Dodaj do ulubionych

krypska 18

IP: *.dynamic.chello.pl 27.08.11, 20:47
Ktoś widział?? Albo był? Ceny maja wysokie. ale lokalizacja i budynek ladne
Edytor zaawansowany
  • Gość: pompoi IP: *.dynamic.chello.pl 28.08.11, 20:02
    nikt nie ma zdania?
  • Gość: TW IP: *.polsat.net.pl 30.08.11, 14:00
    Ja też jestem zainteresowana tą inwestycją. Ciekawi mnie, jakie ceny można z nimi ugrać, nie wiem też czy projekt jest sensowny. Trudno znaleźć jakieś informacje o deweloperze. Ktoś może pomóc?
  • yabadubi 10.07.12, 10:55
    @TW. Czy kupiłaś moźe mieszkanie na Krypskiej? Czy przez ten rok ktoś się moźe czegoś dowiedział? Prezes nazywa się Paweł Putkowski, może ktoś jest zadowolony z transakcją z tym panem?
  • yabadubi 10.07.12, 10:56
    @TW. Czy kupiłaś moźe mieszkanie na Krypskiej? Czy przez ten rok ktoś się moźe czegoś dowiedział? Prezes nazywa się Paweł Putkowski, może ktoś jest zadowolony z transakcji z tym panem?
  • radek_sziwa 30.08.11, 17:22
    Wysokie tzn. jakie?
  • Gość: zorientowany IP: *.adsl.inetia.pl 11.07.12, 10:35
    całkiem, całkiem ta krypska 20 (18 już cała sprzedana). przynajmniej ich www.
  • Gość: mmm IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.07.13, 08:10
    Omijać szerokim łukiem dewelopera SP Invest w osobie „prezesa” P!!!

    Czytałem wiele opinii o różnych warszawskich deweloperach ale to, co przeszedłem chcąc kupić mieszkanie u „prezesa ” P, to jakiś koszmar. Nie wypisuję na forach swoich opinii odnośnie ludzi, ale tego, w jaki sposób pan P. zostawił mnie i moją rodzinę na lodzie mu nie daruję.
    Opowiem w skrócie. Miałem problemy z załatwieniem kredytu, trwało to parę miesięcy, musiałem załatwiać dla banku kolejne przedziwne zaświadczenia. Zainwestowałem w to sporo czasu, ale i pieniędzy, ponieważ musiałem robić tłumaczenia przysięgłe zaświadczeń, wyjeżdżać za granicę żeby uzyskać potrzebne papiery. W końcu udało się dostać pozytywną decyzję kredytową i po zakończonym spotkaniu z „prezesem” na którym dograliśmy wszystkie szczegóły transakcji miał przygotować umowę sprzedaży mieszkania, którą miałem dostarczyć do banku. W umówionym dniu nie odbierał telefonów – zero kontaktu. I tak mnie zwodził kilka dni. W końcu zadzwoniłem z innego telefonu i od razu odebrał! Kolejny raz ustaliliśmy dzień przekazania umowy sprzedaży, sytuacja się powtórzyła. Proszę sobie wyobrazić, w jakim stresie to wszystko się dla mnie toczyło: mijał termin ważności decyzji kredytowej (ważna tylko miesiąc). Po rundzie moich telefonów „prezes” raczył do mnie oddzwonić i oświadczył spokojnym głosem, że jednak nie będzie mi sprzedawał mieszkania!!! Przyczyn nie podawał. O tak, po prostu!!! I to, co jeszcze przekracza wszystkie wyobrażenia – „prezes” bez skrupułów zaproponował kupno od niego innego mieszkania w innej inwestycji! Kasa ponad wszystko! Czułem się tak, jakby mi ktoś w twarz przywalił.
    Po kilku dniach zobaczyłem na stronie inwestycji, że moje mieszkanie już jest sprzedane! Podejrzewam, ze sprzedał temu, kto zaproponował mu 5 tysięcy więcej, bo takiego pokroju jest ten człowieczek. Ewidentnie grał na dwa albo więcej frontów.

    I jeszcze jedno: pan P. jest w zarządzie Polskiego Związku Firm Deweloperskich, a mianowicie jest prezesem warszawskiego oddziału tego związku, który deklaruje że stosuje uczciwe podejście do klientów.... Moja historia jest przykładem tego, jak się „uczciwie” traktuje ludzi, obejmując tak wysokie stanowisko w tej oto instytucji. Niewątpliwie moja historia i wiele innych nadają się na reportaż w telewizji („Uwadze”), żeby pokazać, jak cwaniacy, którzy się dorobili łatwej kasy żonglują ludźmi jak w cyrku.

