylu. Dodatkowo Wspólnota
wynegocjowała jakieś orzeczenie notarialne, które zobowiązuje developera do
wyczyszczenia sytuacji do końca roku.
W związku z tym moje pytanie - czy istnieje jakies realne zagrożenie przy
kupnie tego mieszkania. Jak wyglądałby potencjalny czarny scenariusz dla
mnie. Dodatkowo jak wspomniałem podpisałem umowę przedwstępną z
kilkutysięcznym zadatkiem i zbywca twierdzi, ze z jego strony on dopełnił
wszelkich formalności i jesli się wycofam to ten zadatek przepada. jak to
jest ?? Dodam też, że bank po zbadaniu ksiąg chyba chce udzielić mi kredytu i
nie widzi zagrożeń...
Pozdrawiam i proszę o stosunkowo szybką odpowiedź (do jutra muszę sie
określić) - może być na maila - mitut@wp.pl ewentualnie GG - 3433786
z góry dziękuję

Pozdrawiam gorąco - Maciek
Edytor zaawansowany
  • Gość: Bebiak IP: *.acn.pl 25.11.03, 18:15
    Cześć, zastanawiam się mocno nad tą Twoją sytuacją i przyznam szczerze, że w
    ogóle nie bardzo wiem,jak do takiej mogło dojść. Trzeba wg mnie ustalić kiedy
    został złożony wniosek o wpis tej hipoteki do księgi (tej developera). Jeśli
    miało to miejsce po złożeniu wniosku o wydzielenie tego lokalu z księgi (ten
    pierwotny obrót) to w ogóle nie ma żadnego problemu (w takiej sytuacji zresztą
    tylko udział developera mógłby zostać obciążony, a jeśli jakimś cudem
    obciążona została cała działka to nie ma to dla Ciebie żadnego znaczenia).
    Jakiś problem widzę w sytuacji kiedy ten wniosek o wpis hipoteki wpłynąłby
    jeszcze przed wnioskiem o wydzielenie lokalu. I to jest właśnie sytuacja,
    której ja do końca nie rozumiem. Jeśli w ogóle do wydzielenia tego lokalu nie
    było składane pismo wierzyciela o zgodzie na bezobciążeniowe wydzielenie tego
    lokalu wraz z prawami mu przysługującymi - to do nowej księgi z mocy prawa
    powinna przejść hipoteka wpisana do księgi developera na zasadzie hipoteki
    łącznej. Ale - jak piszesz - księga lokalowa jest bez hipoteki, czyli o ile
    przed wydzieleniem tego lokalu była hipoteka w tej księdze developera to do
    wydzielenia musiało być pismo zezwalające na wydzielenie lokalu wraz z prawami
    mu przysługującymi bez obciążeń (nie ma innej możliwości), a jeśli tak to
    dlaczego w tamtej księdze nadal jest obciążony udział związany z tym lokalem?
    Nie rozumiem tego, po prostu nie rozumiem. No, niemniej jeśli tamta hipoteka
    rzeczywiście zasadnie istnieje to pamiętaj, że Ty nabywając ten lokal stajesz
    się współwłaścicielem tamtej dużej nieruchomości (w jakimś ułamku) i ten Twój
    ułamek jest również obciążony. Brak mi koncepcji co do wyobrażenia sobe
    egzekucji wierzyciela z tej dużej nieruchomości: aż się prosi uznać, że
    wszystko to co z niej wydzielone jest obciążone hipoteką łączną ale to z kolei
    błąd, bo w księdze lokalowej nie ma żadnego wpisu.
    Słuchaj Mitul, ja tu jeszcze będę przez czas jakiś. Czy mógłbyś mi napisać
    kiedy wpłynął ten wniosek o wpis hipoteki do księgi developera i jak wyglądała
    sprawa (przy założeniu, że wpłynął przed wyodrębnieniem lokalu) zgody
    wierzyciela na bezobciążeniowe wydzielenie lokalu. Wiesz coś na ten temat? To
    może być istotne. Poczekam tu na Ciebie (fatalnie, że do jutra ta decyzja-
    nie masz wiele czasu na wyjaśnienia). Pozdrawiam Cię serdecznie. B.
  • Gość: Mitul IP: 213.77.19.* 26.11.03, 07:53
    Witam Pani Beatko (jeśli można :)
    Wielkie dzięki za szybką reakcję i odpowiedź. Niestety problemem jest to, że
    nie mam zbyt wielu informacji. Może poradzisz mi jak je najszybciej zdobyć ...
    To, ze mam się do dzisiaj określić, nie znaczy jeszcze, że muszę to mieszkanie
    kupić. Myślę, że jeszcze parę dni mogę "pościemniać" sprzedającego, tym
    bardziej, że jeszcze nie mam oficjalnie potwierdzonej decyzji banku u
    przyznaniu kredytu. Pewnie warto byłoby wpaść do Sądu (którego...??) żeby
    przejrzeć te księgi bo w odpisie to chyba wszystkiego nie ma. Tak naprawdę to
    nie widziałem żadnych dokumentow związanych z tym mieszkaniem. Wiem, że w banku
    w którym biorę kredyt to mieszkanie jest zadłużone i mój kredyt spowodowałby
    spłatę tamtego kredytu, a reszta miałaby wpłynąć na konto sprzedającego. Czy
    bank udzieliłby kredyt gdyby ta hipoteka na gruncie była jakimś poważnym
    problemem ?? Tak naprawdę sam już nie wiem, czy mieszkanie ma oddzielną księgę
    na grunt i na samo mieszkanie i w ogóle już jestem skołowany. Mogę zadzwonic do
    właściciela i się go zapytać, natomiast nawet nie wiem o co kokretnie pytać.
    Tak samo mogę wyskoczyć do Sądu sprawdzić księgi, ale też tak naprawdę nie
    wiem co tam sprawdzać.
    W związku z tym dalej liczę na Twoją nieocenioną pomoc w jaki sposób
    najszybciej uzyskać podstawowoe informacje, ktore pozwolą Tobie ocenić stan
    prawny i ewentualne konsekwencje mojego zakupu...
    Jeszcze male pytanko, czy jeśli w umowie przedwstępnej wpłaciłem zadatek, to
    czy jesli się w takiej sytuacji wycofam to jest możliwość że ten zadatek
    przepadnie (nikt mnie nie poinformował o hipotece na gruncie)??/
    Z utęsknieniem czekam na odpowiedź.
    z gorącymi pozdrowieniami
    Maciek
  • Gość: Bebiak IP: *.acn.pl 26.11.03, 21:42
    Gość portalu: Mitul napisał(a):

    > Witam Pani Beatko (jeśli można :)
    > Wielkie dzięki za szybką reakcję i odpowiedź. Niestety problemem jest to, że
    > nie mam zbyt wielu informacji. Może poradzisz mi jak je najszybciej
    >zdobyć ... To, ze mam się do dzisiaj określić, nie znaczy jeszcze, że muszę
    >to mieszkanie kupić. Myślę, że jeszcze parę dni mogę "pościemniać"
    >sprzedającego, tym bardziej, że jeszcze nie mam oficjalnie potwierdzonej
    >decyzji banku u przyznaniu kredytu.

    Za bank nie mogę odpowiadać - to decyzja banku.
    Sprawdziłeś mniej więcej kiedy ta hipoteka była ustanowiona? Powinieneś
    dotrzec jakoś do tego aktu, którym wyodrębniano ten lokal z tej "dużej"
    księgi - tam powinno być powołane zaświadczenie banku o wydzieleniu bez
    obciążeń (o ile już wówczas była ta hipoteka w "dużej" księdze wpisana). Jeśli
    ci ludzie, którzy teraz sprzedają Tobie byli nabywcami od developera to winni
    mieć ten akt w domu i tam powinno być to napisane. No, chyba, że będzie
    napisane, że w Działach IV tej "dużej" księgi żadnych wpisów nie ma (oraz uda
    się ustalić w sądzie, że wniosek o wpis hipoteki wpłynął później niż akt
    nabycia od developera) to wtedy problem w ogóle nie istnieje (pisałam Ci o tym
    wczoraj - zwróć na to koniecznie uwagę).

    >Pewnie warto byłoby wpaść do Sądu (którego...??) żeby
    > przejrzeć te księgi bo w odpisie to chyba wszystkiego nie ma.

    Sąd Rejonowy Wydział Ksiąg Wieczystych. Gdzie on się w Gdyni mieści - nie mam
    pojęcia. A przypadkiem na tym odpisie z księgi, który mi w następnym poście
    zacytowałeś nie ma jakiejś pieczątki sądu (w lewym górnym rogu, z adresem?).
    Zresztą to banalne dowiedzieć się gdzie jest Wydział Ksiąg Wieczystych w Gdyni
    (może ci ludzie nawet to wiedzą).

    >Tak naprawdę to nie widziałem żadnych dokumentow związanych z tym
    >mieszkaniem. Wiem, że w banku w którym biorę kredyt to mieszkanie jest
    >zadłużone i mój kredyt spowodowałby spłatę tamtego kredytu, a reszta miałaby
    >wpłynąć na konto sprzedającego.
    >Czy bank udzieliłby kredyt gdyby ta hipoteka na gruncie była jakimś poważnym
    > problemem ??

    W księdze wieczystej będą dokumenty, ale sąd Ci ich nie da do obejrzenia.
    Księgi są jawne i może je przegladąc każdy, ale dokumenty to tylko pewnie
    notariusz i być może (tego nie jestem pewna)właściciel. Może wybierz się z
    właścicielem do sądu i obejrzyj jaka była tam historia w sensie dat i
    złożonych dokumentów - ja bym tak próbowała zrobić. A może (jeśli ten Twój
    sprzedający był tym nabywcą od developera) wybierzcie się razem do tego
    notariusza, który umowę wyodrębnienia tego lokalu sporządzał - powinien
    znać "od podszewki" stan prawny całej tej nieruchomości. Sam do notariusza się
    raczej nie wybieraj, bo ma prawo odmówić Ci jakichkolwiek informacji (nie
    byłeś stroną tamtej umowy). W tej wizycie u notariusza też upatruję sporą
    szansę.

    >Tak naprawdę sam już nie wiem, czy mieszkanie ma oddzielną księgę
    > na grunt i na samo mieszkanie i w ogóle już jestem skołowany.

    Mieszkanie ma osobną księgę wieczystą, ale z tym mieszkaniem związane jest COŚ
    co się nazywa udziałem w nieruchomości wspólnej. Taka nieruchomość wspólna to
    grunt, na którym posadowiony jest budynek oraz to wszystko w budynku, co nie
    zostało wyodrębnione. I dla tej nieruchomości wspólnej prowadzi się odrębną
    księgę wieczystą. Każdy właściciel wyodrębnionego lokalu jest
    współwłaścicielem tej nieruchomości wspólnej w konkretnie określonym ułamku.

    >Mogę zadzwonic do właściciela i się go zapytać, natomiast nawet nie wiem o co
    >kokretnie pytać.
    > Tak samo mogę wyskoczyć do Sądu sprawdzić księgi, ale też tak naprawdę nie
    > wiem co tam sprawdzać.
    > W związku z tym dalej liczę na Twoją nieocenioną pomoc w jaki sposób
    > najszybciej uzyskać podstawowoe informacje, ktore pozwolą Tobie ocenić stan
    > prawny i ewentualne konsekwencje mojego zakupu...

    Pytaj o to wszystko co Ci tu napisałam (mam tylko wielką nadzieję, że jakoś
    w miarę jasno mi to wyszło).

    > Jeszcze male pytanko, czy jeśli w umowie przedwstępnej wpłaciłem zadatek, to
    > czy jesli się w takiej sytuacji wycofam to jest możliwość że ten zadatek
    > przepadnie (nikt mnie nie poinformował o hipotece na gruncie

    Ja tam bym choćby przed sądem dowodziła, że nieruchomość, którą zamierzałeś
    nabyć to samodzielny lokal mieszkalny wraz z prawami z nim związanymi. To jest
    nieruchomość, a te prawa to między innymi udział w nieruchomości wspólnej, a
    ten jest obciążony, o czym nikt Ci nie powiedział).
    Oby to wszystko było w miarę jasne dla Ciebie. Pozdrawiam Cię serdecznie. B.