    Reasumując: szczerze ostrzegam przed tym deweloperem! Przez niego straciłem mnóstwo czasu, wysiłku i nerwów, no i oczywiście pozytywną decyzję kredytową, a moje dziecko będzie nadal mieszkało w wynajętym mieszkaniu bez własnego kąta...
  • Gość: mimi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.13, 20:34
    Nie przejmuj się. Mieszkańcy Czapelskiej 18 mogą niedługo stracić "widoki" jak ktoś to kupi: www.pragapld.waw.pl/nieruchomo%C5%9B%C4%87-gruntowa-przy-ul.-kruszewskiego-10.html. W okolicy jest jeszcze parę fajnych budynków, które się budują. Zorientuj się w promieniu kilometra. Nie będę nic sugerował ani napędzał klientów, bo nikt mi za to nie płaci...
  • Gość: mimi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.13, 20:37
    link coś nie tete: www.pragapld.waw.pl/nieruchomosci-przetargi-praga-poludnie- i znajdź adres kruszewskiego 10
  • Gość: zac IP: *.centertel.pl 12.07.13, 22:57
    chromol to! im później kupisz tym mniej zapłacisz
  • Gość: Anna IP: 88.220.177.* 24.04.14, 09:58
    Potwierdzam , radzę Pana Prezesa P... z firmy SP Invest omijać szerokim łukiem z nami również umówił się na sprzedaż mieszkania, została umówiona cena, miał być podpisany akt notarialny, mieszkanie miało być dla mojej mamy. Pan P... zapewniał mamę , że mieszanie zostanie jej sprzedane. Odwlekał termin zawarcia umowy podnosząc m.in że jeszcze musi być dokonany obmiar geodezyjny lokalu ( pewnie czekał na większe pieniądze za mieszkanie od innej osoby). Po czym przestał odbierać od nas telefony, był nieuchwytny. Gdy dzwoniliśmy do jego firmy do sekretariatu zapewniano nas , iż jest przygotowywana umowa sprzedaży mieszkania na nazwisko mojej mamy a prezes właśnie nad nią pracuje. Nagle nieoczekiwanie zadzwonił pracownik firmy pana prezesa i poinformował nas, że mieszkanie które zarezerwowaliśmy zostało już sprzedane innej osobie a mojej mamie proponują inny lokal za wyższą cenę. Najprawdopodobniej Pan prezes umawiał się odnośnie tego mieszkania również z inną osobą , kłamiąc w żywe oczy mojej mamie, że mieszkanie na pewno będzie jej sprzedane. Potwierdzam poprzednią wypowiedź, że ten Pan nie ma żadnych skrupułów i pieniądz dla niego znaczy wszystko a świetnie potrafi kłamać nie tylko on ale również w tym zakresie dogłębne szkolenie przeszli jego pracownicy. Przez tego Pana straciliśmy mnóstwo czasu, energii, pieniędzy. Nadto zrezygnowaliśmy z dwóch innych propozycji kupna mieszkań, będąc zapewnianym, że lokal zostanie nam sprzedany. Radzę omijać tę firmę szerokim łukiem, traktują ludzi jak śmieci a po kontakcie z tym panem człowiek czuje się jakby dostał w twarz.
  • Gość: Hate IP: 217.153.118.* 25.04.14, 11:29
    z tym dostaniem w twarz to bez przesady
  • Gość: Hate IP: 217.153.118.* 25.04.14, 11:30
    twardym trzeba być
  • szprotta111 04.02.18, 21:41
    Rozumiem zdenerwowanie Państwa, ale w tej transakcji zawsze są dwie strony, developer budując ponosi koszty pieniądza (kredyt) raczej budują posiłkujac się kredytem, nie wiem jak ten developer, ale raczej zawsze tak to wygląda, dlatego zależy im na szybkiej sprzedaży, kupujący starających się o kredyt na mieszkanie nigdy nie ma pewności ze taki otrzyma, podkreślam nie jestem związana z ta firma w żaden sposób, ale dlaczego Państwo sądzicie, że liczy się tylko Wasz interes.Ponadto gdyby tak się zdarzyło ze po zakupie tego mieszkania chcielibyście Państwo sprzedać na rynku wtórnym własne to sądzę że każdy wybiera klienta pewnego i tego który zaproponuje wyższa kwotę, nie rozumiem tego rozżalenia i pretensji, co by się stało gdy kredyt na mieszkanie nie został przydzielony, rozumiem że strata developera nie jest ważna tylko Państwa. Taka pozycja roszczeniowa, nie rozumiem takiego podejścia

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.