  • Gość: Mitul IP: 213.77.19.* 27.11.03, 14:42
    Droga Beatko....


    > Księgi są jawne i może je przegladąc każdy, ale dokumenty to tylko pewnie
    > notariusz i być może (tego nie jestem pewna)właściciel. Może wybierz się z
    > właścicielem do sądu i obejrzyj jaka była tam historia w sensie dat i
    > złożonych dokumentów - ja bym tak próbowała zrobić. A może (jeśli ten Twój
    > sprzedający był tym nabywcą od developera) wybierzcie się razem do tego
    > notariusza, który umowę wyodrębnienia tego lokalu sporządzał - powinien
    > znać "od podszewki" stan prawny całej tej nieruchomości. Sam do notariusza
    się
    > raczej nie wybieraj, bo ma prawo odmówić Ci jakichkolwiek informacji (nie
    > byłeś stroną tamtej umowy). W tej wizycie u notariusza też upatruję sporą
    > szansę.

    Wzmiankowany notariusz jest dobrym znajomym sprzedającego więc nie mogę byc
    pewien kompleksowej informacji ( a przynajmniej jej bezstronności) więc to
    rozwiązanie niewiele mi daje.
    Mam przed sobą akt notarialny innego lokatora ("mojego" sprzedawcy będzie
    wyglądal tak samo) i wpis jest następujący...
    AKT NOTARIALNY
    ......
    ....

    UMOWA USTANOWIENIA ODRĘBNEJ WŁASNOŚCI LOKALU I SPRZEDAŻY

    Stawający oświadczają, iż w KW... prowadzonej przez... wpisani są ....
    (developer z żoną) na prawach wspólności ustawowej jako właściciele
    nieruchomości położonej w Gdyni przy ul.... stanowiącej działkę nr...obszaru
    551 m^2.
    Powyższe ustaliła notariusz na podstawie odpisu z KW z dnia 12 czerwca 2002
    roku... z którego nadto wynika, iż Dział III jest wolny od wpisów zaś w Dziale
    IV wpisana jest hipoteka kaucyjna do wysokości 650000 PLN na rzecz PKO S.A. o.
    w Gdansku oraz wzmianka o wniosku Dz.Kw.2410-11/02 z dnia 5 marca 2002 roku
    (tego nie kumam za bardzo ...???? jaki wniosek ?? coś groźnego ??)

    I dalej parę stron odnośnie podziału itp. itd. chyba nic więcej ważnego tam nie
    ma w świetle mojego mieszkania.


    Czyli podsumowując chyba znamy całą sytuację ...
    Developer zaciągnął kredyt hipoteczny pod działkę - 650000
    Potem wybudował tam mieszkania i umową ustanowienia odrębnej własności lokalu i
    sprzedaży wydzielił CZYSTE !!! Kssięgi Wieczyste na poszczególne mieszkania
    (niedopatrzenie banku ?? błąd w sztuce ?? bo chyba normalnie to Bank wpisałby
    do każdej Księgi obciążenie całości jako łączne..>???)
    "Moja" Księga jest również czysta natomiast ciąży na niej prawo do
    współwłasności w tej wyŻej wspomnianej nieruchomości (czyli również w jej
    obciążeniu w stosownym ułamku procentowym??))

    czy z tego tytułu wiążą sie dla mnie jakiekolwiek ewentualne potencjalne
    konsekwencje finansowe ???
    rozmawialem z prawnikami u nas w firmie i ich opinia jest taka :
    Najczarniejszy scenariusz - developer oglasza upadlość jest niewypłacalny,
    umiera zostawia cały niespłacony kredyt z niemożnością ściągnięcia go od niego.
    Dopiero wtedy !!? Bank zaczyna się interesować nami jako współudziałowcami
    tegoż kredytu i teoretycznie (!!!?) mógłby próbować wyciągnąć od nas te
    pieniądze natomiast (z punktu widzenia naszych prawników) nie widzą możliwości
    praktycznej egzekucji wyżej wymienionej należności od nas - nie może wystawić
    nieruchomości na licytację ani nic w tym stylu (nie wiem dlaczego) w każdym
    razie tak naprawdę to nie jest w stanie wyciągnąć od nas ani grosza (nie
    wspominają nawet o jakiejkolwiek egzekucji komorniczej, wchodzeniu na pensję
    czy coś w tym stylu)
    Czy zgadzasz się z tym stwierdzeniem ?? Jeśli nie to napisz mi ewentualnie twój
    czarny scenariusz ... i ostateczną opinię czy kupowałabyś to mieszkanie czy
    obawiałabyś się tej hipoteki ????
    Czy może jeszcze można jakoś dodatkowo się zabezpieczyć podczas zakupu
    stosownymi zapisami (jest w ogóle możliwe coś takiego, jeśli tak to jakie
    zapisy)
    Zawsze jest szansa że developer normalnie to spłaci - jest to sytuacja dopiero
    od 1,5 roku.
    Chyba mamy już wszystkie informacje zeby udzielić odpowiedzi ???

    pozdrawiam gorąco z pochmurnej Gdyni i z niecierpliwością oczekuję odpowiedzi...
    Maciek
  • Gość: Bebiak IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 27.11.03, 21:32
    Gość portalu: Mitul napisał(a):

    ) Wzmiankowany notariusz jest dobrym znajomym sprzedającego więc nie mogę byc
    ) pewien kompleksowej informacji ( a przynajmniej jej bezstronności) więc to
    ) rozwiązanie niewiele mi daje.

    Ja wcale nie jestem pewna w świetle tego co Ci niżej napiszę.

    ) Mam przed sobą akt notarialny innego lokatora ("mojego" sprzedawcy będzie
    ) wyglądal tak samo) i wpis jest następujący...
    ) AKT NOTARIALNY
    ) UMOWA USTANOWIENIA ODRĘBNEJ WŁASNOŚCI LOKALU I SPRZEDAŻY
    ) Stawający oświadczają, iż w KW... prowadzonej przez... wpisani są ....
    ) (developer z żoną) na prawach wspólności ustawowej jako właściciele
    ) nieruchomości położonej w Gdyni przy ul.... stanowiącej działkę nr...obszaru
    ) 551 m^2.
    ) Powyższe ustaliła notariusz na podstawie odpisu z KW z dnia 12 czerwca 2002
    ) roku... z którego nadto wynika, iż Dział III jest wolny od wpisów zaś w
    )Dziale IV wpisana jest hipoteka kaucyjna do wysokości 650000 PLN na rzecz PKO
    )S.A. o. w Gdańsku

    Więc tu mamy jasność, że hipoteka istniała jeszcze przed wyodrębnieniem lokalu
    a tym samym trzeba się temu przyjrzeć.


    ) oraz wzmianka o wniosku Dz.Kw.2410-11/02 z dnia 5 marca 2002 roku
    ) (tego nie kumam za bardzo ...???? jaki wniosek ?? coś groźnego ??)

    I notariusz tylko przywołał wzmiankę o wniosku niczego nie wyjaśniając w akcie
    czego ten wniosek dotyczy??? A może coś przeoczyłeś? Powinno być coś takiego
    np. Wniosek ten złożony został przez .... i dotyczy .........
    Nie ma napewno czegoś takiego? I nabywcy nie chcieli wiedzieć co to za
    wniosek??? A gdyby to była kolejna hipoteka na jakiś powiedzmy milion złotych
    to też OK??? Jestem pod ogromnym wrażeniem:(( To trzeba wyjaśnić co to za
    wniosek - można to sprawdzić w księdze. Do tej pory ten wniosek jest już pewnie
    rozpoznay stąd trzeba zobaczyć jakiego wpisu i gdzie dokonano na wniosek o
    takim numerze. Uprzedzam Cię, że to nie musi być nic groźnego - to może być np.
    wniosek o wydzielenie sprzedanego już wcześniej jakiegoś lokalu, ale to tylko
    moje domysły.

    ) I dalej parę stron odnośnie podziału itp. itd. chyba nic więcej ważnego tam
    )nie ma w świetle mojego mieszkania.
    ) Czyli podsumowując chyba znamy całą sytuację ...
    ) Developer zaciągnął kredyt hipoteczny pod działkę - 650000
    ) Potem wybudował tam mieszkania i umową ustanowienia odrębnej własności lokalu
    ) i sprzedaży wydzielił CZYSTE !!! Kssięgi Wieczyste na poszczególne mieszkania
    ) (niedopatrzenie banku ?? błąd w sztuce ?? bo chyba normalnie to Bank wpisałby
    ) do każdej Księgi obciążenie całości jako łączne..)???)

    Słuchaj, przeczytaj jeszcze raz ten akt dokładnie (ależ jestem uparta), bo
    jeśli była ta hipoteka a była (to już wiadomo) to nie ma takiej możliwości aby
    wydzielić lokal bez obciążeń bez zgody wierzyciela. Po prostu nie ma i już.
    Powstaje wówczas hipoteka łączna (tłumaczyłam Ci to już), która z urzędu przez
    sąd winna być wpisana również do Działu IV tej księgi dla lokalu. Dlaczego jej
    tam nie ma - nie wiem, stąd wnioskuję, ze może jednak jest w treści aktu coś o
    zgodzie wierzyciela albo ten nierozpoznany wówczas (a nie wyjaśniony w akcie
    wniosek) coś w tym temacie mówi.

    ) "Moja" Księga jest również czysta natomiast ciąży na niej prawo do
    ) współwłasności w tej wyŻej wspomnianej nieruchomości (czyli również w jej
    ) obciążeniu w stosownym ułamku procentowym??))
    ) czy z tego tytułu wiążą sie dla mnie jakiekolwiek ewentualne potencjalne
    ) konsekwencje finansowe ???
    ) rozmawialem z prawnikami u nas w firmie i ich opinia jest taka :
    ) Najczarniejszy scenariusz - developer oglasza upadlość jest niewypłacalny,
    ) umiera zostawia cały niespłacony kredyt z niemożnością ściągnięcia go od
    niego.
    ) Dopiero wtedy !!? Bank zaczyna się interesować nami jako współudziałowcami
    ) tegoż kredytu i teoretycznie (!!!?) mógłby próbować wyciągnąć od nas te
    ) pieniądze natomiast (z punktu widzenia naszych prawników) nie widzą
    możliwości
    ) praktycznej egzekucji wyżej wymienionej należności od nas - nie może wystawić
    ) nieruchomości na licytację ani nic w tym stylu (nie wiem dlaczego) w każdym
    ) razie tak naprawdę to nie jest w stanie wyciągnąć od nas ani grosza (nie
    ) wspominają nawet o jakiejkolwiek egzekucji komorniczej, wchodzeniu na pensję
    ) czy coś w tym stylu)
    ) Czy zgadzasz się z tym stwierdzeniem ?? Jeśli nie to napisz mi ewentualnie
    )twój czarny scenariusz ... i ostateczną opinię czy kupowałabyś to mieszkanie
    )czy obawiałabyś się tej hipoteki ????

    Chcesz koniecznie znać mój czarny scenariusz? Nie chcę Cię tu straszyć (bo być
    może wyjaśnisz), ale jeśli nic nie wyjaśnisz i niczego więcej już nie wyczytasz
    w tych kwestiach, o których Ci tu napisałam i niczego więcej nie było to mój
    czarny scenariusz wygląda tak:
    Nie było zgody wierzyciela na wydzielenie lokalu do osobnej księgi bez
    obciążenia, w związku z czym powstała hipoteka łączna współobciążająca tę duża
    nieruchomość w kwocie 650.000,-zł i wszystkie wydzielone z niej nieruchomości
    (czyli lokale) - każda z nich po 650.000,-zł. Sąd tego nie wpisał z urzędu do
    Działów IV ksiąg dla lokali przez przeoczenie, ale dopatrzy się tego (bo bank
    np. podniesie) i wpisze. Przy hipotece łącznej wierzyciel jest uprawniony do
    ściągnięcia swojej wierzytelności z nieruchomości wg swojego wyboru. Uzna wobec
    tego, że najprościej ściągnąć wierzytelność z nieruchomości stanowiących lokale
    mieszkalne i je wskaże komornikowi. Skutek - łatwy do przewidzenia. I już.
    To jest mój czarny scenariusz, który chciałeś poznać.
    Macku, musisz to wyjasnić. To, tzn. czy była zgoda wierzyciela na wydzielenie
    lokali bez obciążeń (powtarzam to już z uporem maniaka ale to szalenie ważne -
    chyba najważniejsze w tym wszystkim).

    ) Czy może jeszcze można jakoś dodatkowo się zabezpieczyć podczas zakupu
    ) stosownymi zapisami (jest w ogóle możliwe coś takiego, jeśli tak to jakie
    ) zapisy)

    Nie nie można. Przy przeniesieniu własności nieruchomości nie może być mowy o
    jakimkolwiek warunku, bo taki warunek spowodowałby nieważność umowy. Możesz
    jeszcze zrobić coś takiego (ale sprzedający pewnie się na to nie zgodzi):
    zawrzeć umowę sprzedaży ale całącenę zamiast sprzedającemu wpłacić do depozytu
    notariusza. W protokóle przyjęcia pieniędzy do depozytu (notariusz taki
    sporządza) określić, że cena ta będzie wypłacona sprzedajacemu w dniu
    przedłożenia stosownego zaświadczenia banku (tego od tych 650.000,-zł), że
    nieruchomość stanowiąca ten lokal wraz z prawami z nim związanymi w tym
    udziałem w nieruchomości wspólnej, z której został wydzielony - wolna jest od
    jakichkolwiel obciążeń na rzecz tego banku.

    ) Zawsze jest szansa że developer normalnie to spłaci - jest to sytuacja
    dopiero od 1,5 roku.

    Taaak, szansa zawsze jest, ale pewności nie ma niestety.

    ) Chyba mamy już wszystkie informacje zeby udzielić odpowiedzi ???

    Sporo, sporo.
    Maćku, chcę, żeby było jasne: nie jest moim celem panikowanie, wprowadzanie Cię
    w stan głębokiego niepokoju, doprowadzenie do tego, że dasz sobie z tym spokój.
    Nie, absolutnie to nie mój cel (bo i po co niby miałabym to czynić). W końcu i
    tak mam świadomość, że zrobisz co zechcesz. Pytasz, co mnie niepokoi a ja Ci
    cierpliwie odpowiadam i sugeruję na co powinieneś zwrócić uwagę. Tam może być
    wszystko w porządku - może, ale Ty powinieneś mieć pewność, że tak jest. Czy
    prawnicy, u których byłeś nie zwracali uwagi na możliwość tej hipoteki łącznej,
    jeśli lokal był wydzielony bez tej zgody wierzyciela? Aż mi się nie chce
    wierzyć, żeby nie zauważyli, bo ja na samym początku zwróciłabym na to uwagę.
    Stąd wnioskuję, że być może ta hipoteka nie dotyczy tego lokalu wraz z prawami
    z nim związanymi, ale wciąż nie mogę wyczytać w Twoich postach z czego to
    wynika.
    Wiesz co masz czynić dalej? Czy ja to wszystko w miarę jasno napisałam? Maćku,
    powodzenia w poszukiwaniach, wyjaśnianiach i koniecznie się tu pojaw jak coś
    ustalisz.

    ) pozdra
  • Gość: Bebiak IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 27.11.03, 21:39
    Maćku, nie wszedł mi tam cały post stąd tutaj zamieszczam dokończenie.

    > Chyba mamy już wszystkie informacje zeby udzielić odpowiedzi ???

    Sporo, sporo.
    Maćku, chcę, żeby było jasne: nie jest moim celem panikowanie, wprowadzanie Cię
    w stan głębokiego niepokoju, doprowadzenie do tego, że dasz sobie z tym spokój.
    Nie, absolutnie to nie mój cel (bo i po co niby miałabym to czynić). W końcu i
    tak mam świadomość, że zrobisz co zechcesz. Pytasz, co mnie niepokoi a ja Ci
    cierpliwie odpowiadam i sugeruję na co powinieneś zwrócić uwagę. Tam może być
    wszystko w porządku - może, ale Ty powinieneś mieć pewność, że tak jest. Czy
    prawnicy, u których byłeś nie zwracali uwagi na możliwość tej hipoteki łącznej,
    jeśli lokal był wydzielony bez tej zgody wierzyciela? Aż mi się nie chce
    wierzyć, żeby nie zauważyli, bo ja na samym początku zwróciłabym na to uwagę.
    Stąd wnioskuję, że być może ta hipoteka nie dotyczy tego lokalu wraz z prawami
    z nim związanymi, ale wciąż nie mogę wyczytać w Twoich postach z czego to
    wynika.
    Wiesz co masz czynić dalej? Czy ja to wszystko w miarę jasno napisałam? Maćku,
    powodzenia w poszukiwaniach, wyjaśnianiach i koniecznie się tu pojaw jak coś
    ustalisz.

    > pozdrawiam gorąco z pochmurnej Gdyni i z niecierpliwością oczekuję odpowiedzi

    Ja też Cię cieplutko pozdrawiam (dla odmiany: z Warszawy) i wierz mi, że
    odpisuję najszybciej jak tylko mogę. B.
  • Gość: Mitul IP: 213.77.19.* 28.11.03, 11:14
    oraz wzmianka o wniosku Dz.Kw.2410-11/02 z dnia 5 marca 2002 roku
    > ) (tego nie kumam za bardzo ...???? jaki wniosek ?? coś groźnego ??)
    >
    > I notariusz tylko przywołał wzmiankę o wniosku niczego nie wyjaśniając w
    akcie
    > czego ten wniosek dotyczy??? A może coś przeoczyłeś? Powinno być coś takiego
    > np. Wniosek ten złożony został przez .... i dotyczy .........
    > Nie ma napewno czegoś takiego? I nabywcy nie chcieli wiedzieć co to za
    > wniosek??? A gdyby to była kolejna hipoteka na jakiś powiedzmy milion złotych
    > to też OK??? Jestem pod ogromnym wrażeniem:(( To trzeba wyjaśnić co to za
    > wniosek - można to sprawdzić w księdze. Do tej pory ten wniosek jest już
    pewnie
    >
    > rozpoznay stąd trzeba zobaczyć jakiego wpisu i gdzie dokonano na wniosek o
    > takim numerze. Uprzedzam Cię, że to nie musi być nic groźnego - to może być
    np.
    >
    > wniosek o wydzielenie sprzedanego już wcześniej jakiegoś lokalu, ale to tylko
    > moje domysły.

    Co do tego wniosku to nie wiem czego dotyczy natomiast byl weryfikowany jakoś
    przez wspólnotę i nie ma tam raczej żadnych zagrożeń, chyba jakaś drobnostka,
    ale na pewno warto sprawdzić dokładniej


    Słuchaj, przeczytaj jeszcze raz ten akt dokładnie (ależ jestem uparta), bo
    > jeśli była ta hipoteka a była (to już wiadomo) to nie ma takiej możliwości
    aby
    > wydzielić lokal bez obciążeń bez zgody wierzyciela. Po prostu nie ma i już.
    > Powstaje wówczas hipoteka łączna (tłumaczyłam Ci to już), która z urzędu
    przez
    > sąd winna być wpisana również do Działu IV tej księgi dla lokalu. Dlaczego
    jej
    > tam nie ma - nie wiem, stąd wnioskuję, ze może jednak jest w treści aktu coś
    o
    > zgodzie wierzyciela albo ten nierozpoznany wówczas (a nie wyjaśniony w akcie
    > wniosek) coś w tym temacie mówi.

    W akcie notarialnym znalazłem takie coś
    "jest stwierdzenie,które przywołuje dokument WBK/ZK/RK/229/2002 z 10
    czerwca 2002 banku PEKAO S.A o odlłączeniu z Księgi Wieczystej kw.119 lokalu
    bez przeniesienia hipoteki f-my BOSS,ktora zbudowala budynek.
    "
    Czy to mnie uwalnia od ewentualnych konsekwencji, czy nie ???
    Czy na stan naszej dzisiejszej wiedzy jesteś w stanie oszacować ryzyko i
    doradzić w sprawie kupna, czy jeszcze cos będziemy sprawdzać...?? :)

    Pozdrawiam cieplutko i przeczytam (odpowiem) dopiero w poniedziałek bo
    weekend ...:) Papa
    Maciek

  • Gość: Bebiak IP: *.acn.pl 28.11.03, 19:01
    Cześć Maćku:)

    Gość portalu: Mitul napisał(a):

    > Co do tego wniosku to nie wiem czego dotyczy natomiast byl weryfikowany
    >jakoś przez wspólnotę i nie ma tam raczej żadnych zagrożeń, chyba jakaś
    >drobnostka, ale na pewno warto sprawdzić dokładniej

    Jasne, że warto sprawdzić, zwłaszcza, że to żaden problem zajrzeć do księgi.

    > W akcie notarialnym znalazłem takie coś
    > "jest stwierdzenie,które przywołuje dokument WBK/ZK/RK/229/2002 z 10
    > czerwca 2002 banku PEKAO S.A o odlłączeniu z Księgi Wieczystej kw.119 lokalu
    > bez przeniesienia hipoteki f-my BOSS,ktora zbudowala budynek."
    > Czy to mnie uwalnia od ewentualnych konsekwencji, czy nie ???
    > Czy na stan naszej dzisiejszej wiedzy jesteś w stanie oszacować ryzyko i
    > doradzić w sprawie kupna, czy jeszcze cos będziemy sprawdzać...?? :)

    Hm, napiszę Ci tak: jeśli ustalisz, że to pismo, które przywołałeś jest tej
    samej osoby (wierzyciel), na rzecz której wpisana jest ta hipoteka do "dużej"
    księgi to znaczy, że wierzyciel wyraził zgodę na wydzielenie tego lokalu bez
    obciążeń i nie ma zagrożenia hipoteki kaucyjnej. Dla mnie powinno to w ogóle
    wyglądac w ten sposób, że przy zgodzie wierzyciela na wydzielenie lokalu wraz
    z prawami mu przysługującymi do nowej księgi bez obciążeń również powinna
    nastąpić zmiana w tej dużej księdze co do udziału obciążonego tamtą hipoteką -
    wtedy w ogóle nie miałbyś problemu, wątpliwości i nawet byś nie zamieszczał
    swego problemu na forum. Troszke to dziwne dla mnie, że wierzyciel wyraża
    zgodę na takie bezobciążeniowe wydzielenie a w tej duzej księdze nadal na
    całości wpisana jest hipoteka - ona dla mnie powinna pozostawać w sposób
    sukcesywny tylko na udziale wierzyciela. Ale może taka praktyka sądu? Nie
    wiem.
    W każdym bądź razie jeśli ustalisz (powtórzę), że to pismo dotyczy wyrażenia
    zgody na wydzielenie lokalu wraz z prawami z nim związanymi do nowej księgi
    bez obciążeń i że wystawiła je ta sama osoba, która wpisana jest jako
    wierzyciel - to spokojnie. Czy to dla Ciebie zrozumiałe?

    > Pozdrawiam cieplutko i przeczytam (odpowiem) dopiero w poniedziałek bo
    > weekend ...:) Papa

    Ja też pozdrawiam Cię cieplutko i wkrótce też rozpoczynam weekend. Baw się
    dobrze. B.
  • Gość: Mitul IP: 213.77.19.* 01.12.03, 08:31
    Witam po weekendzie, notabene bardzo ciężkim imprezowo, do teraz nie mogę dojść
    całkiem do siebie, a tu trzeba pracować :(( ale cóż, za przyjemności trzeba
    niestety trochę pocierpieć, jakoś przeżyję... :)


    >Hm, napiszę Ci tak: jeśli ustalisz, że to pismo, które przywołałeś jest tej
    > samej osoby (wierzyciel), na rzecz której wpisana jest ta hipoteka do "dużej"
    > księgi to znaczy, że wierzyciel wyraził zgodę na wydzielenie tego lokalu bez
    > obciążeń i nie ma zagrożenia hipoteki kaucyjnej
    > W każdym bądź razie jeśli ustalisz (powtórzę), że to pismo dotyczy wyrażenia
    > zgody na wydzielenie lokalu wraz z prawami z nim związanymi do nowej księgi
    > bez obciążeń i że wystawiła je ta sama osoba, która wpisana jest jako
    > wierzyciel - to spokojnie. Czy to dla Ciebie zrozumiałe?

    Gdzie to pismo się może znajdować i czy jest dla mnie dostępne??, jak tego
    szukać...?? Ale z tonu Twojej wypowiedzi wynika chyba, ze sytuacja nie jest
    taka zła i potencjalnie mogę się nastawiać na to mieszkanko i zacząć przestawać
    się martwić ??

    Pozdrawiam

    Maciek (zmęczony i niewyspany na maxa, ale w dobrym humorze :))
  • Gość: Bebiak IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 01.12.03, 22:35
    Cześć umęczony weekendem Człowieku:))) Zakładam optymistycznie, że jakoś żyjesz
    i już Ci lepiej

    Gość portalu: Mitul napisał(a):

    > Gdzie to pismo się może znajdować i czy jest dla mnie dostępne??, jak tego
    > szukać...??

    To pismo może się znajdować u notariusza przy oryginale aktu, ale też może
    znajdować się w sądzie w aktach księgi wieczystej (wg mnie notariusz winien
    przesłać je do sądu z wypisem aktu). Sam do dokumentów w księdze nie dotrzesz,
    ale jak pójdziesz z obecnym właścicielem to szanse wielkie. Poza tym możesz z
    aktu spisać oznaczenie tego pisma (w rozumieniu: data i znak czy tam liczba
    dziennika) i pójść do banku - napewno ma w dokumentach drugi egzemplarz. Takie
    miejsca mogę Ci wskazać.

    >Ale z tonu Twojej wypowiedzi wynika chyba, ze sytuacja nie jest
    > taka zła i potencjalnie mogę się nastawiać na to mieszkanko i zacząć
    >przestawać się martwić ??

    No bo wreszcie zaczęliśmy mówić o jakimś w miarę konkretnym piśmie - czy ono do
    końca konkretne jest tego nie wiem, ale jest spora szansa na to, że jest w
    porządku (super, że w ogóle jest!), skoro sąd nie przeniósł hipoteki. Wybierz
    się do banku - tak chyba będzie najprościej i już będziesz wszystko wiedział
    (do tego banku, który jako wierzyciel wpisany jest w Dziale IV tej dużej księgi
    wieczystej). Mocno wierzę, że ta sprawa zakończy się dla Ciebie pozytywnie -
    juz doprawdy niewiele Ci zostało i nie wygląda to tak źle jak przedstawiłam na
    Twoje życzenie w swoim najczarniejszym scenariuszu (wedle mojej wiedzy na
    tamten moment). Donieś "coś" jak już dotrzesz do tego pisma - o czym ono ma
    mówić to już wiesz (pisałam poprzednio i to chyba kilka razy nawet). Pozdrawiam
    Cię cieplutko i kibicuję w ramach powodzenia:) B.
  • Gość: Mitul IP: 213.77.19.* 03.12.03, 09:28
    Hejka,

    > Wybierz
    > się do banku - tak chyba będzie najprościej i już będziesz wszystko wiedział
    > (do tego banku, który jako wierzyciel wpisany jest w Dziale IV tej dużej
    > księgi wieczystej).

    ale przeciez ten Bank nie udzieli mi zadnych informacji, bo niby z jakiej
    racji...? Nie mam nic wspólnego z wierzycielem z dużej księgi (developer) więc
    dlaczego bank miałby mi udostępnić takie informacje...? mam numer tego pisma
    itp. ale przeciez jak pójdę (nie wiem, czy to musi być ten sam oddział w którym
    to zostało zlożone...? ktory Oddział, nie mam pojęcia, jest napisane tylko jaki
    Bank) to nikt mi tego nie da przeczytać, a jak zadzwonie to już w ogóle chyba
    nie ma szans ...? Poza tym gdzie dzwonić, ? a jeszcze dodatkowo, prawie nie mam
    możliwości czasowych "latania" po Bankach z racji na spore obciążenie godzinowe
    podczas pracy :((
    I co teraz ..? Może już odpuścić i ewentualnie jeszcze coś tam wyjdzie przy
    Akcie Notarialnym... w końcu za coś płacę temu notariuszowi to niech poszuka
    tego pisma i tyle...? Mozna tak zrobić ??


    > Pozdrawiam
    > Cię cieplutko i kibicuję w ramach powodzenia:) B.

    Dzięki za pozdrowienia i kibicowanie :) Wzajemnie :*) !!!

    Maciek

  • Gość: Bebiak IP: *.acn.pl 03.12.03, 20:18
    Gość portalu: Mitul napisał(a):

    > ale przeciez ten Bank nie udzieli mi zadnych informacji, bo niby z jakiej
    > racji...? Nie mam nic wspólnego z wierzycielem z dużej księgi (developer)
    >więc dlaczego bank miałby mi udostępnić takie informacje...? mam numer tego
    >pisma itp. ale przeciez jak pójdę (nie wiem, czy to musi być ten sam oddział
    >w którym to zostało zlożone...? ktory Oddział, nie mam pojęcia, jest napisane
    >tylko jaki Bank) to nikt mi tego nie da przeczytać, a jak zadzwonie to już w
    >ogóle chyba nie ma szans ...? Poza tym gdzie dzwonić, ? a jeszcze dodatkowo,
    >prawie nie mam możliwości czasowych "latania" po Bankach z racji na spore
    >obciążenie godzinowe podczas pracy :((

    Cześć Maćku:) Przepraszam Cię bardzo, ale jak nie masz nic wspólnego w
    bankiem, na rzecz którego jest ustanowiona hipoteka? OK, Ty w tej chwili nie
    ale Twój sprzedający jest współwłaścicielem tej dużej nieruchomości i ma prawo
    (tak wg mnie) wiedzieć jak sytuacja wygląda. Przez telefon to raczej tego
    oczywiście nie załatwisz, ale znając sygnaturę/znak/liczbę dziennika tego
    pisma można wg mnie dotrzeć do wystawcy. Próbowałeś zapytać notariusza, u
    którego sporządzał ten akt Twój sprzedający gdzie to pismo jest (musiało być
    przy akcie - to już ustaliliśmy). Może ma u siebie przy oryginale aktu, a może
    przesłał do sądu i znajduje się w księdze (pisałam Ci o tym)? Przecież możesz
    pójść z właścicielem do sądu i obejrzeć tam wszystko. Doprawdy Maćku nie wiem
    jaką drogę jeszcze Ci wskazać.

    > I co teraz ..? Może już odpuścić i ewentualnie jeszcze coś tam wyjdzie przy
    > Akcie Notarialnym... w końcu za coś płacę temu notariuszowi to niech poszuka
    > tego pisma i tyle...? Mozna tak zrobić ??

    Oczywiście trudno udzielać odpowiedzi za kogoś (tu: za notariusza) ale myślę,
    że notariusz nie będzie szukał tego pisma. Ja uznałabym, że to raczej mój
    interes w tym, żeby do niego dotrzeć (i wszelkimi sposobami bym się o to
    starała).
    Sama nie wiem co powinnam Ci jeszcze napisać, poza tym, że do umowy sprzedaży
    takiego wyodrębnionego już lokalu niezmiernie rzadko składa się odpis z tej
    księgi macierzystej (tzw. budynkowej) i to jakieś Twoje szczęście, że akurat
    do niej zajrzałeś i znasz jej stan (doświadczenia - jak widać - uczą i czasem
    warto zajrzeć tam również).
    Maćku, spróbuj (przecież nic nie tracisz) pójść czy zadzwonić choćby do
    tamtego notariusza - niechże Ci powie jak z tym pismem było (on to musi
    wiedzieć, doprawdy musi).
    Pozdrawiam Cię bardzo cieplutko i nadal kibicuję:) B.
  • Gość: Mitul IP: 213.77.19.* 08.12.03, 11:40
    Witam ponownie p. Beatko. I znowu mamy poniedziałek, mój ulubiony dzień :(( i
    znowu dopiero dochodzę do siebie po kolejnym ciężkim weekendzie, ale koniec
    tych żalów i do sprawy :))

    > oczywiście nie załatwisz, ale znając sygnaturę/znak/liczbę dziennika tego
    > pisma można wg mnie dotrzeć do wystawcy. Próbowałeś zapytać notariusza, u
    > którego sporządzał ten akt Twój sprzedający gdzie to pismo jest (musiało być
    > przy akcie - to już ustaliliśmy). Może ma u siebie przy oryginale aktu, a ?
    >może przesłał do sądu i znajduje się w księdze

    Zdobyłem następującą informację (niestety znowu zaczyna mi sie nie podobać,
    chociaż może nie mam racji - a jutro prawdopodobnie finalizacja transakcji !!!
    Włos się jeży :)), cytuję :

    "Bank PKA SA wyraża zgodę na tworzenie nowych nieobciążonych ksiąg wieczystych
    wydzielonych z KW 119 prowadzonej przez Sąd Rej. w Gdyni, stanowiącej
    zabezpieczenie kredytu, pod warunkiem ... (I TEGO FRAGMENTU WŁAŚNIE SIĘ
    OBAWIAM :(()...ustanowienia blokady środkow na rzecz Banku. Wartość lokaty
    będzie ustanawiana indywidualnie jednak jej kwota nie może być niższa niz 60 %
    wartości sprzedawanego lokalu, który ma stanowić odrębną księgę wieczystą, a
    wartość wszystkich lokat nie może być niższa niż 800.000 PLN "

    I co teraz Beatko w związku z tym, bo nie jestem pewien czy rozumiem to pismo??
    Jest ok, czy może klapa ??? HELP !!!

    Pozdrawiam gorąco
    Maciek
  • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.03, 20:35
    Gość portalu: Mitul napisał(a):

    > Witam ponownie p. Beatko. I znowu mamy poniedziałek, mój ulubiony dzień :((

    Cześć - też Cię witam serdecznie, a z poniedziałkiem to tak jak u mnie: też:(((

    > Zdobyłem następującą informację (niestety znowu zaczyna mi sie nie podobać,
    > chociaż może nie mam racji - a jutro prawdopodobnie finalizacja
    >transakcji !!! Włos się jeży :)), cytuję :
    > "Bank PKA SA wyraża zgodę na tworzenie nowych nieobciążonych ksiąg
    >wieczystych wydzielonych z KW 119 prowadzonej przez Sąd Rej. w Gdyni,
    >stanowiącej zabezpieczenie kredytu, pod warunkiem ... (I TEGO FRAGMENTU
    >WŁAŚNIE SIĘ OBAWIAM :(()...ustanowienia blokady środkow na rzecz Banku.
    >Wartość lokaty będzie ustanawiana indywidualnie jednak jej kwota nie może być
    >niższa niz 60 % wartości sprzedawanego lokalu, który ma stanowić odrębną
    >księgę wieczystą, a wartość wszystkich lokat nie może być niższa niż 800.000
    >PLN "
    > I co teraz Beatko w związku z tym, bo nie jestem pewien czy rozumiem to
    >pismo??
    > Jest ok, czy może klapa ??? HELP !!!

    Słuchaj Maćku, to nie może być jedyne pismo! Bo jeśli to jest jedyne to kto
    niby ma badać czy spełnione zostały warunki dla nie wpisania bądź wpisania
    hipoteki łącznej: sąd? Sąd ma badać czy zrobiono te lokaty??? A może notariusz?
    Sąd się tym absolutnie nie zajmuje, podobnie zresztą notariusz.
    Chryste Panie, Maćku, jeśli to miała być bezpieczna transakcja (tamta) i ma być
    bezpieczna ta Twoja to to nie może (i nie mogło) być jedyne pismo i słuszne są
    Twoje obawy: ono mogło być jedynie czymś w rodzaju promesy banku typu: "damy
    zgodę na wydzielenie bez obciążenia jak będzie lokata".
    Potwierdzam Twoje obawy: to pismo o niczym konkretnym nie mówi. Mówi jedynie
    pod jakim warunkiem zwolni. Pytam ponownie: kto ma zbadać czy warunek się
    ziścił?
    Jutro transakcja??? Maćku, nie umiem Ci napisać co powinieneś zrobić: wchodzić
    w to w takim stanie wiedzy jaki masz czy nie, ale uprzedzam Cię, że to pismo,
    które mi dziś zacytowałeś niczego choćby na gram nie zmieniło w naszych
    rozważaniach. Pozdrawiam Cię serdecznie. B.
  • Gość: Mitul IP: 213.77.19.* 09.12.03, 11:31
    Witam we wtorek, samopoczucie już jest nieco lepsze :)

    > Sąd się tym absolutnie nie zajmuje, podobnie zresztą notariusz.
    > Chryste Panie, Maćku, jeśli to miała być bezpieczna transakcja (tamta) i ma
    być
    >
    > bezpieczna ta Twoja to to nie może (i nie mogło) być jedyne pismo i słuszne

    > Twoje obawy: ono mogło być jedynie czymś w rodzaju promesy banku typu: "damy
    > zgodę na wydzielenie bez obciążenia jak będzie lokata".
    > Potwierdzam Twoje obawy: to pismo o niczym konkretnym nie mówi. Mówi jedynie
    > pod jakim warunkiem zwolni. Pytam ponownie: kto ma zbadać czy warunek się
    > ziścił?


    Zgodzę sie, że to jest pewna promesa i na pewno nie była ona jedynym
    dokumentem, natomiast mam trudności w dotarciu do tamtego wspomnianego dokumentu
    Natomiast te nasze lokale zostały przecież wydzielone bez obciążenia, w związku
    z tym ten warunek Banku musiał zostać spełniony i zaakceptowany.
    I dalej... skoro : lokale zostaly wydzielone bez obciążenia, warunki Banku
    potrzebne do tego zostały spełnione i zaakceptowane (bo inaczej byłby zapis w
    hipotekach mieszkań) to chyba problemu za bardzo nie ma... ? Bo i gdzie ??

    Jedyne co mnie martwi to właśnie ten warunek Banku bo go nie rozumiem...? Czy
    ma on jakikolwiek związek z mieszkaniami, czy jest tylko pomiedzy developerem a
    Bankiem ? Co to jest blokada środków (czyich ??, bo chyba nie właścicieli
    mieszkań ??)

    Jeszcze jedna drobna rzecz,
    Pewna Pani, ktora kupowała jako ostatnia mieszkanie od developera uzyskała
    następujący zapis w swoim Akcie Notarialnym

    " Firma ... (developer) zobowiązuje się w terminie do dnia 31 grudnia 2003 r.
    uzyskać zgodę banku Polska Kasa Opieki S.A. III Oddział w Gdańsku na
    wykreślenie z księgi Wieczystej KW 119 Sądu Rejonowego w Gdyni hipoteki
    kaucyjnej do kwoty 650,000.00 zł i w związku z tym złożyć wniosek do Sądu o jej
    wykreślenie i uregulować opłaty sądowe związane z wykreśleniem hipoteki."

    Oczywiście w moim Akcie Notarialnym takowej wzmianki nie będzie. Domyślam się,
    że mi bezpośrednio takie przyrzeczenie nic nie daje (a może daje ??), ale
    pozwala rozbudzić nadzieję, ze developer "wyczyści" sytuację...
    Niestety nie mogę czekać do 31 grudnia, natomiast Bank opóźnia się z decyzją,
    co jest z jednej strony mi na rękę, bo oznacza to, ze dziś jeszcze nie będę
    kupował :)) więc z niecierpliwością oczekuję odpowiedzi :))
    Pozdrawiam
  • Gość: Mitul IP: 213.77.19.* 10.12.03, 09:28
    Witam,
    Pierwszy raz nie odpisałaś mi z dnia na dzień ?? :(( Czyzby jakiś wyjazd,
    choroba albo cuś ?? :)) Czy może po prostu zwykłe przeoczenie moich wypocin ??
    Dlatego piszę jeszcze raz żeby przykuć Twą uwagę do poprzedniego postu :))
    Pozdrawiam serdecznie
    Maciek
  • Gość: Bebiak IP: *.acn.pl 10.12.03, 19:01
    Cześć Maćku, to nie jest tak, że przybywam na Forum codziennie - owszem staram
    się, ale czasem mam taki gram czasu jak wczoraj, że odpisałam na chyba dwa
    króciutkie posty (w tzw. międzyczasie)i więcej po prostu nie mogłam, co wcale
    nie oznacza, że nie wracam do tematu.

    Gość portalu: Mitul napisał(a):

    > Zgodzę sie, że to jest pewna promesa i na pewno nie była ona jedynym
    > dokumentem, natomiast mam trudności w dotarciu do tamtego wspomnianego
    >dokumentu
    > Natomiast te nasze lokale zostały przecież wydzielone bez obciążenia, w
    >związku z tym ten warunek Banku musiał zostać spełniony i zaakceptowany.
    > I dalej... skoro : lokale zostaly wydzielone bez obciążenia, warunki Banku
    > potrzebne do tego zostały spełnione i zaakceptowane (bo inaczej byłby zapis
    >w hipotekach mieszkań) to chyba problemu za bardzo nie ma... ? Bo i gdzie ??

    Słuchaj Maćku, a jeśli masz ten dokument, który masz (tzn. tę promesę) to czy
    nie można zadzwonić czy pójść do banku i zapytać o ten warunek?
    Co do zasady zgodzę się z Tobą, ze jeśli nie było takiego zwolnienia to
    powinny być hipoteki łączne wpisane do ksiąg lokalowych, ale równie dobrze
    potrafię sobie wyobrazić sytuację (jest taka możliwość), że sędzia przeoczył i
    nie wpisał. Myślę, że to małoprawdopodobne ale nie mogę uznać, że to
    niemożliwe, dlatego tak drążę ten temat.

    > Jedyne co mnie martwi to właśnie ten warunek Banku bo go nie rozumiem...?
    >Czy ma on jakikolwiek związek z mieszkaniami, czy jest tylko pomiedzy
    >developerem a Bankiem ? Co to jest blokada środków (czyich ??, bo chyba nie
    >właścicieli mieszkań ??)

    Mnie się wydaje, że chodzi o blokadę środków developera. Wyobrażam sobie to
    tak (cofamy się tu do tego pierwszego aktu oczywiście): developer oświadcza w
    banku, że ma nabywcę lokalu za kwotę X w związku z czym conajmniej kwotę Y
    blokuje na rachunku, a bank wydaje mu zgodę na wydzielenie bez obciążeń, którą
    developer przedkłada do aktu notariuszowi, a ten z wypisem aktu do sądu. Tak
    to sobie wyobrażam. Można sobie wyobrazić również sytuację, ze następuje
    blokada na rachunku tamtego nabywcy, ale trudno mi uwierzyć w to, żeby nabywca
    się na to zgodził (choć nie jest to niemożliwe). Jakby nie było myślę, że
    chodzi o blokadę środków przy tamtym akcie, nie przy tym teraz, Twoim.
    Z drugiej strony straszliwie jestem zdziwiona tym, że ten Twój sprzedający tak
    mało wie na ten temat - w końcu swojego czasu powinien być tą hipoteką bardzo
    zainteresowany (to zwolnienie przy jego akcie winno być jedną z ważniejszych
    dla niego rzeczy jak nie najważniejszą). Nie zainteresował się tym w ogóle?
    Nie pamięta? Notariusz mu przeczytał w akcie, że jest takie obciązenie a on
    nie zareagował? Przecież to podstawowa rzecz, którą w tym momencie winien
    podnieść. No wyobraź sobie siebie w takiej sytuacji gdy siedzisz u notariusza
    a ten Ci czyta z aktu: "Nieruchomość jest obciążona hipoteką w kwocie .. na
    rzecz .. z tytułu..." Nie zapytałbyś o nic?
    Maćku, sugerowałam Ci kiedyś pójście z tym Twoim sprzedającym do notariusza z
    tamtym aktem i wyjaśnienie tej kwestii. Nie pamiętam co napisałeś (poza bodaj
    swoimi obawami co do bezstronności). Byliście?
    To zapewnienie w akcie tamtej pani, o którym wspominasz to tylko zapewnienie.
    Owszem, wiele Ci to daje o ile developer złoży taki wniosek - wtedy sprawa
    jest absolutnie jasna, ale chyba w 100% nie możemy założyć, że złoży.
    Bank i notariusz - to dwie drogi, które wydaja się dla Ciebie najrozsądniejsze
    w tej chwili. Rozumiesz to? Pozdrawiam Cię cieplutko. B.
  • Gość: Mitul IP: 213.77.19.* 26.11.03, 14:00
    Witam ponownie,
    Właśnie dostałem pewien dokument (sporządzony przez Bank), który zacytuję...
    Protokół z Badania Ksiegi Wieczystej nr KW .... stan na dzień 25.11.2003

    Dzial I

    Położenie - Gdynia.......lokal nr.... itp.

    sposób korzystania - lokal mieszkalny
    pow. użytkowa - 45,90 m
    inne - udział wlaściciela lokalu nr 2 we współpwłasności nieruchomości, z
    której lokal ten został wydzielony wynosi 86 900 / 1 000 000 części.
    Wpisano dnia 10.02.2003 r.

    DZIAŁ II

    Właściciel - dane sprzedającego

    Sposób nabycia - na podstawie umowy ust. odr. własn. lokalu sprzedaży z dnia
    04.07.2002 r.
    Rep Nr 2488/2002 not. J. Wrona
    Wpisano dnia 10.01.2003 r.

    DZIAŁ III

    Cięzary i ograniczenia - wolny od wpisów

    DZIAŁ IV

    Hipoteki - Hipoteka kaucyjna do kwoty 53772 CHF na rzecz BZ WBK zabezpieczająca
    kredyt oprocent wg zmiennej stopy procentowej na warunkach określonych w
    oświadczeniach banku z dn. 23.05.2002 r. (to jest niby ten kreedyt wzięty na
    mieszkanie o którym wiem i ma być spłacony moim kredytem - przyp.)
    Wpisano na podst. wnioskuu z dn. 11.03.2003 g. 13:45 DzKW 2828/03 oraz
    oświadczenia banku z dn. 23.05.2002 r.
    Wpisano dnia 25.03.2003 r.



    I to jest koniec tego protokołu !!!
    Czy w świetle tych informacji mam w jakiś sposób obawiać sie kupna tego
    mieszkania ?? w kontekście niespłaconego kredytu developera - 650000 na
    grunt ??? Czy jeszcze cos powinienem sprawdzić ??

    I jeszcze jedno (zapewne nudne, standardowe pytanie na które ze stoickim
    spokojem i cierpliwością odpowiadasz na forum :))
    Ile mniej więcej zapłacę za wszelkie przepiski, podatki cywilno-prawne, wpisy i
    wypisy (pomijając koszty poniesione w banku) - wartość na Umowie 148 000 PLN.
    pozdrawiam i nie ukrywam, że liczę na Twoją pomoc...
    Będę dozgonnie wdzięczny :))
    Maciek
  • Gość: Bebiak IP: *.acn.pl 26.11.03, 21:56
    Gość portalu: Mitul napisał(a):

    > Witam ponownie,
    > Właśnie dostałem pewien dokument (sporządzony przez Bank), który zacytuję...
    > Protokół z Badania Ksiegi Wieczystej nr KW .... stan na dzień 25.11.2003

    Hm, w tym poprzednim poście Ci napisałam czy tu przypadkiem nie ma adresu
    sądu, ale nie będzie bo to nie odpis z ksiegi wieczystej tylko bank ją sobie
    oglądał i sporządził taki protokół. Bank przecież wie gdzie jest księga a tym
    samym sąd - napewno wie!

    > Dzial I
    > Położenie - Gdynia.......lokal nr.... itp.
    > sposób korzystania - lokal mieszkalny
    > pow. użytkowa - 45,90 m
    > inne - udział wlaściciela lokalu nr 2 we współpwłasności nieruchomości, z
    > której lokal ten został wydzielony wynosi 86 900 / 1 000 000 części.
    > Wpisano dnia 10.02.2003 r.

    Tu masz właśnie ten Twój udział w tej nieruchomości wspólnej - w takim ułamku
    (jak to kupisz) będziesz jej współwłaścicielem.

    > DZIAŁ II
    > Właściciel - dane sprzedającego
    > Sposób nabycia - na podstawie umowy ust. odr. własn. lokalu sprzedaży z
    >dnia 04.07.2002 r. Rep Nr 2488/2002 not. J. Wrona
    > Wpisano dnia 10.01.2003 r.

    Jesli tu jako własicicel figuruje ten Twój sprzedajacy to ja nie mam
    wątpliwości, że on nabył od developera ten lokal czyli musi mieć ten akt
    notariusza Wrony Repertorium A nr 2488/2002. To jest jego akt nabycia a
    jednocześnie wyodrębnienia tego lokalu z tej "duzej" księgi. Widziałeś i
    czytałeś ten akt? Było tam coś o tej hipotece na gruncie? Czy notariusz Wrona
    ma kancelarię w Gdyni? Pewnie tak. Bierz tego swojego sprzedającego i idź z
    nim tam. Jak notariusz "współpracuje" z developerem to ma cały komplet
    dokumentów i zna taką nieruchomość jak własną kieszeń (to Ci gwarantuję).

    > DZIAŁ III
    > Cięzary i ograniczenia - wolny od wpisów
    > DZIAŁ IV
    > Hipoteki - Hipoteka kaucyjna do kwoty 53772 CHF na rzecz BZ WBK
    >zabezpieczająca kredyt oprocent wg zmiennej stopy procentowej na warunkach
    >określonych w oświadczeniach banku z dn. 23.05.2002 r.
    >(to jest niby ten kreedyt wzięty na mieszkanie o którym wiem i ma być
    >spłacony moim kredytem - przyp.)
    > Wpisano na podst. wnioskuu z dn. 11.03.2003 g. 13:45 DzKW 2828/03 oraz
    > oświadczenia banku z dn. 23.05.2002 r.
    > Wpisano dnia 25.03.2003 r.
    > I to jest koniec tego protokołu !!!

    Koniec, bo więcej działów księga nie zawiera. Wynika stąd, że w Dziale III
    obciążen brak, a w IV jest tylko ta jedna hipoteka, o której wiesz.

    > Czy w świetle tych informacji mam w jakiś sposób obawiać sie kupna tego
    > mieszkania ?? w kontekście niespłaconego kredytu developera - 650000 na
    > grunt ??? Czy jeszcze cos powinienem sprawdzić ??

    Powinien sprawdzić wszystko to co Ci do tej pory napisałam: i dziś i wczoraj.

    > I jeszcze jedno (zapewne nudne, standardowe pytanie na które ze stoickim
    > spokojem i cierpliwością odpowiadasz na forum :))
    > Ile mniej więcej zapłacę za wszelkie przepiski, podatki cywilno-prawne,
    >wpisy i wypisy (pomijając koszty poniesione w banku) - wartość na Umowie
     000 PLN.

    Przy nieruchomości od 148.000,-zł zapłacisz takie oplaty (pamietaj -
    wszystko płacisz u notariusza a on w Twoim imieniu rozsyła gdzie trzeba):
    - podatek od czynności cywilnoprawnych: 2.960,-zł
    - taksa notarialna: 1.540,-zł + VAT 338,80,-zł
    - wniosek do sądu: 150,-zł + VAT 33,-zł
    - opłata sądowa za wpis do księgi wieczystej: 1.800,-zł
    - wypisy: ok. 200,-zł
    Potem (ale to już potem) jeszcze będziesz płacił za wpis do księgi hipoteki
    zabezpieczającej spłatę Twego kredytu i podatek od ustanowienia hipoteki - też
    miej to na uwadze, ale to temat nie na teraz - teraz są pilniejsze dla Ciebie
    sprawy.

    > pozdrawiam i nie ukrywam, że liczę na Twoją pomoc...

    Starałam się jak mogłam w obu tych dzisiejszych postach. Na dodatek bardzo się
    śpieszyłam licząc na to, że może jeszcze dziś to przeczytasz (w ciągu dnia
    zupełnie nie mam czasu na odwiedzanie forum) stad wybacz proszę literówki, ale
    nie mam nawet czasu, żeby to przeczytać (chcę jak najszybciej wysłać). Cały
    czas mocno wierzę, że to w miarę zrozumiałe dla Ciebie. Pozdrowionka
    cieplutkie. B.
  • Gość: Mitul IP: 213.77.19.* 26.11.03, 15:53
    Heja,
    I jeszcze jedno...
    Po obdzwonieniu kancelarii notarialnych dowiedziałem sie, ze bedę musiał
    zapłacić jakieś prawie 7 000 zlotych różnych kosztów,
    co w połączeniu z kosztami kredytu (prowizja, ubezpieczenie brakującego wkładu
    itp...) wyniesie razem 12 000, które muszę mieć w gotówce, żeby w ogóle o czyms
    rozmawiać - oprócz zadatku wpłaconego na mieszkanie !!!!!
    W takiej sytuacji chyba po prostu nie stać mnie na mieszkanie !!!
    Co za chory kraj i przepisy !!!!! Już mam szczerze dość tego własnego
    mieszkanka !!!!!!!!!!!!

    Tym pesymistycznym akcentem (myślałem, że jak przeleję swoje nerwy na ekran to
    coś to pomoże, ale niestety nie :((

    Maciek (zrezygnowany)
  • Gość: Bebiak IP: *.acn.pl 26.11.03, 22:04
    Gość portalu: Mitul napisał(a):

    > Heja,
    > I jeszcze jedno...
    > Po obdzwonieniu kancelarii notarialnych dowiedziałem sie, ze bedę musiał
    > zapłacić jakieś prawie 7 000 zlotych różnych kosztów, co w połączeniu z
    >kosztami kredytu (prowizja, ubezpieczenie brakującego wkładu
    > itp...) wyniesie razem 12 000, które muszę mieć w gotówce, żeby w ogóle o
    >czyms rozmawiać - oprócz zadatku wpłaconego na mieszkanie !!!!!
    > W takiej sytuacji chyba po prostu nie stać mnie na mieszkanie !!!
    > Co za chory kraj i przepisy !!!!! Już mam szczerze dość tego własnego
    > mieszkanka !!!!!!!!!!!!
    > Tym pesymistycznym akcentem (myślałem, że jak przeleję swoje nerwy na ekran
    >to coś to pomoże, ale niestety nie :((

    Maćku: głowa do góry, już sporo zrobiłeś a przede wszystkim wiedziałeś, że
    będziesz miał swoje mieszkanko:)) Taki kraj, takie opłaty - tego nie zmienię
    ani ja ani Ty:((
    Kiedyś było dla urzędu skarbowego 5%, a teraz jest "tylko" 2% (od dwóch lat
    zaledwie). Pocieszyłam Cię choć gram?

    > Maciek (zrezygnowany)

    Dźwignij się kolego drogi, chyba, że zupełnie Cię to przerosło:(( Przelicz raz
    jeszcze finanse i swoje możliwości co do tego kredytu. Może to
    chwilowe "zrezygnowanie"? Oczywiście nic na siłę, ale nie załamuj się tak
    szybko: kupno mieszkania to nie zawsze taka banalna i prosta rzecz jak się
    wielu wydaje, no, chyba, że się nazywasz Bill Gates, z tym, że on ma zapewne
    też problemy - może inne ale ma:)) Niech Cię to pocieszy choć odrobinę.
    Pozdrowionka raz jeszcze. B.
  • Gość: Mitul IP: 213.77.19.* 27.11.03, 14:47
    Hejka,
    Trochę mnie to pocieszyło - zawsze 2 % to nie 5 % :) Poza tym jak się
    przespałem z całością to dalej jestem chętny na to mieszkanie i jakoś wydolę z
    kosztami. (chyba :) natomiast cały czas martwi mnie stan prawny bo cała reszta
    jest naprawdę ok !!
    Czy jeszcze powinienem się czegoś obawiać !?? podczas przepisywaniu mojego
    kredytu z banku na spłatę zadłużenia sprzedającego (biorę kredyt w tym samym
    banku w którym jest obciążona hipoteka sprzedawcy) i podobno odbywa się to
    niemal automatycznie..???

    Wspomniałaś coś o jakichś dodatkowych oplatach w późniejszym terminie ... (o
    ile późniejszym i na jakiego rzędu wydatki muszę się jeszcze przygotować ??!!)

    czy jest szansa że sprzedawca będzie partycypował w części kosztów?? chyba z
    reguły jest tak, że nie bardzo...?? :((

    Pozdrawiam cieplutko
    Maciek
  • Gość: Bebiak IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 27.11.03, 21:56
    Gość portalu: Mitul napisał(a):

    > Hejka,
    > Trochę mnie to pocieszyło - zawsze 2 % to nie 5 % :) Poza tym jak się
    > przespałem z całością to dalej jestem chętny na to mieszkanie i jakoś wydolę
    >z kosztami. (chyba :) natomiast cały czas martwi mnie stan prawny bo cała
    >reszta jest naprawdę ok !!

    Cieszę się, że z kosztami Ci jakoś lepiej, natomiast ta reszta to podstawa i
    myślę tak jak napisałam tam wyżej.

    > Czy jeszcze powinienem się czegoś obawiać !??

    Np. tego, żeby przypadkiem ktoś w tym lokalu nie był zameldowany, stąd do umowy
    sprzedazy sprzedajacy powinien przedłożyć zaświadczenie z wydziału meldunkowego
    stwierdzające, że NIKT w lokalu nie jest zameldowany (nie że Kowalski sie
    wymeldował, bo może być ciotka Kowalskiego jeszcze zameldowana, ale, że NIKT
    nie jest zameldowany - na to Cię uczulam, bo o tym do tej pory nie
    rozmawialiśmy, jako że grzebiemy się w tej nieszczęsnej hiptoece trochę jak
    krety)

    >podczas przepisywaniu mojego kredytu z banku na spłatę zadłużenia
    >sprzedającego (biorę kredyt w tym samym banku w którym jest obciążona
    >hipoteka sprzedawcy) i podobno odbywa się to niemal automatycznie..???

    Jak to bank robi tego doprawdy nie wiem, ale domyślam się, że jak wpłyną
    pieniądze z Twego banku do tamtego to tamten da zgodę na wykreślenie hipoteki
    (tej małej w księdze lokalu) i za czas jakiś Twój bank zażąda ustanowienia
    nowej hipoteki zabezpieczającej spłatę tego Twojego kredytu.
    Ej Maćku, w tamtym poście napisałam Ci taka możliwość z wpłaceniem pieniędzy do
    depozytu notarisuza (pamiętasz to?). Wycofuję się z tego, bo zapomniałam, że Ty
    płacisz z kredytu. Przepraszam, zupełnie mi to umknęło. Zapomnij o tej wersji z
    tym depozytem, bo to awykonalne niestety przy kredycie:((

    > Wspomniałaś coś o jakichś dodatkowych oplatach w późniejszym terminie ... (o
    > ile późniejszym i na jakiego rzędu wydatki muszę się jeszcze przygotować ??!!)

    Te dodatkowe opłaty będą związane z wykreśleniem hipoteki, tej, która w tej
    chwili jest wpisana do księgi prowadzonej dla lokalu oraz związane z wpisem tej
    nowej hipoteki na rzecz tego banku, który udziela Ci kredytu.
    Napisz w jakiej wysokości Twój bank będzie żądał hipoteki i jakiej hipoteki
    (jednej - kaucyjnej czy zwykłej plus kaucyjnej). To będzie wynikało z umowy
    kredytowej. Policzę Ci wówczas opłaty z tą procedurą związane.
    Termin ustanowienia hipoteki zalezy od Twojego banku - nie wiem, czasem jest to
    czas do roku a czasem od razu przy umowie nabycia. Tu nie ma reguł i zależy od
    banku (ten termin dla ustanowienia hipoteki również będzie wynikał z umowy
    kredytowej).

    > czy jest szansa że sprzedawca będzie partycypował w części kosztów?? chyba z
    > reguły jest tak, że nie bardzo...?? :((

    Przepisy w ogóle nie regulują tego kto ma ponosić koszty (one regulują tylko
    kwestię odpowiedzialności za te koszty). Zwyczajowo koszty związane z umową
    sprzedaży ponosi nabywca, ale to wcale nie oznacza, że strony nie mogą umówić
    się inaczej. Gorzej niż zwyczaj już być dla Ciebie nie może stad próbuj
    negocjować ze sprzedającym. Może coś się uda (czasem sie to zdarza ale niezbyt
    często).
    Czy wszystko w mairę jasne dla Ciebie? Skup się na tamtym moim poście, bo
    omawia kwestie w tej chwili najistotniejsze, co nie znaczy, że te tutaj w ogóle
    nie są istotne. Są, ale tamte są istotniejsze i sam dobrze o tym wiesz.
    Pozdrawiam Cię serdecznie tutaj też. B.
  • Gość: Mitul IP: 213.77.19.* 03.12.03, 09:51
    To znowu ja :)

    > Te dodatkowe opłaty będą związane z wykreśleniem hipoteki, tej, która w tej
    > chwili jest wpisana do księgi prowadzonej dla lokalu oraz związane z wpisem
    tej
    >
    > nowej hipoteki na rzecz tego banku, który udziela Ci kredytu.
    > Napisz w jakiej wysokości Twój bank będzie żądał hipoteki i jakiej hipoteki
    > (jednej - kaucyjnej czy zwykłej plus kaucyjnej). To będzie wynikało z umowy
    > kredytowej. Policzę Ci wówczas opłaty z tą procedurą związane.

    > Termin ustanowienia hipoteki zalezy od Twojego banku - nie wiem, czasem jest
    to
    >
    > czas do roku a czasem od razu przy umowie nabycia. Tu nie ma reguł i zależy
    od
    > banku (ten termin dla ustanowienia hipoteki również będzie wynikał z umowy
    > kredytowej).

    Nie wiem jakiej Bank bedzie żądal hipoteki ..??? :( ale chyba nie większej niż
    szacunkowa wartość mieszkania (bo chyba większej nie można .>?) Jak się dowiem
    to oczywiście napiszę, ale jeśli możesz to wskaż mi mniej więcej rozpiętość
    tych kosztów, żebym potem przypadkiem się nie przekręcił z nerwów na nowo
    A co do terminu tochyba im szybciej tym lepiej dla mnie, bo do czasu wpisu
    musze płacić jakies tam ubezpieczenie pomostowe (czy jakoś tam:)
    Czy ma z tym cos wspólnego dyskusja na forum odnośnie interpretacji
    sformułowania "budownictwo mieszkaniowe" i zmniejszeniu opłat z tego tytułu ?
    czy dotyczy to tylko i wyłącznie rynku pierwotnego ??

    Pozdrawiam cieplutko
    Maciek
  • venus8 03.12.03, 11:14
    Witaj, Beatko!
    I znów mam do Ciebie prośbę o konsultację. Tym razem chodzi o "piwnicę" -
    komórkę lokatorską na poziomie garażu podziemnego.
    Mam umowę ze spółdzielnią na wybudowanie lokalu mieszkalnego i teraz mogę
    aneksować bądź też spisać oddzielną umowę na piwnicę.
    Dzwoniłam do Urzędu Skarbowego Warszawa-Praga Południe i dowiedziałam się, że
    nie jest to pomieszczenie obowiązkowe, tak więc odliczenie w ramach ulgi
    budowlanej za piwnicę nie przysługuje. Nie ma więc z tego powodu żadnego
    znaczenia, w jaki sposób zawrę umowę ze spółdzielnią.
    Znaczenia jednak nabiera sprawa np. przy kwestii założenia księgi wieczystej,
    hipoteki (piwnica też będzie kredytowana przez bank), kosztów bankowych (aneks
    do umowy kredytowej), podatku(?), opłaty notarialnej itp.
    Czy mogłabyś przedstawić mi sytuację, nie tylko finansową (wady, zalety), w
    obydwu przypadkach:
    1/ aneks do umowy ze spółdzielnią (co chyba oznacza, że lokal i piwnica będą
    objęte jednym aktem notarialnym, jedną KW i 1 hipoteką itp.)
    2/ oddzielna umowa na piwnicę (co chyba może spowodować kłopoty z
    kredytowaniem w banku, pomimo zapewnień, że ok., poza tym chyba 2 akty
    notarialne, 2 KW, 2 hipoteki itp.)
    Nie jestem tego wszystkiego pewna, jeśli Ty, Beatko, lub też ktoś inny mógłby
    rozwiać moje wątpliwości, będę bardzo zobowiązana.
    Pozdrawiam,
    V.
  • Gość: Bebiak IP: *.acn.pl 03.12.03, 20:32
    Cześć Venus - sto lat i zawsze miło Cię widzieć:))

    venus8 napisała:

    > Witaj, Beatko!
    > I znów mam do Ciebie prośbę o konsultację. Tym razem chodzi o "piwnicę" -
    > komórkę lokatorską na poziomie garażu podziemnego.
    > Mam umowę ze spółdzielnią na wybudowanie lokalu mieszkalnego i teraz mogę
    > aneksować bądź też spisać oddzielną umowę na piwnicę.
    > Dzwoniłam do Urzędu Skarbowego Warszawa-Praga Południe i dowiedziałam się,
    >że nie jest to pomieszczenie obowiązkowe, tak więc odliczenie w ramach ulgi
    > budowlanej za piwnicę nie przysługuje. Nie ma więc z tego powodu żadnego
    > znaczenia, w jaki sposób zawrę umowę ze spółdzielnią.
    > Znaczenia jednak nabiera sprawa np. przy kwestii założenia księgi
    >wieczystej, hipoteki (piwnica też będzie kredytowana przez bank), kosztów
    bankowych (aneks do umowy kredytowej), podatku(?), opłaty notarialnej itp.
    > Czy mogłabyś przedstawić mi sytuację, nie tylko finansową (wady, zalety), w
    > obydwu przypadkach:
    > 1/ aneks do umowy ze spółdzielnią (co chyba oznacza, że lokal i piwnica będą
    > objęte jednym aktem notarialnym, jedną KW i 1 hipoteką itp.)
    > 2/ oddzielna umowa na piwnicę (co chyba może spowodować kłopoty z
    > kredytowaniem w banku, pomimo zapewnień, że ok., poza tym chyba 2 akty
    > notarialne, 2 KW, 2 hipoteki itp.)
    > Nie jestem tego wszystkiego pewna, jeśli Ty, Beatko, lub też ktoś inny
    >mógłby rozwiać moje wątpliwości, będę bardzo zobowiązana.

    Od razu Ci mówię, że na ulgach budowlanych się nie znam i ten aspekt sprawy
    pomijam zupełnie.
    Jeśli zaś chodzi o to jak to kupić, to musisz koniecznie wypytać spółdzielnię
    o możliwości, bo wiedz, że z reguły komórki i piwnice są pomieszczeniami
    przynależnymi do lokali czyli w Twoim przypadku powinno się aneksować tamtą
    umowę. Wówczas nabywać będziesz lokal mieszkalny numer x zawierający 2 pokoje,
    kuchnię itd oraz pomieszczenie przynależne stanowiące to i tamto. Powierzchnia
    tego pomieszczenia przynależnego doliczona zostanie do powierzchni użytkowej
    lokalu i ta suma wyznaczy Twój ułamek w nieruchomości wspólnej. W takiej
    konstrukcji jest to jeden akt notarialny oczywiście, jedna księga i jedne
    opłaty (ciut wyższe, bo i wartość całego Twojego lokalu nieco wzrośnie o
    wartość tej komórki czy tam piwnicy).
    Natomiast żeby można było kupić taką komórkę czy piwnicę zupełnie w oderwaniu
    od lokalu musi właściwy urząd wydać zaświadczenie, iż jest to samodzielny
    lokal użytkowy. Dopiero wówczas można to kupić zupełnie odrębnie. Zakłada się
    wówczas osobną księgę wieczystą i taka komórka czy piwnica stanowi nową
    nieruchomość. Wysyłam Cię tu do spółdzielni (bo to najprostsza droga), żebyś
    zapytała czy są w ogóle szanse na to aby taka komórka czy piwnica stała się
    samodzielnym lokalem użytkowym i czy właściwy urząd to stwierdzi (niezmiernie
    rzadko to się zdarza, że taka komórka czy piwnica spełnia wymogi dla lokalu
    samodzielnego). Gdyby taka piwnica lub komórka mogła być tym samodzielnym
    lokalem użytkowym i stanowić w przyszłości odrębną nieruchomość to uczulam
    Cię jeszcze na sprawy kredytu. Ten zapewne został Ci udzielony na nabycie
    lokalu mieszkalnego wraz ze związanymi z nim prawami, a w takiej sytuacji
    nabywałabyś zupełnie w oderwaniu od lokalu mieszkalnego lokal użytkowy. Czy to
    nie będzie problemem dla banku?
    Venus, czy to w miarę jasne dla Ciebie? Mocno wierzę, że tak i pozdrawiam Cię
    cieplutko. B.
  • venus8 05.12.03, 13:02
    Dzięki serdeczne, to mi wystarczy. Sorki, że się wkręciłam w inny wątek :)
    Ale to mnie po prostu gryzło. W przyszłym tygodniu prawdopodobnie już będę
    podpisywać taką umowę.
    Dzięki jeszcze raz, Beatko.
    A tak na marginesie, czytałaś dodatek DOM w GW z 3.12.2003 r.? To przeczytaj
    info na dole pierwszej srony, Ty nasza kochana Ekspertko :)
  • Gość: Bebiak IP: *.acn.pl 05.12.03, 19:58
    venus8 napisała:

    > Dzięki serdeczne, to mi wystarczy.

    A proszę bardzo:))

    >Sorki, że się wkręciłam w inny wątek :)
    > Ale to mnie po prostu gryzło. W przyszłym tygodniu prawdopodobnie już będę
    > podpisywać taką umowę. Dzięki jeszcze raz, Beatko.
    > A tak na marginesie, czytałaś dodatek DOM w GW z 3.12.2003 r.? To przeczytaj
    > info na dole pierwszej srony, Ty nasza kochana Ekspertko :)

    Hm, czytałam, czytałam - zawsze strasznie się czymś takim stresuję:(( To
    straszna odpowiedzialność. Ściskam Cię Venus mocno i dziękuję za dziękuję. B.
  • Gość: Mitul IP: 213.77.19.* 05.12.03, 11:33
    Hejka wszystkim,
    Widzę, że wtrącono się do dyskusji (Venus :) i przez to Beatko umknął Tobie
    chyba moj post (powyżej) dotyczący dalszych kosztów :(( Więc dalej nie wiem
    czego mogę sie spodziewać ...???
    Dałem sygnał żeby się dowiedzieć od notariusza odnośnie tego pisma
    przywowływanego w Księdze, ale jeszcze nic nie wiem. Od razu dam znać jak się
    dowiem - może już dzisiaj - to dopiszę.
    Jutro jestem w pracy więc na pewno przeczytam odpowiedź i jak zwykle dodam
    swoje trzy grosze ...:)
    Pozdrawiam cieplutko :*) - (jak zwykle zresztą)
    Maciek
  • Gość: Bebiak IP: *.acn.pl 05.12.03, 20:17
    Cześć Maćku:)
    Koszty zwiazane z nabyciem mieszkania już znasz - podałam z poszczególnymi
    składnikami wyżej gdzieś tam.
    Teraz koszty związane z hipoteką. Od razu tu wspomnę, ze nie z Tobą związku ta
    dyskusja o budownictwie mieszkaniowym - Ty masz klasyczne nabycie lokalu
    mieszkalnego i już. Zakładam oczywiście, że kredyt zostaje Ci udzielony na
    taki właśnie cel.
    Nie napisałeś mi co prawda (bo może i nadal nie wiesz) tego o co prosiłam,
    więc ja mogę Ci tylko napisać o zasadach, a nie liczyć konkretne kwoty.
    Od ustanowienia hipoteki bedziesz musiał zapłacić opłatę sądową za wpis.
    Będzie to przy kredycie na nabycie nieruchomości 1/20 część wpisu
    stosunkowego. Nie znamy wysokości hipoteki ale załóżmy (no coś musimy
    założyć), że bank zażąda hipoteki kaucyjnej. Z reguły wygląda to tak, że
    jeśli kredyt na 60.000,-zł to hipoteka do kwoty 90.000,-zł, jeśli kredyt
    80.000,-zł to hipoteka do 120.000,-zł. Z reguły Maćku, ale to zależy od banku
    i konkretnej umowy kredytowej.
    Dla zorientowania Cię:
    przy hipotece kaucyjnej do kwoty 100.000,-zł (kaucyjną określa sie zawsze:
    do) sądowa wynosiłaby 330,-zł, do kwoty 140.000,-zł - opłata 430,-zł. Tak to
    mniej więcej rośnie.
    Podatek przy kaucyjnej to kwota stała - 19,-zł (płacisz w urzędzie
    skarbowym).
    Może się zdarzyć, że bank będzie chciał hipoteki zwykłej dla zabezpieczenia
    spłaty kredytu oraz kaucyjnej dla zabezpieczenia spłaty odsetek. Sądowa byłaby
    (już to kiedyś sprawdzałam) bardzo zbliżona do tej przy kaucyjnej, bo zwykła
    hipoteka jest z reguły w kwocie kredytu a kaucyjna - z reguły do kwoty
    stanowiącej połowę kredytu, czyli mnie więcej tak samo.
    Natomiast podatek od zwykłej to 0,1%.
    Pamiętaj jeszcze, że będzie opłata sądowa od wykreślenie tej hipoteki, która
    tam jest wpisana czyli tej. ok. 54.000 CHF. Gdyby przyjąć, że 1 CHF = 3,-zł to
    opłata za wykreślenie wynosiłaby 485,-zł (ujmij to w tych wzajemnych Waszych
    rozliczeniach).
    Maćku, czy to w miarę jasne dla Ciebie? Wierzę, że tak i pozdrawiam Cię
    serdecznie (jak coś nie tak to wiesz gdzie mnie szukać????). B.
  • Gość: kropka IP: *.elblag.dialog.net.pl 03.12.03, 15:51
    wypraszam sobie ;) oświadczam, że nikt we mnie nie jest...jestem tylko
    ja ...kropka :)
  • Gość: Bebiak IP: *.acn.pl 03.12.03, 20:35
    Gość portalu: kropka napisał(a):

    > wypraszam sobie ;) oświadczam, że nikt we mnie nie jest...jestem tylko
    > ja ...kropka :)

    Cześć:)) A ja Cię uprzedzam, że też czasami jestem w KROPCE i nic już tego nie
    zmieni (nawet Twój alarmujący post!). Zupełnie pewnie nie wiesz, ile ludzików
    masz w sobie:) a ja myślę, że wielu. Ściskam Cię straszliwie mocno. B.
  • Gość: kropka IP: *.elblag.dialog.net.pl 04.12.03, 16:05
    Nie strasz mnie !!! ;) tymi ludzikami wieloma siedzącymi we mnie...toż to
    rozwielenie jaźni...jedna jaźń chce założyć spódnicę do pracy, druga spodnie
    trzecia idzie w adidasach a czwarta w sandałach i weź tu się rano ubierz
    naprzykład...albo jedź w tym stroju autobusem, toż to już kanar do mnie nie
    podchodzi biletów sprawdzać, bo kto wie moze któraś jaźń boks trenuje albo inne
    dżudżitsu ;)
    Też pozdrawiam Cię cieplutko :))

    kropka
  • Gość: Mitul IP: 213.77.19.* 11.12.03, 13:51
    Witam Beatko,
    Dziś mam umowione spotkanie w Banku związane z podpisaniem Umowy Kredytowej, a
    jutro na godz. 10 spotykam się u notariusza w celu sfinalizowania tej
    nieszczęsnej transakcji :))
    Już nie mam za bardzo sił, aby szperać, czy szukać po jakich kolejnych
    wnioskach, dokumentach itp. Jedyne co zamierzam jeszcze zrobić to wybrać sie
    jutro do Sądu i zajrzeć osobiście w moją KW i potwierdzić to co ustaliłem
    dotychczas. Dodatkowo zapytam się jeszcze notariusza, przy okazji wizyty, no i
    przejrzę Akt Notarialny właściciela. Później pozostaje mi tylko być dobrej
    myśli i mieć nadzieję, że sprawa nieszczęsnej hipoteki (na nieobciążonej
    Księdze :) będzie miała pozytywne zakończenie.
    Dzięki Ci wielkie za pomoc i przybliżenie tematu. Moja wiedza się zdecydowanie
    pogłębiła i nie jestem już aż tak bardzo przerażony tymi różnymi wpisami itp.
    Jeśli przy okazji jutrzejszej transakcji dowiem sie jeszcze czegoś nowego to
    dam znać od razu, a jeśli nie.... To ewentualnie zostaw jakiekolwiek namiary na
    siebie (chociaż wiem, że nie zwykłaś tego robić) to w momencie kiedy coś się
    wydarzy, a może to być na przykład za parę miesięcy poinformuję Ciebie jak to
    się wszystko skończyło.
    Ze zrozumiałych względów informacja taka na Forum po takiej długiej przerwie
    może nie dojść do Ciebie.
    Jeszcze raz gorąco i serdecznie pozdrawiam
    Maciek
  • Gość: Bebiak IP: *.acn.pl 11.12.03, 21:17
    Cześć Maćku! Wobec Twoje męskiej decyzji (nie napiszę, że pierwszej w Twoim
    życiu) mnie nie pozostaje nic innego jak napisać, że trzymam kciuki i wierzę
    głęboko, iż będzie wszystko w porządku, jak również w to, że mnie o tym
    poinformujesz. Oczywiście nie wiem co będę robić za kilka miesięcy, jednak
    myślę, że jeśli mnie nie wyrzucą albo nie będą mieli mnie dość to pewnie
    zostanę tutaj na Forum. Może będę tu przychodziła czasami a może prawie
    codziennie - również nie wiem, jednak myślę, że zaglądać tutaj będę i chyba
    nie masz powodu myśleć, że mnie tu nie znajdziesz (chyba, że zmienię zawód -
    sama wiem, że ciągnie mnie w stronę filozofii albo kultury
    śródziemnomorskiej).
    Cieszę się, że przybliżyłam Ci temat, że nie jesteś już tak bardzo przerażony,
    z tego się doprawdy cieszę i dziękuję za dziękuję. Oczekuję wieści tutaj od
    Ciebie, tych pierwszych już wkrótce - wszak developer się zobowiązał do
    wykreślenia tej hipoteki, czyż nie?
    Miło mi się z Tobą gawędziło, dzięki za wszystko i życzę Ci powodzenia (w tym
    radości z nowego mieszkanka i niezadręczania się w sposób straszny kredytem,
    tj. jego spłatą).
    Bardzo cieplutko Cię pozdrawiam. B.
  • Gość: Mitul IP: 213.77.19.* 12.12.03, 16:08
    Hejka Beatko,
    Po wielu trudach i cierpieniach odwiedzilem wczoraj Bank w ktorym spędziłem
    prawie 2 godziny, podpisujac 2 983 645 najróżniejszych dokumentów :) Do tego
    wszystkiego jestem trochę podziębiony i mój zly humor w dobitny sposób odbijał
    się na Bogu ducha winnym dyrektorze Banku. ale w końcu podpisałem wszystko co
    miałem i wyszedłem z teczką pełną różnistych dokumentów.
    A dziś o 10-tej pojawiłem się u notariusza (wcześniej byłem w Księgach, ale
    była duża kolejka, a ja zmęczony i chory więc nie chciało mi się już czekać :))
    U notariusza wszystko odbyło się sprawnie. Po moim pytaniu odnośnie ryzyka
    związanego z dużą księgą uzyskałem odpowiedź, że owszem pewne ryzyko istnieje,
    natomiast ponieważ mam wyodrębnione nieobciążone mieszkanie (za zgodą
    wierzyciela) to pomimo obciążenia na gruncie wierzyciel teoretycznie mógłby
    dochodzić swoich pieniędzy natomiast nie ma jakiejkolwiek możliwości
    praktycznej egzekucji tego długu. Nie może wystawić na licytację nieruchomości
    wspólnej bo znajdują się w niej mieszkania, które są NIEOBCIĄŻONE i do których
    mamy pełne prawo. A mieszkańcy, ponieważ to nie oni zaciągali zobowiązanie, nie
    podlegaja egzekucji - pozostaje jedynie hipoteka, która jest nieegzekwowalna.
    Wydaje mi się to rozsądnym tłumaczeniem, nie sądzisz ??
    Zaskoczyły mnie nieco niższe koszta notarialne, dzięki znajomościom
    sprzedającego. Wg wyliczeń wychodziło nieco ponad 7 tys. natomiast zapłacilem
    około 6300 co mnie bardzo ucieszyło :)
    Po tym wszystkim doniosłem część dokumentów do Banku. Teraz czekam na cesję z
    polisy na życie i na cesję z tytułu ubezpieczenia mieszkania. Jak to doniosę to
    wtedy Bank uruchomi kredyt i mój sprzsedawca dostanie kasę a ja stanę się
    formalnym dłużnikiem.
    Natomiast właścicielem mieszkania jestem od dzisiaj. Mam już klucze, kody do
    alarmu i takie tam pierdoły. Po pracy jadę sobie połazić po pustym mieszkaniu :)
    Teraz trzeba co nieco tam urządzić bo pusto, tylko kicha bo jestem na totalnym
    minusie, więc przez pierwsze miesiące będę spał na ziemi :)) Ale co tam, jakoś
    dam radę.

    Jakby co przesyłam swojego maila - mitut@wp.pl (nr GG podałem jakoś wcześniej)
    na wypadek gdybyś coś potrzebowała, a ja może byłbym w stanie Tobie pomóc, bo
    ja z kolei na to Forum pewnie za często nie będę zaglądał ;))

    Pozdrawiam jeszcze raz cieplutko
    Maciek
  • Gość: Bebiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.03, 15:06
    Cześć Maćku, witam Cię w taką paskudnie szarą i pochmurną niedzielę.
    Cieszę się ogromnie, że już PO:)) czyli, że jesteś właścicielem nowego swojego
    mieszkanka co zapewnie cieszy Cię straszliwie. Notariusz ma rację nie bardzo
    wyobrażając sobie egzekucję. Już w jednym z pierwszych postów Ci napisałam, że
    brak mi koncepcji co do możliwości przeprowadzenia takiej egzekucji, ale tylko
    w przypadku jeśli było pismo zezwalające na wydzielenie lokalu bez obciążeń
    (nadal mi zresztą takiej koncepcji brak). Cieszę się również, że trochę przy
    opłatach Ci zostało:))
    Teraz już tylko się raduj nowym nabytkiem choć sporo wydatków przed Tobą, żeby
    jakoś tam funkcjonować. Ja w pierwszym swoim mieszkaniu (też pustym) spałam na
    takim dmuchanym turystycznym materacu (pożyczonym od znajomych), a za stół
    miałam odwrócony kubeł do śmieci:)) To były piękne czasy, ale od samego
    początku bardzo tam chciałam mieszkać nie mając grosza przy duszy (rzeczy
    najniezbędniejsze w początkowym okresie typu talerze, sztućce, jakiś ręcznik
    czy pościel wypożyczyłam od mamy i nawet potem oddałam).
    I wiedz, że strasznie cieszę się Twoją radością i życzę, żeby wszystko szło Ci
    tak jak iść powinno. W każdej płaszczyźnie Twego życia. Miej się dobrze, miej
    ciekawe święta i raduj się życiem:)) Bebiak

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.